Dodaj do ulubionych

Moda - lata 80, 90

23.01.21, 16:36
Oglądam właśnie swoje zdjęcia jak byłam nastolatką, młoda dorosła.

Ówczesna moda to jawna tragedia - miałam lycrowe getry do kolan, bufiaste ramiona w marynarce itd. Moja matka z kolei nosiła za duży płaszcz I miała tapire na głowie.
Wstyd oglądać.

A wy czego byście teraz nie założyły?
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 17:21
      Jedyne, co zawsze bylo dla mnie too much to take to rozne fryzury z kolejnych decades - wszystkie te a la ktos tam, np. Farrah Fawcett etc. No way! Ani gdy byly modne, ani tym bardziej teraz nie dalabym sobie nic takiego zrobic bez albo duzej ilosc skonsumowanego wczesniej alcohol, albo (very!!!) substantial bribe wink Cheers.
    • kkalipso Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 17:33
      Jak oglądam zdjęcia to mówię nie było tak źle, największe ohydztwo dla mnie to były te poduchy, choć sama nie bardzo w takich chodziłam to nawet na inne panie nie mogłam patrzeć. A tak to pamiętam super szerokie bluzy Gapa, getry, Levisy z dziurami, obcisłe przed kolano czarne spodenki( jak one się nazywały?) kurtki bomberki miałam jedną Wranglera idealną i drugą biało- czarną też uwielbiałam. Na imprezy chodziło się w małych czarnych, albo mini. Nie było źle potem było gorzej oprócz dzwonów nic w zasadzie mi się nie podobało.
    • jolie Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 17:52
      Mom jeans - coś zupełnie koszmarnego dla mojej figury. Nie mam ani jednej pary i nie zamierzam mieć. Zawsze zgrabniej wyglądałam w biodrówkach typu slim. W bomberkach też wyglądam źle.
      • nuclearwinter Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 00:44
        Ja wygladam dobrze (albo tak mi się wydaje 😄). Ale nie noszę takich typowych mom jeans tylko fason, który w sieciówkach się nazywa slim mom jeans - one są dużo węższe niż klasyczne mom a jednocześnie nie tak opięte jak rurki. I ładnie podkreślają talię. Wyglądają zgrabnie wg mnie 🙂

        Biodrówki to koszmar każdej laski z okrąglejszym tyłkiem, praktycznie nie chodziłam w dżinsach, jak tylko takie były dostępne. W tym się nie dało schylić ani usiąść bez demonstrowania majtek.
        • jolie Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 08:28
          >Biodrówki to koszmar każdej laski z okrąglejszym tyłkiem

          A Shakira w teledysku "Whenever, wherever"? Ona ma latynoski tyłek. I wówczas miała z 10 kg więcej niż obecnie. Ja mam podobny typ figury, zwłaszcza w proporcjach talia (krótka) - biodra.
            • jolie Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 08:45
              Z tyłu. Bo z przodu jej wyćwiczony płaski brzuch wygląda w biodrówkach dobrze. Ale faktycznie J.Lo ma podobny typ sylwetki do Shakiry, choć pośladki o wiele większe.
          • nuclearwinter Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 09:11
            Ja właśnie też mam spory tyłek i dużą różnicę między talią i biodrami, i wszystkie biodrówki ze mnie zawsze zjeżdżały 😁 Musiałam co chwilę podciągać spodnie, koszmar. Do tego te widoczne majtki przy kucaniu - nienienie xD Nawet nie chodzi mi o to, że one źle wyglądały, tylko były cholernie niewygodne.

            Błogosławię powrót spodni z wysokim stanem, noszę i rurki, i mom, i zwykłe proste nogawki, ale wysoki stan musi być 😄
            • jolie Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 09:26
              Może diabeł tkwi w długości talii i tułowia? Ja mam i krótką talię, i krótki tułów, biodra szerokie (szersze od ud) i spodnie dobrze się trzymają (ale nie piszę o ekstremalnych biodrówkach). Wyższy stan nosiłam tylko krótko po porodach, bo brzuch nie był płaski. I pamiętam, że było mi niewygodnie i źle się w takim kroju czułam, wszystko mnie uwierało.
              • nuclearwinter Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 09:54
                A to nie wiem prawdę mówiąc jaki ja mam tułów, nawet nie wiem jak to zmierzyć. Na oko wygląda na taki przeciętny, ani jakiś krótki, ani długi, ale w sumie nie wiem 🙂

                Może uwierały, właśnie dlatego, że brzuch nie był wtedy płaski? Bo dla mnie takie spodnie są właśnie bardzo komfortowe, nic się nie wrzyna, nic nie uwiera. Ale pewnie kwestia osobistych preferencji, jak tak patrzę, to ja i spódnice lubię z wysokim stanem, lubię jakieś wiązania w pasie, sznurowania itp. Bardzo nie lubię spódnic opadających na biodra, choć tu niby nie ma ryzyka że mi spadną, ale jakieś takie nieprzyjemne to dla mnie jest.
            • 12gram Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 10:02
              na mnie biodrówki dobrze leżą, w ogóle dobrze wyglądam w takich opiętych na biodrach. mam dobrze zarysowane biodra i uda a resztę szczupłą.
              ale mam traumę po pewnej podróży autobusem gdy przed nami siedziała dośc pulchna dziewczyna w biodrówkach które jej ciągle zjeżdżały i pokazywały "kreskę" , a jak się się schylała by coś z bagażu wyjąc to pokazywała stringi które kiedyś były białe a teraz już tylko brudne. Bleh.
              • nuclearwinter Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 11:00
                No ale na tym chyba polega "urok" biodrówek? 🙂 Może przyjemniej popatrzeć na ładny tyłek w czystych majtkach, ale generalnie biodrówki = odsłonięta pupa, zgrabność czy niezgrabność nie ma tu wiele do rzeczy.

                Choć miałam kiedyś jakieś dżinsy, które z przodu były niskie a z tyłu miały wyższy stan i one faktycznie już nie dawały takiego efektu. Ale to jednak nie był standard w tych spodniach, większość była "płytka" z przodu i z tyłu.
    • alina460 Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 18:09
      Nigdy nie interesowałam się specjalnie modą. Pamiętam, że nosiłam marynarkę z poduchami. Niektóre "eleganckie" bluzki i sweterki też miały wszyte poduszki na ramionach.
      Nosiłam wtedy długie, skórzane kozaki za kolana. Na szczęście, czarne.
      Młoda wtedy byłam, szczupła i zgrabna, więc czasem występowałam w krótkich spódniczkach typu " lolitka".
      No i koniecznie sweterki z Bułgarii czy Węgier smile
    • kk345 Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 18:50
      Jakaś stylistka radziła kiedyś, żeby nigdy nie nosić niczego, co pamięta się z "poprzedniej odsłony"- czyli jeśli nosiłaś coś w młodości, to oprzyj się pokusie powracającej na to mody. Dla mnie to ma sens, bo o ile młoda dziewuszka w stylizacji na lata 80-te wygląda dobrze, to już jej matka będzie w tym wyglądać śmiesznie, jakby rozpaczliwie goniła młodość.
        • kk345 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 01:55
          >Nie wiem czy dobrze zrozumiałam: nie należy nosić żadnych powtórek modowych? Ale moda składa się z samych powtórek. Co więc należy nosić "w pewnym wieku"?

          Nie pisałam ani słowa o "pewnym wieku", ale widocznie to dla ciebie ważne, nie wnikam.
          W wieku 15 lat mogłaś wyglądać świetnie w modnych wtedy marmurkowych dżinsach i neonowym sweterku, jako pani koło 50-tki będziesz w tym wyglądać śmiesznie.
          Między garsonką, całunem a ciuszkami z czasów liceum jest ocean możliwości.
          • aandzia43 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 02:21
            Napisałaś "nigdy nie nosić niczego co się pamięta z poprzedniej odsłony". Są rodzaje ciuchów w których wyglądałam dobrze mając 15 i 50 lat. Każda z nas ma takie ubrania i takie style. Co do "pewnego wieku" - sama pisałaś o matkach i córkach. A co do całościowych stylizacji na jakąś epokę - wszyscy wiedzą, że to dobre wyłącznie na bal przebierańców lub dla wyjątkowo otrzaskanych i sprytnych ciuchowo, a do tego zgrabnych lasek. Chyba żadna zdrowa na umyśle dojrzała kobita nie założyłaby na ulicę stylizacji na lata 80, 50 czy inne. Nie trzeba rad fachowców, zdrowie psychiczne wystarczy wink
      • canaille Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 22:46
        Chciałam napisać o Martensach i znakomitym kaszmirowym płaszczu, ale to już początek 2000 więc się nie łapią.

        Nie chodzi o powtarzanie stylówek, ale wybieranie z nich tego, co warto i umiejętne łączenie z nowym, ewentualnie po drobnym przetworzeniu oryginału. Fakt, zapewne mówimy o mniejszości i raczej żelaznej klasyce.
      • nuclearwinter Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 00:52
        No tak dosłownie przeniesione to może wygląda śmiesznie, ale poszczególne elementy, czemu nie? W prawie każdej dekadzie były jakieś fajne ciuchy czy buty, które przeszły już do klasyki, szkoda nie nosić, jeśli się nam podobają.
        • kk345 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 01:58
          >No tak dosłownie przeniesione to może wygląda śmiesznie

          O tym właśnie piszę- nastolatka moze się w całości wystylizować na lata 80-te czy 90-te i będzie to urocza zabawa modą, jej matka w tym samym zestawie nie wzbudzi już tego rozczulenia.
        • 12gram Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 09:37
          moda co ileś raz wraca , taka sama ale z małymi zmianami żeby nie dało sie żywcem przenieść tego samego. I wiadomo, że styl jest napędzany przez biznes a nie jakiś "wyższy duch objawienia". I nie będzie powrotu idealnie tego samego żeby plebs nie wyciągał staroci z szafy (bo jak ty w tym wyglądasz! to niemodne) tylko kupował nowe.
          • 12gram Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 09:40
            a w każdej epoce modowej jest sporo ciuchów które sa mocno uniwersalne, nieprzesadzone "modowo" i uniwersalne. Więc jak się nie nosiło kiedyś spodni "dzwonów" na dole 3x szerszych niż w pasie tylko prosty krój dopasowany do sylwetki to i teraz można je nosić .
    • solejrolia Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 19:12
      80-te wzorzyste kreacje i dresy kreszowane, bleee
      https://ireland.apollo.olxcdn.com/v1/files/d9fuu6ozkm743-PL/image;s=644x461

      Lata 90-te Odkryty pępek! jeszcze krótsze miniówki , moda Britney Spears i Spice Girls
      ale za to na wesela, studniówki i inne imprezy obowiązkowe SATYNOWE KIECKI, no i buty w szpic https://fokus.pl/data/gfx/pictures/medium/8/8/3988_2.jpg
        • chatgris01 Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 19:23
          jolie napisała:

          > Sukienka w kwiatki - wypisz wymaluj Hiacynta Bukiet.

          Dokładnie, młode dziewczyny/kobiety raczej takich nie nosiły (sama też nie nosiłam, śmigałam w podartych dżinsach, glanach/trampkach/balerinach, gorsecie i czarnej skórzanej katanie (ew. jeszcze w dżinsowej).
          • solejrolia Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 20:11
            Śmigałaś, ale dopiero w latach 90-tych (ja również),
            a w 80-tych nikt tak się nie nosił.

            W 80-tych tego typu kiecki były bardzo popularne. Również młode dziewczyny nosiły. Miałam starszą siostrę kt.w latach 80 była nastolatką, i owszem, owszem , pasteloza na całego, kwiatki, koronki, kołnierzyki robione na szydełku przez babcię, buciki na obcasiku, tzw kaczuszka. I tapir a la Monika Borys big_grin
            • chatgris01 Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 20:21
              Nie, nosiłam się tak już w latach 1987-88-89, nawet mam zdjęcia. Dżinsy osobiście nacinałam żyletką, bo fabrycznie strzępionych/dziurawionych jeszcze nie było w sprzedaży, lumpeksów też nie było. Przecież tę modę wykreowała Madonna właśnie w latach 80 wink

              Kiecki jak na focie nie miałam, nigdy mi się nie podobały. Jak już, wolałam styl romantyczny-falbanki, krepon, batyst, haft angielski, albo kwieciste czy groszkowane kiecki z koła w stylu lat 50. I długie kwieciste spódnice (do dżinsowej katany).
              • solejrolia Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 20:33
                Matka zabiłaby, za pocięte jeansy, a Madonna, to wiesz, w teledyskach, a u nas
                w tamtych latach nie było jeszcze nic w sklepach, a wycierusy miało się jedne.
                Tak to pamiętam, i tak pamietam jak stroiła się moja siostra
                Bo ja jeszcze dzieciuch wtedy byłam, i było mi absolutnie bez różnicy, byle wygodnie, i w sumie do dziś to podstawowe kryterium wygoda, nie moda.
                ( Chociaż.... Tik-Tak oglądałam, i Fasolki, więc lubiłam jak ubrania były kolorowo zestawione. big_grin )
              • mikams75 Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 22:31
                chatgris - dokladnie tak jak piszesz mlodziez chadzala w drugie polowie lat 80tych, tez mam foty w jeansach, parkach, katanach, oversizowych swetrach, glanach itp. I kiecke w groszki tez mialam i dlugasne spodnice.
                • kochamruskieileniwe Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 08:50
                  Moj ukochany strój wówczas to były dzinsy albo moro lekko farbowane na zielono, by uniknąć kłopotów - a kłopoty bywaływink (raz, na "prowincji" milicja nas przymknęła i kierownik obozu musiał nas "watować" suspicious . Za moro właśnie....), podkoszukla i stara, ojcowska czarna skórzana kurtka motocyklówa - przedmiot azdrości...Albo kurtka dzinsowa.
                  A do tego długi warkocz, bo nie zdecydowałam się na modną fryzurę. A jak już się zdecydowałam, obciełam się na zapałkę.
                  Buty to chyba było coś a la martensy. Ale nie były to klasyczne rumuny.
                  • kochamruskieileniwe Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 08:53
                    a zimą nosiłam lekko nietypowe swetry, które sobie dziergałam na drutach. Wtedy hurtowo dziergałam, nawet w celach zarobkowych.
                    Natomiast inne ubrania szyłam bazując na wzorach Cariny (wersja Burdy dla nastolatek). Z materiałów zdobycznych, dlatego też często własnoręcznie farbowanych. Od tego czasu mam szyciowstręt, a widok maszyny powoduje wstrząs anafilaktyczny.
                    • chatgris01 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 08:59
                      kochamruskieileniwe napisała:


                      > Od tego czasu mam szyciowstręt, a widok maszyny powoduje wstrząs anafilaktyczny.


                      Siostro! big_grin
                      Od kiedy pojawiły się lumpexy, a potem zyskałam dostęp do soldów (sezonowych wyprzedaży), przestałam dotykać maszyny do szycia.
                      Na drutach też dużo robiłam, miałam całą szafkę wykonanych własnoręcznie swetrów (i podobnie, przestałam się tykać drutów).
                      • aandzia43 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 11:37
                        O jakich latach piszecie koleżanki? Też dziergałam fantazyjne wzory na swetrach i szalach i zwiewne giezła szyłam, cielaki i dziwne torby trącące demobilem nosiłam. Osiemdziesiąte pewnie. I też nie tykam igły odkąd w sprzedaży jest mnogość ciuchów zdolnych zaspokoić moją fantazję. No i zwykłą potrzebę mania na grzbiecie czegoś nieodstręczającego nosiciela wink
                  • chatgris01 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 08:55
                    To były glany w stylu militarnym kupowane w tzw. sklepach myśliwskich, albo oryginalne wojskowe/milicyjne, jeśli ktoś miał dojścia i mógł załatwić. W sklepach myśliwskich i Cepelii kupowało się też modne wtedy duże skórzane torebki w stylu wojskowego chlebaka albo torby listonoszki.
                    • wapaha Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 10:04
                      chatgris01 napisała:

                      > To były glany w stylu militarnym kupowane w tzw. sklepach myśliwskich, albo ory
                      > ginalne wojskowe/milicyjne, jeśli ktoś miał dojścia i mógł załatwić. W s
                      > klepach myśliwskich i Cepelii kupowało się też modne wtedy duże skórzane torebk
                      > i w stylu wojskowego chlebaka albo torby listonoszki.
                      >

                      Mi kuzyn wygrzebał z piwnicy wojskowe brązowe opinacze. I ja je nosiłam latem do króciutkiej jasnej sukienki. Coś jak w "Crazy" Aerosmith.
                    • kochamruskieileniwe Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 11:12
                      nie wiem, małam je (buty) z "zachodu".
                      te torby skórzane w stylu wojskowego chlebaka - to był szał wśród chłopaków . Potem, już w latach 90. były to wojskowe kostki. I obowiązkowa kurtka militarna (parka) w kolorze khaki. smile

                      W latch 80. lubiłam jeszcze buty typu cielaki smile A potem saszki. Otmęt miał jedne fajne a la saszki, z zamikiem błyskawicznym w poprzek, kóry jak się rozsuneło wyłaził kawałek podziurkowanej gładkiej skóry (same buty były zamszowe), który powodował, że cholewka stawała się ciut wyższa.
                      • chatgris01 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 13:56
                        W Cepelii bywały (również mniejsze torebki w formie podkówki, albo małej listonoszki), w sklepach myśliwskich można było trafić częściej, z surowej skóry cielęcej albo świńskiej. Miały nawet rządek uchwytów (?) na naboje.
      • solejrolia Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 19:18
        To co powyżej- tego bym nie założyła!

        Ale że moda wraca, to absolutnie i bezwarunkowo wróciłam na przykład do:
        katan jeansowych, koszul kraciastych typu grunge, noszę ogrodniczki jeansowe, ciężkie buty/glany/platformy to wszystko jest super. Sukienki łączki (jak w Beverly Hills 90210),
        o, albo za duże podkoszulki- dziś się mówi oversize wink
        • nuclearwinter Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 00:56
          Tak, satynowe bolerka, w ogóle satynowe sukienki, często z jakimiś niby-gorsetami, najczęściej burgundowe, zielone albo granatowe. Do tego buty z czubem i błyszczące rajstopy z lycry 😁
    • snakelilith Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 21:21
      Białych butów!!!!! Nosiłam takie w latach 80-tych. I nie, nie mam na myśli sportowych adidasów, ale baleriny i czółenka na niskim obcasiku. Błe........ W tym czasie byłam fanką Madonny, bo wszyscy mi mówili, że jestem do niej podobna, naśladowałam więc jej styl, szczególnie z "Desperately Seeking Susan" szyjąc sobie te ciuchy z farbowanych na czarno prześcieradeł i starych koronkowych bluzek wyciągniętych z jakich worków u babci. Miałam też kilogramy plastikowych pereł. big_grin Dziś w życiu się tam nie ubiorę...
    • tryggia Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 21:22
      Lata 90 przechodziłam w czerni. Tylko obserwowalam kolejne krzyki mody.
      Buty z czubem, mieniące się bordowo-zielono suknie, dresy szelesty, seledynowe marynary i różowy krawat (u panów), czerwone żakieciki z czarnymi guzikami.
      W latach 80 najbardziej wieśniackie były fryzury.
      • damartyn Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 21:39
        Wczesne lata osiemdziesiąte. Lata studiów doktoratu, zamążpójścia. Jak patrzę na zdjęcia to ogarnia mnie sama radość i niewiara , że rzeczywiście była taka moda??? Była!. Jednocześnie były to lata bardzo szczęśliwe. To se ne vrati! W przypadku mody może i dobrze?😉
      • snakelilith Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 21:40
        tryggia napisała:

        >
        > W latach 80 najbardziej wieśniackie były fryzury.

        Ojej, każda laska miała albo trwałą na mokrą Włoszkę, albo jakąś inną miotłę. big_grin Ja kiedyś poszłam z mamą do polecanego przez wszystkie znajome fryzjera i dałam sobie zrobić jego wizję mojej głowy. Wyszłam z czymś takim: big_grin


        • chatgris01 Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 21:48
          Ja przez większość lat 80 miałam albo carré, albo długie włosy za ramiona wink
          Raz (na początku dekady) jeżyka (nawet twarzowego), a najbardziej wieśniacką to miałam przez parę lat grzywkę (gdyż w zasłaniającej czoło grzywce mi wybitnie nie do twarzy).
          Trwałych, mioteł, pudli i truskawek udało mi się szczęśliwie uniknąć.
          • snakelilith Re: Moda - lata 80, 90 23.01.21, 22:03
            Ja skutecznie broniłam się przed trwałą i zwykle nosiłam takie wymuskane, wyciągnięte na okrągłej szczotce boby, z jednego strony zaczesane za ucho, z drugiej z długą grzywą zasłaniającą oko. big_grin Tylko raz właśnie dałam sobie zrobić coś "lżejszego" i wyglądałam jak własna ciotka. big_grin
            • kochamruskieileniwe Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 08:58
              Włosów nie dałam tknąć. Bardzo długo nosiłam warkocz (gruby miałam....) do tyłka. A potem miała go dość i spontanicznie, przechodząć koło fryzjera, obcięłam się na zapałkę. Fryzjerka najpierw nie chciała mi obcinać...
              Dziś żałuję, że nie było wówczas fudnacji zbierającej włosy....
              • aandzia43 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 11:49
                O bogowie, jakbym miała włosy gęste to bym je nosiła rozpuszczone lub gruby warkocz do końca życia nie przejmując się żadną modą po drodze. No, w wieku dojrzałym przerobiłabym na schludniejszy kok lub fryzurę do ramion czy coś tam. Same w sobie byłyby ozdobą. Ponieważ włosy mam średnie to przez całe życie moje działania okołogłowowe były wyłącznie upierdliwą próbą pogodzenia "ładnie i twarzowo" z "nie całkiem poza modą". Szlag mnie trafiał i z zazdrością patrzyłam na te z pięknymi włosami co nic poza nałożeniem odżywki po myciu robić nie musiały a fryzjera widziały raz na rok albo wcale. Takie tam wynurzenia niespełnionej Roszpunki wink
                • chatgris01 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 12:10
                  Ja mam gęste, ale co z tego, jak cienkie. Długości za łopatki mogłam się dohodować dopiero w latach 90, kiedy w powszechnej sprzedaży pojawiły się odżywki, w latach 80 mogłam mieć najwyżej za ramiona, potem końce się rozdwajały i łamały (a trików z olejowaniem wtedy nie znałam).
                  • aandzia43 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 12:23
                    Tak zasadniczo też mam ich dużo, ale są cienkie (tak powiadają fryzjerzy więc się nie kłócę). Nie wnikając w szczegóły: są nie do przyjęcia saute (szara babina z przylizanymi włoskami) za to dzięki swej odporności na różne zabiegi stanowią niezłą bazę wypadową do czegoś więcej niż szara babina z przylizanymi włoskami wink Nie powinnam narzekać, przynajmniej mam tę bazę.
                    • jolie Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 13:01
                      >dzięki swej odporności na różne zabiegi stanowią niezłą bazę wypadową do czegoś więcej niż szara babina z przylizanymi włoskami

                      Odporność włosów to dużo. I pewnie nie ma się poczucia straty, gdy obserwuje się proces destrukcji. Ja nie mogę przeboleć tego, że straciłam swój kolor, nigdy nie zaakceptuję siwizny i nie chcę być blondynką.
                      • aandzia43 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 13:17
                        > Odporność włosów to dużo. I pewnie nie ma się poczucia straty, gdy obserwuje si
                        > ę proces destrukcji. Ja nie mogę przeboleć tego, że straciłam swój kolor, nigdy
                        > nie zaakceptuję siwizny i nie chcę być blondynką.

                        Zgadza się, odporność na eksperymenty to jedyny ale jakże cenny dar od Matki Natury dla owłosionej skóry mojej głowy smile Włosy mam jak wańka-wstańka, trudno je dobić. Poza tym noszę je raczej krótkie, więc nawet jak się ciut zniszczą to proces odrastania nie trwa długo. Do tego jeszcze rosną szybciej niż średniemu człowiekowi, co zasadniczo jest zaletą, ale i wadą - trzeba częściej farbować odrosty.
                        • jolie Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 13:43
                          >Do tego jeszcze rosną szybciej niż średniemu człowiekowi, co zasadniczo jest zaletą, ale i wadą - trzeba częściej farbować odrosty.

                          Dla mnie to tylko wada, też rosną mi błyskawicznie (co ciekawe, paznokcie wręcz przeciwnie), przy ciemnych i siwiejących już po 10 dniach widać odrost.
                    • kochamruskieileniwe Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 15:28
                      Miałam (sic!) bardzo dużo, ale dosyć cienkich. Zawsze slyszałam od fryzjerów - ale ma pani dużo włosów. Dodatkowo, rosły jak szalone i dlatego wokół twarzy zawsze soś wystawało. (ale się kręciło). To po mamie odziedziczyłam takie włosy smile
                      Niestety, to przeszłość... obecnie mam ich dużo mniej.
                • snakelilith Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 13:02
                  aandzia43 napisała:

                  > O bogowie, jakbym miała włosy gęste to bym je nosiła rozpuszczone lub gruby war
                  > kocz do końca życia nie przejmując się żadną modą po drodze.

                  Tylko ci się tak wydaje. Mam z natury gęste i mało kłopotliwe włosy, ale większość życia noszę długości pomiędzy uchem a obojczykiem. Raczej krócej niż dłużej. Z małymi wyjątkami do wypróbowania włosów długich. Długie włosy są totalnie niepraktyczne, rozpuszczone przeszkadzają, a warkocze są strasznie pensjonarskie i włosów przy tym i tak specjalnie nie widać. A od związanych w wysoki kucyk boli po kilku godzinach głowa. I akurat gęste włosy padają pod ciężarem i tracą dużo z urody, nie raz ścinałam je właśnie dlatego, bo krótsze lepiej się układały i miały więcej objętości.
                  • aandzia43 Re: Moda - lata 80, 90 24.01.21, 13:28
                    Masz dużo racji, nie zawsze włosy rozpuszczone czy w kucyk czy warkocz ujęte stanowią same w sobie ozdobę dla młodej kobiety (bo dla starej to wiadomo że nie) - dużo zależy od rodzaju włosów, twarzy, kształtu czaszki i ogólnego stylu. Miałam koleżanki które tak traktując swoje włosy nijak urody sobie nie dodawały i nie wykorzystywały ich potencjału, ale miałam i takie co tylko odpowiednio je cieniując raz na jakiś czas, myjąc i pielęgnując odżywkami dodawały sobie kilka punków do wizerunku. Najpierw wchodziły włosy, potem one smile
                    Najgrubszy warkocz do połowy tyłka jaki na żywo widziałam miała moja koleżanka z liceum - co z tego jeśli był ciasno zapleciony, na głowie przylizane i za uszy. Gdyby go ścięła do połowy pleców, poluzowała na czaszce, okoliła twarz włosem twarz i luźno puściła np. bokiem zyskałaby wielką ozdobę.