26.03.21, 21:44
Zostając w klimatach świątecznych to może o spowiedzi. Dla mnie to skrajna trauma dzieciństwa choć byłam tylko kilka razy. Pamiętam emocje przed pierwszą komunią, omdlenia, wymioty, panikę wśród rówieśników i swoją. Potem pierwsze piątki i fałszowane podpisy, żeby katechetka i ksiądz się nie darli. Na szczęście szybko uznałam, że to nie dla mnie, chociaż najpierw bardzo bałam się piekła, bo przecież grzeszę. Jako dorosła osoba nigdy nie byłam u spowiedzi i zastanawiam się co daje spowiadającym się wyznanie swoich tajemnic obcemu mężczyźnie i poddanie ich jego ocenie. Rzeczywiście to jakaś ulga a może nadal się stresujecie, ale idziecie bo tak trzeba?
Obserwuj wątek
    • huang_he Re: Spowiedź 26.03.21, 21:52
      Pamiętam walniętego katechetę, który w ramach przygotowania do pierwszej komunii kazał nam klękać na klęczniku obok niego i przy całej klasie wygłaszać formułkę i grzechy smile i stres był, bo te nasze grzechy ściągaliśmy od siebie i każdy miał takie same.
      Pamiętam też, jak już trochę byłam starsza i chodziłam do kościoła z koleżankami. I przed spowoedzią uczyłyśmy się grzechów na pamięć. Tzn byly rozmowy typu - jakie masz dzisiaj grzechy? O, świetne, pożyczam. „Nie chodziłam do kościoła, kłociłam się z mamą, biłam brata...”

      Absurd. Cieszę się, że moje dzieci akurat tego kawałka życia w ogóle nie znają.
      • mia_mia Re: Spowiedź 26.03.21, 22:04
        Pamiętam jeszcze jakieś spisywanie grzechów na karteczkach. Jak rozmawiam z ludźmi to większość też ma podobne wspomnienia, niestety cześć funduje to samo swoim dzieciom, co już nie mieści mi się w głowie.
        • katriel Re: Spowiedź 27.03.21, 02:38
          > Pamiętam jeszcze jakieś spisywanie grzechów na karteczkach.

          Tego się nie zaleca, bo zapisywanie grzechów niepotrzebnie je utrwala. W spowiedzi przecież dokładnie o to chodzi, że w momencie rozgrzeszenia te grzechy przestają istnieć, przestają cię obciążać, jesteś wolna - i co wtedy z karteczką? Ale dzieci czasem boją się, że zapomną, co chciały powiedzieć. Mój syn też przez kilka pierwszych miesięcy chciał chodzić z karteczką. Wybrnęliśmy z tego tak, że po powrocie z kościoła uroczyście tę kartkę paliliśmy. W zasadzie powinno się to zrobić w czasie samej spowiedzi, ale raczej nikt by nam nie pozwolił rozpalać ogniska w konfesjonale.
          • memphis90 Re: Spowiedź 27.03.21, 09:42
            Ale zdajesz sobie sprawę, że to co piszesz, nie ma żadnego sensu...? Znów KK tworzy z d... wziete uzasadnienia do bezsensownych zasad, których sensownie nijak uzasadnić się nie da.

            >grzechy przestają istnieć, przestają cię >obciążać, jesteś wolna - i co wtedy z >karteczką
            Karteczkę wyrzucasz. Tak jak listę spraw do załatwienia, które załatwiłaś i przestaly Cie obciążać.
          • jowita771 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:17
            Spowiedź przed pierwszą komunią jest zbędna, kościół przy niej obstaje z jednego powodu - chcą przyzwyczaić dzieci do tego rytuału. Gdyby z niego zrezygnowali, mnóstwo ludzi nie poszłoby do spowiedzi nigdy.
            To samo dotyczy chrztu, jak ludzie przestana chrzcić niemowlęta, to część z tych niemowląt ochrzci się świadomie, ale tylko część.
            • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 10:35
              Oczywiście. A w dodatku, aby ta część ochrzciła się jako dorosła, będą musieli zmienić swój przekaz na taki bardziej dojrzały i do dyskusji, a nie opierać się na autorytecie, którego dziecko nie jest w stanie podważyć i twierdzeniach, których dziecko nie jest w stanie kwestionować.
      • katriel Re: Spowiedź 27.03.21, 02:31
        > w ramach przygotowania do pierwszej komunii [...] te nasze grzechy ściągaliśmy od siebie

        No i bardzo dobrze. Przecież jak się robi "próbną spowiedź" dla dzieci, żeby się oswoiły z sytuacją, to nie wolno od nich wymagać podawania prawdziwych grzechów - one też mają prawo do tajemnicy. Ja też te próbne spowiedzi pamiętam i wielokrotnie podkreślano, że mamy sobie wymyślić jakieś przykładowe grzechy. Oczywiście, że mogą być takie same jak u kolegi. (Chociaż jedna moja koleżanka sprytnie wymyśliła, że ona powie prawdziwe - siostra katechetka przecież i tak nie będzie wiedziała, że nie są zmyślone.)

        Natomiast "pożyczanie" grzechów od koleżanki przed prawdziwą spowiedzią nie ma specjalnie sensu. OK, możesz dzięki rozmowie z koleżanką uświadomić sobie, że sama też jakiś konkretny grzech popełniłaś (a przedtem go nie pamiętałaś, albo nie przyszło ci do głowy, że to grzech, albo nie wiedziałaś, jak go ująć w słowa). Ale ostatecznie i tak w spowiedzi musisz szczerze wyznać własne grzechy, nie cudze ani jakieś przykładowe. Inaczej jest nieważna. Masz rację pisząc "absurd", ale absurdalne było tu wasze podejście, a nie idea spowiedzi jako taka.
        • milupaa Re: Spowiedź 27.03.21, 04:09
          Idea spowiedzi jest absurdalna. Większość z tych niby grzechów w ogóle nie jest grzechami to po pierwsze. Po drugie opowiadanie obcemu człowiekowi w sutannie aby się tym jarał jest chore. Jego to albo nic nie obchodzi albo ekscytuje. Są religie gdzte jest spowiedź publiczna to jeszcze bardziej chore. Jeśli już ktoś musi wyznać grzechy to można to zrobić w myślach, w ciszy.
          • leosia-wspaniala Re: Spowiedź 27.03.21, 10:13
            >Są religie gdzte jest spowiedź publiczna to jeszcze bardziej chore.

            Niby jakie? Są WYZNANIA (nie religie) chrześcijańskie, które mają spowiedź POWSZECHNĄ. I to nie jest chore, bo nikt grzechów nie wymienia. Po prostu odmawia się modlitwę, a pastor mówi, że grzechy tych, co za nie żałują, są im odpuszczone przez Boga. Każdy musi sobie sam odpowiedzieć czy chce się poprawić/zmienić, nie ma pukania w kratkę, karteczek, pieczątek i cyrków. Nie ma komu nakłamać, bo nikt nie słyszy. Uznaje się, że każdy kto wierzy odpowiada tylko przed Bogiem.
            • milupaa Re: Spowiedź 27.03.21, 20:48
              Coś kiedyś czytałam ale nie mogę znaleźć, może coś źle zapamiętałam. Powszechna ok jeśli komuś są potrzebne rytuały.
              • demodee Re: Spowiedź 27.03.21, 21:41
                Spowiedź powszechna jest elementem mszy w kk - na samym początku każdy uczestnik powinien w myśli zrobić rachunek sumienia od ostatniej mszy i ocenić, czy popełnił grzechy lekkie czy ciężkie. Jeśli lekkie, to wystarczy żal za grzechy i odpowiednia modlitwa wygłaszana wspólnie z innymi uczestnikami i można przystępować do komunii. Jeśli grzechy były ciężkie - to trzeba iść do spowiedzi lub nie przystępować do komunii.

                Ile to człowiek ma wiadomości w głowie, mogłabym występować w "Milionerach"...
        • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 06:01
          To co piszesz ma sens. To co się wydarza - na pierwszej spowiedzi po pierwszej komunii ksiądz krzyczał na przyjaciółkę mojej córki: No szybciej, szybciej mała, mów te grzechy! Dziewczynka wróciła do domu zaryczana.
          Moja córka po tej samej spowiedzi powiedziała, że więcej spowiadać się nie będzie (ale inny ksiądz, inna parafia). Dotrzymała słowa.
    • sabina211 Re: Spowiedź 26.03.21, 22:03
      Bo to wszystko zależy od wiary i pewnie od dziecięcych doświadczeń trochę też...Chodzenie do spowiedzi bez wiary czy traktowanie jej jak zamiennika psychoterapii nie ma żadnego sensu (to po prostu inne rzeczywistości, każda ma swoje miejsce w życiu wierzącego). Walnięci spowiednicy to kolejny zniechęcacz. Jeśli jednak dla kogoś ważniejsze jest doświadczenie Bożego przebaczenia to umie te ludzkie problemy pokonać i z tego sakramentu korzysta. Tak po prostu jest.
      • tifa_lockhart Re: Spowiedź 26.03.21, 22:07
        I żeby doświadczyć bożego(niewiem dlaczego napiasałaś to wielką literą) trzeba iść poszeptać do ucha mężczyźnie ubranemu w dziwny strój? Przecież wasz bóg jest wszechwiedzący więc wie o każdym waszym złym uczynku i chyba na bieżąco wasz rozlicza.
      • mia_mia Re: Spowiedź 26.03.21, 22:11
        Psychoterapii w to nie mieszaj, żaden normalny psychoterapeuta nie ocenia i nie karze klientów. W fazie odchodzenia od kościoła w swojej dziecięcej naiwności (a może mądrości) przepraszałam boga i mówiłam, że i tak zna moje grzechy, tłumaczyłam mu dlaczego nie chodzę do spowiedzi i prosiłam, żeby nie wziął mnie do piekła.
        • sabina211 Re: Spowiedź 26.03.21, 22:25
          Jak pisałam - kwestia perspektywy, którą się przyjmuje. Dla kogoś spowiedź to konieczny element praktykowania wiary, dla kogoś innego balast, trauma itd...Są różne wybory i różne życia. Ważne, żeby być naprawdę sobą i postępować w zgodzie ze swoim sumieniem.
          • mia_mia Re: Spowiedź 26.03.21, 22:30
            A Tobie co daje opowiadanie o ponurych zakątkach swojego życia obcej osobie? Rzeczywiście pomaga?
            • sabina211 Re: Spowiedź 26.03.21, 22:38
              To nie te kategorie. Czasem wzbogaca moje życie duchowe, czasem pozwala coś w sobie uporządkować (raczej nie chodzę do spowiedzi w przypadkowych kościołach), ale przede wszystkim jest częścią mojej wiary, którą świadomie przyjęłam i staram się w sobie rozwijać. Nie widzę sensu traktowania wiary wybiórczo, a rezygnacja ze spowiedzi byłaby taką wybiórczością.
              • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 06:24
                No widzisz, Ty sobie wybierasz kościół, a może i spowiednika, a na przykład dziecko, ktoś stary, chory czy biedny albo mieszkający na wsi i niemający własnego środka transportu - nie może.
          • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 06:19
            Pisząc w ten sposób pomijasz zasadniczy problem: że praktykowanie wymaga poddania się władzy innego człowieka, któremu przypisuje się (i on sobie) nadzwyczajne kompetencje, w żaden sposób nieweryfikowane.
            • iwles Re: Spowiedź 27.03.21, 08:29
              nangaparbat3 napisała:

              > człowieka, któremu przypisuje się (i on sobie) nadzwyczajn
              > e kompetencje, w żaden sposób nieweryfikowane.
              >


              Powiem wiecej: nieweryfikowaLne.
              Dlatego są tacy pewni siebie i butni.
              • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 08:49
                I właśnie o to chodzi: by dziecko przywykło, że ksiądz ma status boski i może go dowolnie osądzać, besztać i wymagać absurdalnych rzeczy. 8latki nie mają jeszcze wykształconego myślenia krytycznego: łykają jak pelikany to, co powie im autorytet: rodzic, pani w szkole czy ksiądz w konfesjonale. Z 14-15 latkiem niekarmionym od małego opowieściami o bozi sprawa byłaby znacznie trudniejsza - bo dla niego sytuacja spowiadania się obcemu facetowi i słuchania jego pouczeń byłaby absurdalna.
      • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 06:14
        Niestety może być zupełnie na odwrót. Często to właśnie wiara w zderzeniu ze spowienikiem, jego głupotą, prostactwem a nierzadko zaburzeniami, każe zaprzestać spowiadania się.
        Znam też parę przykładów naprawdę budujących i jeden wielki - ale problem polega może na tym, że ksiądz-spowiednik ma wielką władzę na penitentem, jaki by ten spowiednik by nie był, i to jest problem. (Ten sam problem jest z psychoterapeutami, tak nawiasem, chociaż ich władza przynajmniej kończy się na tym padole, zawsze coś).
        • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 08:51
          Łatwiej jest zanegować status terapeuty.
          • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:21
            Niby łatwiej, ale jak na przykłąd terapeutyzuje osobę bardzo lękową, ma duże pole do popisu. Pracowałam kiedyś z młodą terapeuktą, opowiadała mi o swoich znajomych-terapeutach, , włos się jeżył. Terapia i religia stoją bardzo blisko siebie.
            • kira02 Re: Spowiedź 27.03.21, 14:24
              Tylko, że terapeuta ma poddawać się superwizji
      • dziennikaktywnosci Re: Spowiedź 27.03.21, 07:36
        sabina211 napisała:

        Jeśli jed
        > nak dla kogoś ważniejsze jest doświadczenie Bożego przebaczenia to umie te ludz
        > kie problemy pokonać i z tego sakramentu korzysta.

        I to "Boże przebaczenie" zależy od niedoskonałego człowieka ? Który jest takim samym, albo gorszym grzesznikiem? Bóg nie wie co masz na sumieniu?

        I skąd kapłan wie,.zemto.co mówi ( Bóg odpuścił twoje grzechy, idź w pokoju) jest prawdą? A jeśli ktoś co zatai?
        • demodee Re: Spowiedź 27.03.21, 21:46
          > I to "Boże przebaczenie" zależy od niedoskonałego człowieka

          Boże przebaczenie zależy od autentycznego żalu za grzechy grzesznika i spowiednik nie jest elementem nieodzownym.

          Przy grzechach lekkich w ogóle nie trzeba chodzić do spowiedzi, wystarczy wzbudzić w sobie prawdziwy żal za grzechy.
    • amast Re: Spowiedź 26.03.21, 22:05
      Nigdy nie byłam. Jak tak czytam forum to zaczynam myśleć, że miałam niesamowite szczęście w życiu.
      • gryfna-frelka Re: Spowiedź 26.03.21, 22:48
        O jezu (nomen omen) tak, mialas szczescie! Ominela Cie niezla trauma!
        Mam nadzieje, ze nie mialas problemow wsrod dzieci z powodu niechodzenia do kosciola... pare dekad temu to bywal powod do szykan sad
        • amast Re: Spowiedź 26.03.21, 23:05
          Na szczęście mieszkałam w mieście, nawet wojewódzkim, i nie byłam jedyną taką czarną owcą. Pewnie gdzieś na wsi mogłoby być gorzej. Zdarzały się jakieś pojedyncze wyskoki, ale nie pamiętam nic, co by jakoś szczególnie psuło mi humor. A bywało, że odprowadzałam klasę pod kościół (wtedy religia była w salkach katechetycznych) i spotykałam księdza, który był całkiem sympatyczny i niczym mnie nie straszył. Dwadzieścia kilka lat później katechetka na korytarzu szkolnym potrafiła moim dzieciom opowiadać, co je czeka za niechodzenie na religię...
          • jowita771 Re: Spowiedź 27.03.21, 06:59
            Powiedziałabym takiej katechetce, co ją czeka za straszenie mojego dziecka.
            • mia_mia Re: Spowiedź 27.03.21, 07:18
              A co byś mogła zrobić katechetce? Nad nią władzy nie ma nawet dyrektor, o kuratorium nie wspominając.
              • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 08:53
                Opierdolić zawsze można. I zabronić zbliżania się do dziecka, tudzież indoktrynacji.
                • mia_mia Re: Spowiedź 27.03.21, 09:03
                  Nikt niczego katechetce nie zabroni, jak trzeba będzie to przyjdzie na zastępstwo, jak będzie miała kaprys to złapie na przerwie i powie co chce, bez świadków.
                  • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 09:08
                    Toteż jej też należy mówić to i owo bez świadków. Tylko zamiast piekłem postraszyć ją wyrwaniem nóg z dupy.
                    • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 09:08
                      Tak, wiem że to groźby karalne.
                    • mia_mia Re: Spowiedź 27.03.21, 09:12
                      Sąd byłby po jej stronie, a dziecko pozbawiłabyś na jakiś czas matki, gdyby potraktować to dosłownieuncertain
                      Uroki religii w szkole i nieograniczonego dostępu kościelnych funkcjonariuszy do dzieci.
                      • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 09:26
                        Dlategoż mówię: bez świadków.
                  • mid.week Re: Spowiedź 27.03.21, 09:09
                    Jeśli chodzi o moje dziecko to budzi się we mnie bezlitosna lwica, gdyby krzywdziła moje młode to byłabym zdolna przyp..... w pysk - też bez świadków oczywiście
                    • mia_mia Re: Spowiedź 27.03.21, 09:20
                      Odpowiadałabyś za napaść na tle religijnym.
      • mia_mia Re: Spowiedź 26.03.21, 22:59
        Miałaś wielkie szczęście, ominęło cię wiele traum i pewnie niebezpieczeństw, bo jako dorosła osoba doszłam do wniosku, że gdybym w ramach pokuty miała wtedy spełnić dowolne zachcianki księdza to bym to zrobiła bez mrugnięcia okiem, byleby zdjąć z siebie te swoje ośmiolatkowe grzechy.
    • makurokurosek Re: Spowiedź 26.03.21, 22:13
      Od lat nie chodzę do kościoła. Nie mogę powiedzieć, że jestem niewierząca bo to nieodpowiednie słowo, ale zdecydowanie nie jestem związana z kościołem katolickim.
      Co daje spowiedź ? Oczyszczenie. Do prawdziwego wyznania grzechów, niegodziwości, przewinień nie ważne jak to nazwiemy, najważniejsze jest przyznanie się przed samym sobą, a kiedy już szczerze przed sobą przyznamy się do tych czynów, to spowiedź daje nam właśnie oczyszczenie. Zrzucamy z siebie nie winę, a poczucie wstydu za niegodziwości których się dopuściliśmy, akceptujemy to że byliśmy w stanie tych niegodziwości się dopuścić
      Tak przynajmniej ja to odbieram.
      • tt-tka Re: Spowiedź 26.03.21, 22:22
        makurokurosek napisała:


        > Co daje spowiedź ? Oczyszczenie. Do prawdziwego wyznania grzechów, niegodziwośc
        > i, przewinień nie ważne jak to nazwiemy, najważniejsze jest przyznanie się prze
        > d samym sobą, a kiedy już szczerze przed sobą przyznamy się do tych czynów, to
        > spowiedź daje nam właśnie oczyszczenie. Zrzucamy z siebie nie winę, a poczucie
        > wstydu za niegodziwości których się dopuściliśmy, akceptujemy to że byliśmy w s
        > tanie tych niegodziwości się dopuścić
        >

        Vide Hanka w "Chlopach" - taki rachunek sumienia, bo to nawet nie byla spowiedz, tylko wlasnie przyznanie sie przed sama soba, to byla dla niej katharsis. I od razu poczula sie silna i zdolna do sprostania wszystkim przeciwnosciom zycia, i faktycznie sprostala smile
      • mia_mia Re: Spowiedź 26.03.21, 22:23
        Doceniam szczerość, ale co Ci w tym daje pośrednik? Piszesz o przyznaniu się przed sobą, nie byłoby tego samego efektu przy rozmowie bezpośrednio z Bogiem albo terapeutą, który nie ocenia? Pytania na poważnie.
        • makurokurosek Re: Spowiedź 26.03.21, 22:40
          Jak pisałam od lat nie należę do KK, tak więc i się nie spowiadam.


          'Piszesz o przyznaniu się przed sobą, nie byłoby tego samego efektu przy rozmowie bezpośrednio z Bogiem albo terapeutą, który nie ocenia?"

          Według mnie właśnie powiedzenie tego na głos jest takim ostatecznym przyznaniem i akceptacją, wydaje mi się, że nie ma znaczenia komu to wyznamy. Co do terapeuty, to że terapeuta nie wygłasza na głos swojej oceny, nie oznacza że nie ocenia. Każdy człowiek ocenia.
          W chwili gdy akceptujesz swojego "grzech" przestaje cię interesować ocena innych, przestaje mieć ona jakiekolwiek znaczenie, zrzucasz tajemnicę która ci ciążyła.
          • milupaa Re: Spowiedź 27.03.21, 04:16
            Kurde to ja tego w ogóle nie czuje. Nie chodzę do spowiedzi od dzieciństwa, ostatnio może jak miałam z 15 lat 🙂 Mi to w ogóle nie jest potrzebne, to katharsis. Jeśli coś zrobiłam zle, skrzywdziłam kogoś, itp to zdaje sobie z tego sprawę. I albo to akceptuje bo jestem człowiekiem i poekniam błędy, albo postanawiam więcej tego nigdy nie zrobić i nie robię.
          • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 06:29
            Każdy człowiek ocenia.

            To też jest continuum, od łatwego osądzania po coraz większy dystans i wyrzekanie się oceniania.
            Ludzie są różni.
      • asia-loi Re: Spowiedź 26.03.21, 22:47
        makurokurosek napisała:


        >... Zrzucamy z siebie nie winę, a poczucie wstydu za niegodziwości których się dopuściliśmy, akceptujemy to że byliśmy w stanie tych niegodziwości się dopuścić
        > Tak przynajmniej ja to odbieram.

        A ile warta jest taka spowiedź, jak po tej spowiedź i kominii, po wyjściu z kościółka dalej robi się to samo?
        Ile warta jest spowiedź jak się nie zadośćuczyniło bliźniemu, tylko wyklepało lub nie, swoje niecne zachowanie wobec bliźniego - do księdza.
        Ja dzięki katolikom chodzącym do komunii, a na co dzień postępującym podle, perfidnie, nieuczciwie już nie praktykuję i mówię o sobie były katolik.
        • makurokurosek Re: Spowiedź 26.03.21, 23:13
          "A ile warta jest taka spowiedź, jak po tej spowiedź i kominii, po wyjściu z kościółka dalej robi się to samo?"

          Ależ, ja nie mówię o spowiedzi na odwal się, o odbębnieniu, ja mówię o faktycznej potrzebie oczyszczenia się, a ta wymaga zmagania się ze swoim własnym wstydem, ze swoim własnym poczuciem winy.
          • asia-loi Re: Spowiedź 26.03.21, 23:56
            makurokurosek napisała:

            > "A ile warta jest taka spowiedź, jak po tej spowiedź i kominii, po wyjściu z ko
            > ściółka dalej robi się to samo?"
            >
            > Ależ, ja nie mówię o spowiedzi na odwal się, o odbębnieniu,

            Ale jak jest spowiedź na odwal się, to jak można iść do komunii?
            Na jakiej np. podstawie ksiądz pedofil przyjmuje komunię, jak nie zadośćuczynił swojej ofierze, a wręcz dalej to robi?
            Nawet jeżeli jego kolega po fachu dał mu rozgrzeszenie, to warunkiem rozgrzeszenia jest przecież zadośćuczynienie i obiecanie poprawy.
            Albo grzech wymyślony przez Kk z którym ja się nie zgadzam, że antykoncepcja jest grzechem za, który nie dostaje się rozgrzeszenia. Ktoś się spowiada z antykoncepcji, po czym dalej ją stosuje, znowu się z tego spowiada, znowu stosuje i tak wkoło macieju. Ile jest warta taka spowiedź skoro z góry się wie, że będzie się to dalej robić.
            • milupaa Re: Spowiedź 27.03.21, 04:22
              Uzmysłowiłam sobie ze np jak wyznaje się takiemu księdzu grzech np dziecko mówi kłóciłam się z mamą. To dostaje się pokutę postanów poprawę, zmow 5 zdrowasiek. Glupota. A sens było by usłyszeć idź przeproś mamę, zastanów się dlaczego to robisz, porozmawiaj z mamą. Nigdy nie usłyszałam takiej rady od batmana w sukience, bo spowiedź to jest sztuczny twor i nie ma zadnej wartości praktycznej.
              • mia_mia Re: Spowiedź 27.03.21, 07:12
                Ależ ma wartość praktyczną, bo nie podskakuje się osobie, która wie o kimś najgorsze rzeczy. W dużych wspólnotach to mniejszy problem, ale w mniejszych większy.
                • milupaa Re: Spowiedź 27.03.21, 20:50
                  A to tak.
              • dziennikaktywnosci Re: Spowiedź 27.03.21, 07:40
                milupaa napisała:

                > Uzmysłowiłam sobie ze np jak wyznaje się takiemu księdzu grzech np dziecko mówi
                > kłóciłam się z mamą. To dostaje się pokutę postanów poprawę, zmow 5 zdrowasiek
                > . Glupota.

                Głupota totalna
                Poza tym, modlitwa jako kara?
                • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 20:52
                  Ale to zawsze było.
    • manala Re: Spowiedź 26.03.21, 22:24
      Przestałam wierzyć w jakikolwiek sens spowiedzi (którą już wcześniej odbierałam jak torturę), po tym jak zaczęłam odkrywać, że ci panowie w konfesjonałach mają często większe grzeszki niż ja...
      Moje dziecko (starsze) było u komunii i ze 3 razy się pewnie spowiadało, ale też jej to nie pasuje. Nie zmuszam. W zasadzie przestaliśmy chodzić do kościoła i młodszy już pewnie nie pójdzie do komunii. Przy starszej nie byłam jeszcze gotowa na całkowite zerwanie z tym wszystkim.
      • naszastruga Re: Spowiedź 26.03.21, 23:04
        Nie wiem skąd te omdlenia i wymioty. Jakaś protestancka sekta typu Szczep Davidowy Davida Koresha?
        • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 07:57
          Albo klasztor w Koszarawie.
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Spowiedź 26.03.21, 22:27
      Zadziwiające. W wątku o spowiedzi wypowiadają się osoby, które nie praktykują jej.

      • nickbezznaczenia Re: Spowiedź 26.03.21, 22:32
        Ale miały z tym doświadczenie.
        Parszywe.
        • manala Re: Spowiedź 26.03.21, 22:40
          U mnie w parafii spowiadał, na przykład, ksiądz skazany między innymi za obcowanie płciowe z osobą małoletnią lub dopuszczenie się się wobec niej innej czynności seksualnej lub doprowadzenie jej do poddania się takim czynnościom (art. 200 KK), (został kanie przeniesiony z innej diecezji)

          Znałam z widzenia.... Pracował też lokalnym DPS...

          Czy aby moje 10-11 letnie dziecko spowiadało się takiemu człowiekowi? Nie sądzę...

        • asia-loi Re: Spowiedź 26.03.21, 22:50
          nickbezznaczenia napisał(a):

          > Ale miały z tym doświadczenie.
          > Parszywe.

          Dokładnie. Jak jeszcze praktykowałam, to spowiedź była dla mnie najgorsza. Dobrze, że już nie praktykuję.
          • taniarada Re: Spowiedź 27.03.21, 10:20
            asia-loi napisała:

            > nickbezznaczenia napisał(a):
            >
            > > Ale miały z tym doświadczenie.
            > > Parszywe.
            >
            > Dokładnie. Jak jeszcze praktykowałam, to spowiedź była dla mnie najgorsza. Dobr
            > ze, że już nie praktykuję.
            >
            > A szkoda.Kiedyś chodziłas do kościoła.
            • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 10:29
              Ale nie chodzą. A ty nawet nie zastabawiasz się nad tym, dlaczego nie chodzą. Ani nad tym, dlaczego masz taki ból dupy, że przestały.
              • taniarada Re: Spowiedź 27.03.21, 19:31
                morekac napisała:

                > Ale nie chodzą. A ty nawet nie zastabawiasz się nad tym, dlaczego nie chodzą. A
                > ni nad tym, dlaczego masz taki ból dupy, że przestały.
                >
                Za szybko piszesz.Ja nie do ciebie.Do Asi.To moja ziomalka Nie potrzebuje adwokatów.
                • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 20:04
                  Ale ja zadałam pytanie tobie. I jeszcze raz zadam: co cię tak obchodzi, że inni się nie spowiadają?
                  To fo ciebie. taniarada. I oczekuję odpowiedzi.
                  • taniarada Re: Spowiedź 27.03.21, 21:02
                    morekac napisała:

                    > Ale ja zadałam pytanie tobie. I jeszcze raz zadam: co cię tak obchodzi, że inni
                    > się nie spowiadają?
                    > To fo ciebie. taniarada. I oczekuję odpowiedzi.
                    >
                    Oczekujesz odpowiedzi .A ja nie skory.Możemy się drażnić aź do rana.Ogólnie z kim mam przyjemność?
      • mia_mia Re: Spowiedź 26.03.21, 22:34
        Wypowiadają się osoby, które jej doświadczyły i zrezygnowały i równie ciekawe są powody dlaczego to zrobiły jak to dlaczego nadal z niej korzystasz, o czym nie napisałaś.
        • moze_sprobowac_inaczej Re: Spowiedź 26.03.21, 22:41
          Nie czuję potrzeby uzewnętrzniania się w tej kwestii. Szanuję Wasze doświadczenia i wybory, proszę o szacunek dla moich.
          • nickbezznaczenia Re: Spowiedź 26.03.21, 22:43
            Nie szanujesz ponieważ w żaden sposób się do tego nie odniosłaś.
          • araceli Re: Spowiedź 26.03.21, 22:50
            moze_sprobowac_inaczej napisała:
            > Nie czuję potrzeby uzewnętrzniania się w tej kwestii. Szanuję Wasze doświadczen
            > ia i wybory, proszę o szacunek dla moich.

            Nie szanujesz - chamsko i głupio wcięłaś się w dyskusję.
            • moze_sprobowac_inaczej Re: Spowiedź 26.03.21, 22:54
              Wyraziłam swoje zdanie. Jeśli uważasz, że chamsko i głupio, to dziękuję, to dowodzi, że idealnie dopadowalam się do poziomu wątku
              • araceli Re: Spowiedź 26.03.21, 22:56
                moze_sprobowac_inaczej napisała:

                > Wyraziłam swoje zdanie.

                Chamsko i głupio, opierając się na własnych majakach na temat wątku. Przed tobą na kilka osób jedna - dokładnie jedna napisała, że nigdy się nie spowiadała. W swojej paranoi wyszła ci liczba mnoga.

                Wątek nie jest chamski - ty jesteś paranoiczką.,
          • arthwen Re: Spowiedź 26.03.21, 23:31
            Szanujesz? I wg ciebie to: "Zadziwiające. W wątku o spowiedzi wypowiadają się osoby, które nie praktykują jej." jest przejaw szacunku?
      • araceli Re: Spowiedź 26.03.21, 22:52
        moze_sprobowac_inaczej napisała:
        > Zadziwiające. W wątku o spowiedzi wypowiadają się osoby, które nie praktykują jej.


        JUŻ nie praktykują. Nie ogarnęłaś.
      • tanebo001 Re: Spowiedź 26.03.21, 23:30
        To tak jak z aborcją. Wypowiadają się o niej katolicy którzy z zasady nie będą jej robić.
      • bywalec.hoteli Re: Spowiedź 26.03.21, 23:45
        o właśnie
      • jowita771 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:26
        moze_sprobowac_inaczej napisała:

        > Zadziwiające. W wątku o spowiedzi wypowiadają się osoby, które nie praktykują j
        > ej.
        >

        O, a dlaczego księża tak dużo mówią o seksie?
    • marusia_ogoniok_102 Re: Spowiedź 26.03.21, 22:47
      Psychoterapia, dobre sobie big_grin
      Raz, gdy było akurat chyba przed Wielkanocą, w kościele był tłum. Wielkie kolejki do spowiedzi. Na tyle wielkie, że księża wynieśli "przenośne" konfesjonały aka zwykłe kratki, za którymi siadali w korytarzu (nawie w sensie) i tak sobie siedzieli na krzesełku i słuchali, co to ludzie mówią. W tym ja. Nieco się zdziwiłam, że ksiądz się do moich grzechów (to był okres bierzmowania) nijak nie odniósł... ale ok.
      Jak mówiłam, był tłum. No to po spowiedzi zajęłam pierwsze wolne miejsce w ławce. Tuż obok tego niby-konfesjonału.
      Słyszałam. Wszystko.
      Tyle z tajemnicy spowiedzi.
      Ale przede wszystkim słyszałam odpowiedzi księdza - do każdego dokładnie ta sama formułka co do mnie big_grin Wot, terapia!

      Ale nie zawsze bywało tak wesoło. Gdy wchodziłam w wiek dojrzewania, jeden cep bardzo się zainteresował, w jakiż to sposób łamię szóste przykazanie/popełniam grzech nieczystości. Dopytywał z zaciekłością godną lepszej sprawy. Ja - lat około dwunastu, może wcześniej - zaczerwieniona po uszy próbowałam uniknąć odpowiedzi, powiedzieć, że nie chcę tego ujawniać, w końcu, gdy nie odpuszczał, zrzuciłam na "brzydkie myśli". Cep jeszcze na kazaniu wypomniał, że jak się przychodzi do spowiedzi, to trzeba mówić wszystko i szczerze, ewidentnie pijąc do mnie. Jedenasto- dwunastoletniej dziewczynki, która siedziała cała roztrzęsiona w ławce, zastanawiają się, co tu się właśnie odwaliło.
      • hexella Re: Spowiedź 26.03.21, 23:40
        Ja też pamiętam jak pan ksiądz przerwał mi wyliczanie skrzętnie wyuczonych na blachę grzechów z cyklu "powiedziałam cholera jasna" i spytał, czy całowałam się już z chłopakiem. Miałam może z 10 lat.
        Kiedy wiele lat później mój przyjaciel postanowił przystąpić do pierwszej komunii i dla beki uczynił mnie matką chrzestną (miał takie kombo przed ślubem), też byłam przepytywana przez napalonego księżulka, na okoliczność uprawianych seksów. Tylko tym razem już nie udało mu się zapędzić mnie w kozi róg, i z przyjemnością dałam się ponieść fantazji, patrząc jak jara się słuchając moich bredni.
      • katriel Re: Spowiedź 27.03.21, 02:37
        > w kościele był tłum. Wielkie kolejki do spowiedzi. [...]
        > Nieco się zdziwiłam, że ksiądz się do moich grzechów (to był okres bierzmowania) nijak nie odniósł...

        Jak chcesz indywidualnego pouczenia, to przychodź wtedy, kiedy nie ma tłumu. Pouczenie nie jest obowiązkowe. Jeśli tylko ksiądz wygłosił formułę rozgrzeszenia, to i tak dostałaś więcej niż ci się należało.

        > po spowiedzi zajęłam pierwsze wolne miejsce w ławce. Tuż obok tego niby-konfesjonału.
        > Słyszałam. Wszystko. Tyle z tajemnicy spowiedzi.

        Ale do kogo ty masz pretensje? To ty tak usiadłaś. Gdybyś zrobiła to specjalnie, żeby podsłuchiwać cudze wyznania, byłby to kolejny (zapewne ciężki) grzech. Jeśli usłyszałaś je przypadkiem, to oczywiście grzechu nie masz, ale i tak powinnaś była czym prędzej zmienić miejsce albo przynajmniej starać się zająć myśli czymś innym, żeby nie dopuszczać do świadomości tego, co słyszysz z konfesjonału - a gdyby nawet coś się przedarło, natychmiast o tym zapomnieć.
        Jeśli i to ci się nie udało, pozostaje ci zachować usłyszane grzechy w absolutnej tajemnicy. Tajemnica spowiedzi nie zostanie w ten sposób złamana, no chyba że faktycznie zaczniesz usłyszane grzechy rozpowiadać. Ale chyba jesteś w stanie się powstrzymać?

        • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 08:01
          Tak, oczywiście - jej wina, a nie organizacji całej imprezy przez księży.
        • ariathedevil Re: Spowiedź 27.03.21, 08:15
          A już do pedofilskich zapędów przepytywania 12 latki z jej przeżyć intymnych się nie odniesiesz? Obrzydliwe jak cała ta pazerna, pedofilska sekta . Całe wieki tak było chciwi zboczeńcy trzymali w szachu wszystkich, bo znali ich sekrety, od królów do prostych wieśniaków. Ohyda, jak wszystko w tej zgniłej, zdeprawowanej , pedofilskiej mafii.
          • mia_mia Re: Spowiedź 27.03.21, 08:47
            Kiedy szłam do komunii i przy spowiedzi ksiądz powiedziałby mi, że w ramach pokuty mam się przed nim rozebrać, zrobiłabym to bez wahania. Byliśmy tak zmanipulowani, że to się w głowie nie mieści i jestem więcej niż pewna, że nadal tak jest. I w moim przypadku to w 90% wpływ „nauczania”, bo moja rodzina nie była praktykująca ponad to, żeby ochrzcić i pogonić na mszę (dorośli nie chodzili lub sporadycznie), a wszystko działo się w wielkim mieście, gdzie ksiądz zupełnie nie kojarzył twarzy, nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić tego co przeżywają dzieci w mniejszych społecznościach.
        • memphis90 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:01
          >, to i tak dostałaś więcej niż ci się należało.
          O, czy te słowa pełne miłości bliźniego padły z ust Prawdziwej Katoliczki...? Więcej - jakieja ematki-księży, która rości sobie jakieś prawa do odpuszczania lub nieodpuszczania cudzych grzechow?

          >Jeśli usłyszałaś je przypadkiem, to >oczywiście grzechu nie masz
          Mmm, niebywale łaskawa dzia jesteś!

          >a gdyby nawet coś się przedarło, >natychmiast o tym zapomnieć.
          Myslals kiedyś o karierze terapeutki, np u osób z PTSD? Widzę w Tobie olbrzymi potencjal.

          >Ale chyba jesteś w stanie się >powstrzymać?
          Ale uważasz, że Marusia to do tego biezmowania teraz przystępuje...?
    • hexella Re: Spowiedź 26.03.21, 22:47
      cała ta instytucja spowiedzi jest tak absurdalnym anachronizmem, że aż dziw bierze, że wciąż funkcjonuje. Ludzie, zwierzają się ze swoich sekretów, problemów, przewinień, klękając przed obcym typem za parawanem, mając jednocześnie pewność, że ich bóg jest wszędzie i wszystko wie.
      A już zmuszanie do tego dzieci, które z reguły wymyślają naprędce jakieś straszliwe grzechy typu "nie wyniosłem śmieci", to już w ogóle forma upokarzania i nigdy nie powinna mieć miejsca.
      Jeszcze mogłabym zrozumieć, że ktoś wierzący ma potrzebę z kimś pogadać, poradzić się i wybiera do tej roli księdza, ale niech to będzie partnerska rozmowa, a nie kajanie się na klęczkach przed gościem, który być może na koncie ma znacznie większe przewinienia, niż "pyskowałem do mamy".
      • stephanie.plum Re: Spowiedź 26.03.21, 23:05
        ale w spowiedzi nie o to chodzi, ten "gość" ma rolę służebną, coś jak pan śmieciarz.
        na klęczkach nie przed nim jesteśmy,
        zupełnie się nie dziwię, że kto uważa, iż klęka przed księdzem i się mu przyznaje, do spowiedzi nie chodzi. też bym nie chodziła.
        • manala Re: Spowiedź 26.03.21, 23:11
          No dobra, ale po co taki pośrednik? skoro wierzysz, że spowiadasz się Bogu? Nie widzisz skąd to się wywodzi? Księża chcieli znać wsiowe grzeszki, aby móc manipulować ludźmi.
          • stephanie.plum Re: Spowiedź 26.03.21, 23:23
            e, nie.
            nie o to chodzi.
            ksiądz jest - powinien być - tym bratem ze wspólnoty, który pomaga zmierzyć się człowiekowi z tym co niefajne w jego życiu. do tego jest powołany, to jest jego (cholernie trudna) rola.
            wszystko inne ze strony księdza jest nadużyciem.
            • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 08:18
              Wiesz, mnie są bliskie takie idealistyczne podejścia, ale, jak sama piszesz - "powinien być" - a często wcale nie jest. Ale nawet najdoskonalszy spowiednik jest trybikiem systemu, który naprawdę miele ludzi - instytucji, która - jako taka - chroni siebie, swoije interesy, buduje swoją potęgę. Tak naprawdę Kosciół więcej ma wspólnego z cesartwem rzymskim niż z ewangelią sad
            • mid.week Re: Spowiedź 27.03.21, 08:21
              Od tego jest psycholog
              • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 08:54
                I też może wyrządzić bardzo wiele złego, zwłaszcza kiedy jest jak u nas, gdy przyjmować może naprawdę każdy, kto zechce. Nawet sobie nie wyobrażasz, ile jawnie zaburzonych osób jest wśród psychologów, terapeutów etc.
                • jowita771 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:46
                  Fakt. Przypomniała mi się pani doktor, która prowadzi psychoterapię, a sama ma ze sobą takie problemy, że nie wiem, jak funkcjonuje, próby samobójcze nawet ma na koncie. Zastanawiałam się kiedyś, kto do niej chodzi. I parę miesięcy temu koleżanka zaczęła mi się trochę zwierzać, okazało się, że jest z bardzo religijnej rodziny, ma problemy ze zdrowiem psychicznym (nie wiedziałam ani o jednym ani o drugim). I powiedziała mi, że mama znalazła jej lekarkę, tu padło znane mi nazwisko. Koleżanka powiedziała mi ciekawą rzecz - mama koleżanki polecając jej lekarkę, mówiła, że ta lekarka jest w porządku, bo "ona jest nasza", tzn. też należy do oazy rodzin. Super argument. Cała rozmowa z koleżanka była bardzo zaskakująca, bo wcześniej zawsze rozmawiałyśmy na przyziemne tematy. Nie wiedziałam o niej nic, czy mieszka sama, z rodzicami, czy ma chłopaka, zupełnie nic. I wpadła kiedyś do pracy, byłam tylko ja, zaczęłyśmy rozmawiać i przesiedziałyśmy trzy godziny.
                  • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 11:22
                    I wpadła kiedyś do pracy, byłam tylko ja, zaczęłyśmy rozmawiać i przesiedziałyśmy trzy godziny.

                    To czasem dużo lepsze niż terapia smile
        • hexella Re: Spowiedź 26.03.21, 23:15
          koń jaki jest każdy widzi, dorabianie ideologii do widocznej gołym okiem relacji - ja siedzę, ty klęczysz ma tylko zamydlić rzeczywisty podział ról.
          I nie, nie przypominam sobie z dzieciństwa tej "służebnej roli" księdza. Wręcz przeciwnie - pełna dominacja.
          • stephanie.plum Re: Spowiedź 26.03.21, 23:24
            no to przykro, cóż mogę powiedzieć.
            i nie, ja nie dorabiam ideologii, taka jest definicja spowiedzi, inne sytuacje to jakaś mocno bolesna pomyłka.
            • natalia.nat Re: Spowiedź 27.03.21, 00:37
              stephanie.plum napisała:

              > i nie, ja nie dorabiam ideologii, taka jest definicja spowiedzi,

              Ale taką definicję (idiotyczną) sami sobie wymyśliliście. Jak i szereg innych "uzasadnionych rytuałów".
        • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 08:12
          Wiesz, niby "nie przednim" ale realnie przed nim.
          I to niezły symbol zależności, jaką spowiedź/odpuszczenie (albo nie) buduje.
          Popatrz - spowiedź zdejmuje odpowiedzialnosć z penitenta przed Bogiem, ale czy to się stanie, zależy od człowieka. Można sobie wyobrazić większe uzależnienie (jeśli się wierzy?)
          W dodatku - kobieta zawsze klęczy przed mężczyzną, dziecko przed dorosłym.
          Straszny system. I myślę, że im bardziej serio podchodzi się do wiary, tym straszniejszy.
          • jowita771 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:49
            Uzależnienie, tak. I jeszcze władza wręcz niespotykana, bo człowiek ma spowiadać się nie tylko z czynów, ale także ze swoich myśli.
            • nangaparbat3 Re: Spowiedź 27.03.21, 11:26
              Przed ludźmi, którzy wcale nie tak rzadko sami mają "nieczyste" myśli i sobie z tym nie radzą (bo że mają to pikuś, ale co się z tym dalej dzieje_)

              Żeby jednak było uczciwie, musze napisać, że czasem ludzie opowiadają o wspaniałych spowiednikach, na miarę księdza z "Nędzników".
      • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 08:08
        >A już zmuszanie do tego dzieci, które z reguły wymyślają naprędce jakieś straszliwe grzechy typu "nie wyniosłem śmieci", to już w ogóle forma upokarzania i nigdy nie powinna mieć miejsca.

        To nie chodzi o grzechy dzieci, tylko o to, by przywykły, że ksiądz ma je prawo wypytywać i gromić. Tylko o to. 8latek podda się autorytetowi, 18latek już tego tak nie łyknie.
        Dlatego nie chrzci się dorosłych, a dzieci i dlatego kk walczy o te katechezy od żłobka, kiedy dzieci łykają te wszystkie opowieści jak aksjomaty.
        Katecheza na ludzi dorosłych siłą rzeczy musiałaby być inna, a stosunki księża-wierni bardziej partnerskie.
        • mia_mia Re: Spowiedź 27.03.21, 08:12
          Zgadzam się
      • taniarada Re: Spowiedź 27.03.21, 19:38
        hexella napisała:

        > cała ta instytucja spowiedzi jest tak absurdalnym anachronizmem, że aż dziw bie
        > rze, że wciąż funkcjonuje. Ludzie, zwierzają się ze swoich sekretów, problemów,
        > przewinień, klękając przed obcym typem za parawanem, mając jednocześnie pewnoś
        > ć, że ich bóg jest wszędzie i wszystko wie.
        > A już zmuszanie do tego dzieci, które z reguły wymyślają naprędce jakieś strasz
        > liwe grzechy typu "nie wyniosłem śmieci", to już w ogóle forma upokarzania i ni
        > gdy nie powinna mieć miejsca.
        > Jeszcze mogłabym zrozumieć, że ktoś wierzący ma potrzebę z kimś pogadać, poradz
        > ić się i wybiera do tej roli księdza, ale niech to będzie partnerska rozmowa, a
        > nie kajanie się na klęczkach przed gościem, który być może na koncie ma znaczn
        > ie większe przewinienia, niż "pyskowałem do mamy".
        >
        Mylisz się moje dziecko.Gdy się wyspowiadasz to będziesz tak na krótko parę kilo lżej .Twój wybór.
    • savignonblanc Re: Spowiedź 26.03.21, 23:02
      Lubię moment spokoju po.
      Uważam, ze spowiedz w wieku 8-9 lat to poroniony wymysl. Nie ze względu na stres, tylko księży poyeboow. Tez się na takiego natknęłam w wieku lat 10ciu.
      Z dzieckiem chodzę do Dominikanów i zawsze jestem tak, żeby ksiądz widział ze dziecko jest ze mną.

      • savignonblanc Re: Spowiedź 26.03.21, 23:05
        A! I dobry spowiednik (a na takich u Dominikanów zawsze trafiam) spowiedź ogarnia w fajny sposób.

        W filmie służby specjalne Vegi jest taka scena. I dla mnie tak spowiedź powinna wyglądać. Jak rozmowa. Nie jak odbebnienie obowiązku.
        • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 08:09
          Och, dominikanie. Ale chyba nie we Wrocławiu?
          • fornita111 Re: Spowiedź 27.03.21, 09:50
            No powolywanie sie na dobrych dominikanow chyba juz nie na czasie big_grin
            • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 09:53
              No, nie bałdzo.
    • kaki11 Re: Spowiedź 26.03.21, 23:49
      Miałam szczęście. Wychowałam się w niewielkiej miejscowości gdzie od mojego urodzenia do jeszcze wyjazdu na studia był jeden proboszcz. Już starszy ale mega sympatyczny, ciepły i uwielbiający żartować gość który uczył nas religii w szkole i którego wszyscy uwielbialiśmy więc żadnej traumy, przesadnego stresu a bardziej ekscytacja w okresie komunii. W gimnazjum mieliśmy katechetkę która również była ok, więc przygotowanie nas do bierzmowania we współpracy z tym samym księdzem również względnie na luzie. Później spotykałam już różnych księży, bo ludzie w każdym zawodzie są różni.
      Nie mniej, dla mnie to, że się idę wyspowiadać daje mi taką ulgę duchową, bo jestem wierząca i już. To bardziej kwestia ulgi bo Bóg niż bo powiedziałam księdzu. Inne doświadczenie.
      Czasem czułam dyskomfort idąc do spowiedzi kiedy ksiądz był z tych gorszych co to przy konfesjonale lubił ochrzanić. Tylko, że jak to wiedziałam to omijałam takiego księdza i szłam do fajniejszego. Tyle.
      Więc podchodzę do tego raczej na luzie jeżeli chodzi o stres, że muszę to zrobić. I raczej jako doświadczenie duchowe niż opowiedzenie obcemu gościwi swoich grzechów.
      • ariathedevil Re: Spowiedź 27.03.21, 09:42
        Słyszałam o takim straszy, mega sympatyczny, uwielbiający żartować, taki filozofujący, intelektualista, ale na luzie, chłopcom dawał cukierki, wszyscy go tak uwielbiali, że nie widzieli przez 15 lat , że gwałcił chłopców z ubogich rodzin, dopóki nie trafił na matkę która jednak swojego syna kochała bardziej niż bozie, a może zwyczajnie się nie bała i na mszy niedzielnej wykrzyczała, że jeśli jeszcze raz tknie jej syna to wsadzi mu kuta..a w gardło i każe połknąć. Ale gość ogólnie karierę zrobił, był nawet spowiednikiem wyszyńskiego. Ciekawy był jeszcze jakże miły, ciepły i czuły człowiek pan gulbinowicz przyjaciel domu morwieckich, zapraszany na rodzinne kolacje wyszetał mateuszkowi, że można działeczkę, za 700k kupić we Wrocku, ( oczywiście od kościółka) teraz działeczka warta jest 70 mln, jak się dostaje działeczki to można przymknąć oczko na tak mało ważny proceder jakim jest gwałcenie małych dzieci.
        • mia_mia Re: Spowiedź 27.03.21, 09:57
          Przesympatyczny podobno, zdaniem parafian, ksiądz miał jeden cel, przelecieć moją koleżankę cycatą blondynę jak z playboya, czego on nie wyczyniał jak się nie dawała. Dobrze, że ona dorosła i asertywna, poflirtowała i potraktowała jak innych natrętów.
      • mid.week Re: Spowiedź 27.03.21, 20:28
        kaki11 napisał(a):

        > Miałam szczęście. Wychowałam się w niewielkiej miejscowości gdzie od mojego uro
        > dzenia do jeszcze wyjazdu na studia był jeden proboszcz.

        Było blisko ale to nie jest szczęście. Szczęście jest wtedy kiedy nikt cie nie wychowuje w religii od dziecka i jako dorosła, dojrzała osoba możesz wybrac w co i jak chcesz wierzyć.
    • tt-tka Re: Spowiedź 27.03.21, 00:21
      Przypomniala mi sie jeszcze jedna literacka spowiedz - cesarza Ottona w Srebrnych orlach Parnickiego. Co prawda penitent, ktory wczesniej wcale nie chcial sie spowiadac, gleboko wniknal we wlasna dusze, a nawet poplakal sie, ale pozniejsza rrozmowa spowiednika z hierarcha koscielnym bardzo szczegolowo mowi, czym jest spowiedz w aspekcie interesow kosciola i polityki tongue_out
    • katriel Re: Spowiedź 27.03.21, 02:28
      > Pamiętam emocje przed pierwszą komunią, omdlenia, wymioty, panikę wśród rówieśników i swoją.

      Ja z dzieciństwa żadnych większych emocji nie pamiętam. Ani u siebie, ani u koleżanek. Jasne, nikt za bardzo nie lubił chodzić do spowiedzi, ale o panice aż do wymiotów nie było mowy. Raczej mieliśmy do tego podejście trochę jak do dentysty: wiadomo, że nieprzyjemne, ale chodzić trzeba.

      > Potem pierwsze piątki i fałszowane podpisy, żeby katechetka i ksiądz się nie darli.

      Praktyka dziewięciu pierwszych piątków miesiąca polega na przystąpieniu do komunii z intencją wynagrodzenia Jezusowi za grzechy własne i cudze. Spowiedź nie ma tu nic do rzeczy, chyba że ktoś ma na sumieniu grzech ciężki, bo wtedy taki ktoś potrzebuje się wyspowiadać, aby móc przystąpić do komunii. Ale osoba niepopełniająca grzechów śmiertelnych (na przykład typowe dziecko w wieku przednastolatkowym) może śmiało odprawić dziewięć piątków nie przystępując ani razu do spowiedzi.
      Ale rozumiem, że mogłaś o tym nie wiedzieć. Katecheci często nie tłumaczą tego dzieciom. Nie wiem, czy sami nie wiedzą, czy ukrywają (może w obawie, że dzieci zupełnie przestaną się spowiadać?).

      > wyznanie swoich tajemnic obcemu mężczyźnie i poddanie ich jego ocenie.

      Jakiej ocenie? Spowiednik nie jest od oceniania grzechów. Spowiednik jest od udzielenia pokuty i rozgrzeszenia. Niczego w tym celu nie musi oceniać, od oceniania grzechów jest sumienie penitenta, skoro przyszedł i wyznaje jakiś konkretny czyn, to widocznie sam uważa go za zło, poglądy księdza w tej sprawie są mało istotne.
      Owszem, spowiednik może udzielić nauki lub porady (a jeśli penitent o nią prosi, to nawet powinien), ale nie jest to konieczny element spowiedzi.
      • flo-bo Re: Spowiedź 27.03.21, 07:27
        Teorie teorie.
        Tak się składa, że nie znam nikogo kto bez stresu chodził do spowiedzi. Wiele rozmów (w nawiazaniu do komunii i spowiedzi furtkowej) przeprowadzilam wśród znajomych i rodziny na ten temat, bo wiele osób myśli o apostazji, mówi więc o różnych aspektach bycia w kk.
        Nikt bez stresu nie przeżywa spowiedzi, a zwlaszcza jako dzieci przeżywali wszyscy lęk iogromny stres - i swoim dzieciom chcą go oszczędzić. Nawet dorosłych ludzi ksiądz osądza, a spowiedź - rozmowa to cos czego nikt z nas mieszkajacych w różnych częściach kraju - nigdy nie przeżył. Ale ochrzan od księdza, wypytywanie p grzechy nieczystości (w dzieciństwie również!!!) - każdy.
        • arthwen Re: Spowiedź 27.03.21, 14:24
          > Ale ochrzan od księdza, wypytywanie p grzechy nieczystości (w dzieciństwie również!!!) - każdy.

          Ja nie. Tzn ochrzan oczywiście, ale wypytywania o grzechy nieczystości serio nie. Ani w dzieciństwie, ani w nastolęctwie, ani jako młoda dorosła. A potem to już nie mieli okazji, bo jestem niewierząca od ponad 15 lat i od 15 lat moja noga nie postała w kościele (za wyjątkiem zwiedzania), nawet z okazji ślubu czy pogrzebu - przeczekujemy takie okazje na zewnątrz, bez uczestnictwa, na chrzty i komunie nie chodzimy w ogóle.
          Ale brak tego wypytywania wcale nie znaczył, że spowiedź nie była stresująca - była i to bardzo, nie znosiłam tego, ale moja rodzina była praktykująca i byłam do spowiedzi zmuszana.
    • trzecia.strona111 Re: Spowiedź 27.03.21, 03:34
      Co trzeba miec w glowie, zeby na kolanach opowiadac obcemu facetowi, ze bylismy niegrzeczni?
    • eliszka25 Re: Spowiedź 27.03.21, 03:44
      W Szwajcarii dzieci nie idą do spowiedzi przed pierwszą komunią. Nasz proboszcz tłumaczył nam to tak, że dziecko w tym wieku, jeśli zachowuje się jak normalne dziecko, czyli czasem coś tam przeskrobie, czasem pofantazjuje itd., ale nie robi nikomu realnej krzywdy, nie ma takich grzechów, z których musi się spowiadać. Jeżeli w życiu dziecka wydarzyło się coś takiego, że rodzice uważają, iż spowiedź byłaby wskazana, to on powie, gdzie dziecko może się wyspowiadać, bo od tego są odpowiedni spowiednicy. On sam spowiednikiem nie jest, bo nie na święceń kapłańskich tylko diakońskie i jest wiecznym diakonem, ma normalną rodzinę - żonę i dzieci. Tak to w kk jest możliwe, a nawet całkiem normalne, tylko w Polsce się tego właściwie wcale nie stosuje.

      Odkąd tu jestem nie byłam u spowiedzi, bo w kościele ogólnie tendencja jest taka, że odchodzi się od regularnych spowiedzi. Interpretacja jest taka, że zwykły człowiek, który żyje sobie normalnie, nie robi nic z gruntu złego i nikomu nie wyrządza celowo krzywdy, nie musi biegać ciągle do spowiedzi. Wystarczy, że się pomodli i pojedna z Bogiem w swoim sercu.

      Moje dzieci były u komunii, ale jeszcze nigdy u spowiedzi. Nie widzę potrzeby. Rok po przyjęciu komunii jest tutaj uroczystość pojednania. Dzieci uczy się właśnie, jak samemu pojednać się z Bogiem. Mają rozmowę z katechetą i księdzem, czas na własną modlitwę, przemyślenia, ale nie jest to spowiedź.

      W związku z powyższym u nas w pandemii nie ma kolejek do konfesjonałów. Jak zamykają wszystko, to kościoły też. Ba, kościoły były zamknięte, a szkoły cały czas działają. Jak jest zakaz zgromadzeń, to w kościołach też. Rok temu były zamknięte na Wielkanoc i ziemia się pod nami nie zapadła. Nikogo też nie trafił grom z jasnego nieba.
      • milupaa Re: Spowiedź 27.03.21, 04:25
        O👍. A gdzie to jest "u was" ?
        • eliszka25 Re: Spowiedź 27.03.21, 05:57
          W Szwajcarii, jak samo pierwsze zdanie mówi 😉
      • memphis90 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:12
        >Interpretacja jest taka, że zwykły człowiek, >który żyje sobie normalnie, nie robi nic z gruntu >złego i nikomu nie wyrządza celowo krzywdy,
        U nas wystarczy antykoncepcja, żeby permanentnie żyć w stanie grzechu ciężkiego...
        • eliszka25 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:44
          Wiesz jakie było moje zaskoczenie, kiedy poznałam te wszystkie różnice? Autentycznie musiałam sprawdzić, czy ja się przypadkiem do jakiegoś zupełnie innego kościoła nie podczepiłam, ale nie - ten sam kościół, ten sam papież, a różnice czasami ogromne. Jest całkiem sporo kościelnych „przepisów”, których polscy biskupi w ogóle nie uznają lub w Polsce są kompletnie martwe, bo „tak się nie robi”. Jak właśnie ten z wiecznym diakonem. W Polsce to też możliwe, ale nigdy o tym nie słyszałam i nie widziałam takiego diakona. Tutaj proboszczami bardzo wielu parafii są właśnie wieczni diakoni. Rada parafialna normalnie go zatrudnia, płaci mu pensję (jakie było moje zdziwienie, gdy szukając mieszkania trafiłam na ogłoszenie, że parafia X zatrudni proboszcza), jego żona normalnie pracuje i muszą utrzymać rodzinę jak każdy zwykły człowiek. Jak go spotkasz na ulicy, to powie ci cześć lub dzień dobry i poda rękę na powitanie.
          • jowita771 Re: Spowiedź 27.03.21, 11:12
            W Polsce zdarza się, że ktoś z kościoła o tym powie, ale chyba nie bardzo im wolno, bo wiedza o tym, że dziecko nie musi się spowiadać, jest znikoma. Ludzie po prostu nie wiedzą, a kościołowi to pasuje, bo to jest sposób na trzymanie wiernych za pysk. Terlikowski kiedyś argumentował przeciwko opóźnianiu pierwszej spowiedzi tak, że wtedy niektórzy w ogóle do niej nie przystąpią. Pamiętam, jak nam siostra przed komunią bardzo namawiała na pierwsze piątki miesiąca, to też ma wyrobić nawyk regularnego spowiadania. Ja wiem, że można i bez spowiadania, ale tego siostra nie mówiła, było podkreślanie, że spowiedź i komunia.
          • kira02 Re: Spowiedź 27.03.21, 15:38
            Eliszka, a z czystej ciekawości: czy tacy żonaci i dzieciaci diakoni mają jakies inne (normalne) poglądy na antykoncepcję? Czy też jak u nas: albo npr albo grzech ciężki?
    • nikita1908 Re: Spowiedź 27.03.21, 07:44
      Przypomniało mi się jak mój brat spisał na kartce te grzechy i na pierwszej spowiedzi nie mógł jej odczytać bo było ciemno w konfesjonale - wtedy ksiądz powiedział „ daj te kartkę”, przeczytał ją i juz było po spowiedzi😂😂😂
    • disco-ball Re: Spowiedź 27.03.21, 07:44
      Okropne doświadczenie w dzieciństwie. Ja raczej grzeczna byłam i pamietam ścisk w żołądku i myśl, ze muszę jakiś grzech u siebie znaleźć, bo nie mogę nic nie powiedzieć. Bardzo to przeżywałam.
      • memphis90 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:14
        Gorsze było, że wmawiało się dzieciom, że te głupotki typu "nie odrobiłam zadania z matematyki" czy "pokłóciłam się z braciszkiem" to są jakieś straszliwe przewiny uncertain
    • dziennikaktywnosci Re: Spowiedź 27.03.21, 07:46
      Spowiadałem się jako dziecko. Kiedyś z tego stresu uciekłam s konfesjonału, a ksiądz dalej gadał....jak się zorientował to wychylił się i zaczął mnie przywoływać. Wszystkie oczy były zwrócone na mnie.

      Myślałam, że spłonę że wstydu.

      Uciekłam, bo zadawał mi dziwne pytania:

      - a masz chłopca

      - a całowałaś się z nim

      - a dotykasz się tam?

      Miałam 8 lat...🙄Koleżanki wychodziły że spowiedzi czerwone i zażenowane, taki sam zestaw pytań miały.
      • mia_mia Re: Spowiedź 27.03.21, 08:18
        Nas od razu uczyli, że rozmowa o tym co było na spowiedzi to straszny grzech, co odważniejsi mówili jaką mają pokutę, inni nawet tego bali się powiedzieć.
        • jowita771 Re: Spowiedź 27.03.21, 11:14
          Tak, to wygodne dla zboków w sutannach.
    • mid.week Re: Spowiedź 27.03.21, 08:12
      Rany julek, im więcej czytam takich wspomnień tym mniej rozumiem po co chrzcicie swoje dzieci. Z jednej strony "ajwaj jaka tauma/ nienawidzę swiat bo trzeba do teściowej/ itp" a z drugiej "w co się ubrać na chrzest/ czy wypada podać zimna płyte na komunie/ itd"
      • mia_mia Re: Spowiedź 27.03.21, 08:33
        Też się dziwię, że ludzie chrzczą dzieci, dziwię się też że klękają przed obcym facetem i opowiadają mu o swoich sekretach i twierdzą, że przynosi im to ulgę. I to w dużej mierze efekt tłuczenia do głowy od maleńkiego że tak trzeba, bo inaczej będzie kara.
        • ariathedevil Re: Spowiedź 27.03.21, 10:04
          Systemowe pranie mózgów od wieków. Mają wprawę kutaf...ny . Od dziecka pierdolyeanie o jakimś grzechu wbijanie w poczucie winy, w pozycję na klęczkach, żeby stado zboczonych knurów mogło zarobić na zbawieniu . Przecież dziecku można wcisnąć każdy kit, który później przyjmie za aksjomat. Wcześniej jak mieli więcej swobody to mogli wyżynać i palić na stosach i popodniecać się torturowaniem kobiet ( czarownic na żywo ) teraz " tylko " każą im rodzić dzieci np z łuską arlekinową . Jakaś chora fascynacja cierpieniem. Trzeba w końcu odspawać towarzycho od koryta. Wywalić od szkół . Opodatkować i wtedy zobaczymy ilu będzie bosych św. Franciszków bajających o ptaszkach i kwiatkach.
          • flo-bo Re: Spowiedź 27.03.21, 10:10
            Nic dodać nic ująć
        • jowita771 Re: Spowiedź 27.03.21, 11:19
          Przed pierwszą komunią siostra wtłaczała nam do głowy, że jak się człowiek wyspowiada, to czuje się lekki, bo nie dźwiga już swoich grzechów. I ja przez lata czułam się lekka odchodząc od konfesjonału. Dopiero potem do mnie dotarło, że podobnie czuję się wychodząc od dentysty, po prostu mam za sobą stres i na jakiś czas mam spokój, dlatego czuje ulgę. Naprawdę lekko poczułam się wtedy, kiedy podjęłam decyzję, że już nigdy do spowiedzi nie pójdę.
          • mid.week Re: Spowiedź 27.03.21, 20:35
            lekki to sie człowiek czuje jak nie żre byle czego smile
    • fornita111 Re: Spowiedź 27.03.21, 09:32
      Ale sie religijnie na forum zrobilo przed swietami wink Czekam na watek: dziewczyny, co wam dalo obrzezanie- i na na wysyp odpowiedzi, jak to okaleczenie ciala rozwinelo duchowosc. Bo religianci sobie wszystko sa w stanie zracjonalizowac i uzasadnic "logicznie". Nawet kleczenie przed obcym chlopem i opowiadanie mu o swoich intymnych sprawach. Kosmos big_grin
      • leosia-wspaniala Re: Spowiedź 27.03.21, 10:54
        Jak myślisz, ile jest w Polsce obrzezanych kobiet?
        • fornita111 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:56
          To byl zart. Ale w zasadzie kazda religia jest tak samo zyebana, nie ma co sie cieszyc, ze u nas kroluje ta niby bardziej lajtowa.
          • taniarada Re: Spowiedź 27.03.21, 21:06
            fornita111 napisała:

            > To byl zart. Ale w zasadzie kazda religia jest tak samo zyebana, nie ma co sie
            > cieszyc, ze u nas kroluje ta niby bardziej lajtowa.
            Wybacz twoje rozważania na temat zyebana są nie na miejscu.
            • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 21:24
              To ty jesteś nie na miejscu na tym forum.
              • arthwen Re: Spowiedź 27.03.21, 21:51
                Ale za to od bycia "zyebanym" jest specem!
    • leosia-wspaniala Re: Spowiedź 27.03.21, 10:03
      Nie chodzę. Jak chodziłam to czułam ulgę po, bo mijał stres - jak po wizycie u dentysty. A posyłanie dzieci do spowiedzi uważam za znęcanie się. Małe dziecko, które musi wyznać obcemu typowi coś, o czym czasem nie mówi nawet rodzicom. Jak sobie to przypomnę... Jakie ja mogłam mieć "grzechy" w tej 2, 3, 4 klasie?
      • jowita771 Re: Spowiedź 27.03.21, 11:21
        Przed chwilą napisałam to samo o uldze i dentyście. smile
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Spowiedź 27.03.21, 10:19
      Boszzze, gdzie ty się chowałaś. Ja z koleżanką szłysmy sobie po lesie i krzyczałysmy kur...., pier...., spier...., żebyśmy miały się z czego spowiadać, bo byłysmy prawie święte jako dzieci.
      Najlepsza zabawa byłacwieczorem przed mszami i po, grasowaliśmy po cmentarzu bawiąc się w chowanego ;P.
      Teraz dzieci mają mało fajnie w przygotowaniach komunijnych, z rodzicami prawie za rączkę.
      Nikt u nas nie ezygał i nie mdlał, kopaliśmy się po kostkach w kolejce i takie też podejscie przekazuje dziubusiowi.
      • morekac Re: Spowiedź 27.03.21, 10:49
        A powinnaś mu przekazać, żeby trzymał się od tej instytucji z daleka.
        • fornita111 Re: Spowiedź 27.03.21, 10:58
          Ale nie, bo to takie zabawne. Zatrzymajcie karuzele smiechu, bo nam przepony popekaja!
    • covid-19 Re: Spowiedź 27.03.21, 11:01
      chodzilam do spowiedzi jako dziecko, traum zadnych nie mam. perspektywa koniecznosci wyznania ksiedzu jakiegos grzechu niejednokrotnie odwiodla mnie od jego popelnienia.i co? nie wpasowuje sie w ogolny trend na forum?
      aczkolwiek teraz juz nie chodze, bo idea mi sie nie pdooba. generalnie tak jak ksieza interpretuja pewne reguly wg swoich przwkonan, tak i ja robie.
    • ajr27 Re: Spowiedź 27.03.21, 16:07
      Dla mnie to jeden z brutalniejszych sposobów na manipulowanie wiernymi przez sługusów KK. Raz jeden w życiu byłam u sensownej spowiedzi- przed chrzcinami mojej chrześnicy byłam tuż po rozwodzie i chodziło o to, żeby uzyskać kwitek zezwalający mi, jako rozwódce, podejście do roli matki chrzestnej. Spotkałam się z szefem duszpasterstwa akademickiego w św. Annie, pogadaliśmy jak człowiek z człowiekiem. Udzielił mi rozgrzeszenia i stwierdził, że ze mnie żadnej katoliczki już nie będzie. Miał oczywiście rację. Był to jedyny naprawdę mądry ksiądz katolicki, jakiego spotkałam w życiu. Oprócz niego spotkałam jeszcze jednego mądrego popa prawosławnego i bardzo fajnego pastora protestanckiego. W tym cały towarzystwie, księża katoliccy wypadają najgorzej pod względem intelektualnym i jest zbrodnią na ludzkiej psychice, że trzeba się im wypaszczać ze swoich prywatnych problemów.
    • molik28 Re: Spowiedź 27.03.21, 16:41
      Pożyczone z internetusmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka