Dodaj do ulubionych

Uderzylam w drzewko

10.04.21, 12:50
Zla jestem na siebie jak diabli. 22 lata prawo jazdy, 1 stluczka z nie mojej winy I dzisiaj cofajac na parkingu nie zauwazylam chudego drzewka I w nie przywalilam tylnym blotnikiem. Niech to licho!
Obserwuj wątek
    • canaille Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 12:52
      I jak tam drzewko, kora cała, korzenie całe?
      • adriana.la.cerva Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 12:53
        No cale na szczescie
        • iwles Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 12:54

          dobrze, że drzewko nie było w betonowej donicy, jak u nas na jednym parkingu przed marketem - koszmar.
          • adriana.la.cerva Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 12:58
            O to to. Cale szczescie.
            • sol_13 Re: Uderzylam w drzewko 11.04.21, 07:38
              Ja raz wjechalam w taki betonowy niski kwietnik. Był niski, ja mam wielki samochód, czujnik mi wyl, sle miałam chyba jakieś zaćmienie.
              Weź się w ogóle nie przejmuj.
    • krwawy.lolo Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 12:56
      Ufff ..., dobrze, że nie w baobab.
      • karme-lowa Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 13:01
        Każdemu się może zdarzyć! U mnie było w betonowej donicy🙈.
        Jak już wyklepali zderzak, to mąż zrobił to samo🙈🙈🙈
        • e-ness Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 13:16
          Hahaha u nas podobnie, tylko na podziemnym parkingu. Nasze miejsce było beznadziejne i najpierw ja przetarłam cały boczek, a tuż po naprawie mąż poprawił. Następna naprawa dopiero po naszej przeprowadzce.
        • annajustyna Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 13:19
          Ja obiłam prawevtylne drzwi przy wjeździe do własnego garażu. Zamyśliłam się i ścięłam zakręt. To dopiero debilizm.
          • krwawy.lolo Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 13:34
            Roztargnienie nie musi być objawem niedorozwoju umysłowego.
            • annajustyna Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 13:44
              Nie musi, ale może ☹️
        • umi Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 22:37
          big_grin big_grin big_grin
    • woman_in_love Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 13:37
      co na to twój domowy, patriarchalny Pan i Władca?
      dostałaś zjeb*ę?
      • adriana.la.cerva Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 13:49
        A nie wiem bo nie posiadam Pana I Wladcy.
        • woman_in_love Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 13:55
          jak to tak?!? tak się nie godzi!
      • krwawy.lolo Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 14:01
        A tak na poważnie. Mojej żonie też się zdażyło na pustym parkingu przed sklepem walnąć tyłem w latarnię. Nie wyobrażam sobie, żebym chociaż podniósł głos. Ludziom zdarza się w życiu to i owo popsuć, niechby przez nieuwagę. Jeżeli nie ma w tym złej woli, w głowie mi się nie mieści jakakolwiek nerwowa reakcja, jakiekolwiek pretensje. Czyżbym był jakimś kosmitą?
        • alina460 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 14:14
          Zdarzyło
          • krwawy.lolo Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 14:23
            🤦‍♀️, pambuk, wstyd!
            • krwawy.lolo Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 14:25
              Czasami robię zamierzone ortografy, ale tu akurat nie. 😒
              • iwles Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:17

                Na twoje usprawiedliwienie : zdarza się- napisałeś dobrze 😀
        • kosmos_pierzasty Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 16:01
          krwawy.lolo napisał:

          >Czyżbym był jakimś kosmitą?
          Chyba nie, ja na męża też nie krzyczę w podobnych okolicznościach, ani on na mnie.
        • szorstkawelna Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 17:44
          krwawy.lolo napisał:

          > A tak na poważnie. Mojej żonie też się zdażyło na pustym parkingu przed sklepem
          > walnąć tyłem w latarnię. Nie wyobrażam sobie, żebym chociaż podniósł głos. Lud
          > ziom zdarza się w życiu to i owo popsuć, niechby przez nieuwagę. Jeżeli nie ma
          > w tym złej woli, w głowie mi się nie mieści jakakolwiek nerwowa reakcja, jakiek
          > olwiek pretensje. Czyżbym był jakimś kosmitą?

          Ja na mojego drę ryja, a potem karzę przez parę dni milczeniem.
        • wrotek0 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 19:29
          I w tym jesteś podobny do mojego męża. Też nigdy złego słowa nie powiedział, jak narozrabiałam. Ot , choćby zatankowałam kosiarkę płynem do chłodnicy, choć bańka opisana była. Załatwił kumpla do opróżnienia i przepłukania zbiornika i wymiany świec, bo sam był wtedy już w nowym miejscu i nowej pracy 500 km od domu, w którym zostałam, by dzieć w starej szkole zdał maturę. Ale ja też staram się nie smędzić, jak coś jemu się przytrafi.
        • canaille Re: Uderzylam w drzewko 11.04.21, 10:05
          Ja tam obiłam sobie samochód ze wszystkich stron, tak uczyłam się parkować i jeździć. Żaden krwawy lolo nie musiał na mnie podnosić głosu, ani nawet fantazjować o tym, bo samochód był mój i mogłam sobie walić w co chciałam i obcierać ile chciałam.
    • lumeria Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 13:47
      Bardzo fajnie. Widocznie opatrzność nad Tobą czuwa, zaliczyłaś 'programowa' stłuczkę - ale lekko.

