Aktor, rola, rasizm?

12.02.21, 14:55
Zostaje ogłoszona aktorka, która ma zagrać żonę Henryka VIII w filmie HBO. Jest ciemnoskóra. Gdy pojawiają się głosy, że chyba nie bardzo coś z takim doborem, są tacy, którzy krzyczą: rasizm. Z drugiej strony nie bardzo wyobrażam sobie, aby np. rolę Lutera Kinga grał biały aktor czy np.film o czasach niewolnictwa w USA. Znakomity czarnoskóry aktor wygrywa casting na rolę właściciela niewolników, a biali aktorzy wcielają się w rolę owych niewolników. Może być? Widz coś z tego zrozumie? Albo film o Mandeli? Ma sens taki ahistoryzm? Jak widzą to emamy?

    • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 14:58
      W przypadku postaci fikcyjnych i problemów uniwersalnych- tak. W przypadku postaci historycznych-nie.
      • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:00
        Idąc tym tropem Julię mógłby zagrać czarnoskóry aktor w średnim wieku 😂
        • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:02
          Romea i Julię mogłaby zagrać para o różnym kolorze skóry i mialoby to sens.
          • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:08
            daniela34 napisała:

            > Romea i Julię mogłaby zagrać para o różnym kolorze skóry i mialoby to sens.

            Takich productions widzialam kilka w roznych "zestawach" - quite popular option wybierana przez roznych directors smile Cheers.
            • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:12
              No oczywiście, przecież nie jestem tutaj odkrywcza ani innowacyjna. To się nasuwa dość automatycznie smile
        • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:04
          Przypominam też, że Julię początkowo z całą pewnością grał mężczyznasmile
          • saszanasza Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:12
            daniela34 napisała:

            > Przypominam też, że Julię początkowo z całą pewnością grał mężczyznasmile


            dokładnie tak!😅
            • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:13
              No popatrz się- nie zaszkodziło 😃😃😃
              • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:20
                GRAŁ. Julia byla kobieta. Tyle ze chlopa przebrali. Zeby byla analogia, musieliby ta aktorke ucharakteryzowac na bialo. To, zdaje sie, juz pod rasizm podpada. Ale zeby bylo poprawnie i nierasistowsko rownoszesnie, tak by musieli zrobic.
                • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:24
                  No ale Sophia też o graniu napisała to do tego się odniosłam
                  Jednocześnie nie widzę problemu, żeby powstała sztuka oparta na szekspirowskim dramacie i opowiadająca o miłości homoseksualnej
                  • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:42
                    Gdyby to byla sztuka o Romku i Julku, mnie by tez nie przeszkadzalo. Byle by nie udawano, ze Szekspir pisal o dwoch facetach.

                    Ja zrozumialam, ze Sofii chodzilo o to, ze czarny facet w srednim wieku w filmie bylby Julia bez charakteryzacji. Nie Julkiem. Dla mnie to nie to samo, co przemalowanie tego faceta i zalozenie mu peruki (BTW, nie wszysloby, mim zdaniem, plus chyba do czegos takiego mozna sie prawnie przyczepic, bo to druga strona malowania sie na czarno przez bialych). Bo jak przemalujesz i zalozysz peruke, to bedzie po prostu bardzo zla adaptacja z kompletnie niedobranym aktorem. A jak jest to, co to z ta czarna zona krola, to jest po prosytu przeklamanie. I nie wiem, czy nie powinno sie tego jednak zaskarzyc jako rasizm wzgledem bialych aktorek. Bo w analogicznej sytuacji - czyli bialy wziety do roli czarnoskorej historycznej postaci, takie pozwy by byly.
                    • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:51
                      *zeby bylo weselej - rozmowca byl bialy.
                      • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:52
                        * zle sie podpielo, mialo byc do bi.
                    • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:06
                      Tylko że de facto Shekspir nic nie wspomniał o kolorze skóry. Poza tym autor pisał o miłości a nie o płci.
                      • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:07
                        Szekspir pisał o takich a nie innych realiach
                        • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:10
                          sofia_87 napisał(a):

                          > Szekspir pisał o takich a nie innych realiach

                          O jakich? Sadzisz że średniowieczna Dania wyglądała tak, jak opisano w Hamlecie?
                          Realia u Szekspira to akurat w niektórych sztukach byly bardzo, bardzo umowne
                          • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:36
                            Nie, ale nie mam wątpliwości, że duńscy arystokraci byli biali
                            • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:38
                              Jacy duńscy, ci co mieli na imię Klaudiusz, Poloniusz i Horacy?
                              Ci to mogli być nawet zieloni w różowy rzucik.
                              • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:40
                                O tym właśnie piszemy, uniwersum Hamleta, Makbeta, Romea i Julii to jest mniej więcej jak "rzecz dzieje się w Polsce czyli nigdzie". Ten świat nie istniał
                                • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:44
                                  Skoro tak to nic nie stoi na przeszkodzie żeby Hamleta zagrała Whoopie Goldberg. 😁
                                  • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:49
                                    No. Mnie nie szkodzi. Bo problemem w Hamlecie nie jest płeć następcy tronu ani jego narodowość
                                    • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:51

                                      > jego narodowość

                                      Jak wiadomo, co drugi chłopiec w Danii nosił imię Hamlet smile
                                    • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:52
                                      daniela34 napisała:

                                      > problemem w Hamlecie nie jest płeć następcy tronu ani jego narodowość

                                      Bravo! Finally, finally dochodzimy do sedna smile Merci beaucoup! Cheers.
                                      • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:01

                                        >
                                        > Bravo! Finally, finally dochodzimy do sedna

                                        Dochodzimy do sedna Hamleta, do sedna Anny Boleyn nie dochodzimy, ponieważ nie sądzę, aby serial HBO niósł tu jakieś uniwersalne przesłanie
                                        Popatrz, ze jakoś Czarnobyla (genialny serial też HBO) nie zaludniali czarnoskórzy mieszkańcy
                                        • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:46
                                          Niemniej serial, chocby i genialny na HBO czy innej platform, wciaz pozostaje FIKCJA. Moze byc oparty na faktach, moze sie do nich odnosic, moze z nich czerpac i tworcy maga sie bardzo starac (badz nie!) by oddac jakies tam reality sprzed 1000, 300 czy 30 lat ale wciaz jest to FIKCJA! Dialogi, reakcje, story line etc. powstaja w glowach tworcow i przez owych sa przenoszone czy to na scene, czy na hard drive in camera, czy na plotno, w kamien, w nuty ... Chyba wszyscy sa swiadomi, ze rozmowy pomiedzy Henry VIII i jego kolejnymi zonami sa wylacznie kreacja kolejnych playwriters czy screen writers, podobnie z zachowaniami, gestami tychze. Wspomniano o brudzie, wszach, nalezy dodac brak zebow i inne "details", ktore we wspolczesnych productions sa pomijane etc. etc. etc. Historie z przeszlosci opowiadane sa dla rozrywki badz jako metafora (mniej lub bardziej udana za kazdym razem) tego, co przezywamy dzis. I tak to sie kreci. Jakkolwiek by nie patrzec na Jesus Christ, Anne Boleyn czy obsluge reaktora z Charnobyl dla nas sa juz teraz wylacznie preteksty do opowiadania jakichs stories, wielokrotnie luzno badz wcale nie zwiazanych z tamtym, juz kompletnie niesprawdzalnym!!!, reality. The same level as "Hamlet", eh ... Life.
                                          • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:52
                                            No to dlaczego jednak w żadnej z głównych ról w Czarnobylu (i chyba w ogóle w żadnej) nie pojawił się czarnoskóry aktor. Przecież tam też wiele wątków to fikcja (dialogi na przykład). Ale jednak to była opowiesc o realnych ludziach w konkretnej rzeczywistości. I nie, nie było tam czarnoskórych. I Anna Boleyn nie była czarnoskóra. Wiec zgadzając się, że zawsze taka opowiesc będzie częściowo fikcją nie dorabiajmy tej fikcji jeszcze więcej. Bo jak nie to faktycznie za chwilę Hitler będzie czarnoskóry.
                                            Albo nazwijmy ten serial serialem kostiumowym i niech opisuje fikcyjne postaci w fikcyjnym świecie (jak Bridgertonowie, których nie lubię, ale w których rozumiem koncepcję i się nie czepiam)
                                            • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:23
                                              Who knows? Mozesz pewnie napisac do tworcow serii, maybe they know wink
                                              Ja bym zadala inne pytanie: czy naprawde (???) nie bylo w Chernobyl pracownikow z azjatyckich republik sowieckich? Hard to believe ... Jesli wiec seria ma byc as real as possible, moze takich wlasnie actors tam zabraklo ... hmmm. I pytanie by bylo dlaczego? Cheers.
                                              PS. Pisalam w innym watku, tu powtorze, dzieki BBC dowiedzialam sie nie tak dawno temu, ze walczyl w Powstaniu Warszawskim niejaki August Browne nigeryjskiego pochodzenia - Black as black can be. A widzialas jakakolwiek polska produkcje z czarnym powstancem warszawskim? Ot tak, pod rozwage ... Serwus.
                                              • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:34
                                                Ale mnie nie chodzi o to, żeby w serialach historycznych nie pojawiali się czarnoskórzy. O uczestniku Powstania wiedziałam BTW. Aliści Anna Boleyn czarnoskóra nie była ani operatorzy z Czarnobyla, strażacy itd. Tu mamy zdjęcia. Mamy też zdjęcia klasowe dzieci.z Czarnobyla-nie dostrzegam azjatyckich rysów na pierwszy rzut oka.
                                              • irma223 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 05:56
                                                bi_scotti napisała:

                                                > PS. Pisalam w innym watku, tu powtorze, dzieki BBC dowiedzialam sie nie tak daw
                                                > no temu, ze walczyl w Powstaniu Warszawskim niejaki August Browne nigeryjskiego
                                                > pochodzenia - Black as black can be. A widzialas jakakolwiek polska produkcje
                                                > z czarnym powstancem warszawskim?

                                                Otym, że jednym z uczestników Powstania Warszawskiego był Murzyn, wiadomo od dawna, chyba nawet "od zawsze".

                                                W filmie "Cafe pod Minogą" z 1959 r. z Dymszą, który już zakończył swój karny zakaz grania, jednym z ukrywających się w tytułowej Cafe pod Minogą, był owszem, Murzyn Jumbo, grany orzez Mokpokpo Dravi'ego, który akurat w trakcie kręcenia filmu, studiował w Warszawie.
                                        • abecadlowa1 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 13:35
                                          daniela34 napisała:

                                          > Dochodzimy do sedna Hamleta, do sedna Anny Boleyn nie dochodzimy, ponieważ nie
                                          > sądzę, aby serial HBO niósł tu jakieś uniwersalne przesłanie

                                          Wydaje mi się, że historia Anny Boleyn jest bardzo nośna dla tematyki nierówności płci i patriarchatu. W tym sensie widziałabym tu uniwersalny motyw. Dodatkowo, w przeciwieństwie do Czarnobyla, jest to historia na tyle stara, że łatwo poddaje się twórczym przekształceniom.
                                          • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 13:41
                                            Nierówność płci i patriarchat może spokojnie przedstawić zgodnie z realiami historycznymi albo po prostu w serialu umieszczonym w czasach współczesnych
                                            • abecadlowa1 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 13:53
                                              sofia_87 napisał(a):

                                              > Nierówność płci i patriarchat może spokojnie przedstawić zgodnie z realiami his
                                              > torycznymi albo po prostu w serialu umieszczonym w czasach współczesnych

                                              Można, ale nie trzeba. Scenarzystka i reżyserka realizują film według swojego pomysłu, bo mogą.
                                              • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 13:58
                                                To prawda, a potencjalni widzowie mogą nie chcieć tej szmiry oglądać.
                                                Mam wciąż nadzieję na tego czarnoskórego Hitlera i jego białych ofiar mordowanych hurtowo w obozach. Przecież też można ☺
                                                Czytanie belkotu na ten temat pożytecznych idiotek z tego forum byłoby przesmieszne 😂
                                          • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 13:56
                                            abecadlowa1 napisała:

                                            > daniela34 napisała:
                                            >
                                            >
                                            > Wydaje mi się, że historia Anny Boleyn jest bardzo nośna dla tematyki nierównoś
                                            > ci płci i patriarchatu.

                                            Niewątpliwie. Te wspolczesne interpretcje nie są zresztą juz żadnym odkryciem, skoro nawet Philippa Gregory w swoich książkach tak to przedstawia (a to literatura z pogranicza powieści historycznej i romansu) z tym, że motyw jest uniwersalny, ale postać nadal historyczna.

                                            Dodatkow
                                            > o, w przeciwieństwie do Czarnobyla, jest to historia na tyle stara, że łatwo po
                                            > ddaje się twórczym przekształceniom.

                                            Ale jak postac nazwiemy Anna Boleyn i osadzimy w konkretnej epoce, to zaangażowanie do roli czarnoskorej aktorki to jak dla mnie nieco zbyt twórcze przekształcenie. Jak coś było dawno temu, to wszystko jedno jak o tym opowiemy? Nie bardzo mi to odpowiada. Zbyt ahistoryczne.
                                            W dodatku wcale nie od rzeczy jest argument fałszowania przekazu zwlaszcza dla młodszych widzów. I niestety nie jest prawdą, że "przecież wszyscy wiedzą"- nieprawda, nie wiedzą, z czym się się wielokrotnie spotkałam. Jednocześnie czesc z tych seriali jest bardzo popularna wśród tej widowni (nie wiem oczywiście jak ten) i potem mamy widzów przekonanych, że czarnoskórzy byli we wszystkich epokach równoprawnymi obywatelami (więc o co w zasadzie chodzi z tym rasizmem i dyskryminacją) a renesansowe francuskie damy na bal przychodziły półnago (autentyk z serialu, który widziałam)
                                            • abecadlowa1 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 14:12
                                              daniela34 napisała:

                                              > W dodatku wcale nie od rzeczy jest argument fałszowania przekazu zwlaszcza dla
                                              > młodszych widzów. I niestety nie jest prawdą, że "przecież wszyscy wiedzą"- nie
                                              > prawda, nie wiedzą, z czym się się wielokrotnie spotkałam. Jednocześnie czesc z
                                              > tych seriali jest bardzo popularna wśród tej widowni (nie wiem oczywiście jak
                                              > ten) i potem mamy widzów przekonanych, że czarnoskórzy byli we wszystkich epoka
                                              > ch równoprawnymi obywatelami (więc o co w zasadzie chodzi z tym rasizmem i dysk
                                              > ryminacją) a renesansowe francuskie damy na bal przychodziły półnago (autentyk
                                              > z serialu, który widziałam)

                                              I tu wychodzi Twoja misja edukacyjna, która jest widoczna też w innych wątkach na forum, w których z podziwu godną cierpliwością tłumaczysz forumkom zagadnienia prawne. Rozumiem Twoją dbałość o prawdę i edukację społeczeństwa. Ale nie może być tak, żeby te funkcje ograniczały twórców filmowych. Twórczość artystyczna powinna być, w granicach prawa, swobodna.
                                              • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 14:19
                                                abecadlowa1 napisała:

                                                Twórczość artystyczn
                                                > a powinna być, w granicach prawa, swobodna.

                                                A sądzisz, że ja postuluję w tej kwestii jakieś zakazy/nakazy? Powinna być i jest swobodna. Autorka wątku zapytała wyłącznie o nasze opinie na ten temat, bo nawet zbiorowo ematka jako grupa nie ma tu żadnej mocy sprawczej, a co dopiero jakaś daniela. Wyraziłam swoje zdanie- nie podoba mi się to, mało tego uważam za szkodliwe. Opinia ta nie ma żadnej mocy prawnej i wpływu na twórców.
                                                • abecadlowa1 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 14:56
                                                  daniela34 napisała:

                                                  > abecadlowa1 napisała:

                                                  > A sądzisz, że ja postuluję w tej kwestii jakieś zakazy/nakazy?

                                                  No co Ty, przecież Cię o nic takiego nie posądzam.

