Dodaj do ulubionych

Kolejny partner

19.02.21, 16:42
Koleżanka jakiś czas temu się rozwiodła. Dziś rozmawiałam z nią na czacie i wysłuchałam chyba godzinnej historii o aktualnym partnerze, który może zaraz zostać ex, o potencjalnym kolejnym partnerze, itd. Jak skończyłyśmy, nasunęła mi się taka refleksja, że gdybym z jakiegoś powodu rozstała się z mężem, to ostatnia rzecz, na jaką miałabym ochotę, to kolejny partner. Jakie to męczące, dopasowywać się do nowej osoby! Nigdy w życiu. Wreszcie miałabym czas tylko dla siebie i korzystałabym z tego do wypęku. A jak u Was?
Obserwuj wątek
    • ritual2019 Re: Kolejny partner 19.02.21, 17:17
      Wreszcie miałabym czas tylko dla siebie i korzystałabym z tego do wypęku. A jak u Was?

      Czy zycie z kims w parze limituje twoj czas tylko dla siebie?

      U mnie, tak, znalazlam nowego partnera. To nieletnie dzieci absorbuja moj czas bo mam wobec nich obowiazki, partner nie.
    • azalee Re: Kolejny partner 19.02.21, 17:24
      Tez kiedys o tym rozawialysmy w babskim gronie i ja doszlam do wniosku ze w razie ewentualnego rozwodu wolalabym zostac sama, nie pakowalabym sie w nastepny staly zwiazek. Opcja weekendowego kochanka (osobno mieszkajacego) wydaje mi sie idealna, taki zeby byl na wyciagniecie reki ale zeby mi nie mieszal w codziennym zyciu smile
      • milupaa Re: Kolejny partner 19.02.21, 17:32
        I takie stanowisko ma większość kobiet z tego co słyszę🙂 w tym kilka moich osobistych koleżanek i znajomych. Ja męża nie miałam więc trudno mi gdybać o rozwodzie, z partnerem się rozstałam i cały mój czas zajmuje mi opieka nad dzieckiem, praca i dom więc na nowy związek czy układ nawet nie mam możliwości.
    • majenkir Re: Kolejny partner 19.02.21, 17:26
      Pewnie trochę to zależy od wieku, jakbym miała 30 lat, to pewnie nie chciałabym być do końca życia sama. Ale że dobijam 50-ki, to już w życiu żadnego nowego faceta. Do niczego nie byłby mi już potrzebny 🤷🏼‍♀️. Ale wiem, że są ludzie, którzy parują się nawet jako seniorzy.
      • abecadlowa1 Re: Kolejny partner 19.02.21, 17:40
        majenkir napisała:

        > Pewnie trochę to zależy od wieku, jakbym miała 30 lat, to pewnie nie chciałabym
        > być do końca życia sama. Ale że dobijam 50-ki, to już w życiu żadnego nowego f
        > aceta. Do niczego nie byłby mi już potrzebny 🤷🏼‍♀️. Ale wiem, że są ludzie, k
        > tórzy parują się nawet jako seniorzy.
        >

        A mi się wydaje, że jest wręcz odwrotnie. Dopóki jestem młoda i sprawna, to samotność nie doskwiera. Dopóki wyglądam w miarę atrakcyjnie, to mogę bezkosztowo zaspokoić potrzeby seksualne. Wydaje mi się, że z wiekem coraz bardziej chciałby się kogoś na stałe, żeby było stabilnie i bezpiecznie. Ale nie upieram się, że moje wyobrażenie odzwierciedlają jakąś społeczną prawidłowość. Może tylko ja tak mam.
        • alicia033 Re: Kolejny partner 19.02.21, 18:47
          abecadlowa1 napisała:

          > Wydaje mi się, że z wiekem coraz bardziej chciałby się kogoś na stałe, żeby było stabilnie i bezpiecznie.

          dlatego właśnie ja redukowałabym czynnik najbardziej niepewny, czyli partnera.
          Im jestem starsza tym bardziej doceniam to, że mam dzieci(pewne), krąg sprawdzonych przyjaciół, aktywność zawodową i hobbystyczną, zapewniająca przyjemne spędzanie czasu, więc ten partner to może być co najwyżej miłą wisienką na torcie ale nie fundamentem.
              • alicia033 Re: Kolejny partner 19.02.21, 20:25
                cosmetic.wipes napisała:

                > Dzieci jako pewnik, w sensie osoba zaufana, kochana i kochająca,

                dokładniesmile
                Połowa moich dzieci jest już całkowicie pełnoletnia, finansowo i lokalowo samodzielna (ta druga połowa zalicza póki co etap przedszkolny) a kontaktuje się prawie codziennie i dobrowolnie.
    • etata Re: Kolejny partner 19.02.21, 17:30
      "Jakie to męczące, dopasowywać się do nowej osoby! Nigdy w życiu. Wreszcie miałabym czas tylko dla siebie i korzystałabym z tego do wypęku. A jak u Was?"

      Ja też nie. Każdą potencjalną nową kandydatkę mimowolnie bym porównywał do swojej żony. I byłoby to okrutne i dla mnie, i dla potencjalnej kandydatki. Mówiąc obrazowo - jak się posmakuje życia na Hawajach, ciężko się przenieść w Kieleckiesmile


    • kermicia Re: Kolejny partner 19.02.21, 17:35
      Może to niepopularne podejście, ale od jakiegoś czasu bardziej szanuję swój czas i blokuję innym zawalanie go godzinnymi historiami o partnerach, którzy zaraz będą ex. Mam w bliskiej rodzinie osobę, która od kilku lat skacze z kwiatka na kwiatek. Jeden związek to jakieś 2-3 miesiące, przy czym od początku zawsze coś nie gra. I ta osoba z jakiegoś powodu uważa, że jestem idealna do udzielania porad na tematy związkowe, w zwiazku z czym przebimbaliśmy niezliczoną ilość czasu na gadaniu o ludziach, którzy za chwilę znikali z naszego życia. W Końcu się zbuntowałam, postawiłam granicę. Po drugiej stronie foch gigant.
      Nie żal ci czasu na te historie koleżanki?
      I tak, mnie też nie chce się nowych związków po zakończeniu relacji, bo jestem zmęczona emocjonalnie i jakoś tam sobą/kimś rozczarowana. Ale są osoby trakujące innych ludzi jak książki z biblioteki, po przeczytaniu jednej od razu pożyczają kolejną.
    • alicia033 Re: Kolejny partner 19.02.21, 17:44
      paola.brunetti napisała:

      > gdybym z jakiegoś powodu rozstała się z mężem, to ostatnia rzecz, na jaką miałabym ochotę, to kolejny partner.

      tak samo.
      Spotkanie dla seksu (a tak, upodmiotawiam "osobę ludzką" z lubością) - z przyjemnością, o ile oczywiście seks dobrysmile) ale żadnego wspólnego mieszkania i innych zobowiązań.
    • jolie Re: Kolejny partner 19.02.21, 17:44
      Absolutnie nie wierzę w takie opowieści (włączając w to opowieści forumowe), nie analizuję ich i puszczam je mimo uszu. Zalatują hipokryzją na kilometr. Wszystkie znane mi w realu osoby, które głosiły takie teksty, gdy tylko znalazł się w miarę rokujący facet, wchodziły w związek z pieśnią na ustach. Te, które są same, nie poznały nikogo fajnego (co częściowo, ale tylko częściowo, ma związek z tym, jaką kto ma definicję 'fajnego faceta').
        • jolie Re: Kolejny partner 19.02.21, 18:38
          Ja mam podobne myśli, ale na obecnym etapie życia to takie sobie teoretyzowanie. Nie jestem po rozwodzie. A z drugiej strony - życie pokazało mi, że wiele mi się wydawało, dopóki realnie nie znalazłam się w danej sytuacji, poza tym nie ma ludzi niezastąpionych. Natomiast faktem jest, że fajnych facetów nie dla wszystkich wystarczy.
      • cudko1 Re: Kolejny partner 19.02.21, 19:44
        dokladnie. ja jestem dokladnie w tym punkcie. wystawilam walizki chlopu w pierwszym tygodniu stycznia i oddycham pelna piersia tez i deklaruje zadnych chlopow bo kojarzą mi sie tylko z klopotami ale nawet sie nie oszukuje, gdyby pojawil sie rycerz na bialym koniu to bym w to pewnie weszła. chociaz z drugiej strony wiem ze taki nie istnieje wiec moze jednak nie... 🤔🤔 tyle o nas wiemy na ile nas sprawdzono
      • nie-mama Re: Kolejny partner 19.02.21, 19:51
        Ale przeciez to chyba normalne. Mozna wolec samodzielne zycie, chyba ze znajdzie sie ktos kto przekona, ze warto jednak sprobowac nowego zwiazku. To sie nie wyklucza.
        • jolie Re: Kolejny partner 19.02.21, 20:02
          Zatem mamy inne definicje wyrażenia 'woleć samodzielne życie'. Dla mnie jak ktoś woli samodzielne życie to znaczy, że chociaż była opcja na związek, to jednak ktoś wybrał bycie samemu. Nie znaczy to też, że lepiej samej niż ze zdradzającym mężem czy lepiej samej, gdy nie ma innych opcji.
        • homohominilupus Re: Kolejny partner 20.02.21, 10:08
          nie-mama napisała:

          > Ale przeciez to chyba normalne. Mozna wolec samodzielne zycie, chyba ze znajdzi
          > e sie ktos kto przekona, ze warto jednak sprobowac nowego zwiazku. To sie nie w
          > yklucza.


          Oczywiście. Tylko po co te fałszywe deklaracje?
      • 35wcieniu Re: Kolejny partner 19.02.21, 20:03
        Mam zupełnie odwrotnie spostrzeżenia, tzn. jak ktoś nie chce być w związku, z rozmaitych przyczyn, to w niego nie wchodzi nawet jak się pojawi ktoś z kim mogłby to zrobić.
    • milva24 Re: Kolejny partner 19.02.21, 18:25
      Trudno mi sobie wyobrazić że rozstaję się z mężem. Gdyby to jednak nastąpiło teraz, gdy dzieci są jeszcze małe, to tylko ktoś na dochodne. Natomiast za 10 lat jak już zaczęłyby wyfruwać z gniazda to oewnie z chęcią weszłabym w stały związek.
    • nenia1 Re: Kolejny partner 19.02.21, 18:37
      Ciężko mi powiedzieć bo jestem w wieloletnim już związku, dobrze dobranym, na tyle dobrze, że nie mam myśli o tym, że się muszę dopasować do kogoś, bo ogólnie jesteśmy dobrze dopasowani i mamy wiele podobnych zainteresowań, co również podkreśla mój partner, że "w życiu się trzeba dobrać". Podejrzewam raczej, że ciężko by mi mogło być wejść w nowy związek z powodu przyzwyczajenia do tego co mam obecnie, raczej bym szukała kogoś podobnego i pewnie porównywała do tego co było. Tu mógłby być problem. Może mam tylko takie wrażenie, bo obserwowałam kiedyś takie relacje z dość bliska, pewien pan chciał się związać z moją bliską przyjaciółką, no ale nie wyszło, głównie dlatego, że ona nie była jego zmarłą żoną.
      Teraz nie mam pojęcia, jak by było i mam nadzieję, że długo jeszcze nie będę musiała sprawdzać, samotnicą nie jestem, chociaż tłumu nie lubię, ale doceniam bliską osobą obok siebie, życie ma więcej smaku, gdy można go z kimś dzielić.
    • la_mujer75 Re: Kolejny partner 19.02.21, 18:38
      Mnie by się nie chciało.
      Poza tym ja nawet w młodości kochliwa nie byłam. I mało kto mi się podobał.
      Wtedy tez byłam bardziej ugodowa, nie miałam swoich przyzwyczajeń, itd.
      Nie umiem sobie tego wyobrazić, że kogoś szukam.

      Wśród znajomych lub znajomych znajomych jest wysyp związków, które teraz się rozpadają. Myślę, że przez pandemię.
      We wszystkich tych przypadkach, to babki zdecydowały, że mają dosyć swoich mężów/partnerów.
      Chłopy w szoku.
      A babki wzięły się za randkowanie.
      Wyjątek- tylko moja najbliższa przyjaciółka, która powiedziała, że dopóki nie będzie miała w ręku papieru, to w nic nie będzie się wplątywać. Bo czasu i siły na razie nie ma. Ale chciałaby znaleźć faceta, który będzie dla niej wsparciem i będzie ją szanował. Mam nadzieję, że kogoś takiego znajdzie, bo zasłużyła.
            • la_mujer75 Re: Kolejny partner 19.02.21, 19:20
              Dwa tygodnie temu był u nas z wizytą kumpel, prawie były mąż mojej przyjaciółki. Bo to nasi przyjaciele od lat studenckich.
              Wychudzony, siwy (ona pomagała mu się farbować, bo zaczął siwieć jeszcze przed trzydziestą).
              Aż przykro było patrzeć. Nawet żal mi go było, chociaż trzymam stronę przyjaciółki, bo kumpel jako kumpel był/jest w porządku, ale jako mąż był do odstrzału!
              Planowaliśmy wakacje. I on nieśmiało mówił, że może i ona się zgodzi pojechać z nami...
              Tak się "cieszy" z rozwodu!
              P.S. ja myślę, że szybko wyrwie jakąś babkę, bo on jest przystojny i dobrze zarabia, chociaż jak widać- nie jest to najważniejsze.
              • homohominilupus Re: Kolejny partner 19.02.21, 19:24
                la_mujer75 napisała:

                > Dwa tygodnie temu był u nas z wizytą kumpel, prawie były mąż mojej przyjaciółki
                > . Bo to nasi przyjaciele od lat studenckich.
                > Wychudzony, siwy (ona pomagała mu się farbować, bo zaczął siwieć jeszcze przed
                > trzydziestą).

                Ej, taki szpakowaty facet całkiem sexy moze być, serio farbowal włosy?!
                • la_mujer75 Re: Kolejny partner 19.02.21, 19:36
                  Mnie też to dziwiło sad
                  Fakt, że on ma bardzo gęste i ładne włosy, a zaczął wcześnie i szybko siwieć. Pewno mocno to przeżywałwink
                  Na jesieni jeszcze był szpakowaty, teraz już siwy jak gołąbek
                  • homohominilupus Re: Kolejny partner 19.02.21, 19:42
                    la_mujer75 napisała:

                    > Mnie też to dziwiło sad
                    > Fakt, że on ma bardzo gęste i ładne włosy, a zaczął wcześnie i szybko siwieć. P
                    > ewno mocno to przeżywałwink
                    > Na jesieni jeszcze był szpakowaty, teraz już siwy jak gołąbek
                    >
                    Mam takiego znajomego. Baby lecą do niego jak pszczoły do.miodu, opedzic się nie moze. Ja tez bylam pod jego urokiem musze przyznać. W niczym.mu siwizna nie przeszkadza.
                • la_mujer75 Re: Kolejny partner 19.02.21, 19:41
                  Nie pocieszaj się, nie pocieszaj.
                  Gdyby był "cipą", to ona by z nim została.
                  To był typ miłośnika Konfederacji. I założę się, ze właśnie co drugi miłośnik tej opcji to taki "farbowany" macho.
                  • homohominilupus Re: Kolejny partner 19.02.21, 20:17
                    la_mujer75 napisała:

                    > Nie pocieszaj się, nie pocieszaj.
                    > Gdyby był "cipą", to ona by z nim została.
                    > To był typ miłośnika Konfederacji. I założę się, ze właśnie co drugi miłośnik
                    > tej opcji to taki "farbowany" macho.
                    >
                    >

                    Mujer, nie dyskutuj x tym chamem.
          • no_easy_way_out Re: Kolejny partner 19.02.21, 20:23
            la_mujer75 napisała:

            > Boli, co?
            > Że babki potrafią pozbyć się kolesi, którzy nie spełniają ich wymogów!

            Zalezy kogo- mnie to cieszy smile
            Wiecej babek na rynku wtornym dla takich jak ja.
            A ze czesto sa w stanie emocjonalnym “musze nadrobic zaleglosci i pokorzystac z zycia “ - seks jest prawie zawsze calkiem udany smile

            Ale nie, nie wszystko jest takie super.
            Wiekszosc z tych babek moze Twoimi oczami sa wspaniale - nie wiem, w sumie nie mowisz.
            Ale to co sie dla mnie liczy to przeciez jakie sa wedlug mnie, a nie kogos.
            Atrakcyjnosc wizualna jest czesto w porzadku - ale zeby material na zwiazek? Sredniawka.
            I tak od lat.

            Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma smile

            A tak ogolniej- Jesli ktos sie meczyl w zwiazku jakims, to dobrze ze sie z tego wyplatal. Dotyczy obu plci
              • no_easy_way_out Re: Kolejny partner 19.02.21, 20:34
                triss_merigold6 napisała:

                > Przecież one nie szukają związku. Jeśli dopiero co pozbyły się jednego garbu, t
                > o po co im kolejny.

                Nie wiem czy to do mnie
                Ale jesli tak - no, to nie kloci sie z nim czym co napisalem.
                Spoko, ze nie szukaja.

                Ja tu mowie moim egoistycznym okiem.
                Ze zwiekszaja pule, z tych co mozna wziac na celownik.
                A potencjalnej zwiazkowej puli zwykle nie zwiekszaja, tzn. nie dla mnie. Ale tez nie znniejszaja- wiec jest ok
    • alpepe Re: Kolejny partner 19.02.21, 19:31
      Jeśli to właściwy człowiek, to dopasowanie nie boli ani nie męczy. Ja wstaję wcześniej i robię mu kanapki do pracy, kiedy on nocuje u mnie, bo jemu ciężko się rano wstaje, a ja nie chcę, by robił sobie wieczorem, bo to już jednak nie to samo, co świeże. I okej, on ani nie wymaga, ani by się nie skarżył, wcześniej po prostu kupował sobie w piekarni. Niemniej docenia, że mnie się chce. Jemu zaś chce się inne rzeczy. Związek z nim jest przyjemny, żadne tam cierpienie z miłości.
    • annajustyna Re: Kolejny partner 19.02.21, 20:13
      Zaczęłam się nieśmiało rozglądać jakiś rok po rozstaniu. Miałam jedna próbę. Ostatecznie aktualnego partnera poznałam prawie 2,5 roku po rozstaniu, rok przed rozwodem. Z tymże w Niemczech separacja formalna ma znaczenie prawne, więc proszę się nie oburzać. U nas dyskusja o podziale majątku i formułowanie warunków rozwodu trwały ponad pół roku.
    • jakis_wolny Re: Kolejny partner 19.02.21, 20:28
      Nie rozumiem tego. Od wielu mężatek słyszę: m spokój jak męża nie ma, jak jesteś wolny, to robisz co chcesz....

      Jestem żoną od 20 lat i nie rozumiem. Nie czuję się ograniczona, mam czas dla siebie, a jak go nie mam, to nie z powodu męża.
      • ruscello Re: Kolejny partner 21.02.21, 08:54
        Też mam trochę czasu dla siebie (przedszkolak na stanie), nie czuję się ograniczona, ale jednak dla mnie wspólne życie codzienne to ciągły kompromis. Chciałabym mieć taki staż małżeński, może wtedy już będziemy mieć bardziej podobne zwyczaje smile
    • ruscello Re: Kolejny partner 21.02.21, 08:51
      Gdybym się teraz rozwiodła, to zdecydowanie tylko dochodzący facet. Ale za te 15-20 lat, gdyby córka się wyprowadziła/wyjechała na studia, mogłabym zatęsknić za bliskością. Może bym zdążyła kogoś znaleźć przed etapem zdziadziałości, który obserwuję właśnie u ojca, teścia i ich kolegów wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka