Czego najbardziej obawiały byście się w przypadku rozwodu? Gdyby nagle mąż powiedział, że sens życia znalazł przy kimś innym. Co (poza oczywiście bólem po zdradzie) by Was przerażało? Podział majątku? Opieka nad dziećmi?
Ja najbardziej nie chciałabym się dzielić dziećmi

Teraz oczywiście nie mam nic przeciwko ich wspólnym wyjściom, zabawie itp., ale wiem, że co wieczór spotkamy się w domu. Nie chciałabym "oddawać" ich na nocowanie, święta, wakacje itd. Poza tym bałabym się różnic w wychowaniu (tzn. zasady w domu, u taty pełna swoboda itp).
Wątek czysto teoretyczny (mam nadzieję), natchnął mnie wątek o teściowej.