11.12.20, 12:40
Nie narty i nie Covid smile

Szukam miejscowości we francuskich Alpach (ewentualnie szwajcarskich) do których da się dojechać "po płaskim" to znaczy, że obok drogi nie ma przepaści (nawet jak jest słodko nazwana doliną). Droga ma być płaska od najbliższego sensownego lotniska.

Nie musi być wyciągu narciarskiego, ale infrastruktura typy knajpki owszem.

Najchętniej okolice Diois

dzięki!
Obserwuj wątek
    • aerra Re: Alpy 11.12.20, 12:42
      Znaczy chcesz w górach, ale po płaskim?
      To może jednak morze?
      • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 12:47
        chcę dojechać bez przepaści - droga może prowadzić miedzy górami - po każdej stronie góry blisko , tunele , cokolwoiek - nie przepaśc.
        • berdebul Re: Alpy 11.12.20, 15:12
          O jezu, wszystko tylko nie tunele!!!
          • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 15:26
            Lepsze niż przepaść big_grin
    • em_em71 Re: Alpy 11.12.20, 13:00
      Np Evian nad j. Genewskim, blisko lotniska w Genewie i po plaskim, w gory niedaleko. To ma byc typowo gorska miejscowosc?
      • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 13:10
        Górska pod względem powietrza. Natomiast ja już mam dość podróży na brzegiem przepaści, nawet 30 minut.
        • chatgris01 Re: Alpy 11.12.20, 13:20
          Doczytałam całość, kryteria drogi bez przepaści, Alp i górskiego powietrza spełnia Aix-les-Bains (w dodatku bardzo przyjemne oraz piękne miasto).
          • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 13:22
            Dzięki - poczytam!
            • chatgris01 Re: Alpy 11.12.20, 13:23
              O, zobaczyłaś, to już nie wstawiam pod głównym postem smile
              Aix polecam, bywam osobiście.
          • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 13:30
            "Płasko" z lotniska w Lyonie czy Genewie?
            • chatgris01 Re: Alpy 11.12.20, 13:34
              Z Lyonu.
              Z Genewy nie wiem.
              BTW, z Lyonu do Krakowa i odwrotnie lata Easyjet.
            • aqua48 Re: Alpy 11.12.20, 13:43
              chococaffe napisała:

              > "Płasko" z lotniska w Lyonie czy Genewie?

              Z Genewy też płasko o ile pamiętam smile
      • igge Re: Alpy 12.12.20, 23:12
        Francuz znajomy sto lat temu tam w okolicy mieszkał. Kiedyś gościł nas z mężem. Góry niedaleko rzeczywiście widać ale generalnie, męża zdaniem, nie jesteś wtedy w górach. Kiedyś tam byliśmy, no dawno to było ale zupełnie nie mam wrażenia, że byliśmy wtedy w Alpach😉
    • mikams75 Re: Alpy 11.12.20, 13:03
      w Szwajcaskich to mam wrazenie, ze wiele, parkingi sa na dole, dojazd do nich jest latwy a na gore wjezdzasz kolejka. Poza tym w Szwajcarii mozna sobie dojazd autem darowac, dojedziesz pociagiem plus kolejka gorska bez stresu.
    • chatgris01 Re: Alpy 11.12.20, 13:07
      Z drogą nie doradzę, ale uprzedzam, że wszystkie knajpki pozamykane, wszędzie. I nie otworzą przed 20 stycznia (a może być i później).
      • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 13:09
        Nie, nie na teraz, broń Boże - jak unikam stresu z przepaścią to tym bardziej z covidem itp
      • chatgris01 Re: Alpy 11.12.20, 13:21
        Ups, nie tu miało być.
        • chatgris01 Re: Alpy 11.12.20, 13:22
          Ani nie tu surprised
          Drzewko mi przeskakuje.
    • glanaber Re: Alpy 11.12.20, 13:15
      A nie łaska siedzieć na d..., bo straszna pandemia szaleje? A nie, wróć, to inni mają siedzieć, w szczególności cudze bachory
      • chatgris01 Re: Alpy 11.12.20, 13:17
        Kiedy ona planuje "na zaś", a nie na teraz (w sumie dobry pomysł przecież, można na spokojnie i z wyprzedzeniem).
        • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 13:26
          Raczej 2022 (ale może latem tego roku?).
      • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 13:23
        hue, hue - pomieszalo się coś koledze
        • glanaber Re: Alpy 11.12.20, 14:12
          Kolego, to ty w innych wątkach, w tym ostatnio w moim, z wyższością pana hrabiego obśmiewasz problemy zdrowotne i psychiczne, które mnóstwo osób ma w wyniku lockdownu, w szczególności problemy dzieci szkolnych i ich rodziców, bo przecież pandemia i trzeba się poświecić, a przez to sam się czujesz wyższy. No to bądźże konsekwentny i zostań w domu!
          • reinadelafiesta Re: Alpy 11.12.20, 14:27
            A z postu startowego wynika, na kiedy ona podróż planuje?
            • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 14:36
              Napisałam, że bez związku z Covidem smile
          • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 14:35
            Ja wyśmiewam??? big_grin

            Daj przykład! big_grin
            • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 14:37
              p.s. chyba, że wysmiewanie Konfederacji traktujesz jako wyśmiewanie dzieci - to ok, wyśmiewam big_grin
              • glanaber Re: Alpy 11.12.20, 14:46
                Nie wiem o co ci chodzi z konfederacją. Wyśmiewałeś tezy postawione w moim wątku o zdrowiu dzieci niszczonym przez zdalną szkołę.

                forum.gazeta.pl/forum/w,567,170924452,170924452,To_jeszcze_o_zdrowiu.html

                Podobnie wyśmiewasz wiele wpisów, w których forumki narzekają, że ciężko znoszą obostrzenia.
                • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 14:50
                  Wyśmiewam się z foliarzy którzy się boją maseczek a nie dzieci cierpiących dla depresję , kłamczuchu wink

                  Jeszcze jakis przykład? smile

                  • glanaber Re: Alpy 11.12.20, 14:58
                    To po jaką cholerę wpisałeś się w tamten wątek? Mnie, w przeciwieństwie do ciebie, problem zdrowia fizycznego i psychicznego dzieci uwięzionych przed komputerami boli, bo mam w domu taki egzemplarz. Nigdy nie pisałam nic o maseczkach, więc po jakiego grzyba do mnie o tym piszesz? Jesteś nieracjonalnie złośliwy czy pospolicie durny?
                    • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 15:04
                      Dlaczego kłamiesz? Najpierw kłamałeś, że wyśmiewam dzieci cierpiące na depresję, potem się okazuje, że kłamiesz i próbujesz zaatakowac inaczej? słabiutko
                • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 14:55
                  Czekam w dalszym ciągu na te moje wpisy wyśmiewające problemy dzieci z depresją.

                  Nie te wyśmiewające strach przed maskami i mydłem dorosłych osób, nie te polecające Ziębę zamiast szczepionki itd. I nie te wyśmiewające dorosłe osoby propagujące powyższe.
                  • glanaber Re: Alpy 11.12.20, 15:53
                    chococaffe napisał:

                    > Czekam w dalszym ciągu na te moje wpisy wyśmiewające problemy dzieci z depresją
                    > .
                    >
                    > Nie te wyśmiewające strach przed maskami i mydłem dorosłych osób, nie te polec
                    > ające Ziębę zamiast szczepionki itd. I nie te wyśmiewające dorosłe osoby propag
                    > ujące powyższe.
                    Pokaż mi, proszę, MOJE wpisy polecające Ziębę i wyrażające strach przed mydłem. JA piszę głównie w wątkach szkolnych, bo są mi najbliższe, bo mam dziecko szkolne, które cierpi bardzo z powodu bezterminowej przymusowej izolacji.
                    W tym twoim wątku wpisałam się, owszem, złośliwie, po tym jak ty usiłowałeś uskuteczniać szyderę w moim szkolno-zdrowotnym.
                    I proszę, przestań zwracać się do mnie w męskim rodzaju. Rozumiem, że ty wyznajesz jakieś zasady językowe odrzucające feminatywy, szanuję to i dla mnie możesz być panem chococaffe, nie panią, ale ja jednak wolę pozostać przy tradycyjnej formie, zgodniej z płcią biologiczną.
                    • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 16:00
                      Ok, czyli kłamałeś.
                      • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 16:07
                        I dwa pierwsze z brzegu twoje wpisy

                        A na plaży nie wolno się opalać i kąpać, tylko spacerować w szmacie na twarzy i z zachowaniem odległości

                        Bez kretyńskich reżimów sanitarnych, dystansów społecznych, szmat na twarzach i kondomów na rękach. Proste.

                        • glanaber Re: Alpy 11.12.20, 17:17
                          A Zięba i mydło gdzie?
                          • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 18:00
                            Nie napisałam, że ty, napisałam co wyśmiewam na forum - i nie są to jak twierdzisz biedne dzieci tylko dorośli - z wymienionych powodów.
                • szeera Re: Alpy 11.12.20, 15:30
                  "Podobnie wyśmiewasz wiele wpisów, w których forumki narzekają, że ciężko znoszą obostrzenia."

                  Czy chodzi Ci o wyśmiewanie forumek które piszą o "oszalałej geriatrii" czy może o wyśmiewania forumek, które gdy ich kraj transportuje chorych z oddziałów intensywnej terapii helikopterami do Niemiec domaga się otwarcia wszystkiego?

                  Nie zauważyłam, żeby autorka wątku ich wyśmiewała, mimo że wyśmianie w takim przypadku byloby i tak łagodną reakcją. Za to doskonale pamiętam wyszydzanie i obrażanie osób chcących postępować zgodnie z wytycznymi dawanymi przez instytucje zdrowia publicznego, przez osoby niemogące pogodzić się z ograniczeniami.

                  Wy nie wierzycie w wirusa, za to wierzycie w globalny spisek - tak, wszyscy już to wiemy. A teraz dajcie w spokoju rozmawiać ludziom, którzy nie stracili kontaktu z rzeczywistością.
    • nenia1 Re: Alpy 11.12.20, 13:17
      W takim razie polecam Alpy w Holandii albo w Danii wink
      A poważnie, jeździłam po Szwajcarii i jakoś nie kojarzę wielu dróg nad skrajem przepaści,
      no chyba, że gdzieś specjalnie wjeżdżasz po tego typu widoki typu na górskie kręte drogi, np. droga na Furkapass czy Grimselpass, mnie się to akurat bardzo podoba, więc może mam stępioną reakcję, niemniej widzę różnicę
      nawet między Furkapass a wjazdem na Sveti Jure w Biokowie, gdzie faktycznie nie dość, że nad przepaścią to jeszcze jest bardzo wąsko, nie kojarzę aż takich hardcorowych takich dróg w Szwajcarii.
      • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 13:23
        alpy holenderskie to moje ulubionewink !
      • em_em71 Re: Alpy 11.12.20, 13:25
        No właśnie. My zazwyczaj mieszkamy w probowce na 2000 m npm, ale tam dojeżdżają spokojnie autobusy.
      • chococaffe Re: Alpy 11.12.20, 13:27
        p.s. Mnie na całe życie wystarczy droga do Ravello
      • eliszka25 Re: Alpy 12.12.20, 03:36
        No jednak trochę tych dróg nad przepaścią w Szwajcarii jest. Nawet do naszej miejscowości jedzie się po zboczu góry. Wprawdzie nie jest to 100-metrowa skalna ściana, ale po jednej stronie drogi jest łąka w górę, a po drugiej w dół, momentami niemal pionowo. Zarówno moja siostra, jak i moj siostrzeniec z żoną, podczas pobytu u nas stanowczo odmówili samodzielnej jazdy samochodem po naszych drogach.

        Jak jedziemy na narty, to już w ogóle nad przepaścią. Jest całkiem sporo małych miejscowości, do których dojeżdża się właśnie taką drogą i na dodatek dwa samochody się na niej nie miną normalnie, tylko co jakiś czas jest zrobiona mijanka, do której czasem trzeba się cofnąć, żeby minąć się z samochodem z naprzeciwka. A co najlepsze, po tych drogach jeżdżą też autobusy, które trąbią na zakrętach, żeby było wiadomo, że taki jedzie i trzeba poczekać na mijance. Ja odmawiam siadania za kierownicę na takich drogach.

        Kiedy pierwszy raz jechaliśmy do naszego ulubionego Golzernsee, to ze strachu kurczowo trzymałam się fotela w samochodzie. Co mój mąż skomentował „nie martw się, jak spadniemy w tą przepaść, to razem z twoim fotelem” 😄.
        • chococaffe Re: Alpy 12.12.20, 11:38
          „nie martw się, jak spadniemy w tą przepaść, to razem z twoim fotelem” 😄.

          big_grin

          Skąd ja to znam big_grin
        • mikams75 Re: Alpy 12.12.20, 20:43
          ale zauwaz, ze jest duzo takich miejsc, gdzie juz z samego dolu wjezdza sie kolejka na gore omijajac wszelkie krete drogi. Miejscowosci o jakich piszesz jest duzo, ale w ch nie jest trudno znalezc miejce z droga przez tunele bez przepasci. Trzeba tylko szukac miejsca, gdzie jakas kolejka jest juz z samego dolu.
          • eliszka25 Re: Alpy 13.12.20, 16:23
            Oczywiście, do bardzo wielu miejscowości można dojechać po prostu kolejką czy nawet pociągiem. Nie trzeba jechać takimi drogami, a już w ogóle własnym samochodem. Ja tylko odpowiedziałam na wpis neni, że w ch takich dróg nad przepaścią wiele nie ma, bo z tym to jednak nie do końca się zgadzam.
            • nenia1 Re: Alpy 13.12.20, 17:14
              Ty mieszkasz w Szwajcarii wiele lat, ja byłam w sumie ponad 2 miesiące na wakacjach, tego się z przyczyn oczywistych nie da porównać, ale takie są moje odczucia. Nie twierdzę, że takich dróg nie ma wcale, bo to absurd w kraju górzystym, ale jeżdżąc samochodem po Szwajcarii, większość dróg dojazdowych z miasta do miasta czy nawet do wsi, to były zwykłe drogi, jest sieć autostrad, drogi w świetnym stanie, jest dużo tuneli, którymi da się wygodnie ominąć przełęcze, a kręte drogi gdzieś tam wysoko, wydaje mi się, że obecnie są bardziej miejscem rozrywki dla podróżnych szukających przygód czy pięknych widoków, w tym dla dużej ilości motocyklistów. Inna sprawa, że faktycznie na większość szczytów wjeżdżaliśmy kolejkami, w tym słynną zębatą na Jungfraujoch, więc wszelkie przepaści kojarzą mi się bardziej z taką formą "wjeżdżania" niż z jazdą samochodem. Do niektórych wyższych miejscowości ruch samochodowy zresztą bywał zamknięty, więc siłą rzeczy chcą coś zobaczyć musieliśmy wtedy korzystać z kolejek czy wyciągów. Samochodem byliśmy na Grimsel, Susten czy Furkapass, ale powiem szczerze, że austriackie trasy widokowe wydają mi się zdecydowanie bardziej strome. Może to też kwestia odwiedzanych miejsc, albo kwestia osobnicza, bo faktycznie przed wjazdem na Furkę czytałam w necie opisy "przepaście, że kręciło mi się w głowie", ale ja nie mam praktycznie wcale lęku wysokości, a już zwłaszcza w samochodzie, więc przyznaję, że droga kręta, przepiękna widokowo, ale zaraz "przepaście"? Do chorwackich dróg nadmorskich daleko, a co dopiero do Camino de las Yungas wink
              • eliszka25 Re: Alpy 13.12.20, 18:23
                Nie no masz rację, że drogi w Szwajcarii są dobre i jest dużo tuneli, kolejek, pociągów i wcale nad przepaścią jeździć nie trzeba. Drogi z miasta do miasta są głównie w dolinach, więc o przepaściach raczej trudno tu mówić. No i są to drogi mimo wszystko raczej szerokie. Tu się z tobą jak najbardziej zgadzam. Ja tylko dopisałam, że wąskich dróg, po których nie każdy odważy się jechać, też trochę jest. Zwłaszcza gdy jedzie się nie do miejscowości turystycznej tylko do zwykłej górskiej wioski.

                Co do Furkapass, to dla mnie to też nie jest jakaś straszna droga, bo można się na niej spokojnie minąć z samochodem czy autobusem jadącym z naprzeciwka. Takie, nawet nad przepaścią, specjalnie mnie nie przerażają. Nie lubię takich, na których normalnie mieści się tylko jeden samochód, ale są to drogi dwukierunkowe i w każdej chwil można się spodziewać, że nadjedzie coś z naprzeciwka i trzeba będzie kombinować lub cofnąć się po zakrętach do najbliższej mijanki. Ponieważ na codzień jeżdżę mini vanem nie jest to moja ulubiona operacja na drodze 😉.

                Dużo bardziej przerażały mnie drogi na południu Sardynii, bo nie dość, że kręte i wąskie, to jeszcze jakość asfaltu nieporównywalnie gorsza.
        • mus_tang1 Re: Alpy 13.12.20, 15:07
          😂 ja niestety, też się trzymam kurczowo, ale się rozglądam, więc nie jest ze mną tak źle!
          Natomiast wybierając wakacje, planując wycieczki unikam dróg z mijankami, przepaściami. Nigdy mi się nie udaje 🤣 bo naczytam się, wyznaczam cel, a mąż wybiera drogę, zazwyczaj najkrótszą i gwarantującą dobre widoki :p
          Także lęki rozumiem
          • chococaffe Re: Alpy 13.12.20, 15:16
            big_grin Tak jakby to trzymanie coś dawało! Ludzka psychika jest dziwna. Dodam, że trzymam też kurczowo torebkę - żeby mieć przy sobie najwazniejsze jak spadnę...Boże....big_grin

            Ja już nie mam na to siły, po prostu big_grin
          • eliszka25 Re: Alpy 13.12.20, 16:30
            Ja musiałam się trochę przyzwyczaić, bo inaczej nie mogłabym się ruszyć z domu. Jednak u nas droga jest na tyle szeroka, że dwa samochody, a nawet samochód i autobus się miną. Jak jedziemy gdzieś, gdzie droga jest wąziutka i centralnie nad przepaścią, to wolę nie siadać za kierownicę i oddaję ją w ręce mojego męża, który jest dużo bardziej doświadczonym kierowcą. Jak już muszę jechać jakąś wąską i krętą górską drogą, to jadę wolno, co pewnie miejscowych za bardzo nie cieszy 😉.

            Choć muszę się pochwalić, że w ostatnie wakacje przez 2 tygodnie woziłam syna na próbne praktyki właśnie taką szosą z mijankami i pod koniec odważyłam się nawet minąć z traktorem, więc postęp jest 😁.
            • chococaffe Re: Alpy 13.12.20, 16:35
              Pewnie mocno trzymałaś się kierownicy smilewink
              • eliszka25 Re: Alpy 13.12.20, 18:25
                Tak, bo z oczywistych względów fotela już trzymać się nie mogłam 😄
            • mikams75 Re: Alpy 13.12.20, 17:20
              ja jazde takimi drogami lepiej przetrzymuje w roli kierowcy, choc tez sie wloke, ale jako pasazer zaraz mam mdlosci. Przy czym mialam okazje prowadzic wiecej w roznych dzikszych rejonach po takich drogach niz Szwajcaria. W CH to chociaz kierowcy sa spokojni a asfalt zazwyczaj jest w calosci.
              • eliszka25 Re: Alpy 13.12.20, 18:31
                Ja na szczęście nie mam mdłości, więc mogę spokojnie oddać kierownice w opiekę męża. No i masz racje, w Szwajcarii to i tak jest pikuś, bo kierowcy kulturalni, poczekają, jak trzeba, to się cofną, a asfalt na takich bocznych drogach jest zwykle bardzo dobry. Na Sardynii jeszcze się jeździć nie odważyłam, ale ja mam prawo jazdy dopiero niecałe 2 lata, więc i tak jestem z siebie dumna, że na codzień daję sobie radę w takich sytuacjach. Choć czasem z sercem w gardle 😉.
                • mikams75 Re: Alpy 13.12.20, 21:01
                  wiesz, ja swoje prawko mam niby od lat ale tak naprawde to go wyciagnelam z szuflady krotko przed twoimi watkami nt. prawa jazdy. Wzielam kilka lekcji a pozniej jezdzilam po dzikich rejonach i po wertepach nad przepasciami, w ch nie mialam okazji za duzo pojezdzic. Nie to, ze bez stresu, ale szwajcaskie serpentyny sa calkiem spoko i stromosci tez sa umiakowane jak na tak wysokie gory. Ja sie zawsze bardziej niz samej drogi obawiam innych wariatow na drodze, tego, ze mi jakis swir wyskoczy zza zakretu.
                  • eliszka25 Re: Alpy 13.12.20, 21:14
                    Ja się bardzo bałam jeździć samochodem jako kierowca, bo jako pasażer nie miałam problemu. Bardzo długo trwało, zanim się przełamałam i przestałam umierać ze strachu przy prędkości 20 km/h. Dlatego uważam za sukces, że jeżdżę normalnie i daję sobie bez problemu radę na codzień.

                    Co do wariatów na drodze, to masz rację. Najmniej boję się jeździć po Szwajcarii. Kultura jazdy zupełnie inna niż np. w Polsce czy we Włoszech no i drogi zwykle bardzo dobre, nawet jeśli wąskie. Najbardziej zmęczyła mnie psychicznie i w sumie fizycznie jazda po polskiej autostradzie, kiedy musiałam odebrać męża z lotniska w Warszawie. Po przejechaniu tych 350 km byłam wypompowana niczym dziurawa dętka i gdyby mój mąż nie mógł prowadzić, to musielibyśmy poszukać noclegu, bo ja bym w życiu nie dała rady.
                    • mikams75 Re: Alpy 13.12.20, 21:53
                      swietnie Cie rozumiem, ja w pl jeszcze sie nie odwazylam prowadzic po tym co zawsze obserwuje na drogach. Natomiast na poludniu Europy nie mam problemow.
                • chococaffe Re: Alpy 13.12.20, 22:48
                  Ja mam m.in takie doświadczenia - i nie, już dziękuję

                  https://i.pinimg.com/originals/c3/d3/dd/c3d3dd1a741d8919a1de438feac4eb13.jpg
    • snakelilith Re: Alpy 11.12.20, 13:53
      Po Szwajcarii nie jeździ się samochodem, bo wszędzie gdzie jest naprawdę ładnie jest wysoko i zawsze zdarzy się jakaś serpentyna. Do Zurychu albo Genewy samolotem a potem wygodnym pociągiem dojedziesz praktycznie wszędzie. Powietrze i natura wszędzie są tam górskie.
      Bardzo polecam przejażdżkę Glacier Expressem. Lecisz do Zurychu, wsiadasz na lotnisku w szybki pociąg do Brig, a tam przesiadasz się na Glacier Express i możesz jechać w kierunku Zermatt, albo St. Moritz. Te wszystkie przełęcze, mosty i przepaście z perspektywy pociągu wyglądają zupełnie inaczej.
      Jakieś płaskie pagórki z perfyerii sobie daruj, po to nie jedzie się do Szwajcarii. To możesz od razu do o połowę tańszego Szwarcwaldu.
    • kosmos_pierzasty Re: Alpy 11.12.20, 14:06
      A ktoś zna może Briançon? Byłam tam i drogi nad przepaścią z lotniska (w Mediolanie) nie pamiętam, wydaje mi się, że spełnia kryteria, ale ręki sobie uciąć nie dam. A miasteczko ładne i jest gdzie łazić (nie byłam na nartach, choć wyciągi w okolicy też są).
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Alpy 12.12.20, 19:58
      Kamping?
    • lily_evans11 Re: Alpy 12.12.20, 23:15
      Szwajcaria kaszubska? big_grin
      • chococaffe Re: Alpy 13.12.20, 08:11
        To moja druga ulubiona, zaraz po holenderskich Alpach big_grin

        p.s. Na razie wyrywają Aix Les Bains i Evian

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka