onewoman 17.04.21, 12:29 Racuchy . Z jabłkami. Nie mam pomysłu na nic innego. Chyba trzeba sobie życie osłodzić. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 12:32 No i słusznie. U mnie dziś mortadela w sosie pomidorowym. Dawno nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 13:35 Poproszę przepis na mortadelę bo mam wrażenie że nie ma wielu składników(?) Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 13:37 Mortadela w sosie na obiad??????👀 Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 14:55 znowu.to.samo napisała: > Mortadela w sosie na obiad??????👀 > U mnie w podstawówce było takie danie, mortadela ( gruby plaster) w panierce plus ziemniaki i surówka... Odpowiedz Link Zgłoś
banicazarbuzem Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:27 Oo, też to pamiętam z okresu swojego dzieciństwa, nawet to lubiłam 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:51 Ja osiągnęłam specjalizację we wkrajaniu do kompotu i ukrywaniu pod ziemniakami. Odpowiedz Link Zgłoś
my_fair_lady Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 14:06 banicazarbuzem napisała: > Oo, też to pamiętam z okresu swojego dzieciństwa, nawet to lubiłam 😁 Ja też 👍😊😋 Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 13:19 u mnie tez tak bylo, moje ulubione danie! a po latach emigracji i zycia bez mortadeli mialam niespodzinke w moim rodzinnym domu - smazona mortadele na obiad. Pycha! Mojemu dziecku to tez smakowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
my_fair_lady Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 14:13 mikams75 napisała: > u mnie tez tak bylo, moje ulubione danie! a po latach emigracji i zycia bez mo > rtadeli A ja znalazłam coś bardzo podobnego: polony 👍😋 Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 14:32 co to sa polony? a zreszta, takie dania z dziecinstwa to najlepiej smakuja u mamy Odpowiedz Link Zgłoś
my_fair_lady Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 22:44 mikams75 napisała: > co to sa polony? > Polony sausage 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 00:39 wygooglowalam, nigdy nie widzialam w sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 10:55 U mnie chyba też, coś mi tam świta w mrokach (nie)pamieci Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 13:55 To jest stary przepis wzięty ze 30 lat temu z przekroju. Robię w sumie na oko ale podstawą jest maslo roślinne- koniecznie! Pół małego pojemnika rozpuszczamy w rondelku, dodajemy ze 2- 3 łyżki koncentratu pomidorowego. Musi się to ze 3 minuty poddusić. Zalewamy 3/4 szkl. bulionu, zaprawiamy śmietaną ( mały pojemnik)i zagęszczamy mąką. Do tego trzeba wkroić w kostkę z 0,5 kg dobrej mortadeli, takiej tradycyjnej wędzonej. Lekko podgrzać, dodać majeranku tak od serca. My jemy z makaronem świderki. Jest to takie bieda-danie, z samych niezdrowych składników ale my uwielbiamy. Ma dość specyficzny smak od masła roślinnego. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 13:56 Aa i robi się to dosłownie 15 minut👍 Odpowiedz Link Zgłoś
georgia.guidestones Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 15:52 Mam nadzieje ze Twoja corka nie ma nadwagi po takim srednio-zdrowym jedzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:22 Po pierwsze nie jemy tego codziennie tylko góra raz w miesiącu Po drugie moja córka jest szczuplutka a nawet gdyby nie była to nic ci do tego Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 13:23 bez przesady, kiedys sie tak jadalo i malo kto mial nadwage. Mortadela, chleb ze smalcem, herbata z dwoma lyzkami cukru byly norma i otylosci w narodzie nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:26 Szkodę by mi było wędliny po 100 zł za kilogram do smażenia w maśle roślinnym. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:47 Nie sądzę, żeby w przepisie chodziło o oryginalną włoską mortadellę. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 13:31 pamietam jak na emigracji bylam pierwszy raz na lokalnym targu i natrafilam na wloskie stoisko. Mily pan czestowal klientow mortadela. W smaku ok choc wolalam smak dziecinstwa i mortadele z prl, a tu ludzie wokolo sie zachwycali i kupowali. Spojrzalam na cene i sprawdzilam trzy razy. Bo dla mnie mortadela to bieda jedzenie z czasow kryzysu i nie potrafie za cos takiego zaplacic niemal tyle, co za szynke parmenska. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 13:40 Taka mortadela jest pyszna ale ona nie ma nic wspolnego z ta znana mi w pl Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 14:12 wspolne jest to, ze to zywnosc z rodzaju przemielony pies z buda. W smaku calkiem ok ale i tak uwazam, ze nie jest warta swojej ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 14:56 mikams75 napisała: > wspolne jest to, ze to zywnosc z rodzaju przemielony pies z buda. Mnie to zypelnie nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 16:10 mi owszem szczegolnie jesli mam do wyboru w tej samej cenie o wiele lepsze produkty. Sklad mortadeli wskazuje na bieda-jedzienie i powinno byc tanie. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 18:02 mikams75 napisała: > mi owszem szczegolnie jesli mam do wyboru w tej samej cenie o wiele lepsze pro > dukty. Sklad mortadeli wskazuje na bieda-jedzienie i powinno byc tanie. Prawdziwa mortadela jest uważana za rarytas, a nie żadne bieda- jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 18:32 primula.alpicola napisała: > mikams75 napisała: > > > mi owszem szczegolnie jesli mam do wyboru w tej samej cenie o wiele leps > ze pro > > dukty. Sklad mortadeli wskazuje na bieda-jedzienie i powinno byc tanie. > > > Prawdziwa mortadela jest uważana za rarytas, a nie żadne bieda- jedzenie. Dokaldnie. Mortadella (Italian pronunciation: [mortaˈdɛlla]) is a large Italian sausage[1] or luncheon meat (salume [saˈluːme]) made of finely hashed or ground heat-cured pork, which incorporates at least 15% small cubes of pork fat (principally the hard fat from the neck of the pig). It is traditionally flavoured with black pepper grains, but modern versions can also contain pistachios or, more rarely, myrtle berries. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 18:33 Dlatego ta prawdziwa nie jest tania. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 18:45 Z pistacjami... cienko pokrojona, ommmm... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 18:56 no i co ta definicja ma tu zmienic? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 18:54 jest uwazana, o czym wyzej napisalam, ze bylo to dla mnie zaskoczeniem. Dla mnie rarytasem nie jest - smak moze byc, sklad badziewny, cena z cos takiego wygorowana. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 19:02 Bylo zaskoczeniem bo ty znasz polska wersje - stad kiepski sklad i bieda jedzenie. Przekonywac cie nie mam zamiaru, oryginalna jest bardzo dobra, ma dobry sklad i nie jest bieda jedzeniem, jest dosc droga. Moj syn ja bardzo lubi, duzo bardziej niz droga szynke, ja tez lubie mortadele. Kilka plastrow kosztuje prawie £3 ale warto. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 19:22 Myślę, że mortadela w garnku Lukrecji kosztuje tyle, ale za kilogram. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 19:34 Nazwa niestety nie oddaje jakości. Porównaj rzemieslnicza biała kiełbasę z takąz z dużych zakładów mięsnych. Od konserwantów, wypełniaczy, zagestnikow i MOM może zakręcić się w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 20:57 Oryginalna wersja jest też dość paskudna, ale co kto lubi Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 22:16 Smak i ulubione potrawy nie podlegają ocenie przez innych. Ja nie znoszę surowych ryb (z wyjątkiem śledzi), łososia, tofu, kimchi, oliwy a lubie czerninę, móżdżek cielęcy, olej rzepakowy, tatara i kompot z suszu. Ale nikogo nie namawiam do polubienia. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 22:26 Ja lubie wszystko, co wymieniles. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 00:49 ja rozumiem, ze jest dobrze doprawiona i Ci smakuje, ale nie bron skladu - mnostwo tluszczu i soli i do mielenia nie daja miesa najlepszej jakosci, to sa tanie skladniki. To, ze tyle kosztuje i twoj syn lubi nie swiadczy o niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 14:41 Mortadella we Włoszech to jest raczej "bieda jedzenie", choć pyszne ( ja bardzo lubię taką z pistacjami). Nie jest to droga wędlina, kosztuje ok 8-10€ za kilogram. No, taka bardziej " markowa" to i z 15€/kg. Dla porównania kilogram najtańszego crudo to coś ok 25- 30€/kg Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Chyba zrobię na obiad 21.04.21, 09:15 mikams75 napisała: > ja rozumiem, ze jest dobrze doprawiona i Ci smakuje, Czy jest dobrze doprawiona? Zalezy co kto przez to rozumie. Wg mnie ma dobry smak, jest delikatna bo plastry sa cienkie. Jest o wiele lepsza niz wiele innych wedlin. Tak to jest wedlina a wiec jest to mieso poddane procesowi. Ja wiem ze ematka nie je wedlin a tylko pieczony przez siebie schab ze sliwka. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Chyba zrobię na obiad 21.04.21, 09:34 E tam, ja mortadellą nie pogardzę :p Mam nawet ulubioną pizzę w "naszej" knajpie w It- mortadella, stracciatella i pesto pistacjowe :p 😍 Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 21.04.21, 10:44 dobrze doprawiona - no pod smak zjadacza, ale to jest mniej istotne, bo dyskusja byla o skladzie. A patrzac na sklad nie jest lepsza od innych wedlin. Jesli Ci bardziej smakuje to ok, jedz sobie ale nie upieraj sie, ze to rarytas warty swojej ceny, bo tak nie jest, skladem jest blisko popularnej parowy. I owszem, wedlin prawie wcale nie jadam, schabow tez nie pieke, wegetarianka nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 14:33 Dla mnie co najmniej 15% tłustych kawałków to jest bardzo kiepski skład. Niezależnie od reszty. Nie lubię tłustych wędlin w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 16:03 Lubisz paprykowana, wędzona słoninę? Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 16:06 kokosowy15 napisał(a): > Lubisz paprykowana, wędzona słoninę? Borze szumiący, jak ja to kiedyś uwielbiałam! Na razowym chlebie, z cebulą i solą:p że dwadzieścia lat nie jadłam... Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 18:30 Teraz o taką trudno, świnie chude jak modelki ale mam swojego rzeźnika - hodowcę, dla siebie i znajomych hoduje świnie ze słonina grubości czterech palców. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 21:24 kokosowy15 napisał(a): > Lubisz paprykowana, wędzona słoninę? Jeśli to do mnie było to moja jedyna reakcja to jest wzdrygnięcie z odrazą Ja nawet szynki nie tknę jak jest na niej tłuszcz (od dziecka - to białe, fuj!) Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 18:30 mikams75 napisała: > mi owszem szczegolnie jesli mam do wyboru w tej samej cenie o wiele lepsze pro > dukty. Sklad mortadeli wskazuje na bieda-jedzienie i powinno byc tanie. Moze powinno, ja bardzo lubie mortadele ale nie ta polska. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:44 O mamo, słabo mi od samego czytania. Mortadela z masłem roślinnym i przecierem pomidorowym - to musi być straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:59 Też tak mam, ale wierzę, że ktoś rzeczywiście lubi, pewnie smak dzieciństwa czy inny sentyment. Mój mąż kupuje sobie czasem salceson i nic mi do tego, chce to niech je. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 17:12 mia_mia napisał(a): > Też tak mam, ale wierzę, że ktoś rzeczywiście lubi, pewnie smak dzieciństwa czy > inny sentyment. Mój mąż kupuje sobie czasem salceson i nic mi do tego, chce to > niech je. No dokładnie. Poza tym co jest złego w dobrej mortadeli albo salcesonie? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 17:16 Nie wiem co jest złego i nie wiem co dobrego, ale z tej pary stawiam na mortadelę, taka na zimno to wędlina, jeszcze ujdzie, ale na ciepło jednak nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 13:33 na cieplo to jak parowki czy inne serdle; na zimno to wg mnie slabo smakuje, choc wole smazone, nie w sosie. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 17:18 W dobrej mortadeli czy salcesonie nic złego nie ma, ale nawet mortadela bollo w maśle roślinnym, śmietanie i koncentracie pomidorowym nie może dobrze smakować. Odpowiedz Link Zgłoś
em_em71 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 13:35 Mortadela kompletnie nie moja bajka, ale biały salceson, z kminkiem i musztardą, mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 14:34 Lukrecjo, głupio mi to pisać, bo takie wpieprzanie się w czyjes życie jest nie w moim stylu, nie chce tez wyjść na klasyczna ematke, albo co gorsza psychofanke z kajecikiem, ale często po prostu pamiętam, co ludzie piszą i jestem trochę hipochondryczką... Piszesz czasem o kłopotach ze zdrowiem, Ty wylew miałaś dziewczyno! Domyślam się, ze niewielki i całe szczęście, ale zadbaj trochę o siebie. Zacznij się zdrowiej odżywiać, napij się wina zamiast wódki i przestań brać pigułki anty. Naprawdę to nie są przelewki. Odpowiedz Link Zgłoś
georgia.guidestones Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 14:58 manon.lescaut4 napisał(a): > Lukrecjo, głupio mi to pisać, bo takie wpieprzanie się w czyjes życie jest nie > w moim stylu, nie chce tez wyjść na klasyczna ematke, albo co gorsza psychofank > e z kajecikiem, ale często po prostu pamiętam, co ludzie piszą i jestem trochę > hipochondryczką... Piszesz czasem o kłopotach ze zdrowiem, Ty wylew miałaś dzie > wczyno! Domyślam się, ze niewielki i całe szczęście, ale zadbaj trochę o sie > bie. Zacznij się zdrowiej odżywiać, napij się wina zamiast wódki i przestań bra > ć pigułki anty. Naprawdę to nie są przelewki. 200/100 To troska a, nie czepialstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:04 Manon- każdy ma swoje guilty pleasure, również żywieniowe. Ja też takie mam. Alko nie piję wogóle od września, odżywiam się zdrowo na tyle, na ile umiem choć zdaję sobie sprawę, że za chwilę przywlecze się tu fornitta i wtrąci swoje trzy grosze- wygasiłam, niech se pisze. Badania mam jak marzenie- zero problemów z cukrem, ciśnieniem, cholesterolem, tarczycą. Poza epizodem z udarem i covidem nic szczególnego mi nie dolega. I na koniec- dajcie mi żyć..cokolwiek nie napiszę o jedzeniu lub otyłosci zaraz zlatuje się chórek. O swojej wadze dawno przestałam pisać, o jedzeniu też już chyba nie powinnam. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:21 Ależ ja to rozumiem, nie jestem żadna ortorektyczka, po prostu naprawdę się trochę zmartwiłam. I wiem, ze to tak wyglada, gdzieś w Twojej wypowiedzi pojawia się słowa „frytki”, „kiełbaska z grilla” czy „ ciasto z bita śmietana” i każdy dopowiada sobie, ze pewno jesz to codziennie. Z ta wódka tak samo Nie chodzi przecież o całkowita abstynencje, ale są zdrowsze opcje. Po prostu pamietam Twój wątek o wylewie, zmroziło mnie, bo mam tez rodzinne doświadczenia i swoje własne lęki. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:37 Jeśli za ostro ci odpisałam to przepraszam. Po prostu czasem mam dość. I rozumiem o co ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:51 Nie, nie za ostro Nie ma za co przepraszać, to ja przede wszystkim nie chciałam Cię urazić, peace Odpowiedz Link Zgłoś
georgia.guidestones Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 14:57 elenelda napisała: > O mamo, słabo mi od samego czytania. Mortadela z masłem roślinnym i przecierem > pomidorowym - to musi być straszne. Dla mnie tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
my_fair_lady Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 14:16 lukrecja46 napisała: > > Jest to takie bieda-danie, z samych niezdrowych składników > To tak samo jak racuchy 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:05 my_fair_lady napisała: > lukrecja46 napisała: > > > > > To tak samo jak racuchy 😉 > > Kurcze ale tylko do mnie się przyczepiły😜 Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:06 przepraszam cię, ale niedobrze mi się robi od samego czytania, już na wstępie te poł pojemnika margaryny mnie mdli. A jestem daleka od eko sreko jedzenia, gruba baba ze mnie, co kotleta z chęcią wtrząchnie, ale takie cos.... Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:08 Następna. Zwymiotuj i po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:13 po prostu obrzydliwe danie opisałaś i poczułam nieodpartą chęć przekazania jakie to paskudne w opisie hehe Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:14 Do glowy by mi nie przyszlo komuś napisać, ze to co je jest obrzydliwe. A też tu czasami cuda wypisujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:16 no poł pojemnika masła roslinnego, zmieszane ze smietaną i przecierem, toż to ambrozja... że też nie doceniam takich rarytasów. Zwierzakowi bym tego nie dała jesc. Margaryną od biedy posmarowałabym kanapkę, śmietanę czasem jem, szczególnie z truskawkami latem i przeicieru też używam, ale ten miks opisany przez ciebie, to przechodzi moje wyobrażenie o kulinarnych wariacjach Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:40 Nie musisz tego doceniać. Dla mnie wstrętne są kebaby, kasza gryczana, cola i pewnie jeszcze sto innych rzeczy. Ale nigdy nie napisałam i nie powiedziałam komuś kto to je, że to obrzydliwe- bo i po co? W jakim celu? Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:43 a tak, po to żeby wyrazic swoje zdanie a bardziej emocje jakie wywołało we mnie to danie a raczej pomysł połączenia tych skłądnikow do kupy i zjedzenia tego wraz z dzieckiem dodatkowo Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:45 Wyraziłaś. Następnym razem proponuję zastanowić się czy aby na pewno musisz bo się udusisz.. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:49 zamknijmy forum od razu, żebym przypadkiem nie skomentowała kolejnej obrzydliwej potrawy Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:44 ty byś nigdy nie napisała, no to możesz napawać się wspaniałością swego charakteru. A ja mam tak, że powiem i to szczerze. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:47 Nie mam wspaniałego charakteru. Po prostu czasem wiem kiedy się nie odezwać. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:51 oj widać strasznie cię ubodło obrzydzenie jakie ta potrawa wywarła na niektórych forumkach. Moze wiesz kiedy się nie odezwać, ale nie wiesz kiedy takich paskudztw nie opisywać, bez narażania się na komentarze. Bawi mnie już ta przepychanka słowna i wpadam w rtm pisać, aby rozdrażnić, odczytywać odpowiedzi i nakręcac dalej. Kolejna moja wada Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:54 Dobrze przynajmniej, że wiesz jakie masz wady. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 15:58 dla mnie to nie wada, ale dla innych tak, więc tak to opisuję z góry zakładając, ze tak jest postrzegane. Lubię utarczki słowne. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 16:03 szmytka1 napisała: > Lubię utarczki słowne. Ja nie więc odpadam. Idę zjeść mój zdrowy, nieobrzydliwy obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 16:13 najzdrowsze z niego to szczególnie poł pudła margaryny z tym zdrowy to pojechałaś NIe lubisz utarczek, ale za to masz fantazję. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 17:30 Ale tamto jadłam wczoraj. Jak już chcesz dokuczyć to się przyłóż. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Chyba zrobię na obiad 21.04.21, 14:37 Przyznam, że sos z połowy pudełka margaryny, śmietany, przecieru pomidorowego i mąki zrobił mi dzień. Coś jak spaghetti z keczupem i parówkami lub zupa z serków topionych. Nie będę komentować, bo wyjdzie, że jestem wydelikacona. Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: Chyba zrobię na obiad 21.04.21, 14:49 Robiłam taki na studiach. Zasmażka (ale raczej na maśle), przecier, woda, mleko(rzadko dodaję śmietanę do zup i sosów). Nie jest może idealny, ale... czasem by człowiek zeżarł taką obleśną michę spagetti. Margaryna istnieje tylko w reklamach tv. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 18:21 lukrecja46 napisała: > Do glowy by mi nie przyszlo komuś napisać, ze to co je jest obrzydliwe. Wydaje mi się, że tu nie chodzi i smak, bo każdy lubi co lubi i o gustach się nie dyskutuje. Chodzi raczej o zdrowie. Tzw. masło roślinne to jest trucizna jak mało co i do tego jeszcze podgrzane! Pół kostki na trzy osoby! U osoby z nadwagą i po udarze? Raczej o tym foremki piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 19:51 panna.nasturcja napisał(a): > > Wydaje mi się, że tu nie chodzi i smak, bo każdy lubi co lubi i o gustach się n > ie dyskutuje. > Chodzi raczej o zdrowie. > Tzw. masło roślinne to jest trucizna jak mało co i do tego jeszcze podgrzane! > Pół kostki na trzy osoby! > U osoby z nadwagą i po udarze? > Raczej o tym foremki piszą. A ja spytam: jak robisz sos beszamelowy? Czy w ogóle sos - podstawę np. do sosu pomidorowego? Naprawdę aż tak wielka jest różnica pomiędzy masłem roślinnym (do sosu) a masłem w kostce? Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 19:57 nie ma czegoś takiego jak masło roslinne. Masło jest z tłuszczu zwierzęcego, z mleka. "Masło" roślinne to margaryna, połsyntetyczny tłuszcz utwardzany ale pochodzenia roślinnego. Ja, staram się jednak jak mogę używać produktów naturalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 19:58 Pół małego pojemnika masła roślinnego to 125 g, ktoś tyle daje do beszamelu? Przepisy podają między 25 g a 50 g. Jest to jednak różnica. Taka tylko uwaga na marginesie, bo od jednej niezdrowej potrawy nikt nie umrze. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 20:10 iwles napisała: > A ja spytam: jak robisz sos beszamelowy? > Czy w ogóle sos - podstawę np. do sosu pomidorowego? To pytasz o beszamel czy podstawę do sosu pomidorowego? Bo do pomidorowego nie daję żadnego tłuszczu. Robię z pomidorów (w sezonie) lub z przecieru (nie mylić z koncentratem), przypraw, zaprawiam odrobinę jogurtem. Reszta zależy od tego do czego mi ten sos, zdarza mi się w nim zmiksować na przykład warzywa, na których gotowałam bulion. Nie robię sosu na beszamelu. Beszamel robię rzadko, ale nie używam pół kostki masła do porcji na 3 osoby. > Naprawdę aż tak wielka jest różnica pomiędzy masłem roślinnym (do sosu) a masłem w kostce? Tak, dość zasadnicza. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 20:27 Ja do sosu pomidorowego daję tłuszcz, często jest to maslo, ale to łyżeczkę a nie pół kostki Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 20:40 Podstawa do sosu pomidorowego to oliwa i czosnek. Robienie beszamelu na margarynie to zbrodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 20:54 A nikt nie twierdzi, że do beszamelu daje maslo roslinne/margarynę. Maslo maslane daję ale różnica jest też w ilości A z tą oliwą to jaki sos pomidorowy? Jeśli włoski to tak. Do gołąbków? Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 20:57 jeśli muszę sos do gołąbkow, to mięso z gołąbkow i kapusta dały dość esencjonalnego wywaru i nie trzeba tam więcej tłuszczu, my jednak jemy bez sosu. Moja matka jak ma zrobić sos a nie ma tej bazy z gara z gołabkami, to daje wodę i łyżkę oleju. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 21:04 Ja robię sos zupełnie osobno. Golabki gotuję w wodzie. Sos robię w rondelku: cebula na łyżeczce masła, pomidory, przyprawy. Żadnej wody. Gołabkow robimy dużo. Sosu-mało. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 21:20 ja też gołąbki duszę w wodzie, ale mam w nich mięso a w miesie jest tłuszcz, on się wydziela, wraz z kapustą i wodą tworzy się wywar. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 21:23 Tak, ale mnie ten wywar nie jest do sosu potrzebny, bo w ogóle żaden płyn mi nie jest potrzebny. Za to potrzebna mi jest zeszklona cebulką, a na czymś ją muszę zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 21:27 mnie też nie jest potrzebny, bo moja rodzina jada bez sosu Robię jak ktoś prosi obcy a jest na obiedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 21:37 "Golabki gotuję w wodzie." I wylewasz te "wode"? To przeciez jest wywar z miesa i kapusty... Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 21:40 Nie. Wody w ogóle najpierw używam do zdejmowania lisci, potem w niej gotuję gołąbków Mrożę i używam do podgrzewania gołąbków (bo też je mrożę, robię na raz dużo ale wodę osobno, gołąbki osobno) Ale sosu na niej nie zrobię, bo nie lubię takiego sosu "na wodzie" Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 21:43 "bo nie lubię takiego sosu "na wodzie"" A dla mnie to jest TEN smak: wywar, pasata pomidorowa, zasmazka - masło i mąka... Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 21:46 Dla mnie sos pomidorowy gołąbkowy to tylko pomidory, cebula i przyprawy. Nie zasmażam. Każdy ma swoje smaki z dzieciństwa Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 00:55 Ja unikam cebuli (zdrowotnie, bo smakowo to kocham) dlatego nie smażę jej, więc nie potrzebuję tłuszczu. Jak kiedyś dawałam do sosu to podsmażałam na czymś, ale to była właśnie odrobina tłuszczu, a nie podana tu ilość. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 13:47 U mnie risotto ze szparagami. Odpowiedz Link Zgłoś
tarkatarka Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 13:50 Ooooo, racuchy, pycha! Narobiłaś mi apetytu. Odpowiedz Link Zgłoś
jeszcze_blizniaki Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 14:02 U mnie dziś była pomidorowa, ale wyjątkowo smaczna i treściwa. Ciasto zebra się studzi już . Na drugie będę robić zapiekankę z ziemniaków (nie za dużo), piersi kurczaka, cebula, brokuły, pieczarkki w sosie śmietanowym z parmezanem. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 14:07 Piekę karkówkę, ale ziemniaki się skończyły, nikomu nie chce się iść i kupić, więc będzie kasza chyba i brokuł albo kalafior, albo sałata, jeszcze nie wiem. Racuchy są pyszne, tylko oleju żrą dużo, więc często z nich rezygnuję i smażę naleśniki. O, wczoraj robiliśmy naleśniki z pieczarkami,zapieczone z serem Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 13:12 ga-ti, jak obrabiałaś te pieczarki? na maśle? Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 13:47 Smażone na maśle pewnie będą smaczniejsze, ale częściej smażę na oleju po prostu. Ja pieczarki obieram (ale nie trzeba), drobno kroję albo tarkuję na grubych oczkach, cebulę w drobną kostkę. Podsmażam cebulę i wrzucam pieczarki, pieprzę, solę, dodałam szczypiorek, bo akurat mam rosnący na oknie. Dodaliśmy też tarkowany ser, bo fajnie skleja i syn lubi, ale nie trzeba. Jeśli farsz wychodzi za rzadki to trzeba odparować albo dodać trochę bułki tartej, wciągnie wodę z pieczarek. Naleśniki smażę z solą, pieprzem, zawijam farsz, układam w naczyniu żaroodpornym albo na blasze, posypuję serem i zapiekam. Moja teściowa takie naleśniki obtacza w jajku i bułce tartej i smaży, takie krokiety wychodzą. Trochę dłubaniny, ale smaczne Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 14:44 A ja mam od teściowej patent na naleśniki z pieczarkami (konkretnie krokiety), zamiast cebuli jest drobno posiekany por. Wychodzi naprawdę dobre, w smaku bardziej szlachetne A takie pieczarki z cebula, zagęszczone bułka tarta to jest mój farsz do uszek z barszczem czerwonym. Jaka jestem głodna! i chodzi za mną ten barszcz i go zrobię w tym tygodniu! Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 21:16 Pieczarki z cebulą są dobre do wszystkiego POZA uszkami. Uszka potrzebują leśnych. Pieczarki uwielbiam, ale aromatem do borowika to się nie umyje. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 21:51 Leśne to klasa sama w sobie, ale dla mnie pieczarki ujdą, zwłaszcza gdy dzieci maja jeść, co zrobię ze się boje. Kiedyś gdy starszy był jeszcze malutki, to się nie bałam tak jak teraz. PS. Jak mam jakieś suszone w niewielkiej ilości, to dodaje do tych uszek Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 22:19 Boczniaki zamiast pieczarek. Są bardziej aromatyczne i łatwe w samodzielnej hodowli. Odpowiedz Link Zgłoś
piszaca.zza.swiatow Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 14:33 U nas dziś turli z jagnięciną... Hmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa1 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 14:36 U mnie dziś botwinka i pierogi ruskie Odpowiedz Link Zgłoś
kalafiorowa.es Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 18:23 U mnie na kolacje. Opanowalam prawie do perfekcji (zgodnej z moimi oczekiwaniami) i bez wysilku (najgorsza czesc odwala maszyna do wyrabiania ciasta). Odpowiedz Link Zgłoś
redwineiswhatilike Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 14:39 Lubię takie racuchy Dziś zjadłam szpinak z Lidla, taki mrożony ze śmietaną. Uwielbiam. Nie jadłam długo bo mi szkodził ale mam nadzieję, że będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 14:43 Zrobilam placki drożdżowe z farszem smażone na patelni, przepis z TM. Masakra czasowa, a tu pranie krzyczy: wywieś mnie, odkurzacz skończył sprzatać i krzyczy: chcę do bazy, kuchnia po gotowaniu krzyczy: to jeszcze mnie posprzataj po tym syfie. Nigdy więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 14:44 Pulpety z dzika, namiastka rizotto i jakieś liście. Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 14:46 U nas dzisiaj curry, a na deser niepoprawne politycznie ciasto murzynek. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 18:52 Ja też zrobiłam afroamerykańskie ciasto, o takie: www.fattoincasadabenedetta.it/ricetta/torta-sacher/ I teraz jem, popijając zimnym mlekiem Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 15:33 My dzis sushi (kochamy!!), a jutro gar rosołu i będę miala z głowy pichcenie na 2-3 dni Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 15:48 U mnie mąż z nudów robi pyzy Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:16 U nas dziś fast food, czyli pieczone domowe nuggetsy, pieczone frytki i domowy coleslaw w wersji półfit😀 Odpowiedz Link Zgłoś
jeszcze_blizniaki Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:21 Niby to oczywiste, ale napisz proszę jak pieczesz te nuggetsy i frytki. Ja kiedyś smażyłam, a teraz częściej staram się piec. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:44 Polędwiczki z kurczaka, obtoczone w takim gęstszym cieście naleśnikowym ze słodką papryką, solą i pieprzem (dobrze jak w nim postoją), obtaczam w zmielonych płatkach kukurydzianych (ew. zwykłej bułce) wstawiam do nagrzanego piekarnika (ok. 200 stopni), frytki dziś były kupne i upieczone, ale też kroję zwykle ziemniaki, lekko smaruję oliwą i do pieca, colesława odchudzam mieszając majonez z jogurtem. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:25 Racuchy z jabłkami za cały obiad ? U mnie funkcjonują jak podwieczorek, gdy na obiad była tylko zupa. Ewentualnie jako kolacja. U mnie dzisiaj bolognese, a jutro schabowe z młodą kapustą. Wieczorem stłuke mieso i zamocze w mleku z cebulą. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:32 Od rana piekłem nerkowe cielęca, będzie na trzy dni. Raz z pampuchami, raz z knedlikami, raz z ziemniakami. Odpowiedz Link Zgłoś
allijja Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:32 >Racuchy z jabłkami za cały obiad ? no właśnie..Ja robilam dzieciom na kolacje ale to jak miały mniej niz naście lat. U mnie dzis pomidorówka ze świeżych pomidorów (bo juz te w lodowce zaczynały mięknąć za bardzo) a na drugie placki ziemniacze bo mąż lubi. Ja skończe na pomidorówce bo nie przepadam za "wiejskim jedzeniem". Dzieciaki juz same sobie gotują, we własnych mieszkaniach, bo im to taki obiad na pewno by nie wystarczył. Bolognese było wczoraj. Jutro będzie nadal pomidorówka a na drugie faszerowana cukinia. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 13:55 Pomidorów się nie powinno trzymać w lodówce, temperatura lodówkowa im nie służy i szybciej się psują. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Chyba zrobię na obiad 18.04.21, 20:17 Jak wszystkoe owoce jagodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
allijja Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 14:30 >Jak wszystkoe owoce jagodowe no przepraszam ale pie...sz. truskawki (owoce jagodowe, jak najbardziej) zawsze przechowuje w lodówce bo nie zjadamy całej łubianki. Umyte, osuszone, na sitku, wstawiam do lodówki. Nadaja się do zjedzenia do jakichs 3 dni spokojnie. Stojace na zewnatrz to juz dawno byłby miękiszony Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 14:36 Truskawki przechowuje się najlepiej w lodówce, niemyte w szczelnie zamkniętym pojemniku. Truskawki nie są jagodami. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 23:30 Truskawki to najpopularniejsze w Polsce owoce jagodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: Chyba zrobię na obiad 20.04.21, 23:33 Chyba bym tu jednak stawiała na pomidory. Zwłaszcza, że truskawka, to nie jagoda. Truskawka, to owoc pozorny. Wiem, że ta wiedza jest nikomu do niczego nieprzydatna, ale biala_ladecka ma generalnie rację, że jagody przechowuje się inaczej. Definicją jagody nie jest rośnięcie na krzaczku. Banan jest jagodą. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Chyba zrobię na obiad 21.04.21, 01:56 Truskawka to nie jagoda, to owoc jagodowy. Sprawdź różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: Chyba zrobię na obiad 21.04.21, 02:27 A gdzie mam ją sprawdzić? Tzn jakie źródło poda mi listę "owoców jagodowych"? Odpowiedz Link Zgłoś
allijja Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 14:24 u mnie jednak te na zewnątrz szybciej miękły. I psuły sie. Sprawdziłam. Tak więc ja nie trzymam sie "zaleceń pań z plotka" czy co tam, a swojego doswiadczenia. Jablka też lepiej przechowuja sie w lodówce. I chetnie ziemniaki bym tam też włozyla ale nie mieszczą się. Jedynie banany sie nie sprawdziły w lodówce.Z innymi produktami - widzę raczej korzysci. Lodowka w części warzywnej ma niższą temperaturę. Co wszyscy powinni wiedzieć. Albowiem jest to część specjalnie dostosowana do warzyw. Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 14:38 U mnie to samo, pomidory bez lodówki błyskawicznie się psują. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Chyba zrobię na obiad 19.04.21, 21:26 Tylko jak są mocno chemią potraktowane. U mnie leżą na wierzchu, kupuję nie po jednej sztuce a 2-3 kg na raz i spokojnie leżą nawet i do 2 tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:28 U mnie był łosoś z piekarnika w pistacjowej panierce, mix sałat z warzywami ( pomidor, rzodkiewka, papryka, kukurydza) i popisowe tiramisu mojego męża. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:55 U mnie grillowany łosoś, grillowany bakłażan i młode zmieniaczki plus mix sałat z warzywami. Odpowiedz Link Zgłoś
alexis1121 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:30 www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/placki/placuszki_z_jablkami/przepis.html Najlepsze z najlepszych. Robię z odmianą golden delicious. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 16:57 A ja zrobiłam plan tygodniowy. Natchnął mnie inny wątek. Dziś większość rodziny miała dyniową z makaronem, a mięsożerca dostał kotlet schabowy i ziemniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 17:36 A u mnie dzisiaj schab duszony z cebulą i marchewką, dobre, gdyby nie ten schab (nie lubię wieprzowiny) Odpowiedz Link Zgłoś
enigma81 Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 18:42 U mnie dziś zapiekanka z mięsa mielonego z cynamonem i ziemniaków. Mogłam tylko przyrządzić i powąchać bo wrzody żołądka dały o sobie znać i jestem na lekach + ścisła dieta Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Chyba zrobię na obiad 17.04.21, 19:21 Domowej roboty pizza. Właśnie jem Odpowiedz Link Zgłoś