Dodaj do ulubionych

Telewizor w tle

26.03.21, 09:30
Tak na fali watku o telewizorze. Posiadam w domu ale gdybym mieszkala sama to bym chyba nie inwestowala. Uzywam malo i tylko do netflixa w sumie. Zauwazylam jednak, ze mnostwo osob ma telewizor wlaczony caly czas. Ciagle cos leci w tle, nawet jak sa goscie.

Nie bardzo to rozumiem ale chetnie sie dowiem co i jak. Czasem prosze o wylaczenie telewizora czy radia kiedy jestem u kogos i rozmawiamy. Z kolei mam tez znajomych, ktorzy przy okazji wizyty u mnie prosza o wlaczenie tv albo chociaz radia. I nawet jak pytam "po co" to odpowiedz jest zawsze taka sama "zeby cos lecialo w tle".

Tak osobiscie to lubie cisze, lubie pracowac w ciszy albo jak gra muzyka ale instrumentalna, czyli nikt nie spiewa bo jak spiewa to koncentruje sie na slowach. Jak z kims rozmawiam to tez wole jak w tle nic nie gra.

No dobrze: watek z gatunku marceli szpak dziwi sie swiatu big_grin
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:33
      Telewizor posiadam. Nigdy nie chodzi "w tle". Nie znoszę tego. Nie lubię też tego jak przychodzę do kogoś. Choć spośród znajomych zdarza się to tylko w 2 domach i są to zawsze kanały muzyczne. Niemniej nie lubię, bo oprócz muzyki są też migające teledyski. Nie pomogę, bo tez nie rozumiem, o co chodzi.
      • kropkacom Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:40
        Jednak w domu rodzinnym bywał telewizor w tle. Popołudniu. W największym pokoju (domek jednorodzinny). Zawsze któryś z domowników przychodził z kawą czy herbatą i oglądał. Przy tym się gadało lub nie. W mieszkaniu sobie nie wyobrażam. Poza tym, dziś jest internet, prawda?
    • olena.s Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:39
      Ja ci tego nie wyjaśnię, ale mogę wskazać na pewne różnice indywidualne między mną (bez tv) a moją niezyjącą już mamą (tv w tle). Otóż ja mogłam mieszkać latem w rodzinnej chałupce w pustce. Czułam się bezpiecznie. Kiedy nocować tam miała moja mama, to już przed zmrokiem zabarykadował się w domu i miała złą noc.
      Kiedy ja szukałam mieszkania, cisza była dla mnie bardzo ważna. Najchętniej zamieszkałabym w domu z oknami na park. Moja mama, co sama kiedyś tak zdefiniowała, najchętniej zamieszkałaby na rogu Marszałkowskiej i Jerozolimskich.
      Myślę, że inni i ich aktywność, która przejawia się przecież także w generowaniu dźwięków, napędzali psychicznie moją mamę. U mnie przeciwnie, to mnie rozprasza i męczy.
      • aandzia43 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 12:34
        Też miałam napisać o indywidualnych różnicach między ludźmi, takich na poziomie zmysłów, percepcji, sensoryki. Jako mizofonik, człowiek z kiepską rozdzielczością słuchową, łatwo dekoncentrujący się wielbiciel ciszy i świętego spokoju nie będę dobrze funkcjonować w warunkach bałaganu dźwiękowego, to jasne. A i wizualnego też. Stąd pewne wybory odnośnie urządzania sobie przestrzeni, bez wydziwiania, wartościowania i wtrącania się w wybory bliźnich. Co jednego nakręca pozytywnie i daje mu parę do działania drugiego męczy niewyobrażalnie i uniemożliwia sprawne funkcjonowania.
        • dramatika Re: Telewizor w tle 26.03.21, 12:43
          aandzia43 napisała:

          > Też miałam napisać o indywidualnych różnicach między ludźmi, takich na poziomie
          > zmysłów, percepcji, sensoryki.

          Kolejna z filozofią prawdy jako dupy, że każdy ma swoją.
          Nie - zbyt częste oglądanie TV, jutubów czy innych wizualnych rozrywek jest szkodliwe dla zdrowia. Po prostu.
          Obiektywnie najlepiej byłoby, aby każdy minimalizował tego typu rozrywki na korzyść np aktywności fizycznej czy czytania ksiązek (wartosciowych, a nie jakichś herlequinów). Zatem jeśli ktoś nie ogląda TV i z umiarem dozuje internety to zachowuje się obiektywnie lepiej niż ten, u którego TV (cokolwiek na nim jest) leci często.

          Tak samo szczupły, aktywny fizycznie i zdrowo odżywiający się ma prawo czuć się lepszy od spaślaka z piwem na kanapie.
          • joanna_poz Re: Telewizor w tle 26.03.21, 13:01
            dramatika napisał(a):

            Zatem jeśli ktoś nie ogląda TV i z umiarem dozuje internety to z
            > achowuje się obiektywnie lepiej niż ten, u którego TV (cokolwiek na nim
            > jest) leci często.

            dziwnym trafem wiele osób nie ogladających TV niestety nie dozuje "internetów" z umiarem.
            a wrecz go nadużywa bez zadnego umiaru.
            • dramatika Re: Telewizor w tle 26.03.21, 13:18
              joanna_poz napisała:


              > dziwnym trafem wiele osób nie ogladających TV niestety nie dozuje "internetów"
              > z umiarem.
              > a wrecz go nadużywa bez zadnego umiaru.

              Owszem, ale i tak postępują lepiej niż ci, którzy na słuchawkach mają internet, a w tle leci TV (bo dzieci, mąż oglądają, albo jako "szum"), a takie zachowania jak najbardziej występują.
          • koraleznasturcji Re: Telewizor w tle 26.03.21, 13:19
            No, jednak nie do końca. Olena.s nie napisała, że życie w ciągłym łomocie i stałym przebodźcowaniu jest zdrowe, tylko że ludzie mają różne układy nerwowe. Coś, co dla jednego jest hałasem, dla innego jest dźwiękiem tła, przyjemnym lub w ogóle niesłyszanym. Dotyczy to zresztą nie tylko elektronicznego szumu albo odgłosów ruchliwej ulicy, ale też dźwięków naturalnych.

            Tak, są ludzie, którzy mimo dobrego słuchu nie słyszą telewizora w pokoju obok albo tramwaju z ulicy (bo ich mózg umie sobie ten dźwięk wyciszyć i przestaje go rejestrować) i są tacy, którzy śpią w zatyczkach do uszu, bo wybudza ich nawet świergot ptaków zza zamkniętego okna. Ci pierwsi mogą mieszkać na Marszałkowskiej a nawet pod bazą samolotów F-16, a ci drudzy zwariowaliby tam w miesiąc.
            • dramatika Re: Telewizor w tle 26.03.21, 13:57
              koraleznasturcji napisała:

              > No, jednak nie do końca. Olena.s nie napisała, że życie w ciągłym łomocie i sta
              > łym przebodźcowaniu jest zdrowe, tylko że ludzie mają różne układy nerwowe.

              Ale ja nie napisałam, ze się z oleną zgadzam tongue_out
              Olena to druga strona tej samej zardzewiałej monety, czyli światopogląd lewicowej wolności doprowadzony do absurdu. Według tego światopoglądu można robić wszystko, byleby nikomu to nie robiło krzywdy tu i teraz, bo ludzie są różni, a różnorodność sama w sobie jest wartością. Ergo - to od poczucia jednostki zależy to, jak wygląda prawda i fakty. Dlatego na forum emama nikt nie dyskutuje o faktach (z reguły) tylko każda pisze o tym, co jej przeszkadza lub nie przeszkadza i uważa, że wyczerpała temat tongue_out
              A sprawa wygląda tak, że są zachowania obiektywnie złe lub dobre. Olena postępuje obiektywnie dobrze, że nie ogląda telewizji, ale źle, że nie potrafi być asertywna i przyjąć stanowiska wartościującego, do którego ma prawo. Najprawdopodobniej boi się, że ktoś się obrazi, a chce być lubiana lub też nie chce być odbierana jako ktoś, kto nie docenia różnorodności tongue_out


              Coś
              > , co dla jednego jest hałasem, dla innego jest dźwiękiem tła, przyjemnym lub w
              > ogóle niesłyszanym.

              Oczywiście. Mozna się przyzwyczaić nawet do autostrady pod oknami. Obiektywnie jednak autostrada pod oknami to zły pomysł.


                • dramatika Re: Telewizor w tle 26.03.21, 22:00
                  olena.s napisała:

                  > Matko, jak wy, wycierający sobie paszcze zagrożeniami dla "wolności" uwielbiaci
                  > e rządzić innymi!

                  I vice versa.
                  "Róbta co chceta" piękne hasło, ale bez Kodeksu (definiowanego jak kto chce, ale jakiś musi być) doprowadzi społeczeństwo do samounicestwienia. Skoro można wszystko, pod jednym tylko warunkiem - nie szkodzić drugiemu, to można też zachlać i zaćpać się na śmierć. Albo zostać umysłową amebą, której szpadlem do głowy ktoś wbija reklamowe hasła przy pomocy telewizji (oby tylko reklamowe).
                  Wolność "prawicowa" jest zupełnie czym innym niż wolność "lewicowa". Prawica nie nawołuje do zniesienia ograniczeń jako takich, tylko sprzeciwia się nadmiernej ingerencji państwa w życie jednostki. Prawicowiec wie, ze harować musi, przestrzegać zasad musi, ale chce to robić na własnych warunkach i chce sam ponosić odpowiedzialnośc za swoje ewentualne błędy. Natomiast lewica wywodzi swoje rozumienie wolności z ideologii libertariańskiej, czyli wolności całkowitej (o ile coś nie szkodzi innemu człowiekowi), natomiast za błędy, które z tak pojmowanej wolności jednostka popełni, odpowiedzialnośc ma brać całe społeczeństwo, w imię wolności właśnie.
                  • aandzia43 Re: Telewizor w tle 27.03.21, 12:19

                    > "Róbta co chceta" piękne hasło, ale bez Kodeksu (definiowanego jak kto chce, al
                    > e jakiś musi być) doprowadzi społeczeństwo do samounicestwienia.

                    A skąd ci przyszło do głowy, że lewica równa się brak Kodeksu?


                    Skoro można ws
                    > zystko, pod jednym tylko warunkiem - nie szkodzić drugiemu, to można też zachla
                    > ć i zaćpać się na śmierć. Albo zostać umysłową amebą, której szpadlem do głowy
                    > ktoś wbija reklamowe hasła przy pomocy telewizji (oby tylko reklamowe).

                    To akurat można spokojnie w każdych czasach, pod każdym rządem - działo się i będzie się działo jak historia pokazuje.


                    > Wolność "prawicowa" jest zupełnie czym innym niż wolność "lewicowa". Prawica ni
                    > e nawołuje do zniesienia ograniczeń jako takich, tylko sprzeciwia się nadmierne
                    > j ingerencji państwa w życie jednostki.

                    Żartujesz oczywiście big_grin big_grin big_grin Złośliwie dopiszę jeszcze, że prawica tak żongluje prawem, żeby nie ingerować zbytnio w postępki osób które są w przegródce "uprzywilejowany", a jak tam się łamie Kodeks i co tam się odwala to już prawa nie obchodzi.


                    Prawicowiec wie, ze harować musi, przes
                    > trzegać zasad musi, ale chce to robić na własnych warunkach i chce sam ponosić
                    > odpowiedzialnośc za swoje ewentualne błędy. Natomiast lewica wywodzi swoje rozu
                    > mienie wolności z ideologii libertariańskiej, czyli wolności całkowitej (o ile
                    > coś nie szkodzi innemu człowiekowi), natomiast za błędy, które z tak pojmowanej
                    > wolności jednostka popełni, odpowiedzialnośc ma brać całe społeczeństwo, w imi
                    > ę wolności właśnie.

                    Prawica zaś z góry ustala grupy będące kozłem ofiarnym, ponoszące odpowiedzialność i zbierające na siebie skutki błędów grupy z góry ustawionej na pozycji "uprzywilejowany".
              • aandzia43 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 15:22

                > A sprawa wygląda tak, że są zachowania obiektywnie złe lub dobre. Olena
                > postępuje obiektywnie dobrze, że nie ogląda telewizji, ale źle, że nie potrafi
                > być asertywna i przyjąć stanowiska wartościującego, do którego ma prawo. Najpra
                > wdopodobniej boi się, że ktoś się obrazi, a chce być lubiana lub też nie chce b
                > yć odbierana jako ktoś, kto nie docenia różnorodności tongue_out

                Nie o oglądanie czy nie oglądanie telewizji jej chodziło, tylko o generowanie lub niegenerowanie hałasu. Czyli bardzo bardzo interesujące postawy zalecasz, Olena miałaby wartościować ludzkie układy nerwowe big_grin



                > Coś
                > > , co dla jednego jest hałasem, dla innego jest dźwiękiem tła, przyjemnym
                > lub w
                > > ogóle niesłyszanym.
                >
                > Oczywiście. Mozna się przyzwyczaić nawet do autostrady pod oknami. Obiektywnie
                > jednak autostrada pod oknami to zły pomysł.

                Po kiego grzyba wyskakujesz tu z autostradą. Człowiek nie jest stworzony do hałasu i jazgotu, ale do absolutnej ciszy też nie. Nieskażona cywilizacją przyroda czyli nasza Matka Natura wytwarza mnóstwo dźwięków, niegłośnych zazwyczaj a czasem głośniejszych. Usypianie dzieci (niektórych) przy szumie suszarki do włosów czy cicho szemrzącego radia znane jest powszechnie. Ja lubię głuchą ciszę ale zdaję sobie sprawę, że jestem raczej wyjątkiem.
                • dramatika Re: Telewizor w tle 26.03.21, 22:09
                  aandzia43 napisała:


                  > Po kiego grzyba wyskakujesz tu z autostradą. Człowiek nie jest stworzony do hał
                  > asu i jazgotu, ale do absolutnej ciszy też nie. Nieskażona cywilizacją przyroda
                  > czyli nasza Matka Natura wytwarza mnóstwo dźwięków, niegłośnych zazwyczaj a cz
                  > asem głośniejszych.

                  Naprawdę, próbujesz udowadniać właśnie, że szum drzew czy wycie wilków to jest rzecz porównywalna do jazgotu autostrady?

                  Obiektywnie hałas generowany przez cywilizację jest dla człowieka niekorzystny co do zasady. Życie z telewizorem w tle to jest patologia i jeśli ktoś chwali sie, że telewizora nie posiada, lub że jest zdyscyplinowany i nagrywa oraz żongluje pilotami i technologią, by obejrzeć raz dziennie jakiś wartościowy program bez reklam, to taki ktoś postępuje słusznie. Zwyczajnie - są zachowania obiektywnie złe i zachowania obiektywnie dobre. Traktowanie telewizji jako domownika jest obiektywnie złe.



                  • aandzia43 Re: Telewizor w tle 27.03.21, 12:01
                    dramatika napisał(a):

                    > aandzia43 napisała:
                    >
                    >
                    > > Po kiego grzyba wyskakujesz tu z autostradą. Człowiek nie jest stworzony
                    > do hał
                    > > asu i jazgotu, ale do absolutnej ciszy też nie. Nieskażona cywilizacją pr
                    > zyroda
                    > > czyli nasza Matka Natura wytwarza mnóstwo dźwięków, niegłośnych zazwycza
                    > j a cz
                    > > asem głośniejszych.
                    >
                    > Naprawdę, próbujesz udowadniać właśnie, że szum drzew czy wycie wilków to jest
                    > rzecz porównywalna do jazgotu autostrady?
                    >

                    Naprawdę próbujesz udowodnić, że cofnąłeś się w rozwoju i nie czaisz że jest coś takiego jak decybele i herce, które mają dla naszego mózgu podstawowe znacznie podczas gdy nazwa źródła dźwięków nie ma żadnego? Jeśli droga dla pojazdów nie wytwarza dźwięków o natężeniu nieznośnym dla naszego ucha (mechanika słuchu) i mózgu (układ nerwowy) oraz częstotliwości to człowiek ma się w jej pobliżu całkiem dobrze. Innymi słowy cichy szum samochodów nie rozwala człowiekowi mózgu ani natychmiast, ani po latach. Mało decybeli, herce w pewnym zakresie, brak regularnej powtarzalności dźwięków wybijających się z tła i żyje się normalnie. Nadal jednak odgłosy nieinwazyjnej przyrody* są przyjemniejsze dla naszej percepcji i nikt nie będzie się z tym kłócił. Pewnie każdy woli szum lasu, ale szum miasta z oddali nie sprawia, że człowiek chodzi zdenerwowany, zdekoncentrowany, psuje mu się słuch, mózg, wątroba i ślepa kiszka.

                    * Są odgłosy naturalne niemiłe i wręcz źle wpływające na większość ludzi, np. pewne rodzaje wiatrów i infradźwięki (niektóre: zwierzęta, wodospady, fale morskie, pioruny, ruchy tektoniczne).
              • fredzia098 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 17:35
                Twoja prawda nie jest jedyną słuszną. To tylko twoje zdanie. Są ludzie, którzy dobrze się czują mieszkając na rogu Marszałkowskiej. Hałas traktują jak biały szum, dodaje im chęci do życia i wprawia ich w dobry nastrój. A tobie nic do tego.
              • ritual2019 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 17:39
                dramatika napisała:
                A sprawa wygląda tak, że są zachowania obiektywnie złe lub dobre.

                Oczywiscie ze sa, ale wszystko zalezy jakie zachowania oceniamy. W tym konkretnym przypadku to ogladanie TV oraz zakres czasowy, wybory itd sa sprawa subiektywna i w ogole nie podlegaja ocenie innych w jakichkolwiek kategoriach. Natomiast wloczona TV czy inne urzadzenie wydajace dziweki ktore beda przeszkadzac innym podlegaja prawu. W skrocie nie ma znaczenia co kto oglada czy czego slucha, ma znaczenie jesli dzwiek przeszkadza innym np sasiadom.
                • dramatika Re: Telewizor w tle 26.03.21, 22:18
                  ritual2019 napisał(a):

                  > W skrocie nie ma znaczenia co kto oglada czy czego slucha, m
                  > a znaczenie jesli dzwiek przeszkadza innym np sasiadom.

                  Ależ nie. Szkodliwość hałasu generowanego przez cywilizację techniczną jest udowodniona naukowo. Wszystkie państwa demokratyczne mają prawo dotyczące hałasu. To, że komuś "nie przeszkadza" telewizja w tle przez cały dzień wynika tylko z tego, ze się przystosował do niekorzystnych warunków, bo człowiek jest lepszy nawet od karalucha pod względem przystosowawczym. Nawet ludzie w obozach koncentracyjnych się przystosowywali i nie umierali masowo na depresję miesiąc po zakwaterowaniu.
                  Obiektywnie rzecz biorąc ciągły dźwięk wydawany przez technologię ma wpływ na organizm ludzki, nawet jeśli ten organizm tego bezpośrednio nie odczuwa.
            • olena.s Re: Telewizor w tle 26.03.21, 14:04
              >ak, są ludzie, którzy mimo dobrego słuchu nie słyszą telewizora w p<
              Dokładnie mój przypadek. Mama miała słuch absolutny, i jej nie przeszkadzała, wręcz przeciwnie. Ja mam słuch dobry i precyzyjny, ale żadne tam maksima, a mimo to przeszkadza mi jak diabli.
          • aandzia43 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 13:27
            Nie pij tyle bo ci spada koncentracja i włącza się agresor. To też zachowania niezdrowe i szkodliwe społecznie. Pisałam z pozycji osoby Z ZABURZENIAMI INTEGRACJI SENSORYCZNEJ, nietrudno wyczaić. To nie jest jakieś rzadkie i niespotykane choć dopiero od paru lat pojawiła się w narodzie świadomość zjawiska. Jak widać nie do wszystkich wiedza dotarła. A może dotarła i błyskawicznie wyparowała wyparta obsesją jednego szablonu fizjologii dla całej ludzkości.
      • szybki-lisek Re: Telewizor w tle 26.03.21, 15:08
        olena.s napisała:


        > Kiedy ja szukałam mieszkania, cisza była dla mnie bardzo ważna. Najchętniej zam
        > ieszkałabym w domu z oknami na park. Moja mama, co sama kiedyś tak zdefiniowała
        > , najchętniej zamieszkałaby na rogu Marszałkowskiej i Jerozolimskich.

        Czyżbyśmy miały jedną matkę?😂

      • daniela34 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:46
        Jeśli ile razy do kogoś przychodzę to ten tv leci, to nie sądzę, żeby go włączali na moją cześć, tym bardziej, że jak przychodzą do mnie to telewizor zawsze jest wyłączony, więc nie mogą raczej zakładać, że przepadam za rozmowami w towarzystwie telewizora.
        • hanusinamama Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:49
          Wiesz ja często odwiedzam babcie o stałej porze, leci TV...moze akurat wtedy coś ogląda. Juz pomijam, ze to jest babci TV i jej sprawa kiedy i ile leci. Serio czujecie sie lepsze bo u was nie leci a u cioci Krysi leci?
            • daniela34 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:51
              To jest swoją drogą interesujące, że nie można napisać: męczy mnie to, nie lubię, nie znoszę, nie podoba mi się, bo natychmiast padnie zarzut: "czujesz się lepsza!!!"
              • hanusinamama Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:59
                Rozumiem, ze cie męczy. Wiec u siebie w domu nie masz. Kogoś moze meczyć cisza, wiec u siebie w domu ma włączony. O ile mi ktoś nie przychodzi i ni włącza TV u mnie to mi to wisi.
                Swoja droga 2 razy była sąsiadka akurat jak miałam właczony TV w oczekiwaniu na "co tym razem zamkną", pewnie tez myśli, ze u mnie ciagle TV włączony...
                • daniela34 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:02
                  No i mnie nie przeszkadza jak u siebie ma włączony, kiedy mnie tam nie ma. Przeszkadza mi natomiast jak jestem i chcę porozmawiać bez akompaniamentu oraz migających teledysków.
                  • aqua48 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 12:15
                    daniela34 napisała:

                    > No i mnie nie przeszkadza jak u siebie ma włączony, kiedy mnie tam nie ma. Prze
                    > szkadza mi natomiast jak jestem i chcę porozmawiać bez akompaniamentu oraz miga
                    > jących teledysków.

                    Mam podobnie, jeśli mi się trafi bycie gościem u kogoś kto cały czas ma włączony telewizor to proszę by wyłączył bo przy migających kolorowych obrazach i gadających głosach trudno mi się skupić.
                • krypteia Re: Telewizor w tle 26.03.21, 20:13
                  hanusinamama napisała:

                  > Rozumiem, ze cie męczy. Wiec u siebie w domu nie masz. Kogoś moze meczyć cisza,
                  > wiec u siebie w domu ma włączony.

                  Człowiek którego męczy cisza musi mieć coś z głową
                  • olena.s Re: Telewizor w tle 26.03.21, 20:32
                    Myslę, że niektórych cisza może niepokoić. Kojarzy mi się to z sytuacją świeżej żałoby - robi się cokolwiek, żeby zająć głowę i ręce i nie myśleć, bo jedyne dostępne myśli są czarne i posępne.
              • piataziuta Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:12
                daniela34 napisała:

                > To jest swoją drogą interesujące, że nie można napisać: męczy mnie to, nie lubi
                > ę, nie znoszę, nie podoba mi się, bo natychmiast padnie zarzut: "czujesz się le
                > psza!!!"


                To jest absolutnie fascynujące zjawisko, bo taki wniosek wyciągnęła nie tylko hanusinamama, ale połowa forumek w wątku telewizorowym.
                Nie masz tv, nie leci w tle tzn. że czujesz sie lepsza/wywyższasz się/snobujesz/uważasz, że jak ktoś ogląda to jest głupkiem.
                Normalnie kompleksy to forumowa (polska?) choroba cywilizacyjna.

                pokazuje mega wielką skalę kompleksów na ematce (podejrzewam, że jakby resztę społeczeństwa spytać, to byłoby podobnie)
                • pade Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:20
                  Tylko, że te wnioski wynikały ze szczególnego sposobu argumentowania.
                  Można napisać : ja nie lubię, nie mam i kropka.
                  A można: telewizor jest brzydki, uzależnia, wtłacza do głowy papkę.
                  Widzisz różnicę?
                  Można czegoś nie lubić, każdy ma do tego prawo, ale nie trzeba od razu deprecjonować wyborów innych.
                  • dramatika Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:45
                    pade napisała:


                    > Można czegoś nie lubić, każdy ma do tego prawo, ale nie trzeba od razu deprecjo
                    > nować wyborów innych.

                    A dlaczego nie można deprecjonować wyborów innych? Nie istnieją już rzeczy uniwersalnie dobre i złe, a prawda jest jak dupa, każdy ma swoją?
                    Słuchanie czy oglądanie za darmo reklam jest obiektywnie rzecz biorąc głupie, a już płacenie za to oglądanie czy słuchanie reklam jest kretyńskie. Po prostu. Na takim YT oglądanie reklam (czyli wyłączenie blokera reklam) jest formą zapłaty danemu youtuberowi. Oglądacz telewizji natomiast płaci za to, że ktoś mu wciska jakiś produkt i to najczęściej przy pomocy reklamy prymitywnej, głupiej, głośnej. Naprawdę nie można napisać, że to obiektywnie głupie? Bo co, ktoś się obrazi? No i co z tego.
                    Traktowanie telewizji jako "szumu w tle" też jest obiektywnie głupie. Pisanie o tym jako o czymś, co "nie przeszkadza" jest jak pisanie o tym, że człowiek się przyzwyczaił do tego, że mieszka 20 metrów od drogi szybkiego ruchu i mu to już "nie przeszkadza", a nawet nie może zasnąć bez uspokajającego jazgotu silników.
                    Stanem wyjściowym i normalnym dla człowieka jest cisza, ewentualnie dźwięki przyrody. Życie w szumie telewizji jest zatem stanem patologicznym i chorobowym i jak najbardziej można takie życie "deprecjonować".
                    • pade Re: Telewizor w tle 26.03.21, 11:29
                      Można, ale czy trzeba?
                      Na mnie reklamodawcy nie zarabiają. Mam poblokowane wszędzie, gdzie się da. Nie korzystam z mediów w telefonie, bo tam nie mam adblocka. Gdy oglądam nagrany program po prostu przewijam reklamy.
                      Uwielbiam ciszę, ewentualnie właśnie odgłosy przyrody i dlatego mój telewizor ma tyle lat, ile ma, bo rzadko z niego korzystamsmile
                      Jednocześnie, nie piszę innym forumkom, że mają sieczkę zamiast mózgu, albo problemy ze sobą, bo lubią mieć włączone tv. Każdy ma swoje powody.
                        • pade Re: Telewizor w tle 26.03.21, 12:04
                          Nie zgadzam się z Tobą. Tego typu retoryka prowadzi do "zakażmy ludziom oglądać tv", a potem przyjdzie kolej na co? na radio? internet?
                          To co piszesz wygląda mi na ograniczanie wolności wyboru. Ludzie robią te rzeczy we własnych domach i jeśli nikomu tym nie szkodzą, to nic nam do tego.
                          • dramatika Re: Telewizor w tle 26.03.21, 12:29
                            pade napisała:

                            > Nie zgadzam się z Tobą. Tego typu retoryka prowadzi do "zakażmy ludziom oglądać
                            > tv", a potem przyjdzie kolej na co? na radio? internet?

                            Dramatyzujesz. Zwyczajnie należy promować rozsądek, czyli telewizja włączana tylko na konkretne programy. Trzeba też uświadamiać ludziom, że ktoś dosłownie ich okrada, ponieważ to producent powinien płacić odbiorcy za to, że ten ogląda reklamę, a nie odbiorca producentowi. Oglądanie telewizji, gdzie tzw "kontent" nadawany jest w przerwach reklamowych powinno być darmowe, a docelowo powinno się ludziom za to płacić. Dosłownie.

                            > To co piszesz wygląda mi na ograniczanie wolności wyboru. Ludzie robią te rzecz
                            > y we własnych domach i jeśli nikomu tym nie szkodzą, to nic nam do tego.

                            Współczesne społeczeństwo przeżuwaczy "wolności i tolerancji" zupełnie nie ogarnia, ze poza skutkami krótkotrwałymi są także takie, które pojawią się po jakimś czasie. To, że ludzie robią rzeczy w swoich domach i na własny użytek, które nikomu nie robią krzywdy poza nimi samymi, moga mieć negatywne skutki w przyszłości dla całego społeczeństwa.
                            • aandzia43 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 13:06

                              > Dramatyzujesz. Zwyczajnie należy promować rozsądek, czyli telewizja włączana ty
                              > lko na konkretne programy.

                              Promuje się takie postawy odkąd pamiętam, w ostatnich latach dużo mówi się o środowisku zaśmieconym hałasem, o uszkodzonym słuchu u ludzi ze słuchawkami na uszach, od dzieciach nie rozwijających się prawidłowo przez zbyt wczesne podłączenie do ekranu, itd. I co? I bardzo dobrze. Ale wyskakiwanie z pozycji "a ja to mam tak i tak i to jest najwłaściwsze" budzi agresję, kłótnie, okopywanie się na swoich pozycjach i nie tędy droga.



                              > Współczesne społeczeństwo przeżuwaczy "wolności i tolerancji" zupełnie nie ogar
                              > nia, ze poza skutkami krótkotrwałymi są także takie, które pojawią się po jakim
                              > ś czasie. To, że ludzie robią rzeczy w swoich domach i na własny użytek, które
                              > nikomu nie robią krzywdy poza nimi samymi, moga mieć negatywne skutki w przyszł
                              > ości dla całego społeczeństwa.

                              Mogą mieć jeśli dotyczy to dzieci i ludzi bardzo młodych (uszkodzony słuch, zaburzenia koncentracji u przyszłych pokoleń, nieprawidłowy rozwój psychomotoryczny u dzieci). Jak się stary dziad czy stara baba gapią w tv całą dobę czy dorosły napieprza decybelami po uszach to społeczeństwo może mieć na to wyrąbane.
                              • dramatika Re: Telewizor w tle 26.03.21, 13:15
                                aandzia43 napisała:


                                > Promuje się takie postawy odkąd pamiętam, w ostatnich latach dużo mówi się o śr
                                > odowisku zaśmieconym hałasem, o uszkodzonym słuchu u ludzi ze słuchawkami na us
                                > zach, od dzieciach nie rozwijających się prawidłowo przez zbyt wczesne podłącze
                                > nie do ekranu, itd. I co? I bardzo dobrze. Ale wyskakiwanie z pozycji "a ja to
                                > mam tak i tak i to jest najwłaściwsze" budzi agresję, kłótnie, okopywanie się n
                                > a swoich pozycjach i nie tędy droga.

                                No ale jeśli promowanie zdrowego stylu życia budzi agresję, to problem mają agresorzy, a nie promotorzy.
                                Ktoś, kto pisze, że nie ogląda TV ma prawo twierdzić, że postępuje lepiej niż ci, którzy telewizję oglądają, zwłaszcza że w dzisiejszych czasach TV jest co do zasady bezwartosciowa nawet jako rozrywka. Ktoś, kto jest szczupły (nawet bez wysiłku) ma prawo stwierdzić, że jest zdrowszy pod tym względem niż osoba gruba.

                                > Jak się stary dziad czy stara baba gapią w tv całą dobę czy dorosł
                                > y napieprza decybelami po uszach to społeczeństwo może mieć na to wyrąbane.

                                Nie, starzy ludzie to nie kosmici i też są częścią społeczeństwa. U nich też trzeba promować zdrowy styl życia i mniej odmóżdżające rozrywki.
                                • joanna_poz Re: Telewizor w tle 26.03.21, 13:24
                                  dramatika napisał(a):


                                  > Ktoś, kto pisze, że nie ogląda TV ma prawo twierdzić, że postępuje lepiej niż c
                                  > i, którzy telewizję oglądają, zwłaszcza że w dzisiejszych czasach TV jest co do
                                  > zasady bezwartosciowa nawet jako rozrywka.

                                  Twoim zdaniem w dzisiejszych czasach w TV nie leci kompletnie NIC wartościowego?
                                  i drugie pytanie - jakie pojęcie o wartości tego co leci w TV ma osoba nie ogladająca TV (np. od 13 lat)?
                                  • piataziuta Re: Telewizor w tle 26.03.21, 17:37
                                    >jakie pojęcie o wartości tego co leci w TV ma osoba nie ogladająca TV (np. od 13 >lat)?

                                    13lat bez tv we własnym domu, nie oznacza, że nie ma się styczności z tv.
                                    Ja rozumiem, że pandemia, ale ludzie czasem jednak wychodzą ze swojej nory.
                                  • black_halo Re: Telewizor w tle 27.03.21, 10:43
                                    joanna_poz napisała:

                                    > Twoim zdaniem w dzisiejszych czasach w TV nie leci kompletnie NIC wartościowego
                                    > ?
                                    > i drugie pytanie - jakie pojęcie o wartości tego co leci w TV ma osoba nie ogla
                                    > dająca TV (np. od 13 lat)?

                                    Szczerze - od lat nie widzialam nic wartosciowego w tv ale tez rzadko ogladam. Niedawno kolezanka ogladala program o Polsce na BBC, zadzwonila do mnie zebym, wlaczylam na chwile i o malo nie padlam jak zobaczylam, ze panowie o bladym swicie poszli zbierac trawe zubrowke na wodke. Poziom egzaltacji mnie porazil.

                                    W tv puszcza sie to co sie bedzie ogladac a nie prawde.
                                    • nenia1 Re: Telewizor w tle 27.03.21, 11:02

                                      > joanna_poz napisała:
                                      >
                                      > > i drugie pytanie - jakie pojęcie o wartości tego co leci w TV ma osoba ni
                                      > e ogla
                                      > > dająca TV (np. od 13 lat)?
                                      >
                                      No jakie może mieć? Oparte na wyobrażeniach, a te najczęściej utwierdzają w dokonanych wyborach,
                                      albo będąc w gościach na tym co znajomi/rodzina oglądają.
                                      Ja sama wybieram co chcę oglądać, dlatego nie demonizuję tv i nie twierdzę, że niczego tam nie ma.
                                      Tylko wczoraj zobaczyłam dwa ciekawe, z mojego punktu widzenia programy, 10 odcinek serialu dokumentalnego "Polowanie na Hitlera" o zamachach na wodza III Rzeszy i przepięknie nakręcony
                                      dokument o migracji ptaków "Niesamowite ptasie wędrówki". To trochę jak z kupowaniem ciuchów z mojego punktu widzenia, znam po prostu marki, które nie zawodzą, w tv też są kanały, na który praktycznie zawsze znajdzie się coś ciekawego. Ale jak się nie korzysta i nie ma takiej wiedzy, to zapełniają ją wyobrażenia.

                                • aandzia43 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 13:34
                                  > No ale jeśli promowanie zdrowego stylu życia budzi agresję, to problem mają agr
                                  > esorzy, a nie promotorzy.
                                  > Ktoś, kto pisze, że nie ogląda TV ma prawo twierdzić, że postępuje lepiej niż c
                                  > i, którzy telewizję oglądają, zwłaszcza że w dzisiejszych czasach TV jest co do
                                  > zasady bezwartosciowa nawet jako rozrywka. Ktoś, kto jest szczupły (nawet bez
                                  > wysiłku) ma prawo stwierdzić, że jest zdrowszy pod tym względem niż osoba gruba

                                  Nie, promowanie nie budzi agresji. Agresję budzą osobiste, indywidualne odniesienia.


                                  > Nie, starzy ludzie to nie kosmici i też są częścią społeczeństwa. U nich też tr
                                  > zeba promować zdrowy styl życia i mniej odmóżdżające rozrywki.

                                  Należy, ale należy też mieć świadomość, że niewiele to przyniesie.
                  • piataziuta Re: Telewizor w tle 26.03.21, 11:43
                    >Można napisać : ja nie lubię, nie mam i kropka.
                    >A można: telewizor jest brzydki, uzależnia, wtłacza do głowy papkę.
                    >Widzisz różnicę?

                    Widzę: pierwsza wersja nie posiada uzasadnienia, druga owszem.
                    Żadna nie jest wyrazem wywyższania.

                    >Można czegoś nie lubić, każdy ma do tego prawo, ale nie trzeba od razu deprecjonować >wyborów innych.

                    Deprecjonowanie byłoby, gdyby padły opinie o użytkownikach tv, a nie samej tv. Coś ci się grubo pomieszało, pade.

                    Dodatkowo, nie próbuj wyznaczać ludziom, jak mają się wypowiadać, tylko dlatego, że masz takie widzimisię, bo to gorsze od deprecjonowania kogokolwiek.
                  • memphis90 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 11:50
                    Widziałam tamten wątek i odniosłam wrażenie, że to właśnie piataziuta została zaatakowana za napisanie "nie lubię, nie mam, kropka" , łącznie z argumentami, że na pewno książek nie czyta 😂
          • pade Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:51
            Jesuuu i znowu to samo.
            Ja się nie czuję lepsza, tylko jak przychodzę do kogoś porozmawiać, to nie mam zamiaru przekrzykiwać telewizora. To, co moi gospodarze robią kiedy mnie nie ma, zupełnie mnie nie interesuje.
            • daniela34 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:57
              Noo. Uwaga, uwaga: nie lubię płatków kukurydzianych. Nigdy nie chciałam ich jeść. Nigdy, nawet w dzieciństwie. Pade, czy wyciągasz z tego wniosek, że czuję się od Ciebie lepsza, ponieważ Ty w dzieciństwie się nimi zajadałaś co rano (nie wiem, czy się zajadałaś, ale załóż tak proszę dla potrzeb tego ćwiczenia smile )?
              • hanusinamama Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:01
                No jakoś jak sie czyta ten watek inaczej to wygląda. Ale tak jak watpie aby któraś się tu przyznalała, ze u niej leci "w tle" watpie abyście sie przyznały, ze czujecie się lepsze, bo u was nie leci...
                • daniela34 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:05
                  Za Twoje wrażenia nie jestem odpowiedzialna. Podobnie za podejrzenia, że tak naprawdę czuję się lepsza, ale tego nie przyznam. Możesz mnie podejrzewać nawet o to, że w skrytości ducha mówię o sobie "My Daniela, z łaski bożej królowa wszechświata" (pluralis maiestatis)
                • pade Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:08
                  Hanusina, możesz mi wytłumaczyć jak można się czuć lepszym z powodu nielubienia hałasu?
                  Mnie naprawdę nie interesuje czy ktoś ma telewizor, czy go nie ma, czy u niego leci non stop, czy nie. Byleby mnie nie zmuszał do lubienia tego samego co on.
                • aqua48 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 12:19
                  hanusinamama napisała:

                  > No jakoś jak sie czyta ten watek inaczej to wygląda. Ale tak jak watpie aby któ
                  > raś się tu przyznalała, ze u niej leci "w tle" watpie abyście sie przyznały, ze
                  > czujecie się lepsze, bo u was nie leci...

                  Jeśli tak Ci na tym zależy to mogę się przyznać a co mi tam, i uprzedzam - nie będę się ograniczać - czuję się NAJLEPSIEJSZA!!! Bez względu na to co aktualnie leci.

                • magdallenac Re: Telewizor w tle 26.03.21, 17:50
                  Ok to ja napisze jak jest u mnie. Mam telewizor, nie jeden. W ogole nie ogladam TV, ale ogladam filmy na Netflix, Hulu, Amazon. Za to mojemu mezowi sie wydaje, ze jesli choc na chwile wylaczy CNN to omina go wszystkie wydarzenia swiatowe. Osiagnelismy juz pewien kompromis, ale nadal czesto nam towarzyszy CNN w tle 😀
        • dominika9933 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 21:58
          daniela34 napisała:

          > Jeśli ile razy do kogoś przychodzę to ten tv leci, to nie sądzę, żeby go włącza
          > li na moją cześć, tym bardziej, że jak przychodzą do mnie to telewizor zawsze j
          > est wyłączony, więc nie mogą raczej zakładać, że przepadam za rozmowami w towa
          > rzystwie telewizora.
          Jakbyś do mnie przychodziła, to też pomyslalabys, że mam cały czas włączony telewizor, a jest włączony przez trzy- cztery godziny dziennie maksymalnie smile. Lubię posłuchać, tak, raczej posłuchać, bo mam część dzienna z aneksem kuchennym i tam telewizor (nigdy nie miałam i nie będę mieć telewizora w sypialni), i albo coś robię będąc tyłem do telewizora albo leżę na sofie i czytam, wtedy telewizor faktycznie jest w tlesmile. Jak ktoś przychodzi to albo wyłączam albo, w zależności od potrzeb, sytuacji i gościa, przełączamy na muzykę nieprzeszkadzajaca w rozmowie. A jeśli spotykamy się czy to rodzinnie, czy w gronie znajomych i jest mecz, który nas interesuje, to musi być włączony ( cichutko, żeby nie przeszkadzał w rozmowie, ale bramek nie można przegapićsmile. Pozdrawiam
    • pade Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:40
      U mnie nigdy nie leci w tle. Szum mnie drażni. Eliminuje bodźce ze swojego otoczenia na ile się da.
      Ale u moich rodziców i teściów telewizor jest zawsze włączony. I leci jedynie słuszna tvsad
      Myślę, że szum telewizyjny u jednych robi za towarzystwo, a u innych za zagłuszacza własnych myśli.
      • pade Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:43
        A w towarzystwie..., niektórych ludzi cisza przeraża. Nie czują się w niej bezpiecznie. Jest krępująca. Zagadują własne emocje, jak nie własnym głosem, to czyimś.
    • ginger.ale Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:44
      Telewizor mam, nigdy "nie chodzi w tle", jeśli idę do kogoś w gości i tv jest włączony non stop, to mnie to wkurzam, przeszkadza mi.

      Raz byłam u znajomych, gdzie my i nasze dzieci (które chciały się bawić z dziećmi gospodarzy) przeszkadzalismy lokalnej młodzieży w oglądaniu bajek w tv, więc dawali głośniej i głośniej. W końcu, aby wyłączyć tv, rodzice dali swoim dzieciom telefony...wiek 4 i 2 lata. Dluuugo naszą noga tam nie postała, nasze dzieci też nie chciały tam więcej jechać.
    • lauren6 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:47
      Ja lubię ciszę. Mój mąż jest z tych, którzy lubią pracować przy muzyce. U teściów w domu radio jest włączone od rana do wieczora.
      Moja mama też jest z opcji telewizor w tle. Mnie ten włączony telewizor drażni, co nie znaczy, że traktuję telewizory jako wroga publicznego.
      • hanusinamama Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:52
        Pracuje częsciowo z domu. Przez 2 lata miałam w domu nianie i dziec. Jak młodsza poszła do przedszkola i zostałam w domu sama tez przez dobry miesiąc leciało radio. A wcześniej marzyłam o pracy w ciszy smile
    • kobietazpolnocy Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:53
      TV włączony non stop znam chyba tylko w domach prawdziwych seniorów. To takie zaspokojanie uwagi, czymś przecież mózg trzeba zająć, a to są ludzie, którzy w ogóle nie zbliżają się do internetu, Netflixa, itp.
      Mniej sędziwi ludzie zazwyczaj mają do wyboru mnóstwo innych rozrywek: jak nie praca czy ogólny pęd domowo-rodzinny, to właśnie streamingi, net z forum, YT, itd. Nie oszukujmy się, nasze umysły potrzebują pokarmu. My spędzamy mnóstwo godzin w necie, w pracy, często z dziećmi, to nas stymuluje.

      A poza stymulacją, choćby taką pasywną, to jest jeszcze u niektórych potrzeba obcowania z ludźmi, choćby przez ekran. Nieraz ładniejsi, no i bezpieczniejsi, bo na odległość, niż domownicy tuż obok.

      (Mam odbiornik TV i pakiet TV. Służy głównie do oglądania sportu i filmów dla dzieci - i tu akurat wolę jak oglądają te filmy wspólnie, a nie każde z osobna na tablecie. Jest w tym wspólnym oglądaniu jakaś wspólnota). Ja mam umysł tak przebodżcowany przez godziny spędzone w pracy przez komputerem, że więcej stymulacji mi nie potrzeba.
    • marszawka Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:54
      Mam tak samo jak Ty. U teściów chodzi non stop. Przychodzisz do nich np. w święta, siedzicie przy stole a TV gra. Dla mnie szczyt chamstwa, ale co poradzisz. Jakoś mam wrażenie olewania gości, którzy powinni być w centrum uwagi gospodarza. Ja też nie mam TV. Do niczego mi nie jest potrzebny. Za to mam 2 dzieciaków i już nie potrzebuję TV żeby mi coś brzęczało w tle 😎
      • homohominilupus Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:02
        marszawka napisał(a):

        > Mam tak samo jak Ty. U teściów chodzi non stop. Przychodzisz do nich np. w świę
        > ta, siedzicie przy stole a TV gra. Dla mnie szczyt chamstwa, ale co poradzisz.


        Tez nie znoszę tv ale nazwanie opisanej sytuacji podczas wizyty u tesciow szczytem chamstwa jest lekką przesada. Nie lubisz tych tesciow, co?
        • marszawka Re: Telewizor w tle 27.03.21, 12:32
          Nie da się lubić kogoś, kto jeszcze zanim Cię pozna ma o Tobie zle zdanie i odstawia histerie bo jej zabierasz 26 letniego synusia😀 dodam że teściowie mają 3 dzieci😀
    • huang_he Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:54
      Zauważyłam, że dotyczy to głównie pokolenia 60+ (w moim otoczeniu). U dziadków zawsze było radio. U moich rodziców i teściów telewizor non stop (a wieczorami to już koniecznie).

      A u moich znajomych w sumie nigdy. A sporo bywam u różnych osób, bo odwoedzamy się z dziećmi. Jest czasem jakaś cicha muzyka albo cisza. Ja po urodzeniu wrzaskuna tak kocham ciszę, że się nią delektuję. I nawet w pracy zauważyłam - radio gra tylko u 50+. U około czterdziestkowych, trzydziestkowych - nigdy. W ogóle nawet nie mamy radia.
      • aandzia43 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 13:09
        Jeśli by rozpatrywać to pokoleniowo to faktycznie, dziadki mają włączone tv, za to młodzi gapią się w smartfony i słuchają głośno muzyki (na słuchawkach też).
    • joanna_poz Re: Telewizor w tle 26.03.21, 09:59
      u mnie to "w tle" czasem oznacza traktowanie telewizora jak radia.

      wczoraj "w tle" leciały mi skoki narciarskie.
      nie mogłam obejrzec LIVE, puszczałam z poślizgiem, a że w miedzyczasie robiłam w kuchni obiad to sobie słuchałam i od czasu do czasu spogladałam, kogo tam sobie chciałam obejrzeć.

      zdarza mi się tez tak do słuchania puscic TVN 24, jakies tam Fakty, Kropki nad I.

      No i piosenki z You Tuba - przy jakims tam kreceniu się po domu, sprzataniu itp.
      • inez21 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:20
        To ja jestem z opcji muzyka gra w tle😁 i nie wyobrażam sobie życia w ciszy. Ale u mnie prawie zawsze gra radio . W kuchni q samochodzie w pracy nawet jak sprzątam piwnice czy strych to odpalam sobie radio na komórcewink
        Przy muzyce lepiej mi się pracuje. Jak przychodzą goscie to muzyczka gra delikatnie tle czasem jest to radio A czasem jakąś muzyczną tv. Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi że mu to przeszkadza.
        I w ogóle nie uważam że jest to brak szacunku dla goścismile) na emamie zawsze można dowiedzieć się czegoś nowegosmile)

        Ja ciszę lubię tylko w plenerze na plaży czy w lesie nie potrzebuje muzyki ale tam są jakieś inne naturalne odglosywink
        A może takie rzeczy wynosi się z domu?? U nas w rodzinnym domu i u babci gdzie spędzałam dużo czasu radio było podstawowym sprzętemsmile
    • mashcaron Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:01
      Kiedyś lubiłam jak coś do mnie gada i tv w tle było standardem, ale jakoś mi się to zmieniło ok 30tki. Zaczęłam lubić ciszę, przebywanie sam na sam ze swoimi myślami i potrzeba gadającego czegoś zniknęła.
    • piataziuta Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:04
      Co ty gadasz, black halo!
      U ematek telewizor w tle absolutnie nigdy nie leci!

      Ematka nagrywa tylko światowe filmy z tvp kultura i ewentualnie programy przyrodnicze.
      Jednocześnie ematka uważa, że gdy się nie posiada tv, to dlatego, że kogoś nie stać i dla zamydlenia oczu, dorabia do tego ideologię, która tak naprawdę jest snobistycznym epatowaniem i nieudolną próbą intelektualnego wywyższania - podobnie, jak niejedzenie mięsa.
    • beata985 Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:14
      Żeby to jeszcze było w tle faktycznie....Ale czasami tak to tło ryczy że człowiek nie jest w stanie skoncentrować się na rozmowie tylko zaczyna gapic się w ekran....
      Krótko mówiąc nie znoszę...U mnie nie ma tła
    • segregatorwpaski Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:26
      Ja mam wypasiony telewizor na pół ściany wink ale do filmów. Nie mam kablówki, anteny podpiętej itp - albo uruchamiam netxlifa albo kablem z lapka leci wybrany film, czasami koncert, teledysk, albo youtubowy ulubiony vlog. Ale zawsze leci jak do tego 'zasiadamy'. Z domu mam zwyczaj włączania tv do konkretnych celów. programów, wybranych z programu wtedy jeszcze w papierowej gazecie. Zwyczajem Taty było po zakupie takiego tygodniowego programu obejrzenie go wszesz i wzdłuż i wybór tego co chce zobaczyć, zaznaczenie kolorowym markerem big_grin Domu w tv w tle znam dwa - moi teściowe - zawsze jest tv, zawsze coś leci, co więcej goście siadają na kanapie na wprost wielkiego tiwi, na środku stolika, na honorowym miejscu ustawione są piloty. Leci dość głośno - są starsi, nie słyszą już tak dobrze. Jak proponujemy wyłaczenie to protest: nieeeee, zaraz będzie taki a taki, potem na wspólnej mama ogląda i fakt - siedzimy, pijemy kawę, a mama rzuca się na pilota i zaczyna dzielić uwagę - trochę tu, my, trochę serial. Przyzwyczaiłam się, ale męczy mnie to, na szczęście wizyty lubią krótkie wink
      Drugi taki dom to dom mojej kumpeli, ona to już w ogóle jest w stanie powiedzieć w pół zdania - ale czekaj, coś tam się zaczęło i wiem, ze mam ją na 20 minut z głowy, mogę i przeglądać telefon i coś poczytać, tak jest zaangażowana w serial... Po prostu są dla niej rzeczy ważne i ważniejsze wink Ja przegrywam ;D Cóż, wolę iść z nią gdzieś do knajpki, teraz przy zamkniętych kanjpkach niestety się od czasu do czasu pomęczę, bo pomimo jej 'wady' bardzo się lubimy wink O dziwo, jak jesteśmy u mnie - dziwi się, że ciągle coś puszczam z płyt (nie słucham radia, większość dnia słucham muzyki ale takiej jaką nastawię), pytała czy mi nie przeszkadza taki ciągły szum/dzwięk/odgłos w tle big_grin
    • gaskama Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:29
      Mój mąż lubi jak coś leci w tle. Radio albo tv. Po latach się przyzwyczaiłam. Ale jak jestem sama, to nigdy nie włączam tv. Co zabawne, nastoletni syn jak jest tylko ze mną to nigdy nie włącza tv a jak jest tylko z mężem, to włącza.
      • mikams75 Re: Telewizor w tle 30.03.21, 09:06
        u mnie jest tak samo, tylko zamiast syna mamy corke. No moze sama nie wlacza, ale jak tatus wlaczy to sie wylania z pytaniem co jest w tv. Bez tatusia nawet ja pilot nie zainteresuje.
    • mia_mia Re: Telewizor w tle 26.03.21, 10:30
      Ja nawet lubię, u mnie lecą serwisy informacyjne, ekonomiczne z kraju i ze świata, traktuję to jak radio. Co do tv u kogoś w domu, to są ludzie u których dziękuję niebiosom za włączony telewizor lub marzę, żeby włączyli, z kilku powodów (czasem potem żałujęwink )