e.logan
07.12.20, 11:35
Okres świąteczny do czas gdy masowo pod sklepami pojawiają się różni wolnotariusze z puszkami. Często zastępują drogę i proszą o datek a to na leczenie Laury a to Krzysia. Jestem wdzięczna Bogu że nie muszę prosić o pomoc dla bliskich . Jednak od jakiegoś czasu muszę rozsądniej gospodarzyć i czuję się okropnie gdy zastępują mi drogę a ja ich mijam. Mam określoną kwotę jaką mogę przekazać ale nie pomogę wszystkim bo nie jestem wstanie. I teraz moje pytanie jak wy reagujecie, dajecie ?mijacie? Jeśli dajecie to ile? Sądzicie że naprawdę zbierają na określona osobę?.. Od czasu choroby mam problem z asertywnością więc chcę się dowiedzieć jak jest z wami.