      Niedawno tak dziękowałam silom wyższym bo facet w ciężarowce delikatnie dotknął do mojego zderzaka i wypchnął mnie na skrzyżowanie. A inne auto dosłownie śmignęło mi przed maską. 2 sekundy wcześniej , a byłabym marmoladą.

      Wiec ciesz sie dziewczyno! smile

      • adriana.la.cerva Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 13:53
        O matko, cale szczescie ze nic Ci sie nie stalo.
        • lumeria Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 14:04
          No nie? To sa 'dobre' wypadki... wiec nałóż baobaba i wypij szampana. Zycie jest dobre. big_grin
      • kira02 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 16:44
        😨 ale miałaś szczęście!
    • thea19 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 14:00
      też mi się raz zdarzyło, 2 lata temu gapiłam się we wsteczne lusterko, bo brama nie chciała się zamknąć a auto się toczyło i dotoczyło na słupek ogrodzeniowy sąsiadów.
    • nenia1 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:10
      Mnie się zdarzyło w szczerym polu wjechać do rowu. Mój siedział obok i jak zawsze ma coś do powiedzenia wtedy przez dobre dwie minuty siedział w przekrzywionym aucie w rowie i milczał jak grób, potem mi się przyznał, że "różne rzeczy widział, ale to go zatkało".
      • bistian Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:15
        nenia1 napisała:

        > Mnie się zdarzyło w szczerym polu wjechać do rowu.

        Eeee..., to nic. Chłopak wracał na święta po pracy, parking pusty na kilkadziesiąt samochodów. Dwa auta, jego i kolegi, stojące jakieś 25 metrów od siebie. Wycofał szybko, trafił w tamtego, dwa auta do kasacji big_grin
        • nenia1 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:17
          bistian napisał:

          > Eeee..., to nic.

          Dokładnie to samo powiedziałam mojemu big_grin
          • adriana.la.cerva Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:28
            Przepraszam, nie powinnam sie smiac ale jednak ryknelam 😂😂😂
    • alina460 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:12
      A mnie zdarzyło się "nie zauważyć" calkiem sporego drzewa przy wyjeździe z miejsca parkingowego. Jakoś tak zakręcilam, że tego drzewa nie było widać w lusterkach. Za to odczułam jego istnienie. Lekkie zadrapania na błotniku. Dało się to zignorować.

      A u Ciebie straty są duże?
      • adriana.la.cerva Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:27
        Blotnik jest pekniety I ponizej sa rysy. Ehh
        • alina460 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:42
          Pęknięty błotnik to już gorzej.
        • gaskama Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 17:51
          Ubezpieczenie masz?
    • gaskama Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:30
      Obyśmy w życiu tylko takie problemy mieli!!!!
      • alina460 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:43
        Ale komentarz! Chciałabyś taki dostać, gdy czujesz, że masz kłopot albo problem?
        Może dla kogoś innego Twoje problemy to bułka z masłem.
        • gaskama Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 17:50
          Chciałabym. Ważne, żeby tak strasznie nie martwić się takimi rzeczami. Życie jest zbyt krótkie. 😃
          • alina460 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 21:55
            To prawda...
    • nigdynigdynigdy84 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:36
      Całe lata temu, odebrałam prawo jazdy, kupilam pieeekny fioletowy samochód, i mówię do przyjaciółki: zaparkuje tutaj, tyłem!
      Ona do mnie: no nie dasz rady.
      Tak dałam radę że drzewo z tyłu wbiło mi się w cały tył auta 😳
    • kosmos_pierzasty Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 15:49
      Rany, od rana myślę, że ze złości... I że Ci pewnie odbiło przez koronę. Teraz mnie oświeciło, że samochodem i dopiero weszłam w wątek big_grin

      Bywa. Ja kiedyś centralnie w słup betonowy na parkingu przywaliłam. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że był to szary betonowy słup na tle szarego betonowego ogrodzenia.
    • alina460 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 16:02
      Wredne te wszystkie słupki i drzewa, że jakoś nam stoją na drodze. I jeszcze ich nie widać wink
    • memphis90 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 17:50
      Też miałam kiedyś przygodę z drzewem. Miałam "swoje" miejsce na parkingu, zawsze stawałam w tym samym miejscu, mogłabym parkować tam z zamkniętymi oczami. Ale zdarzyła się jedna zima, kiedy -jak nigdy- napadało śniegu. Na parkingu porobiły się dość duże zagłębienia od kół. Balam się, że stanę w takiej dziurze, śnieg się podtopi i utknę (raz nam się tak zdarzyło - ciągnik musiał nas ewakuować, bo staliśmy na podwoziu, a opony dosłownie wisiały w powietrzu). Więc rozbujałam auto, żeby wyjechać poza dziurę. Przód, tył, przód, tył, przód... wyjechałam wreszcie do tyłu - i konar wbił mi się przez tylną szybę do środka big_grin Nie pomyślałam, że przez śnieg jestem kilkadziesiąt cm wyżej - normalnie ta gałąź biegła mi nad autem.
      • adriana.la.cerva Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 18:34
        🙈🙈🙈 biedna. Ale as sie zasmialam.
        • memphis90 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 22:59
          Wyobraź sobie, jak to chlopu tłumaczyłam "parkowałam tyłem i nagle konar wpadl mi do auta".
          • annajustyna Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 23:01
            Mo ale tak przecież było 😂😂😂
            • memphis90 Re: Uderzylam w drzewko 11.04.21, 08:51
              Ale najpierw przez pół dnia myślałam jak to w ogóle możliwe... No przecież gałąź nie urosla w ciągu jednej nocy, a nigdy wcześniej jej tam nie było. Dopiero potem zdałam sobie sprawę jak gruba była warstwa śniegu 😁
    • eliszka25 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 18:04
      No zdarza się. Marna to w tej chwili pociecha, ale dobrze, że tylko tak się skończyło.

      Ja kilka miesięcy po zdaniu prawa jazdy przytarłam autobus. Na szczęście niegroźnie.
    • leia33 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 20:21
      Jeżdżę 16 letnim samochodem - z wyboru. Renia jest mi wierna, nie psuje się, zresztą dogląda jej zaprzyjaźniony mechanik i nie martwię się absolutnie, gdy w coś przywalę. Jeżdżę bardzo dobrze, ale mieszkam na wsi i zdarzy się czasem jakąś przeszkoda. Ostatnio wjeżdżałam do bramy przychodni, wiatr szarpnął skrzydlem, które uderzyło w maskę samochodu - zrobiło się wgniecenie. Zrobiło się, trudno, jeżdżę dalej, mam wywalone. Mogłabym, owszem, kupić sobie samochód z salonu, ale po co? Znając siebie trzeslabym się nad każdą ryską, a tak mam w dudzie. Mąż marudzi od kilku lat, żebym sobie kupiła coś nowszego, a ja nie chcę i tyle. Wystarczy, że on ma wielkiego salonowego paliwozerce i się nad nim trzęsie - ja wolę mieć luzik.
      • blokersowa Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 21:07
        Ha! Tez mam Renie, stuknela jej 20stka i ma sie swietnie. Na wies idealny wóz, tez wole taka renie i jazde bez stresu ze w cos przywale lub przetre a mi sie zdarza bo kierowca ze mnie kiepski. Juz walnelam w znak drogowy czy inne takie. Mogalbym sobie kupic lepszy woz, ale wole zajezdzic renie na smierc smile.
        • volta2 Re: Uderzylam w drzewko 11.04.21, 09:11
          O to i ja się tu mogę zatrzymać. Mam 22 letnia asterke. I też jeżdżę na luziku. Ale ja widzę wszystkie przeszkody póki co.
    • stephanie.plum Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 22:36
      wczoraj musiało coś być w powietrzu, ja wjechałam w taką dziurę, że traktorem musieli wyciągać.

      na szczęście samochód cały, a dziura jeszcze okazalsza...
    • mid.week Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 23:16
      Drzewko całe?
    • jana111 Re: Uderzylam w drzewko 10.04.21, 23:51
      Kiedyś na parkingu pod sklepem wypadło mi z pamięci, że stoję obok zatoczki dla wózków, do której chwilę wcześniej odstawiłam wózek - takiej niskiej, odgrodzonej metalowym pałąkiem. Auto z drugiej strony doskonale widziałam, skręciłam bez wyjeżdżania z miejsca parkingowego w drugą stronę i usłyszałam tylko zgrzyt łamanej blachy od strony gdzie miałam dziecko w foteliku. Auto kupione w salonie kilka miesięcy wcześniej.
      W sumie byłam na tym dużo do przodu, bo ubezpieczalnia zapłaciła za wymianę złamanych drzwi a ja je tylko naprawiłam za 1/7 kwoty.
      Na usprawiedliwienie powiem, że byłam w ciąży, różne się wtedy rzeczy zdarzały, mnie z kolei jakiś czas później auto przytarła ciężarna koleżanka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka