03.03.21, 12:42
mam kilka pytań praktycznych, które pojawiły mi się po lekturze nt adopcji kota:
1 czy każdy kot musi mieć swoją kuwetę
2 ile misek jest potrzebnych, czy każdy kot musi mieć osobną
3 woda powinna być stale wyłożona, to może być kranówka? czy coś jeszcze ma być stale wyłożone?
4 jak rozwiązujecie problem kuwety w łazience, drzwi uchylone cały czas i sobie otwierają?
5 polećcie żwirek, ma nie śmierdzieć
6 czy mają mieć osobne legowiska czy wystarczy jedno większe (piszę o dwójce zżytej)
7 polećcie zabezpieczenie balkonu pls
8 na co jeszcze uważać przy adopcji kota/kotów, to nasz debiut kotowy i chcę wiedzieć o co jeszcze prócz pełnego odrobaczenia, szczepienia, testów fiv i felv i kastracji pytać
9 kotka czy kotek?? dwie babki, dwóch panów? a może sama kociczka??
10 czy przyjąć sobie jakieś ograniczenie wiekowe?
jakieś rady?
fundacja namawia na koty w parze, zżyte, tak by zajmowały się sobą. jeden to była już duża decyzja, nie chcę wtopić, głównym dowodzącym będzie nastolatek, ale wiadomo, mieszkamy w 3 osoby i kot/koty będą nasze
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: do kociar 03.03.21, 13:05
      huexido napisał:

      > 1 czy każdy kot musi mieć swoją kuwetę

      zależy od kota/ów. Mam cztery koty i dwie kuwety ale są takie egzemplarze, że muszą mieć kuwetę wyłącznie dla siebie.

      > 2 ile misek jest potrzebnych, czy każdy kot musi mieć osobną

      jak wyżej.

      > 3 woda powinna być stale wyłożona, to może być kranówka?

      może być kranówka. Warto kotom zrobić przyjemność i kupić fontannę.

      > czy coś jeszcze ma być stale wyłożone?

      niektóre mają stały dostęp do suchej karmy ale to kontrowersyjne...

      > 4 jak rozwiązujecie problem kuwety w łazience, drzwi uchylone cały czas i sobie otwierają?

      moje mają kuwety na balkonie, drzwi z klapką.

      > 5 polećcie żwirek, ma nie śmierdzieć

      cóż, przede wszystkim nie każdy kot załatwi się do każdego żwirku.

      > 6 czy mają mieć osobne legowiska czy wystarczy jedno większe (piszę o dwójce zżytej)

      nie potrzebują legowiska?

      > 7 polećcie zabezpieczenie balkonu pls

      balkon należy osiatkować. Zamawiasz do tego firmę albo robisz sama, o ile masz do czego przyczepić siatkę. Pamiętaj też o zabezpieczeniu okien!

      > 9 kotka czy kotek?? dwie babki, dwóch panów? a może sama kociczka??

      zdecydowanie lepiej (co najmniejsmile) dwa. Płeć wg uznania, oczywiście sterylizacja obowiązkowa bez względu na płeć.

      > 10 czy przyjąć sobie jakieś ograniczenie wiekowe?

      teoretycznie starsze egzemplarze są spokojniejsze. Teoretycznie.

      > fundacja namawia na koty w parze, zżyte, tak by zajmowały się sobą.

      bardzo słuszniesmile
    • triismegistos Re: do kociar 03.03.21, 13:34
      1. Niekoniecznie, ale jak masz możliwość to tak
      2. Bezwzględnie, każdy musi mieć własną. Dobrze też mieć miski na zmianę, łatwiej wtedy trzymać je w czystości.
      3. Tak, wodę muszą mieć stale, najlepiej regularnie zmienianą. Kranówka może być.
      4. Nie trzymam kuwety w łazience, ale jeśli planujesz warto rozwazyć kocie drzwiczki w drzwiach łazienkowych.
      5. Ja lubię benka lawendoowego.
      6. W ogóle się tym nie przejmuj, kot i tak śpi tam, gdzie chce.
      7. Jeśli to Wrocław mogę polecić.
      8.
      9. Dla debiutanta raczej kocury. Fundacja dobrze namawia, dwa koty to mniej niz jeden, a jak masz egzemplarze, które na starcie są zżyte to w ogóle bajka.
      10. Na pierwszego kota nie brałabym staruszka.
        • agua_de_coco Re: do kociar 03.03.21, 14:42
          To Linarem polecam wink
          Reszta (w naszym przypadku 2 kocurki, bracia, adoptowani razem):
          1. Mają wspólną - do kuwety polecam matę przed z siateczkową górą, zmniejszyło to ilość żwirku rozniesioną po mieszkaniu
          2-3. Miski mają oddzielne na karmę, wspólną na wodę - była fontanna, ale ostatnio jeden w niej namiętnie pływał, więc tymczasowo zlikwidowałam poidełko. Karma mokra wykładana, woda na stale.
          4. U nas kuweta w przedpokoju, w łazience sie przestraszyły chodzącej pralki
          5. Używamy żwirku Benek Super Compact naturalny i dodatkowo pochłaniacz zapachów Benka
          6. Mają drapak z legowiskiem, śpią czasem razem, czasem oddzielnie - na drapaku, na kanapie, na krzeslach, szafkach... jak to koty wink
          7. Wyżej napisałam
          9-10. My mamy dwóch panów, bardzo przymilnych, przybyli już wykastrowani, wiec nie znaczą terenu itp. Są z nami od października, mieli wtedy ok.5 miesiecy. Generalnie nie oszukujmy się - kot, a zwłaszcza kociak, to są szkody, rzadko się zdarza żeby nic nie spsociły. Mamy pozaciągane firanki na dole, od gonitw, postrącane rzeczy; obgryzione sznurówki; podłogę we wzór łapek, bo któryś wlazł do zlewu...
          8. Kwiatki - są dostępne listy kwiatków trujących dla kota i takich, ktore są bezpieczne (znaczy może zwymiotować, ale np.klaczkiem, a nie że dostanie torsji od zatrucia). My wymienialiśmy prawie wszystkie, nie chcieliśmy ryzykować (nawet jak jakis kot absolutnie nigdy nie interesowal sie kwiatkami, to niestety zawsze może być pierwszy raz)
          Raczej pochować drobne rzeczy, ostre, szklane itd.
          Kupic coś na wsparcie odporności - polecam olej omega 3 lunderland. Przeprowadzka to stres dla kota i zdrowie i odporność mogą polecieć.
    • allijja Re: do kociar 03.03.21, 13:41
      1 - moje 2 koty miały jedna kuwetę i jakos sie godziły. Nawet jak nie zauważyłam, że pierwszy skorzystał to drugi nie miał problemu, żeby "dołożyć". Kuweta musi byc raczej z tych wiekszych.
      2- jedna miska z wodą, jedna z suchym, mokre każdy kot dostawał w swojej misce
      3 -mój maz daje wodę z kranu ale przefiltrowana w dzbanku. Uważa że taka z butelki ma za duzo minerałów i może wpływać na tworzenie się np. struwitów.
      4 - u mnie kuweta jest w łazience, drzwi sa stale uchylone.
      5- ja uzywam drobnego żwirka zbrylajacego, Benka lub Hilton. Jest w miarę ...nie roznosi sie (w przeciwieństwie do próbowanego kiedys drewnianego), drobny szybko zbryla i łatwo sprzątnąc. Na dno kuwety (po myciu) wsypuje "Benek Neutralizator/Odkażacz Do Kuwet", na to warstwa żwirku. Nie śmierdzi normalnie ale jak akurat kot zwali kupsko no to wiadomo... normalnie jak u człowieka.
      6-koty mają porozkladane poduchy w ulubionych miejscach np. na parapetach. Wszystkie specjalnie kupione legowiska olały i zostały one wywalone do piwnicy. Koty leżakuja gdzie chcą, na kanapach, fotelach, na balkonie na leżaku. Tylko na parapetach sa kocie poduszki. Koty bardzo lubia tekturowe drapaki, takie leżące na podłodze. Jeśli odpowiednio duzy to lubia tam tez poleżeć.
      7- na górę to wiadomo, siatka.
      Na dół to u nas była czas jakis przezroczysta płyta z pleksi, kupiona w markecie budowlanym, którą mąż przyczepił do drążków balustrady przy pomocy opasek zaciskowych. Kiedy koty "dorosły" to pleksi zdjelismy. Z tym, że u nas to tylko taki mały kawałeczek jest odsłoniety, reszta to plyta
      8 - przy adopcji kota ten zwykle jest po wizycie u weta.Powinien byc przebadany, zaszczepiony, odrobaczony
      9-my mamy 2 samców, zaadoptowanych w różnym czasie. Nie przepadaja za sobą, znaczy starszy ledwo toleruje mlodszego. Ale że młodszy trafił do nas jako kociak to starszy był/jest dla niego bardzo wyrozumiały.
      Fundacja ma rację.
      • allijja Re: do kociar 03.03.21, 13:49
        10- kociaki sa bardzo uciążliwe w obcowaniu, jak małe dzieci, wiadomo. Będziecie chodzić podrapani, zanajomi zaczną zastanawiać się, czy nie zgłosic was na niebieską linie..
        Mój zaadoptowany kilkutygodniowy kociak taki był. Wiecznie wczepiony zębami i/lub pazurami w ktoregos domownika. Mąż miał naprawdę dosyć i rozważał oddanie kociaka. Jakos przetrzymał a potem to był "jego" kot.
        • allijja Re: do kociar 03.03.21, 14:09
          >głównym dowodzącym będzie nastolatek

          i jeszcze dodam, że starszy kot trafił do nas kiedy syn miał jakieś 13-14 lat. Kot miał 1 rok, tak go określiła wetka.
          Bardzo ładnie sie ze soba bawili, jakies ganianie, zaczajanie na siebie tp.. Kot był w wieku, kiedy miał ochotę na taką zabawę, syn też.
          Potem syn miał juz bardziej sprawy szkolne na głowie, egzaminy rózne, dorósł też więc bardziej znajomi, kot tez bardziej okrzepl.
          Tak ze taki jednoroczniak dla chetnego nastolatka bedzie ok.
          Starszy kot to taki bardziej do głaskania i leżenia.
    • czarna_kita Re: do kociar 03.03.21, 13:42
      huexido napisał:
      > 1 czy każdy kot musi mieć swoją kuwetę

      Mam dwa koty i korzystają bez problemu z jednej kuwety. Tyle że trzeba oczywiście ja czesciej opróżniać.

      > 2 ile misek jest potrzebnych, czy każdy kot musi mieć osobną

      To zależy od kota. U nas akurat koty się lubią i jedza z jednej miski (jedna do wody, jedna do suchej i jedna do mokrej)

      > 3 woda powinna być stale wyłożona, to może być kranówka? czy coś jeszcze ma być
      > stale wyłożone?

      Jak najbardziej może być kranówka. Koty lubią świeżą i nie koniecznie w tym samym miejscu co karma. Moje nie chca pić z miski postawionej przy karmie.

      > 4 jak rozwiązujecie problem kuwety w łazience, drzwi uchylone cały czas i sobie
      > otwierają?

      My mamy kuwetę w piwnicy i jak koty chcą do niej iść to dra japę pod drzwiami.

      > 5 polećcie żwirek, ma nie śmierdzieć

      Silikonowy nie śmierdzi, ale to kot sobie wybierze w jaki chce robić (serio, w nie każdy żwirek kot zrobi). Istnieją też zapachowe (truskawkowe, zapach leśny itd)


      > 6 czy mają mieć osobne legowiska czy wystarczy jedno większe (piszę o dwójce zż
      > ytej)

      Możesz mieć dwa ale życie pokaże czy w ogóle będą z legowiska korzystać. Nasze wolą leżeć na parapecie lub na krześle.

      > 7 polećcie zabezpieczenie balkonu pls

      Nie korzystam więc się nie wypowiem.

      > 8 na co jeszcze uważać przy adopcji kota/kotów, to nasz debiut kotowy i chcę wi
      > edzieć o co jeszcze prócz pełnego odrobaczenia, szczepienia, testów fiv i felv
      > i kastracji pytać

      Po prostu weź nr telefonu z gabinetu weterynarii i jak coś cię będzie niepokoić to sobie zadzwonisz.

      > 9 kotka czy kotek?? dwie babki, dwóch panów? a może sama kociczka??

      Nie ma znaczenia. Jak wykastrujesz to kocur nie sprawi problemów.

      > 10 czy przyjąć sobie jakieś ograniczenie wiekowe?
      > jakieś rady?
      > fundacja namawia na koty w parze, zżyte, tak by zajmowały się sobą. jeden to by
      > ła już duża decyzja, nie chcę wtopić, głównym dowodzącym będzie nastolatek, ale
      > wiadomo, mieszkamy w 3 osoby i kot/koty będą nasze
    • feel_good_inc Re: do kociar 03.03.21, 14:06
      Widzę, że już większość odpowiedziała, ale jeszcze dwie uwagi

      1. Musisz się przygotować na to, że jeżeli to będzie/będą kocury, to mogą (choć nie muszą) lać i będzie śmierdzieć. Tak, wykastrowane też potrafią lać, szczególnie jeżeli mocno się stresują. Z lejącymi samicami się nie spotkałem, ale niczego nie można wykluczyć.
      2. Pożegnaj się z ukochanymi meblami tapicerowanymi/skórzanymi. Możesz mieć czterdzieści drapaków posypanych kocimiętką i biegać cały dzień za kotem z psikaczem, a jak się uprze, to i tak kanapę czy fotel zamorduje.

      To tylko tak w ramach ostrzeżenia, żeby nie było zdziwienia, kiedy zamiast fiołków i aniołków będą pogryzione ręce i obsikane ściany. Choroba drenująca budżet też może się trafić.
      • jola_ep Re: do kociar 04.03.21, 09:57
        Nasze przestały mordować kanapę i głośniki jak dostały właściwy drapak. Córka zrobiła go z posklejanych kawałków kartonu.
        Ale .. . jak ta moja ryża małpa chce coś, a pani niedostatecznie szybko odczyta jej potrzeby i wymowne kocie spojrzenia i pomruki nie działają - to drapie kanapę. Zwykle jakiejś reakcji właściciela się doczeka wink
    • ortolann Re: do kociar 03.03.21, 14:14
      Od końca:
      9. Koty najlepiej żyją sobie w parze - nie będą się nudzić we dwójkę. Ktoś miał nawet taką sygnaturkę: roboty przy dwóch kotach tyle samo, a radości więcej. Jeśli mają parę kotów ze sobą zżytych, to najlepsza opcja. Płeć w takim przypadku chyba nie ma wielkiego znaczenia. Wiadomo, że trzeba będzie je wykastrować/ sterylizować albo dostaniecie już wykastrowane/ sterylizowane. U panów ten zabieg jest jednak lżejszy niż u pań.
      6. Legowiska jakieś kup, niech każdy zwierz ma swoje. I tak będą puste, a koty będą spały tam, gdzie zechcą. Jak będziecie mieli odrobinę szczęścia, to może nawet wpuszczą Was do łóżka big_grin
      5. Żwirek kupowaliśmy taki drewniany: bardzo ładnie pachniał sosną. Zaletą dla nas było to, że można go było wyrzucać bezpośrednio do kibelka. I mniejsze ryzyko, że któryś kot przy wylizywaniu się wsysnie resztki tego żwirku i się zabetonuje. Takie przypadki - rzadko, ale się też zdarzają, że kot wylizuje albo zjada żwirek kamienny.
      My kupowaliśmyCat's Best Original.
      Ale prawdą jest też i to, że koty Wam pokażą jaki żwirek im odpowiada. I tu jest argument za małymi kotkami - większa szansa, że nauczycie je korzystać ze żwirku, który dla Was jest wygodny. Starszy kot może już mieć swoje nawyki.
      4. Kuweta stała w łazience, drzwi były lekko uchylone, kocica wchodziła sobie kiedy chciała.
      3. Wodę dawaliśmy przegotowaną lub tylko przefiltrowaną.
      2. Mieliśmy jedną kocicę, miski miała trzy. W jednej woda, w drugiej suche, w trzeciej mokre. Suche było zawsze dostępne, ale też to był kot już starszy i chcieliśmy, żeby zawsze miała świadomość, że jedzenie jest dostępne zawsze kiedy tylko przyjdzie jej ochota coś przekąsić. Weci natomiast zgodnie twierdzili, że miski mają prawo być pełne tylko podczas posiłku. Poza tym puste. I tak rzeczywiście jest dla kotów zdrowiej (podobnie jak człowiek: nie powinien podjadać między posiłkami).
      1. Mieliśmy jedną kocicę, miała jedną, krytą kuwetę, z której korzystała bez problemów. Są jednak i takie szkoły, które mówią, że kuwet powinno być o jedną więcej niż kotów. Myślę jednak, że to wszystko zależy od kotów. Zorientujecie się w nawykach kuwetowych Waszych stworków.


      Woda chyba lepiej przegotowana. U nas kuweta
    • mondaymorning1987 Re: do kociar 03.03.21, 14:21
      Ja mam 2 koty i dwie kuwety, jedna stoi na ganku, druga w korytarzu, maluch (nie wychodzący) robi i tu i tu, rezydent załatwia potrzeby w ogrodzie. Miski są dwie w domu i jedna na zewnątrz, wodą i chrupki cały czas uzupełniane. Legowisko jest jedno ale jeden śpi na krześle drugi pod łóżkiem.U mnie dwa kocury ale starszy spokojny, towarzyski a maluch miał 3 miesiące więc się pokochały, jeden i drugi kastrowany. Żwirek używam Benek lawendowy, u mnie musi być ciężki, bo lekkie silikonowe maluch po całym domu roznosił.
    • mamtrzykotyidwa Re: do kociar 03.03.21, 14:30
      huexido napisał:

      >
      > 1 czy każdy kot musi mieć swoją kuwetę
      Nie. Mam 5 kotów i jedną kuwetę (bardzo dużą), na raz wsypuję do niej 10l żwirku.

      > 2 ile misek jest potrzebnych, czy każdy kot musi mieć osobną

      Mam 5 kotów, jedzą z jednego półmiska(36x25 cm) i mają jedną miskę z wodą

      > 3 woda powinna być stale wyłożona, to może być kranówka? czy coś jeszcze ma być
      > stale wyłożone?
      Tak może być kranówka.
      W zasadzie jedzenie powinno być cały dzień dostępne. Koty lubią jeść mało, a często, do kilkunastu razy dziennie.


      > 5 polećcie żwirek, ma nie śmierdzieć

      Używam tylko bentonitowy, bo mam jednego kota, który żwirki roślinne zjada, a potem ma okropne rozwolnienie.
      Z biedronki żwirek jest bardzo dobry i tani, używam też super benek naturalny żwirek uniwersalny i dla małych kociaczków używałam żwirek Golden Grey, dobry, ale drogi.

      > 6 czy mają mieć osobne legowiska czy wystarczy jedno większe (piszę o dwójce zż
      > ytej)

      Koty potrzebują dużo legowisk, im więcej tym lepiej i lepiej, żeby się obydwa mieściły razem, jesli to koty, które razem śpią.

      >
      >
      > 9 kotka czy kotek?? dwie babki, dwóch panów? a może sama kociczka??

      Weź dwa, płeć obojętna, ważniejszy charakter kota. Jak weźmiesz maluchy, to na pewno się dogadają. Jak chcesz duże koty brać, to lepiej weź takie, które już są ze sobą zaprzyjaźnione.

      > 10 czy przyjąć sobie jakieś ograniczenie wiekowe?
      > jakieś rady?

      Małe kociaki teoretycznie są najfajniejsze, ale też jest z nimi najwięcej roboty i najwięcej szkód w domu.
      Jeśli chcesz ten etap ominąć, to weź koty przynajmniej roczne, albo dwuletnie, wtedy są już znacznie spokojniejsze. Im starszy kot, tym spokojniejszy i tym łatwiejszy w obsłudze, ale z wiekiem mogą pojawiać się choroby, na które kasa leci. Mogą, ale nie muszą, mam kotkę, która ma 17 lat i weterynarz potrzebny był ze trzy razy.

      > fundacja namawia na koty w parze, zżyte, tak by zajmowały się sobą. jeden to by
      > ła już duża decyzja, nie chcę wtopić, głównym dowodzącym będzie nastolatek, ale
      > wiadomo, mieszkamy w 3 osoby i kot/koty będą nasze

      Dwa koty są łatwiejsze w obsłudze, zwłaszcza małe, bo bawią się ze sobą w polowanie na siebie i walki, zamiast robić to samo z nogami i rękami ludzkich domowników. Dwóm kotom zaprzyjaźnionym ze sobą jest przyjemniej, śpią razem, liżą się, bawią, bardzo się kochają i nie nudzą się, jak nikogo nie ma w domu.

      Nastolatek nie może być głównym dowodzącym, chyba że to nastolatek co najmniej 16 lat mający, a i to bym na ciągłą uwagę nie liczyła. Jeśli bierzesz koty, to musisz być za nie odpowiedzialna.

      Czy zastanowiłaś się dobrze i wiesz na pewno, że nie będą ci przeszkadzały wszędzie obecne kocie kłaki?
      Że kłaki w talerzu, nie wywołują u ciebie odruchu wymiotnego?
      Że nie przeszkadza, ci że koty będą chodziły po blacie w kuchni, stole, łóżkach?
      Koty drapią meble, to nic że kupisz drapak, lepszym drapakiem może się okazać fotel, kanapa, tapeta, stół...- czasem da się kota oduczyć, a czasem nie.
      Koty będą wchodzić wszędzie i zrzucać z półek drobne przedmioty (pa, pa bibeloty poustawiane na otwartych półkach!), mogą podrapać książki na regale, będą zjadać lub rozwalać kwiatki (trzeba a domu usunąć wszystkie szkodliwe dla kota rośliny), nie będzie można na wierzchu zostawiać żadnego jedzenia, trzeba głęboko chować wszystkie sznurki, nitki, wełnę, igły, guziki, monety, baterie i inne drobne przedmioty, bo może się okazać, że kot będzie połykaczem wszystkiego, co da się połknąć, a to jest dla kota bardzo niebezpieczne. Mogą się pojawić też inne problemy, jak zasikiwanie łóżka. Ja np. nie mam w domu żadnych dywanów, bo najstarsza kotka natychmiast nasika na każda szmatę, która tylko pojawi się na podłodze.

      Jeśli chcesz, aby kuweta stała w łazience, to po przywiezieniu kotów do domu nie wypuszczaj ich od razu na całe mieszkanie. Umieść transporter w łazience(odpowiednio przygotowanej, trzeba wynieść wszytko, co jest ruchome), postaw tam kuwetę, legowisko i jedzenie, wodę(najdalej od kuwety, jak się da) i zostaw tam koty samem aż wyjdą z transportera. Potem trzeba do nich chodzić i głaskać, dawać jeść, tak ze dwa dni, dopiero, jak się oswoją z łazienką i z wami, to otwórz drzwi i poczekaj aż zaczną wychodzić. Jak oswoją się z całym mieszkaniem i zaczną reagować na wołanie, to miski z jedzeniem i woda przeniesiesz sobie w stałe miejsce.
      Czemu tak?
      Jeśli od razu wypuścisz kota, to on będzie wystraszony nowym miejscem, schowa się najprawdopodobniej w pierwszą dziurę, jaką znajdzie. Nasika gdziekolwiek, bo przecież nie będzie szukał kuwety, a jak raz nasika, to potem będzie uparcie wracał i sikał w to samo miejsce, albo obok, bo tam będzie jego zapach. Dlatego na początek trzeba mu bardzo ograniczyć przestrzeń, podstawiając pod nos kuwetę, aby ten pierwszy sik w nowym miejscu był do kuwety.
      • huexido Re: do kociar 03.03.21, 15:37
        Bardzo dziękuję, wykorzystam radę z łazienką, właśnie o takie coś mi chodziło. Wiem, że wszędzie piszą nic tylko brać i kochać, ale kurcze, zwierz to też obowiązki i takie jak wyżej rady są cenne.
        Nastolatek 16,5l., o kota prosi już długo i usilnie. Widzę, że mu bardzo zależy, to też trochę taka forma terapii, ma trudny okres, dużo rozmawialiśmy, podałam wszystkie Twoje argumenty. Wie, że dokumentacja na niego - sam ogarniał, wie że to on jest odpowiedzialny. Ja pytam ze względów praktycznych, mieliśmy świniaka 5 lat bardzo dzikiego i wiemy co to odpowiedzialność, karmienie, sprzątanie, zapachy itd itp.
        Dla mnie kot to większe wyzwanie i właśnie przez te obawy pytam, by było ok. Ja też zawsze myślałam o kocie, ale zawsze a bo meble, a bo choroby itd. I zawsze w moim domu było, że zwierz to kłopot, nigdy psa czy kota i był taki żal... Ale ludzie mają, cieszą się i jakoś żyją. Ale w sumie kiedy jak nie teraz? Oczywiście kanapa skórzana, ale szczerze jej nie lubię, za wąskie siedzisko 😛 Musimy wydać rośliny, bo prawie wszystkie przeciwsmogowe to te trujące.
        Mamy 3 osoby, każda wie, że ma robić i dbać.
        • bialeem Re: do kociar 03.03.21, 16:35
          Koty z ras dzikich lub tzw europejskie relatywnie mało chorują.
          Nie wszystkie koty żrą kwiaty. To dość indywidualne. Miałam skrzydłokwiaty i kota, który wiedział sam z siebie, że ma go nie żreć. Wężownice nie są z tego co wiem koto-szkodliwe.

          Z tego co opisujesz chyba bym na twoim miejscu wzięła starszego kota.
        • morekac Re: do kociar 04.03.21, 12:29
          Uwazajcie też z oknami - te uchylne są dla kotów bardzo niebezpieczne - więc wietrzenie do czasu osiatkowania tylko pod nadzorem.
      • allijja Re: do kociar 03.03.21, 16:00
        bardzo mądra wypowiedź.
        Jednak co do łazienki to sie nie zgodze, nie jest tak źle.
        Pierwszego kota zabrałam ze śmietnika, nic w domu nie miałam dla kota. W łazience stanęła miska wyłożona gazetami, na kocie potrzeby i kot od razu załapał co jest grane. Kot został wypuszczony na pokoje, nigdzie sie nie chował, mieszkanie zwiedził, parówki (pokrojone) postawione na talerzu olał. Ja usiadłam przy komputerze, żeby wysmarowac ogłoszenie o "zgubionym kocie". W tym czasie kot wpakował mi sie na kolana, z których nie chciał zejsc przez nastepne 2 godziny. Kot był wyraźnie spragniony człowieka, ktory to człowiek najwyraźniej wczesniej go wywalił z chałupy (wywiózł do lasu - mieszkam pod lasem) bo wyjeżdżał na urlop (akurat to wakacje były). Właściciel nie znalazł się, kot został. I niech właściciel żałuje bo to niezwykle mądry kot byl.
        Co do drapania mebli - tak, też moje drapały. Jednak antidotum okazały sie tekturowe drapaki, które moje koty uwielbiają i te drapaki, 1-2, porozkladane przy fotelach/kanapie, "załatwiły" sprawę drapania.
        Ja mam takie mniej wiecej, nie mogą to być małe paski z marketu
        https://static5.keko.pl/pol_pl_Drapak-tekturowy-dla-kota-z-legowiskiem-szary-14159_2.jpg
      • thea19 Re: do kociar 04.03.21, 10:07
        a dlaczego nie wypuszczać na cały dom? Ode mnie koty wychodzą zawsze bardzo socjalne i świetnie adaptujące się w nowych warunkach, nigdy nie było chowania, tylko od razu okupacja parapetu i kanapy. Wystarczyło pokazać gdzie kuweta i miska i kot jakby od zawsze tam mieszkał.
        • mamtrzykotyidwa Re: do kociar 04.03.21, 11:57
          Jak weźmie kota z domu tymczasowego to może tak być, że kot od razu będzie do wypuszczenia, ale nie wiem, co weźmie, może jakieś dzikusy?
          W sumie masz racje, że na wyrost napisałam.
          Ale autorka postu pewnie sama się zorientuje, po zachowaniu kota, czy trzeba go stopniowo wypuszczać, czy można od razu.
          Jak kot z miejsca się będzie łasił do nowych ludzi, to rzeczywiście zamykanie w łazience nie ma sensu, bo taki kot nie będzie się chował, tylko pozwiedza mieszkanie i uzna za swoje.
    • bialeem Re: do kociar 03.03.21, 16:23
      1. nie, ale kuweta musi być odpowiednio duża i odpowiednio często zmieniana. Są koty, które nie chcą korzystać z "cudzej" kuwety.
      2. (dla tych szczęściarzy, których koty piją z misek) nie. Koty zwykle nie rzucają się na wodę (w przeciwieństwie do jedzenia) jednocześnie. Może stać jedna większa micha. Może stać konewka albo wiadro gdzieś w kącie (dla posiadaczy kotów gardzących miskami)
      3. tak. Dostęp do wody i kuwety musi być stale.
      4. drzwi uchylone, ale można też zainstalować drzwi kocie.
      5. tu każdemu kotu jego porno. Moje lubią bentonit i ja lubię bentonit - compact benka
      6. kot se znajdzie legowisko sam i wzgardzi kupnym (są wyjątki). Jak będą chciały leżeć razem, to będą leżały i na jeżu, psie i tobie
      7. siatka? (nie wiem, nie mam balkonu jeszcze. jestem wyrodna)
      8. to kot adoptuje ciebie i jego choroby będą ci obojętne (oczywiście za wyjątkiem nocnych wizyt u veta)
      9. preferencje są indywidualne. Kotki są ciut bardziej dzikie, koty tulasto-leniwe, ale są wyjątki. Jak kastrowane/sterylizowane, to z kocurami trzeba ciut bardziej uważać na tycie. Poza tym - to kot wybierze ciebie.
      10. starsze koty mają swoje przyzwyczajenia do których się trzeba przyzwyczaić. Młodsze czasem można czegoś oduczyć/nauczyć

      Moje osobiste zdanie jest takie, że nigdy 2 kotów (popełniłam ten błąd), bo siebie nakręcają i robią tornado, któremu lepiej nie stawać na drodze. Do tego się od siebie uczą psot = 2x więcej psot. Pojedyncze egzemparze akceptują człowieki jako stado i dostosowują zachowania do człowieków. Jest to pogląd kontrowersyjny, ale oparty na doświadczeniu z pojedynczymi i parką.

    • mysiulek08 Re: do kociar 03.03.21, 17:12
      w sumie wszystko zostalo napisane, wiec dodam troche szczegolow tongue_out
      1. nie, nie musi, gdyby tak bylo to bym caly dom miala kuwetami zastawiony, jedna na 2-3 koty jest ok, pod warunkiem, ze jest duza, polecam kryte jumbo catita, biale tigre sa calkiem estetyczne

      2.kazdy kot osobna, ale to zwykle teoria, bo i tak najlepsze zarcie jest u kumpla, wazne by byly ceramiczne/szklane/ stalowe NIE plastikowe (siedlisko bakterii, czesty tradzik od uzywania plastikowych misek)
      ladny zestaw ma catit, szklane na wyszej podstawce, podwojne

      3.tak, woda caly czas i nie tylko w jednej misce, im wiecej miseczek poroztawianych tym wiecej kot wypije, czesto pozadana jest fontanna, tylko to troche klopotliwe w myciu, wiec trzeba wybierac model latwo rozkladalny i najlepiej stalowy np pioneer

      4. u nas akurat lazienki z reguly otwarte

      5.to zalezy jaki chcesz, my i czesc ferajny zachwycona cornem benka, czesc musi miec bentonit, ulubiony byl compact benka, ale nigdy nie kupuj ekonomika benka! chyba, ze na poczatku zeby kot sie z kuweta polubil
      sa dobre odswiezacze do kuwet z serii Benek i do bentonitow jak i roslinnych
      a benkowy puder do mycia kuwety to rewelacja!
      silikatowy sobie odpusc, koty czesto nie lubia a zasada zbierania moczu przez silikat jest, hmm kontrowersyjna

      6. z reguly to kot sam sobie wybiera legowisko smile ale tez lubia 'kokony' wiec wybierz cos w zooplusie z wyzszym rantem,

      7. kojarze "Kocia siatke"

      8. dopytac o charakter, dobrze zeby byly podstawowe badania, felv i czy fiv to nie wyrok, jesli kot bedzie jedynakiem lub dwa pozytywne

      9.moje doswiadczenie mowi, ze kotki sa bardziej charakterne (szczegolnie trikolorki czy szylkretki) a kocury miziaste, choc reguly tu nie ma, okazuje sie w praniu

      10. a to zalezy, jesli jestes gotowa na dzikie pogonie, podarte firanki, podrapane nogi, to kociaki beda w sam raz tongue_out
      jesli dwa sa zzyte to bierz je w dwupaku, bedzie dobrze dla nich i dla Was smile

      zaopatrz sie w dyfuzor feliway friends, na wiekszosc kotow dobrze wplywa w stresie a nowy dom, to z reguly stres i daj im czas

      jesli bedziesz kupowac sucha karme, to szukaj bezzbozowki bez wypelniaczy z roslin motylkowych, dobrze zeby znaly surowizne

      a reszta wyjdzie w praniu smile jakby co sluze rada co kociatym sprawiac (zabawki, fontanny itp)

      i fajnie, ze chcesz dac dom fundacyjnym biedakom smile
    • b-b1 Re: do kociar 04.03.21, 06:44
      1.U mnie kuwet jest więcej niż kotów. Mam jednego, który ma swoją i do żadnej innej nie wejdzie i jednego który nie toleruje niczego w kuwecie do której wchodzi-dlatego aż tyle.
      2. Każdy ma swoją miskę.
      3. Woda kranówa , nie mam już misek tylko fontanny-o wiele więcej piją.
      4. Nie mam kuwet w łazience-pokój z kuwetami otwarty cały czas.
      5. U mnie żwirek drewniany-cat's best nature gold, ale na pierwszy rzut zawsze mam żwirek taki jak miały w miejscu, z którego zabieram-potem mieszam żwirki, aż dojdę, do tego, który chcę mieć. Inaczej był strajk-koty nie chciały korzystać z kuwety.
      6. Mam sporo legowisk-na półkach (na ścianie), na parapetach na których jest słońce (takie przykręcane-dopasowane -deska/gąbka/ koc mięciutki na gumce sama robiłam-to nie problem) koszyk wiklinowy z legowiskami, legowiska na kaloryferach-tuba i hamak i drapak z legowiskami. Z wszystkich korzystają okresowo, w zalezności od pory roku, zimą w posłaniach mam poduszki elektryczne(ale tylko tyle ile jest kotówbig_grin)
      Legowiska mam różnej wielkości- jak chcą śpią razem.
      7. Mam taras i okna osiatkowane-w oknach siatka przykręcona z zewnątrz do obudowy okien(plastikowej), taras mam drewniany, więc firma potrzebna nie była-przymocowałam do desek.
      8. Koty będą na pewno szczepione i odrobaczone, ale testy raczej będziesz robiła sama u weta jeśli zechcesz-jeśli to adopcja z fundacji, czy ze schronu.
      9. Wzięłabym dwa dogadujące się kocurki-uważam, że panowie są bardziej "przytulaste i miziaste"
      10. Nie bierz na pierwszy rzut staruszków mniej więcej od 1-10 lat.

      Nie mam ani jednego zniszczonego mebla-zupełnie nic, a kotów kilka (najstarszy mój kot ma 16 lat),ale nie mam też ani jednego kwiatka doniczkowego. Ani sztukiwink wszystkie doniczkowe zostały "odgryzione od macierzy"-nie mylić ze zjedzone.
      Żywe kwiaty mam całorocznie w wazonie, który wisi na ścianie bez możliwości doskoku big_grin
      Już ktoś napisał-powtórzę, bo to ważne-na wierzchu żadnych igieł/szpilek, nici, sznurków, gumek do włosów, gumek recepturek, monet, guzików, spinaczy, zszywek itd....Nie mam już firan sznurkowych(tzw grubych makaronów) -musiałam wyrzucić-próbowały zjadać.
      Jedzenie(u mnie) natychmiastowo pochowane po posiłkach-to co zostało stygnie na szafkach, albo w szafkach, szafki zamykane na zip big_grin patelnie umyte, gary przykryte i mam jeszcze chlebak na "wkręt"-czyli zamykany , bo faza początkowa jednego z kotów to dorwać chleb, trochę obgryźć i zrzucić-niech psy dokończą. Potem mu przeszło.
      Ustal od razu zasady wejścia do pokoi tak, jak Ci pasuje-u mnie nie ma opcji zamykania drzwi-bo kot zawsze jest nie po tej stronie co trzeba, więc wszystkie drzwi mam pouchylane, nie ma mowy o tym, aby były zamknięte-nawet na noc.
      Nam to nie przeszkadza, ale Twój nastolatek niekoniecznie będzie chciał spać z otwartymi drzwiami, więc postaraj się od razu trzymać opcji otwieram kiedy chce, a nie kiedy kot wydziera się pod drzwiami, bo trudno to "naprawić" big_grin
    • thea19 Re: do kociar 04.03.21, 09:54
      huexido napisał:



      1 czy każdy kot musi mieć swoją kuwetę - zależy - jeśli to kocia para od zawsze, to może jedna wystarczyć, jeśli dokocenie, to osobne
      2 ile misek jest potrzebnych, czy każdy kot musi mieć osobną - koty jedzą w samotności, lepiej dać osobne
      3 woda powinna być stale wyłożona, to może być kranówka? czy coś jeszcze ma być
      stale wyłożone? - może być kranówka
      4 jak rozwiązujecie problem kuwety w łazience, drzwi uchylone cały czas i sobie
      otwierają? - w łazience muszą być uchylone lub zamontuj klapkę w drzwiach, możesz ustawić kuwetę na korytarzu lub innym zacisznym miejscu
      5 polećcie żwirek, ma nie śmierdzieć - nie ma takiego, ja używam cats best
      6 czy mają mieć osobne legowiska czy wystarczy jedno większe (piszę o dwójce zż
      ytej) - koty nie uzywają legowisk, śpią, gdzie im się spodoba - na krześle, na kanapie, na drapaku
      7 polećcie zabezpieczenie balkonu pls - trzeba cały osiatkować - sprawdź lokalnie firmy, które się tym zajmują i mają dobre opinie
      8 na co jeszcze uważać przy adopcji kota/kotów, to nasz debiut kotowy i chcę wi
      edzieć o co jeszcze prócz pełnego odrobaczenia, szczepienia, testów fiv i felv
      i kastracji pytać - najważniejszy jest charakter koci
      9 kotka czy kotek?? dwie babki, dwóch panów? a może sama kociczka?? - koty z natury są bardziej za ludźmi niż kotki
      10 czy przyjąć sobie jakieś ograniczenie wiekowe?
      jakieś rady?
      fundacja namawia na koty w parze, zżyte, tak by zajmowały się sobą. jeden to by
      ła już duża decyzja, nie chcę wtopić, głównym dowodzącym będzie nastolatek, ale
      wiadomo, mieszkamy w 3 osoby i kot/koty będą nasze - dwupak zawsze jest lepszy niż singiel, wyjątek to kot, który nie akceptuje innych. Młode koty z natury są bardziej aktywne i demolujące dom, starsze zaczynają chorować.
    • jola_ep Re: do kociar 04.03.21, 10:23
      1. Mamy jedną, dużą, w przedpokoju, z wejście od góry (z każdej innej, nawet krytej, moją kotka potrafi wygrzebać żwirek, a tak to nawet maty nie potrzebuję)
      2. każdy ma swoją, szklane zwykłe spodki z sieciówki
      3. woda stale, w różnych punktach domu, mieseczki porcelanowe, ale też i porcelanowa filiżanka, bo jedna kotka lubi mieć wąską przestrzeń do wciskania łba (notorycznie wpychała się do każdej szklanki z piciem, to dostała swoją wink )
      5. ja lubię benek compact, dodatkowo czasem odświeżacz do kuwet
      6. leżą gdzie chcą, choć lubią małe pudełka i tekturowe legowiska - koniecznie ciasne. Oraz oczywiście ulubione fotele swoich właścicieli
      9. mam dwie kotki, wzięte razem jako kociaki (choć z różnych domów). Żyją zgodnie, ale są terytorialne i dom mają podzielony na strefy. Ludzi też podzieliły wink

      10. Miałam do czynienia z dorosłym kotem "po przejściach" - dostaliśmy go od miłośnika kotów, który szukał mu dobrego domu. Może po prostu nie mieliśmy doświadczenia ... ostatecznie tolerował moją mamę, ale ... Moja mama kochała zwierzęta, a tego kota nie oddała, bo autentycznie bała się, że trafi do rodziny z dziećmi i zrobi komuś krzywdę. Dlatego szukałam małych kociaków z domów, gdzie były socjalizowane. Bez stresów i trudnych przeżyć. Kotów nie lubiłam. Czasem przyjeżdża do nas rodzina z dziećmi, chciałam być spokojna.

      11. Chować jedzenie wink . Nasze notorycznie dobierały się do masła i chleba. Jedzenie mają wydzielane. Ale lepiej chyba częściej i mniej. Jedna z kotek po sterylce ma dużą skłonność do tycia i dodatkowo genetycznie zakorzenioną potrzebę zjedzenia wszystkiego wink

      Uczyliśmy, żeby nie łaziły po stołach. Respektują (co innego jak wszyscy śpią wink ). Dodatkowo nauczyły właścicieli wielu sztuczek big_grin Ale ogólnie: bałam się problemów, odpowiedzialności, kotów nie lubiłam. Zgodziłam się ze względu na rodzinę. A wyszło, że koty są strasznie fajne big_grin
        • jola_ep Re: do kociar 04.03.21, 10:52
          Jak mi się zepsuła suszarka i widziałam, ile tej sierści zostało na praniu, to widziałam jej niezbędność smile Ale to może zależy od kotów i ich futerka?
    • blanus2202 Re: do kociar 04.03.21, 10:40
      1. Mamy dwie kotki i dwie kuwety. Wyczytałam w necie, że tak ma być, a teraz walą do nich jak im się zechce. Nie ma,że ta moja, a ta twoja wink

      2. Moje mają jedną miskę na suchą, na wodę podwójną i mokre też osobno. Z suchym od razu widać, która rządzi. Ta druga grzecznie czeka, aż pierwsza się naje 🙈

      3.Woda kranówka

      4. Mam na szczęście tzw kanciapę gdzie stoją kuwety, inaczej też bym miała zagadkę

      5. My na początku dużo zwirkow testowaliśmy i zwyciężył silikonowy. Ale ostatnio za sprawą forum kupiłam Benka kukurydzianego. Jest super, a dużo tańszy.

      6. Nie kupuj legowiska, nie będą pewnie tam spać. Już im lepiej jakiś karton przynieś wink

      7. Balkon siatkowala nam firma, 800zl u nas 😐, ale było warto, bo przez rok ze strachem wychodziliśmy (nawet w lato) na balkon, żeby kot nie uciekł. Teraz drzwi na oścież i pełen luksus.

      A co do reszty to my braliśmy kotki (w półrocznym odstępie) ze stowarzyszenia. Pierwsza okazało się, że ma panleukopenię , czyli śmiertelna chorobę. Mimo, że miałam ją 4 dni to wyłam jak bóbr, kot trafił do kliniki na tydzień (rokowania baaardzo marne), ale odratowana. Mimo, że kosztowało nas to tyle ile dobry razowiec to dziś zrobiłabym to samo
      Druga wzięta, a po kilku dniach dowiaduje się, że całe jej rodzeństwo padło (też jakaś paskuda się przyplątała). Ale za to po kilku tygodniach wkryzla się w żelazko 🙈 popaliła zęby, język o dostała u weta nowe imię - Elektra. Czyli dwa życia już wykorzystała wink

      I czasami zastanawiam się po cholerę mi były te dwa koty, zwłaszcza jak ganiają się w nocy jak dwa konie i coś co chwilę spada na podłogę. Ale fajne są wink

      No i trzeba liczyć się ze stratami.
      U nas meble , długie firanki i szklane doniczki nie są mile widziane wink

      huexido napisał:

      > mam kilka pytań praktycznych, które pojawiły mi się po lekturze nt adopcji kota
      > :
      > 1 czy każdy kot musi mieć swoją kuwetę
      > 2 ile misek jest potrzebnych, czy każdy kot musi mieć osobną
      > 3 woda powinna być stale wyłożona, to może być kranówka? czy coś jeszcze ma być
      > stale wyłożone?
      > 4 jak rozwiązujecie problem kuwety w łazience, drzwi uchylone cały czas i sobie
      > otwierają?
      > 5 polećcie żwirek, ma nie śmierdzieć
      > 6 czy mają mieć osobne legowiska czy wystarczy jedno większe (piszę o dwójce zż
      > ytej)
      > 7 polećcie zabezpieczenie balkonu pls
      > 8 na co jeszcze uważać przy adopcji kota/kotów, to nasz debiut kotowy i chcę wi
      > edzieć o co jeszcze prócz pełnego odrobaczenia, szczepienia, testów fiv i felv
      > i kastracji pytać
      > 9 kotka czy kotek?? dwie babki, dwóch panów? a może sama kociczka??
      > 10 czy przyjąć sobie jakieś ograniczenie wiekowe?
      > jakieś rady?
      > fundacja namawia na koty w parze, zżyte, tak by zajmowały się sobą. jeden to by
      > ła już duża decyzja, nie chcę wtopić, głównym dowodzącym będzie nastolatek, ale
      > wiadomo, mieszkamy w 3 osoby i kot/koty będą nasze
    • smaczna_zupa Re: do kociar 04.03.21, 11:31
      Ja mam 5 kotów. Wychodzące do ogrodu, ale na noc na ogół w domu, więc mamy trzy kuwety (ogromne) na korytarzach więc dostęp mają bez problemu. Żwirek silikonowy, żadnego zapachu. Woda kranówa - jedna w misce na dole w kuchni. Suche chrupki - jedna miska, zawsze mają dostęp. Mokre dostają wszystkie w tym samym momencie, każde w osobnej misce. Legowiska mają dwa, domki dwa, a najchętniej śpią wszystkie razem na schodach. Osobiście nie brałabym dorosłych kotów, bo te mają już swoje przyzwyczajenia, poza tym żal byłoby mi stracić ten etap, gdy maleńkie kotki razem się wściekają (duże też się wściekają oczywiście, ale to już co innego). Brać tylko w parze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka