anatewka11
25.04.21, 00:26
Pod wpływem wątków o samotności chciałam się pochwalić że pomimo tego że jestem wdową od 5 lat całkiem nieźle sobie radzę z "męskimi sprawami" typu przepychanie rur, wiercenie otworów , składanie mebli itp. Dzisiaj poczułam się już w ogóle dumna z siebie ponieważ przetestowałam czy poradzę sobie z zapakowaniem roweru na bagażnik dachowy i się udało, pierwsza przejażdżka za mną. A auto mam wysokie (skoda yeti). Lubię pojeździć sama. I pomimo tego, że nie jestem samotna, mam duże dzieci, dużą rodzinę, przyjaciół lubię być samowystarczalna.
Jak u was z samodzielnością?