Dodaj do ulubionych

Rocznica 👑

04.03.21, 06:50
Dziś moja rok odkąd Polska oficjalnie dołączyła do zacnego grona krajów dotkniętych covid.
Robilyście zakupy jak na wojnę? Bo ja trochę tak. Chociaż dla mnie przełomem było zamknięcie przedszkoli, chyba jakiś 13.03.
Mąż poszedł po córkę do przedszkola a tam dziki tłum rodziców, lekka panika, dzieci wychodziły z przedszkola z całym swoim majdanem typu poduszki, kocyki.
Myślałam, że za rok będziemy się z tego śmiać a tu ciągnie się ten cyrk dalej...
Obserwuj wątek
    • jeszcze_blizniaki Re: Rocznica 👑 04.03.21, 06:56
      Tak, atmosfera była wojenna. 12 marca jak zapowiedzieli zamknięcie szkół i przedszkoli, wszyscy ruszyli z pracy wcześniej i kupowali co się da. Jakiś obłęd był żeby kupić rzeczy na obiad.
      • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 06:58
        Rok temu ja przewidywałam co będzie, ze nagle wszyscy się rzuca, wiec robilam male zapasy wcześniej (co zakupy to bralam wiecej ulubionych produktów).
        • m_incubo Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:25
          Rzeczywiście, sprytne nieziemsko.
          To skoro wiedziałaś "wcześniej", nie mogłaś zrobić tych zakupów od razu, zamiast tygodniami kupować na raty?
          • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 13:26
            A po co mam ciągle dźwigać? Kupowałam przy okazji. Co cię ugryzło?
    • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 06:57
      Wtedy mnie to jakos nie obeszło. Teraz tylko wkurza ten cały cyrk i kretyńskie w większości ograniczenia (maski na wolnej przestrzenii, zamknięte szkoły, czy okopani w przychodniach lekarze).
    • ela.dzi Re: Rocznica 👑 04.03.21, 07:20
      Pamiętacie wojnę o papier toaletowy i żel do dezynfekcji ?
      • 35wcieniu Re: Rocznica 👑 04.03.21, 07:27
        Nie. Owszem, ludzie kupowali ale żadnych wojen u mnie nie było.
      • ginger.ale Re: Rocznica 👑 04.03.21, 09:05
        ela.dzi napisał(a):

        > Pamiętacie wojnę o papier toaletowy i żel do dezynfekcji ?


        Wojny nie było, ale półki w równaniach czy Tesco ogołocone.
        • ginger.ale Re: Rocznica 👑 04.03.21, 09:07
          Półki w rosmannach...
    • chococaffe Re: Rocznica 👑 04.03.21, 07:35
      Rok temu szykowałam się do podróży.

      Zapasy prawie zawsze mam jak "na wojnę' wink (2-3 tygodnie) więc wtedy po prostu pouzupełniałam, w tym apteczkę. I miałam rację bo w ciągu kilku następnych miesięcy dwa razy strasznie potłukłam sobie stopę i wszystko, w tym najzwyklejszy i najcudowniejszy altacet miałam w domu.

      Wtedy wierzyłam, że do lata będzie po wszystkim i miałam konkretne plany już na maj.
    • triismegistos Re: Rocznica 👑 04.03.21, 08:03
      Pamiętam, jak będąc w Biedronce świadkiem bitwy o makaron poczułam nastrój chwili i porwałam dwie paczki.
      Niepomna, że przecież zazwyczaj sama robię...
      Jedną paczkę mam do dzisiaj 🤭
      • 35wcieniu Re: Rocznica 👑 04.03.21, 08:06
        Ja po tym jak wszędzie czytałam że "nigdzie już nie można kupić mydła w kostkach" wlazłam do Biedry i ujrzałam pełne kosze takich mydeł więc ucieszona że komuś z potrzebujących znajomych zrobię radość nabyłam 5 sztuk. Też mam do dzisiaj big_grin
        • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 08:08
          Ja mam do dziś paczki rękawiczek, maseczki jednorazowe i kilka opakowań płynu dezynfekującego z orlenu. A i jeszcze nieruszony płyn do dezynfekcji powierzchni, który dostałam od znajomej pracującej w placówce medycznej.
          • triismegistos Re: Rocznica 👑 04.03.21, 08:20
            Płynu do dezynfekcji mam spore zapasy, bo dostawaliśmy regularnie od pracodawcy, a jak minął pierwszy szał przestałam używać tego żrącego świństwa.
      • ela.dzi Re: Rocznica 👑 04.03.21, 08:33
        Ja mam żel kupiony za ciężkie pieniądze.
        • kasiaabing Re: Rocznica 👑 04.03.21, 08:37
          Ja też, ileż ja wyszłam kasy kupując po bandyckich cenach żele do dezynfekcji czy maseczki.
          Matko, jak ja już jestem tym zmęczona.
          Chce żeby było normalnie....
      • ajr27 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:06
        Ja mam do dzisiaj w zamrażarce jakieś paskudne mięso z Biedry, kupione z braku wyboru. Muszę to w końcu wyrzucić
        • gaga-sie Re: Rocznica 👑 04.03.21, 15:56
          Ja wtedy drożdże zamroziłam,bo myślałam, że nie wiadomo, czy się chleb da kupić....Powywalałam to po jakimś czasie.
    • alessa28 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 08:21
      kasiaabing napisała:

      > Dziś moja rok odkąd Polska oficjalnie dołączyła do zacnego grona krajów dotknię
      > tych covid.
      > Robilyście zakupy jak na wojnę? Bo ja trochę tak. Chociaż dla mnie przełomem by
      > ło zamknięcie przedszkoli, chyba jakiś 13.03.
      > Mąż poszedł po córkę do przedszkola a tam dziki tłum rodziców, lekka panika, dz
      > ieci wychodziły z przedszkola z całym swoim majdanem typu poduszki, kocyki.
      > Myślałam, że za rok będziemy się z tego śmiać a tu ciągnie się ten cyrk dalej..

      Miałam-, tak do wakacji,- momenty ze bałam się iść do sklepu po zakupy, spotykać z kimkolwiek, w ogóle psychoza strachu.
      Młoda kończyła właśnie zerowke, od marca do czerwca już nie poszła do przedszkola tylko na odebranie dyplomu ukończenia.
      W wakacje się rozluźniłam i poczułam normalnie (bez masek 😂) od września zaczął mnie ogarniać wkurw.
      Teraz się zastanawiam dokąd to w ogóle w zmierza i kiedy ten cyrk się zakończy



      > .
      • conena Re: Rocznica 👑 04.03.21, 08:26
        przeszłam dokładnie taką samą drogę.
    • bo1 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 09:01
      Nie robiłam żadnych zapasów. Niektórzy się dziwili, ale jakoś przewidywałam, jak się okazało słusznie, że tąpnięcia w zaopatrzeniu nie będzie. W "moich" sklepach "moje" towary były w ciągłej sprzedaży. Za radą przyjaciół pilnowałam natomiast (jak się okazało niesłusznie), by mieć na full zatankowany samochód. Paliwo cały czas było dostępne. Natychmiast i z żalem przestałam korzystać z komunikacji miejskiej. Do tej pory przemieszczam się tylko rowerem i samochodem. Najbardziej dotkliwe dla mnie było wiosenne zamknięcie dostępu do lasów, łąk itd. Straciłam najlepszy ptasiarsko czas.
      • alessa28 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 09:51
        bo1 napisała:

        > Nie robiłam żadnych zapasów. Niektórzy się dziwili, ale jakoś przewidywałam, ja
        > k się okazało słusznie, że tąpnięcia w zaopatrzeniu nie będzie. W "moich" sklep
        > ach "moje" towary były w ciągłej sprzedaży. Za radą przyjaciół pilnowałam natom
        > iast (jak się okazało niesłusznie), by mieć na full zatankowany samochód. Paliw
        > o cały czas było dostępne. Natychmiast i z żalem przestałam korzystać z komunik
        > acji miejskiej. Do tej pory przemieszczam się tylko rowerem i samochodem. Najba
        > rdziej dotkliwe dla mnie było wiosenne zamknięcie dostępu do lasów, łąk itd. St
        > raciłam najlepszy ptasiarsko czas.

