Dodaj do ulubionych

Covid- tragedia

16.04.21, 13:51
Na TT Uniwersytet Wrocławski wstawił informację o swojej laborantce z Wydziału Chemii - 30 lat kobieta sad zmarła na covid, pod respiratorem, ale udało się wywołać poród. To jest tragedia, młody wdowiec z 2 córeczkami zostaje, bo w domu 2-latka sad
twitter.com/uniwroc/status/1382440149787807748?s=20
pomagam.pl/dla_patrycji?fbclid=IwAR3HX9q0OVQ0adzZA8EC27RTJBAoMJf0A3OxbAkM8BvHO7ov8c0xSMkt4-k#
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 13:55
      Nie wiem, czy to nie jest ta kobieta w ciąży, którą śmigłowcem przewozili do Lublina chyba, pod opiekę jakiegoś specjalisty od ECMO.
      • daniela34 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 13:55
        A nie, tamta kobieta jest starsza, 35lat
        • pani07 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:01
          Przechodziłam Covid, jak ciężką grypę, ale ciągle przeraża, że aż tak może zabijać. Ponad 20 lat młodsza ode mnie młoda kobieta.
          • daniela34 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:08
            Tak jak pisze lauren poniżej, covid jest niebezpieczny dla kobiet w ciąży (a zwłaszcza te nowe warianty). Nawet wiosną słyszało się o tych ciężkich przebiegach.
            • m_incubo Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:56
              Gdy ja rodziłam w listopadzie, świeżo po covidzie, mówiono mi coś dokładnie przeciwnego - kobiety w ciąży w większości przechodzą covid niemal bezobjawowo.
              • mia_mia Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:04
                Jakiś ordynator położnictwa wypowiadał się i powiedział, że w tej fali niestety dużo więcej ciężarnych choruje i to bardzo ciężko.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:24
                Właśnie chciałam napisać to samo, pół roku temu akurat byłam świadkiem rozmowy z ginekologiem na ten temat i mówił, że na szczęście ciężarne przechodzą łagodnie.
            • ortolann Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:23
              Bo widocznie jesienna wersja nie była taka niebezpieczna dla ciężarnych. Ta jest.
          • morekac Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:49
            Przy tej świńskiej grypie, która była parę lat temu, też kobiety w ciąży były narażone bardziej niż kobiety w zbliżonym wieku. To po prostu nie jest dobry czas na rozmnażanie się.
    • lauren6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:01
      Kilka tygodni temu lekarz z krakowskiego szpitala położniczego mówił, że nowa odmiana wirusa jest szczególnie zjadliwa wobec kobiet w ciąży.

      IMO ciężarne powinny być szczepione na cito, żeby uniknąć takich tragedii jak ta. Niestety kobiety w wieku rozrodczym są na szarym końcu w kolejce do szczepień.
      • triss_merigold6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:08
        W Krakowie i Zielonej Górze nie dalej niż wczoraj szczepiono bez rejestracji, jak leci, kto przyszedł z zarejestrowanym ten miał dużą szansę się załapać.
        W Warszawie można np. via salon kosmetyczny zarejestrowany jako klinika medycyny estetycznej.
        • 35wcieniu Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:12
          Myślę że przedmowczyni chodziło o systemowa organizacje. Twoje tipy na załatwianie już znamy. Są super, dokładnie tak to powinno działać.
          • triss_merigold6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:15
            No, Rzeszów, Kraków i Zielona Góra to zupełnie nie moje tipy.wink
            Systemowo jak to sobie wyobrażasz, skoro szczepionki są nowe i nie ma badań jak oddziałują na płód?
            • dyzurny_troll_forum Re: Covid- tragedia 16.04.21, 21:53
              triss_merigold6 napisała:

              > Systemowo jak to sobie wyobrażasz, skoro szczepionki są nowe i nie ma badań jak
              > oddziałują na płód?

              A w ulotce do Pfizera nie ma przypadkiem zakazu stosowania u kobiet w ciąży?

              "Jednak ze względu na niewystarczające dane, WHO nie zaleca obecnie szczepień przeciw COVID-19 kobietom w ciąży. Przewiduje jednak wyjątki od tej reguły.

              “W przypadku, gdy u kobiety w ciąży występuje nieuniknione wysokie ryzyko narażenia na zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 (np. pracowników służby zdrowia) można rozważyć szczepienie w porozumieniu z lekarzem"
              • sol_13 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 08:04
                W GBR będą szczepić kobiety w ciąży Pfizerem/Moderną:

                www.google.com/amp/s/www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Szczepienia/Wielka-Brytania-komisja-doradza-rzadowi-dla-kobiet-w-ciazy-szczepionki-Pfizer-lub-Moderna,220914,1018.amp
            • kornelia_sowa1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 14:23
              No, Rzeszów, Kraków i Zielona Góra to zupełnie nie moje tipy.wink

              Kraków, Rzeszów i Zielona Góra odetchnęły z ulgą
        • manon.lescaut4 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:17
          Ty chyba prowokujesz, bo chyba nie wierzysz, ze to co opisujesz jest w porządku. Służba zdrowia w rozsypce z powodu jednej choroby zakaźnej, szczepionka niby jest dostępna, ale dostanie ja ktoś, kto zna Sandrę od tipsów i hybrydy w piwnicach ulicy Błotnistej na blokowisku Zadupie, to jest śmiech przez łzy a nie poważne systemowe rozwiązanie w poważnym kraju. Może jeszcze Marian glazurnik powinien się zarejestrować jako pielęgniarz od szczepionek.
          • maadzik3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:20
            to nie jest poważny kraj, od dawna, a akcja szczepień jest zorganizowana fatalnie.
          • farfocel_plamisty Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:23
            Wystarczy się trochę wysilić i się można szczepić od ręki w całej polsce, bez żadnych znajomości wystarczy się zgłosić do przychodni gdzie szczepią , najlepiej takich gdzie szczepią hurtem bo tam tez zostanie sporo niewykorzystanych szczepionek po każdym dniu, można się załapać z ulicy. Tym bardziej że ciągle sa rejony gdzie grasują antyszczepionkowcy i chętnych na szczepienia w dany dzień czasem trzeba szukac.
            • lauren6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:34
              Myślisz, że każdy ma czas na koczowanie pod przychodnią? Poza tym normalne przychodnie mają listy rezerwowe i stamtąd biorą ludzi, a nie z kolejki pod blokiem.
              • jowita771 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 08:42
                Dzwoniłam do mojej przychodni, która szczepi, ale powiedzieli, że mają listę rezerwowych, z tej listy biorą i nic się nie marnuje.
      • pani07 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:08
        Moja koleżanka jest nauczycielką, jej maturzystka rodziła, też miała civid, rozdzielona z dzieckiem, ale wyszła z tego, ale początkowo było niefajnie.
      • rb_111222333 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:10
        Nie wiem też, czy kobiety w ciąży zdecydowałyby się na ten krok. Przecież nie ma badań na oddziaływanie szczepionki na płód
        • lauren6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:23
          "Czy szczepionka jest bezpieczna dla kobiet w ciąży?

          Okresy ciąży i laktacji nie są wymienione w przeciwwskazaniach podanych w Charakterystykach Produktów Leczniczych zarejestrowanych szczepionek mRNA przeciw COVID-19. Z uwagi jednak na fakt, że aktualnie nie ma informacji na temat bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek u kobiet w ciąży i karmiących piersią, zalecenia międzynarodowe ekspertów, m.in. amerykańskiego Centrum ochrony i Zapobiegania Chorób (CDC) i zespołu ekspertów ds. Szczepień (ACIP) pozostawiają decyzję o szczepieniu kobiecie, po skonsultowaniu z lekarzem analizy korzyści i ryzyka oraz stopnia narażenia na zakażenie SARS-COV-2 (grupy objęte priorytetem to pracownice ochrony zdrowia i matki wcześniaków przebywających w szpitalu). Badania na zwierzętach nie wykazy szkodliwego wpływu na ciążę, rozwój płodu, poród lub rozwój pourodzeniowy. Dodatkowo mechanizm działania szczepionek mRNA pokazuje, że jest to jeden z najbezpieczniejszych rodzajów szczepionek.

          Stanowisko z 16.01.2021 w sprawie szczepienia przeciwko SARS-CoV-2 kobiet w okresie laktacji zostało przygotowane przez Fundację Bank Mleka Kobiecego, Centrum Nauki o Laktacji i Polskie Towarzystwo Wakcynologii: ptwakc.org.pl/2021/01/16/automatycznie-zapisastanowisko-fundacji-bank-mleka-kobiecego-centrum-nauki-o-laktacji-i-polskiego-towarzystwa-wakcynologii-w-sprawie-szczepienia-przeciwko-sars-cov-2-kobiet-w-okresie-laktacji-ny-szki/ "

          www.medonet.pl/porozmawiajmyoszczepionce,who-zmienia-stanowisko-dotyczace-szczepienia-kobiet-w-ciazy,artykul,80396211.html
        • ela.dzi Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:42
          Ale miałyby wybór, a tak pozostaje mieć nadzieję, że człowiek nie złapie.
      • hanusinamama Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:20
        NO coś ty. Koleżanka szczepiła sie wczoraj. Lekarzowi coś sie źle wyswietlił pesel. Ona podaje swój a on "ufff myslałem ze Pani młodsza, bo wie Pani młodszym odradzam bo po tej szczepionce nie mozna juz dzieci rodzić". Ona myslała ze ten żartuje. A facet ciągnie dalej swoje teorie....
        • anorektycznazdzira Re: Covid- tragedia 17.04.21, 07:04
          jezu załamka
    • huang_he Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:20
      Tragedia.
      Taką samą tragedią jest dzisiejsza śmierć młodej kobiety i jej trzymiesięcznego dziecka w wypadku samochodowym. Ale to już nie zasługuje na osobny wątek i w sumie jest takim przeciętnym, codziennym wydarzeniem typu "mnie to nie dotyczy, jeżdżę szybko, ale bezpieczenie".
      • sniyg Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:26
        huang_he napisał(a):

        > Tragedia.
        > Taką samą tragedią jest dzisiejsza śmierć młodej kobiety i jej trzymiesięcznego
        > dziecka w wypadku samochodowym. Ale to już nie zasługuje na osobny wątek i w s
        > umie jest takim przeciętnym, codziennym wydarzeniem typu "mnie to nie dotyczy,
        > jeżdżę szybko, ale bezpieczenie".
        To załóż osobny zamiast starać się o poczucie winy u innych.
        • mia_mia Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:35
          Wypadek i tak by się wydarzył, a ta śmierć to raczej dodatkowa, gdyby nie covid babka pewnie by urodziła i żyła długo i szczęśliwie.
          • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:22
            Ale bzdura.
          • m_incubo Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:06
            Co to znaczy, że wypadek i tak by się wydarzył?
            🤯
            • szeptucha.z.malucha Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:12
              To damo, że do zarażenia i choroby i tak by doszło.
            • mia_mia Re: Covid- tragedia 17.04.21, 07:46
              W pandemii nie spadła ilość innych tragicznych zdarzeń, po prostu do dołączyły do nich tragedie spowodowane przez wirusa.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:25
            Tego nie wiesz.
          • trzebasiebawic Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:32
            Pojechałaś teraz grubooooo. W sumie gdyby Kowalski nie wyszedł z domu nie zginąłby w wypadku albo nie złamał nogi. Gdyby 17 latka z telefonem nie lądowała telefonu w wannie, też by żyła. Wirusy i bakterie są wszędzie. Tyle. Po co dorabiać do tego ideologię? Śmierć jest przykra, tym bardziej jeśli dotyka młodych, matki dzieciom itp. Po prostu.
      • pani07 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:27
        huang_he napisał(a):

        > Tragedia.
        > Taką samą tragedią jest dzisiejsza śmierć młodej kobiety i jej trzymiesięcznego
        > dziecka w wypadku samochodowym. Ale to już nie zasługuje na osobny wątek i w s
        > umie jest takim przeciętnym, codziennym wydarzeniem typu "mnie to nie dotyczy,
        > jeżdżę szybko, ale bezpieczenie".
        Akurat o tym także przeczytałam, Tak, to także tragedia, mąż stracił żonę i dziecko. Tyle że ja akurat o tym czytałam, o czym założyłam wątek. Mam do tego chyba prawo.Możesz założyć swój.
      • lauren6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:29
        Jeśli ginie młoda matka lub/i dziecko to jest tragedia.
        Niestety obecnie mówimy o wielu ciężkich przypadkach covida wśród kobiet w ciąży. Część z tych ciąż kończy się urodzeniem wcześniaka, część z tych dzieci umrze. Te, które przeżyją będą wymagały rehabilitacji. Młode kobiety są w tragicznym stanie, nie wiadomo czy przeżyją, a jeśli przeżyją to jak szybko będą mogły zająć się dziećmi.

        To nie jest pojedyńczy problem, ale niestety masowe zjawisko. Nikt nigdzie nie mówi o ile w Polsce wzrosła liczba martwych urodzeń i narodzin wcześniaków. Podejrzewam, że to są dopiero tragiczne dane.
        • maadzik3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:16
          każda śmierć jest tragedią, nie tylko dziecka czy młodej matki. Co do reszty zgoda. Kobiety planujące ciążę powinny mieć możliwość zaszczepienia. Tuż przed ciążą to chyba dobry czas. Tyle że na razie i szczepień jest mało i dużo się marnuje wskutek burdelu organizacyjnego.
          • dolcenera Re: Covid- tragedia 16.04.21, 17:39
            Bez przesady. Smierć z przyczyn naturalnych nie jest tragedią.
            • maadzik3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:03
              dla bliskich zawsze, jeśli naprawdę są bliscy
              • dolcenera Re: Covid- tragedia 17.04.21, 06:49
                Naprawdę uważasz, ze smierć w wieku 80++/90++ to tragedia porównywalna do śmierci w ciąży/ połogu ?
                Dla mnie to spore nadużycie semantyczne słowa „ tragedia” i słowo po prostu traci sens.
      • e_dyta27 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:26
        na drogach ginie w PL dziennie 11 osób, na covid 600, a bywa, że więcej - no żadna różnica, rzeczywiście. Zupełnie to samo. I co to za durny argument w ogóle? W wątku, że ktoś umarł na raka piszesz, że to nic takiego, bo inny zginął w wypadku?
    • princy-mincy Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:22
      Z poznańskiego podwórka 2 znajoma znajomych z covidem w ciazy
      1. Cesarka w 6 mcu. Dziecko nie przeżyło, matka umarła 3 dni później nie odzyskawszy przytomności
      2. Cesarka w 7 mcu, dziecko ok 1700 g, kilka tygodni w inkubatorze, matka w śpiączce od cesarki, po 2 dniach stan się pogorszył i trafiła pod respirator. Co dalej, nie wiadomo.
      • princy-mincy Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:24
        W tym drugim przypadku poród był w tym tygodniu, dziecko spędzi w inkubatorze kilka tygodni a nie ze juz tam 9d kilku tygodni leży.
      • pani07 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:34
        princy-mincy napisała:

        > Z poznańskiego podwórka 2 znajoma znajomych z covidem w ciazy
        > 1. Cesarka w 6 mcu. Dziecko nie przeżyło, matka umarła 3 dni później nie odzysk
        > awszy przytomności
        > 2. Cesarka w 7 mcu, dziecko ok 1700 g, kilka tygodni w inkubatorze, matka w śpi
        > ączce od cesarki, po 2 dniach stan się pogorszył i trafiła pod respirator. Co d
        > alej, nie wiadomo.

        O rany sad w sumie gdzieś mi to umknęło, że problem z covidem dotyczy kobiet w ciąży aż w takim stopniu sad
    • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:24
      Umierającej pod respiratorem, duszącej się kobiecie wywołano poród? JAkie to słodkie...
      • pani07 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:28
        nangaparbat3 napisała:

        > Umierającej pod respiratorem, duszącej się kobiecie wywołano poród? JAkie to sł
        > odkie...
        >
        Czyli umrzeć miało także to dziecko? Serio taki komentarz?
        • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:50
          A mialaś wywolywany poród? Ja miałam.
          Może nie rodziłaś, a moze w ogóle jesteś mężczyzną. Dziewczynie zrobiono cesarkę, i to jest OK.
          Ale dla Ciebie, skoro piszesz w poście założycielskim co piszesz, , najwyraźniej jest wszystko jedno. Po prostu nie wiesz, o co chodzi.
          • m_incubo Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:03
            Ja też miałam, raz, normalny poród. Nie wiedziałam, że to jakieś wielkie halo?
            • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:24
              To masz szczęście.
              • milka_milka Re: Covid- tragedia 16.04.21, 17:49
                Tylko odnośnie indukowanego porodu - miałam też. I co? Był bolesny, ten nie indukowany też.
              • m_incubo Re: Covid- tragedia 17.04.21, 09:32
                Nie sądzę. Raczej ty miałaś wyjątkowego pecha.
                • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:21
                  Trochę pecha, a trochę szczęście. Żyjemy, córka nie ma porażenia. Otarłyśmy się o wszystko.
          • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:24
            Nanga, a jak w twojej głowie zaległo się, że jej wywoływano poród i rodziła siłami natury?
            • joanna_poz Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:26
              gryzelda71 napisała:

              > Nanga, a jak w twojej głowie zaległo się, że jej wywoływano poród i rodziła si
              > łami natury?
              .
              ... w dodatku będąc pod respiratorem...
            • daniela34 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:34
              gryzelda71 napisała:

              > i rodziła si
              > łami natury


              Ja się zawiesiłam na wizji parcia
            • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:49
              Na TT Uniwersytet Wrocławski wstawił informację o swojej laborantce z Wydziału Chemii - 30 lat kobieta sad zmarła na covid, pod respiratorem, ale udało się wywołać poród. To jest tragedia, młody wdowiec z 2 córeczkami zostaje, bo w domu 2-latka
              • daniela34 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:54
                Ja wiem co napisała autorka. Ale to jest po prostu niemożliwe (rodzenie siłami natury pod respiratorem z powodu ciężkiej niewydolności oddechowej)
                • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:02
                  Dlatego tak mnie przeraziło. Ale fakt, ze w tej sprawie mózg mi zalewają emocje sad
              • szeptucha.z.malucha Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:20
                Też to widziałam ale dostrzegłam intencję Autorki.
          • pani07 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:30
            Fakt, moją winą jest nieporadność i niedokładność słowna, myślałam o tym, że dziecku dano się urodzić.
            Nie, rodziłam normalnie, bez problemów, nie miałam wywoływanego porodu.
            • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:50
              Miałam traumatyczny, dwukrotnie wywoływany, zakończony cesarką ratującą życie. Mam uraz .
              • pani07 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:55
                nangaparbat3 napisała:

                > Miałam traumatyczny, dwukrotnie wywoływany, zakończony cesarką ratującą życie.
                > Mam uraz .
                >
                W takim razie może to tłumaczyć Twoją reakcję.
          • jedn0raz0w0 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 18:11
            jak jesteś pod respiratorem to jesteś w śpiączce farmakologicznej i nie masz pojęcia co się dookoła dzieje. I raczej wątpię żeby dało się wywołać wtedy poród drogami naturalnymi bo niby jak, skoro nie jest w stanie przeć, o wzięciu porządnego oddechu nie wspomnę. Twoje doświadczenie wywoływanego porodu jest tu zupełnie nieadekwatne.
      • 35wcieniu Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:30
        Cesarka a nie żadne wywołanie.
        • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:41
          Cesarka to co innego. Dzięki za wyjaśnienie.
      • lauren6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:30
        Przecież zrobiono jej cesarkę. Nie rodziła naturalnie pod respiratorem.
      • mia_mia Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:40
        Jestem prawie pewna, że przed podłączeniem do respiratora wyraziła swoją wolę na tę okoliczność.
      • daniela34 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:40
        nangaparbat3 napisała:

        > Umierającej pod respiratorem, duszącej się kobiecie wywołano poród?

        Nie, przeprowadzono CC

        www.google.com/amp/s/wiadomosci.onet.pl/kraj/nie-zyje-patrycja-twardowska-zmarla-na-koronawirusa-w-trakcie-choroby-byla-w-ciazy/2pd4zxl.amp
        • 35wcieniu Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:41
          Jest to jakby logiczne dla każdego myślącego człowieka ale przy*ebac się przecież zawsze warto.
          • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:43
            Czemu mnie obrażasz. Założycielka wątku napisała: UDAŁO SIĘ WYWOŁAĆ PORÓD.
            Wyjaśniłaś, podziękowałam Ci za to.
            Reszta jest niepotrzebna.
            • joanna_poz Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:51
              bo uzywanie slowa "słodkie" w kontekscie czyjejś smierci jest nie na miejscu..
            • tri.lian Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:01
              Bo cesarka to poród. A udało się bo skończył się żywym dzieckiem. Bez sensu się czepiasz
              • majenkir Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:50
                Wcale nie bez sensu, autorka wyraźnie napisała 'udało sie wywołać porod', co jest nieprawda. Porod wywolywany (oxaytocyna) jest drogami natury, a cesarka to cesarka. Ja po przeczytaniu postu startowego tez sobie wyobraziłam, ze umierająca kobieta rodzi uncertain,
                • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:57
                  No hasło pod respiratorem oszczędziło mi wyobrażania sobie naturalnego porodu.
                  • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:05
                    Myślałam, ze ją wyciągnęli, żeby jeszcze zdążyła rodzić - naturalnie.
                    • szeptucha.z.malucha Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:21
                      Gdzież Twoje myśli błądzą?
                      • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:43
                        W Polsce.
                        • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:09
                          Proszę.... jakieś szukanie sensacji, bonie wierzę, ze to normalne myśli
                • jedn0raz0w0 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 18:17
                  owszem, ale dla każdego w tym wątku oprócz niej było jasne, że nie mogło chodzić o poród SN tylko autorce się słowo omskło, a ona jeszcze nie omieszkała tego ocenić.
      • eliszka25 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:49
        Nie, to nie jest słodkie. Gdybym to ja umierała i byłaby szansa, że dziecko, które mam w brzuchu można uratować, to kazałabym je ratować. Chciałabym, żeby chociaż dziecko przeżyło i założę się, że ta matka też chciała, żeby jej dziecko przeżyło.

        Nikt nikomu nie wywoływał porodu. Zrobiono cesarkę.
        • nangaparbat3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:53
          Tak, już dziewczyny wyjaśniły, że zrobiono cesarkę.
          Tak, matka na pewno chciała, by dziecko przeżyło.
          Ale pani 07 napisała co napisała. Do tego się odniosłam. I do własnych wspomnień wywoływanego porodu.
          • triss_merigold6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:58
            A co jest nie halo w wywołaniu porodu? 2x miałam wywoływany, przynajmniej szybko poszło, znieczulenie.
            • sofia_87 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:02
              W tym konkretnym przypadku fakt, że matka była pod respiratorem.
            • mia_mia Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:02
              Nic złego, pod warunkiem, że właśnie nie leżysz pod respiratorem
        • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:05
          Ale serio, jakbyście musiały osierocić dwulatka, nie wolałybyście, aby ojciec poświęcił całą uwagę i wszystkie siły jemu, a nie dostał jeszcze noworodka do opieki?
          • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:27
            aguar napisała:

            > Ale serio, jakbyście musiały osierocić dwulatka, nie wolałybyście, aby ojciec p
            > oświęcił całą uwagę i wszystkie siły jemu, a nie dostał jeszcze noworodka do op
            > ieki?

            Serio ktoś może woleć żeby jego dziecko umarło razem z nim?
          • mia_mia Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:27
            Jakoś nie wyobrażam sobie aborcji zdrowego, chcianego dziecka w 8 miesiącu. Zawsze w ostateczności pozostaje adopcja, ale tu raczej ojciec czekał na dziecko i pewnie bał się o nie tak samo jak o żonę. Samotne rodzicielstwo z dwójką malutkich dzieci jest trudne, ale to nie koniec świata.
          • sofia_87 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:37
            A Ty nie wolałabyś żeby wszystkie Twoje dzieci żyły?
            • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:46
              Pewnie. Ale nie traktuję utraty ciąży na równi z utratą dziecka. To drugie to najgorsza tragedia (której mam nadzieję nie przeżyć), a drugie bardziej: trudno, nie tym razem, tak bywa.
              • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:05
                Przekupiuję swoj post, który źle się podpiął wcześniej


                Zawsze można noworodka oddać do adopcji. Nikt w takiej sytuacji nie podejmie 8nnej decyzji jeśli płód zdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki.
              • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:07
                aguar napisała:

                > a drugie bardziej: trudno,
                > nie tym razem, tak bywa.

                Ta kobieta już siłą rzeczy nie powie sobie "trudno, nie tym razem,tak bywa", bo nie żyje, natomiast jak widzisz to, że lekarze mieliby nie ratować dziecka zdolnego do samodzielnego życia poza organizmem matki, to nie bardzo wiem
                • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:45
                  Na pewno to powinna być decyzja matki, a jak nie wyraziła zdania wcześniej, to osoby, która ją reprezentuje.
                  • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:04
                    A myślisz, że bez tej decyzji działali?
          • manon.lescaut4 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:20
            Serio, to nie wiem co odpowiedzieć, wnioskując z różnych Twoich wypowiedzi z przeszłości, Ty masz jakieś dziwne podejście do aborcji... Aż głupio mi to napisać (i ubrać w słowa), ale zahaczające czasami o... dzieciobójstwo?
            • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:09
              To jest jakiś grubszy problem, dotyczy aborcji i decyzji o drugim dziecku. Szkoda że aguar sobie sama tego nie przepracuje, bo z tego co pisze ma niestety zawodowy kontakt z kobietami w ciąży.
            • dolcenera Re: Covid- tragedia 17.04.21, 14:01
              Nie ma się co krygować, jest to jak najbardziej dzieciobójstwo, gdyż aborcja jest NA ŻYCZENIE MATKI, jeżeli życzenia matki NIE MA, to celowe zatrzymanie akcji serca przez osoby trzecie u dziecka zdolnego do przeżycia poza brzuchem ( lub nawet nie) jest zwykłym zabójstwem.

              Utrata chcianej ciąży w zaawansowanym stadium jest jak najbardziej równoznaczna z utratą dziecka np gdy dziecko umiera na skutek przedwczesnego porodu, supła na pępowinie czy wypadku samochodowego.
          • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:37
            A ty z frakcji tylko jedynak ma szanse na fajne życie?
            • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:54
              Ja tu generalnie nie o tym piszę. Mam na myśli sytuację, że masz dwulatka, z którym masz silną więź, jesteś dla niego całym światem i nagle musisz go zostawić z drugim rodzicem, z którym wcześniej dzieliliście się opieką nad tym jednym, i nie po równo, twój udział był większy. I teraz czy nie pragniesz, jak już zostawiasz to dziecko, żeby ten drugi rodzic mógł się skupić całkowicie na nim, bo wiesz, że już samo to będzie dla nich obu trudne, nie ma co im jeszcze bardziej komplikować życia wypluwając z siebie rzutem na taśmę noworodka? Chyba umrzeć wraz z płodem w sobie to nie jest aborcja? A o rodzeństwo ojciec może się postarać w przyszłości - takie, które będzie miało matkę. Nie uważam, że rodzeństwo to coś złego, sama mam siostrę i sobie chwalę.
              • dolcenera Re: Covid- tragedia 17.04.21, 14:04
                „wypluwając z siebie rzutem na taśmę noworodka? Chyba umrzeć wraz z płodem w sobie to nie jest aborcja? A o rodzeństwo ojciec może się postarać w przyszłości - takie, które będzie miało matkę”

                Jesteś naprawdę ciężko zaburzona. Mam nadzieję, że łżesz i ze nie pracujesz w pobliżu kobiet w wieku rozrodczym.
              • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 15:34
                aguar napisała:

                > Chyba umrze
                > ć wraz z płodem w sobie to nie jest aborcja?

                Poczytaj sobie koniecznie orzecznictwo Sądu Najwyższego (nie TK, tylko Sądu Najwyższego dotyczącego) z lat 2006-2010 dotyczącego początku życia w przypadku cesarskiego cięcia.

                Nie, to nie jest aborcja, to jest zabicie człowieka przez zaniechanie.
              • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 17:05
                Ja wiem, że masz jakieś tam poglądy. Ale naprawdę nie wszystkie zamieszczaj na forum. Fuj.
              • umi Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:05
                Jesli byla szansa ratowac matke albo dziecko, to powinni ratowac matke. Jesli matka umierala i nie bylo szansy, to bez sensu klasc kreske i na dziecko. Nie dzieciak ja zabil tylko covid. Wiec niech sobie zyje chociaz on. Ojciec sobie poradzi. Latwo mu nie bedzie, ale kobiety i z wieksza liczba malutkich dzieci zostawaly, bez pomocy opinii publicznej i bez porzadnej pracy, i tez jakos bylo. Ciezko mu bedzie, ale czasu sie nie cofnie. Jesli ciaza byla planowana, to utrudnil sobie zycie tymi planami. Ale moze wpadka. A moze nie mial szklanej kuli i myslal, ze bedzie OK. Mloda byla bardzo, pewnie liczyli na to, ze bedzie OK. No i pomyslcie, ze jej tego covida teoretycznie mogla przyniesc corka z przedszkola. Moze tez byla fanatyczka otwierania placowek. Czasu sie nie cofnie, jakos sobie teraz musza radzic.
                • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:06
                  Rownie dobrze mąż z pracy przyniósł. 2 katka raczej do zlobka chodzi jesli już.
                  • przystanek_tramwajowy Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:09
                    Ten mąż jest z zawodu bezrobotny.
                  • umi Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:27
                    Fakt, ze ze zlobka, jesli w ogole chodzila. Napisalam hipotetyczie. Mialam na mysli to, ze ludzie z jednej strony lekcewaza to, ze jest pandemia i trzeba ja wygasic, zamiast tak ciagnac, z drugiej placza nad ofiarami. Po co plakac, kiedy w drugim watku obok wszyscy sie dra - otwierajmy szkoly, hotele, chodzmy z covidem o ile sie dobrze czujemy i puszczajmy wszystko na zywiol. No jaks ie tak bedzie robic, to beda umierac ciezarne. Beda i rodzice nieciezarni. Przybedzie sierotek. I tragedii w ogole. Ci, co mieli w d.pie, bo sa piekni i mlodzi moga sie przeliczyc i okaze sie, ze jednak nie bylo tak jak mysleli, ze bedzie.
                    A wszystko przez to, ze zamiast wziac na wstrzymanie i po prostu sie ograniczyc, towarzysko, ludzie laza. Stracony juz rok, za chwile drugi bedzie taki sam. I nie wiadomo ile zdziczalych mutacji. Oraz niepotezbne smeirci co roku z ich okazji. Po co to? Nie lepiej siedziec na d.pach nawet i kilka miesiecy, ale problem rozwiazac? Za chwile i te cudowne szczepionki zaczna dawac skutki ubiczne. Nie pisze, zeby sie nie szczepic. Ale po co w ogole rozdmuchano ta ch.lerna pandemie do takich rozmiarow? Zeby pokazac, ze teraz mamy ciezkie czasy, czy jak? Siedzenie w piwnicy nawet i pol roku duzo lepsze by bylo, niz tebn rok wegetacji. Co to za chlerne zycie na pol gwizdka, serio juz bym wolala zeby bylo pozamykane wszystko przez kilak meisiecy, ale potem normalnie, niz takie babranie sie w goofnie.
                    Z tym, ze teraz nie wiem, czy zadziala jak wsyzsko nawet zamkna. Jak nie ma danych porzadnych, to neizko cos symulowac. Jestesmy w doopie.
                    • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:29
                      Tylko jakos w krajach gdzie edukacja działa sytuacja jest o niebo lepsza niz u nas. Innego covida mają pewnie.
                • sol_13 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 08:13
                  umi napisała:

                  > No
                  > i pomyslcie, ze jej tego covida teoretycznie mogla przyniesc corka z przedszko
                  > la. Moze tez byla fanatyczka otwierania placowek. Czasu sie nie cofnie, jakos s
                  > obie teraz musza radzic.

                  Ty jestes jakas nawiedzona z tymi placówkami. Od poniedziałku otwierają przedszkola, nie wychodź z piwnicy przypadkiem.
                • tri.lian Re: Covid- tragedia 18.04.21, 09:07
                  umi napisała:

                  > No
                  > i pomyslcie, ze jej tego covida teoretycznie mogla przyniesc corka z przedszko
                  > la. Moze tez byla fanatyczka otwierania placowek. Czasu sie nie cofnie, jakos s
                  > obie teraz musza radzic.

                  Chciałabyś, prawda?
                  • sol_13 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 09:17
                    No chciałaby, ona w jednym wątku pisala, ze ZUS nie powinien dawac renty rodzicom dzieci ze szkół prywatnych, które uczeszczaly stacjonarnie-poniewaz byli ochotnikami🙉🙃 to tak glupie, ze nawet nie wiadomo jak to skomentować.
              • manon.lescaut4 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 22:14
                Jest gorzej niż myślałam... uncertain Niestety, ale na to wyglada, ze nie przepracowałaś faktu, ze masz tylko jedno dziecko, ale kobieto, ogarnij się! Masz to dziecko przecież, jesteś matka, tak jak każda inna matka stałaś sie nią, gdy urodziłaś dziecko, nieważne czy pierwsze i jedyne, czy piąte. A ty dyskutując o dowolnej sytuacji zakładającej czyjaś druga ciąże i problem, wyskakujesz z aborcja. Późna i której nikt nie chce, czyli de facto zabójstwem noworodka. W tej konkretnej sytuacji chodzi tez o to, ze tam żadnych dylematów moralnych nie było, kobieta umierała na covid wiec „wydobyto” z niej żywe dziecko, co mieli zrobić, zabić je kocykiem szpitalnym? Nie przeprowadzać cesarki w ogóle? Takie sytuacje, tragiczne, się czasem zdarzają i nie sadze nawet, by ktoś pytał ojca dziecka czy inna bliska osobę, czy wyciągać dziecko czy nie. Nawet jeśli w domu jest osierocony malec, to jest olbrzymia tragedia, ale nawet to nie jest powodem do uśmiercania rodzeństwa. Tatuś może mieć nowe dziecko z żywa mama kiedyś w przyszłości? serio, te Twoje dywagacje w temacie późnych aborcji są naprawdę przygnębiające. Mi jest osobiście przykro, ze TY tak myślisz, nawet jeśli czujesz się z własnymi przekonaniami dobrze.
                • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 07:51
                  Nigdy nie byłam za późnymi aborcjami (poza sytuacjami, że płód z wadami, ciąża z gwałtu albo nieletnia, która nie zorientowała się w porę/nie powiedziała nikomu, że jest w ciąży). Ale jak ciężarna umiera z płodem w macicy to nie jest aborcja!!!! Dla mnie przerażające jest to, że nikt może nie pytać o zdanie, tylko rozpłatać ciało kobiety, bo jest w nim płód.
                  Ale poza tym rzeczywiście do obcych dzieci ma się podejście: jakoś sobie poradzi (w sensie samotny ojciec z jego wychowaniem). W przypadku własnego "jakoś" to jest zdecydowanie za mało, ma być optymalnie, prawie idealnie. No i też może oceniam miarą mojego faceta, który jest dobrym mężem i ojcem, ale jak go się za bardzo dociśnie, to nie zrobi wszystkiego dobrze, trzeba mu jednak dawać zadania - owszem, wymagające, ale nie przytłaczające, ponad siły.
                  • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 10:23
                    Rozpłatano ciało kobiety bo jest w nim płód....
                    Może tez bez płodu miałaby większe szanse ? A płód co do kosza? Jesu jakoś nie mogę tego ogarnąć, że pisze to kobieta w związku i z dzieckiem.
                    • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 10:38
                      "Może tez bez płodu miałaby większe szanse ?"
                      Też tak myślę, że może tę cesarkę powinno się było zrobić znacznie wcześniej. W sensie, że jak kobieta dajmy na to po 32 tygodniu (ale to można jeszcze ustalić) łapie Covida, to proponować cesarkę od razu (chociaż oczywiście nie zmuszać), a nie czekać, czy się pogorszy.
                      • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 10:43
                        "A płód co do kosza?" Jak nieżywy - można pochować, skremować, zutylizować - do decyzji rodziców. Oczywiście, jak żyje, to już nie jest płodem, tylko dzieckiem i trzeba ratować.
                        • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:06
                          Sorki, to co piszesz to jakieś inne stany świadomości. Nie moje klimaty. Nawet nie ęde starała sie tego pojąć, co tobą kieruje.
                          • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:11
                            No i dobrze, bo wolę, aby osoby, z którymi rozmawiam starały się zrozumieć, to o czym piszę - koncentrowały się na treści, zamiast rozkminiać moje rzekome problemy i szukać słabych punktów. I nie ma się, co tak gorszyć wszystkim, lepiej spojrzeć na pewne sprawy bez hipokryzji.
                            • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 17:33
                              Wspominałam coś o twoich problemach? I tak zawsze mnie będzie gorszyć rozmowa o morderstwie.
                  • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:09
                    aguar napisała:

                    > Ale jak ciężarna umiera z płodem w macicy to nie jest abo
                    > rcja!!!!

                    Nie, masz rację. To nie jest aborcja. To jest zabójstwo. I to nie wg moich poglądów tylko wg orzecznictwa Sądu Najwyższego ukształtowanego w latach 2006-2010 mniej więcej.
                    • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:14
                      Ale, że jak kobieta w ciąży umrze, to jest zabójczynią? Tzn. rozumiem, że jak jest w szpitalu, to nie można zwłok zostawić w spokoju, ale nie każda umiera w szpitalu.
                      • tri.lian Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:16
                        tak to właśnie daniela napisała: matka która umrze jest zabójczynią <facepalm>
                      • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:18
                        aguar napisała:

                        > Ale, że jak kobieta w ciąży umrze, to jest zabójczynią?

                        Argumentum ad absurdum? Nie będę w ten sposób dyskutować.

                        Tzn. rozumiem, że jak j
                        > est w szpitalu, to nie można zwłok zostawić w spokoju

                        Jeśli występuje koniecznosc wykonania cesarskiego cięcia, bo bez tego płód obumrze od momentu, w którym taka konieczność wystąpiła (a może to być również taka okolicznosc jak śmierć matki) płód jest traktowany jak człowiek.
                        • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:27
                          Czyli płód jest traktowany jak człowiek, a kobieta od tego momentu może przestać być traktowana jak człowiek. To mnie właśnie przeraża. Sam fakt. Ale nie, że ja nie chcę, aby te dzieci ratowano, jeśli zainteresowani tego pragną i rozumiem, że większość będzie chciała i to jest ok. Bo już nie róbcie ze mnie nie wiadomo kogo!
                          • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:33
                            aguar napisała:

                            > Czyli płód jest traktowany jak człowiek, a kobieta od tego momentu może przesta
                            > ć być traktowana jak człowiek.


                            Jesli kobieta nie żyje to może być traktowana wyłącznie jako zwłoki. Jeśli żyje i jest nieprzytomna- powtorz sobie prawo medyczne.
                  • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:14
                    aguar napisała:

                    >Dla mnie przerażające jest to, że nikt może nie pytać o zdanie, tylko
                    > rozpłatać ciało kobiety, bo jest w nim płód.

                    Ty serio sądzisz, że nikt nie pyta o zdanie? Wez sobie jednak przeczytaj ustawę o zawodzie lekarza jeśli wykonujesz jakiś zawod okołomedyczny.
                    • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:17
                      No to można ciało kobiety, w którym jest płód (może jeszcze żywy) zostawić w spokoju, jak sobie ona tak życzyła (albo rodzina życzy) czy nie, bo to jest zabójstwo?
                      • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:20
                        A co się robi jak rodzic nie wyraża zgody na zabieg ratujący życie dziecka już narodzonego? Na pewno znasz prawo medyczne jeśli wykonujesz jakiś zawód medyczny to miałaś zajęcia na ten temat
                        • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:21
                          Nawiasem mówiąc ten scenariusz że matka i ojciec nie wyrażają zgody to raczej w twojej głowie. Już widzę te kobiety, które masowo mowią: "niech szczeznę ja I ten pomiot"
                          • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:24
                            Zgadzam się, że taki scenariusz będzie rzadki i to jest ok, ale i tak przeraża mnie brak prawa kobiety do własnego ciała.
                            • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:36
                              aguar



                              brak prawa kobiety do własnego ciała

                              Zmarła kobieta nie ma praw do własnych zwłok.

                              Ja rozumiem bycie zwolennikiem aborcji, sama q tej chwili popieram aborcję bez podawania przyczyny, ale jednak ci się mieszają w tym zapale pojecia.
                              • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:42
                                daniela34 napisała:


                                >
                                > Zmarła kobieta nie ma praw do własnych zwłok.


                                I to nie dlatego, że kobieta i że w ciąży tylko dlatego, że podmiotem praw i obowiązków mogą być tylko istoty żywe.
                        • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:22
                          Przy już narodzonym, czyli dziecku, nie płodzie, można (a nawet trzeba) matce ograniczyć prawa rodzicielskie i ratować. Ale przy tym ratowaniu nie narusza się ciała matki!!!
                          • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:30
                            Ale ja nie pytam, czy "trzeba ratowac" tylko co się wtedy robi w sytuacji, w której rodzic się nie zgadza ba zabieg ratujący życie dziecka.
                            To teraz przenieś to sobie na sytuacje: matka nie żyje, ojciec się nie zgadza. Co się robi w sytuacji braku zgody?
                            • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:32
                              I uspokajam, jeśli matka swiadoma i nie wyraża zgody, problem się rozwiązuje, bo to jej ciało.
                            • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:34
                              No to jak dla mnie, skoro kobieta dała mężowi pełnomocnictwo do decydowania O NIEJ, to on powinien mieć prawo decydować, aby ją nie pocięto. Ale rozumiem, że tak nie jest.
                              • daniela34 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 11:38
                                Jakie znowu pełnomocnictwo do decydowania o niej?

                                Kurs polskiego (!!!) prawa medycznego do odświeżenia.
              • jedn0raz0w0 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 18:23
                Będę brutalna, ale o wiele łatwiej będzie młodemu wdowcowi, ojcu noworodka i dwulatka, którego smutna historia trafiła do mediów, niż byłoby młodej matce w analogiczne sytuacji. O co zakład, że już się sypią propozycje realnej pomocy, zarówno logistycznej jak i materialnej, bo trudno się nie wzruszyć jego historią?
                • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 18:25
                  Masz rację.
          • m_incubo Re: Covid- tragedia 18.04.21, 17:42
            Nie.
    • jehanette Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:44
      Tragedia, ale tylko potwierdza, że zachodzić w ciążę teraz to skrajna lekkomyślność.
      • alessa28 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:05
        jehanette napisała:

        > Tragedia, ale tylko potwierdza, że zachodzić w ciążę teraz to skrajna lekkomyśl
        > ność.

        no..zwlaszcza ze wydaje mi sie ze mala przerwa miedzy tymi ciazami..organizm nie mial sil walczyc .

        szkoda dzieci i meza tez i jej tez ,bardzo.
        >
        • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:09
          o zaczyna się zwalanie winy na ofiarę.
          • bulzemba Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:18
            Ofiary? Czy ona miała ciążę z gwałtu że ją ofiarą nazywasz? Robienie sobie świadomie dziecka gdy służba zdrowia zajęta jest czym innym niż ciężarnymi.
            • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:38
              No jest ofiarą kowida , a nie?
          • alessa28 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:32
            gryzelda71 napisała:

            > o zaczyna się zwalanie winy na ofiarę.

            idiotka.to nie ofiara tylko ochotniczka.robienie sobie w tak krotkim odstepie czasu dziecka ,w dodatku w kraju ogarnietym pandemia,to chyba czynnik ryzyka o ile sie nie myle.

            mimo wszystko bardzo wspolczuje i jej i dzieciom.bo beda polsierotami .
      • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:03
        Też tak pomyślałam, zwłaszcza, jak ma się już dziecko. Wiem, że wg statystyk tych ciąż jest teraz mało, ale ja mam akurat taką pracę, że trafiam na takie, które się starają i ...zaliczam opad witek za każdym razem. (I nie mówię o takich koło 40-tki, co nie mają dzieci, bo to jeszcze da się zrozumieć.)
        • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:19
          Zawsze można noworodka oddać do adopcji. Nikt w takiej sytuacji nie podejmie 8nnej decyzji jeśli płód zdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki.
          • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:04
            Źle podpiełam, powinno być wyżej
            • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:46
              Zorientowałam się smile
        • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:24
          Myślę że w swojej pracy powinnaś powstrzymać się przed ocenami cudzych decyzji dotyczących swojej własnej prokreacji. Ja wiem że ty byś chciała żeby wszyscy mieli po jednym dziecku tak jak ty, ale to co robisz jest skrajnie nieprofesjonalne.
          • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:36
            No właśnie nie wiem, czy nieprofesjonalne jest ostrzeganie przed czynnikami ryzyka. Choćby te zakrzepy, których tak się wszyscy boją - ciąża daje o wiele większe ich ryzyko niż szczepienie Astrą czy antykoncepcja hormonalna. Oczywiście, jak już laska jest w ciąży to ma, co oceniać, ale jak jest na etapie starań, to nie wiem czy nie warto informować o pewnych rzeczach, z których być może nie zdaje sobie sprawy.
            • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:11
              Jesteś bardzo nieprefesjonalna przenosząc na pacjentki (jesteś w ogóle lekarzem?) jakieś swoje traumy ciążowo-dzieciowe.
              Nie, "opad witek" na wieść że jakaś obca dla ciebie kobieta stara się o dziecko to nie jest profesjonalne postępowanie. Piszesz zresztą o kobietach które starają się o drugie dziecko (twój ulubiony cel ataków), więc siłą rzeczy sporo już wiedzą o ciąży. A to czego nie wiedzą powinny omawiać ze swoim ginekologiem.
              • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 14:07
                Piszę też o tych, które starają się o pierwsze i są młode. Niezależnie, jaką kto ma opinię na temat Covida (każdy teraz ma swoją), rozpie.dol w służbie zdrowia jest faktem.
                • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 15:55
                  Czyli nie jesteś. Twoje rady mają wartość porad cioci kloci. Zachowaj je dla tych którzy o nie proszą.
                  • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 16:28
                    "Twoje rady mają wartość porad cioci kloci."
                    Tu forum, owszem. Ale nie w miejscu pracy.
                    • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 16:28
                      na forum
                    • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 17:34
                      Do twoich obowiązków należy opad witek na temat cudzych planów prokreacyjnych? Zbyt szybkie zmajstrowanie rodzeństwa też komentujesz?
    • panna.w.paski Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:46
      Jezu, jestem w 32 tc i naprawdę zaczynam się bać uncertain
      • lauren6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:50
        Gdybym była w ciąży to kombinowałabym jak triss żeby na cito zdobyć skierowanie i termin szczepienia Phaiserem lub Moderną.
      • sofia_87 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:54
        To już z górki, po prostu uważaj na siebie i rodzinie też to nakaz.
        Będzie dobrze☺
      • maadzik3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:19
        32 tydzień to już dobrze. Jeszcze 4 i będzie donoszona ciąża. Gdybym teraz była w ciąży bez żadnych powikłań (i najlepiej nie pierwszej, ale teraz to może i w pierwszej) poważnie rozważyłabym poród domowy.
        • sofia_87 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:31
          A ja prywatne cc na życzenie jak najwcześniej.
          • lauren6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 17:29
            Ja tak właśnie rodziłam dziecko w pandemii.
            • dolcenera Re: Covid- tragedia 16.04.21, 17:43
              Gratulacje !smile
        • m_incubo Re: Covid- tragedia 16.04.21, 19:40
          To był mój koszmar w listopadzie. Poród mógł zacząć się w każdej chwili, bo termin mi już minął, a ja miałam covid, kwarantannę i opcję porodu wyłącznie w szpitalu covidowym, cc ze wskazaniem.
          I nie ten szpital zakaźny był moim koszmarem, choć szczytem marzeń oczywiście też nie, tylko właśnie możliwy poród w domu. Chyba macie lekką paranoję. Zawały i udary też przeczekacie w domu, żeby uniknąć szpitala?
          • maadzik3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:07
            Nie, ale bez przesady, wciąż w wielu rozwiniętych krajach poród domowy jest niejaką normą. Ja bym się po prostu bała zakażenia noworodka i siebie też w szpitalu (jakimkolwiek). Rozumiem, że jak już masz ten covid to choć połowa zmartwienia odpada, ale Panna w Paski chyba jest zdrowa (mam nadzieję).
            • rb_111222333 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:34
              Ja bym się bała z kolei porodu w domu, bo podstawą takich porodów jest to, że jakby coś złego zaczęło się dziać, to wzywa się karetkę na pomoc. W pandemii to nie wiadomo, kiedy ona przyjedzie.
              • m_incubo Re: Covid- tragedia 16.04.21, 21:46
                No właśnie.
                Ja miałam dziecko ułożone pośladkowo, owinięte pępowiną. Gdyby poród (mój czwarty) się zaczął i rozkręcił szybko w domu, mogłoby się skończyć różnie, karetka mogłaby nie zdążyć lub mogliby mnie sobie przerzucać między placówkami jak gorącego kartofla.
                Poród w domu to opcja po moim trupie, nie tylko podczas pandemii.
        • alicia033 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:35
          maadzik3 napisała:

          > poważnie rozważyłabym poród domowy.

          rozum ci odebrałosad
      • pani07 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:31
        panna.w.paski napisała:

        > Jezu, jestem w 32 tc i naprawdę zaczynam się bać uncertain
        >

        Proszę dbać o siebie i życzę, aby wszystko jak najlepiej się skończyło.
      • molik28 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:03
        Już bliżej niż dalej. Uważaj na siebie, ale pewnie i tak to robiłaś. Ogranicz kontakty o tyle, o ile się da. Będzie dobrze. Na szczęście to już prawie końcówka.
      • bulzemba Re: Covid- tragedia 17.04.21, 23:27
        Nie panikuj. Nerwy są nie zdrowe.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Covid- tragedia 16.04.21, 14:53
      U mojej siostry w pracy (też wroclaw) zmarła dziewczyna 28 albo 32 lata miała, też ciąża na finiszu. Nie dało rady jej uratować.
    • maadzik3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:23
      Pregnant women who have COVID-19 appear more likely to develop respiratory complications requiring intensive care than women who aren't pregnant, according to the Centers for Disease Control and Prevention. Pregnant women are also more likely to be placed on a ventilator.
      • farfocel_plamisty Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:25
        ale co? myślisz że jak napiszesz cos po angielsku to będzie bardziej naukowo i fachowo brzmiało?
        • maadzik3 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:43
          nie, myślę, że jak coś stwierdza CDC to zwykle warto wziąć to pod uwagę. tłumaczyć mi się nie chciało.
      • simply_z Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:34
        czyli w sumie wyglada na to, ze foliarze maja troche racji z ta depopulacja..
    • lwica_24 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 15:59
      Tragedia tej rodziny. .... Trzeba krzyczeć, bo może do ludzi, którzy lekceważą koronawirusa- także tu na forum są takie osoby-, którzy twierdzą, że smierć jest zarezerwowana dla kościółkowo-bazarkowych dziadersów dotrze to co się stało.
      • alessa28 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:08
        lwica_24 napisała:

        > Tragedia tej rodziny. .... Trzeba krzyczeć, bo może do ludzi, którzy lekceważą
        > koronawirusa- także tu na forum są takie osoby-, którzy twierdzą, że smierć je
        > st zarezerwowana dla kościółkowo-bazarkowych dziadersów dotrze to co się stało.

        no ale po co krzyczec.ciaza od poczatku jest czynnikiem ryzyka,sama w sobie a co dopiero w polaczeniu z covidem,to jakis news?

        w dodatku wedlug mnie mala przerwa miedzy tymi ciazami ,dodatkowe obciazenie.

        nie zmienia to faktu,ze jest mi ich bardzo,bardzo zal.calej rodziny.
        • manon.lescaut4 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 17:22
          Nie no, na pewno kobieta zmarła właśnie z tego powodu, za krótka przerwa między ciążami 🙈 W końcu tak niewiele znamy rodzeństw z 2-letnia różnica wieku, mało kto się decyduje na tak ryzykowny krok, a kto już spróbuje, to najczęściej nie przeżywa.
          • lauren6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 17:31
            To kolejna próba racjonalizowania tego, że młoda, zdrowa kobieta zmarła na chorobę wywołującą lekki kaszelek.
            • manon.lescaut4 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 01:39
              Oczywiście ze tak. To zaklinanie rzeczywistości po prawie 1.5 roku od pojawienia się wirusa jest żałosne.
            • alessa28 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:38
              lauren6 napisała:

              > To kolejna próba racjonalizowania tego, że młoda, zdrowa kobieta zmarła na chor
              > obę wywołującą lekki kaszelek.

              jestes chora.wszedzie wietrzysz jakies poyebane spiski.
              dla nikogo myslacego covid to nie kaszelek -wlasnie dlatego ciaza to dodatkowy czynnik ryzyka.
              zacznijcie inwestowac w kursy czytania ze zrozumieniem zamiast naparzac na forum ,od rana do nocy
          • farfocel_plamisty Re: Covid- tragedia 16.04.21, 17:33
            też mi witki opadły.. teraz będzie debata że dwa lata to za mała różnica wieku bo przeciez matki z takimi cązami słabną i padają jak muchy...
            • tri.lian Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:14
              Kuźwa, nawet przy takim wątku niektóre nie mogą sobie darować starań o medal z ziemniaka. Niech zgadne, alessa, masz dzieci z dużą różnicą wieku i próbujesz znaleźć plusy?
              • alessa28 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:40
                tri.lian napisała:

                > Kuźwa, nawet przy takim wątku niektóre nie mogą sobie darować starań o medal z
                > ziemniaka. Niech zgadne, alessa, masz dzieci z dużą różnicą wieku i próbujesz z
                > naleźć plusy?

                kuzwa ,niech zgadne trilian ,jestes facetem?
                bo kazda myslaca kobieta wiedzialaby o czym mowie.

                btw kula w plot dear tryljan bo mam jedno dziecko ,w 1 klasie sp ,i jestem przed 30.
                zatem moglabym prokreować az milo,ale uwaga!nie zdecydowalabym sie w obecnej stuacji na taka misje samobojcza .

                thank you,next.
                • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 15:58
                  Oczywiście. Masz jedno dziecko, na drugie się jeszcze nie zdecydowałaś więc musisz (kosztem obwiniania nieboszczyki) się pocieszyć że podjęłaś dobrą decyzję. Bo każdy kto robi inaczej niż ty robi głupio.

                  Jestem kobietą, co jest oczywiste dla każdego kto umie czytać.
                  • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 16:33
                    Ale naprawdę ktoś, kto ma x dzieci może rozumieć, że ktoś, kto jest inny, ma inne możliwości itd. może mieć z równym powodzeniem y dzieci. Ale tutaj raczej o tym piszemy, że w tym kraju, w tym czasie, prokreowanie nie jest dobrym pomysłem. A zwłaszcza w przypadku kolejnego dziecka, dlatego, że jest ryzyko nie tylko utraty własnego życia, ale tez osierocenia go.
                    • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 17:16
                      Która z was piszących ,że to nie czas na dzieci chciała, ale przesunęła pany na ten mityczny właściwy moment?
                    • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 17:29
                      aguar napisała:

                      > Ale naprawdę ktoś, kto ma x dzieci może rozumieć, że ktoś, kto jest inny, ma in
                      > ne możliwości itd. może mieć z równym powodzeniem y dzieci.

                      Szczerze wątpię kiedy widzę to czepianie się nieboszczki że za dużo dzieci chciała mieć. To po prostu podłe, podleczcie sobie ego w jakiś inny sposób.
                      Przypomnę może że ona nie zdecydowała się na to dziecko teraz tylko w sierpniu.
                      • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:48
                        Ale nie można o niczym rozmawiać bez osobistych wycieczek? Np. jak wyrażę pogląd, że nierozsądnie jest skakać na trampolinie bez siatki, to zaraz musi oznaczać, że mówię tak dlatego, bo sama nie mogę skakać itd.? Tak samo mogę mieć pogląd, że zachodzenie aktualnie jest nierozsądne, bo widzę, co się dzieje wkoło.
                        • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:36
                          To jest po prostu niestosowne, że przypieprzacie się do kobiety która w sierpniu zaszła w ciążę (nie teraz jak piszesz w kolejnym poście), albo że w ogóle zaszła w ciążę tak szybko (różnica wieku 2 lata).
                          Ciekawe czy z takim chłodnym dystansem przyjmujesz porady że: wiesz, nie powinnaś robić aborcji. Taki tylko niewinny pogląd na temat cudzej macicy. Każdy ma prawo go mieć i go wyrazić komuś w twarz, prawda?
          • alessa28 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:37
            manon.lescaut4 napisał(a):

            > Nie no, na pewno kobieta zmarła właśnie z tego powodu, za krótka przerwa między
            > ciążami 🙈 W końcu tak niewiele znamy rodzeństw z 2-letnia różnica wieku, mało
            > kto się decyduje na tak ryzykowny krok, a kto już spróbuje, to najczęściej nie
            > przeżywa.

            jestes niezbyt lotna ale to juz wiemy.

            tak,maly odstep miedzy ciazami to obciazenie dla organizmu ,bo musi zregenerowac sie po poprzedniej i to mowi kazdy lekarz.

            zatem twoja slaba ironia swiadczy tylko o niedomogach umyslowych

            • gryzelda71 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 17:17
              Ocho.
              • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:37
                Ta to akurat lepiej że na jednym poprzestała.
            • manon.lescaut4 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 22:43
              Dobrze, ze ty jesteś lotna. Głupota ulatuje i roznosi się za toba jak chmura pylu.
              Mały odstęp to miała matka mojej przyjaciółki, która to przyjaciółka urodziła się 1 stycznia a jej starsza siostra w lutym poprzedniego roku. 2 lata różnicy między dziećmi to jest zupełnie normalna różnica, teraz z różnych powodów ale niekoniecznie biologicznych nie aż tak powszechna jak choćby w moim pokoleniu, kiedy większość kolezanek i kolegów z klasy mających rodzeństwo miało je 2 klasy wyżej lub niżej.
              Sama urodziłam dziecko rok temu, od dawna nie czuje, bym niedawno była w ciąży, gdybym hipotetycznie zaszła w ciąże jeszcze w tym roku, nawet pod koniec, żeby urodzić w 2022 to nie wiem, jak by się wszystko potoczyło (nikt tego nie wie), ale nie sadze, by przyczyna problemów była za krótka przerwa między ciążami. Jaka krótka?
              • sol_13 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 08:27
                2 lata to dość popularny odstęp między dziećmi.
                Natomiast koleżanka, która miała odstep miedzy dziećmi 14 msc, później dosc dlugo chorowala, miala zapalenie płuc, przypaletał się też półpasiec. Także coś w tym jest.
    • asia_277 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:06
      mnie najbardziej rozczulają lekarze, którzy mówią, że ludzie za późno trafiają do szpitali. A tam po prostu nie ma miejsc i biorą jak już ktoś jest w stanie prawie krytycznym. Znajome osoby z Warszawy były wiezione do szpitala 100-130 km od miejsca zamieszkania - jedna do Sierpca druga do Nowego Miasta nad Pilicą. I oczywiście na początku nie chciano wysłać karetki, bo jeszcze nie jest tak źle. Dopiero jak już sytuacja była krytyczna to wreszcie się pofatygowano. Osoby w sile wieku 56 i 50 lat.
      • farfocel_plamisty Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:08
        Znajomego też nie wzięli do szpitala choć już miał objawy. Dwa dni później nie zył.
      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:44
        Tak, tak wina lekarzy....Co proponujesz lekarzom ( nie organizatorom ochrony zdrowia czyli politykom tylko własnie lekarzom)?
        Gdzie kłaść pacjentów- po 2 do jednego łózka?
        Ile godzin mozna pracować i nie popełnić będu ( nie paść)?
        Ile godzin mozbna wytrzymac w stroju barierowym? Włóz na mundurek nieprzepuszczalny foliowy kombinezon i gogle. Może wtedy się rozczulisz.
        • bib24 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 17:38
          niech przestaną chrzanić, że to wina chorych może?
          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:27
            Nie wiesz o czym piszesz, ale to dobrze. Młoda osoba łapie katarek, kaszelek, ma temperaturkę taka około 38C. Nie skontaktuje sie z lekarzem, bo nie. W ramach NFZ nie, bo odlegle terminy. Lekarz jakoś sie nie rozmnozy zwłaszcza, że musi przyjąc pacjentów kolegów, którzy są w covidorni.
            Prywatnie, broń Boże, jeszcze by jakis konował zarobił, a po za tym sie nalezy. No i na medycynie zna sie kazdy. A potem nieszczęscie. Wiec może lepiej chrzanic, pieprzyć i krzyczeć. Głosno.
            • ortolann Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:34
              lwica_24 napisała:

              > Nie wiesz o czym piszesz,

              No właśnie. Nie wiesz o czym piszesz. Spróbuj z dodatnim testem lub zaledwie z podejrzeniem dostać się do lekarza. Z równym sukcesem możesz łopatką zrobić podkop do Australii. Tylko w takiej sytuacji jest Ci mniej do śmiechu. Więc weź niepier.dol.
              • lwica_24 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:40
                Nie, nie jest mi do śmiechu jak patrzę na umierających ludzi, którym nie moge pomóc, bo nie chcieli skontaktować sie z lekarzem. Żadnym. Wiem, że w ramach NFZ to trudne, ale nie niemozliwe. Są lekarze prywatni. Trudno, może warto wydać te 200 złotych i ratować się?
                • daniela34 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:43
                  Pewnie, że warto. Ale ostatnio lekarza na wizytę domową u jednego dziecka z covid szukało w internecie pół mojego środowiska zawodowego. Bo nikt nie chciał przyjechać. Prywatnie oczywiście
                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:05
                    A ja mam inne doświadczenia. Koleżanka-pediatra przyjechała do dziecka z covidem na prywatną wizytę ( miała własny kombinezon ochronny, gogle itd( wizyta trwała dłużej ( rygor sanitarny) i gdy na pytanie o stawkę odpowiedziała, że 400 złotych została obrzucona obelgami.
                    • triss_merigold6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:06
                      Koleżanka Cię okłamała.
                      Lekarze od prywatnych wizyt podają stawkę od razu lub robi to rejestratorka sieciówki, a b. często trzeba przelać kasę przed wizytą i wysłać potwierdzenie.
                      • mia_mia Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:10
                        Pierwsze słyszę, nie wzywałam nigdy lekarza do domu, ale różni znajomi tak i nikt nie płacił z góry. Nie wiem jak z sieciowkami, bo tam jednak większość korzysta z abonamentu.
                        • triss_merigold6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:37
                          A ja wzywałam i raz płaciłam z góry. W sieciowkach płaci się lekarzowi bezpośrednio w domu.
                        • nimaletko Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:51
                          A ja wzywałam 3 tygodnie temu w Warszawie, do dorosłego pacjenta z covid. Trzeba było zapłacić z góry i to w ciągu 2 godzin, inaczej zarezerwowany termin wizyty przepadał.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:55
                            Tak się dzieje w przypadku niektórych "sieciówkach", ale w przypadku Indywidualnej (Specjalistycznej) Praktyki Lekarskiej, gdy lekarz sam prowadzi działalność gospodarcza juz nie. Mozna płacić gotówka albo lekarz ma terminal.
                    • mia_mia Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:11
                      A koleżanka nie poinformowała wcześniej o cenie usługi?
                    • daniela34 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:14
                      lwica_24 napisała:

                      > A ja mam inne doświadczenia. Koleżanka-pediatra przyjechała do dziecka z covide
                      > m na prywatną wizytę

                      No niestety w tym przypadku rodzice nie mieli się okazji przekonać o cenie wizyty, bo ostatecznie do niej nie doszło. Rodzice (również z covidem) ostatecznie pojechali z dzieckiem na SOR.
                      • daniela34 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:20
                        I żeby była jasność, nie chodzi o to, że obwiniam lekarzy, ale doprawdy byłoby miło, jakby lekarz nie obwiniał pacjentów, że za późno szukają pomocy. Bo szukają. I nie znajdują
                        • hanusinamama Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:26
                          A ja obwiniam. Zaszczepioeni pierwsi za panstwową kase ale panstwowo cie nie przyjmą, prywatnie juz im covid nie straszny.
                          • little_fish Re: Covid- tragedia 18.04.21, 10:48
                            Pytanie tylko, na ile lekarz pracujący w przychodni jest autonomiczny w swojej decyzji? Czy on decyduje o przyjmowaniu pacjentów, czy robi to ktoś wyżej? Pracuję w szkole. Jest zamknięta, mimo, że mogłaby być otwarta. Tak zadecydowała dyrekcja. Moje interwencje nie pomogły (tym razem, wcześniej kilka razy udało mi się wpłynąć na decyzję). Zatem nie pracuję. Mimo iż bym chciała. Gdybym miała prywatną działalność (oprócz szkoły) to jak najbardziej pracowałabym teraz. Też jestem zaszczepiona za państwową kasę... I też pewnie by o mnie mówiono, że prywatnie się nie boję...
                    • hanusinamama Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:23
                      Wiesz niektorzy na to 400 zł muszą sie sporo napracować. Ty nie rozumiesz bo dla ciebie to jest jedna wizyta. Przypominam ze lekarzy jako pierwszych zaszczepiono za panstwową kasę.
                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:04
                        1. Nie przypominam sobie, zeby kogokolwiek szczepiono odpłatnie. Jesli jestem w błędzie to wkaż kogo.
                        2. Jest to wizyta z narażeniem zdrowia i zycia - to kosztuje.
                        3. Fachowiec zakładał mi siatkę na balkonie. Odpowiedzialność - żadna. Narażenie zdrowia - żadne. Czas pracy około 1,5 godziny. Honorarium 500 złotych. Dlaczego Cie to nie bulwersuje?
                        • leosia-wspaniala Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:32
                          >3. Fachowiec zakładał mi siatkę na balkonie. Odpowiedzialność - żadna. Narażenie zdrowia - żadne. Czas pracy około 1,5 godziny. Honorarium 500 złotych. Dlaczego Cie to nie bulwersuje?

                          Chyba razem z tą siatką. A narażenie zdrowia jest - może wypaść przez balkon. No i 1,5 godziny pracy to nie 10 minut, więc co ty w ogóle porównujesz?

                          To jest tak. Człowiek chory dzwoni do lekarza (jak się w ogóle dodzwoni). Jak ma po prostu kaszel i gorączkę, to skierują na teleporadę i test. Nikt go nie osłucha. Jak się pogorszy każą czekać, a jak będzie za późno, to zdziwieni, że za późno. I ja rozumiem przeciążenie, ale pretensje do pacjentów są co najmniej żałosne. Nikt normalny nie zwleka, jak czuje się coraz gorzej.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:15
                            Jakie 10 minut? Jaka odpowiedzialność? Żadna. Masz rację porównania nie ma.
                            Nie jest wina lekarza, ze do przychodni trudno sie dodzwonić. Tym bardziej, że przez teleporady dodatkowo blokuje sie i tak juz przeciążone numery.
                            Zgadzam sie, że każdego pacjenta powinno sie osłuchać. I denerwuje sie, gdy pacjent jest nieosłuchany, bo bezposredniego kontaktu pacjent---lekarz nic nie zastapi, ale to nie nasze pomysły.
                            Jest sytuacja wyjatkowa, trudna dramatycznie brakuje lekarzy. Kto i kiedy ma przyjmować? My mamy okreslona wydolność, określone siły. Mamy rodziny, mamy inne ( niezawodowe) obowiązki.
                    • antonina.n Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:35
                      Pytanie, czemu dziecko z covidem nie zostało osłuchane i zbadane za darmo przez lekarza POZ. Przecież lekarze prywatni i państwowi to często te same osoby...

                      Ja wiem, ze system pęka w szwach i nie mam pretensji do przepracowanych i faktycznie obciążonych pracowników służby zdrowia. Ale przecież ci pracownicy najlepiej powinni widzieć, jak trudno ZA DARMO dostać obecnie jakakolwiek pomoc. Dlatego obwinianie pacjentów jest grubym świństwem.

                      PS Moja znajoma do swojej przychodni POZ bez skutku dzwoniła kilka dni CODZIENNIE.
                • ortolann Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:45
                  A jak patrzysz na umierających, którzy się skontaktowali to co czujesz? Albo na tych, których dyspozytor oleje, bo powie, że saturacja 90 z tendencją spadkową to super saturacja i masz nie zawracać gitary to co czujesz?
                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:01
                    Czytając to co wypisujesz mozna odnieść wrażenie, że wszystkiemu jest winna ta okropna ochrona zdrowia - pazerni lekarze, olewający dyspozytorzy, leniwe pielegniarki. A prawda jest inna. Notoryczne lekceważenie obostrzeń, nienoszenie masek, coronaparty, samoleczenie. Są dramatyczne braki kadrowe, jesteśmy przemęczeni. A jak apelujemy, zeby nie lekcewazyć zdrowia i szukac pomocy - nieważne prywatnie czy w ramach NFZ to spotyka nas hejt i wypowiedzi jak wyżej.
                    • tri.lian Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:07
                      To ty hejtujesz pacjentów pisząc że umierają bo nie chciało im się skontaktować z lekarzem. Czy ty się w ogóle czytasz?
                    • vviolet.rose Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:17
                      a to wiemy, chociażby z tego forum. Takie madami i inne krzyczące, żeby wszystko otworzyć, bo one mają "twarde dowody", że covid niegroźny. A potem niech lekarze się cudownie rozmnożą i zapitalają 24h a szpitale będą z gumy. Chociaż wtedy może madami będzie za lekarza robić - skoro ma twarde dowody, których nawet nie ma jednoznacznie i oficjalnie potwierdzonych medycyna, to widocznie jest wyjątkowo wybitna w tej dziedzinie.
                    • antonina.n Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:28
                      Ja mam doświadczenia dwa: jedno to takie, ze pani dyspozytorka pogotowia na wieść, ze mój mąż ma saturację 89 i sam raczej na SOR nie da rady dotrzeć powiedziała, żebyśmy pili dużo wody (i w domyśle nie zawracali gitary). I to by było ma tyle. Większość osób zatrzymałoby się na tym etapie i czekało na poprawę w domu. Do szpitala trafiliby za późno lub wcale.

                      Szczęśliwie ja się odbijałam
                      Następnego dnia do przychodni (zresztą motywowana waszym pisaniem na forum) i w przychodni lekarka zrobiła rtg i osłuchała męża za co jestem bardzo wdzięczna. W zwykłej przychodni POZ zrobili dla nas naprawdę bardzo dużo, o telefonach z pytaniem o samopoczucie nie wspomnę. Pani Zleciła antybiotyk i zapewne dzięki temu wszystko skończyło się dobrze.

                      Nie każdy jednak ma znajomego lekarza pod telefonem (jak miała ja)i ma na tyle samozaparcia, żeby wydzwaniać po przychodniach, skoro pani na pogotowiu mówi, żeby nie panikować i spokojnie siedzieć w domu, bo saturacja 89 jest ok. Bo niby czemu jej nie wierzyć?

                      Tak wiec pisanie, ze się ludzie zgłaszają za późno jest, hmmm, nie na miejscu.
                      • morekac Re: Covid- tragedia 17.04.21, 07:18
                        Szwagier dwa razy wzywał pogotowie do ojca, chorego na covid, że niska saturacja itd. Odmawiali przyjazdu, bo saturacja za wysoka. A jak już przyjechali, to było "A czemu tak późno?". I nie było to teraz, a w styczniu. To jest stała metoda działania służby zdrowia od roku: najpierw radź sobie sam, a potem my potem będziemy mieli pretensje do ciebie, że trafiłeś do nas za późno i w złym stanie.
                        Stała śpiewka od kilku miesięcy.
                        • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 07:24
                          Na jesieni kolezanka nie mogła się doprosic przyjazdu karetki do męża z saturacja ponizej 80. Dopiero interwencja przez znajomych pomogla a i tak sfochowany zespół przybył. Pan spędził 2 tygodnie pod tlenem w szpitalu.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:12
                            Tak sfochowany, bo zespołowi przeszkodziło się uprawiac seks albo gry w karty. Zespół przyjechał po kolejnej, może 20 tego dnia interwencji. Był w stroju barierowym. może po prostu ratownik chciał się wysikać?
                            • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:27
                              Sfochowany bo pacjent przytomny, wiec na wstepie ofukneli kobiete, ze na kij wzywa pogotowie, dopiero jak zobaczyli saturacje to w try miga pana zawinęli do szpitala. Takie macie podejście do pacjentow.
                              • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:34
                                `Nie wiem jak było, ale może ratownik był w 23 godzinie pracy, chciał się czegos napić, wysikac, pot lał mu sie po plecach, od wielu godzin niczego nie jadł. Tak się teraz pracuje, słońce, tak.
                                • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:37
                                  Serio złociutka? Ale nadal jesteście dla pacjentow. I to jest wasza praca.
                                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:41
                                    Tak, ale jesteśmy ludźmi, serdeńko. Ludźmi. I tak pracujemy ponad siły. I jesli chcielibyśmy zastosować strajk włoski ( o czym sie mówi coraz częściej) to zespół prawdopodobnie by nie przyjechał.
                                    • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:44
                                      Marzy ci sie to, prawda? Lubisz jak cię błagają? Mile łechce ego...
                                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:47
                                        Nie, nie marzy mi się. Nie lubie jak ludzie mnie błagają. Każda śmierć jest przegrana w meczu z Panem Bogiem ( jakkolwiek to rozumieć). Żal mi chorych, ale nie mam ochoty wysłuchiwać inwektyw, pouczeń. Nikt niema prawa dyktować mi co mam robic a czego nie. Mam prawo sie wysikać. Mam prawo zjeść. Mam prawo zadbać o siebie, o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Mam prawo do co najmniej 12 godzinnej przerwy, na sen.
                                        • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:06
                                          lwica_24 napisała:

                                          > Żal mi chorych, ale ni
                                          > e mam ochoty wysłuchiwać inwektyw, pouczeń.

                                          To w takim razie te fragment o pouczenia zastosuj też do siebie. Taka jestem "symetrystka"
                                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:12
                                            Oj "symetystko"- oj tak. Przyjełam do wiadomości.
                                            P.S Jesteś zdaje się adwokatem. Bardziej bezczelnej grupy zawodowej nie widziałam. Raz, jedyny raz miałam do czynienia z adwokatem w sprawie spadkowej. Za 30 minut "pracy" zainkasował 2500 złotych ( rok 2009) a na prosbę o pokwitowanie usłyszalam kilka niemiłych słów.
                                            • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:17
                                              lwica_24 napisała:

                                              > Oj "symetystko"- oj tak. Przyjełam do wiadomości.
                                              > P.S Jesteś zdaje się adwokatem. Bardziej bezczelnej grupy zawodowej nie widział
                                              > am. Raz, jedyny raz miałam do czynienia z adwokatem w sprawie spadkowej. Za 30
                                              > minut "pracy" zainkasował 2500 złotych ( rok 2009) a na prosbę o pokwitowanie u
                                              > słyszalam kilka niemiłych słów.

                                              Zwróć uwagę, że ja się nie wypowiadam o twojej grupie zawodowej a o tobie konkretnie. Nie chcesz być pouczana, za to ty (nie wszyscy lekarze, tylko ty konkretnie) w tym wątku kilkakrotnie już wygłosiłas pouczenia na temat tego co pacjenci mogą i powinni. I to ci wytknęłam. Ewidentnie zabolało skoro wystosowałam argument na temat całej mojej grupy zawodowej.
                                              Wystawiłaś tym świadectwo, po raz kolejny -sobie.
                                              • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:18
                                                *wystosowalaś
                                            • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:21
                                              Twoje posty swietnie o Tobie świadczą, złotko. Plucie na wszystkich dookoła. Na pacjentow, ze śmią chorowac i oczekiwac leczenia, cudzoziemców, adwokatow, ze chcą zarabiać? Zazdrościsz temu adwokatowi co? To trzeba było skończyć prawo a nie medycynę.
                                              • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:24
                                                Skończyłam medycynę. Podałam przykład adwokata tak jak ty i parę innych dam uznaje, że wszyscy lekarze to koszący kasę nieroby.
                                                • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:28
                                                  lwica_24


                                                  Podałam przykład adwokata tak jak ty i parę innych dam uzn
                                                  > aje, że wszyscy lekarze to koszący kasę nieroby.


                                                  Ja? Napisz, w którym miejscu mój post świadczy, że uważam że wszyscy lekarze to koszący kasę nieroby? Zacytuj mój wpis na ten temat. BTW, o tobie też tego nie napisałam. Ty napisałaś o adwokatach że nie znasz bardziej bezczelnej grupy zawodowej. Widzisz różnicę?
                                                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:34
                                                    1. Nie Ty napisałaś, ale pisało kilka pań
                                                    2.Przy milczącej akceptacji uczestniczek forum pozwala sie pluc na lekarzy - poczytaj ten wątek
                                                    3. Prawda jest taka, że pracujemy ponad ludzkie siły, dajemy z siebie mnóstwo ,żeby pomóc. Robimy to za relatywnie niewielkie pieniądze, bo niema nic cenniejszego niz ludzkie zdrowie. O zyciu nie wspomne.
                                                    4. Nas obarcza się odpowiedzialnością za brak personelu, karetek, zmęczenie. "Wy macie obowiązek leczyc i... nie bać się koronawirusa, bo zaszczepili was za państwowe pieniądze". Miłe prawdda?
                                                    5. Tak, mam z adwokatami niesympatyczne doświadczenie - jedno na płaszczyźnie adwokat--klient, kilka towarzystkich. Spotkałam chyba tylko jedna starszą, przedwojenna i niezyjącą panią bardzo etyczna
                                                    6. Wsadzanie wszystkich lekarzy do jednego worka ( vide forum) czy adwokatów nie ma sensu- i pokazałam ten absurd.
                                                  • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:37
                                                    Plucie na wszystkich pacjentów bo trafiłaś na jednego chama tez jest absurdalne.
                                                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:48
                                                    Plucie na wszystkich lekarzy skoro trafiłaś na jednego złego jest absurdalne.
                                                  • daniela34 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:21
                                                    lwica_24 napisała:

                                                    > 1. Nie Ty napisałaś, ale pisało kilka pań
                                                    >
                                                    > 6. Wsadzanie wszystkich lekarzy do jednego worka ( vide forum) czy adwokatów ni
                                                    > e ma sensu- i pokazałam ten absurd.


                                                    Ja nie wsadzałam lekarzy do jednego worka, oceniłam negatywnie konkretnie twoje wypowiedzi w tym konkretnym wątku. Za to za bezczelność dostało się konkretnie mojej grupie zawodowej. Nie innych pań. Ciekawe, dlaczego.
                                    • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:17
                                      lwica_24 napisała:

                                      > Tak, ale jesteśmy ludźmi, serdeńko. Ludźmi. I tak pracujemy ponad siły. I jesli
                                      > chcielibyśmy zastosować strajk włoski ( o czym sie mówi coraz częściej) to zes
                                      > pół prawdopodobnie by nie przyjechał.

                                      Ja wiem, że lekarze to ludzie.
                                      Pytanie czy ty wiesz, że pacjenci to ludzie, bo jakoś na to nie wygląda?
                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:10
                        1. Dyspozytorka to nie lekarz. Podobnie jak lekarzem nie jest pielęgniarka, rejestratorka, ratownik
                        2. Co miała zrobic dyspozytorka jak nie miala ani jednej karetki? To, że stoja w gigantycznych kolejkach oznacza, ze są wyłaczone z systemu
                        3. "nie zawracaj gitary" to Twoja nadinterpretacja.
                        • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:20
                          lwica_24 napisała:

                          > 1. Dyspozytorka to nie lekarz. Podobnie jak lekarzem nie jest pielęgniarka, rej
                          > estratorka, ratownik
                          > 2. Co miała zrobic dyspozytorka jak nie miala ani jednej karetki? To, że stoja
                          > w gigantycznych kolejkach oznacza, ze są wyłaczone z systemu
                          > 3. "nie zawracaj gitary" to Twoja nadinterpretacja.

                          Ale przecież to ty udowadniasz że umierający pacjenci są sami sobie winni.
                          A jak ktoś ci podaje przykłady że nie jest łatwo otrzymać pomoc to tłumaczysz obiektywnymi czynnikami. Dlaczego nie rozumiesz, że te same obiektywne czynniki sprawiają że pacjenci są przyjmowani za późno?

                          Kolejka karetek to nie wina lekarzy, dyspozytorki, pielęgniarek - dla ciebie to wyłącznie wina pacjenta! wot, logika.
                          • bistian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:42
                            tri.lian napisała:

                            > Ale przecież to ty udowadniasz że umierający pacjenci są sami sobie winni.
                            > A jak ktoś ci podaje przykłady że nie jest łatwo otrzymać pomoc to tłumaczysz o
                            > biektywnymi czynnikami. Dlaczego nie rozumiesz, że te same obiektywne czynniki
                            > sprawiają że pacjenci są przyjmowani za późno?
                            >
                            > Kolejka karetek to nie wina lekarzy, dyspozytorki, pielęgniarek - dla ciebie to
                            > wyłącznie wina pacjenta! wot, logika.

                            Za dużo w tym emocji, ale to zrozumiałe, gdy wszyscy walczą o przetrwanie.

                            Byłem w niemieckim szpitalu ostatnio. Wejście podzielone na części dla wchodzących i wychodzących. Jeśli się nie da inaczej, to jest chociaż pełna ściana z pleksy. Na końcu drogi pani w budce, która mierzy temperaturę, wypełnia ankietę, zadaje pytania. Jeśli ktoś ma inną maseczkę, niż FPP2, dostanie prawidłową. Jeśli potrzeba coś przekazać, jest od tego przyjmujący pracownik i wózki, na który kładzie się oznaczony pakunek.
                            Wchodzimy do szpitala, wszyscy mają maseczki i zachowują dystans, ale ogólnie, jest pogodnie, personelu jest dosyć, pracuje dużo młodych ludzi, którzy odciążają lekarzy w wielu sprawach. Przy przewożeniu pacjenta, do obsługi często są po dwie osoby. Nie widać walki o przetrwanie i stresu, a Niemcy wybierają szpital z takiego powodu, że np. w innym pracuje za mało Niemców, a za dużo osób innych narodowości.

                            Odpuśćmy sobie te ostre oceny, sytuacja nie jest prosta, a w Polsce jest walka o przetrwanie i sytuacja bardzo stresująca dla wszystkich. Ludzie zachowują się w takim stresie inaczej, niż normalnie i mówią niekoniecznie to, co myślą zazwyczaj
                        • ortolann Re: Covid- tragedia 17.04.21, 17:54
                          Skąd wiesz, że nadinterpretacja. Byłaś przy tym. Konsekwentnie prezentujesz paternalistyczną postawę i pasywno agresywny styl wypowiedzi. Jeśli tak podchodzisz do pacjentów, to doprawdy, przestań narzekać na zmęczenie, tylko idź na emeryturę. Lekarze zza Buga - tak przez Ciebie pogardzani - są jednak wykształceni, a bariera językowa znacznie łatwiejsza do pokonania niż w Twoim przypadku. Zachowujesz się skandalicznie.
                        • antonina.n Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:35
                          lwica_24 napisała:

                          > 1. Dyspozytorka to nie lekarz. Podobnie jak lekarzem nie jest pielęgniarka, rej
                          > estratorka, ratownik
                          > 2. Co miała zrobic dyspozytorka jak nie miala ani jednej karetki? To, że stoja
                          > w gigantycznych kolejkach oznacza, ze są wyłaczone z systemu
                          > 3. "nie zawracaj gitary" to Twoja nadinterpretacja.

                          1.Dyspozytorka to pierwsza osoba, z jaką rozmawia przestraszony pacjent lub bliski pacjenta. Jeśli dyspozytorka mówi - pijcie wodę, to większość ludzi zaczyna pić wodę i przestaje się domagać karetki, bo uznaje że sytuacja nie jest jeszcze taka zła. To nie znaczy, ze zgłaszają się za
                          późno. To znaczy, ze zgłaszają się na czas, tylko są odprawiani z kwitkiem.

                          2. Nie wiem, co miała zrobić, mogła na przykład powiedzieć „nie mam wolnej karetki”? A powiedziała, ze saturacja 89 jest dobra. Brak karetki nie jest winą pacjenta (ani lekarza). To tez dowodzi, ze pacjenci zgłaszają się na czas. A
                          nie za późno.

                          3. Oczywoscie, ze interpretacja . Ale nie nadinterpretacja. Bo jakoś poradę „picia wody” w sytuacji niskiej saturacja łatwiej mi zinterpretować jako „nie zawracaj gitary” niż „świetnie, ze dzwonicie w porę, zaraz wam pomożemy”.

                          Zresztą, mojaa wypowiedz zupełnie nie odnosi się do oceny pracowników służby zdrowia. Moja wypowiedź odnosiła się do tego, jak pracownicy służby zdrowia oceniają pacjentów. Otóż pacjenci bezskutecznie odbijają się o panią dyspozytorkę, nie dostają skierowania na testy (skoro mąż choruje, to po co pani test, jeśli wiadomo że to covid i tak dalej), słowem - dopóki nie jest bardzo źle , są odprawiani z kwitkiem.

                          I wiadomo, że nie z winy lekarzy nie ma karetek, wszyscy są zmęczeni, przestraszeni i przepracowani. Ale nie o tym rozmawiamy. Rozmawiamy o tym, ze pacjenci w lepszym stanie nie dostają pomocy, a potem mówi się im, ze zgłosili się za późno. No błagam. Każdy wie, jak wyglada sytuacja. Nie wyglada tak z winy lekarzy, którzy robią, co mogą. No ale przerzucanie winy na pacjentów to taki sam absurd.
                          • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 23:01
                            No dokładnie tak jest. System, jest zablokowany wąskim gardłem niewydolności. I to nie pacjenci zgłaszają sie za późno , bo oni zgłaszają sie na czas ale system ich odrzuca i przyjmuje dopiero gdy są w zaawansowanym chorobowo stanie. Wiec zwalanie na pacjenta to nadużycie. Pacjent by chciał być przyjęty dużo wcześniej ale odbija się od drzwi przychodni i telefonów po pomoc - nikt się trochę zdrowszym pacjentem nie chce zająć.
                    • ortolann Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:18
                      A gdzie źle pisałam o pielęgniarkach i lekarzach? Że miałam kontakt z chamską dyspozytorką to raczej nie moja wina. Poza tym, jeśli jesteś lekarzem, to wykazujesz typowy dla Was chamski, agresywny styl komunikacji. Dziś, przy okazji zupełnie innej choroby miałam okazję obserwować jak lekarz pozwolił sobie w tym stylu wyjechać do rodziny, że nie leczyli pacjenta. Jakby to oni byli lekarzami. To jest SKANDALICZNE.
                      Wy apelujecie, my chcemy się leczyć ale jakoś skutki są marne. Wystarcza Ci zdolności umysłowych żeby ogarnąć dlaczego? Niestety, nie zmyślam sobie tych historii: człowiek na kwarantannie w praktyce nie ma żadnych praw do leczenia a przez 10 dni, doskonale o tym wiesz, może się znacząco pogorszyć.
                      Sedno jest takie: można sobie apelować o kontakt z lekarzem, ale w praktyce organizacja systemu to uniemożliwia. I takie agresywne generalizacje zachowaj dla siebie.
                • kiddy Re: Covid- tragedia 18.04.21, 09:28
                  Do mojego teścia wezwaliśmy karetkę, bo żaden lekarz nie chciał przyjechać osłuchać człowieka z saturacją 89, silnym kaszlem, tracącego kontakt z rzeczywistością z powodu niedotlenienia. Ratownicy medyczni zresztą też go olali, bo stwierdzili, że to nie taka zła saturacja. Obecnie teść jest pod opieką pulmonologa, po tomografii i innych badaniach, które jednoznacznie wskazują, że przeszedł rozległe ostre zapalenie płuc. Ma też liczne zwłóknienia pozapalne. Osluchujacy go ratownik nic nie słyszał...
                  Aha, przed przyjazdem karetki kontaktowałam się z izbą przyjęć szpitala zakaźnego. Kazali wzywać karetkę, bo stan pancjenta wyraźnie wskazywał na konieczność hospitalizacji.
                  To tyle jesli chodzi o chęć kontaktu z lekarzem.
              • hanusinamama Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:22
                Ona sie dostanie, lekarza nie przyjmą. Pamietam jak pisała jakie są warunki w szpitalu i jak sie ludzi tam traktuje. Tak tak sie traktuje...lekarza w szpitalu.
            • hanusinamama Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:19
              To ja ci wyjasnie bo widać jako lekarz jestes oderwana od rzeczywistości. Złapałam covid, pierwsze 5 dni spoko potem zaczeło juz byc gorzej. Dzwonie do przychodni: nie dadzą mi skierowania na coooovid bo nie mam temperatury i nie straciłam węchu, nie zbadają mnie bo moge być zarażona (pani w telefonie nie rozumiała ze sama sobie przeczy). 2 dni później bolał mnie chyba kazdy miesien, nadal pani lekarka telefonicznie poinformowała ze na test nie skieruje. Wtedy jeszcze nie było tych skierowan przez strone rządową. 3 dnia straciłam węch pani z tekstem, ze naciągam system dała skierowanie. Ja i mąż dodatni. Poinformowałam zołze (zeby nie odsyłała innych bo nie kazdy bedzie jak ja siedział na dupie mimo braku testu), coś burkneła "zobaczy w systemie wynik to uwierzy". Kolejny dzien cały na telefonie zeby sie dodzownic do pindy (to ona powinna bo w systmie juz byłam). Poinformowała, ze to samo przejdzie. Pytam o aspiryne przeciwzakrzepowo "moze pani brać". Po skonzonej izolacji telefon i pytanie jak sie Pan czuje " mowie ze nadal mam maszel, dosc duszący, pulsoksymetr pokazuje 94%". Usłysząłam tylko "koniec izolacji".Po tygodniu dzwonie o osłuchanie bo nadal mam kaszel...nie ma możliwosci, moze byc teleporada. Kazałam jej sobie telefon w dupe wsadzić. Umowiłam sie prywatnie, zapłąciłam 200 lekarz mnie osłuchał.
              Tylko prywatnie przyjmujecie. Koscile teraz kase, macie żniwa. Mnie stać zeby wydać 200 zł na prywatną wizytę, nie kazdego stać.
              • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:15
                Zazdrościsz? 200 złotych za covidową wizytę to bardzo mało. Narażenie własnego zdrowia i zycia kosztuje.
                • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:25
                  Zaszczepieni lekarze strasznie się narażają. Rzeczywiscie. Jakos do mojego dziecka przyjechał bez problemu lekarz za 250 zł, nie ubierał się jak kosmita, miał maseczkę, umył ręce. Zacznijcie w końcu nirmalnie leczyc a nie zasłaniać się covidem przed pacjentami.
                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:36
                    Tak milutka, koleżanka po aszczepieniu zachorowała i wcale nie przechodzi lekko. Złapała od pacjenta. Nie wiem czy dziecko miało covid, ale jeśli tak postąpił nierozsądnie.
                    • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:39
                      Nie, waszym obowiazkiem jest leczyc pacjentow. Odsetek zachorowan wsrod zaszczepionych jest znikomy, więc nie pi...l tylko za robote sie weź. I traktuj pacjentow z szacunkiem.
                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:43
                        1. Mam emeryturę ( wyobraź sobie, że dobrą) i pracować nie muszę.
                        2.Moim obowiązkiem jest leczyć pacjentów, ale nie kosztem własnego zdrowia i życia.
                        3. Odsetek jest niewielki, ale jest.
                        4. Traktuje pacjentów z szacunkiem do momentu, w którym pacjent nie traktuje mnie bez szacunku.
                • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:29
                  Jakoś kasa działa na was antywirusowo. Tego samego pacjenta w przychodni nie przyjmiecie, ale na prywatną wizyte lecicie jak na skrzydłach.
                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:39
                    Zazdrościsz? Pracuje się nie dla idei a dla pieniędzy. Jeśli się narażam, chce zarobić.
                    Nie pracuję w przychodni ( przed covidem przyjmowałam w poradni specjalistycznej raz w tygodniu), ale mamy okreslony czas pracy - ty też po godzinach nie robisz raportów księgowych. Powtarzam praca 6-7 godzinna w takich warunkach jest katorga. Wielu tego nie wytrzymało i dlatego w Polsce jest tak mało lekarzy. A będzie jeszcze mniej.
                    P.S. Serdecznie życzę leczenia przez Ukraińców, Białorusinów, Rosjan i Rumunów.
                    • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:42
                      Jesteś bardzo zadufana w sobie. Ukraińscy, białoruscy czy rosyjscy lekarze po normalnych uczelniach nie są wcale gorsi niż nasi.
                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:45
                        Super! Naprawdę super.
                        Przyszła do nas Ukrainka. Po polsku mówuila jako tako, można było zrozumiec, tylko ona nie rozumiala, dlaczego pacjent nie daje jej do kieszeni "łapówku".
                        • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:46
                          A swistak siedzi i zawija 😀😀😀
                        • mia_mia Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:55
                          A to polscy lekarze zrezygnowali z „łapówku”? Bardziej się wycwanili, koperta jednak ryzykowna, więc łapówki stały się bardziej dyskretne, chociaż jestem pewna, że nie niektórzy nadal pozostali przy klasycznej formie.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:57
                            Nie wiem. Nie brałam. Nie biorę. Mam zarejestrowana indywidualna praktyke i biorę honorarium. Mam kasę fiskalna więc mozna mnie skontrolować co do 1 grosza.
                            Zarabiam uczciwie i legalnie. Dziwne? Każdy sądzi według siebie?
                        • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:40
                          To, że Ty jej nie rozumiałaś, to nie znaczy, że ona jest złym lekarzem. Łapówki trzeba tępić, jak najbardziej. Ale nie sądzę, żeby wiedzą ustępowała Tobie. Brak znajomości języka o tym nie świadczy.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:47
                            Oj chyba jednak ustępowała wiedzą najmłodszej rezydentce. Wiesz w medycynie jednak język trzeba znać. Trzeba wiedzieć co mówi pacjent. Trzeba mieć pewność, że ordynuje sie właściwy lek. Życzę leczenia przez Ukraińców i Białorusinów. Szczerze.
                            • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 14:03
                              Ale Polska rezydentka też ma mniej wiedzy i doświadczenia od Ciebie, nie tylko Ukrainka.
                              Czy aby nie jesteś zwykłą ksenofobką, przekonaną o swojej wyższości?
                              • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:05
                                Polska rezydentka jest tuż po studiach i oczywiście umie mniej, bo nie ma doświadczenia, niewiele widziała to przychodzi z czasem. Nie tylko w medycynie. Ksenofobka nie jestem,poziom wiedzy ukraińskiej lekarki z 12 letnim doświadczeniem był zenujący. Nikt dosłownie nikt nie chciał za nia odpowiadać. Pomysłów nie powstydziłby sie laik.
                                Ale za moment nie będzie wyjścia Ukraińcy i, w mniejszym stopniu, Białorusini beda leczyć. A z jakim skutkiem to sie okaże. Życze zdrowia i powodzenia.
                      • 1sonia1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 15:16
                        białoruscy i ukraińscy może nie, ale Polacy studiujący za kasę medycynę na Ukrainie to w dużej większości patologia typu 30% na maturze. Egzamin wstępny to farsa, na egzaminach zaliczeniowych kadra często wychodzi z sali albo udaje, że nie widzi jak ściągają z telefonów, zaliczone egzaminy z anatomii za łapówkę itd. Studia po angielsku, a połowa studentów ledwo dukających, którzy niby mają zrozumieć wykłady na skomplikowane tematy. Wiem jak jest, bo osoba z rodziny studiuje. I tacy teraz będą przychodzić do pracy w szpitalach jak znieśli obowiązek nostryfikacji.
                        • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 15:21
                          Ale ja nie mówię o Polakach, tylko o białoruskich i ukraińskich lekarzach.

                          Moja kuzynka jest onkologiem. Pracuje w szpitalu na Ukrainie, tam kończyła medycynę. I zapewniam Cię, że owszem, warunki tam w szpitalach są często urągające wszystkiemu, ale jej wiedza nie odstaje od wiedzy naszych lekarzy.
                    • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:45
                      Lekarze obcokrajowcy niejednokrotnie sa lepiej wykształceni niz nasi. Dlatego tak się ich boicie.
                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:50
                        Hi, hi, hi....ja się nie boję. Co więcej chętnie odpocznę. Zmienię numer telefonu, pójdę spać i nie będę narazała sie na to co jest udziałem każdego lekarza.
                        Chętnie zrobi to 12 lekarzy z mojego oddziału po 60 roku zycia. A wtedy współczynnik narzekania będzie jeszcze większy- czego chyba wypada wam zyczyć. Amen.
                        • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:41
                          Wiesz, miałam do czynienia z lekarzami i ukraińskimi i białoruskimi. W niczym nie jesteś lepsza. Różnica jest taka, że Ty mówisz po polsku.
                          • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:48
                            Mi na moj problem pomógł w końcu lekarz z Syrii. Wczesniej kilku polskich lekarzy zwyczajnie mnie olało, temu jednemu chciało się zrobic porzadny wywiad, zlecić badania i postawic trafną diagnozę.
                            • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:06
                              U nas pracowało dwóch lekarzy z Syrii. Dwóch niegłupich i zgadniej gdzie teraz są.... 1200 km od polskiej granicy. Na zachód.
                              • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:09
                                Nie dziwie im się. Po kontakcie z takimi osobami jak ty uciekli w inne miejsce jak tylko mogli.
                                • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:12
                                  A ja myślę, że wyjechali tam, gdzie są nieco inaczej traktowani przez pacjentów, gdzie nikt im nie wymysla, gdzie godziwie zarabiaja.
                                  • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:30
                                    Ach ci paskudni pacjenci. Gdyby nie oni życie lekarza byloby piękne...
                                    • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:43
                                      Przeczytaj co napisałam poniżej. Obok normalnych, zwyczajnych pacjentów sa i tacy.
                    • leosia-wspaniala Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:44
                      >P.S. Serdecznie życzę leczenia przez Ukraińców, Białorusinów, Rosjan i Rumunów.

                      A w czym są gorsi? Ty się czujesz gorsza od Niemców, Francuzów, Norwegów? Może tam też tak mówią we własnym gronie: "oby cię Polak leczył, hehehe".
                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:08
                        No to he, he, he. Niech lecza. Wykształcenie na uczelniach medycznych na Ukrainie jest żenujące. Wielu lekarzy stantąd nie zna polskiego a to skutkuje złym zrozumieniem tego co mówi pacjent i potencjalnej pomyłki przy zleceniach podobnie brzmiących leków.
                        Polak, żeby rozpocząc pracę w Niemczech czy Austrii ( mimo posiadania wykształcenia w kraju Unii) musi znac język na poziomie B2/C1 i zdać egzamin z medycznego niemieckiego. U nas od Ukraińców wymaga sie minimalnej znajomości języka i pracy pod nadzorem.
                        • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:07
                          Żenujące bo? Jakoś znani mi lekarze stamtąd nie są wcale gorsi jeśli chodzi o poziom wykształcenia.
                          Jesteś nadęta i zarozumiała.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:17
                            żenujące, bo :żaden nie miał pojęcia o patomechanizmach chorób, "leczył' schematami. I o ile warto słuchać wytycznych, zaleceń czy standardów to trzeba pamietać, że pacjent nie jest maszyna i są odstępstwa.
                            Bo żaden nie miał pojęcia o zrobieniu echa, machał głowica w każdą mozliwą stronę.
                            Bo nie potafił zbadać brzucha - żaden. Wiem, że brzuch może nastręczać problemów nawet doświadczonemu lekarzowi, ale wsadzanie łapy w okolice żoładka to juz przesada.
                            Bo nie znaja leków!!!!
                            Bo w końcu nie znaja ...anatomii człowieka.
                            • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:19
                              I patrz, jeszcze im społeczeństwo nie wymarło. Nawet z sukcesami leczą.
                              No ale nie tak jak Ty oczywiście....
                              • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:21
                                Nie, nie wymarło, ale sporo umarlo. Zobacz jaka jest długośćżycia na Ukrainie. O "łapówku" juz nie wspomne. Ale spoko, lecz sie u ukraińskich lekarzy ( z białoruskimi miałam mniej do czynienia).
                • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 23:11
                  Jaką covidovą? Ona już była oficjalnie PO izolacji, decyzją lekarza. Więc wizyta nie była żadna covidova.
      • amsterdama Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:53
        Zgadzam się a asią. To jest takie pierniczenie. Wszyscy wiemy jak trudno z miejscami. Przekazanie pacjenta do szpitala covidowego jest dla mnie- lekarza wyczynem okupionym niejednokrotnie wielkim stresem i poczuciem bezradności, ze che się płakać. Co ma zrobić pacjent, który "startuje" z domu? Współczuję i rozumiem.
        • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:24
          Owszem, bywa wyczynem. Tez współczuje, ale po 39 latach pracy ( studia skończylam w 1982 roku) widziałam niejedno. Każda ekipa twierdziła, że lekarze sobie poradzą. Dziś takie Hanusie mają pretensję, że zarabiamy ( sorry kosimy kasę).
          Inni obwiniaja nas za wszystkie błędy słuzby zdrowia, zarządzających, decydentów, ba nawet Pana Boga.
          Jesteś lekarzem więc , mniemam, ze doskonale wiesz jak sie pracuje w stroju barierowym. Jak cięzko się oddycha. Jak, przy braku pielęgniarek, dźwiga się pacjenta, żeby go osłuchać. Jakie "miłe" są rozmowy telefoniczne z rodzinami, pod jaką presją pracujemy, jakiej dokumentacji wymaga od nas NFZ, ile papierkowej roboty ( sorry elektronicznej) musi robić lekarz, choć jest nas mało a kolejne formularze są nikomu niepotrzebne. W ciągu 39 lat przywykłam do ciężko chorych, do smierci, ale to co sie teraz dzieje jest porażające.
          I wiesz doskonale- kazda akcja rodzi reakcję. Jesli pacjent lub rodzina obwinia nas za nie nasze przewinienia ( rozumiem stres i obawa o zdrowie i zycie najbliższych) to przy 20 takim przypadkau ręce nam opadaja.
          • amsterdama Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:13
            Lwico, Tobie też współczuję. W naszej placówce lekarze z Twoim stażem są odsunięci od dyżurów covidowych. Nieludzkim jest, aby od osoby w Twoim wieku wymagać biegania w kombinezonie. Może dlatego puszczają Ci nerwy.
            • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:22
              Nie jestem najstarsza. Najstarszy covidowy dyżurny ma prawie 70 lat. Gdybyśmy ( wszyscy 60+) przestali pracować i dyżurować ( a jestesmy tego bliscy) to pracowałoby o 12 lekarzy mniej, większość na pierwszym , drugim roku rezydentury.
              Gratuluję sukcesów terapeutycznych. Medycyna to przede wszystkim doświadczenie. Każdy pacjent to jakies doświadczenie. Medycyna to takze umiejętność podejmowania decyzji a to przychodzi z doświadczeniem.
              Rozumiem pacjentów, ale proby przeczołgania nas niczemu nie służa. Poczytaj na forum.
              Raz, drugi czy trzeci i puszczaja nam nerwy.
              W mojej karierze raz zwymyslałam pacjenta najgorszymi słowami. I nawet nie mam wyrzutów sumienia. W gabinecie obok przyjmował kolega chirurg. Nagle wbiegła do mnie pielęgniarka, ze zasłabł. Było gorzej zatrzymał się. Rozpoczelismy reanimację i przybiegł anestezjolog. Gdy wywozili kolegę ( ten niestety zmarł) czekający w kolejce na przyjęcie pacjent zapytał kiedy pan doktor wróci do przyjmowania. Zaszokowana ( wszak umierał mój dobry kolega) powiedziałam, ze nie wiem i czy w ogóle a ten z awantura, ze ma przyjąć go dziś. I wtedy nie wytrzymałam. Doszło do pyskówki po tym jak "uroczy" pacjent powiedział "niech zdycha". I wcale sie nie wstydze.
            • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:22
              Sama napisala ze ma emeryturę i pracować nie musi. Współczuć to jej pacjentom nalezy.
              • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:24
                Błagam idź i im to powiedz. Błagam poinformuj o tym mojego szefa.
              • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:25
                A przy okazji bardzo jestem ciekawa twojej reakcji, gdybys znalazła się na moim łózku. Ciekawe czy bylabyś taka sama mocna w buzi jak teraz w klawiaturze.
                • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:27
                  Nie trafię do ciebie, na całe szczęście. Nie obawiaj się.
                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:28
                    Nigdy nie wiadomo. Nie znasz dnia ani godziny. Nie zarzekaj się. Też wolałabym, żebyś nie trafiła, ale los bywa nieprzewidywalny.
                    • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:30
                      Przemysl zmiane zawodu, bo strasznie pacjenci ci przeszkadzaja.
                      O mnie się nie martw.
                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:36
                        Serdeńko, nie muszę zmieniac zawodu. Nie muszę pracować. Tak pacjenci bywaja męczący, zwłaszcza tacy, o których pisałam tj. wymagający od nas nadludzkiego wysiłku.
                        A swoja droga humorystyczne bedzie, gdy kazda napotkana lekarke w moim wieku zapytasz czy nie jest lwica z forum e-mamy.
                        • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:38
                          A ty kazda pacjentke pytasz czy nie jest cku lub daniela?
                        • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:38
                          A poza tym z twoim podejsciem do pacjenta to nawet pytać nie będzie trzeba.
                • amsterdama Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:55
                  Lwico, wybacz, ale TWOJE łóżko jest w Twojej sypialni. Tam możesz dokazywać.
                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 16:31
                    Szpitalny slang.
                    • amsterdama Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:18
                      Źle go rozumiesz. W szpitalnym slangu 'moje łózko" oznacza zobowiązanie, nie miejsce, gdzie się udowadniać swoją wyższość nad pacjentem. Wydawało mi się ,że stażystom to trzeba tłumaczyć, nie dojrzałym lekarzom.
                      • amsterdama Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:19
                        udowadnia
                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:20
                        Wyższość nad pacjentem??????????????? Zapraszam do mnie na oddział.
                        • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:23
                          Napisz na ktory, zeby było wiadomo ktorego unikać.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:29
                            Zmartwię Cię, nie możemy sobie poradzić z napływem pacjentów. Jakoś chcą sie leczyć.
          • morekac Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:32
            Lwica, no sorry, ale w takiej sytuacji wypada sobie chociaż darować wyrzuty względem rodziny czy pacjenta, że za późno trafił do szpitala. Bo najczęściej nie mógł wcześniej uzyskać pomocy medycznej.
            Druga sprawa, to pitolenie, że nieodpowiedzialni ludzie unikają testów itp. Teraz może się zmieniło i testują więcej, ale miesiąc temu (chyba z okładem) - żeby załapać się na skierowanie na test z niewielkimi objawami to trzeba było stawać na głowie. A przecież aby nie iść do pracy, to trzeba mieć albo zwolnienie albo izolację albo kwarantannę. My w 4 osoby poszliśmy sobie z biura na zdalną, a faktycznie powinniśmy być na kwarantannie - gdyż koleżanka miała covida. Potwierdzonego jednakowoż dopiero 8 dni od naszego ostatniego kontaktu. To był moment, kiedy wdrozyli system automatyczny i z potwierdzonym kontaktem z osobą chorą oraz lekką chrypą i minimalistycznym kaszlem (bez gorączki) nie miałam szans na test. Potencjalna kwarantanna skończyła się, nim ktokolwiek z Sanepidu koleżankę dopadł i wypytał o te kontakty. Mogłam się odizolować od domowników i mogłam nie chodzić do biura - ale wiele osób tak nie może i nie mogą nie stawić się w pracy tak bez powodu. A roznosić mogą.
            • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:45
              Pan X ( żona z ewidentnymi objawami covida) nawet nie dzwoni do lekarza, bo wie lepiej. Dodaje aspirynę ( zona bierze Eliquis). Dwa dni póxniej i u niego pojawiają się objawy choroby,. I co robi? Idzie do sklepu i robi ogromne zakupy.
              Dwa dni póxniej zona umiera. A pan X oświadcza, że skoro umarła mu zona ma nadzieję, że i innych pozarażał i poumierają.
              • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:16
                No i jaki jest cel tej przypowieści? Chcesz posłuchać podobnych o lekarzach?
                • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:07
                  Słucham. Chętnie posłucham. Tylko prawdziwych opowieści.
                  • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:12
                    Ależ proszę. Moje tata był przed ostatnią operacją nowotworu, na prośbie o coś nasennego lekarz na niego nawrzeszczał, że jest nienormalny i powinien udać się do psychiatry - słyszałam to. A po uwadze zwróconej szefowi rzeczonego lekarza, przy zmianie opatrunku „pan doktor” zrobił to tak subtelnie, że mój ojciec, twardy z charakteru i z życia, miał łzy w oczach.
                    • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:19
                      Nie widziałam tego, ale z doświadczenia wiem, ze pacjenci kochaja leki nasenne. 99% lekarzy zleca je zwłaszcza na noc, bo jest to gwarancja , ze pacjent będzie spał. Natomiast lekarz mógł odmówić zlecenia leku, gdy była to kolejna tabletka i mogło to zaszkodzic pacjentowi lub mogło dojść do działania synergistycznego leków w czasie znieczulenia.
                      Wiesz czasem zmiana opatrunku boli. Nie wydaje mi sie, zeby ktos zadawał ból celowo.
                      Kolega uprzedził chorego, ze przy zabiegu moze przez 3-5 sekund poczuc ból. Pacjent go uderzył.
                      • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:22
                        Znowu pacjent winien.
                        • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:24
                          cku1 napisała:

                          > Znowu pacjent winien.

                          nie przegadasz pani doktor big_grin
                          weź traf na kogoś takiego kiedy naprawdę potrzebujesz pomocy, zgroza.
                          • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:28
                            Niech napisze gdzie pracuje to bedziemy omijać.
                      • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:08
                        Z komentarzem o psychiatrze? Też tak robisz?
                        • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:11
                          Nie, nigdy. Jak mam pacjenta do psychiatry ( a miewam, coraz więcej) to rozmawiam z nim w gabinecie zabiegowym i informuje ze: psychiatra ma mu pomóc bo jest problem a ja nie wiem co w tej sytuacji robic, ze powinien skorzystać z pomocy, ale ma prawo odmowić.
                      • milka_milka Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:09
                        To zrozumiałe, że tłumaczysz kolegów po fachu. Czepiasz się tylko lekarzy ze wschodu.
                        • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:12
                          Bo widzę jacy są.
                    • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:20
                      Dzieciaka umiała zrobic a karmic nie potrafi - tekst pani doktor na obchodzie na położnictwie, dziewczyna miała problem z karmieniem
                      Co to da jak pani powiem? - na pytanie o stan dziecka zabranego po porodzie na oddział noworodkowy.
                      Dupa wyzej- podczas porodu
                      Ściągać majty, obchód...
                      I mogę mnożyć.
                      Brak opieki nad kobietą po cc (obchód poranny nie dotarł, lekow przeciwbolowych nikt nie podal na czas)
                      To tylko kilka przykładów.
                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:28
                        Dziwne, bo ja takich tekstów nie słyszałam. Nigdy. No może "dupsko wyżej". Natomiast kolega został zrugany przez szefa jak odpowiedział bardzo agresywnemu pacjentowi na jego n-te coooooo? "Xujów sto".
                        Dyżur. Bardzo cięzki - jestem z rezydentem, który ledwo trzyma sie na nogach. Ja jestem przyzwycajona, ale tez zmęczona. 4 rano. Pielęgniarka prosi, zebym przyszła do pacjentki, która żąda lekarza. Idę ( to mit, ze lekarze nie pójda, gdy pacjent prosi via pielęgniarka). Pacjentka ponad 100 kg mówi, ze boli ja kręgosłup, oj boli. Pytam od jak dawna i słyszę, ze od....3 lat. Pytam czy teraz bardziej niz wieczorem, a pani mówi, ze nie, tylko widzi, ze sa lekarze więc chciała sie poradzić. Dodam, ze zadne z nas nie było jej lekarzem prowadzącym.
                        • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:29
                          Nie byłam nigdy w Australii. Dziwne, chyba nie istnieje.
                        • umi Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:16
                          Jesli Ty jestes OK, to nie uslyszysz takich tekstow. Nie jesli masz dluzszy staz, nikt sobie nie bedzie psul opinii przy Tobie. Za to zepsuje opinie calemu srodowisku, nawalajac wtedy, kiedy moze sobie na to pozwolic.
                          Wina lezy po obu stronach. Sa nieodpowiedzialni pacjenci, sa i kiepscy lekarze. Moim zdaniem duzo wiecej jest nadal tych porzadnych lekarzy. I nadal sporo jest ludzi odpowiedzialnych. Tylko dlatego nie ma calkowitego, wielkiego bum. Niestety, tragednie zdarzaja sie przez czarne owce, jak nie z jednej, to z drgiej strony. Skoro Ty i nie nawalasz, to obrywa Ci sie tylko od nawalajaych pacjentow. Nienawalajacym odbija sie od nawalajacych lekarzy. I tak to sie kreci.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:18
                            I tu jest sporo racji.
                            Sytuacja jest nowa. Pracujemy w stresie. Boimy sie także o własne zdrowie/życie. Patrzymy na pacjentow ( nie wszystkich rzecz jasna), którzy neguja istnienie pandemii a potem trafiają w cięzkim stanie. To stresuje, frustruje, źle nastawia.
                            Tak, po obu stronach są ludzie, jest czynnik ludzki.
                        • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:20
                          Oj, ja takich historii mam całkiem sporo, o służbie zdrowia wyżywającej swoje frustracje na pacjentach. Nawet koleżanka pielęgniarka wspominała, że doświadczenie "bycia pacjentem" - czyli bycia po drugiej stronie w polskiej służbie zdrowia było dla niej traumatycznym doświadczeniem. Zachorowała i musiała sama zacząć "chodzić po lekarzach" i sie prosić w rejestracjach... zrozumiała dopiero wtedy co to znaczy. Po kilku razach olewającego potraktowania po prostu od razu mówiła że jest pielęgniarką i pracuje w szpitalu, - i dopiero później przedstawiała czego potrzebuje (terminu/recepty/zbadania..), wtedy ją zupełnie inaczej traktowano.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:26
                            Nie neguję, że bywa i tak.
              • ortolann Re: Covid- tragedia 17.04.21, 14:29
                No to pan X jest ewidentnie xujem. Ale na każdą taką opowueść są kontrhistorie. Kiedy podejrzewałam, że mogę zarażać siedziałam na d.upie w domu, mąż także. Ja niemal bez objawów, teleporada. On był u lekarza stacjonarnie przy lekkich objawach, za kilka dni teleporada, bo już był na kwarantannie więc płuca możesz sobie osłuchać sama przez szklankę. Potem karetka z fantastycznymi ratownikami i xujową dyspozytorką, ale ratownicy orzekli że saturacja 90 to paaaanie, tańczyć pan możesz. I za kilka dni dopiero karetka. Nie musiało by może w ogóle być tych karetek gdyby nie fakt że na kwarantannie NIKT Cię nie zbada. Bo gdyby zbadał to może wdrożyłby skuteczne leczenie od razu. Ile takich historii chcesz posłuchać jeszcze?
                • cku1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 14:32
                  Nie wolno badać na kwarantannie!!! Przeciez nie będzie się narażała!!!
                  • ortolann Re: Covid- tragedia 17.04.21, 14:34
                    No. Wolno za pier.dolić że za późno się zgłosiłeś i w zasadzie to sam jesteś sobie winien.
                    • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:14
                      A wolno oskarzać lekarzy , że są kolejki na SOR-ach?
                      • ortolann Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:26
                        Dlaczego to przytyk do mnie? Nie pisałam nigdzie, że to wina lekarzy. To jest wina systemu. O ile nie jesteś przedstawicielką ministerstwa zdrowia, to nie jest to Twoja wina. Nie zakładaj, że Twoi rozmówcy są ograniczeni i nie rozumieją rzeczywistości zwłaszcza nie zakładaj tego na forum,
                        • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:27
                          ortolann napisała:

                          > Dlaczego to przytyk do mnie? Nie pisałam nigdzie, że to wina lekarzy. To jest w
                          > ina systemu. O ile nie jesteś przedstawicielką ministerstwa zdrowia, to nie jes
                          > t to Twoja wina. Nie zakładaj, że Twoi rozmówcy są ograniczeni i nie rozumieją
                          > rzeczywistości zwłaszcza nie zakładaj tego na forum,

                          Ależ to jest doskonale spójne z resztą poglądów na temat pacjentów. Ona nie umie inaczej niż z wyższością.
                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:10
                    Codziennie (sic!) badam nie tylko tych na kwarantannie, ale ewidentnie chorych. Z dodatnim testem.
                    • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:06
                      No tak, ale równocześnie całkiem sporo przychodni jest dla pacjentów poblokowanych i obsługa medyczna tam siedzi na dyżurze i czyta książki z nudów. Autentyk z pierwszej ręki. A równocześnie tłum pacjentów w domach nie ma jak sie dobić do bycia przebadanym.
                      • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:20
                        Przysięgam, że nie widziałam w czasie pandemii nudzących sie lekarzy. Tak poradnie są poblokowane, ale coraz więcej uwolnionych ( i dobrze).
                        • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:22
                          Zapewne kwestia miejsca gdzie pracujesz. Są tacy co sie nudzą, naprawdę.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:27
                            Duży szpital klinicznyw duzym mieście.
                        • ela.dzi Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:28
                          lwica_24 napisała:

                          > Przysięgam, że nie widziałam w czasie pandemii nudzących sie lekarzy. Tak porad
                          > nie są poblokowane, ale coraz więcej uwolnionych ( i dobrze).

                          Znajdziesz jeszcze w POZ moich rodziców. Niedawno mama nie mogła się dodzwonić, wyłączono całkiem centralkę. Jednego dnia nie udało jej się wejść do środka, następnego przypadkiem weszła z ludźmi na szczepienie. W rejestracji personel pijący kawę, lekarze też. Skoro nie dało się dodzwonić do przychodni ani podejść osobiście, to nie uwierzę, że byli strasznie przepracowani.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:41
                            Nie widziałam i nie słyszałam o takim przypadku.
                            • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:42
                              Lwica, to ewidentnie mało widzisz i mało słyszysz, albo widzisz i słyszysz tylko to co ci wygodnie.
                            • ela.dzi Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:01
                              lwica_24 napisała:

                              > Nie widziałam i nie słyszałam o takim przypadku.

                              Aha, czyli nie widziałaś nie słyszałaś, to znaczy, że to ściema.

                              Idę dalej. Kolega miał paskudnie kaszlące dzieci, lekarz nie chciał ich osłuchać bez wyniku testu. Od zaczęcia choroby do wyniku testu minęło 6 dni. Testy negatywne, lekarz nie osłucha, bo nie. Dopiero perspektywa skargi sprawiła, że dzieci przyjęto, ale to inny lekarz z tej przychodni podjął się osłuchania.
                          • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:41
                            Oj, znajomy z koszmarnym bólem w plecach dwa dni nie mógł sie dodzwonić do jedynej w okolicy przychodni, wreszcie zwlekł sie z łóżka i zadzwonił spod drzwi tej przychodni, widząc że w środku jest obsługa (dwie pielęgniarki na plotkach). Okazało się że telefon im dzwonił ale pańcie nie podnosiły wcale. Na dzwonienie do drzwi tez nie chciały wpuścić bo przecież covid i tylko teleporady to termin musi sobie ustalić "jak zadzwoni" bo lekarz nie przyjmuje i blablabla. W koncu zaczął pięściami walić w drzwi i zagroził wezwaniem policji jak go natychmiast lekarz nie przyjmie. I się okazało że jednak jest lekarz i łaskawie wyszedł z wygodnego pokoiku obejrzeć pacjenta.
                            • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:55
                              Miałam kilka(naście) lat temu sytuację, w której ojciec przynuósł dziecko ( z wysoka gorączką) do przychodni i zażądał, zeby natychmiast zbadał je lekarz. Kończyłam komercyjne (!!!)przyjęcia, nie jestem pediatrą, moja wiedza w tym zakresie ograniczała sie do studiów, stazu podyplomowego i... faktu, że moje mama i babcia były pediatrami. I posiadania dziecka co wiązało sie, z rzadkimi, na szczęscie sytuacjami, gdy musiałam je leczyć.
                              Tatuś groził mi pobiciem jeśli nie zbadam dziecka, szarpnął za rękaw. Zal mi sie zrobiło dziecka, nie nie bałam się, że mnie uderzy- gdyby to zrobił zawiadomiłabym policję i miałby co najmniej nieprzyjemności.
                              Dziecko miało anginę. QWypisałam receptę i usłyszałam trzasnięcie drzwiami. Ani pocałuj mnie w dooope, ani dziekuje, ani pieniędzy za wizytę w ramach komercji. Takie zachowania powodują frustrację.
                              Nie miałam obowiązku go przyjąc. Do szpitala było 20 minut samochodem a dziecko nie było w stanie zagrożenia życia.
                              • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 22:33
                                Nie dziwię sie ojcu który nie zna sie na leczeniu a ma dziecko z wysoką gorączką i bólem, a nie może się np przebić przez rejestrację w przychodni bo "nie ma miejsca" "nie da się" "zadzwon jutro" - i tak od trzech dni aż człowieka szlag trafi tym bardziej gdy boi się o dziecko?

                                Ja miałam kilka sytuacji z fochem drugiej strony -i to takie lajtowe- sezon przeziębień, po kilku dniach samoleczenia jest gorzej, potrzebny antybiotyk gardło w ropie obolałe, dzwonię dwa dni do przychodni i nie ma szans sie dodzwonić. Więc na trzeci ubieram sie i jadę do przychodni, do mojej lekarki nie ma szans na termin, dostałam miejsce do innego lekarza który nie miał wcale pacjentów, wchodzę a on opowiada że powinnam u swojej się leczyć, bo u innego to tylko nagłe stany, a on miał tu właśnie człowieka który przyszedł i mówi że go od tygodnia boli a chce pomocy natychmiast! to jak go tyle czasu boli to czemu przychodzi teraz a nie czeka na termin u swojego lekarza! - tia... może się dodzwonić nie mógł a ból już stał sie nie do zniesienia ? i to pacjent sie "poświęcał" odsuwając leczenie a nie lekarz teraz przyjmując go ? i jak usłyszał z czym ja przyszłam to też foch że z takimi rzeczami przychodzę i musiałam sie tłumaczyć że już nalot na migdałach i potrzebna recepta na antybiotyk.
                                Innym razem- też sezon grypowy, w przychodniach tłumy, znowu próbuję sobie radzić sama, ale infekcja narasta nie da rady dalej bez solidnej diagnozy, trzy dni obdzwaniania przychodni by znaleźć miejsce ale nie ma, na czwarty dzień słaba jak mucha idę do swojej lekarki ale pod jej gabinetem kłębi się tłum i nie mam serca wciskać się by mnie przyjęła choć to dobrotliwa kobieta i może by sie poświęciła, kilka prywatnych- nie ma miejsc, kawałek dalej jest przychodnia prywatna - wchodze i pytam o lekarza, cud! rejestrują mnie, płacę, siedzę przed gabinetem, wychodzi pacjent ja chcę wejść- lekarka wściekła warczy żeby czekać. Siedzę i czekam po długiej chwili pozwala wejść, zaczynam mówić co mi jest, a ta na mnie wrzeszczy czemu nie poszłam do laryngologa tylko do niej-internisty! ona już dziś 40stu pacjentów przyjęła, a ja jej głowę zawracam itd. ciężko obrażona że przyszłam - przypomnę, zapłaciłam za wizytę.
                                Innym razem- obrażona tyrada lekarki, gdy również odpłatnie poszłam po poradę jaki typ leczenia wybrać i w swojej naiwności na wstępie powiedziałam prawdę, że leczę się u innego lekarza ale potrzebuję wiecej informacji żeby zdecydować o formie leczenia. - lekarka zrobiła mi awanturę że jestem bezczelna bo mam słuchac tamtego lekarza i nie mieć wątpliwości - lojalność środowiska wobec kolegi z pracy postawiła jako nadrzędną nad dobrem pacjenta i choćby informacją dla pacjenta, bo nie chodziło tu o równoległe branie leków, a odpłatną informację o chorobie i możliwościch.
                                Tak samo lekarz potraktował koleżankę lecząca ciężką chorobę potencjalnie śmiertelną - po lekach miała bolące zmiany skórne, poszła do polecanego bardzo dobrego dermatologa, dał jej skuteczną maść która załagodziła, niedługo potem miała termin do swojego immunologa prowadzącego chorobę, powiedziała że konsultowała sie z dermatologiem, a ten na nią awantura z pretensjami co ona sobie wyobraża! ma sie u niego leczyć a nie u innych! zbeształ ją po chamsku, aż sie popłakała. - dziewczyna w ostrym rzucie choroby z zagrożeniem życia.
                                Takich historii jest masa.
                                Ja bardzo mało po lekarzach chodzę a mam ich sporą ilość, chamskie traktowanie pacjenta i kompletny brak postawienia się na jego miejscu. To nie chcę myśleć czego doświadczają ci którzy mają wiecej obciążen chorobowych.
                                Bo już o rzeczach typu że lekarz specjalista w przychodni przyjmuje oficjalnie od 13 do 18tej, a jak przyszłam parę minut po 16 tej to rejestratorki zrobiły wielkie oczy co ja tu robię, bo ten lekarz nigdy o tej porze już nie siedzi, terminy dalekie, a on swoich pacjentów załatwia w połowie oficjalnego czasu pracy.
                                Albo inny specjalista na wizycie nfz jedyne co to oferujący swoje usługi prywatnie odpłatnie?
                                • lwica_24 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 17:42
                                  Nie dziwisz się ojcu ... ja też się nie dziwię, że był zdenerwowany, ze sie bał. Żal mi się zrobiło dziecka i pomogłam jak umiałam. Pomogłam kosztem własnego czasu, zmęczenia i... nerwow, bo nie jestem pediatrą.
                                  A co w zamian - nawet słowa dziękuję nie mówiąc juz o pieniądzach. Tak, zaraz zostanę okrzyknięta, że tylko kasa, kasa, kasa... jak widać w moim przypadku nie. A na marginesie -może forumowa adwokatka powie jak sie nazywa niezapłacenie za usługę. Bo moim zdaniem jest to...kradzież.
                                  Podkreslam - nie zbiedniałam, zrobiłam więcej niż do mnie nalezało, oczekiwałam zwyczajnie słowa dziękuję a nie krzyku. I przez takie między innymi zachowania czujemy sie podle.
                                  • mitovita Re: Covid- tragedia 18.04.21, 18:29
                                    Ale pacjenci też przez takie zachowania lekarzy czują się podle. Pacjent robi co może żeby się leczyć odpowiednio wcześnie, odbija się od wielu drzwi czy innych działających tylko w tvpis rejestracji online, chce współpracować ale wszyscy z ochrony zdrowia mają na niego wywalone. Pogotowie nie zabiera bo nie ma miejsc i nie ma go gdzie zawieźć, albo kibluje w karetce wiele godzin bo lekarz do szpitala nie wpuści, a jak za 3 dni jednak go zabierają z domu mocno już podduszonego to dostaje zjebkę od lekarza "na co pan czekał! za późno się pan zgłasza!" .
                                    Pacjenci też są ofiarami tego systemu. Nie tylko lekarze. Lekarz jest w pracy i jest zdrowy. Pacjent jest w bólu i chorobie często wiele dni walczący o to, żeby ktokolwiek z medyków go zechciał obejrzeć.
                                    Więc mimo wszystko bardziej rozumiem zdesperowanego ojca, któremu dziecko się przez ręce przelewa, a który pewnie się zderzył z wasza rejestracją która go poinformowała "niee daa sięee" "my nie przymjmiemy a ty se rób co chcesz i szukaj pomocy po całym mieście bop to nie nasz sprawa" odbijając się od kolejnych "nieee daaa sięee" . Bo czuję jego strach i wkurw, on te wizyty opłaca w swoich składkach, nie są "za darmo". A może nie znać tak dobrze działania systemów dzienna/nocna/szpitalna/świąteczna/sor opieka lekarska. Jako lekarz na etacie mogłaś sobie wypisac nadgodziny. Pisałam już - znajoma medyk w jednej z przychodni praktycznie całą pandemię przychodzi na dyżur się ponudzić, teleporady szybko odfajkuje, pielęgniarki nie mają nic do roboty w przychodni bo pacjenci wielu dotychczasowych badan nie robią z powodu ograniczeń wstępu do przychodni. I za tą pracę mają wyższe pensje, bo pandemia.. A ratownicy w karetkach z pierwszej linii frontu się doprosić nie mogą, albo osp robi za karetki gratis i nie narzeka.
                                    Macie w swoich medycznych szeregach osoby które nie zawahają się dla pieniędzy pacjenta olać. Współpracuję z takimi, którzy na nfz tylko porady on-line ale na prywatne fuchy bez problemu przyjmowali osobiście, ciesząc się, że biznes kwitnie, bo pacjenci którzy się odbili od pozamykanych przychodni przyszli leczyć się prywatnie.
                                    Rozumiem, że może być przykro, że tamten ojciec nie docenił, że zrobiłaś coś nadprogramowego. Może nawet nie wiedział, że to nadprogramowe, nie znając systemu.
                                    Znajoma lata temu, jak była rejonizacja i ścisłe przypisanie do lekarza - pracowała w innym mieście, miała anginę, źle się czuła, poszła do lokalnej przychodni, był lekarz, było miejsce, nie było kolejki - i oczywiście jej nie chciano przyjąć, bo papiery się nie zgadzają i powinna najpierw u tamtego lekarza zrezygnowac żeby nowy ją obejrzał. Tłumaczy że nie jest w stanie jechać kilkadziesiąt km, że źle się czuje, że potrzebuje leków na teraz. Dwie baby z pretensjami, ze to nie ich problem, nie da sie i już. Musiała podnieść głos i wejść w tony "To co, chora jestem i panie będąc lekarzami mi nie pomogą!? to jest podejście lekarza? " . Obrażone z fochem ją przyjęły i dostała receptę na antybiotyk. Znieczulica i tyle. Bycie lekarzem to nie jest zwykła praca jak przerzucanie cegłówek. Ludzie bez empatii nie powinni się pacjentami zajmować. A ci którzy potrafią zachować empatię do pacjentów powinni być dobrze wynagradzani. Tymczasem jest odwrotnie. Jest trochę lekarzy którzy są blisko pacjenta i się o niego troszczą, sama do kilku takich mam szczęście, i na pracy takich żeruje cała reszta medyków-biznesmenów, którzy w pacjencie widzi potencjał zarobkowy. A opinia przylepia się do całej branży.
                                    • lwica_24 Re: Covid- tragedia 19.04.21, 16:47
                                      Jest sporo racji w tym co piszesz, ale..... W przychodni, w której przyjmowałam jest POZ, specjalistyka i gabinety, w których przyjmuje sie pacjentów komercyjnie. Żadne godziny, nadgodziny. Przyjdzie 2 pacjentów- dostaję za dwóch, dziesięciu to dziesięciu. Tu- byłam jedynym , chyba, lekarzem w poradni. W POZ juz nie było nikogo. Przyjęłam swoich zapisanych pacjentów i zebierałam się do domu, gdy pojawił się ten człowiek z dzieckiem. Przyjęłam .
                                      Bardzo jestem ciekawa jak zachowałby się adwokat, gdyby tuz przed rozprawą do jego kancelarii wpadł oskarzony i zażądał obrony. Adwokat nie karnista a np. zajmujący się sprawami rodzinnymi. Watpie czy którykolwiek poswięciłoby 2 minuty swojego cennego czasu, raczej [pokazał drzwi. A jesli już stałby się cud i poszedłby na sprawę zażądałby honorarium.
                                      Wracając do ojca i dziecka - nie otrzymał pomocy w ramach NFZ ( POZ) za to naciągnął przypadkowo napotkanego lekarza na świadczenie usługi. Czy uważasz, że zbadanie dziecka przez niepediatrę, zaordynowanie leku i odpowiedzialność to pikuś?
                • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:09
                  A czy wiesz czyja to wina? Systemu. Niedofinansowania ochrony zdrowia i panów X.
                  • ortolann Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:28
                    Dokładnie tak. Tylko dlaczego w swoich wcześniejszych postach obarczasz winą pacjentów zrównując automatycznie wszystkich z Panem X?
                    • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:42
                      Bo panów X mam całe mnóstwo. Bo pan Y przyjęty z powodu zachłystowego zapalenia płuc ( zrzygał sie pijąc wódę w parku z kolegami) w nocy awanturuje sie i nie pozwala spać sąsiadowi, który jest przed kardiowersją ( i sie boi).
                      Bo pan Z nie brał zleconych leków jego stan sie pogorszył , nie wiemy dlaczego- prawda wyszła na jaw, gdy pod poduszka znalazły sie leki.
                      Bo Pani W zataiła fakt choroby zakaźneij narazając nas i współpacjentki na poważne zachorowanie.
                      Bo pan F mimo cukrzycy, próśb i gróźb zajada sie czekoladą. Zycie uratował mu donos sąsiada.
                      Bo, w czasach przedcovidowych, panu G usłuzni koledzy przynosili alkohol, który konsumował w nocy.
                      Bo pani B notorycznie załatwia sie do pampersa, gdy sąsiadki jedzą. W konsekwencji odbiera im apetyt a to spowodowało, ze pani C miała spadek cukru.
                      Bo pani H przed gastroskopia... zjadła sernik ( bo nie dostała śniadania, była 3 w kolejce i zgłodniała). Mówiło jej sie 100 razy, ze ma być na czczo.
                      Bo stu pacjentów się NIE myje. Nie, nie dlatego, ze nie jest wstanie zrobić tego samodzielnie. Nie, tych pacjentów myja pielęgniarki. Piszę o pacjentach, którzy chodza po szpitalu, ale omijaja mydło i wode. Nie myja tez zebów.
                      Bo państwo D, E, J, K, L pala gdzie sie da, mimo, ze stajemy na głowach, zeby leczyc ich zapalenia płuc. Tłumaczymy, prosimy, grozimy......
                      Bo na wizyte w poradni specjalistycznej pani M potrafi się spóxnic i robic awanture, ze lekarz po pracy idzie do domu i nie przyjmie jej 3 godziny po wyznaczonej godzinie.

                      Lista jest długa, oj długa.
                      • morekac Re: Covid- tragedia 17.04.21, 19:25
                        >Bo państwo D, E, J, K, L pala gdzie sie da, mimo, ze stajemy na głowach, zeby leczyc ich zapalenia płuc. Tłumaczymy, prosimy, grozimy......

                        Fakt, byli i tacy pacjenci, którzy palili będąc pod tlenem.
                        • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:02
                          oczekiwanie na przyjącie na SOR
                          https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.6435-9/175076802_780031535974803_6710246106890509942_n.jpg?_nc_cat=110&ccb=1-3&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=m_NPLobZvaYAX_iFQOq&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=7b1326f08e0aee33e53132fa7d179831&oe=609F5D8B
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:25
                            Alez to obrazek, który mozna spotkac na kazdym dyżurze! Teraz może jest ciut lepiej, ale wielokrotnie słyszałam awantury na SORze ( wczesniej Izbie Przyjęć), ze pijak tez czlowiek, a gdy wchodził do boksu i karetka przywoziła świezy zawał odzywaly się te same wzburzone głosy, ze badam pijaka a człowiek z zawałem umiera. Gdy wyrzucalismy ( dosłownie) pijaka z boksu, zeby zając się zawałowcem, stawalismy sie nieludzcy, bo - vide wyżej.
                            • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:31
                              Ludzie zawsze się czegoś czepią. Trzeba mieć odporność emocjonalną by takiego menela który regularnie na sor trafia nie chcieć w pewnym momencie zamordować.
                              Państwo olewa systemowe leczenie nałogów i realną pomoc takim osobom a potem chorzy na zwykłe choroby nie moga się dobić do pomocy, bo cały sor terroryzowany menelem.


                              • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:47
                                Święte słowa. Kilka lat temu kolega-chirurg bawił sie w policjanta, bo menel usiłował okraść pacjentkę, czekającą na przyjęcie.
                                Na SOR-ach, oprócz pacjentów, którzy należą do zbioru normalnych sa pijacy, narkomani, lekomani, trutki, goście po dopalaczach, panowie, którzy sie pobili, panie, które uprawiaja najstarszy zawód świata i też sie pobiły ( zostały pobite), złota młodziez obchodzącą urodziny po nadużyciu roznego rodzaju koktajli, ofiary idiotycznych zabaw ( butelka w pochwie, metalowa obręcz na członku).
                                • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:57
                                  Jak sobie po tylu latach pracy w zawodzie radzisz z tym żeby w pacjencie jeszcze dostrzec jakiegos człowieka. Bo o ile trzeba się pochylić nad każdym istnieniem i blablabla no to opatrywanie śmierdzącego bełkocącego menela, który trafia trzeci raz z rozbitym łbem i wiadomo, że zaraz będzie znowu pił, albo "madki" zalanej w ciąży pod obstawą łysola - no nóż się w kieszeni otwiera. Znajomą na oddziale ostatnio uszczęśliwili dwoma pijakami, całą noc obsługiwały tylko ich a reszta pacjentów musiała czekać, bo panowie ze zwidami pijackimi, wulgarni nie uleżali na łóżku spokojnie tylko im spadali na podłoge bo musieli wstawać i chodzić..we dwie musiały dzwigać i trzymnać, i jeszcze myj takich i tyłki podcieraj.. Łaaaa!!!!
                                  • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 21:09
                                    Jakoś sobie radzę, ale,żeby zakończyć dyskusję bardziej obiektywnie przypomnę moją krótkotrwała szefową (na szczęście ) z poradni, w której przyjmowałam. My specjaliści od ginekologa po laryngologa ona okulistka. Szefowa poradni- potwór. Balismy sie jej wszyscy, ale niewiele moglismy zrobic. Ja na szczęscie pracowałam tam tylko kilka godzin, etat miałam w szpitalu. Kobieta potrafiła wyrzucać z gabinetu pacjentów, którzy jej podpadli. A byla kierownikiem, więc nie do ruszenia. Do dzis pamietam płaczącą dziewczyne po urazie oka ( my bezradni, ona cierpiąca). Nic nie usprawiedliwia takiego postępowania. Po latach wydaje mi sie, że fakt posiadania niepełnosprawnej córki była praprzyczyna tego zachowania, ale dr Barbary P nic nie usprawiedliwia.
                                    • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 22:44
                                      To chyba kolejny motyw który systemowo powinien być rozwiązany. Niektóre osoby przenosza osobiste frustracje na osoby od nich zależne,
                                      dośc często zresztą jest pan profesor/ordynator mobber i furiat - ale świetny fachowiec... Spotkałam sama lekarzy po prostu chamskich, którzy mieli tłum pacjentów bo w fachu medycznym byli świetni, ale emocjonalnie porażka i z kulturą na bakier.
                                      Nie każdy też sobie radzi z rolą "pomagacza", osoby wypalone zawodowo stają sie wredne dla pacjentów. A styk lekarz/pielęgniarka - pacjent to jest moment gdzie pacjent może być obolały i nie mający siły walczyć. Niestety w polskim systemie ochrony zdrowia słaby nie przetrwa, albo się w ogóle o pomoc nie doprosi.
                        • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:22
                          I jak to wpływa na ratujący ich zespół ( nie tylko lekarzy). Wypruwamy z siebie flaki, leczymy drogimi lekami po to, żeby pacjent zapalił sobie papierosa. A jesli robi to "pod tlenem" to do wsciekłości dochodzi jeszcze zwyczajny strach.
                          • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:25
                            To też patologia systemu. Pijaka na sorze sie obsługuje priorytetowo (by jak najszybciej się go pozbyć - smród, zagrożenie dla innych), albo musi leżeć na leżance bo nie ustoi. A pozostali chorzy z "normalnymi" chorobami muszą czekac i sobie radzić.
                            • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:29
                              Nie zawsze, nie zawsze. Ostatecznie są tzw. nieskie nosze. Chociaż przyznam, że najbardziej lubimy ( takze w interesie pacjentów), zeby pijak samodzielnie oddalił się w nieznanym kierunku. A tak bywa jak nieco wytrzeźwieje.
                          • ortolann Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:28
                            Ile w Twojej praktyce miałaś osób palących pod tlenem. Podaj liczby lub relację do ogółu pacjentów.
                            • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:30
                              Kilkanaście. Nie pamiętam dokładnie. Wystarczy jednak jeden, zeby doszło do tragedii. A zginąć może sąsiad.
                      • ortolann Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:26
                        Liczba pacjentów, jaką przytaczasz to nie jest argument w tej dyskusji, przepraszam. Ja mam równie długą listę osób odpowiedzialnych pozostawionych bez pomocy. I jestem przekonanam że Ty również. Nie buduję jednak na tym całościowego obrazu. Od początku twierdzę, że winna jest cała, bardzo nieudolna organizacją systemu. Ty zaś opierasz swój obraz na osobach nieodpowiedzialnych. Czy wiesz w ogóle co to jest logika?
                        • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:40
                          Bardzo dobrze wiem co to logika. I powtarzam - źle zorganizowana ochrona zdrowia bije we wszystkich. Niesłuchanie środowisk zawodowych, które najlepiej znają bolączki jest zbrodnią.
                          Przez wieloletnie zaniedbania doprowadzono do sytuacji, w której mamy najmniejsza liczbe lekarzy na 1000 osób.
                          Starzejemy się. Mam nieco ponad 60 lat. Na szczęście jestem zdrowa, silna. Jestem na emeryturze. Myslałam, że bede pracowała 2-3 razy w tygodniu po 3-4 godziny, ze dyżury beda wspomnieniem, że zajme się swoimi sprawami, rodziną, poczytam, wyspie sie.
                          Tak samo myslało 12 moich kolegów z oddziału.
                          Dzis na nas opiera się praca. Dyżurujemy. Prowadzimy pacjentów, szkolimy mlodych, którzy po uzyskaniu specjalizacji wyjezdżaja do Niemiec, Francji, Skandynawii.
                          Jest napływ pacjentów praktycznie nieleczonych w POZ, bo lekarze pierwszego kontaktu są wypisywaczami recept, skierowań, zaświadczeń. A dzieje sie to dlatego, ze system przewidział na pacjenta ...10 minut. Lekarz POZ ma do wyboru - wysłac pacjenta do speckalisty/szpitala lub kosztem własnego czasu, za darmo, kosztem rodziny zacząć sie zstanawiac co pacjentowi jest. Po kilku latach takiej pracy POZ-owcy w większości staja się urzędnikami. To wielka szkoda bo sa wśród nich bardzo dobrze wykształceni i doświadczeni koledzy.
                          Internet spowodowal, że na medycynie każdy zna sie lepiej od lekarza. Przychodzi z gotową ( do potwierdzenia) diagnoza. W ciagu tych 10 minut lekarz albo może rozpocząć dyskusje, która nie skończy się w wyznaczonym czasie, albo przytaknąć i czekac co dalej.
                          • mitovita Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:48
                            Są dobrzy i sa kiepscy lekarze, są rozsądni i są koszmarni pacjenci. System powoduje, że za grzechy kiepskich i koszmarnych obrywają dobrzy i rozsądni. I obie strony lekarze i pacjenci sa równo sfrustrowani warunkami.
                            • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 20:56
                              Tak, nic dodać nic ująć. I ta frustracja odbija sie w sposób fatalny na obu stronach. Takie jest chyba podsumowanie.
                      • tri.lian Re: Covid- tragedia 18.04.21, 18:41
                        Ale nikt nie twierdzi że pan X (Y, Z...) Nie istnieje, ale jeśli do każdego pacjenta podchodzisz w taki sposób jak w tym wątku: ludzie umierają bo sami są sobie winni że się nie umieli przebić przez sparaliżowany system to chyba najwyższy czas na emeryturę.

                        Nigdy nie będziesz po drugiej stronie, po stronie pacjenta bez "wtyk" w służbie zdrowia. Kurczę, pamiętam rozmowę ze znajomą ginekolożką. Wzywała kiedyś pogotowie do córki do głupiego skręcenia nogi i sama przyznaje w pierwszym zdaniu informuje że jest lekarzem, własne po to żeby z nią inaczej rozmawiali.
                        • mitovita Re: Covid- tragedia 18.04.21, 18:50
                          Tak to działa w dużej części. Że publiczna służba zdrowia jest głownie dostępna dla rodzin lekarzy i znajomków. Albo klientów tych lekarzy. Mam znajomą która chodzi dwa razy do roku na wizytę prywatnie do drogiej i sławnej pani lekarz, i w ramach opłacenia tych prywatnych wizyt pani lekarz zapewnia jej coroczny tygodniowy pełny przegląd z specjalistyczmymi badaniami na nfz w szpitalu w którym pracuje. - Zwykły równie chory pacjent nigdy nie będzie miał zrobionych w szpitalu tylu badań, co ten prywatny pani lekarz. I za to że ten pacjent jest traktowany priorytetowo i leczony za darmo płacimy my wszyscy, oraz zarabia pani lekarz, a równocześnie dla innych chorych nie ma miejsca i środków.
                          • tri.lian Re: Covid- tragedia 18.04.21, 19:20
                            Na szczęście nie wszędzie, mam świetnego lekarza rodzinnego
                            Ale niestety w kontakcie z obcym lekarzem trzeba założyć scenariusz że zostaniesz potraktowany albo jak kretyn który się za późno zgłosił albo z kolei kretyn który myśli że się umie sam zdiagnozować przez internet. I ja wiem że to podejście często wynika z takich a nie innych doświadczeń z pacjentami i generalnie z frustracji, ale to tylko wyjaśnienie zjawiska a nie żadne wytlumaczenie, bo ja panem akurat nie jestem.
                            • tri.lian Re: Covid- tragedia 18.04.21, 19:23
                              "bo ja akurat panem X nie jestem" miało być.
                            • mitovita Re: Covid- tragedia 18.04.21, 19:51
                              Moja rodzinna też świetna, bardzo zaangażowana i szukająca przyczyny chorób, ile może pomóc to pomaga, widzę też, że ludzie ją wykorzystują wiedząc że nie odmówi. Wielu lekarzy przez których się przewinęłam było nastawionych bardziej na to, żeby samemu się nie przemęczyć a pacjenta zbyć byle czym, bez zainteresowania szukaniem przyczyny choroby. Więc tych kilku sprawdzonych solidnych trzymam się twardo, bo wiem że dobrego i życzliwego lekarza niełatwo znaleźć.
                          • lwica_24 Re: Covid- tragedia 19.04.21, 16:50
                            Dziś ( poniedziałek) miałam 3 nowych chorych. Żaden nie był prywatnym pacjentem ani moim ani kolegów. Każdy natomiast został przebadany z największą starannością i miał zlecone wszystkie potrzebne badania. Bo to nasz obowiązek. Wobec wszystkich.
            • ela.dzi Re: Covid- tragedia 17.04.21, 15:05
              morekac napisała:

              > Lwica, no sorry, ale w takiej sytuacji wypada sobie chociaż darować wyrzuty wzg
              > lędem rodziny czy pacjenta, że za późno trafił do szpitala. Bo najczęściej nie
              > mógł wcześniej uzyskać pomocy medycznej.
              > Druga sprawa, to pitolenie, że nieodpowiedzialni ludzie unikają testów itp. Ter
              > az może się zmieniło i testują więcej, ale miesiąc temu (chyba z okładem) - żeb
              > y załapać się na skierowanie na test z niewielkimi objawami to trzeba było staw
              > ać na głowie. A przecież aby nie iść do pracy, to trzeba mieć albo zwolnienie a
              > lbo izolację albo kwarantannę. My w 4 osoby poszliśmy sobie z biura na zdalną,
              > a faktycznie powinniśmy być na kwarantannie - gdyż koleżanka miała covida. Potw
              > ierdzonego jednakowoż dopiero 8 dni od naszego ostatniego kontaktu. To był mome
              > nt, kiedy wdrozyli system automatyczny i z potwierdzonym kontaktem z osobą chor
              > ą oraz lekką chrypą i minimalistycznym kaszlem (bez gorączki) nie miałam szans
              > na test. Potencjalna kwarantanna skończyła się, nim ktokolwiek z Sanepidu kole
              > żankę dopadł i wypytał o te kontakty. Mogłam się odizolować od domowników i mog
              > łam nie chodzić do biura - ale wiele osób tak nie może i nie mogą nie stawić si
              > ę w pracy tak bez powodu. A roznosić mogą.
              >
              Obecnie izolację kończy mój współpracownik z pokoju. W sanepidzie powiedzieli mu, że ma tylko powiadomić pracodawcę i to pracodawca ma ewentualnie ma decydować. Nikt nie wypytywał o żadne kontakty zawodowe czy prywatne. Miałam szczęście, że byłam na urlopie.
              • morekac Re: Covid- tragedia 17.04.21, 18:41
                Nie mam zielonego pojęcia, jak wyglądają obecnie procedury - ale dziewczyna kontakt z kimkolwiek miała 8 dni przed wynikami testu, tuż przed weekendem. Dodaj weekend - i już po jakiejkolwiek kwarantannie.
    • ruscello Re: Covid- tragedia 16.04.21, 16:11
      Pisałam w którymś wątku, że wczoraj dowiedziałam się o jej śmierci. Chyba dwa tygodnie temu ostatnio pisała (ale nie mam już głowy do dat) i nagle bam dziewczyny nie ma. We Wrocławiu jest też akcja poszukiwania dawczyń mleka kobiecego dla malutkiej.
      • zuzanna_a Re: Covid- tragedia 16.04.21, 17:41
        Znajomego siostra tak lezy pod resporiratorem, jej maz tez, 30 lat. Poki co ciazy mimo ze na koncowce nie udalo sie uratowac, dziecko juz zmarlo. Pojecia nie mam jak je wyjmą jak ona jest pod resporatorem sad az sie boje dzwonic i pytac...
        • pani07 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:13
          zuzanna_a napisała:

          > Znajomego siostra tak lezy pod resporiratorem, jej maz tez, 30 lat. Poki co cia
          > zy mimo ze na koncowce nie udalo sie uratowac, dziecko juz zmarlo. Pojecia nie
          > mam jak je wyjmą jak ona jest pod resporatorem sad az sie boje dzwonic i pytac..
          > .
          Kolejne tragedie naprawdę młodych ludzi sad
          Tym bardziej wkurzają płaskoziemianie, którzy w ogóle negują, że jest wirus, że zabija itp. że to taka grypa, że wystarczy .... i tu podają pomysły różne, często w oparciu o "mundrości" hochsztaplera Zięby sad
          • bo_jestem_jedna Re: Covid- tragedia 16.04.21, 18:47
            Naprawde nikt nie neguje, tylko ocenia ryzyko wlasne. Kazdy ma inne podejscie, nie da sie, zeby wszyscy mieli identyczne.
            A nawet jesli ryzyko wyceni sie na iles, to nie oznacze, ze w rzeczywistosci nie moze byc inaczej.
            Ja oceniam ryzyko komplikacji z powodu covid u siebie na dosc male, ale co z tego, skoro dla niektorych konczy sie smiercia. Nic to nie zmienia w mojej ocenie.
            • antonina.n Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:38
              Ale ja mam ocenę ryzyka innych głęboko gdzieś. Mnie wystarczy, ze z gorączką nie pójdą do pracy i zachowają ode mnie stosowny dystans. Cudze oceny mi nie zagrażają. A cudze zachowania owszem.
              • bo_jestem_jedna Re: Covid- tragedia 16.04.21, 21:24
                Ty masz gdzies, oni maja gdzies, nie ma sie wiec co dziwic braku wspolnego jezyka.
              • asia-loi Re: Covid- tragedia 17.04.21, 08:13
                antonina.n napisała:

                > Ale ja mam ocenę ryzyka innych głęboko gdzieś. Mnie wystarczy, ze z gorączką ni
                > e pójdą do pracy i zachowają ode mnie stosowny dystans. Cudze oceny mi nie zagr
                > ażają. A cudze zachowania owszem.

                Covidem można zarażać nie mając gorączki. Ba, zarażamy jak sami nie mamy jeszcze żadnych objawów.
                • morekac Re: Covid- tragedia 17.04.21, 08:24
                  A wiesz na czym polega jeszcze problem? Na utrudnieniach w dostępie do testów. Miałeś kontakt z kimś, kto ma covid - nie masz objawów albo masz słabe, to cię nie przetestują. Bo nie. Zwłaszcza jeśli ten chory na covid to wciąż tylko podejrzenie, bo się kilka dni dobijał o testy i 2 dni czekał na wyniki.
                  • asia-loi Re: Covid- tragedia 17.04.21, 08:58
                    morekac napisała:

                    > A wiesz na czym polega jeszcze problem? Na utrudnieniach w dostępie do testów.
                    > Miałeś kontakt z kimś, kto ma covid - nie masz objawów albo masz słabe, to cię
                    > nie przetestują. Bo nie. Zwłaszcza jeśli ten chory na covid to wciąż tylko pod
                    > ejrzenie, bo się kilka dni dobijał o testy i 2 dni czekał na wyniki.
                    >
                    Tak. Problemem często jest dodzwonienie się do lekarza, dostanie skierowania na test, zrobienie testu (stanie w długiej kolejce na mrozie, zimnie, deszczu), a jak człowiek źle się czuje, to nie ma na to sił. A jak już ma potwierdzonego covida i nie daj boże mu się pogorszy, to jest problem z dalszą pomocą lekarską, miejscem w szpitalu. I jest problem z powikłaniami po covidzie i leczeniem.
                    • rb_111222333 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 09:44
                      asia-loi napisała:

                      > Tak. Problemem często jest dodzwonienie się do lekarza, dostanie skierowania na
                      > test, zrobienie testu (stanie w długiej kolejce na mrozie, zimnie, deszczu), a
                      > jak człowiek źle się czuje, to nie ma na to sił.

                      Wydaje mi się, że już minęły te czasy, kiedy nie można było dostać się doprosić o test. Teraz może wypisać ktoś z nocnej pomocy albo można zapisać się przez stronę. Ja testowałam się dwa razy i - jak już przebiłam się przez panie z rejestracji - to nie miałam problemów z dostaniem skierowania na test. Z kolejkami też nie było tak źle. W grudniu jak byłam dwa razy (najpierw z córką, potem sama) to może jedna osoba była przed nami. Testowaliśmy się rodzinnie też przed świętami wielkanocnymi w punkcie drive thru, i bałam się, że przynajmniej godzinę będziemy stali, bo to szczyt. Zabrałam dla dziecka książeczek z naklejkami, książek do czytania i nic z tego się nie przydało bo po może 10 minitach było po wszystkim
                  • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 16:48
                    No przecież odpłatnie można badać od ręki.
                • antonina.n Re: Covid- tragedia 17.04.21, 09:53
                  Użyłam skrótu myślowego. Wiadomo, ze można zupełnie nie wiedzieć, że jest się chorym i zarażać. Ja jednak mam dość często do czynienia z osobami, które dokładnie wiedzą, ze mogą być chore (np. mają w domu całą rodzine chorą na covid, tylko nie przetestowaną) i funkcjonują normalnie - chodzą do pracy, spotykają się z nieświadomymi ludzmi.
    • allijja Re: Covid- tragedia 16.04.21, 19:08
      bardzo cie przepraszam ale zalinkowałaś jakieś szczujące towarzystwo. Czyzby specjalnie...?
      jak przeczytałam
      "To będzie długi wątek. Spróbuję w nim opisać dramatyczną w skutkach destrukcję zaufania do państwa, jego instytucji, poczucia przynależności do wspólnoty oraz więzi pomiędzy Polakami, której dopuściła się przez ostatnie sześć lat opozycja totalna. Skutki zostaną z nami na lata:"
      to odechciało mi sie i ciezarnej pati i jej dziecka
      • tri.lian Re: Covid- tragedia 16.04.21, 20:16
        allijja napisała:

        > bardzo cie przepraszam ale zalinkowałaś jakieś szczujące towarzystwo. Czyzby sp
        > ecjalnie...?
        > jak przeczytałam
        > "To będzie długi wątek. Spróbuję w nim opisać dramatyczną w skutkach destrukcję
        > zaufania do państwa, jego instytucji, poczucia przynależności do wspólnoty ora
        > z więzi pomiędzy Polakami, której dopuściła się przez ostatnie sześć lat opozyc
        > ja totalna. Skutki zostaną z nami na lata:"
        > to odechciało mi sie i ciezarnej pati i jej dziecka


        Przecież to jakiś komentarz jakiegoś innego użytkownika tt. Nie musi ci się chcieć ciężarnej pati, bo ona ani ciężarna ani nawet już jej w ogóle nie ma. Dziecka też nikt ci raczej nie oferował.
    • cruella_demon Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:21
      Ciąża to ogromne obciążenie dla organizmu. Moja dwójka dzieci kosztowała mnie ogrom zdrowia i to bez covida. Trzeciego nie mam, bo uważam że trzeciej ciąży nie przeżyję.
      To tak apropos tych licznych przedcovidovych wątków wyrzygujących ciężarnym L4 bo ciąża to nie choroba.
      • cku1 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:25
        W tym kraju ciężarnych się nie leczy. Bo leki mogą zaszkodzic dziecku. Wiec zdychaj kobito.
        Wiele było przypadkow, gdzie kobieta w ciąży zmarla bo lekarze nie zrobili nic by ją leczyć.
        Z aktualnych artykułów na temst ciezarnych z covid tez to mozna wyczytac.
        • cruella_demon Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:28
          O ja miałam doskonałą opiekę, ale organizm to nie maszyna i ma swoje granice.
          Dla tej laski ciąża była chorobą współistniejącą, bo to dla organizmu hardkor.
          • cku1 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:31
            Ja miałam ogromny problem by trafić na lekarza, który łaskawie będzie mnie leczył niezaleznie od kwestii bycia w ciąży czy kp. A moj problem zdrowitny był raczej upierdliwy niż powazny. W przypadku powaznego podejście jest takie samo. Nie leczymy bo mozna zaszkodzic płodowi.
            • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:16
              Byłam w środku ciąży w środku zimy, miałam problem z totalnie zatkanym nosem. Jak wychodziłam na dwór, to gdy oddychałam przez usta, dostawałam ataków astmy od zimnego powietrza. Byłam z tym u alergologa i laryngologa, proponowali mi jedynie wodę morską do nosa, bali się dać krople obkurczające albo steryd. Oczywiście nie wpadli sami z siebie, żeby dać mi chociaż zwolnienie (miałam wtedy pracę obejmującą jeżdżenie do klienta). Jakoś się nie bali, że się uduszę, nie dotlenię płód, dostanę zapalenia płuc...Tylko, żeby broń Boże, nie dać za mocnego leku.
              • sol_13 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:23
                Dziwni ci lekarze. Ja w drugiej ciąży bylam chora na zatoki, 3 tygodnie sie ciągnęło i nie chcialo przejsc, normalnie dostalam receptę na antybiotyk.
            • lwica_24 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 12:07
              Nieprawda. Wierutne kłamstwo.
      • lauren6 Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:34
        Spory % ciężarnych ma cukrzycę ciążową czy nadciśnienia ciążowe. Czyli jak by nie patrzeć predyspozycje do ciężkiego przejścia covid.
        • cruella_demon Re: Covid- tragedia 16.04.21, 22:37
          Oczywiście.
          Ale sama ciąża wystarczy by kogoś wykończyć.
        • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:18
          Poza tym ciąża wymusza chodzenie po przychodniach, laboratoriach itd., gdzie stosunkowo łatwo się zarazić.
      • alicia033 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 10:28
        cruella_demon napisała:

        > Ciąża to ogromne obciążenie dla organizmu.

        Dokładnie.
        A tu znowu histeria, jakby przed covidem ciężarne nie umierały.
        • 1sonia1 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 15:25
          no przecież to żadna tragedia, że ciężarna umiera. Wiadomo. Po co te histerie.
      • zamyslona_ona02 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 14:21
        Uff wreszcie ktoś się ze mną zgadza. Na ogół wszystkie się przekrzykują co to nie robiły w ciąży i jak szybko stanęły na nogi po porodzie. Mój organizm ciężko to znosił i L4 naprawdę było niezbędne, chociaż faktycznie leków jako takich nie brałam, jedynie musiałam odpoczywać.
    • demono2004 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 08:12
      Na młdymi wdowcami z dziećmi, to wszyscy się litują. Młoda wdowa zostająca sama z dziećmi, ma sobie dać radę...
    • wapaha Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:13
      Takich tragediii jest wiele- tylko się o nich nie pisze
      Może ktoś kiedyś zrobi podsumowanie- gdy juz bedą wyraźnie widoczne wszystkie skutki społeczne
      • sol_13 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:48
        Ja mam odwrotne wrażenie, że pisze się o każdej jednej.
    • bulzemba Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:15
      Szczerze to nie uważam by robienie dzieci w momencie gdy dookoła panoszy się trudne do przewidzenia zjadliwe choróbsko było dobrym pomysłem.
      • bulzemba Re: Covid- tragedia 17.04.21, 11:17
        I to nie tylko że względu na bakcyla ale też na fakt, że jest utrudniony kontakt ze służbą zdrowia.
      • tri.lian Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:15
        Decyzja o dziecku to zawsze sprawa mniej lub bardziej ryzykowna, nie każdy chce i może sobie pozwolić na odłożenie starań o 2 lata.
      • alessa28 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 13:43
        bulzemba napisała:

        > Szczerze to nie uważam by robienie dzieci w momencie gdy dookoła panoszy się tr
        > udne do przewidzenia zjadliwe choróbsko było dobrym pomysłem.

        mysle to samo ale wyzej juz pare nawiedzonych brandzluje sie temat,ze jak tak mozna.narod jest po prostu glupkowaty,co zrobisz
      • aguar Re: Covid- tragedia 17.04.21, 14:23
        Też tak myślę, już pisałam gdzieś tam wyżej.
      • lauren6 Re: Covid- tragedia 17.04.21, 23:09
        Szczerze jestem zdumiona, że w kraju z zakazem aborcji, z utrudnionym dostępem do antykoncepcji ktoś bredzi o planowaniu dzieci.
        • bulzemba Re: Covid- tragedia 17.04.21, 23:21
          Teraz rodzą te które zaszły w wakacje.
          • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 07:58
            Ale są też takie, które teraz planują.
        • alessa28 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 17:51
          lauren6 napisała:

          > Szczerze jestem zdumiona, że w kraju z zakazem aborcji, z utrudnionym dostępem
          > do antykoncepcji ktoś bredzi o planowaniu dzieci.

          Szczerze jestem zdumiona, że w kraju w którym Sluzba zdrowia pada na pysk i w którym szaleje zjadliwy wirus, ktoś bredzi o niefrasobliwym zachodzeniu w ciaze bo przecież "nie można czekac"
          • lauren6 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 19:31
            Ludzie uprawiają seks, a z seksu są dzieci. Nie ma w 100% pewnych metod antykoncepcji, szczególnie w miejscach, gdzie co druga apteka ma "sumienie". Dziwię się, że kogoś dziwią takie oczywistości.
      • sol_13 Re: Covid- tragedia 18.04.21, 07:56
        Brazylijski rząd właśnie namawia kobiety do odlozenia tego w czasie:

        wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-brazylia-wladze-wzywaja-kobiety-do-odlozenia-zachodzenia-w-c,nId,5175490
        • aguar Re: Covid- tragedia 18.04.21, 07:59
          "Oczywiście nie możemy tego powiedzieć tym kobietom, które mają 42, 43 lata, ale te młode, które mogą - najlepiej żeby trochę poczekały - powiedział podczas konferencji prasowej."
          Mądrze.

    • kropkaa Re: Covid- tragedia 18.04.21, 17:38
      Wolałbym, by mnie nie uratowano, niż być dzieckiem, które nigdy nie miało matki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka