Dodaj do ulubionych

Do oklejających twarz na noc

19.03.21, 10:58
Ostatnio byłam u polecanego tutaj pana od masażu Kobido. Nie mam jeszcze zmarszczek jakichś wybitnych, więc szalonej różnicy nie zauważyłam, ślicznie za to wypłaszczyła się rysująca się u mnie coraz wyraźniej bruzda nosowo-wargowa. Na pewno prewencyjnie będę chodziła raz w miesiącu, coby przygotować dobrze twarz na późniejsze lata.

Pan masażysta okleił mi twarz taśmami i zarekomendował robienie tego w domu. Kupiłam sobie na Allegro taśmy i wczoraj spróbowałam. I tu pytanie: rano po zdjęciu twarz lekko mrowiła, czuję to mrowienie cały czas. Bardzo delikatne, ale jednak, po taśmach od masażysty tego nie miałam. Czemu tak może być? Naciągnęłam taśmy zbyt mocno?

Pytanie nr 2: na logikę wykminiłam sobie, że taśmy trzeba przyklejać od dolnej części kawałka ku górze, żeby zliftingować dany kawałek. Dobrze myślę? A jak potraktować czoło i poprzeczne dwie taśmy na całej jego długości? Chodzi, żeby rozciągnąć taśmą tkanki na boki, ku uszom czy naklejać je też "ku górze", od dołu szerokiego paska w stronę górnej jego krawędzi?
Obserwuj wątek