        A dlaczego zrezygnowałaś z komunikacji miejskiej? 🤔

        Ja, odwożąc młoda do szkoły, mijam, siedząc sobie w tramwaju, rząd stojących w korku aut (szkoła jest w centrum).
        Nie kumam, serio.
        Ten fetysz samochodu jest niesamowicie charakterystyczny dla Polaków.
        Imho fajny jest rower, ale bałabym się jeździć po zatłoczonym mieście (niektórzy kierowcy niestety nie grzeszą ani kultura ani światłym umysłem)
        • 35wcieniu Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:03
          Ja jeżdżę non stop i w szczycie obostrzeń kwitłam na przystanku bo każdy autobus miał wyliczone ilu pasażerów może zabrać.
          Jak było za dużo to na kolejnych się nie zatrzymywał, w tym na moim, chyba że ktoś chciał wysiąść.
          • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:06
            U nas jest tylko kartka jaka nest maksymalna liczba pasażerów. Nikt tego nie pilnuje.
            • 35wcieniu Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:08
              U mnie teraz już też nie pilnują, ale w szczycie obostrzeń i owszem.
              • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 13:27
                U mnie na samym początku kierowcy próbowali robić jakieś cyrki, potem policja próbowała karać kierowców że ludzi za dużo, ale teraz wszyscy mają w doopie.
        • bo1 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:42
          Samochód nie jest dla mnie żadnym fetyszem. Prawie wszędzie jeżdżę rowerem. Bardzo lubię komunikację miejską, ale jej pojazdy sprzyjają zakażeniom. Aerozol z wirusami, kupa przypadkowych ludzi. Miasto wielkie, więc przejazd z jednego końca na drugi może zająć i ze dwie godziny. Wszelkie pomieszczenia z ludźmi (galerie, sklepy, knajpy, autobusy itd.) są potencjalnie niebepieczne, więc lepiej w nich przebywać możliwie krótko.
          • fandorina Re: Rocznica 👑 04.03.21, 22:10
            Ja cały czas dojeżdżam autobusem do pracy, covidem się jeszcze nie zaraziłam.
            • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 22:22
              To tak jak ja. I metrem i autobusem.
    • la_mujer75 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 09:10
      Od 12.03. nas zamknęli. Dzień wcześniej ogłosili, dzieci jeszcze były w środę w szkole.
      12.003 - załapaliśmy się na wizytę u ortodonty. Nie odwołali, ale innych pacjentów nie było, więc była to najlepsza wizyta u ortodonty w ramach NFZ! Bez czekania smile
      Zapasów nie miałam.
      Najgorzej wspominam zakupy przed świętami. O 5.55 juz byłam pod Auchan i stałam w ponurej kolejce zgaszonych ludzi. Bałam się, że nie wpuszczą mnie za pierwszym podejściem, więc wolałam rano pojechać.
      I te wózki wyładowane po brzeg...
      Sama też miałam taki sam.
      • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 09:12
        O tak, te kolejki do sklepów były wkurzające.
    • lea_233 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 09:19
      Nie uczestniczyłam w żadnych wojnach sklepowych. Jedynie dzień przed zamknięciem szkół w niedużym sklepiku stałam w kolejce, gdzie pani robiła duże zapasy bo " 4 dzieci od jutra w domu i trzeba z czegoś obiad zrobić". Nieprzerwanie cały czas pracuję stacjonarnie, zakupy robię po drodze z pracy co 2-3 dni.
      Najbardziej dołujący był dla mnie widok dużego ronda mijanego codziennie w drodze do pracy.
      Przed pandemią w jednym czasie było tam ok. 100 aut a na początku pandemii w porywach 5-10. I prawie żadnego człowieka w zasięgu wzroku. Czas apokalipsy normalnie...

      • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 09:22
        I napastliwość niektórych, że idziesz na spacer (sama też wylazła, ale z psem, mi już jej zdaniem nie było wolno).
        • ela.dzi Re: Rocznica 👑 04.03.21, 12:16
          Oraz, że dzieci mają nie wychodzić.
          • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 13:28
            O tak, zwłaszcza w wydaniu szwedających się emerytów. I wrogie spojrzenia jak ktos kaszlnął na ulicy czy w tramwaju.
    • black_halo Re: Rocznica 👑 04.03.21, 09:31
      Zapasy i tak zawsze mam w domu ale tez sie poddalam presji i kupilam kilka paczek makaronu, pesto i 10 kartonow zupy oraz oczywisciez papier toaletowy i reczniki papierowe, mokre chusteczki i 120 l wody mineralnej.

      Na ten moment mam juz totalnie wywalone na pandemie, wychodze z domu, spotykamy sie ze znajomymi i czekam w blokach startowych na otwarcie swiata.
    • milupaa Re: Rocznica 👑 04.03.21, 09:57
      Niechlubna rocznica. W najśmielszych snach nie przypuszczałam, że cyrk po roku będzie miał się dobrze. Niestety. Nie robiłam żadnych zapasów, troszkę tylko aby czas lockdownu przetrwać. I papieru toaletowego na tony też nie kupowałam.
    • wapaha Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:11
      Bardziej zapamiętałam moment, w którym zamknięto szkoły. W marcu miałam fazę psikania drzwi i klamki zrobionym przez siebie płynem do dezynfekcji . Trwało to może ze 2 tyg. Raz na allegro zamówiłam papier toaletowy bo w sklepach nie było a nam się skończył. I zamawiałam też na allegro drożdze -bo nigdzie nie było a ja zaczęłam piec chleb ( i piekę do teraz zresztą )
      Dla mnie ten pierwszy okres był momentem wytężonej pracy. Nauczyłam się szyc i szyłam maseczki, które wydawane były do szpitali, aptek, na policję i dla wojska- zaopatrzone tez zostało hospicjum okoliczne sklepy, oczywiscie sąsiedzi. To wszystko jako dodatek do pracy zawodowej. Byłam skonana.
      Miło wspominam treningi z synem- wiosna, ciepło - on na rower, ja biegiem i do lasu
      Jesli chodzi o nastawienie psychiczne- w zasadzie od początku się nie zmieniło. Maseczki nosiłam zanim to było jeszcze modne tongue_out - bez przesadnej paniki ale też ignorowania problemu
    • thea19 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:13
      rok temu zawiozłam psy na trymowanie, pogadałam z hodowcą i po jakiejś godzinie wracam do domu - postanowiłam zajechać do sklepu kupić coś na obiad. Wchodzę a tam puste półki, tłumy ludzi. Tragedia. Wieczorem jadę odebrać psy, gadam sobie z babeczką a ona mi mówi, że musi jechać na zakupy bo w lodówce pusto. To ją pocieszyłam, że w sklepie tylko wiatr.
    • madami Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:17
      Pamiętam wojny sklepowe wink ja na szczęście zawsze mam spiżarkę pełną i zawsze "muszę" mieć kilka opakowań papieru toaletowego, ręczników, chusteczek, podpasek i środków czystości - kupuję hurtowo - no tak mam więc bić się o srajtaśmę nie musiałam wink

      Ja osobiście nie byłam zamknięta ani przez minutę, do pracy chodziłam cały czas, z ludźmi spotykałam się cały czas. Najbardziej ruszyło mnie zamknięcie lasów i parków bo większego kretyństwa trudno sobie wyobrazić a akurat jestem dość aktywna wycieczkowo i spacerowo i staram się raz w tygodniu jakąś dłuższą trasę zrobić i nagle się okazało, że nie nie mogę, muszę zostać w dużym, śmierdzącym mieście i mogę sobie chodzić jedynie po chodniku przy śmierdzącej ulicy. Od tej pory z mniejszą czy większą irytacją przyglądam się społecznemu cyrkowi i genialnym posunięciom rządu. Przyznam, że działania rządu są dla mnie sporym zaskoczeniem, w sensie za debili uważałam ich zawsze ale aż tak? Czasami kretynizm niektórych decyzji sięga górnych warstw atmosfery, wydawało by się, że to niemożliwe by być aż tak głupim.... a jednak....
    • daniela34 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:32
      Jak wykryli w Polsce pierwszy przypadek to moja mama akurat kończyła pierwszy z kilku w ciągu kolejnych 12 miesięcy pobyt w szpitalu. Przez cały ten jej pierwszy pobyt czekaliśmy, kiedy w Polsce wykryją I zachorowanie, a ja się bałam, że położą jej w sali kogoś z "zapaleniem płuc", które okaże się koroną (a faktycznie w pewnym momencie leżała z nią pacjentka z niewytłumaczalnymi skokami temperatury).

      Lepiej pamiętam za to dzień, w którym ogłosili zamknięcie szkół- byłam na rozprawie, w sali tłum, jeden oskarżony (akurat pracujący za granicą) kaszlał jak gruźlik. Wtedy się przestraszyłam, nie o siebie- o bliskich.

      Zakupy robiłam duże, żeby chodzić rzadziej do sklepu. Najgorzej wspominam te przed Wielkanocą, bo w Wielki Poniedziałek mama ponownie wylądowała w szpitalu i mieliśmy inne rzeczy na głowie niż zakupy, wyszła w czwartek, więc zakupy robiłam w ostatniej chwili w Wielki Piątek. Kolejkę do Auchan i zamknięte pozostałe sklepy w galerii zapamiętam na długo.
      W maseczce (od zawsze- chirurgicznej) chodziłam bardzo wcześnie, zanim jeszcze był taki obowiązek.
      Najbardziej w kość dało nam zmaganie się ze służbą zdrowia (i leczeniem onkologicznym) w pandemicznej rzeczywistości:
      1) strach żeby leczenie w ogóle było -mama miała I wizytę w ramach karty DILO u lekarza 10 marca, podczas wizyty w poradni zaczęli rozklejać kartki, że od jutra zamykają, bo szpital zostanie jednoimiennym- leczenie odroczone na "świętej Dygdy", niestety skończyło się to utratą przytomności, pogotowiem i operacją w trybie pilnym, w innym szpitalu
      2) strach, żeby podczas leczenia się nie zaraziła- przy tym szpitalnym pobycie w Wielkim Tygodniu służba zdrowia jechała na szytych przez dobrych ludzi maseczkach ze ścierek, sama dałam mamie wszystkie chirurgiczne, jakie miałam, ale dostała też taką ze ścierki - zachowałam ją na pamiątkę
    • lauren6 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:52
      Byłam w końcówce ciąży, poszłam na USG i po badaniu chciałam się zapisać do lekarza na wizytę kontrolną. A tu na mnie wyskakuje położna: czy ja nie widzę, co się wokół dzieje? Taka zaraza, a ja w moim stanie po lekarzach chcę chodzić, zamiast w domu siedzieć. Jakby to było moje widzimisię żeby prowadzić ciążę i urodzić w szpitalu. Histeria totalna.

      Po roku przynajmniej nikt nie ma wątpliwości, że choroby należy leczyć, ciąże prowadzić u lekarza, a nie histerycznie unikać wszelkich kontaktów ze służbą zdrowia.
    • sumire Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:55
      Dzień przed pacjentem zero wróciłam z podróży i oczywiście nasłuchałam się, jak to roznoszę zarazę smile

      Bodaj następnego dnia firma wysłała nam mail, że sugeruje pracę z domu tym, którzy mogą. Tydzień później - że wszyscy mają pracować z domu do odwołania, konieczność przybycia do biura zgłaszać szefostwu. Mieliśmy najpierw wrócić w lipcu. Potem w lipcu ogłoszono, że w październiku. Potem w październiku ogłoszono, że poinformują w dalszych miesiącach, no i tak to trwa. Teraz przebąkują coś o przełomie maja i czerwca.
      Wojny sklepowe mnie raczej ominęły, tj. nie kupowałam za bardzo na zapas, choć widziałam parę awantur w Lidlu.
    • katie3001 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 10:59
      Pamiętam tłumy w auchan. Pamietam stanie w kolejce aby wejść do sklepu. Dwie największe bzdury: zamknięcie lasów i parków i maseczki. Mam już dość i maszę o tym aby ludzie w końcu wyszli na ulicę przeciw tej całej głupocie, która jest tylko po to aby przyjąć szczepionkę.
    • sylwiastka Re: Rocznica 👑 04.03.21, 11:43
      Dla nie to byl rok przelomowy. Z niewygod, musialam odwolac wazna uroczystosc czlonka rodziny oraz nie odwiedzilam domu rodzinnego na Wielkanoc, oraz w tym roku nie pojechalam na narty. Natomiast pandemia pokazala mi, jak chcialabym aby wygladal swiat dostosowany do moich potrzeb.
      Lubie i dobrze pracuje z domu, najlepiej 3-4 dni w tygodniu, choc na razie jest tego mniej. Czas pracy z domu przeznaczylam na znalezienie nowej pracy. Zakupy raz na kilka dni mi wystarcza, nie kupowalam zapasow makaronu, papieru toaletowego. Mieszkajac sama dokladnie kontroluje zuzycie.
      Kontakty towarzyskie utrzymuje na takim samym poziomie, bo nigdy nie lubilam zbiegowisk. Kolacje, spacery, telefony. Nie mialam problemu z dostepem do opieki medycznej, ale nie nieszkam w Polsce.
      Brakuje mi jedynie restauracji, basenu, kina, podrozy. Ciesze sie z tego, ze ludzie zachowuja dystans spoczleczy i nie ingeruja w moja przestrzen.
    • jehanette Re: Rocznica 👑 04.03.21, 12:01
      Nie robiłam zakupów jak na wojnę, choć przyznam że trochę panika się udzieliła i w marcu/kwietniu robiliśmy zakupy raz w tygodniu. No i rzuciło mi się na psyche, źle się bardzo czułam w te pierwsze miesiące. Poprawiło mi się dopiero jak zaczęłam wracać do biura. Pamiętam że wszelkie inicjatywy online-owe spod znaku "stayathome", te wszystkie transmisje, live'y, erzatze normalnego życia etc bardzo mnie denerwowały i w sumie denerwują do dziś.
    • mysiulek08 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 15:11
      nie bylo tak zle, lokalsi lokalni dosc szybko sie ogarneli z dostawami do domu od warzyw po ryby i jakos im to zostalo do teraz
      nas troche ponioslo z kwarantannami zakupow ale przeszlo tongue_out

      niedogodnosci i wk...w to ograniczenia w przemieszczaniu (duzy problem dla nas) i nieogarniecie sie przez rok poczty polskiej, to jest chyba wiekszy problem niz brak mozliwosci pojechania na wycieczke dluzsza czy krotsza

      jak dla mnie, rok wyrwany z zycia, ktorego nikt i nic nie zwroci
      • glanaber Re: Rocznica 👑 04.03.21, 15:26
        mysiulek08 napisała:


        > jak dla mnie, rok wyrwany z zycia, ktorego nikt i nic nie zwroci
        >
        Niestety to będzie więcej niż rok. Mnie najbardziej boli, że nikt nie zwróci tego roku, a raczej tych lat naszym dzieciom i młodzieży, którzy drugi raz dziećmi/młodzieżą nie będą.
        • mysiulek08 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 15:46
          na dzisiaj jest to rok

          stan zawieszenia zawsze mnie wykanczal psychicznie a teraz jest duzo gorzej
        • morsk2 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 18:46
          Też mnie najbardziej boli ten czas zabrany młodzieżysad
    • fitfood1664 Re: Rocznica 👑 04.03.21, 18:02
      pamiętam jak rok temu byłam w Biedrze robiąc kolejną rundę wojennych zapasów, chciałam wytrzeć chusteczką nos i palec mi się omsknął i trafił prosto do dziurki, taki brudny niewysterylizowany sklepowy paluch, pomyślałam że jak nic zejdę na tego covida
    • zuzanna_a Re: Rocznica 👑 04.03.21, 19:29
      Pamietam, ze odebralam dzieci, zawiozlam do domu, pojechalam do sklepu i wrocilam z mrożoną ośmiornicą.
      Moich trzech synow i maz patrzyli na mnie jak na kosmitke i nie mogli uwierzyc ze to bylo ostatnie danie jakie odnalazlam w sklepowej lodówce. 😂
      • cku Re: Rocznica 👑 04.03.21, 19:56
        big_grin
        Ja kiedyś przeżylam zdziwienie w Rossmanie, że reglamentują mydło- 2 kostki na osobę. U moich rodziców sklep spożywczy reglamentował mąkę.
    • asia_i_p Re: Rocznica 👑 04.03.21, 19:52
      Jeszcze nie.
      Moje ostatnie wspomnienie pre-covidowej normalności to 11 marca, kiedy byłam z koleżanką na konferencji Pearsona. Bodajże czy nie była to ostatnia ich konferencja metodyczna w trybie stacjonarnym. Mało ludzi, dużo płynu dezynfekującego, potem ona poszla po buty, a ja po akwarele. Jak ja się czułam wtedy nieodpowiedzialna idąc przez tę Galerię Dominikańską! W końcu mieliśmy w kraju 9 zakażeń.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka