Dodaj do ulubionych

Jedno głupie pytanie

14.05.21, 22:49
Ogladam właśnie Mare of Easttown i nasunęło mi się pytanie, dlaczego Amerykanie piją piwo z butelki, a nie ze szklanki? Nawet siedząc przy barze piją z butelek. Co więcej, oglądałam ostatnio na jakimś blogu zdjęcia z eleganckiego wesela, wszyscy wystrojeni, a na zdjęciu pozują z piwem w butelce. Dziewczyny z USA, oświećcie mnie proszę.
Obserwuj wątek
    • dyzurny_troll_forum Re: Jedno głupie pytanie 14.05.21, 22:57
      paola.brunetti napisała:

      > Ogladam właśnie Mare of Easttown i nasunęło mi się pytanie, dlaczego Amerykanie
      > piją piwo z butelki, a nie ze szklanki? Nawet siedząc przy barze piją z butele
      > k. Co więcej, oglądałam ostatnio na jakimś blogu zdjęcia z eleganckiego wesela,
      > wszyscy wystrojeni, a na zdjęciu pozują z piwem w butelce. Dziewczyny z USA, o
      > świećcie mnie proszę.

      Ale w Europie piwo też się pije z butelki!
      Zasadniczo piwa z butelki nie powinno się przelewać, bo traci gaz. I smak. I sens.
      Ze szklanki pije się piwo beczkowe.
    • bi_scotti Re: Jedno głupie pytanie 15.05.21, 00:08
      Ze szklanki pijesz to, ktore jest from the tap, ewentualnie przelane z puszki; z butelki pijesz to, ktore jest sprzedane w butelce smile Simple! No i mowimy o butelkach 0.33, gdy dostajesz piwo w 0.5, to i glass tez big_grin Cheers.
      • dyzurny_troll_forum Re: Jedno głupie pytanie 15.05.21, 00:15
        bi_scotti napisała:

        > Ze szklanki pijesz to, ktore jest from the tap, ewentualnie przelane z puszki;
        > z butelki pijesz to, ktore jest sprzedane w butelce smile Simple! No i mowimy o bu
        > telkach 0.33, gdy dostajesz piwo w 0.5, to i glass tez big_grin Cheers.

        O ooo... bi_scotti wjeżdza na pełnej... I jak tu się z Szanowną Panią nie zgodzić!?
        Jedynie w kwestii butli 0.5, która dla nas, tutaj w centrum Europy, fcalle, a fcalle nie jest taka duża!
        Duże buttle, to mają Włosi na południu (o.66) i to sobie można ewentualnie rozlać na dwoje czy troje...No ale oni tam w ogóle w piwo nieumieją, to co od nich wymagać...
        • bi_scotti Re: Jedno głupie pytanie 15.05.21, 02:15
          Well, ja to tak bardziej old-fashion preferuje jednak from the tap (szczegolnie Guinness moj ukochany wink) i latwiej mi operowac miarka pint vs. half pint niz mililitrami wiec wydaje mi sie, ze te wloskie 0.66 to bedzie jakies pint and a half, correct? Jesli tak, to chyba jednak wolalabym nie z butelki big_grin Podobnie zreszta jak zacne Belgian beers - jakos bym nie miala smialosci pociagac z butelki takiego np. Trappiste Rochefort czy nawet ktoregos z moich Draak favourite wink Dobremu piwu trzeba dac odetchnac ... jak winu ... smile Co nie jest konieczne przy wiekszosci produkcji amerykanskich, od ktorych ten watek sie zaczal i na temat ktorych raczej zmilcze tongue_out Cheers.
    • lumeria Re: Jedno głupie pytanie 15.05.21, 01:30
      Na butelce jest rozpoznawalna etykietka, przez co łatwo jest sygnalizować status pijących:

      - Jeśli pija jakieś tanie pospolite piwsko, to wiadomo, klasa niższa, robotnicza. Zbyt prości by nalewać piwo do szklanki. Poza tym, jakby to wyglądało - bohater jest wypruty, chce tylko wypić to piwo, wiec wyciąga butelkę z lodówki i potem idzie po szklankę?

      - Jeśli jest to jakieś organiczne, kraftowe i rzemieślnicze piwo, to znaczy, ze zadają szpanu, są albo chcą być zajebiści.

      - No i zawsze może to być reklama / lokowanie produktu.
      • dyzurny_troll_forum Re: Jedno głupie pytanie 15.05.21, 12:05
        lumeria napisała:

        > Na butelce jest rozpoznawalna etykietka, przez co łatwo jest sygnalizować statu
        > s pijących:
        >
        > - Jeśli pija jakieś tanie pospolite piwsko, to wiadomo, klasa niższa, robotnicz
        > a. Zbyt prości by nalewać piwo do szklanki.

        Piwo to zawsze był (i jest) tani, prosty napój dla prostych ludzi. Pity szkrzynkami (beczkami).
        Dorabiane do tego jakiegoś kraft ideolo i szukanie jakiś bukietów przez delikatne mieszanie szklanką to totalny abstrakt.
        • lumeria Re: Jedno głupie pytanie 15.05.21, 13:20
          >Dorabiane do tego jakiegoś kraft ideolo i szukanie jakiś bukietów przez delikatne mieszanie szklanką to totalny abstrakt.

          Abstrakt poznaj dyżurnego trolla smile Abstrakt już do Polski dotarł jakis czas temu - o np. ursamaior.pl/ albo ipiwo.pl/

          • dyzurny_troll_forum Re: Jedno głupie pytanie 15.05.21, 13:30
            lumeria napisała:

            > >Dorabiane do tego jakiegoś kraft ideolo i szukanie jakiś bukietów przez de
            > likatne mieszanie szklanką to totalny abstrakt.
            >
            > Abstrakt poznaj dyżurnego trolla smile

            Przypomnieć muszę w tym miejscu głośny tekst:

            "Wkurwiają mnie już tacy majonezowi-neofici, co to kurwa całe życie walili Kielecki za 1,99 i inne Winiary, a teraz nagle koneserzy majonezów kraftowych.

            Pół biedy, jak ustawiasz się na sałatkę z żoną.

            Teraz każdy market musi mieć w lodówkach jakieś Kętrzyńskie, Świdnickie i inne żywe bezglutenowe, nabierze sobie taki 6 różnych do siatki i zadowolony nie truje dupy. Ale nie daj boże kup sobie Majonez jakiegoś większego producenta...
            Nie mówię to o obiektywnie hujowych majonezach Pudliszki czy innych Mosso, ale normalnych majonezach typu Kielecki czy Winiary, co to przyjemnie wpierdolić w listopadzie do sałatki bez kontemplacji bukietu smakowego. Zaraz się zaczyna:
            - hurrr durrr co ty żresz, koncernowe siki, jebie tekturo, za tyle samo mogłeś mieć ekokraftowy CIEMNY Z JAJ Z WOLNEGO WYBIEGU Majonez PALONY JASNY PEŁNY z Manufaktury KOCZKODAN, mmm, pacz jakie to dobre, wyliżem jeszcze słoik po zjedzeniu!!!!!!!
            Nieważne, że 5 lat temu sami spuszczali się nad „Hellmansem”, bo okazało się, że istnieje poniżej 4 zł coś nie jebie octem jak tani keczup i nie chce się rzygać zeżarciu 2 kanapek.
            Prawdziwa jazda zaczyna się przy próbie ustawienia w jakiejś knajpie. Lokale z wyborem mniejszym niż 15 gatunków majonezów kraftowych albo podkarpackich czy podlaskich odpadają. Rzut oka na kartę wystarczy, i już trzoda:
            - o, nie ma zachodniopodlaskiego Majonezu Łomżyńskiego z majonezowni Łomża S.A, wychodzimy, co mie tu jakimś guwnem kieleckim chco otruć!

            Koniec końców po sprawdzeniu wszystkich lokali z jedzeniem lądujesz w jakimś speluno pubie z gównomuzyką i wyborem 1000 majonezów o zjebanych nazwach typu „atomowy morświn”, „natarcie kur” albo o nazwach na zasadzie „w chuj długa nazwa procesu technologicznego+nazwa wioski, z której jest majonez”
            -pacz, to je zajebisty lokal, to je wybór, mmm, ukraiński majonez z jaj pszenicznych ze środkowej grzędy wysokolatające kury otwartej ekstaktacji w niedomknietym kurniku hodowli Jabolon, w schłodzonym słoiku, tak jak mówił Makłowicz na blogu, boże, jakie to dobre, mmm…
            I wpierdala tą sałatkę o konsystencji gunwa, co to do niczego nie podobna. To tyle żali na dziś, gorzej jak spotka się dwóch takich januszy koneserów majonezu i pierdolo całe spotkanie, ale to już temat na inną opowieć, jak chcecie, to napisze…"
    • kaka-llina Re: Jedno głupie pytanie 15.05.21, 12:42
      Nie czytam wszystkich odpowiedzi ale powiem tak, to zależy od piwa... Piwa (lagers czyli jasne) w mniejszych butelkach (hainekeen , bud) pije się z butelek. Ales itd przelewa sie do szklanek (jezeli akurat serwowne są z butelek nie z beczki). Pisze z UK... Jeśli w pubie dostępne są lagers w wiekszych butelkach (lagers) to podaje sie szklanke jak klient sobie życzy (np w znienawidzonym przeze mnie whethrspoons mozna kupic 0.5l Tyskie i do takiego daja szklanke). Oczywiscie jesli ktoś chce szklanke do mniejszego butelkowego piwa to ja dostanie ale to w sumie nie ma sensu bo piwo sie wygazuje i ogrzeje szybciej niz jeśli zostanie w butelce. to samo z coroną czy innymi podobobnymi (sol itd...) w to sie wtyka limonke i daje bez szklanki.
    • nuclearwinter Re: Jedno głupie pytanie 15.05.21, 19:55
      Jak kupuję w knajpie butelkowe, to piję z butelki, jak nalewane, to z kufla/szklanki. Najmniej smakuje mi piwo z puszki, ale na jakimś grillu i to ujdzie.

      Prawdę mówiąc nie widzę w piciu z butelki niczego nieeleganckiego, ale ani nie jestem smakoszem piwa, ani specjalnie się nie interesuję savoir-vivrem, może dlatego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka