Dodaj do ulubionych

Laptopy w lombardzie

25.02.21, 07:30
Słyszały panie? Dyrektor szkoły podstawowej w Kożuchowie odnalazł trzy laptopy użyczone uczniom w lombardzie.

Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 07:45
      Przecież dzieci ich tam nie oddały. Każdą z tych rodzin szkoła powinna zgłosić do opieki społecznej oraz sądu rodzinnego, informując o konieczności zbadania wydolności opiekuńczo- wychowawczej rodziców i ryzyku demoralizacji dzieci.
    • 1matka-polka Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 08:03
      A moze nie powinni rozdawac tych laptopow, tylko wypozyczac, jak ksiazki z biblioteki. Wtedy by byla przynajmniej jakas podstawa prawna do ukarania.
      A nie, dostalem laptoka niby na wlasnosc a teraz mnie rozliczaja, co z nim robie, niby ze swoja wlasnoscia ale nie do konca... Hehe, komunizm i jego debilizmy🙄
    • smillla Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 08:16
      Dla socjalnych szkoła od dawna stała się OPS-em bis, tylko mniej wymagającym i rewidującym, tudzież darmową służbą. Dlaczego mieliby sądzić, że szkoła czegoś im może nie dać/zabronić?
      Socjalnych szkoły żywią, i to nie tylko dzieci, a całe rodziny. Siedzi kupa bezrobotnych w domu? Byłoby komu zakupy zrobić i ugotować? Co z tego? To szkoła dostarcza im w pandemii codziennie gotowe, zbilansowane, zdrowe posiłki: śniadania, obiady i podwieczorki. Szkoła bawi małe dzieci aż do 18-stej. Daje im za darmo wyjścia, zajęcia i wakacyjne wyjazdy (np. w porozumieniu z parafią). Jest czas i pieniądz na alkoholizowanie się przed TV, nakładanie tipsów i hodowlę yorka.
      I co, i teraz szkoła miałaby głupiego laptopa suwerenowi żałować?...
      • triss_merigold6 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 08:21
        Bardziej mną wstrząsa szybka reakcja prokuratury w sprawie mienia, w zestawieniu z opieszałościa w kwestii dzieci. Jestem dziwnie pewna, że rodzice stosują przemoc na co dzień i zaniedbuja dzieci całościowo.
        • iwoniaw Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 08:29
          Good point.

          Czekam teraz na wpisy, jak to krytykowanie takich rodzin jest próbą ukrycia faktu, iż samemu jest się patologią, tylko milionerem. Oraz jak to dla tych dzieci nie ma żadnej różnicy, czy tatuś pijak wyniósł do lombardu lapka szkolnego, czy też tatuś pijak na swe nałogi ma kasę z innej puli.
        • swinka-morska Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 08:40
          Bo sprawa ze sprzętem komputerowym jest łatwiejsza i "oczywista".
          A z dziećmi to zaraz trzeba będzie się tłumaczyć czy na pewno trzeba było interweniować, że może jednak jeden rodzic jest ciut lepszy od drugiego i że przecież nie upijają się równie mocno w tym samym czasie (autentyk z historii dzieci, które w końcu miały to "szczęście", że przy kolejnej interwencji policji oboje rodzice byli równo narąbani i w końcu trafiły do rodziny zastępczej).
        • lauren6 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 08:46
          Oj tam. Matka oddała laptopa do lombardu, bo usłyszała od ojca, że jeśli nie skombinuje kasy na alko to dostanie wpi$@%l.

          Teraz matka pójdzie siedzieć za kradzież, a dzieci pozostaną pod opieką alko ojca 🙃

          Taki mamy klimat.
        • morekac Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 09:06
          Och, to niejedyna szybka reakcja. Jak się pewiem pan, z zawodu ksiądz, ubzdryngolił, szczał publicznie na płoty i zelzył policjantów, to od razu go kurwia odwołała i wystawił na ostrzał, prokurator nic go nie wybielał i sprawa skończy się w sądzie... Zważywszy, jak zwykły reagować te 3 instytucje na oskarżenia o molestowanie, to jest też jest rożnica.
        • wapaha Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:05
          triss_merigold6 napisała:

          > Bardziej mną wstrząsa szybka reakcja prokuratury w sprawie mienia, w zestawieni
          > u z opieszałościa w kwestii dzieci. Jestem dziwnie pewna, że rodzice stosują pr
          > zemoc na co dzień i zaniedbuja dzieci całościowo.


          Widzisz qrwa, bo to jest zbyt skomplikowany mechanizm myślowy i styki nie łapią związku między jednym a drugim
          Wiesz, gdyby ktoś zatłukł dzieciaka tym laptopem-to może geniusze by pomysleli, że coś w rodzinach musi być mocno nie halo. Ale tak ?
    • daniela34 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 08:37
      Nie dziwi mnie to wcale. Jak udzielałam się w organizacji charytatywnej to co bardziej patologiczni odsprzedawali nawet bony na zakupy spożywcze (bo za bony nie można było kupić wódki i papierosów) - jakoś dziwnie podejrzewam, że laptopy zostały oddane do lombardu nie dlatego, że brakło pieniędzy na pieluchy dla młodszego rodzeństwa.
      • raczek47 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 08:44
        Nie wyszłoby to,gdyby nie szybką reakcja jednego z wychowawców, gdy zobaczyła,że jedno z dzieci przestało się logować na lekcje...

        Nosz k...a,brak słów, 500plusy,zasiłki z MOPSu na żarcie,węgiel ,czynsz i ciągle mało patusom,ciągle nie starcza,sami dziecku nie kupią i jeszcze zabiorą to,co dostały...dzieci śmieci-takie jest podejście w tych rodzinach do potomstwa.
          • iwoniaw Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 08:54
            daniela34 napisała:

            > Tak, dla wychowawcy i dyrekcji brawa za reakcję.


            A słusznie, warto to podkreślić - prawdziwie zaangażowani w swoją pracę ludzie, którzy troszczą się o swoich uczniów (i to x razy bardziej niż ich biorodzice), brawo!
        • smillla Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 09:09
          Nie są lepsi niż patusy dawnych czasów, które potrafiły obciąć zdrowemu dziecku nogę, żeby przynosiło z żebractwa pieniążki do domu.
          Dzisiaj takim okaleczeniem dziecka jest pozbawienie go możliwości nauki.
          Okropne.
          • 1matka-polka Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 09:16
            "Nie są lepsi niż patusy dawnych czasów, które potrafiły obciąć zdrowemu dziecku nogę, żeby przynosiło z żebractwa pieniążki do domu."

            Jestem swiecie przekonana, ze np. w Indiach nadal tak robią...
      • 1matka-polka Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 08:55
        "Jak udzielałam się w organizacji charytatywnej to co bardziej patologiczni odsprzedawali nawet bony na zakupy spożywcze"

        Dlatego ja sie nie udzielam. Chyba, ze widze w swojej okolicy, ze komus normalnemu zle sie dzieje, to wtedy mu do reki daje kase i mam zaspokojona potrzebe pomagania i wiem, ze kasa nie trafila do patoli.
        A poza tym, ciekawe jak by to bylo gdyby zrobic u nas taki socjal, jak w USA, w polaczeniu z brakiem dostepu do broni, jak by wzrosla przestepczosc i czy warto sprobowac? 🤔
      • bulzemba Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 09:04
        Ja nie będąc świadoma z kim mam do czynienia pożyczyłam coś komuś. Myślałam że pójdzie kupi zamiennik. Gdzie tam! Po co kupować jak ma całe pod tyłkiem! A jaka była afera gdy w końcu sama potrzebowałam części zapasowej z powrotem!
    • wapaha Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 10:55
      Ciekawe jaki błąd dyrektor popełnił.
      Powinna być spisana umowa użyczenia z określeniem czasu trwania, sposobem zwrotu, konsekwencjami i odpowiedzialnością
      Coś tam nie pykło
        • wapaha Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:07
          paskudek1 napisała:

          > Jasne, wina dyrektora że patologia okradła własne dzieci z pożyczonego sprzętu
          > i sprzedała na wódkę.
          >


          Nie, absolutnie nie wina dyrekcji raczej niedopatrzenie i zbytnie zaufanie. W takich sytuacjach gdy w grę wchodzi mienie o dużej wartości nie ma miejsca na zaufanie. Umowa sporządzona powinna być czasowo i po danym okresie sprzet powinien byc zwrócony-a wyznaczona osoba powinna tego pilnować.
            • wapaha Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:11
              triss_merigold6 napisała:

              > Jeszcze raz, powoli... w jaki sposób UMOWA ma powstrzymać przepitą patolę przed
              > zaniesieniem szkolnego sprzętu do lombardu?


              Napisałam niżej do czego służy umowa
              Patoli nie powstrzyma ale moze sprawi mniej bezrefleksyjne podejście dyrekcji do dawania nie swojego sprzetu
                • wapaha Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:20
                  paskudek1 napisała:

                  > Ty na prawdę uważasz że dyrekcja rozdaje sprzęt szkolny ot tak, na ładne oczy i
                  > BEZ pokwitowania chociażby? Serio? AŻ TAKIE ŹLE zdanie masz o nauczycielach?
                  >


                  W ogóle by mnie to nie zdziwiło-gdyby tak było
                  Czy mam złe zdanie o nauczycielach -?- nie bardziej niż o innych
                  • daniela34 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:24
                    taaaa, a numery laptopa w lombardzie zidentyfikowali na podstawie czego mianowicie?

                    Sytuacja wyglądała tak: Kasia, Basia i Staś (oraz jeszcze 40 innych dzieci) dostały użyczone laptopy. Miały uczestniczyć w lekcjach zdalnie. Podpisano protokół z rodzicami, umowę i cyrograf na dusze. Po jakimś czasie Basia przestała się logować. No i wychowawca Basi zaczął drążyć temat. Okazało się, po sprawdzeniu przez Policję, że laptop Basi jest w lombardzie, przy okazji znaleziono też laptop Stasia i Kasi. Bum. Zarzut przywłaszczenia
                  • malia Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 15:04
                    Szczujesz, co akurat mnie nie dziwi, tylko , że robisz to prymitywnie i zmyślasz. Nigdzie nie ma nic na temat braku umowy, przedstawione fakty wyraźnie pokazują, że jest wręcz przeciwnie. Naprawdę sądzisz,że dyrektor poszedł na policję , a ci mu na słowo uwierzyli i losowo wytypowali, które laptopy w lombardzie są szkolne?
      • iwoniaw Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 10:59
        wapaha napisała:

        > Ciekawe jaki błąd dyrektor popełnił.
        > Powinna być spisana umowa użyczenia z określeniem czasu trwania, sposobem zwrot
        > u, konsekwencjami i odpowiedzialnością
        > Coś tam nie pykło
        >

        A jak ci się zdaje, na jakiej podstawie teraz państwo patole mają zarzuty? Oczywiście, że była taka umowa i rodzice podpisali wszystko, co trzeba - nie przeszkodziło im to sprzedać cudzej rzeczy, skoro mieli do niej fizyczny dostęp, czego nie rozumiesz?
        • daniela34 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:03
          Czysto teoretycznie mogła być umowa ustna (nie sądzę, ale niech będzie wapasze), choć ślad w papierach musiał być na zasadzie- który laptop idzie do której rodziny. Ale urocze jest założenie, że umowa pisemna zapobiega przestępstwu. To byłby piękny świat...
        • wapaha Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:10
          daniela34 napisała:

          > A wyjaśnisz mi, w jaki sposób taka umowa pisemna (a skąd wiemy, że jej nie było
          > , tak swoją drogą?) zapobiegłaby temu co się stało?
          >


          1. Papier- dokument z nazwiskiem, określeniem konsekwencji itd działa lepiej niż słowo rzucone w niebyt. Jesteś prawnikiem wiec wiesz i znasz ten mechanizm. Działa on świetnie również we wszelkiego rodzaju niejasnościach-lekarz/urząd/itp- gdy prosi się osobę nas obsługującą o podanie imienia i nazwiska
          2. Poza umową powinna była zostać wyznaczona osoba, której obowiazkiem byłoby pilnowanie czasu jej przestrzegania. U mnie w umowie określiny został czas jej trwania i wypożyczenia sprzętu i przed jego upływem wyznaczona osoba obdzwaniała rodziców i przypominała o koniecznosci zwrotu mienia
          • daniela34 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:20
            Wapaho, termin zwrotu nie minął. Laptop powinien być cały czas do dyspozycji dziecka (bo nauka trwa). Co by tu umowa pomogła (podejrzewam, ze była tak nawiasem mówiąc, a przynajmniej podpisany protokół wydania przedmiotu)? Co by pomogła osoba odpowiedzialna od obdzwaniania, jak laptop powinno nadal mieć to dziecko, ale go nie ma gdyż rodzic zaniósł do lombardu. Mieli umieścić strażnika w każdej rodzinie czy może lokalizator na laptopie przykleić?
            Natomiast papier nawet czerpany i podpisany krwią nijak nie zapobiegnie temu, że ludzie popełniają przestępstwa
          • paskudek1 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:24
            1. Nauczanie zdalne NADAL TRWA więc jeśli określono termin zwrotu sprzętu na koniec tego nauczania to nawet legion pilnujących nic nie da
            2. Szkoła zwróciła uwagę że dzieci się nie logują
            3. Ktoś zwrócił uwagę na sprzęt wnlpmbardize
            CO JESZCZE wg ciebie mogli zrobić?
            • jakis_wolny Re: Laptopy w lombardzie 26.02.21, 13:57
              triss_merigold6 napisała:

              > Ależ termin zwrotu sprzętu użyczonego rodzicom do użytku uczniów nie minął. Oga
              > rniasz, trwa rok szkolny, jest nauczanie zdalne zamiast normalnego, nie ma prze
              > rwy na ferie etc.


              Ona chyba w ogóle niczego nie ogarnia.
            • daniela34 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:28
              Rozwiewając watpliwości wapahy- tu wprost o podpisanej umowie. Cholera, nie pomogło...

              tvn24.pl/poznan/kozuchow-szkola-wypozyczyla-laptopy-do-nauki-zdalnej-rodzice-oddali-je-do-lombardow-5028395
                • daniela34 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:44
                  Możliwe, że umiejętność myślenia o przyszłości i konsekwencjach mają mocno ograniczoną (być może ma to całkiem fizjologiczne przyczyny, nawiasem mówiąc). Więc na szybko kasa była potrzebna, a o przyszłości mgliście i optymistycznie pomyśleli że "jakoś to będzie i się wykupi, a jak się nie wykupi, to też jakoś będzie"
                      • daniela34 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 11:51
                        Znam. Staram się za dużo nie czytać. Ja mogę sobie być pańcią na szpilkach, ale naprawdę trochę tych urzędówek rozmaitych w życiu miałam (karne, rodzinne, eksmisje). Rozmawiam z tymi ludźmi i mi wystarczy.
                      • daniela34 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 12:14
                        To tak jeszcze w klimacie "co by tu sprzedać"- do mojego domu przychodziła przez pewien czas dziewczyna (już o niej opowiadałam parę razy), której ojciec sprzedał nawet nową muszlę klozetową, którą im MOPS kupił jak się stara rozbiła. Mieszkali w bloku, w łazience mieli dziurę w podłodze (wylot rury kanalizacyjnej). To była jedna z tych rodzin, którym w pewnym momencie już nawet bonów nie dawali, tylko co najwyżej posiłki do słoika (dzieci jadły w stołówce). Sprzedawali produkty spożywcze, bony, sprzęty domowe. A ich mieszkanie było jak z tego sąsiedniego wątku-pełno gratów, bo "a nuż się sprzeda". Dezynsekcję też im robili co jakiś czas.
                        • 1matka-polka Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 13:20
                          "Dezynsekcję też im robili co jakiś czas."

                          Czyli jeden patologiczny zjeb niszczyl przez wiele lat, bezkarnie, zycie wszystkim rodzinom mieszkajaxym w tym bloku, czym ze on zasluzyl na takie wzgledy?
                          • daniela34 Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 13:32

                            >
                            > Czyli jeden patologiczny zjeb niszczyl przez wiele lat, bezkarnie, zycie wszys
                            > tkim rodzinom mieszkajaxym w tym bloku, czym ze on zasluzyl na takie wzgledy?


                            No, niszczył. A co do względów- dezynsekcja to akurat była w interesie sąsiadów. Natomiast dlaczego go nie eksmitowali chyba nie muszę ci wyjaśniać
                            • 1matka-polka Re: Laptopy w lombardzie 25.02.21, 13:35
                              Piszac wzgledy mialam na mysli to, ze nadal dostawal pomoc, rozne swiadczenia, mieszkanie, tylko po to zeby robic tam syf i niszczyc zycie wszystkich swoich sasiadow. Zastanawia mnie to, ze ci wszyscy ludzie, ktorzy codziennie ponosili konsekwencje choroby/niedohebania tego pana sa niewazni, wazny jest jasnie pan menel. Zamiast raz dwa go wyrzucic, mieszkanie przekazac jakiejs rokujacej rodzinie, to sie rozpierdala zycie calej spolecznosci, w imie czego, kurwa?