                                                  > Wyraziłam swoje zdanie- nie podoba mi się to, mało tego uważam za szkodliwe.

                                                  Tak naprawdę to nikt jeszcze nie wie jak ten film będzie wyglądał. I chyba z góry nie da się ocenić czy będzie zły lub szkodliwy.
                                                  • kocynder Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 15:00
                                                    Szkodliwy będzie o tyle, że masa głupków na serialach wychowanych nie zatrybi, że czarnoskóra aktorka. Ma z Anną niewiele wspólnego. Że takie niedouczki później będą z całym przekonaniem upierać się iż monarchia brytyjska od lat jest liberalna i dopuszcza multikulti...
                                                  • dramatika Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 16:17
                                                    kocynder napisała:

                                                    > niedouczki późni
                                                    > ej będą z całym przekonaniem upierać się iż monarchia brytyjska od lat jest lib
                                                    > eralna i dopuszcza multikulti...

                                                    Nie, będą przekonani, że czarna królowa brytyjska pozwalała na handel niewolnikami z Afryki i że w zasadzie to czarnoskórzy czarnoskórym zgotowali ten los tongue_out
                                                  • huang_he Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 16:22
                                                    Tak jak nasze dzieci będą przekonane, że Bury i Ogień to najwięksi bohaterowie narodowi. "Ale to zupełnie co innego"
                                                  • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 10:06
                                                    Ni rzeczywiście dramat. Obejrzyj sobie matura to bzdura jakikolwiek odcinek o historii, albo jakikolwiek o czymkolwiek. W Polsce i na swiecie jest tylu głąbów mimo powszechnej darmowej edukacji, ze ahistoryczny serial nikomu juz bardziej nie zaszkodzi.
                                                  • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 15:06
                                                    abecadlowa1
                                                    >
                                                    > No co Ty, przecież Cię o nic takiego nie posądzam.

                                                    No właśnie nie posądzam, że posądzasz i zdziwiłam się, że piszesz "rezyser ma prawo"- to jest oczywiste dla mnie. Ma prawo, może mi się to nie podobać, ale do śmierci będę bronić jego prawa o ile ktos mu będzie je odbierać i mówić "zabraniam"
                                                    >

                                                    >
                                                    > Tak naprawdę to nikt jeszcze nie wie jak ten film będzie wyglądał. I chyba z gó
                                                    > ry nie da się ocenić czy będzie zły

                                                    Zjawisko uwazam za szkodliwe
                                          • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 09:58
                                            Martin luther King czy czarnobyl, a nawet holocaust i hitler to nowa i dla wielu żyjących bezpośrednio dotycząca bolesna historia. Anna boleyn żyła dawno temu.
                                      • dramatika Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:06
                                        bi_scotti napisała:

                                        > daniela34 napisała:
                                        >
                                        > > problemem w Hamlecie nie jest płeć następcy tronu ani jego narodowość
                                        >
                                        >
                                        > Bravo! Finally, finally dochodzimy do sedna smile Merci beaucoup! Cheers.

                                        Sedno tkwi w tym, że niewolnikami byli głównie czarnoskórzy. Zatem obsadzanie osoby czarnoskórej w roli królowej mocarstwa, które uczestniczyło w handlu niewolnikami z Afryki do USA, jest kompletnie kuriozalne i nie mieści się w żadnej licentia poetica. Dla czarnoskórych historia niewolnictwa jest tak samo ważna i jest częścią ich tożsamości jak holokaust dla Żydów - robienie sobie z tego politycznie poprawnego cyrku jest żenujące.
                                        • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:11
                                          Ma plotku jest genialny komentarz, coś w stylu; "jedynie rola Tarzana nie jest zagrozona ponieważ żadna wytwórnia nie odważy się pokazać czarnoskorego zachowującego się jak malpa"😂
                                        • stavros2002 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:16
                                          W czasach Henryka XVIII Anglie nie była mocarstwem morskim, nie miała kolonii, nie wspominając o handlu niewolnikami. Jeśli już to czarni bardzie byli wtedy prawdopodobni w Hiszpanii albo Portugalii.
                                          • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:17
                                            W czasach Tudorów czarnoskórzy ludzie jak najbardziej byli już w UK.
                                            • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:20
                                              sumire napisała:

                                              > W czasach Tudorów czarnoskórzy ludzie jak najbardziej byli już w UK.

                                              No, w UK to nie smile Oczywiście złośliwie się czepiam.
                                              • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:27
                                                Prawda, w Anglii smile
                                                • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:34
                                                  sumire napisała:

                                                  > Prawda, w Anglii smile

                                                  Tak się tylko trochę wyzlośliwiam, sama mam tendencję do pisania UK, bo szybciej
                                            • stavros2002 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:41
                                              Tak, tak, przyjechali w czasie krucjat z Robinem z Locksley big_grin
                                              • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:47
                                                Poczytaj, zamiast głupkowato śmieszkować. Możesz się zdziwić.
                                                • stavros2002 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 23:11
                                                  Poczytałem Runcimana. Dawaj o tych rzeszach czarnych w Anglii na początku 15 wieku big_grin
                                                  • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 23:37
                                                    Rządy Henryka VIII to był szesnasty wiek.
                                                    I wtedy ludzie inni niż biali już w Anglii byli, możesz chcieć z tym dyskutować, ale jest jak jest.

                                                    (BTW, strach myśleć, co będzie, jak ty i sofia odkryjecie, że pierwszy ciemnoskóry aktor grający nie tylko Otella, ale i Makbeta i Leara, jest pochowany w naszej polskiej Łodzi).
                                                  • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 00:22
                                                    stavros2002 napisał:

                                                    > Poczytałem Runcimana. Dawaj o tych rzeszach czarnych w Anglii na początku 15 wi
                                                    > eku big_grin
                                                    >

                                                    A skąd ty wziąłeś Tudorów rządzących Anglią na początku XV wieku?
                                                    Pierwszy Tudor na tronie-1485 rok. Idz poczytaj jeszcze raz
                                              • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:48
                                                Blisko, byli blackmoores
                                          • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:23
                                            astrahistoria.pl/czarnoskory-trebacz-dworze-tudorow/
                                      • azalee Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:10
                                        bi_scotti napisała:

                                        > Bravo! Finally, finally dochodzimy do sedna smile Merci beaucoup! Cheers.
                                        >

                                        Teraz tylko musisz zrozumiec roznice pomiedzy postacia fikcyjna (Hamlet), ktora kazdy moze sobie wyobrazac jak chce, a postacia historyczna, ktorej wyglad jest mocno osadzony w kontekscie jej epoki i jej zyciorysu a takze w wiekszosci przypadkow udokumentowany.
                                    • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:04
                                      Otóż i to.
                                      Swoją drogą, gdyby nie pandemia, to kolejny Hamlet w londyńskim teatrze Young Vic wyglądałby tak. Po pierwsze kobieta, po drugie czarnoskóra, Cush Jumbo.

                                  • katriel Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:18
                                    > Skoro tak to nic nie stoi na przeszkodzie żeby Hamleta zagrała Whoopie Goldberg.

                                    Uważasz, że Goldberg mniej się do tego nadaje niż Teresa Budzisz-Krzyżanowska?
                                    • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:20
                                      Uważam, że w teatrze nie razi żadna z nich, w filmie lub serialu nie chciałabym tego oglądać.
                                      • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:21
                                        sofia_87 napisał(a):

                                        > Uważam, że w teatrze nie razi żadna z nich, w filmie lub serialu nie chciałabym
                                        > tego oglądać.

                                        A Krystyna Feldman jako Nikifor? To film był
                                        • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:39
                                          To była charakteryzacja, Jodie nie ma bielonej twarzy, choć akurat to było zgodne z prawdą historyczną.
                                          Poza tym, Krystyna Feldman raczej miała dość męski typ urody
                                          • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:40
                                            Ale co do roli Anny się zgadzamy.
                        • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:14
                          Niezupełnie. Pisał o Włoszech w których nigdy nie był i o których niewiele wiedział ale wtedy Włochy było czymś na kształt dzisiejszej Ameryki.
                          • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:17
                            tanebo001 napisał:

                            > Niezupełnie. Pisał o Włoszech w których nigdy nie był i o których niewiele wied
                            > ział

                            I o Danii, w której nie wiedzieć czemu zamiast Chrystiana czy Fryderyka ludzie mieli na imię Poloniusz, Klaudiusz, Horacy itd. Przecież to żadna Dania smile
                            • ichi51e Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:19
                              I o Polsce!
                              • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:22
                                Prawda!
                    • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:06
                      Dokładnie o to mi chodziło
                    • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:09
                      Rany, ale to nie jest nic nowego. Kojarzysz musical "Hamilton" zapewne. Zdjęcia poniżej przedstawiają portret Aarona Burra oraz odtwórców jego roli na scenie. Postać jak najbardziej prawdziwa.
                  • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:05
                    Ależ to byłoby zbyt proste 😀
                    Ja miałam na myśli czarnoskórego pana w średnim wieku, który udaje nastolatke 😀
                    Skoro Jodie może grać bez charakteryzacji angielską arystokratke z XVI wieku to dlaczego mamy się ograniczać wyglądem zewnętrznym?
                    Whoopie Goldberg w roli Hitlera też by mogła być
                    • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:07
                      Poza tym w filmie wszystko jest umowne. Aktorzy w BH20210 byli grubo po dwudziestce.
                    • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:07
                      No to parodia by to byla raczej. Nikt by tego nie wzial na powaznie. Takie moga krecic. Kino dla (specyficznych) koneserow suspicious
                    • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:08
                      sofia_87 napisał(a):


                      > Ja miałam na myśli czarnoskórego pana w średnim wieku, który udaje nastolatke ?
                      > ?

                      No jesli "udaje" to zupełnie tak jak w szekspirowskim teatrze. Tam też mężczyzna udawał kobietę, choć młody i urodziwy, no ale charakteryzacja poszła znacznie do przodu.
                      • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:42
                        Po co charakteryzować?
                        Absolutnie bez charakteryzacji, skoro czarnoskóra aktorka może grać biała królowa to dlaczego pan w średnim wieku i z nadwaga nie może grać Julii? Efekt byłby mniej więcej taki jak w skeczu o Mieszku i Dobrawie, który ma jeden z kabaretów w repertuarze; pan 50+ z broda i lysinka w różowej sukience. 😀
                        Przecież Jodie tez nie ma bielonej twarzy, choć to akurat byłoby zgodne z prawdą historyczną
                        • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:46
                          sofia_87 napisał(a):

                          > Po co charakteryzować?
                          > Absolutnie bez charakteryzacji, skoro czarnoskóra aktorka może grać biała królo
                          > wa

                          Mieszasz 2 rzeczy. Piszesz o graniu i udawaniu - no to ci na to odpowiadam na temat grania i udawania. Natomiast owszem,nie podoba mi się, że postać historyczna jest obsadzona niezgodnie z faktami
                          • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:55
                            To jest właśnie granie i udawanie. Gra kobietę, ma odpowiedni stroj, ale nie ma charakteryzacji, po prostu udaje, że ja ma.
                            • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:57
                              No, w szekspirowskim teatrze tez ta charakteryzacja była dość szczątkowa. Nie mówiąc o takim teatrze antycznym
                              • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:07
                                Teatr czy opera to jednak coś innego niż serial lub film.
                                • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:20
                                  sofia_87 napisał(a):

                                  > Teatr czy opera to jednak coś innego niż serial lub film.

                                  Niewątpliwie. Dlatego nie sądzę, żeby ktoś w filmie obsadził jako Julię mężczyznę bez charakteryzacji nie przenosząc tego w realia opowieści homoseksualnej i twierdząc, że to jest kobieta.
                                  Co do czarnoskórej aktorki grającej autentyczną postać angielskiego królowej- zgadzamy się.
                                  • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:23
                                    Ja też nie sądzę, a to dziwne, ponieważ zasada jest taka sama.
                                    Jodie jest równie wiarygodna w roli Anny jak byłby Danny DeVito w roli Julii.
                                    • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:27
                                      sofia_87 napisał(a):

                                      Danny de Vito w roli Julii byłby niewiarygodny najprawdopodobniej. Ale inny aktor ucharakteryzowany moglby zagrać kobietę (czyli zasada I- charakteryzacja) albo w ogóle moglibyśmy uznać, że kochankowie z Werony to było dwóch mężczyzn (zasada II- interpretacja). Krystyna Feldman byla znakomitym Nikiforem (charakteryzacja)
                                      W przypadku serialu o Annie Boleyn ani jedno ani drugie, czyli -nie podoba mi się ten pomysł
                                      • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:37
                                        Powtarzam, mężczyzna bez charakteryzacji, w końcu Jodie też jej nie ma.
                                        Po prostu, starszy pan z nadwagą, niedogolony, lysiejacy, ubrany w suknie. Plus przekaz :wierzcie w to, że jestem wiotka nastolatką 😁
                                        Dlaczego nie skoro mamy wierzyć, że Jodie to Anna 😁
                                        • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:40
                                          No to co do Jodie jako Anny się zgadzamy.
                        • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:46
                          Poddaje sie. Idea jakiegokolwiek profesjonalizmu w branzy filmowej legla w gruzach suspicious

                          Niech sobie kreca co chca. Ja to bede omijac. Tak samo jak w branzy muzycznej - im ktos wiekszy partacz, tym lepiej, gawiedz sie cieszy bo i tak nie jazy o co chodzi. Wazne zeby mieli lekkostrawna papke popkulturowa uncertain
                        • deszczu_kropelka Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 09:47
                          "Wtedy Książę opowiedział mu dokładnie, kim był Romeo i kim była Julia, i na zakończenie dodał, że on przywykł grać Romea, więc Król musi być Julią.
                          – Ale słuchaj no, Książę, jeżeli z tej twojej Julii taka młoda dziewuszka, to czy nie będzie wyglądała ciut dziwnie z moją łysą pałą i siwymi bokobrodami?
                          – Tym się nie przejmuj, te wiejskie jołopy nawet tego nie uważą."
                          • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 09:52
                            big_grinbig_grinbig_grin

                            Jak widać, Mark Twain często wyprzedzał swoją epokę tongue_out
                • lauren6 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:59
                  > GRAŁ. Julia byla kobieta.

                  W queerowych adaptacjach Romeo bywa kobietą, a Julia mężczyzną. Wszystko zależy od interpretacji.
                  • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:06
                    I to mi na przykład zupełnie nie przeszkadza. Ponadczasowe dzieła mają to do siebie, że podlegają coraz to nowym interpretacjom.
                    Mogą być lepsze i gorsze. Mnie osobiście podobać się mniej lub bardziej. Mogę uważać, że coś zostało na siłę uwspółcześnione albo że produkcja zaoszczędziła na kostiumach wink (serio czasem mam takie wrażenie). Ale reżyser ma do tego prawo
                  • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:12
                    No i to sa wariacje w temacie. A nie film udajacy historyczny, z komplenie pomieszanymi realiami. To moze jeszcze niech jej spakuja miska polarnego jako zwierzatko domowe. Bedzie idealnie wg przyjetego klucza rasa... i gatunek... i szerokosc geograficzna tez suspicious
                    • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:19
                      Za bardzo nie wiem o kim piszesz w swym polemicznym zapale w zdaniu: "To moze jeszcze niech jej spakuja miska polarnego jako zwierzatko domowe."
                      Jak o Julii to mi nie przeszkadza (Szekspir Wenecji traktował rownie umownie jak wszystkie inne lokalizacje) jak o Annie Boleyn to zauważ, że się z Toba zgadzam.
                      • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:25
                        Lauren komentowalam. Mis polarny jako zwierzatko domowe z epoki (dowolnej zreszta) jest tak samo zgodny historycznie jak czarna zona krola Henia. I jest w opozycji do wariacji na temat tematu, jaka bylby Romek i Julek. Albo film o wspolczesnym brytyjskim krolu Heniu (Harrym? wink) ktory sie zeni z amerykanska czarnoskora kobieta, a ta musi sie zmierzyc "konserwatywnym spoleczenstwem wspolczesnej Anglii".
                        • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:30
                          Ale Lauren nie pisze o żadnej epoce historycznej.
                          • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:40
                            No ale ja nie zrozumialam, ze pisze. Ja sie generalnei zgadzam, ze od interpretacji. Tylko interpretacja musi miec jakis tag. Zeby widz wiedzial co oglada. Jak nie ma odpowiedniego tagu, to jest bubel nie interpretacja. Bo to znaczy, ze tworca nie wiedzial nic o gatunku jaki chcial stworzyc. A otagowac to dowolnie sobei mozna i masz wszystkei warianty. Takze widac, ze nie wyszlo to, co mialo wyjsc i ze ktos nei umial tego dobrze zrobic.
                            • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:47
                              Nie wiem co oznacza, że "interpretacja ma mieć tag"
                              • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:05
                                To, ze film nalezy do jakiegos gatunku. Idac na film chce sie wiedziec jaki to gatunek. Nie kazdy jest fanbem kazdego gatunku. Jak masz Romea i Julie oznaczonych jako horror 16+, to mozesz sie raczej spodziewac, ze to niekoniecznie bedzie romantyczne stanie pod balkonem. I jesli ktos lubi horrory i liczy na chwile grozy, a dostanie kwiatki, wzdychanie a na koniec lzawa tragedia, moze sie czuc nieco rozczarowany. I nie powie wtedy, ze film byl dobrze zrobiony. Nawet jesli bylaby to wierna adaptacja sztuki. Bo zadeklarowano, ze horror bedzie. Tak samo z filmem ze starteru. Nie chodzi o to, ze nie mozesz uzyc jakichs skladnikow w przepisie. Ale jesli chcesz cos komus sprzedac, to musisz dac adekwatna nazwe. Kielbasa 10% miesa to raczej nie jest kielbasa, prawda? To moze byc nawet bardzo smaczne, eko i zdrowe, bo mozna napakowac skladnikow roslinnych z certyfikowanych eko upraw. Ale kielbasa to nie bedzie. I konsument ktory chcial kielbase moze sie czuc oszukany. Bo smak nie ten i sklad nie ten. Nie bedzie sie czul oszukany, jesli od razu dostanie napis - wyrob kielbasopodobny. Tag musi byc.
                                • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:10
                                  Z filmem z wątku, czy tam serialem, jako się rzekło- podzielam twoje zdanie.
                                  • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:17
                                    smile
          • olena.s Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:32
            A także Kassandrę, Antygonę, Elektrę...
      • pani07 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:06
        daniela34 napisała:

        > W przypadku postaci fikcyjnych i problemów uniwersalnych- tak. W przypadku post
        > aci historycznych-nie.

        O, w sumie dokładnie tak samo to widzę. Mnie ten ahistoryzm jednak razi. Gdy sprawa fikcyjna, postać także problem uniwersalny- niech gra dobry aktor po prostu.
        • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:07
          No to się zgadzamy.
          • daniela34 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:07
            W sensie- z tym dobrym aktorem
      • eliszka25 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:16
        Widzę to dokładnie tak samo. Poprawność polityczna też powinna mieć jakieś granice.
      • kocynder Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 23:30
        I ja mam podobnie. Z jednym zastrzeżeniem: dla mnie kwestia dotyczy nie tylko postaci historycznych, ale i ujmijmy to ogólniej "czasów historycznych". I tak, nawet jeśli to byłby rasizm nie zgadzam się na osadzonego w epoce "opisywanej" Sherlocka Holmesa zagrnego przez Willa Smitha. Jeśli uczyni się "woltę" do czasów obecnych (vide np. serial z Cumberbathem) - może być, ale nie w epoce wiktoriańskiej! I to pomimo faktu, iż sam boski Sherlock jest jak najbardziej postacią fikcyjną. Podobnie nie ma (dla mnie) opcji by D'Artagnana zagrał Japończyk. Nie i koniec. wink No, chyba, że reżyser na miarę Kurosawy "przeniósłby" historię muszkieterów do czasów samurajów, i całą treść "przepisał" na dawną Japonię (zabieg analogiczny do tego, co zrobił John Sturges kręcąc swoich "Siedmiu Wspaniałych" - na motywach japońskiego "Siedmiu Samurajów").
      • scarlett74 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 13:42
        Myślę, tak jak daniela. W historiach zmyślonych zupełnie mi to nie przeszkadza, a w historiach na faktach, jest to dla mnie nie do przyjęcia.😶
    • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 14:58
      Czarnoskóry w roli Hitlera byłby hitem 😁
      • srubokretka Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:11
        O tak, jak juz zmieniamy rzeczywistos to jedziemy z koksem na calego
        jewinthecity.com/wp-content/uploads/2020/01/nissim-1024x486.png
        • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:20
          Ale wiesz że istnieje etiopski odłam religii mojżeszowej więc czarny żyd to nic niezwykłego?
          • srubokretka Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:05
            No i? Co to ma do tematu. Pierwszego mocno czrnoskorego Zyda widzywalam 16lat temu. Myslisz, ze to dalej dla mnie niezwykle?
        • huang_he Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:42
          Może poczytaj trochę o Izraelu i o tym, kto tam mieszka, co?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 14:59
      Ja też o tym muslalam po próbie ogladnięcia tego serialu b....., no nie daje rady i już.
      I też sobie pomyślalam, co by było gdyby afroamerykańskiego przywódcę miał zagrać biały ... no panie ... zamieszki!
      Mówię nie i już!
    • beneficia Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:07
      To jakiś rodzaj absurdalnie przesadzonej politycznej poprawności.
      Nonsens.
      • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:10
        beneficia napisała:

        > To jakiś rodzaj absurdalnie przesadzonej politycznej poprawności.
        > Nonsens.

        Well, mysle ze jest to swoista odpowiedz na lata (LATA!!!) "black face" i innych takich akcji w teatrze i filmie ... I powiedzmy sobie szczerze - sztuki teatralne czy filmy fabularne ZAWSZE sa fikcja. Nawet gdy (niby) oparta na jakichs tam facts, dokumentem nie sa. Ergo - w czym problem? Cheers.
        • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:18
          W braku znajomosci historii. Oni sa tak glupi, ze az zal. Teraz beda jeszcze glupsi. Geografii tez nie znaja. I kilku innych dziedzin tez nie. Teraz beda jeszcz glupsi, juz im sie wszysko pomiesza.
          • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:21
            Pytanie jest czy TY chcesz zrozumiec, czy tylko chcesz by default, BEZ ZROZUMIENIA krytykowac zakladajac ze ONI sa glupi. It's always YOUR choice. Life.
            • beneficia Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:29
              Co zrozumieć?
            • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:50
              Co mam zrozumiec? Ze sie nie ucza, a popkultura nie ulatwia im zdobywanai wiedzy? Z antyszczepami jest problem, prawda? Z plaskoziemcami. Z ludzmi, ktorzy serio kwestionuja powszechnei znane fakty naukowe. Tacy ludzie sa problematyczni dla innych.
              Wariacji na kazdy temat jest mnostwo. I prawie kazda kultowa historia doczekala sie miliona roznych odslon, z roznymi zestawami czasowymi, rasowymi i czym tam chcesz. Ale krecenie czegos historycznego niezgodnego z realiami historycznymi nie wlicza sie w to, moim zdaniem. Chyba, ze zmienia kategorie na fantasy. I najlepiej zrobia wtret o alternatywnej rzeczywistosci.

              Uwierz, przy okazji wypuszczenia najnowszego wiedzmina nasluchalam sie wywodow o polskiej(!) przeszlosci kolonialnej i niewoleniu czarnych. I ze teraz Polska musi za to zaplacic w obsadzie wiedzmina. Na moje pytanie gdzie ta przeszlosc kolonialna miala miejsce, rozmowca nie umial odpowiedziec. Wybronil sie tym, ze WSZYSCY biali gnebili czarnych. A w ogole, to Polacy nic nie zrobili jak zakladano kolonie(!). Takze uwierz, sa kregi kulturowe, w ktorych ludzie malo co umieja a ucza sie glownie z popkultury. I kiedy popkultura mija sie z faktami, to dla faktow gorzej. I nie przetlumaczysz.
              • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:57
                Ale ja rozmawiam wylacznie z Toba - tu, na tym forum, w tym watku, na ten tu temat. I to Ty wykazujesz sie brakiem checi zrozumienia, dowiedzenia, rozszerzenia swoich pogladow. To Ty przyjmujesz by default, ze "oni" sa glupi i nic nie wiedza. Well, do the work - dowiedz sie - nie badz jak "oni" - the time is now. Good luck. Cheers.
                PS. Zacznij od postu Bialeem ciut nizej - to bardzo dobry wstep do zrozumienia zagadnienia. Baci e abbracci smile
                • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:03
                  No nie jestem w stanie zrozumiec ignorancji, wybacz. Od kazdego wymagam profesjonalizmu i zaangazowania. Bladzic jest rzecza ludzka, ale jesli ktos bladzi, wypadaloby skorygowac, kedy sie juz wie co jest nie tak. Tutaj ma byc HISTORYCZNY film z niezachowanymi realiami historycznymi. Nie fantasy, s-f, parodia, alternatywna rzeczywistosc. Tylko film historyczny.
                  Wiec to nie jest wizja artystyczna, tylko brak wiedzy i kompetencji. Tak, sa glupi. Taki film zawiera blad i jest nieprofesjonalny. Gdybys nakrecila film o pierwszym czlowieku na ksiezycu i ten ksiezyc okrazalby Marsa, nie Ziemie, a kosmonauci biegaliby bez skafandrow byloby tak samo nieprofesjonalnie.
                  • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:13
                    Swoją drogą, Anna skończyła na szafocie , ciekawe jak z tego wybrną skoro BLM 😂
                  • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:13
                    Po pierwsze - historyczne filmy to nie biografie. W Bravenheart Brusa zamienino na Wallace'a a króla Edwrda I który już nie żył ożywiono...
                    • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:19
                      tanebo001 napisał:

                      > Po pierwsze - historyczne filmy to nie biografie.

                      Merci smile Niektore generations ematek wychowaly sie na "Czterech Pancernych" - naprawde uwazaja, ze serial pokazuje "true history"? big_grin Film to film (sztuka, ksiazka, obraz, music piece), nie naukowe opracowanie. Life.
                      • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:31
                        Czasami filmy idą w stronę realizmu. Tak było choćby z antywesternem. Ale czasami odchodzi od realizmu choćby jak w Obłędnym rycerzu gdzie do muzyki Quin rycerze walczą na tle wierzy Eifla...
                      • 1012ja Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 05:37
                        Jako dziecko oglądałam Czterech pancermych i bardzo zazdrościłam dzaiadkowi, że żył w czasie wojny. Miał takie takie fajne przygodu, nawt w 2 obozach był. Super. Ja w takich nudnych czasch żyję. Dziadek mieszkał daleko, a w telewizji pokazywali wojnę.

                        Niestety popkultura kształtuje świadomość. Jedni dotrą do prawdy historycznej, a inni przyjętą przez twórców konwencje potraktują jak prawdę historyczną.
                    • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:21
                      Ale fantasy tez nie. Sa pewne realia ktore musza byc zachowane, zeby film w ogole mogl stac obok historycznego. Rezyser zadnej szkoly nie konczyl? Nie umie otagowac produktu? suspicious
                      • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 10:20
                        Przestan umi to ma byc thriller a nie film historyczny.
                  • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:24
                    Ale w jaki sposób kolor skóry aktora wpływa na prawdę historyczną? Moim zdaniem to, co piszesz to bardzo płytkie rozumienie sensu tego, co oznacza „historyczny”. Kolor skóry i w ogóle wygląd aktora w ogóle nie ma nic wspólnego analizą w tym kontekście. Bo nie chce cię martwić, ale większym fałszem historycznym są aktorki o „prawidłowym” kolorze skory z permanentnym makijażem i czystymi (znaczy się nie obsiurnymi) sukniami. Jak na faktyczne realia za mało tez się drapią pod perukami, chyba ze uznamy, ze WSZYSTKIE kostiumowe filmy historyczne przedsawiają bohaterów wyłącznie w tych krótkich okresach, w których nie mieli oni wszy.
                    • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:26
                      O wyglądzie Jezusa Chrustusa w filmach i sztuce sakralnej od zarania dziejów już w ogóle nie wspomnę...

                      A jakoś nikt się nie oburza, ze wszędzie ma on urodę typowego delikatnego Europejczyka o jasnej karnacji.
                      • mdro Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:55
                        "O wyglądzie Jezusa Chrustusa w filmach i sztuce sakralnej"

                        O toto. Dlaczego Jezusa czy apostołów grają nie Żydzi (ew. Arabowie), ale europejscy Europejczycy?
                        • arthwen Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 13:49
                          mdro napisała:

                          > "O wyglądzie Jezusa Chrustusa w filmach i sztuce sakralnej"
                          >
                          > O toto. Dlaczego Jezusa czy apostołów grają nie Żydzi (ew. Arabowie), ale europ
                          > ejscy Europejczycy?
                          >
                          Bo to wymyślona postać, wiec co za różnica?
                          Tutaj mówimy o postaci, która istaniła naprawdę.
                          • huang_he Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 13:54
                            Mamy też taką historyczną postać jak Kleopatra. Monica Belluci, Angelina Jolie, Elizabeth Taylor, Vivien Leigh itp. Itd.
                          • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 14:07
                            Wymyślony czy nie, Jezus miał urodzić się na Bliskim Wschodzie, w kraju częściowo pustynnym, gdzie ludzie o błękitnych oczach i różowych policzkach to raczej rzadki typ urody. Raczej nawet bardzo rzadki. Zatem jego lansowany przez stulecia wygląd jest równie nietrafiony, nieprawdaż?...
                            • asia.sthm Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:01
                              A wizerunek Boga na wszystkich malunkach? Skandal.
                              Może to młoda czarnoskóra otyła i lesbijska kobieta? Ja bym się nie zdziwiła gdyby Bogu spodobało się przybrać takà postać. A tu nie, ma być starym dziadkiem.
                              • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:06
                                W "Dogmie" już przybrał postać Alanis Morissette wink
                                • asia.sthm Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 16:21
                                  > Alanis Morissette

                                  bylo pare dobrych kreacji ale ja bym wolala postac uznana za najslabsza tu na ziemi, najbardziej narazona na przesladowania.
                                  Kobieta gruba, ciemnoskora i homo - to by bylo to. I jako Bog stalaby przy garze z pierogami albo kapusniakiem na przyklad, mieszalaby duza chochla i rozdziela w miski stojacym w kolejce wszelkim zbirom, nazistom, rasistom, sexistom, homofobom... wszyscy glodni jak cholera, a Ona karmi, ratuje i jeszcze poglaszcze. Ot taki Bog.

                                  Whoopi i Alanis - obie znakomite.
                                  https://www.sbs.com.au/guide/sites/sbs.com.au.guide/files/styles/full/public/rob_zombie_1.jpg?itok=l22BV9MA
                            • arthwen Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 16:01
                              sumire napisała:

                              > Wymyślony czy nie, Jezus miał urodzić się na Bliskim Wschodzie, w kraju częścio
                              > wo pustynnym, gdzie ludzie o błękitnych oczach i różowych policzkach to raczej
                              > rzadki typ urody. Raczej nawet bardzo rzadki. Zatem jego lansowany przez stulec
                              > ia wygląd jest równie nietrafiony, nieprawdaż?...
                              Ależ oczywiście, że jest nietrafiony! Zgadzam się z tym w 100%. I co? Z tym mogę się zgadzać, a z czarnoskórą wersją Anny Boleyn nie?
                              Przy czym zaznaczę - mi się ten wybór nie podoba (tak jak cała masa innych), ale też nie sprawia, że świat mi się wali wink I jeśli serial będzie miał dobre opinie, to możliwe, że obejrzę (bo lubię filmy/seriale kostiumowe, nawet jeśli tło historyczne jest wyssane z palca), traktując go jako fantasy czy też jakąs tam wariację na temat i tyle.
                              I nie przeszkadza mi to, że aktorka jest czarnoskóra - przeszkadza mi to, że aktorka w ogóle nie pasuje do tej roli. Tak samo przeszkadzałaby mi np. bardzo jasna blondynka w typie nordyckim (bo AB tak nie wyglądała), czy odwrotnie - opalona Włoszka. Natomiast nadal nie jest to aż taki problem jak np. Craig w roli Bonda - bo to, jeśli będzie miało dobre opinie, to obejrze, a do Bondów z Craigiem się zmusić nie mogę.
                              • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 18:39
                                arthwen napisał(a):


                                > aż taki problem jak np. Craig w roli Bonda (...) do Bondów z Craigiem się zmusić nie mogę.

                                Mam identycznie big_grinbig_grinbig_grin
                    • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:36
                      "Ale w jaki sposób kolor skóry aktora wpływa na prawdę historyczną? Moim zdaniem to, co piszesz to bardzo płytkie rozumienie sensu tego, co oznacza „historyczny”. Kolor skóry i w ogóle wygląd aktora w ogóle nie ma nic wspólnego analizą w tym kontekście" - Wplywa bardzo. Nie wplywa, jesli chcesz obejrzec odmozdzacz dla relaksu, plytki jak woda w kaluzy. Jesli chcesz zobaczyc cos porzadnego, to wplywa i rasa i statsus spoleczny i wyksztalcenie. Wszystko, co wynika z kontekstu epoki. Jesli to sie gryzie, to mowi sie po prostu o zle zrobionym filmie i nieodrobieniu lekcji przez tworcow.
                      BTW, nigdy nie slyszalas zarzutow do niektorych filmow, ze wszyscy na planie za czysci byli, a sredniowieczne chatki wydmuchniete i wypucowane? To na minus byly uwagi. Tyle, ze takie rzeczy latwiej przebolec, niz zle skonstruowanych glownych bohaterow - od czapy, nierealistycznych, nie pasujacych do epoki. Historia sie nie klei, nie da sie wciagnac w ogladanie. Mozna najwyzej traktowac jako komedie i obsmiac (to sie robi najlepiej ze wspologladaczem).
                      • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:54
                        „Jesli to sie gryzie, to mowi sie po prostu o zle zrobionym filmie i nieodrobieniu lekcji przez tworcow.”

                        O nie nie nie. Nie „mówi się” , tylko ty mówisz.

                        Nadal mówimy o kolorze skory? Bo jeśli tak, i nie potrafisz w dobrze zagranym filmie przejść bez cierpienia nad tym (obojętnym dla mnie) elementem, to mocno współczuje, bo bardzo wiele fantastycznych historycznych dziel sztuki pozostanie przez ciebie nieodkrytych.

                        Na operę (dowolną o tematyce historycznej) tez nie pójdziesz jeśli śpiewa czarnoskóra śpiewaczka? Pewnie nie, bo to przekłamanie byłoby już voltą podwójną : partię białej kobiety granej pierwotnie przez kastrata teraz miałaby zaśpiewać czarna śpiewaczka.... jak ty byś to ogarnęła????
                        • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:15
                          Do opery idzie sie posluchac czyjegos spiewu, nie sledzic losy bohatera (przynajmniej dla mnie jest to malo istotne akurat w operze). Wiec spiewac moze dowolnie kto, wazne zeby mial porzadny glos.
                          Film sie oglada raczej po to, zeby sledzic historie. Nie wiem jak mialabym sie wciagnac w realia epoki, ktore by nie byly jej realiami. Gdyby to byl film z przymrozeniem oka, grajacy na konwencji i lamiacy ja w inteligentny sposob, wtedy tak. Bo oglada sie wtedy dla przyjemnosci lapania takich rzeczy. Ale tam w starterze masz zadeklarowane cos innego - proponuja thriller psychologiczny, walke jednostki z konserwatywnym spoleczenstwem sredniowiecznym. Cos innego deklaruja, cos innego daja. Idioci i partacze budzetowi, ktorzy chca trafic do najmniej wymagajacego widza. Takiego, co sobie popatrzy na ladne stroje, ale glebiej wnikal nie bedzie. Bylo napisac "ladna bajka do poogladania, pamietajcie o wylaczeniu myslenia".
                          • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:29
                            No ale w operze zakres prawdy historycznej obejmuje znacznie więcej elementów niż nawet w filmie i niekoniecznie dotyczy to nawet historycznego aspekty libretta. Bo dochodzi jeszcze aspekt autentyzmu wykonawczego i realiów epoki w której tworzył kompozytor. No chyba nie powiesz, ze można przejść do porządku nad czarnoskórą śpiewaczką w utworach Haendla...

                            Ja nie rozumiem, dlaczego ci ten kolor skory przeszkadza tak wybiórczo...
                            • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:56
                              Przeszkadza mi kiedy wplywa na sytuacje postaci. W operze porusza mnei dzwiek. W filmie musi byc logiczny ciag przyczynowo-skutkowy, jesli film ma byc wiarygodny. Jesli go nie ma, to mi przeszkadza w odbiorze. Z tym, ze nie przeszkadza mi w parodiach czy wariacjach. Spokojnie moglabym obejrzec historie o Romku i Julku nakrecona we wspolczesnych czasach. Albo historie bialych niewolnikow na plantacjach w alternatywnej rzeczywistosci. W filmie historycznym chce zobaczyc realia epoki, tamtych ludzi i ich problemy. Czarna krolowa nie jest z tamtych czasow i tamtej szerokosci geograficznej. Moglabym obejrzec cos analogicznego, dziejacego sie nawet wczesniej, w Etiopii na przyklad. Z ta sama aktorka. Ale gatunek sie musi zgadzac i to, co soba przedstawia.
                              Aczkolwiek rozumiem, ze np. jesli ktos bardzo lubi danego aktora, moze mu to nie przeszkadzac, bo jest fanem gry konkretnej osoby. I w sumie to jest dla mnie OK.
                              • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 10:27
                                Ale pierniczysz umi i to ty nie znasz historii: „białych niewolników na plantacjach”. No cóż, zburze twoj światopogląd i odeśle cie do książek na ten temat. Otóż biali niewolnicy istnieli. Bo panowie zarządcy i właściciele gwałcili a nawet w chodzili w związki z niewolnicami. Jeśli mulatka ponownie powiła dziecko białego mężczyzny czesto rodziło sie ono białe- jednak jeśli nie zostało uwolnione pismem od właściciela, dalej było niewolnikiem. I teraz po zygaj sobie o Thomasie Jeffersonie i jego niewolnicy sally, która urodziła mu 5 dzieci, z których dwójka najmłodszych była zupełnie biała.
                                A o Indianach właścicielach czarnych niewolników słyszałaś? Najfajniej jak komuś sie wydaje ze sie na czymś zna a w rzeczywistości wychodzi ignorancja (i rasizm przy okazji).
                          • katriel Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 15:08
                            > Do opery idzie sie posluchac czyjegos spiewu, nie sledzic losy bohatera

                            Ja rzadko chodzę do opery, ale jak już wybieram operę zamiast koncertu, to chcę też śledzić losy bohatera.
                        • error.404 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 09:05
                          Ale jakaś granica jest?
                          Gdyby np. główne partie kobiece śpiewał bas?
    • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:10
      Widz rozumie, ze tfurcy nie rozumieja podstaw. Konia niech wezma do roli Bonda, bedzie ponadrasowo. I ponadgatunkowo tez suspicious

      BTW, jestem za bialym Martinem Luterem Kingiem. I czarnym Hitlerem, jak zaproponowala Sofia. A na koniec w filmie biograficznym o Einsteinie w glownej roli niech obsadza jakiegos Azjate. Bedzie na miare amerykanskich ciasnych rozumkow, ktore nie sa w stanie ogarnac czegos takiego jak realia historyczne suspicious
      • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:29
        Ja mam najwidoczniej bardzo ciasny rozumek, bo w moim przekonaniu prawda historyczna dotycząca Einsteina, Hitlera i M.L.K. nie obejmuje ich rysow twarzy ani wzrostu.
        • azalee Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:45
          Serio, dla ciebie prawda historyczna dotyczaca MLK nie obejmuje jego koloru skory ?? surprised
          I serio uwazasz ze czrnoskory Hitler mialby szanse stanac na czele Niemiec i doprowadzic do wojny gloszac rasitowskie hasla skierowane przeciw mniejszosciom?
          Co do czarnoskorego Einsteina, to tez mam watpliwosci czy zdobylby to samo wyksztalcenie i czy mialby szanse na te sama kariere naukowa w Szwajcarii na poczatku XXw.
          Przeciez zmieniajac kolor skory historycznym postaciom zmienia sie jednoczesnie caly kontekst ich rzeczywistosci i ich biografie zwyczajnie traca sens i logike.
          • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:08
            Serio. Ja nie mam problemu i spokojnie potrafię oddzielić zewnętrzną, symbolicznie traktowaną warstwę filmu od faktów i prawd historycznych. Tą zewnętrzną warstwą i jest wygląd aktorów. Jak dla mnie Beethovena może zagrać Azjata, Wagnera - Żyd, a Behemot nie musi mieć futra. Serio, serio. Byleby w filmie nie pojawiła się informacja, ze Beethoven pochodził z Pekinu, Wagner uwielbiał Mendelssohna i nie był rasistą, a Behemot był psem.

            W mojej opinii zdecydowanie zbyt dosłownie traktujecie sprawy drugorzędne. Moim zdaniem, drugorzędne nawet w filmie historycznym, a juz o ekranizacjach takiego Szekspira to nawet nie wspomnę.
            • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 10:31
              Dobrze ze Żydzi nie robili przyburzenia ze w „liscie schindlera” Żydów grali polscy i czescy katolicy!
              • 1matka-polka Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 11:21
                wkswks napisał(a):

                > Dobrze ze Żydzi nie robili przyburzenia ze w „liscie schindlera” Żydów grali po
                > lscy i czescy katolicy!

                Jesli zostali ucharakteryzowani na Zydow a nie na szafy gdanskie, to w czym problem?
                A czy czarnoskora A. Boleyn zostanie pobielona na twarzy, dloniach i innych wystajacych czesciach ciala? Ile razy mozna powtarzac bezsensowne analogie, az ktos uwierzy?
                • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 11:23
                  Ty rasistką antysemitko? Od himmlera sie uczyłaś? Co znaczy wg ciebie byc ucharakteryzowanym na Żyda? Ciekawe czy taka odważna w realu jestes.
                  • 1matka-polka Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 11:44
                    A ja jestem ciekawa, czy ten nowy nick wkswks, to nowa odslona kolejnej forumowej schizofreniczki... 🤔
        • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:47
          A płeć? 😁
          Czekam niecierpliwie na film, w którym będą czarni plantatorzy i biali niewolnicy 😁
          • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:28
            Wez nawet nie podrzucaj pomyslu. Wtedy amerykanskie... osoby ktore nie lubily sie uczyc zrobia odwrotnosc black lives matter i zacznie sie walka o ciemiezenie bialych przez czarnych, w epoce kolonializmu suspicious
            • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:33
              Trudno, niech walczą głupcy z głupcami
    • dramatika Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:11
      Wychodzi na to, że czarnoskórzy nie byli żadnym niewolnikami, tylko należeli do europejskich rodów królewskich. Mnie tam w sumie rybka, ale to wygląda na negację niewolniczej historii czarnoskórych podobną do negacji holokaustu.
    • bialeem Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:14
      Jest mi to kompletnie obojętne. Uważam, że aktorzy nie powinni mieć kompletnie zamkniętych opcji tylko z powodu swojego koloru skóry niezależnie od tego w którą stronę to działa. Jeżeli wizją reżysera jest czarny Hitler, to czemu nie? Królowa Bona może być i na wózku inwalidzkim. Film to zawsze czyjaś wizja i mnie kompletnie nico do tego jaka. To jakby malarzowi nakazać malowanie tylko niebieskiego nieba albo syren z zawsze zielonymi ogonami. To nie jest film dokumentalny. Ostateczny efekt może się komuś nie podobać i tyle.
      • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:23
        Dzieki, Bialeem! Milego dnia! Cheers.
      • ichi51e Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:48
        w sumie tez siw zgadzam. i tak to jest jakas tam intepretacja rzeczywistosci co za roznica?
      • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:27
        To z racji płci i wieku także nie?
        80 letni aktor zagralby Julię (nie starego Juliana), a Romea nastolatek.

        W Otellu także wszyscy powinni być czarnoskorzy, oprócz samego Otella 😂
        • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:33
          sofia_87 napisał(a):

          > To z racji płci i wieku także nie?
          > 80 letni aktor zagralby Julię (nie starego Juliana), a Romea nastolatek.
          >
          > W Otellu także wszyscy powinni być czarnoskorzy, oprócz samego Otella 😂

          Ale takie interpretacje już były sto tysięcy razy. I części nich to dzieła wybitne. A jak to komuś przeszkadza to przecież zawsze można oglądać Koronę Królów, tam się chyba wszystko w kwestiach koloru skory zgadza.
          • mdro Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:47
            A na przykład taki "Tron we krwi". Jak można było, przecież Japończycy nie mogą grać Szkotów!
          • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:49
            Nie wątpię, że ten serialik jest gorszy od Korony królów
            • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:10
              sofia_87 napisał(a):

              > Nie wątpię, że ten serialik jest gorszy od Korony królów


              Tron we krwi?!!!!!

              Ty sobie robisz jaja. A jeśli nie, to powyższe tłumaczy całą resztę nieznajomości tematu....
              • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:12
                Serialik z Jodie w roli Anny
              • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:14
                Korony nie oglądałam, więc moze rzeczywiście nie znam tematu.
        • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:15
          > To z racji płci i wieku także nie?
          > 80 letni aktor zagralby Julię (nie starego Juliana), a Romea nastolatek.
          >
          > W Otellu także wszyscy powinni być czarnoskorzy, oprócz samego Otella 😂

          bylam na przedstawieniu w teatrze starym w krakowie, w ktorym Teresa Budzisz-Krzyzanowska grala ... Hamleta.
          swietne bylo:

          www.cyfrowemuzeum.stary.pl/przedstawienie/413/hamlet---iv-
          • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:18
            Przedstawienie teatralne to jednak zupełnie inna kwestia niż film lub serial.
            • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:21
              > Przedstawienie teatralne to jednak zupełnie inna kwestia niż film lub serial.

              dlaczego?
              rozmawiamy o Szekspirze przeciez??
              • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:24
                Właśnie też tego nie rozumiem, skąd ta uporczywie podkreślana różnica, że teatr to co innego. Zupełnie jakby film lub serial były z definicji produkcjami dokumentalnymi. A przecież w przypadku produkcji fabularnych film lub serial to taki teatr, tylko że na taśmie filmowej. Czemu oczekiwać od niego większej dosłowności?...
                • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:41
                  Teatr to w domyśle dramat, czyli dzieło mówiące o uniwersalnych wartościach, etc.
                  Tam wszystko jest umowne, począwszy od rekwizytów.
                  Film- bardziej osadzony w rzeczywistości, nawet wtedy gdy ta rzeczywistość jest mocno odrealniona.
                  Tak mi się to widzi. I myślę, że wielu odbiorców- takich zwykłych , nie za bardzo znających się na sztuce, itd., podobnie postrzega "różnicę" pomiędzy filmem, a teatrem.
                  • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:53
                    la_mujer75 napisała:

                    > Teatr to w domyśle dramat, czyli dzieło mówiące o uniwersalnych wartościach, et
                    > c.
                    > Tam wszystko jest umowne, począwszy od rekwizytów.
                    > Film- bardziej osadzony w rzeczywistości, nawet wtedy gdy ta rzeczywistość jest
                    > mocno odrealniona.
                    > Tak mi się to widzi. I myślę, że wielu odbiorców- takich zwykłych , nie za bard
                    > zo znających się na sztuce, itd., podobnie postrzega "różnicę" pomiędzy filmem,
                    > a teatrem.
                    >

                    Może i tak. Ale jak dla mnie film w cesarz Klaudiusz MUSI być biały, bo inaczej widzowie pomyślą, że „Murzyny biją Germanów”, to się nazywa film EDUKACYJNY.
                  • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:05
                    la_mujer75 napisała:

                    > Film- bardziej osadzony w rzeczywistości, nawet wtedy gdy ta rzeczywistość jest
                    > mocno odrealniona.

                    Let the Force be with You! big_grin Cheers.
                  • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:10
                    Podpisze sie. Teatr ma zupenie inny zakres mozliwosci niz film. Z koniecznosci jest mniej doslowny i mniej doslownie sie go odbiera. Film ma wiecej srodkow wyrazu.
              • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:26
                W teatrze czy w operze jednak wiele kwestii jest umownych i opiera się na grze aktorskiej. Serial czy film to także dekoracje, wygląd aktorów i ogolne wrażenie mające stwarzać realia sytuacyjne
                • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:35
                  czyli jakby ta czarna anna boleyn byla w teatrze, to by Ci to nie przeszkadzalo zupelnie?
                  ok.

                  co do rozroznienia teatru i filmu, to sie nie zgadzm zupelni.
                  uwazam, ze rozgraniczenie przebiega gdzie inndziej i czego innego dotyczy.
                  • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:43
                    Nie wiem w jakim kontekście bylaby przedstawiona w teatrze czarna Anna, dlatego to zależy.
                    Generalnie jestem bardziej tolerancyjna wobec przedstawień teatralnych, pewnie z uwagi na to, że przywyklam do realiów operowych.
                    To gdzie, Twoim zdaniem przebiega ta granica?
                    • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:48
                      > Nie wiem w jakim kontekście bylaby przedstawiona w teatrze czarna Anna, dlatego
                      > to zależy.

                      czyli jednak zalezy - a przedchwila bylo, ze Budzisz-Krzyzanowska jest ok jako Hamlet, bo to teatr, a nie film ... to zalezy, czy nie zalezy?


                      > To gdzie, Twoim zdaniem przebiega ta granica?

                      w historii, nie w "nosniku", czego innego sie spodziewam po dziele dokumentalnym, a czego innego po artystycznym. w opowiesciach inspirowanych historycznie wazne (dla mnie) jest to, czy zmiana (jakakolwiek) aktora w stosunku do "oryginalu" ma znaczenie dla "wymowy opowiesci", czyli tego, co ma pokazac/przekazac/itp
                      • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:00
                        To mamy podobne poglądy, p. Budzisz - Krzyzanowska nie razila brakiem zachiwania realiów w teatrze, w filmie podczas zbliżen kamery mogloby być inaczej.
                        W teatrze czarnoskóra Anna także zależy od rodzaju sztuki.
                        Btw mało kto mnie tak draznil jak Małgorzata Kożuchowska w Kotce kilka lat temu.
                        Po miałam wrażenie, że to parodia.
                        • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:09
                          > To mamy podobne poglądy, p. Budzisz - Krzyzanowska nie razila brakiem zachiwani
                          > a realiów w teatrze, w filmie podczas zbliżen kamery mogloby być inaczej.

                          no nie, dla mnie nie bylo wazne (dla przekazu sztuki), czy ona jest kobieta, czy mezczyzna, zupelnie mnie ten realizm nie obchodzil.
                          a w teatrze siedzialam (przez przypadek) bardzo blisko niej i caly czas bylo dokladnie widac, ze jest kobieta. nic to nie zmienilo w przekazie sztuki.
                          • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:34
                            Skoro jesteś pewna, że w kinie lub telewizji także by nie zmieniło to ok, dla mnie byłby to problem.
                  • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:44
                    Mnie by przeszkadzało. No, niestety.
                    Anna Boley jest postacią historyczną, żyła w konkretnych czasach i z konkretnych powodów zginęła.
                    • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:46
                      Ale jakby sztuka była wystawiana w Japonii i wszyscy aktorzy byliby Japończykami, to wtedy by mi nie przeszkadzało.
                    • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:51
                      > Mnie by przeszkadzało. No, niestety.

                      a Budzisz-Krzyzanowska jako Hamlet by Ci przeszkadzala? (bez specjalnej charakteryzacji "na faceta")

                      > Anna Boley jest postacią historyczną, żyła w konkretnych czasach i z konkretnych
                      > powodów zginęła.

                      przeciez ona nie zginela z powodu koloru skory?
                      zginela z zupelnie innych powodow, ktore nie maja nic wspolnego z kolorem skory - czyli jakie znaczenie ma kolor skory? (sama wspomnialas o tych powodach smierci, wiec dopytuje).

                      dla mnie - dla jej historii - kolor skory w ogole nie ma znaczenia, wiec jesli nie jest to film dokumentalny, to ten kolor jest "niewazny".
                      • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:04
                        Jeżeli w teatrze byłby wystawiany "Henryk VIII" Szekspira, to mogłaby być nawet zielona.
                        Jeżeli wystawiamy w teatrze sztukę , napisaną o życiu Henryka VIII i tam pojawia się Anna Boley, to powinna być biała.
                        No, jestem prosta baba.
                        • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:07
                          la_mujer75 napisała:

                          > Jeżeli w teatrze byłby wystawiany "Henryk VIII" Szekspira, to mogłaby być nawet
                          > zielona.
                          > Jeżeli wystawiamy w teatrze sztukę , napisaną o życiu Henryka VIII i tam pojawi
                          > a się Anna Boley, to powinna być biała.

                          tak szczerze, to nie rozumiem rozroznienia? przeciez "Henryk VIII" Szekspira jest "sztukę , napisaną o życiu Henryka VIIIi tam pojawia się Anna Boley"??

                          czym sie rozni Twoj punkt 1 od 2?
                          • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:28
                            Dramat "Henryk VIII " jest sztuka nawet nie o samym Henryku VIII, a o ludzkiej naturze- pysze. Dla mnie. Ma przesłanie uniwersalne. Jak większość dramatów Szekspira. Stąd- AB może być i różowa. Jej kolor nie ma znaczenia.
                            Gdyby to była sztuka, która ma pokazać i przybliżyć nam życie, panowanie Henryka VIII, to AB powinna być ładną, białą kobietą. W tym momencie trzeba trzymać się faktów.
                            • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:17
                              > Gdyby to była sztuka, która ma pokazać i przybliżyć nam życie, panowanie Henryk
                              > a VIII, to AB powinna być ładną, białą kobietą. W tym momencie trzeba trzymać
                              > się faktów.

                              no ale to chyba film dokumentalny bylby, a nie sztuka (nie teatralna, tylko przez duze S)?
                              wlasnie o to mi chodzi - od Sztuki nie za bardzo mozna wymagac akuratnosci (moim zdaniem) - wtedy, jesli nie zmienia to przeslania tej Sztuki (a tu kolor sztuki nie zmienia - znowu, wedlug mnie).
                  • memphis90 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:08
                    >czyli jakby ta czarna anna boleyn >byla w teatrze, to by Ci to nie >przeszkadzalo zupelnie?
                    Jeżeli mamy czarnoskórą aktorkę, grającą Annę B., to ok. Jeżeli mamy czarnoskorą Annę B. to spodziewam się jakiejś adnotacji, że to fantazja nt Tudorów - jak to ma miejsce np w fantasy harlequinie Brubertonowie (czy jakoś tak...). Inaczej idąc dalej tym tropem dotrzemy do białej aktorki, grającej czarnoskórą Annę B - czysta incepcja 😜
                    • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:15
                      > czysta incepcja 😜

                      uwielbiam ten film!!
                      obejrzalam chyba 4 razy i wciaz nie lapie wszystkich niuansow ze snu w snie w snie ...
                    • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:28
                      memphis90 napisała:

                      > >czyli jakby ta czarna anna boleyn >byla w teatrze, to by Ci to nie 
                      > 2;przeszkadzalo zupelnie?
                      > Jeżeli mamy czarnoskórą aktorkę, grającą Annę B., to ok. Jeżeli mamy czarnoskor
                      > ą Annę B. to spodziewam się jakiejś adnotacji, że to fantazja nt Tudorów - jak
                      > to ma miejsce np w fantasy harlequinie Brubertonowie (czy jakoś tak...). Inacz
                      > ej idąc dalej tym tropem dotrzemy do białej aktorki, grającej czarnoskórą Annę
                      > B - czysta incepcja 😜
                      >

                      Dokładnie tak. Chyba tego doprecyzowania zabrakło w moich i w innych wypowiedziach w tym wątku.
                • huang_he Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:50
                  Taaa
                  Przypomniało mi się „dogville”, na ktorym bylam w... no, gdzie?
                  • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:06
                    Dogvill był filmem, który miał przyponinać teatralne dramaty.
            • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 10:33
              To jest dokładnie to samo Sofia. Kiedy byłaś ostatni raz w teatrze? Moze nie chodzisz o wielka uczona, wiec dla ciebie „to co innego”.
      • olena.s Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:41
        Otóż to. Wbrew wyobrażeniom niektórych, "filmy historyczne" są produkcją rozrywkową, historii się z nich uczyc nie należy. Pozostaje więc głównie przesłanie, a więc to, co poprzez opowieść chcą nam opowiedzieć jej interpretatorzy lub twórcy.
        Nie mam problemu z żadnymi, także pozarasowymi interpretacjami, o ile sztuka mogłaby mnie poruszyć - a to zdarza się najczęściej, kiedy twórcy zaskakują nas czymś nowym.
        • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:59
          > Otóż to. Wbrew wyobrażeniom niektórych, "filmy historyczne" są produkcją
          > rozrywkową, historii się z nich uczyc nie należy.

          no wlasnie - jak zaczynam ogladac jakis film/serial "historyczny", to pierwsze co robie, to googlam fakty dotyczace historii opowiedzianej w filmie (o ile ich juz nie znam). naprawde "mozna sie zdziwic" ...
          • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:06
            Prawda. Mnie urzekło, jak w "Rodzinie Borgiów" jeden z bohaterów dowodził walką, w której w rzeczywistości nie mógł uczestniczyć, gdyż od kilku lat wąchał kwiatki od spodu. A to jest i tak jeden z "wierniejszych" seriali historycznych... Ale czy mnie to rusza? Nie. To serial. I tak samo nie ruszy mnie czarna Anna Boleyn.
            • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:14
              ja sobie poczytalam troche o bohaterow "wikingow" ... tutaj to polowa to domysly, interpretacje, mity, "poruszajace historie" ...
              "usprawiedliwia ich" odlegly czas i mala ilosc wiarygodnych zrodel wink
          • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:07
            Kura, Ty czytasz, ale większość nawet o tym nie pomyśli.
            • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:11
              > Kura, Ty czytasz, ale większość nawet o tym nie pomyśli.

              ale jak ktos "nawet o tym nie pomysli", to nie bedzie tego traktowal jako wiernego odzwierdziedlenia historii przeciez!
              • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:18
                A ja się boję, że tak sad
                Ja mam skrzywienie. Studiowałam historię (m.in) i potwornie mnie denerwują wszelkie rozbieżności (daty, stroje, zwyczaje, itd.)w filmach z danej epoki. Normalnie, coś mnie trafia.
                • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:24
                  la_mujer75 napisała:

                  > A ja się boję, że tak sad
                  > Ja mam skrzywienie. Studiowałam historię (m.in) i potwornie mnie denerwują wsze
                  > lkie rozbieżności (daty, stroje, zwyczaje, itd.)w filmach z danej epoki. Norm
                  > alnie, coś mnie trafia.
                  >

                  Siostro! Mam tak samo, choć (niestety) nie studiowałam historii (ale bardzo się nią interesuję).
            • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:17
              la_mujer75 napisała:

              > Kura, Ty czytasz, ale większość nawet o tym nie pomyśli.
              >

              No to dla tych, co „nawet nie pomyślą” to po obejrzeniu filmu nadal nie będą o tym myśleć. Dlatego właściwe będą ślą nich najściślejsze w świecie edukacyjne opracowania historyczne, a nie kino.
              • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:18
                Ale utrwalą im się głupoty i nieprawda w głowie.
              • memphis90 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:23
                A gdzie Ty postawiłabyś granicę? Czy film o Oswiecimiu, w którym więźniowie karmią się nawzajem czekoladkami po sesjach upojnego seksu i kupują jedwabne pończoszki za złoto zrabowane ze zwłok, a w weekendy grają z nazistami w piłkę nożną na "terenach rekreacyjnych " obozu Auschwitz - uznałabyś za ok obraz, bo jak się komuś nie podoba, to niech sobie dokument ogląda...?
                • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:41
                  Nie no, poczekaj. Rozmawiamy, póki co o kolorze skóry aktorów w filmach, określanych jako historyczne, i nie tylko w takich. Granica jest dokładnie tam, gdzie ją zresztą sama trafnie postawiłaś w jednej z wypowiedzi powyżej.

                  Po przemyśleniu stwierdzam, zw w niektórych wypowiedziach na temat konkretnych postaci zagalopowałam się w ferworze dyskusji.Jestem zwolennikiem prawdy historycznej przedstawianej przez aktorów o dowolnej aparycji i kolorze skory. Nie licząc sytuacji, w których ów kolor skóry ma kluczowy wpływ na losy owego osobnika. I tu faktycznie biały aktor grający np. Martina Luthera Kinga byłby bez sensu.

                  A skrajny przykład, który podałaś jest zakłamaniem FAKTÓW, to zupełnie co innego.
                • huang_he Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:55
                  No właśnie, gdzie jest granica?
                  Czy tam, gdzie postawił ją Roberto Benini w "Życie jest piękne"?
                  A może tam, gdzie jest Herr Flik i upadła Madonna z wielkim cycem?
                  A może w "Bękartach wojny", kiedy to (już nie pamiętam, Hitler tam ginie?)
                  Lub może tam, gdzie pojawiają się naziści-zombie?
                  • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 21:43
                    Add "Jojo Rabbit" do listy smile
                    W tworczorsci, sztuce nie ma granic aczkolwiek uzyte srodki, metaphors, paralele etc. etc. etc. winny miec jakis powod, sens, ideas - samo szokowanie dla szokowania bywa szybko zapominane wink Life.
      • alessa28 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 07:48
        bialeem napisał:

        > Jest mi to kompletnie obojętne. Uważam, że aktorzy nie powinni mieć kompletnie
        > zamkniętych opcji tylko z powodu swojego koloru skóry niezależnie od tego w któ
        > rą stronę to działa. Jeżeli wizją reżysera jest czarny Hitler, to czemu nie? Kr
        > ólowa Bona może być i na wózku inwalidzkim. Film to zawsze czyjaś wizja i mnie
        > kompletnie nico do tego jaka. To jakby malarzowi nakazać malowanie tylko niebie
        > skiego nieba albo syren z zawsze zielonymi ogonami. To nie jest film dokumental
        > ny. Ostateczny efekt może się komuś nie podobać i tyle.

        Henryk powinien być Azjata a zamiast dwóch córek i syna powinni mieć stadko mopsów.
        To też artystyczna wizja.
        Rozumiem, że obecnie sztuka musi wyrażać się w sposób wyjątkowo kreatywny bo "wszystko już było" i trudno się przebić no ale są granice absurdu..
        • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 10:51
          Nie ma. Wczoraj przeglądając tv internetowa mąż trafił na film bollywood o starożytnym Egipcie. O
          Faraonach. Prawda jest taka, ze jesteście rasistami. Gdyby zalezaloby wam na prawdzie historycznej rozpaczalibyecie o tysiącach innych filmów i seriali. Ale ból dupy jest wiecznie tam jak gra czarny. I nie tylko w filmach o postaciach historycznych. Te same, które płaczą nad kolorem skory u postaci historycznych płaczą tez ze w gl roki gra czarny, co widac na filmwebie. Osotanio przykłady to bridgertonowie czy lupin. Wczoraj przeczytałam szloch rasisty, ze w serialu Snowpiercer główna rolę ma czarny z dredami.
          • 1matka-polka Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 11:32
            "mąż trafił na film bollywood o starożytnym Egipcie. O
            Faraonach. Prawda jest taka, ze jesteście rasistami. Gdyby zalezaloby wam na prawdzie historycznej rozpaczalibyecie o tysiącach innych filmów i seriali."

            Znowu bezsensowne argumenty. Ludzie interesuja sie tym, co do nich jest kierowane. A czy ten film z Bollywod bedzie w naszych kinach, czy na Netflixie?
            • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 12:34
              Co niektórzy maja ból dupy o „prawde historyczna” a czegoś takiego nie ma. Tzn nie mamy odpowiednich wiedzy i środków żeby ją oddać. A co do twojego pytania, co za różnica gdzie leci? Pokazuje „zła” rasę w nieodpowiednich rolach. Przeviez to to samo. Czy dla ciebie źli sa tylko czarni grający Europejczyków? Hipokryzja? Jeśli czarna Anna tobie nie odpowiqda, film nie jest do ciebie kierowany. Przecież to proste.
          • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 12:01
            O, Bollywood to jest znakomity przykład. I co więcej, nikt od bollywoodzkich produkcji nie oczekuje realizmu, nawet jeśli nawiązują do wydarzeń czy postaci historycznych, a hinduscy filmowcy uwielbiają ciągnąć z kultury .

            A tutaj mamy wielki ból, bo ciemnoskóra aktorka gra królową (ból nr 1) z XVI wieku (ból nr 2), podczas gdy w XVI wieku czarni to byli najwyżej niewolnikami (co nie jest do końca zgodne z prawdą, ale to już inna sprawa). Tylko że ten serial powstał w wieku XXI, gdy realia mamy troszeczkę inne i generalnie inclusive casting nie jest żadną nowinką przynajmniej od czasów, gdy Lin-Manuel Miranda, Portorykańczyk z pochodzenia, wymyślił sobie, że zagra jednego z ojców założycieli USA, a rolę prezydenta Jeffersona powierzy facetowi z afro na głowie. I czy komuś stała się krzywda? Czy jakieś amerykańskie dziecko myśli, że Jefferson był czarny? Ano nie.
            • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 12:01
              *z kultury europejskiej - urwało mi.
            • bialeem Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 12:32
              >Czy jakieś amerykańskie dziecko myśli, że Jefferson był czarny? Ano nie.

              Nie żebym jakoś bardzo stawiała pod znakiem zapytania inteligencję dzieci (i dorosłych) dowolnego kraju i kultury, ale jestem 100% pewna, że JAKIEŚ amerykańskie dziecko na pewno wierzy, że Jefferson był czarny pod wpływem obejrzenia Hamiltona. Ludzie to generalnie nie są mądre zwierzaki i uczą się obrazkowo.
              Jest taki film - invention of lying i tam jest bardzo ładnie napisane jak by wyglądała tv bez przeinaczeńsmile
              Z jeszcze kolejnej strony - cykl nauki świata dysku wprowadził bardzo fajne pojęcie bajek dla dorosłych. Czyli heurystyk jakimi na co dzień posługują się ludzie, które są takimi uproszczeniami, że stają się kompletnymi kłamstwami. Ludzie w nie wierzą wiarą niezłomną, bo tak im coś od zawsze było sprzedawane.
              Każdy z nas wierzy ze 100% pewnością w jakąś bzdurę.
    • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:18
      Jest mi to całkowicie obojętne. Mam jedynie nadzieję, że aktorka jest ma grubą skórę, bo ból dudy w internetach jest nieziemski. A to tylko serial.
    • mdro Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:41
      Czarnoskórzy i Azjaci od lat grają role szekspirowskie, nawet w renesansowych kostiumach, mimo że te zostały osadzone gdzieś w "Wenecji" czy "Danii". A jak Indian grali Irlandczycy, Francuzi czy Włosi to było OK?

      I mniej mnie razi czarnoskóra aktorka w roli Anny Boleyn niż kompletne lekceważenie obyczajowości epok historycznych. W końcu dzisiejsze piękności też urodą od tej preferowanej wówczas odbiegają. Albo blondynki odtwarzają postaci o ciemnych włosach - to też chyba powinno przeszkadzać?
      • ichi51e Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:49
        no wlasnie - kompletnie ahistoryczna uroda wspolczesnych aktorek jakos nikomu nie przeszkadza
      • asia_i_p Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:26
        No właśnie jak rdzennych Amerykanów grali Europejczycy nie było OK, oglądać się tego w ogóle nie da.
        • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:43
          Prawda. Gryzie po oczach. Widac te biale rysy mimo koloru i od razu wiadomo, ze caly dziki zachod z tektury.
      • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:57
        Indian - grający biali , ucharakteryzowani na rdzennych mieszkańców Ameryk, to właśnie był przejaw rasizmu.
        I w drugą stronę też to działa.
        • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:59
          * granych przez białych
        • memphis90 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:26
          Czyli Japończycy, grający Romea i Julię ucharakteryzowani, w strojach z epoki, są rasistami...?
          • stavros2002 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 23:13
            Skoro Rumunia leży w strefie podzwrotnikowej, to są rasistami big_grin
        • araceli Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:30
          la_mujer75 napisała:
          > Indian - grający biali , ucharakteryzowani na rdzennych mieszkańców Ameryk, to
          > właśnie był przejaw rasizmu.
          > I w drugą stronę też to działa.


          Przejawem to głównie pomijania przy obsadzaniu ról a rasizmu w przekonaniu, że biały aktor będzie grał tę rolę lepiej.
      • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:14
        mdro napisała:

        > Albo blondynki odtwarzają postaci o ciemn
        > ych włosach - to też chyba powinno przeszkadzać?
        >

        Mnie to właśnie od zawsze przeszkadzało. Nawet wyłącznie z tego powodu zrezygnowałam z obejrzenia drugiej wersji "W pustyni i w puszczy".
        • memphis90 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:28
          Ale w 2 adaptacji dziewczynka miała właśnie ciemne włosy....?
          • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 20:28
            W obie strony mi przeszkadza (nie uściśliłam). No właśnie, ma ciemne włosy, a Nel była blondynką.
      • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:21
        mdro napisała:

        > Czarnoskórzy i Azjaci od lat grają role szekspirowskie, nawet w renesansowych k
        > ostiumach, mimo że te zostały osadzone gdzieś w "Wenecji" czy "Danii".

        bylam na "Antoniuszu i Kleopatrze" w Royal Shakespeare Theatre w Stratford on Avon i Kleopatre grala afroamerykanka (nawet z akcentem ...). zgroza ...
      • arthwen Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 14:50
        Mnie np gryzie jak blondynka gra postać, która była opisana jako brunetka wink
        • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:34
          Mnie razil Jeremy Irons w roli Aleksandra VI
    • chococaffe Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:48
      https://wf2.xcdn.pl/files/15/06/06/609127_Winnetou_83.jpg.webp
    • mdro Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:48
      A co do białego Mandeli czy Kinga - no tutaj nie bardzo się da, bo ich kolor skóry ma znaczenie w ich biografii. Nie sądzę natomiast, by jakoś specjalnie starano się, by aktor grający Puszkina był Mulatem...
      • arwena_11 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:16
        Chcesz powiedzieć, że biała skóra nie ma znaczenia w historii Anny Boleyn? I że Heniek ożeniłby się z nią jakby miała czarną skórę?
        • mdro Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:46
          Jeśli miałaby to być opowieść "wielki król porzuca żonę i poślubia ładną i sprytną buzię" to w czym problem? Historia Henryka VIII i jego 6 zon jest już tak popkulturowa, że wszelkie wariacje interpretacyjne mogą być.
      • memphis90 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:31
        >Nie sądzę natomiast, by jakoś specjalnie >starano się, by aktor grający Puszkina był >Mulatem
        Puszkin mial czarnoskórego pradziadka (1/16 genów) i nic nam nie wiadomo, żeby miał jakas ewidentnie ciemną skórę. Są przecież portrety...
        • mdro Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 20:21
          No właśnie kwestia w tym, że są portrety. Geny pradziadka były bardzo widoczne:
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7a/Orest_Kiprensky_-_%D0%9F%D0%BE%D1%80%D1%82%D1%80%D0%B5%D1%82_%D0%BF%D0%BE%D1%8D%D1%82%D0%B0_%D0%90.%D0%A1.%D0%9F%D1%83%D1%88%D0%BA%D0%B8%D0%BD%D0%B0_-_Google_Art_Project.jpg

          I sam Puszkin się do tego swojego dziedzictwa odwoływał.
    • chococaffe Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:49
      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSjLmZipgk45ixRRMfhXAyb8Vwk2kG-oOnM5Q&usqp=CAU
      • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 15:58
        Ucharakteryzowani sa. Przynajmniej udaja realizm, jesli nie moga byc realni. Oni GRALI Indian, nie wstawili w tym filmie bialego w roli bialego bedacego wodzem Indian, tylko podrobke ktora udawala oryginal. Kino udaje. Udawanie w kinie czy teatrze przechodzi. Mozna udawac Indianina, ialego, psa, Marsjanina. Kosmitow orygiinalnych raczej sie do filmow nie zatrudnia, a jacys jednak na planie sa, prawda? Bialy czy nawet czarny Winnetou, nie ucharakteryzowany i w roli sowjej rasy, bez udawania Indianina, myslisz, ze w ogole mialby sens?
        • chococaffe Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:00
          Czarna aktorka też została ucharakteryzowana - ma odpowiednie stroje i akcesoria
          • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:05
            Twarz na bialo. Te zony wszystkie byly biale. Przemaluja ja? jak przemaluja, to OK.
            • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:16
              W XVI wieku europejskie damy sobie dodatkowo nakładały na twarz bielidło. Grubą warstwą.
              • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:18
                No to niech nakladaja. Wtedy obejrze.
                • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:19
                  * a jak zle naloza, to nie omieszkam wytknac, ze aktorke zle ucharakteryzowali na biala. Dokladnie tak samo, jak wytykam ze efekty specjalne sa do d.py, albo ze elf nie przypomina elfa.
                  • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:24
                    umi napisała:

                    > elf nie przypomina elfa.

                    Często spotykasz elfy, że wiesz, jak wyglądają?
                    • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:30
                      Kanon jest. W zaleznosci od autora. Jak sie psuje adaptacje ksiazki, to sie fani wypinaja na adaptacje. Fanow nalezy szanowac, sa glownymi odbiorcami.
                      • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:54
                        Ale ten kanon nie jest stały. Zmyślone stworki pozostają zmyślonymi stworkami. Nigdzie nie jest zapisane, że krasnolud ma mieć pomiędzy 90 a 120 cm wzrostu, a elf musi być młody, mieć porcelanową buzię, skrzydełka i spiczaste uszy. O ile mogę zrozumieć to, że ktoś ma problem z obsadzaniem postaci historycznych nie do końca zgodnie z tym, co na portrecie sprzed 400 lat, o tyle oczekiwanie, że wyimaginowane stworzenie będzie wyglądało według konkretnego wzoru, jest cokolwiek śmieszne, sorry.

                        Tak czy inaczej, spodziewam się jeszcze wielu inb na ten temat, bo niedawno ogłoszono obsadę adaptacji "Sandmana", w której Lucyferem będzie Gwendoline Christie, a Kaina i Abla zagrają aktorzy hinduskiego pochodzenia.
                        • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:24
                          Masz jakis opis w ksiazce zwykle. Bo teraz pisalam o ksiazkach. Czytajac, ludzie jakos tam sobie tych bohaterow wyobrazaja, na podstawie opisu autora. Kiedy wlaczaja ekranizacje, chca zobaczyc ta sama opowiesc na ekranie. Nie inna. Z takim samym zalozeniem wielu idzie do kina na ekranizacje ulubionych ksiazek - chca zobaczyc to na ekranie. Nie cos innego. Jak jest cos znaczaco innego (np. pomieszanie roznych universow) to wtedy sie gryzie, jesli sie ksiazke czytalo. Dalam elfa w przykladzie wlasnie dlatego, ze nie ma takiej rasy, wiec nie mozna w to wciagac rasizmu i widac o co chodzi w samym problemie - czyli w tym, ze tworcy sie nie postarali.
                          • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:28
                            Ja dlatego nie obejrzałam Wiedźmina big_grin
                            Zamachowski w roli Jaskra to było zbyt wiele, niż mogłam znieść (choć jako aktora ogólnie go lubię, ale na litość! nie w roli gładysza fircyka bawidamka).
                            • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:50
                              big_grin
                          • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:30
                            umi napisała:

                            > Dalam elfa w przykladzie wlasnie dlatego, ze nie ma takiej rasy, wiec nie mozna w
                            > to wciagac rasizmu i widac o co chodzi w samym problemie - czyli w tym, ze twor
                            > cy sie nie postarali.

                            Ale nadal nie wiesz, jak wygląda elf. Co więcej, autor książki też nie wie, jak wygląda elf.
                            • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:43
                              Autor wie. Wie jak wyglada JEGO elf. Z jego ksiazki. Ktorego polubili czytenicy. Wykreowal go na tyle dobrze, ze udalo mu sie trafic do odbiorcy. Na tym zazwyczaj woza sie tworcy filmu - ekranizacja popularnej ksiazki to gwarantowany zarobek. Zdzieraja z Ciebie-fana kase, a zamiast tego dostajesz zupelnie inna historie. Ktora nawet moze byc dobra i ktora chetnie bys zobaczyla w innej sytuacji. Ale nie w takiej, kiedy ktos mowi - chodz, zaplac, a zobaczysz na ekranie swoja ulubiona ksiazke. I bierze kase. Ale ekranizacja z ksiazka ma tyle wspolnego, co kot z psem - jedno i drugie ma 4 lapy i jest ssakiem. Kurtyna suspicious
                              • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:46
                                Czyli co, ustalamy wzorzec elfa z Sevres?
                                • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:50
                                  A wzorzec Sherolcka trzeba ustalac? Albo Ani z Zielonego Wzgorza? I wstaw kilka innych dowolnych, znanych Ci postaci fikcyjnych. A pozniej nakrec Anie niebieskooka blondyneczke. I zobacz, czy film bedzie mial sens.
                                  • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:56
                                    Mhm. Co do tego Sherlocka, Robert Downey Jr wygląda zupełnie inaczej niż Benedict Cumberbatch. Który z nich wygląda bardziej jak Sherlock?
                                    • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:04
                                      > Mhm. Co do tego Sherlocka, Robert Downey Jr wygląda zupełnie inaczej niż
                                      > Benedict Cumberbatch. Który z nich wygląda bardziej jak Sherlock?

                                      no wiesz?? coz to za pytanie??
                                      tylko i zawsze Benedict (bez znaczenia, jaka rola) big_grin

                                      PS z jakis niepojetych powodow (zwiazanych z byciem "ekspertami naukowymi" w filmach) moi brytyjscy znajomi fizycy znaja go osobicie (jakies tlumy ich sa). kiedys siedzialam z nimi przy obiedzie i sie zgadalo, sypali anegdotkami przez godzine ...
                              • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 10:57
                                W Anna boleyn jest twym wypadku reżysera/scenarzysty/producenta. Ty mozesz nie ogladac i wyrazić swoj tym samym swoj sprzeciw.
                          • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:41
                            I zakładasz, ze wszyscy czytelnicy wyobrażają sobie takiego elfa tak samo...?

                            • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:46
                              No wiesz, jesli autor opisal jakos wyglad czy charakter, to raczej nikt kto umie czytac nie wyobraza sobie bohatera o innym wygladzie czy charakterze. Na tym polega dobra ekranizacja jakiejs ksiazki, ze ma byc ekranizacja, nie wariacja na zadany temat. No, chyba, ze ktso od razu deklaruje, ze to tylko wariacja jest i nie spodziewaj sie, fanie, ze zobaczysz swoja ulubiona historie. Wtedy jeszcze pol biedy. Ale i tak przyjemnosc sporo mniejsza.
                              • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:57
                                Tak, zwłaszcza jak autor napisał, ze elfy mają piękne twarze, to na pewno dosłownie każdy widzi to samo.
                                • memphis90 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:44
                                  Pewnie każdy widzi trochę po swojemu, ale TAK to chyba nikt poza Peterem Jacsonem, za co słusznie dostał od fanów po dup.ie...
                                  • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 20:08
                                    Hehe. No i widzisz, mnie ta „uroda” w ogóle nie zraziła, bo było coś bardzo szlachetnego w jego grze aktorskiejsmile. A zresztą, uroda jego filmowej córki, moim zdaniem wynagrodziła i to ( mnie akurat zraził sam fakt wprowadzenia do filmu wątku romantycznego, bez sensu!)
                                  • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 20:11
                                    Polaczenie komentarz + poza ze zdjecia genialne.
                                    Usmialam sie.
                                  • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 20:30
                                    memphis90 napisała:

                                    > Pewnie każdy widzi trochę po swojemu, ale TAK to chyba nikt poza Peterem Jacson
                                    > em, za co słusznie dostał od fanów po dup.ie...
                                    >

                                    Tak, to było straszne.
                                    A w tej roli idealnie by mi pasował Richard Chamberlain.
                                  • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 20:35
                                    big_grin Elrond to jedna z nielicznych wtop w obsadzie LOTR. Ale za to jaka wink
                                  • mdro Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 22:45
                                    No ciekawe, fani i znawcy Tolkiena, których ja znam, uważają, że Hugo Weaving to była świetna decyzja obsadowa... (i w ogóle udało się oddać pewną obcość elfów).
                                    • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 22:49
                                      Hugo Weaving jest idealny do ról agentów CIA albo facetów w czerni, a nie elfów, zwłaszcza tolkienowskich, posągowo pięknych (bo np. elfy Sapkowskiego już mają pewną obcość w wyglądzie).
                                    • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 22:53
                                      On nie ma szlachetnych rysow i nie jest piekny. Elrond byl co prawda polelfem... ale i tak- nieeee wink Jeszcze jeden elf we Wladcy byl tragiczny- taki pucaty, drugoplanowa postac, to az tak nie razilo.
                            • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:46
                              Generalnie elfy to część mitologii nordyckiej , a to dużo nam mówi na temat ich wyglądut
                              • huang_he Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:53
                                A w tej mitologii jak najbardziej istnieją czarne elfy big_grin
                                • ichi51e Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 22:59
                                  ale mitologiczne czarne/jasne wcale
                                  nie musza byc biale/czarne tylko tu bardziej chyba w sensie jasnosc/mrok
                                  • ichi51e Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 23:01
                                    en.m.wikipedia.org/wiki/Dökkálfar_and_Ljósálfar
                              • olena.s Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:53
                                Żałość. "Mitologia nordycka dzieli elfy (stnord. Álfar, isl. Álfur) na elfy światła (Liosálfar) oraz mroczne lub czarne elfy (Döckálfar lub Svartalfar). Były ludzkiego wzrostu, choć bardziej smukłe od ludzi.".

                                • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:02
                                  No ale nie kazda ksiazka jest opisem mitologii nordyckiej, tylko wlasnie wariacja na jej temat. I jesli wariacja znajdzie fanow, to to sa fani wariacji, nie mitologii. I zycza sobie tej wariacji, nie wpychania im zupelnie innej wizji rezysera i spolki pod plaszczykiem tej wariacji.
                                • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:46
                                  Faktycznie zalosc, skoro nie potrafisz doczytac 😁

                                  "Elfy światła wymienia się zwykle razem z Azami w miejsce Wanów. Nazwy "Vanir" (Wanowie) i "Álfar" (Elfy) mogły być albo synonimami – stąd wyrażanie "Azowie i Elfy" znaczyło "wszyscy bogowie", albo oznaczało różnicę w statusie między wyższymi (Wanowie) a pomniejszymi (elfy)

                                  Czarne elfy(karły), żyjące w Svartalfheimie. były uzdolnionymi kowalami, a za najlepszych uznawano synów Ivaldiego, ojca Idun."
        • arwena_11 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:36
          Tu to aktorzy nie razili - za to Winnetou mówiący po niemiecku - już zgrzytał.
          • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:57
            Mnie raza. Raczej odrozniam rysy bialych od indianskich. A z niemieckim, to mi nawet nie przypominaj uncertain Kto prawy i szlachetny, to obowiazkowo musial byc albo Niemiec albo miec Niemca przodka uncertain
            • arwena_11 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:56
              Wiesz, ten niemiecki tak raził - że nie zwracałam uwagi na wygląd aktorów. Chociaż w oryginale książkowym Old Shatterhand musiał mówić po niemiecku. Ale to wyparłam smile
            • snakelilith Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 23:42
              Winnetou jest fiktywną figurą wymyśloną przez niemieckiego autora Karla Maya.
              Karl May nigdy nie był w Ameryce i jego historie są całkowitą konfabulacją, jego wyobrażeniem o Dzikiem Zachodzie. To nie jest z założenia prawda historyczna, a niemiecki comics dla dorosłych.
    • paola.brunetti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:00
      Uważam, że swoboda twórcza i wizja reżysera to ważna rzecz, ale twórcy powinni mieć poczucie odpowiedzialności i rozumieć, że widzowie niekoniecznie muszą mieć wiedzę historyczną i znajomość realiów epoki, nie mówiąc już o krytycznym spojrzeniu na film czy sztukę. Większość ludzi naprawdę przyjmuje bezkrytycznie to, co widzą (najlepszy przykład TVP...) i za chwilę pojawią się ludzie święcie wierzący w to, że czarnoskóra osoba mogła stać wysoko w hierarchii XVI-wiecznego dworu królewskiego. To jest moim zdaniem fałszowanie historii i za kilkadziesiąt lat takie filmy i seriale będą opatrywane komentarzem, tak jak teraz dzieje się np. z Przeminęło z wiatrem.
      Dla mnie takie filmy w rodzaju zalinkowanego są totalnie nie do oglądania, wszystko mnie boli jak na to patrzę. I nie, że mam coś przeciwko czarnym aktorom, uwielbiam Idrisa Elbę, ale Idris w roli Henryka VIII byłby dla mnie tak samo niestrawny jak biały aktor w roli Mandeli.
      • srubokretka Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:13
        >historyczną i znajomość realiów epoki, nie mówiąc już o krytycznym spojrzeniu na film czy sztukę.

        Alez oni o tym bardzo dobrze wiedza. Dlatego netflix wykupili.
      • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:15
        Hmmm ... art is art. Rzadzi sie swoimi prawami. Kwestia spojrzenia, otwarcia oczu, burzenia granic etc. Life.
        • asia_i_p Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:43
          No a ja mam właśnie chyba problem przy mieszaniu konwencji. Bo jeżeli film jest w konwencji nierealistycznej, to wszystko akcpetuję w obrębie tej konwencji, w której jest, ale jeśli konwencja jest realistyczna i jest spora dbałość o szczegóły historyczne, to robię się czepliwa i zaczyna mi przeszkadzać brunetka w roli Katarzyny Aragońskiej. Taki obraz, jak zalinkowałaś, rozumiem, ale błąd perspektywy w obrazie realistycznym to błąd perspektywy.
          • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:58
            Hmmm ... a co powiesz na taki film jak np. I Am Not Your Negro, ktory w jakims sensie "udaje" dokument i niby nim jest, niby nie jest - przeszkadza Ci? Mnie definitely not, uwazam, ze jest fantastic ale ja w ogole lubie/doceniam everything James Baldwin wiec mam bias wink Cheers.
            • asia_i_p Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:13
              Ten chyba mi nie przeszkadza, ale chociaż zachwycała mnie "Elżbieta" jako film, to kiedy się dowiedziałam, jaki tam mamy poziom historical fiction, zaczęło mnie to jednak wkurzać. Podczas gdy w Czarnej Żmiji wszystko jest OK. I jak się zastanowię, to dużo więcej zniosę też w teatrze niż w filmie.
              • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:32
                A ja sie juz oblizuje na One Night in Miami, na ktory wciaz nie mamy czasu we dwoje z mezem ale liczymy na dobre kino smile Historyczne postacie, the same time ale nigdy sie nie spotkali tak jak to sobie wymslili Kemp Powers & Regina King. Definitely film, nie teatr smile Cheers.
    • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:13
      Uważam, że we wszystkim należy zachowywać złoty środek. I w dążeniu do poprawności również.
      Mnie przeszkadza takie "naciąganie" rzeczywistości . Zwłaszcza historycznej.
      Owszem- byłam wstanie obejrzeć sobie "Bridgertonów" z czarnoskórym hrabią.
      Dałam radę wink Ale to głupie romansidło.

      P.S. jak film jest kręcony na podstawie jakieś książki to też chcę, aby dana postać grana była przez aktora, który zbliża się do pierwowzoru. Np. kocham serię książek o Jack'u Reacher'sie. Postać w książce to wysoki, mocno zbudowany blondyn, o szerokich barach, długich nogach...Miam, mia. A kogo wzięli do tej roli? Tom'a Cruise'a.
      Cycki opadają!
      • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:17
        100/100

        Z ksiazkami mam tak samo, chociaz nie przeszkadza mi, jesli inni nie. Ale jak sie jest fanem i idzie sie na adaptacje, to chcialoby sie zobaczyc swoich ulubionych bohaterow, a nie jakichs innych, bo rezyserowi sie ubzduralo cos.
      • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:33
        Tak, to samo mnie razilo w angielskim serialu na podstawie książki o angielskim arystokracie - policjancie. W książce przystojny blondyn, typ arystokratyczny , w serialu aktor w typie robotnika portowego. Biały, żeby nie było ☺
        Nie dało się tego oglądać
      • memphis90 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:49
        Hmm, autor American Gods sam powiedział, że Shadow =Jason Momoa. W książce czytamy o wielkim, białym mężczyźnie z szarymi oczami oraz o jego ojcu z upodobaniem do kobiet w typie nordyckim. A co dostajemy w serialu...?
        • mdro Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 20:03
          Eee, że niby KTO miał być tym wielkim białym mężczyzną z szarymi oczami w "Amerykańskich Bogach" Gaimana?
        • bialeem Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 22:06
          Niezależnie kto miał tam być - dopasowanie aktorów w Bogach jest CU DO WNE i będę się bić z każdym, kto twierdzi inaczej.
    • asia_i_p Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:13
      To jest racial transparent casting, ale ja jestem za dosłowna, żebym to łykała. Ja już na poziomie "Od nowa" miałam problem, że syn niebieskookich Nicole Kidman i Hugh Granta ma brązowe oczy i męczyły mnie możliwe implikacje fabularne - czyżby oddana Grace jednak troszeczkę zdradzała swojego męża?
      • paola.brunetti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:21
        Też miałam to spostrzeżenie smile
      • alicia033 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 11:47
        asia_i_p napisała:

        > czyżby oddana Grace jednak troszeczkę zdradzała swojego męża?

        to znaczy, że dziedziczenie koloru oczu jest wielogenowe...
        • asia_i_p Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 12:32
          No co i rusz słyszę takie wyjaśnienia, ale jak próbuję znaleźć konkretne informacje - ile genów w takim razie i jak wygląda krzyżówka - to nie ma. Bo na zasadzie B-dominujący brązowy, n- recesywny niebieski niebieskoocy to homozygoty recesywne i nie mogą mieć brązowookiego dziecka. nn + nn nijak w żadnej kombinacji nie chce dać B. W drugą stronę działa, dwie heterozygoty Bn + Bn mogą mieć homozygotę recesywną nn. I to jest podobno przestarzałe, ale nikt nigdzie nie wyjaśnia, jak to nieprzestarzałe wygląda.
          • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 21:56
            Asia, nie wiem jak to dziala z oczami ale sama znam rodzine, w ktorej jeden brat jest white. White like me smile A wszyscy dookola ... well ... definitely not. Oni wiedza, ze zarowno po stronie matki jak i ojca kilka generations wstecz byly relationships z jakims bialym facetem wiec uzasadnienie genetyczne jest ale mamie tego bialego chlopca nie chciano go dac do karmienia zaraz po urodzeniu, podejrzewano pomylke uncertain Ona to bardzo zle wspomina, ze musiala sie (almost publicly) tlumaczyc z tego, ze gdzies tam w przeszlosci jakis bialy sku*** zgwalcil czarna kobiete i w polowie lat 80tych XX wieku jej syn wyglada jak wyglada. Oczy ma tzw. hazel ale chyba nikt nie wie jaki kolor oczu mieli tamci biali mezczyzni z przeszlosci. To tak na marginesie odnosnie genetics platajacych figle wink Cheers.
          • kura17 Re: Aktor, rola, rasizm? 14.02.21, 10:47
            > No co i rusz słyszę takie wyjaśnienia, ale jak próbuję znaleźć konkretne
            > informacje - ile genów w takim razie i jak wygląda krzyżówka - to nie ma.

            z tego co ja czytalam (niekoniecznie o kolorze oczu), to na ogol przy dziedziczeniu wielogenowym po prostu nie wiemy (jeszcze), ktore to geny odpowiadaja za rozne cechy fenotypu. nie jest to latwe, nasz genomy ma miliardy par aminokwasow ... chocby takie rude wlosy - znamy kilka mutacji, ktore powoduja rude wlosy w obecnych populacjach. okazuje sie, ze w genomie neandertalczykow rowniez znaleziono "rudowlose" mutacje, ale inne niz nasz (u ludzi takich nie odkryto) - wiec przypuszcza sie, ze neandertalczycy bywali rudowlosi, ale "inaczej", niz ludzie. i nie wiadomo, jakie to "inaczej" jest, bo malo jeszcze rozumieniu z wynikania geny --> fenotyp.

            latwiej jest z roznymi chorobami, bo to na ogol jedna/dwie konkretne mutacje sa odpowiedzialne za jakies paskudztwo i latwo jest znalezc grupe ludzi z odpowiednia konkretna mutacja (to ci chorzy). z fenotypem jest inaczej i bardziej skomplikowanie.
    • woman_in_love Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:22
      10 lat temu bym powiedziała: nie.

      Obecnie, widząc ból doopy wszelakiego prawactwa (w PL wyborców konfy, a w USA wyborców Trumpa), nie tylko że przyklaskuję temu i mówię TAK, ale zamierzam nawet to obejrzeć i wykupić w tym celu pakiet HBO.
      • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:29
        Eeee... ale co to za radosc z bolu doopy, jak sie samemu ma taki sam? To ja juz bym wolala czarna krolowa Henryke i jej bialych mezow. Bol doopy by mieli oni, ja nie.
      • chococaffe Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:41
        Lubię to! (chociaż pakietu kupować nie zamierzam)
    • julita165 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:30
      To jest po prostu w durny ( i komiczny ) sposob rozumiana polityczna poprawnosc. W zasadzie jest mi to obojetne bo przeciez glupstw nakrecono sporo i nie wszystko trzeba ogladac. Jedyny problem jest taki ze jakis tam % "gimbazy" serio moze uznac ze XVIw angielska krolowa byla czarna. Takie robienie wody z mozgu.
      • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:40
        To aż strach pomyśleć, co się stanie jak gimbaza obejrzy obrazy Picassa. Dysonans poznawczy murowany.
        • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:46
          Picasso portretował postacie historyczne?
          • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:14
            chatgris01 napisała:

            > Picasso portretował postacie historyczne?
            >


            Gorzej! Portretował postaci ludzkie. A jak wyglada człowiek każdy widzi, nawet nie sięgając do źródeł historycznych!
            • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:22
              No ja jednak odróżniam postaci historyczne o udokumentowanym wyglądzie od ogólnej wizji artysty. Lubię ścisłość historyczną (tak, przedstawianie współczesnej mentalnośći i obyczajowości w filmach określanych jako historyczne, zwłaszcza Hollywood w tym celuje, też mnie razi).
              Ale jak już artysta ma konkretną wizję historyczno/malarską, to wybieram Susan Herbert suspicious
          • alicia033 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 11:56
            chatgris01 napisała:

            > Picasso portretował postacie historyczne?

            jak najbardziej.
            https://www.vontobel-art.com/resources/6673JPG.jpg

            A tak Fernande Olivier wyglądała na zdjęciu:
            https://www.sapergalleries.com/PicassoFernandePhoto.jpg
            • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 12:30
              Nie miałam na myśli jego ukochanych (królową czy politykiem żadna nie była, i bez niego wszystkie pozostałyby nieznane).
        • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:51
          Na plastyce dzieci uczą się , że nie zawsze drzewo wygląda, jak drzewo. I wcale nie musi być w rzeczywistych kolorach.
          Jeżeli film jest historyczny- to nie bierzemy czarnoskórego aktora, który zagra Abrahama Lincolm' a lub Jefferson'a Davis'a. To dopiero byłby dysonans!
          • woman_in_love Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:25
            a mi się marzy taki film, gdzie niewolnikami byliby biali, ich panami czarni i Abrahama Lincoln też byłby czarny smile
            ależ by się działo hehe smile
            • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:32
              Pozyteczni idioci by krzyczeli, że to rasizm 😁
            • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:37
              Ale wiesz że pierwszym (a przynajmniej jednym z pierwszych) posiadaczy niewolników w USA był... czarny? A dodatkowo często niewolnicy w tamtych czasach byli... biali? Byli to często irlandzcy chłopi którzy sami sprzedali się w niewolę (na kilka lat).
              • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:39
                www.rp.pl/Rzecz-o-historii/312019882-USA-Czarnoskorzy-tez-mieli-niewolnikow.html
                • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:41
                  To tyle w kwestii rasizmu 😀
            • sumire Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:37
              Mówisz, masz.
              www.imdb.com/title/tt12317568/
              Ma być na Amazon Prime. To zapewne będzie kolejna platforma, którą zwolennicy "prawdy historycznej" (a przynajmniej jej aspektów rasowych) będą bojkotować.
              • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:43
                Gdyby rolę Mandeli dostał biały aktor, to pierwsza mówiłabyś o.zaklamywaniu historii i rasizmie
              • woman_in_love Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 15:50
                to będzie genialne smile
                dzięki za cynk
    • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 16:49
      Moze to jest dobre miejsce zeby wspomniec amazing, simply amazing Tadeusz Lomnicki smile To byl actor, Pan Aktor, Mistrz, ktory mogl zagrac wszystko, kazda role i w kazdej byl wiarygodny, believable. Moglby byc nastoletnia Julia, moglby byc Uncle Tom (Josiah Henson), moglby byc Henry VIII badz Anne Boleyn - byl amazing. Mial te umiejetnosc przekazywania slowa, ktore stawalo sie cialem i widz "lykal" ze sceny wszystko, co TL glosil. Well, sa tacy aktorzy. Wlasnie umarl jeden z takich, Christopher Plummer ... Pewnie gdzies rosnie nastepny/nastepna smile Well, Martha Henry as Prospero (!!!) tez jest unforgettable. I tyle o mocy aktora ... w jakimkolwiek by nie byl wieku, jakiegokolwiek koloru skory, plci, ethnic background - the true actor CAN smile Cheers.
      • antonina.n Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:16
        Dokładnie tak!!!! Ja po prostu wiem, ze wybitni aktorzy potrafią, mogą zagrać każdą postać historyczną niezależnie od jej płci, wieku i koloru skory. Bez szkody dla faktów i historycznej prawdy, a zwykle nawet z pożytkiem.
    • primula.alpicola Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:22
      Anna Boleyn była biała, tak? Zatem rolę powinna grać biała aktorka. Czarna mi zgrzyta, nic na to nie poradzę.
    • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:22
      astrahistoria.pl/czarnoskory-trebacz-dworze-tudorow/ i tyle w kwestii rzekomego ahistorycyzmu...
      • milupaa Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:24
        Jak rzekomego? Żona Henryka 8 była czarna?
      • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:30
        To Henryk ożenił się z trebaczem?😂
        • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:32
          sofia_87 napisał(a):

          > To Henryk ożenił się z trebaczem?😂

          Puaczę big_grinbig_grinbig_grin
        • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:42
          Jak nie masz argumentów to sprowadzasz dyskusję do absurdu. Nie twierdzę tego. Stwierdzam tylko że osoby czarnoskóre nie były niczym niezwykłym.
          • azalee Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:51
            Ale jako monarchinie w owczesnej Europie?
            • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:53
              Anna też nie była księżniczką...
              • azalee Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:24
                Ale zostala zona krola...
                • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:30
                  Myślę że Heniu wziąłby za żonę nawet Japonkę gdyby dała mu syna.
                  • bialeem Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:01
                    Nie chcę cię oświecać na starość, ale płeć to od plemnika zależy. Sam se syna nie sprezentował mutant wsobny.
                    • alessa28 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 07:54
                      bialeem napisał:

                      > Nie chcę cię oświecać na starość, ale płeć to od plemnika zależy. Sam se syna n
                      > ie sprezentował mutant wsobny.

                      Jak nie sprezentował, jak miał 😀

                      • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 08:48
                        Ale nie był w stanie spłodzić zdrowego syna, który dożyłby dorosłości. Słaby i chorowity Edward i tak żył najdłużej, pozostali zmarli w niemowlęctwie lub urodzili się martwi.
                        • alessa28 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 13:59
                          chatgris01 napisała:

                          > Ale nie był w stanie spłodzić zdrowego syna, który dożyłby dorosłości. Słaby i
                          > chorowity Edward i tak żył najdłużej, pozostali zmarli w niemowlęctwie lub urod
                          > zili się martwi.

                          To ze był chorowity to inna sprawa. Ale nie płodził wyłącznie córek, do tego się odnosiłam.
                          >
                          • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 14:46
                            To tak. Najwyraźniej miał jakiś genetyczny problem z synami, ale płodzić mu się udawało, to później pojawiały się problemy.
                  • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 14:51
                    Jest taka teoria, ze Henryk 8 zarazal swoje kolejne zony choroba weneryczna, ktora bardzo utrudniala im donoszenie ciazy. Te, ktore akurat sie udalo donosic to akurat pechowo dziewczynki.
                    • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 14:53
                      * nie same dziewczynki, ze napisalam wink
                    • heca7 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 15:29
                      I jeden chłopiec przypominam smile
                      pl.wikipedia.org/wiki/Edward_VI_Tudor
          • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:53
            Nie, to Ty sprowadzasz dyskusje do absurdu, osoby czarnoskóre na dworze były slugami lub niewolnikami, nie członkami arystokracji.
            Na dworze bywaly też karly i homoseksualni chłopcy, ale z żadną z tych osób król by się nie ożenił, nawet gdyby miał ku takiej osobie pewne skłonności.
            To są fakty, szkoda, że ich nie znasz
            • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:55
              Ewentualnie mogłby się ożenić z karlica ze względów dynastycznych.
              No ale byłaby ona księżniczka, nie częścią jego dworu
              • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:02
                Sęk w tym że Anna nie była księżniczką.
                • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:49
                  Była arystokratka spokrewniona z Howardami, a jednak wielu nie akceptowalo jej z powodu niskiego pochodzenia
            • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:01
              I znowu się okazało jak mało wiesz. Słudzy na dworze byli szlachtą. Takie tytuły jak podczaszy czy cześnik były realnymi funkcjami. Na dworze królewskim najważniejszą funkcje pełnił... dworzanin pomagający podcierać się królowi. Był z nim sam na sam gdy król miał opuszczone spodnie, mógł mu więc wbić sztylet w serce. Ale mógł też szepnąć żeby awansować tego czy tamtego. To nie był więc nikt z plebsu.
              • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:57
                Raczej Ty wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz, w którym kościele😀
                Owszem, stanowiska blisko króla zajmowali arystokraci, ale to byli dworzanie, natomiast kuchnia, sprzątaniem, praniem, stajniami i innymi tego typu pracami zajmowali się słudzy z plebsu, zazwyczaj niewidzialni dla króla i dworu.
                Karły i egzotyczni niewolnicy mieli status maskotek, dokładnie taki jak małe pieski czy egzotyczne ptaki
                • tanebo001 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 20:43
                  Ale John Blanke nie był błaznem ani nie należał do kategorii ludzi nieistotnych. Był trębaczem i jego fanfary zapowiadały władcę. Jego status nie mógł więc wpływać na status władcy.
                  • sofia_87 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 22:09
                    Oczywiście, że był sługa, a fakt, że egzotycznym nie sprawiał, że był istotny gdy już spowszednial.
                    To zresztą jest bez znaczenia, żaden król w XVI wieku nie poslubilby ani czarnoskórej kobiety ani białej służącej. Takie są fakty
    • milupaa Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:23
      Tak się zaczynają absurdy politycznej poprawności.
      • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:30
        Zaczynaja? Przeciez niebieskooki blondas Jezus funkcjonuje w kulturze od dawna tongue_out
      • kropkacom Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:38
        Tak, bo poprawność polityczna (jak już przywołujesz) to zło. Nie to co na przykład rasizm.
        • milupaa Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 20:18
          A doczytałaś słowo absurdy?
    • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:28
      Jak serial o Henryku VIII, to nie za bardzo. Jak inspirowany jego postacia- spox. Niesmialo zauwaze, ze np "Braveheart" tez sie nie trzymal scisle prawdy historycznej, to samo "Kamienie na szaniec"- przyklady mozna mnozyc i mnozyc do jutra.
      • wkswks Re: Aktor, rola, rasizm? 15.02.21, 11:48
        Oczywiście bo Zośka był
        Homoseksualny i prawdopodobnie zakochany w rudym ale nasze prawiczki taka prawde historyczna przyplacilyby zawałem.
    • kropkacom Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:37
      Przechodzą nad tym do porządku dziennego. Bo chyba nikomu nie dzieje się krzywda. A jak cie szokuje tongue_out to polecam Hamiltona. Będziesz miała o czym myśleć przez miesiące.
    • mdro Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:40
      A Depardieu w roli Dumasa ojca przeszkadza wam czy nie?
      • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:51
        Nic mnie tak nie zniesmaczylo, jak romans krasnoluda z elfka w "Hobbicie". Mowcie co chcecie, ale gorszej profanacji, niz ten film nie ma w dziejach kinematografii wink Zadna czarnoskora zona Henryka osmego tego nie przebije!
        • umi Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 17:58
          OMG. TAK.
          Tzn ja mam jeszcze kilka pozycji na czarnej liscie, ale tak. I nie ratuje ich nawet to, ze wrzucali tam Sirmarillion miejscami, zeby bylo dluzej.
        • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:16
          fornita111 napisała:

          > Nic mnie tak nie zniesmaczylo, jak romans krasnoluda z elfka w "Hobbicie".

          big_grin Pewnie jestes za mloda zeby pamietac ale byl czas gdy polskie media zapluwaly sie dyskusja czy Malgorzata Braunek jest wystarczajaco ladna/classy by grac Izabele Lecka i/lub Olenke big_grin I publika tez privately dyskutowala do poznych nocy i do upadlego wink Nie dogodzisz, no nie dogodzisz - kazdy ma swojego "krasnoluda", ktory nie spelnia oczekiwan ... oby tylko w filmie tongue_out Cheers.
          • huang_he Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:19
            Moja mama miała autentyczną odrazę na twarzy, gdy w telewizji leciał "Potop". Braunek była dla niej nie do wybaczenia.
            • arwena_11 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:13
              No dla mnie też nie. Drewno by zagrało lepiej.
            • heca7 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 20:24
              huang_he napisał(a):

              > Moja mama miała autentyczną odrazę na twarzy, gdy w telewizji leciał "Potop". B
              > raunek była dla niej nie do wybaczenia.

              O rany! Mamy ta samą matkę 😉 Moja też uważała, że była okropna i nie pasowała do roli Oleńki. Na pytanie a kto by pasował nie umiała odpowiedzieć 😛
              • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 20:31
                U mnie Braunek w roli Oleńki strasznie nie pasowała tacie. Uważał, że lepsza byłaby Brylska, albo nawet jakakolwiek studentka jakiejkolwiek WST pasująca fizycznie do opisu Sienkiewicza.
                • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 22:03
                  Z kolei moja babcia zawsze twierdzila, ze Magdalena Zawadzka wyglada(la) jak dziewka od krow, ladna i apetyczna ale definitely nie panienka z dobrego domu z arystokratyczna "parentela" big_grin No mowie - nie dogodzisz wink Well, moze tylko mozna sie zgodzic z Perfect, ze "(...) za jej Poli Raksy twarz kazdy by sie zabic dal (...)" - PR byla i pozostala bezkonkurencyjna wink But again, ona jedna big_grin Cheers.
                  • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 22:09
                    Bezkonkurencyjna i ponadczasowa- taka uroda nigdy z mody nie wychodzi smile
                  • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 22:16
                    Ale przecież Magdalena Zawadzka prywatnie JEST panienką z dobrego domu.
                    Uważam, że jako Hajduczek była świetna (i przecież książkowa Baśka przypominała bardziej łobuziaka niż arystokratyczną panienkę, w przeciwieństwie do Krzysi).
                    • bi_scotti Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 22:34
                      chatgris01 napisała:

                      > Uważam, że jako Hajduczek była świetna

                      Zeby podyskutowac z moja babcia, musisz przekroczyc Styks - ne le fais pas encore! wink Jako, ze Trylogii nie czytalam, przyjmuje na wiare, ze Baska Zawadzkiej byla the best Baska in history - no contest big_grin Cheers.
          • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:25
            Moja mama do dzis wybrzydza na Olenke "z twarza kostuchy" big_grin
            • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:31
              Braunek miała zbyt współczesną urodę do ról historycznych. W "Polowaniu na muchy" np. jest świetna i świetnie obsadzona.
              Co do roli Oleńki (byłam wtedy we wczesnej podstawówce), to zapamiętałam komentarze o "szkapie".
              • ichi51e Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 22:12
                kurcze przyznam sie ze ogladajac jako dzieciak tez na zmiane myslalam “kostucha” i “kon” oraz “zaraz zasnie taka znudzona”
          • la_mujer75 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:52
            Mnie Braunek też zgrzytała w roli Oleńki.
            Ponieważ Izabella Scorupco grała Helenę w "Ogniem i mieczem", a zupełnie mi nie pasowała do tej roli, to nawet filmu nie obejrzałam.
            • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 18:57
              Po co komu Helena, jak byl BOHUN! I Horpyna i Chmielnicki cudowny. Ale Bohun by wystarczyl wink
            • bialeem Re: Aktor, rola, rasizm? 12.02.21, 19:00
              Helena to w ogóle taka sobie była i w książkach. Ja jednak jestem team Basieńka
            • heca7 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 22:26
              Scorupco była koszmarna. Drewniana do bólu, zbyt nowoczesna. I ta cholerna grzywka, na którą się uparła a w tamtych czasach było to nie do pomyślenia żeby panna grzywkę miała tongue_out No ale dla niej ważniejszy był imidż i że ona kiepsko bez grzywki będzie wyglądała. Roli nie podołała. Nawet jeśli Helena była lekko nijaka to można było więcej z tego wycisnąć. Jak zobaczyłam Koronę Królów to od razu skojarzyła mi się z Ogniem i Mieczem tongue_out
              • fornita111 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 22:33
                Mnie sie tez Helena nie podobala. Niby miala tylko ladnie wygladac i miec duzo wdzieku- i wg mnie tylko to pierwsze sie udalo. Jakas taka w tej roli... przyciezkawa. Ale to byla wizja rezysera- ten taniec ze Skrzetuskim, kiedy ona go warkoczami oplata, jej przesadzone miny, tak to widac mialo wygladac.
                • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 22:42
                  Pewnie mało kto to dziś pamięta, ale Helenę miała zagrać Basia Kosmal, córka Brylskiej, wyglądowo pasowała idealnie, talent aktorski też miała. Niestety, zginęła tragicznie w wypadku w wieku 20 lat, straszne uncertain

                  https://www.spletnik.ru/img/__post/24/245eda44ece21963e0e2f298ba9f9d42_750.jpg
                  • koronka2012 Re: Aktor, rola, rasizm? 14.02.21, 23:40
                    Pamiętam tę tragedię, jej ojciec był lekarzem w mojej przychodni
                    To była przepiękna dziewczyna
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 11:44
          Niby tak, ale z drugiej strony nie dziwię się elfce wcale wink
          • alfredka1 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 11:50
            a,propos Puszkina ...
            miał korzenie niesłowiańskie co Mu popowie /popy?/ wytykali .

            a poetą świetnym był.

            pozdrawiam smile
            • chatgris01 Re: Aktor, rola, rasizm? 13.02.21, 12:32
              Mnie ciekawi, czy jest jakieś powiązanie pomiędzy genami od afrykańskich przodków, a wybitnym talentem literackim (Puszkin, Dumasowie ojciec i syn, Colette).
Pełna wersja