Dodaj do ulubionych

Spowiedź ratownika

16.04.21, 11:01
Co o tym myślicie?
www.google.com/search?q=spowied%C5%BA+ratownika&oq=spowied%C5%BA&aqs=chrome.1.69i57j0i131i433l2j0i433l2.3082j0j4&client=ms-android-xiaomi-rev1&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8#fpstate=ive&vld=cid:c677ea05,vid:D6EM7qQL6k8,st:0
Obserwuj wątek
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 11:15
      Że świadomie kłamie (testy przesiewowe mają rzeczywiście sporo fałszywie dodatnich, ale to się potem weryfikuje PCR i dopiero dodatni PCR ląduje jako potwierdzony), jest egoistycznym ch...kiem ("a niech się inni szczepią, ja poczekam"), a za opowiadanie, jak to środowisko lekarskie cieszy się z pandemii ktoś z lekarzy zasuwających na kolejnej zmianie na covidowym powinien mu dać po mordzie.
      • hanusinamama Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 11:19
        Część lekarzy się cieszy. Moj ortopeda przyjumujący prywatnie teraz ma wizyty zapchane na 2 miesiace. Wszscy robiący w gabinetach prywatnych teraz mają żniwa. Ci pracujący na oddzialach covidowych mają przesrane i bardzo im współczuje.
        • andaba Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 11:23
          Troche maja przesrane, ale nie aż tak bardzo, kasa to równoważy.
          Lekarz schodzi na wizytę i tyle go widać potem, nieraz nie można się doprosić, nawet jak coś się dzieje.
      • lianis Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 11:32
        Nie weryfikuja.
        Starszy sasiad niedawno mial zawal, zona wezwala karetke, zrobili taki test na covida, wyszedl pozytywnie i pojechali z nim od razu do szpitala covidowego, nie mial robionego drugiego testu, nie mial wczesniej zadnych objawow, po przyjezdzie karetki, mowil ze czuje jakby nie mogl nabrac powietrza. Po pozytywnym tescie stwierdzili ze to dusznosci i sa objawem covida.
        • fibi00 Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 11:35
          lianis napisała:

          > Nie weryfikuja.
          > Starszy sasiad niedawno mial zawal, zona wezwala karetke, zrobili taki test na
          > covida, wyszedl pozytywnie i pojechali z nim od razu do szpitala covidowego, ni
          > e mial robionego drugiego testu, nie mial wczesniej zadnych objawow, po przyjez
          > dzie karetki, mowil ze czuje jakby nie mogl nabrac powietrza. Po pozytywnym tes
          > cie stwierdzili ze to dusznosci i sa objawem covida.


          I część ludzi dopiero na covidowym covidem się zaraża🤦🤦🤦
      • fibi00 Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 11:38
        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

        > Że świadomie kłamie (testy przesiewowe mają rzeczywiście sporo fałszywie dodatn
        > ich, ale to się potem weryfikuje PCR i dopiero dodatni PCR ląduje jako potwierd
        > zony),

        Taaa, z pewnością jak człowiekowi z atakiem duszności (np wywołanej astmą) w karetce wyjdzie dodatni test to robią PCR i nie wiozą go do szpitala tylko czekają na wynik🤦.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 11:45
          Wiozą go natychmiast do szpitala i kładą w izolatce potencjalnie covidowej, udzielają pomocy, w międzyczasie robią PCR. Jeśli PCR wyjdzie ujemny, przenoszą na "normalny" oddział.

          Dobrze, udowodniłaś już, że g...no wiesz, jak to w rzeczywistości działa, możesz już iść się kompromitować gdzie indziej.
          • fibi00 Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 11:59
            dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

            > Wiozą go natychmiast do szpitala i kładą w izolatce potencjalnie covidowej, udz
            > ielają pomocy, w międzyczasie robią PCR. Jeśli PCR wyjdzie ujemny, przenoszą na
            > "normalny" oddział.
            >
            > Dobrze, udowodniłaś już, że g...no wiesz, jak to w rzeczywistości działa, możes
            > z już iść się kompromitować gdzie indziej.
            >


            Odnieś się jeszcze do wypowiedzi lianis powyżej, która pisze że jej sąsiad nie miał testu PCR. Więc?
            • fibi00 Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:00
              fibi00 napisała:

              >
              >
              > Odnieś się jeszcze do wypowiedzi lianis powyżej, która pisze że jej sąsiad nie
              > miał testu PCR. Więc?


              O, jeszcze poniżej kolejna osoba to potwierdza. Kto g.wno wie to chyba widać.
              • joyce_byers Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:10
                Dr amy potwierdza tylko, ze nie ma pojęcia o czym pisze i jest wyimaginowanym tworem bo z pewnością nie pracuje w służbie zdrowia. Obdzwoniłam sobie jeszcze znajome piguły z covidowych pobliskich. Nikt bie robi dodatkowego testu pcr u pacjenta z pozytywnym antygenowym.
                • tri.lian Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 13:26
                  joyce_byers napisał(a):

                  > Dr amy potwierdza tylko, ze nie ma pojęcia o czym pisze i jest wyimaginowanym t
                  > worem bo z pewnością nie pracuje w służbie zdrowia.

                  A to już nie pierwszy raz, ale zaraz zniknie z wątku jak zawsze kiedy ktoś jej udowodni że się myli.
                • droch Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 16:20
                  Dr amy potwierdza tylko, ze nie ma pojęcia o czym pisze i jest wyimaginowanym tworem bo z pewnością nie pracuje w służbie zdrowia.

                  Akurat jej wrażliwość może sugerować, że, jak najbardziej, pracuje.
              • joyce_byers Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 14:51
                Ja jestem w kontakcie 24 na dobre z Lekarzami pacjentki i pacjentką. Żadnen pacjent mojego szpitala covidowego w moim mieście z podejrzeniem covida nie mial na izbie przyjęci w triage robionego pcr, WSZYSCY jedynie antygenowwe płytkowe. Nikt z nich nie mial potwierdzone testy PCRem. To samo pacjenci zabierani karetką do tego szpitala. Tylko antygenowwe. Nikt nie miał robionego PCR. Z PCR trafiają JEYDNIE pacjenci, ktotzy dostali skierowanie ne test z POZ i w trakcie izolacji ich stan sie pogorszył na tyle, ze musieli trafić do szpitala.
                • panna.nasturcja Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:39
                  A te z patyczkiem od nosa to jakie są?
                  Dwa razy byłam w pandemii przyjmowana do szpitala na operację w trybie nagłym, za każdym razem robili mi ten test z patyczkiem w nosie.
                  Przyjmowali i operowali tego samego dnia, mimo, ze wyniku nie było jeszcze.
                  • joyce_byers Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 19:13
                    Patykiem pobierają zarówno do antygenowych czyli tych takich płytkowych wyglądających jak testy ciążowe jak o do PCR. Te płytkowe wyglądające jak testy ciążowe sa obarczane wysokim ryzykiem błędu. Tak w skrócie łopatologicznie. Pcr ida do laboratorium. Czyli pobierają tez patykiem, ale w drive t. i lecą do laboratorium. Zazwyczaj są tam badane na dwóch niezależnych aparatach jednocześnie. Stąd wyniki sa wiarygodne.
                    • panna.nasturcja Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 23:01
                      No nie wiem.
                      Skoro czekałam dobę na wynik i jest to wynik z nazwą laboratorium na kartce, to chyba w laboratorium był?
                      A było to robione w szpitalu, nie badałam się wcześniej, bo to były przyjęcia nagłe.
                  • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 18.04.21, 16:25
                    dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                    > Tu masz relację, jak to naprawdę wygląda, w wykonaniu prawdziwego ratownika:
                    >
                    > www.youtube.com/watch?v=qYlkU9Tp4ZQ
                    >
                    > Posłuchaj dokładnie, co mówi o wykonywaniu testów PCR, a potem odszczekuj.
                    >



                    He, he, he big_grin Udowodnij nam, że tak to naprawdę wygląda i że wszyscy ratownicy tak postępują.

                    A na temat testów PCR ciekawych informacji udzielił niedawno prof Zieliński, tak więc nie kompromituj się testami PCR smile www.facebook.com/photo/?fbid=1576856905852086&set=a.769083103296141
                    A w tym filmie, to nie był PCR tylko antygenowy.
                    Możesz zacząć szczekać - hau, hau big_grin

                    Widzę, że nie wysłuchałaś Sumlińskiego: www.youtube.com/watch?v=PepKjhHbgTQ

                    Z pewnością dziennikarz śledczy opublikował by materiały na które nie ma dowodów big_grin A co to on, świeżynka, że nie wie, iż za takie rzeczy mógł by przed sądem stanąć. Nie raz po sądach go ciągano i oszustw mu nie udowodniono. Sumliński wyraźnie mówi, że ma na to niepodważalne dowody, z którymi już dziś do sądu może iść. Ma też dwie inne osoby, które wzajemnie się nie znają, a potwierdzą to samo. I zapowiada, że to co ujawnił, to dopiero początek. Zatem czekamy na ciąg dalszy.
            • julita165 Re: Spowiedź ratownika 19.04.21, 08:17
              Moja mama 19.03 wyladowala w szpitalu z udarem. Ratownik z ksretki pierwsza rzecza kt zrobil to test, ten paskowy. Wyszedl negatywny. Niezsleznie od tego w szpitalu zrobili od razu kolejny , juz PCR.
          • joyce_byers Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:00
            Zadzowniłam sobie jeszcze do dyżurki lekarskiej. Uwaga. Żadnego dodatkowego testu nie wykonują ŻADNEMU pacjentowi, u którego antygenowy wyszedł pozytywnie. Także pudło. Masz jakieś niesprawdzone info.
            • b.bujak Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 19:39
              joyce_byers napisał(a):

              > Żadnego dodatkowego testu nie wykonują ŻADNEMU pacjentowi, u którego antygenowy wyszedł pozytywnie.

              przecież to zostało wprowadzone przez ministra jakoś w listopadzie - pozytywny pokazany przez płytkowy test antygenowy jest od razu traktowany jako pozytywny i już;
              przykładem tego jestem ja sama, bo miałam taki test z wynikiem pozytywnym (z oficjalnym wpisem w IKP i nałożoną izolacją)
              z drugiej natomiast strony przykładem jest mój mąż, któremu test płytkowy wyszedł negatywnie (lekarz machnął tylko ręką, że negatywny właściwie nie znaczy nic) a w szpitalu pobrali kolejny wymaz do testu PCR (który wyszedł pozytywnie)
              • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 19:53
                b.bujak napisała:

                >
                > przecież to zostało wprowadzone przez ministra jakoś w listopadzie - pozytywny
                > pokazany przez płytkowy test antygenowy jest od razu traktowany jako pozytywny
                > i już;
                > przykładem tego jestem ja sama, bo miałam taki test z wynikiem pozytywnym (z of
                > icjalnym wpisem w IKP i nałożoną izolacją)
                > z drugiej natomiast strony przykładem jest mój mąż, któremu test płytkowy wysze
                > dł negatywnie (lekarz machnął tylko ręką, że negatywny właściwie nie znaczy nic
                > ) a w szpitalu pobrali kolejny wymaz do testu PCR (który wyszedł pozytywnie)
                >


                Tylko tu będą się upierać, że ratownik na pewno nie jest ratownikiem medycznym, a jeśli jest to kłamie, a w ogóle istotą sprawy jest nie afera z testami, ale to, ze Sumliński popełnił plagiat.
          • joyce_byers Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:07
            Dodam, ze zadzowniłam do tej dyżurki bo osoba leży wciąż w szpitalu na covidowym i zapytałam bo jestem jedyną osobą upoważnioną czy miala jakis test dodtakowy potwierdzający wirusa. Nie. Tylko w karetce płytkowy, antygenowy. Zapytałam czy to wyjątek. Nie, nikomu nie zlecają PCR. Robią tylko antygenowe pacjentom,którzy trafiają na oddział. Mam też osobę pracującą w dużym laboratorium szpitalnym. Nie mają z żadnego szpitala w pobliżu (jest ich kilkanaście) testów pcr wykonywnych pacjentom szpitalnym w celu potwierdzenia antygenowych. Jedynie pcr wykonują na drive t. tym pacjentom ze skierowań POZ.
        • snajper55 Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:12
          fibi00 napisała:

          > dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
          >
          > > Że świadomie kłamie (testy przesiewowe mają rzeczywiście sporo fałszywie
          > dodatn
          > > ich, ale to się potem weryfikuje PCR i dopiero dodatni PCR ląduje jako po
          > twierd
          > > zony),
          >
          > Taaa, z pewnością jak człowiekowi z atakiem duszności (np wywołanej astmą) w k
          > aretce wyjdzie dodatni test to robią PCR i nie wiozą go do szpitala tylko czeka
          > ją na wynik🤦.


          A co, maja zawieźć być może chorego, aby zarażał innych chorych?

          S.
          • fibi00 Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:18
            snajper55 napisał:


            > >
            > > Taaa, z pewnością jak człowiekowi z atakiem duszności (np wywołanej astmą
            > ) w k
            > > aretce wyjdzie dodatni test to robią PCR i nie wiozą go do szpitala tylko
            > czeka
            > > ją na wynik🤦.
            >
            >
            > A co, maja zawieźć być może chorego, aby zarażał innych chorych?
            >
            > S.


            Hę? Czyli uważasz że w tej karetce czekają dobę na wynik PCR?
      • joyce_byers Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 11:58
        Nie prawda. Mam obecnie osobę chorą po niejako opieką w sensie ograniam jej sprawy. Miala jedynie test antygenowy w karetce i ZADNEGO potwierdzonego PCR w laboratorium. Wszyscy pacjenci zabierani kartekami z domu także nie mieli potem dodatkowego testu potwierdzającego.
      • rainbow_dash Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:10
        >testy przesiewowe mają rzeczywiście sporo fałszywie dodatnich, ale to się potem weryfikuje PCR i dopiero dodatni PCR ląduje jako potwierdzony)

        aaahahahahahahahahaaaaaaaaaaaahahahaha
        Gratuluję dobrego humoru. Dodatni PCR jednego dnia, drugiego negatywny a potem jeszcze neagtywny potwoerdziny antygenowym. I tak to sie właśnie weryfikuje PCRem big_grin PCRy są z natury bardzo złym narzędziem a jak się doda do tego zwielokrotnione multiplikowanie cząsteczek wychodzi jeden wielki bullshit
          • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:31
            skumbrie napisała:

            > W pavulon też mało kto swego czasu wierzył Ale spoko po ematce bombelka na zdal
            > nej z podejściem "nie da się" wiele się nie spodziewam.


            No czego można się spodziewać po takich, które swoje zdrowie zawierzają oszustom i ustawiają się w kolejce po eksperymentalną szczepionkę, twierdząc, że oszuści mają na uwadze ich dobro wink
        • araceli Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:22
          piesiedwa napisał(a):
          > Taka teoria spiskowa zapewne jak paszporty szczepionkowe


          No właśnie pytam czy ten człowiek powiedział ile dostaje.


          Paszporty szczepionkowe działają od lat więc nie wiem na czym miałby ów spisek polegać.
          • andaba Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:27
            Araceli, nie kompromituj się.
            Nikt ci tu prawdy nie napisze, bo to byłoby naruszenie dóbr pracodawcy, ale każdy, kto ma pojęcie jak działa tzw opieka zdrowotna wie coś na temat pieniędzy idących za pacjentem.
            Porzuć temat, bo wyłazi na wierzch, jak mało jesteś zorientowana. W czymkolwiek.
            • araceli Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:32
              andaba napisała:
              > Nikt ci tu prawdy nie napisze, bo to byłoby naruszenie dóbr pracodawcy,

              Momento! Ja się pytam czy pan "ratownik" na tym materiale podał ile mu płacą za wpisanie covida w kartę zgonu - bo takie teorie chodziły. Stawiam, że pan szeroko mówi o różnych rzeczach "naruszających dobra pracodawcy" - o tym milczy? big_grin
        • fibi00 Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 13:15
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > Niestety nie, ale ogólnie złoto, człowiek leje na test sól fizjologiczną zamias
          > t bufora i bulwersuje się, że mu nie wychodzi.
          >


          A czy w takim wypadku test nie powinien wyjść nieważny/fałszywy? Są trzy opcje: dodatni, ujemny i nieważny. Jak polejesz test czymś innym się powinno to powinien wyjść nieważny a nie dodatni!
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 13:48
            Jaaaasne, bo producenci testu powinni go zrobić tak, żeby zawsze dawał miarodajny wynik, niezależnie od tego, czy zostanie polany budyniem, końskim moczem czy szampanem.

            Nie wiesz, jak działają takie testy, co nie? To Ci wytłumaczę: to dość skomplikowany ciąg reakcji. To nie jest tak, że wirus reaguje bezpośrednio z bibułką.
      • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 13:03
        saszanasza napisała:

        > Środowisko ratownicze twierdzi że to manipulacja. Niestety wchodze na ich fb i
        > nie mogę znaleźć tego konkretnego wpisu, pewnie trzeba przejrzeć ich wpisy
        >


        Ciekawe co ma twierdzić innego, skoro bierze w tym udział. Pandemio trwaj! big_grin
        • saszanasza Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:17
          tarsyliaa napisał(a):

          > saszanasza napisała:
          >
          > > Środowisko ratownicze twierdzi że to manipulacja. Niestety wchodze na
          > ich fb i
          > > nie mogę znaleźć tego konkretnego wpisu, pewnie trzeba przejrzeć ich wpis
          > y
          > >

          >
          > Ciekawe co ma twierdzić innego, skoro bierze w tym udział. Pandemio trwaj! big_grin


          No tak, bo to spisek, lekarzy, rządu, rządu swiatowego, Gatsa i WHO🤦‍♀️
          Światowa ekstarminacja lub robotyzacja ludzi🤣
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:21
            saszanasza napisała:


            > No tak, bo to spisek, lekarzy, rządu, rządu swiatowego, Gatsa i WHO🤦‍♀️
            > Światowa ekstarminacja lub robotyzacja ludzi🤣

            Wiem, że nie opowiada się dowcipów obrazkowych, ale zawsze przy tym temacie przypomina mi się któraś z wersji tego mema z biednym Gatesem, który via czip dostał się do umysłu takiej tarsylii i ma takie JEZU TO WY TU TAK ŻYJECIE wink

            Kierując się natomiast zasadą "cui bono" o spisek podejrzewałabym raczej nasz rodzimy ZUS, przecież tam chyba codziennie korki od szampana strzelają... Z drugiej strony trudno ZUS podejrzewać o tak sprawną organizację pandemii, nieszczęśnicy by się wyłożyli już na planowaniu tego informatycznie wink)
          • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:23
            saszanasza napisała:

            >
            > No tak, bo to spisek, lekarzy, rządu, rządu swiatowego, Gatsa i WHO🤦‍♀️
            > Światowa ekstarminacja lub robotyzacja ludzi🤣


            Przekonamy się już niedługo. Rok 2030 nie jest aż tak odległy.
    • chococaffe Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:02
      O tym plagiatorze, który sam przyznał, że do cudzej biografii wkleił fragmenty znanych książek sensacyjnych?

      Ciekawsze jest pytanie co sądzę o ludziach którzy się na to nabierająwink
    • farfocel_plamisty Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:06
      Zmarł mój znajomy równolatek. Dzien wczesniej nie wzięło go pogotowie bo był w miarę dobrym stanie. Potem coraz bardziej kaszlał. Mieszkał sam. Nie wierzył w covid, uważał że to ściema. Rano już nie odbierał telefonu..
      • andaba Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:12
        Bywa. Ale jak się to ma do tego wątku?

        Facet wcalenie zaprzeczał temu, że covid istnieje i że ludzie na niego umierają. Tacy, którzy w wirusa nie wierzą również.
      • fibi00 Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:14
        farfocel_plamisty napisał(a):

        > Zmarł mój znajomy równolatek. Dzien wczesniej nie wzięło go pogotowie bo był w
        > miarę dobrym stanie. Potem coraz bardziej kaszlał. Mieszkał sam. Nie wierzył
        > w covid, uważał że to ściema. Rano już nie odbierał telefonu..


        Jaki to ma związek z materiałem?
      • joyce_byers Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:34
        Yyyy, a ty w ogóle oglądałaś zalinkwany materiał czy komentujesz bez obejrzenia? Ratownik nie zparzecza covidowi i istnieniu wirusa. Mówi tylko o tym, że testy antygenowwe robione w kartetkach sa do dupy.
        • saszanasza Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 12:48
          joyce_byers napisał(a):

          > Yyyy, a ty w ogóle oglądałaś zalinkwany materiał czy komentujesz bez obejrzenia
          > ? Ratownik nie zparzecza covidowi i istnieniu wirusa. Mówi tylko o tym, że test
          > y antygenowwe robione w kartetkach sa do dupy.

          Jak se pobierzesz do testu PCR wymaz z dupy, albo z ucha to też ci nie wyjdzie.
    • sumire Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 13:18
      Swoją drogą, zawsze przy okazji takich spowiedzi zastanawia mnie niesamowita dbałość o zachowanie anonimowości, do tego stopnia, że właściwie nie sposób potwierdzić, że spowiadający się faktycznie jest tym, za kogo się podaje, a nie bezrobotnym sąsiadem pana Sumlińskiego, który zgodził się wystąpić w filmiku za butelkę Johnny'ego.
      No i to, że zamiast poinformować bardziej masowe środki przekazu, nasz spowiadający się wybiera umiarkowanie popularny kanał pana, którego nazwisko kojarzy się z plagiatami. Ja bym wybrała coś poważniejszego, no ale.
      • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 13:35
        sumire napisała:

        > No i to, że zamiast poinformować bardziej masowe środki przekazu, nasz spowiada
        > jący się wybiera umiarkowanie popularny kanał pana, którego nazwisko kojarzy si
        > ę z plagiatami. Ja bym wybrała coś poważniejszego, no ale.


        Pomówienia, plagiacik - dziwne, że nikt Sumlińskiego za taki zarzut przed sądem nie postawił. Gdyby tylko mieli dowody, dawno by to zrobili. Polują na niego cały czas, bo jest niewygodny.

        Tak więc jak nie masz dowodów, to spadaj z tymi wstrętnymi oszczerstwami.
        To samo robiłyście z prof. Zielińskim i teraz ze wstydu musicie się po piwnicach chować.

        www.facebook.com/wojciech.sumlinski/posts/10204271202858771
        • sumire Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 13:42
          Plażo, proszę. W internetach można bez trudu można znaleźć fragmenty oryginalnych treści i odpowiadające im akapity u Sumlińskiego. Nawet ze Steinbecka rżnął. Szacunek, że oczytany.
          • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 13:54
            sumire napisała:

            > Plażo, proszę. W internetach można bez trudu można znaleźć fragmenty oryginalny
            > ch treści i odpowiadające im akapity u Sumlińskiego. Nawet ze Steinbecka rżnął.
            > Szacunek, że oczytany.


            No to znajdź i się ciesz. Jakoś nie wystarczyło to, żeby postawić mu oskarżenie o plagiat, a po sądach z radością Sumlińskiego ciągają. Gdyby i tu dowody im na to pozwoliły, to nie ma wątpliwości, żeby to zrobili.

            Nie ma dowodów, człowiek niewinny. Tego nie wiesz?
              • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 14:09
                sumire napisała:

                > Jeśli koleś nie umie sam od siebie niczego napisać, to niech się zajmie czymś, co potrafi.

                A ty zarzuty z d**y idź gdzie indziej stawiać, zamiast oceniać co ktoś potrafi. Akurat Sumliński sporo potrafi, niejedną aferę, przekręt czy bandytyzm rządzących ujawnił, a ty widać nie czytałaś ani jednej jego książki, tylko jakieś opinie z internetów. A może "fact checkers" podpowiedzieli, że to plagiat? No to z ich opinią nie możesz się nie zgodzić big_grin
                • sumire Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 14:38
                  Proszę.
                  Oryginał: "Przejrzałem się w lustrze. Ujrzałem własnego dziadka. Twarz dziadka na łożu śmierci.
                  [...]
                  Mimo półmroku moja szyja przedstawiała okropny widok. Była opuchnięta, sina, przecięta czterema obrzydliwymi, granatowymi sińcami w tych miejscach, gdzie palce dusiciela głęboko wbiły się w ciało. Niebieski, zielony, fioletowy."

                  Sumliński:
                  Gdy spojrzałem w lustro, zobaczyłem twarz własnego dziadka - twarz dziadka na łożu śmierci.
                  [...]
                  Utwierdziłem się w tym przekonaniu, gdy w jasnym świetle obejrzałem moją lewą nogę. Była na swoim miejscu i to jedyne dobre, co mogłem o niej powiedzieć, bo poza tym przedstawiała okropny widok. Tuż nad kolanem widniała szeroka rana, która krwawiła. Noga była opuchnięta od kolana w górę, sina, przecięta kilkoma obrzydliwymi sińcami. Niebieski, zielony, fioletowy"

                  Oryginał:
                  "Cała ta sprawa coraz mniej mi się podobała, o czym pułkownik Raine łatwo mógłby się przekonać, gdyby zobaczył moją minę. On jednak z drobiazgową skrupulatnością lustrował sufit, jak gdyby spodziewał się, że w każdej chwili może mu zlecieć na głowę"

                  Sumliński:
                  "Cała ta sprawa coraz mniej mi się podobała, o czym nadkomisarz łatwo mógłby się przekonać, gdyby zobaczył moją minę. On jednak z drobiazgową skrupulatnością lustrował sufit, jak gdyby spodziewał się, że w każdej chwili może zlecieć nam na głowę"

                  Oryginał:
                  "Kontrwywiad, pomyślałem z goryczą, a to dobre! Nie powinni mnie wypuścić z przedszkola, Bentall nie nadaje się do zmagania ze złymi ludźmi na tym złym świecie, jedyne, czego można od niego wymagać, to żeby nauczył się chodzić, nie łamiąc sobie przy tym nóg. Oczywiście po płaskim. Wkrótce moje morale i szacunek do samego siebie skurczyły się tak, że trzeba by ich szukać pod mikroskopem elektronowym, dokonałem więc powtórnego przeglądu ostatnich wydarzeń, w nadziei, że znajdę coś, co mnie podtrzyma na duchu. Ale nie - dzierżyłem wspaniały, niezrównany rekord: przez cały czas popełniałem tylko i wyłącznie błędy. Ciekawe, czy ktoś mi w tym kiedyś dorówna?"

                  Sumliński:
                  ""Dziennikarstwo śledcze" - pomyślałem z goryczą - a to dobre! Nie powinni mnie wypuścić z przedszkola, nie nadaję się do zmagania ze złymi ludźmi na tym złym świecie. Jedyne, czego można ode mnie oczekiwać, to bym nauczył się chodzić nie łamiąc przy tym nóg. Oczywiście po płaskim. Wkrótce moje morale i szacunek do samego siebie skurczyły się tak, że trzeba by ich szukać pod mikroskopem elektronowym, dokonałem więc powtórnej analizy wydarzeń w nadziei, że znajdę coś, co mnie podtrzyma na duchu. Ale nie, dzierżyłem wspaniały niezrównany rekord: przez cały czas popełniałem tylko i wyłącznie błędy. Ciekawe, czy ktoś mi w tym kiedyś dorówna?"

                  Oryginał:
                  "Miałem szczery zamiar pogłówkować, bo dawno już powinienem wykazać choćby szczątkowe przejawy inteligencji, ale nie wziąłem pod uwagę zmęczenia, ciepła, dwóch dużych whisky na czczo i usypiającego zawodzenia wiatru, szemrzącego i świszczącego pośród rozkołysanych palm. Pomyślałem więc o wyspie"

                  Sumliński:
                  "Miałem szczery zamiar pogłówkować, bo dawno już powinienem wykazać choćby szczątkowe objawy inteligencji, ale nie wziąłem pod uwagę zmęczenia, panującego w pokoju ciepła, szklanki ginu z tonikiem i usypiającego zawodzenia wiatru, szemrzącego i świszczącego pośród rozkołysanych nadmorskich drzew. Pomyślałem więc o Darłówku"

                  Oryginał:
                  "Obróciłem się i popatrzyłem na człowieka, który tam stał, wysokiego mężczyznę w dobrze skrojonym, ciemnym garniturze, z chłodnymi, przenikliwymi, szarymi oczami, sympatyczną twarzą, która bardzo szybko mogła przestać być sympatyczna, wyglądającego bardzo fachowo. Nie było wątpliwości, co do jego zawodu. Policjant, i to nie taki, którego można by lekceważyć"

                  Sumliński:
                  "Obróciłem się i popatrzyłem na człowieka, który tam stał, wysokiego mężczyznę w dobrze skrojonym ciemnym garniturze, z chłodnymi, przenikliwymi szarymi oczami i twarzą, którą mógłbym nawet uznać za sympatyczną, gdybym tylko zapomniał o okolicznościach, w jakich się tu znalazłem. Jednym słowem mój rozmówca nie wyglądał na tępego ubola, przeciwnie, wyglądał bardzo fachowo. Twardy i wyglądający na przebiegłego osobnik po pięćdziesiątce. Glina, i to nie taki, którego można by lekceważyć."

                  Oryginał:
                  "Wśród całej niepewności pewien jestem, że pod wierzchnią warstwą swych przywar ludzie pragną być dobrzy i pragną być kochani. Zaiste większość ich wad jest próbą znalezienia skróconej drogi do miłości. Kiedy człowiek umiera nie kochany, wówczas bez względu na swoje talenty, wpływy i geniusz musi uznać własne życie za porażkę, a konanie za zimną potworność. Wydaje mi się, że jeśli wy czy ja mamy wybierać pomiędzy dwoma sposobami myślenia czy postępowania, winniśmy pamiętać o śmierci i starać się żyć tak, aby nasz zgon nie przyniósł światu radości"

                  Sumliński:
                  "Wśród całej niepewności jutra i wszystkiego wokół byłem pewien, że pod wierzchnią warstwą swoich przywar ludzie pragną być dobrzy i pragną być kochani, a większość ich wad, to po prostu próby odnalezienia skróconej drogi do miłości. Kiedy człowiek umiera niekochany, wówczas bez względu na swój majątek, władzę, wpływy czy talenty musi uznać własne życie za porażkę, a konanie za zimną potworność. Gdy zatem możemy wybierać pomiędzy dwoma sposobami myślenia, czy nie powinniśmy zawsze pamiętać o śmierci i starać się żyć tak, by nasza śmierć nie przyniosła światu radości?"

                  Tego jest dużo więcej, ale nie będę cię już dręczyć.
                  W każdym razie tajemniczy "ratownik" jest zapewne tak samo oryginalny, jak twórczość pana Sumlińskiego.
                    • doubledoublejoyandtrouble Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 17:28
                      I widzisz, sumire, widzisz. Facet nawet nie inspiruje się, tylko po prostu ordynarnie przekleja całe fragmety. Twoja urocza rozmówczyni natomiast pyta, co widzisz w lustrze big_grin To jest beznadziejny przypadek i smutny dowód na zapaść polskiej psychiatrii.
                      • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 17:41
                        doubledoublejoyandtrouble napisała:

                        > I widzisz, sumire, widzisz. Facet nawet nie inspiruje się, tylko po prostu ordy
                        > narnie przekleja całe fragmety. Twoja urocza rozmówczyni natomiast pyta, co wi
                        > dzisz w lustrze big_grin To jest beznadziejny przypadek i smutny dowód na zapaść pols
                        > kiej psychiatrii.


                        Następna, która patrząc w lustro powinna go przykrywać, żeby własna głupota jej nie poraziła big_grin
                  • dramatika Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 16:08
                    sumire napisała:

                    > Proszę.

                    Tropicielko plagiatów, poczytaj sobie jak czecia erpe niszczyła dziennikarza:

                    web.archive.org/web/20160111013646/http://polska.newsweek.pl/niebezpieczne-zwiazki-komorowskiego-to-plagiat-sumlinski-odpowiada-nw,artykuly,376872,1.html
                    Sumliński odpowiada na zarzuty o plagiacie, ale w tej sprawie nie kwestia plagiatu jest ciekawa, ale to, dlaczego Komorowski nie pozwał Sumlińskiego za to, ze ten zarzucał Komorowskiemu przestępczą działalność, mimo tego że nikt mu procesów nie oszczędzał - Polska Tuska nękała Sumlińskiego tak, że aż podjął próbę samobójczą. Ostatecznie wszystkie procesy wygrał.
                    Innymi słowy czepianie się Sumlińskiego, że w książce zarzucającej Komorowskiemu przestępstwa, popełnił plagiat jest jak czepianie się zdradzonej żony, że dowiedziała się o zdradzie z prywatnej korespondencji. Albo jak czepianie się o nielegalność podsłuchu, zamiast czepiać się, że podsłuchani politycy się całkowicie skompromitowali.
                  • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 17:10
                    sumire napisała:

                    > Proszę.
                    > Oryginał: "Przejrzałem się w lustrze. Ujrzałem własnego dziadka. Twarz dziadka
                    > na łożu śmierci.
                    > [...]

                    >

                    A ty kogo ujrzałaś w lustrze, jak się w nim przejrzałaś? Podejrzewam, że nie była to twarz inteligentnej osoby.

                    Jeśli dla kogoś z tej książki najważniejsze są podobieństwa do oryginału (do których autor sam się przyznaje, celowo nawiązał do tego klimatu), a nie potrafi docenić, co w książce ujawnił jako dziennikarz śledczy, to świadczy to tylko o jego umysłowym dnie.

                    Na twoim miejscu lustro bym przykryła, żeby na siebie nie patrzeć.
                    • sumire Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 17:38
                      Do jakiego oryginału? Przecież tu chodzi o książki kilku różnych autorów big_grin Steinbeck, Coelho, Alistair MacLean, Larsson, Chandler...
                      I celowe nawiązanie to nie jest przepisywanie słowo w słowo z kosmetycznymi zmianami. Nawiązywał to Dehnel w swoich kryminałach o Szczupaczyńskiej. To jest ordynarne zrzynanie.
                      A w ogóle to bardzo zabawna jesteś w tym, że jak ktoś ci rzuci w pyszczek faktami, to od razu go wyzywasz od nieinteligentnych big_grin Mało to merytoryczne, no ale chyba nikt zbyt wiele się nie spodziewa.
                      • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 17:42
                        sumire napisała:

                        > Do jakiego oryginału? Przecież tu chodzi o książki kilku różnych autorów big_grin Ste
                        > inbeck, Coelho, Alistair MacLean, Larsson, Chandler...
                        > I celowe nawiązanie to nie jest przepisywanie słowo w słowo z kosmetycznymi zmi
                        > anami. Nawiązywał to Dehnel w swoich kryminałach o Szczupaczyńskiej. To jest or
                        > dynarne zrzynanie.
                        > A w ogóle to bardzo zabawna jesteś w tym, że jak ktoś ci rzuci w pyszczek fakta
                        > mi, to od razu go wyzywasz od nieinteligentnych big_grin Mało to merytoryczne, no ale
                        > chyba nikt zbyt wiele się nie spodziewa.


                        Jej to chyba nie warto tłumaczyć, człowiek z namiastką mózgu raczej tego nie pojmie wink
                        • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 17:51
                          * Tobie nie jej.

                          I ps dodam jeszcze: Faktami rzuciłaś? big_grin Jakimi faktami, sam Sumliński o tym mówi, więc Ameryki nie odkrywasz. Zastanów się, co było celem książki Sumlińskiego, bo to o co się pienisz raczej mało istotne jest.
                          • sumire Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 17:59
                            Ależ ja się nie pienię, dziubku, ja tylko uważam, że kanał pana Sumlińskiego, znanego z kreatywnego podejścia do twórczości wszelakiej nie jest wiarygodny.
                            A kompulsywną kradzież własności intelektualnej uważam za ogromną bucówę i twierdzę, że osobie zdolnej do takich posunięć nie należy nadmiernie ufać. Ty sobie możesz wierzyć we wszystko, co oglądasz w internetach - zresztą całe forum już wie, że to robisz kiss

                            PS I całkiem serio, zrezygnuj z tych personalnych wycieczek w odpowiedzi na merytoryczne posty, może forum wtedy przestanie drzeć z ciebie łacha. Dobra rada za darmo.
                            • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:11
                              sumire napisała:
                              >
                              > PS I całkiem serio, zrezygnuj z tych personalnych wycieczek w odpowiedzi na mer
                              > ytoryczne posty
                              , może forum wtedy przestanie drzeć z ciebie łacha. Dobra rada z
                              > a darmo.


                              Merytoryczne posty?! big_grin Bierzesz coś? Bo, że w odrealnionym świecie żyjesz, to już wiem big_grin

                      • doubledoublejoyandtrouble Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 17:43
                        sumire napisała:
                        .
                        > A w ogóle to bardzo zabawna jesteś w tym, że jak ktoś ci rzuci w pyszczek fakta
                        > mi, to od razu go wyzywasz od nieinteligentnych big_grin Mało to merytoryczne, no ale
                        > chyba nikt zbyt wiele się nie spodziewa.


                        Tak, ona jest niesamowita, naplujesz jej w twarz, a ta twardo - deszcz pada. Trzymam ją poza listą zblokowanych tylko po to, żeby oglądać to dziwowisko i cieszyć oko, kuriozum jakich mało big_grin
                      • dramatika Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:59
                        sumire napisała:

                        > To jest or
                        > dynarne zrzynanie.

                        Książki Sumlińskiego nie czytałam, ale spokojnie mogę sobie wyobrazić sytuację użycia całych akapitów z innych autorów, które to użycie stanowi środek wyrazu, nawet (a moze zwłaszcza), gdy te fragmenty nie są ujęte w cytat ani nie mają odnośnika. Podobnym środkiem wyrazu byłoby np. skopiowanie fragmentu z "roku 1984" w książce o obecnej pandemii. Przekaz takiego zabiegu byłby oczywisty dla kazdego.

                        Całe to pierniczenie o plagiacie miało i ma do dziś na celu przykrycie faktu, że Sumliński w książce imiennie oskarzył Komorowskiego o przestępstwa i nie doczekał się za to procesu, choć w innych sprawach nikt Sumlińskiemu procesów nie szczędził.
                • olena.s Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 14:49
                  Gdybyś nie była taka straszliwie, rozpaczliwie głupia, to dotarło by do ciebie, że "fact checking", a nawet, o zgrozo "doublechecking" to pewien proces, który rozsądne osoby stosują, aby nie zrobić z siebie publicznie tarsylii.
                  • doubledoublejoyandtrouble Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 15:04
                    olena.s napisała:

                    > Gdybyś nie była taka straszliwie, rozpaczliwie głupia, to dotarło by do ciebie,
                    > że "fact checking", a nawet, o zgrozo "doublechecking" to pewien proces, który
                    > rozsądne osoby stosują, aby nie zrobić z siebie publicznie tarsylii.

                    Ona w innym wątku mówi o tym jako O ŹRÓDLE. Rozumiesz, nie jako o metodzie, procesie - tylko O ŹRÓDLE. I to nie raz, przez pomyłkę, w ferworze dyskusji, bynajmniej. Notorycznie 🤣
                    • olena.s Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 17:23
                      Litościwie można uznać, że istnieje utarty i o rozszerzonym znaczeniu zwrot (a może i nazwa własna) "factcheckers", na przykład. I jak ktoś najpierw się nań nadzieje, a dopiero potem zetknie się z normalnym "check your facts" czy spolszczonym "faktczeking" to może mu się merdać.
                          • doubledoublejoyandtrouble Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:37
                            olena.s napisała:

                            > Przeczytawszy komentarz tarsylii nie mogę się z tobą nie zgodzić. Istotnie, zero.

                            Żeby nie było, w pełni rozumiem odruchową chęć obdarzenia kredytem zaufania, na zasadzie: "omg, nikt nie może być tak odklejony i chodzić luzem", ale sądzę, że nasza dzielna dyskutantka już udowodniła, że owszem - może wink
                          • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:39
                            olena.s napisała:

                            > Przeczytawszy komentarz tarsylii nie mogę się z tobą nie zgodzić. Istotnie, zer
                            > o.

                            Powiedziała mądra olena.s i pobiegła się zaszczepić eksperymentalną szczepionką po to, żeby nie zachorowała na covida, żeby ludzi nie zarażała, nie musiała nosić maseczki, bo tak jej powiedzieli na infolinii szczepień.
                            Bo olena.s jest tak inteligentna, że nie umie zweryfikować tych informacji sama, jedynie pomaga jej w tym PROCES zwacy fact checking, który niestety często się myli. I teraz biedna Olena.s jest rozczarowana, bo przyjęła substancję, która nie wiadomo, czy jest bezpieczna, bo jest w fazie badań, a do tego okazuje się, że wcale przed covidkiem nie chroni, ani przed jego łagodnym przejściem, ani przed nosicielstwem i biedna Olena.s dalej musi chodzic w maseczce i chować się po piwnicy. Bądź jak olena.s! Zaszczep się! big_grin big_grin big_grin
                            • olena.s Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:43
                              Nie chcę być bardziej nieuprzejma, ale proces nie może ani "się mylić" ani się "nie mylić". Proces to proces - jak mycie zębów, dodawanie pod kreską albo zszywanie dwóch kawałków materiału.
                              • doubledoublejoyandtrouble Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 18:52
                                olena.s napisała:

                                > Nie chcę być bardziej nieuprzejma, ale proces nie może ani "się mylić" ani się
                                > "nie mylić". Proces to proces - jak mycie zębów, dodawanie pod kreską albo zszy
                                > wanie dwóch kawałków materiału.

                                Radujmy się jednak postępem - obiekt po setce postów finalnie (?) przyswaja, że proces jest procesem, nie jest natomiast źródłem. Jakież jednak to taszczenie kaganka wiedzy jest wyczerpujące...
                                • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 19:31
                                  doubledoublejoyandtrouble napisała:
                                  >
                                  > Radujmy się jednak postępem - obiekt po setce postów finalnie (?) przyswaja, że
                                  > proces jest procesem, nie jest natomiast źródłem. Jakież jednak to taszczenie
                                  > kaganka wiedzy jest wyczerpujące...


                                  Kagnek oświaty (nie wiedzy jak już lubimy czepiać się słówek) to nieś sobie. To na co się powoływałam, to były artykuły napisane przez osoby, które uważają się za "sprawdzaczy faktów", więc dla mnie to było źródło.

                                  Ponieważ z inteligencją u ciebie marnie, to wyjaśnię - słowo PROCES, które użyłam, to była ironia. big_grin
                              • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 19:25
                                olena.s napisała:

                                > Nie chcę być bardziej nieuprzejma, ale proces nie może ani "się mylić" ani się
                                > "nie mylić". Proces to proces - jak mycie zębów, dodawanie pod kreską albo zszy
                                > wanie dwóch kawałków materiału
                                .

                                Ty jesteś i nieuprzejma i durna. Czepiałaś się słowa "źródło", a PROCES, to twój albo twojej równie mądrej koleżanki (sprawdzać mi się nie chce) wynalazek.
                                Po za tym, jak się nie wie, co odpowiedzieć, to się słówek czepia, typowe u niektórych ematek.
                                • olena.s Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 19:55
                                  No i nie łapiesz. Nie chodzi o to, że używasz dyskutowanych zwrotów błędnie, jak "bynajmniej" zamiast "przynajmniej". To jest oczywiście trochę śmieszne, ale nie tu leży sedno problemu.
                                  Sedno problemu, moja droga, leży mianowicie w tym, że nie rozumiesz, dlaczego należy sprawdzać fakty. Czy procenty sumują się do stu, czy linkowana przez ciebie strona jest istotnie stroną organizacji/instytucji na którą się powołujesz, czy ktoś, kogo cytujesz jako znawcę ma wykształcenie i doświadczenie, które go do tej roli predestynują. Czyli - sprawdzić fakty. PROCES sprawdzania faktów, nie jest - na szczęście - moim czy którejś innej dyskutantki "wynalazkiem", tylko oczywistą oczywistością dla każdego, kto nie chce robić z gęby cholewy.

                                  Jeżeli tego nie robisz, to po prostu dajesz w glebę w co drugim poście. A że przy okazji ryczysz tu od tygodni jak ranny bawół, obrazając, urągając - wybacz - znacznie lepiej wykształconym i bystrzejszym od siebie - to i nie dziw się reakcji otoczenia.

                                  Fact-checking. Zapamietaj to sobie na przyszłość. I, za mistrzem Bułhakowem (był lekarzem, ale zajmował się raczej kiłą niż covidem) zapamiętaj również, że "fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem".
                                  • doubledoublejoyandtrouble Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 20:01
                                    olena.s napisała:

                                    > Fact-checking. Zapamietaj to sobie na przyszłość. I, za mistrzem Bułhakowem (by
                                    > ł lekarzem, ale zajmował się raczej kiłą niż covidem) zapamiętaj również, że "f
                                    > akty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem".

                                    Oleno, jesteś bardzo cierpliwym człowiekiem (jestem tej cnoty pozbawiona, tym bardziej i szczerze! najszczerzej! podziwiam) i uwielbiam Cię czytać, ale naprawdę - Bułhakow? Takie perły przed naszą forumową... oj, wiesz co big_grin
                                  • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 20:17
                                    olena.s napisała:


                                    > Sedno problemu, moja droga, leży mianowicie w tym, że nie rozumiesz, dlaczego n
                                    > ależy sprawdzać fakty.


                                    Sedno problemu polega na tym, że ty w ogóle nie wiesz o czym piszesz. Tak sprawdzasz fakty, że otrzymujesz błędne informacje, a tego już nie potrafisz sama zweryfikować. Więc może zweryfikuj swój PROCES, żeby ci takich żartów nie robił, bo źle na nich wychodzisz.
                  • tarsyliaa Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 17:37
                    olena.s napisała:

                    > Gdybyś nie była taka straszliwie, rozpaczliwie głupia, to dotarło by do ciebie,
                    > że "fact checking", a nawet, o zgrozo "doublechecking" to pewien proces,


                    A gdybyś ty nie była tak straszliwie, rozpaczliwie i beznadziejnie głupia, to byś wiedziała, że ten jak to nazywasz "proces" przeprowadzają osoby, które pojęcia nie mają o czym piszą, ale piszą, bo tak im kazano i potem produkują fake newsy, w które wierzą tylko takie głąby jak olena i spółka.

                    Nie wierzę, że można czepiać się słowa "źródło" a nie widzieć sedna problemu. Ten durny "fact checking" zrobiły osoby, których twarze albo nazwiska możesz sprawdzić. I nie ma nic dziwnego, że powołując się na ich durną analizę, nazywa się to "źródłem". Tak jest to źródło, tyle, że głupoty,a wy durne baby płyniecie z jego nurtem.

                    sprawdzam.afp.com/nie-profesor-roman-zielinski-nie-ma-racji
                    demagog.org.pl/fake_news/wywiad-z-romanem-zielinskim-zawiera-nieprawdziwe-informacje/
                    www.snopes.com/fact-check/mrna-alter-dna/
    • mia_mia Re: Spowiedź ratownika 16.04.21, 13:38
      Myślimy, że jeśli ktoś wie o przestępstwie to zgłasza je odpowiednim organom, a nie bierze w nim czynny udział zwłaszcza narażając zdrowie i życie ludzi, jeśli anonimowo wypowiada się przed kamerą jest niewiarygodny.