Dodaj do ulubionych

Czy, waszym zdaniem, prosba

19.05.21, 09:52
O zrzeczenie sie swojej czesci spadku po zmarlym, bo " bede miala problem jak to splacic" (nieruchomosc) jest: umocowana moralnie/ bezczelna/ niespotykana/ najnormalniejsza w swiecie?
Czy w ogole kuerowanie takich zadan jest praktykowane?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 09:54
      Pytanie pierwsze- to zależy.
      Pytanie drugie- oczywiście, że jest praktykowane.
      • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:01
        Czyli jak? Sluchaj Franka, wiem ze cos ci sue tam nalezy, ale czy moglabys jednak tego nie brac?
        Serio?!
        • kornelia_sowa1 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:02
          Tak, najczęściej rodzeństwo tak się chętnie dzielić chce
        • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:08
          Takimi słowy to raczej nie, chyba że proszący zamierza sam sobie strzelić w stopę. Ale owszem, zdarza się, że spadkobiercy proszą, żeby nie domagać się spłaty.

          Nie jesteśmy specjalnie zamożnym społeczeństwem.
          • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:10
            Trochę za szybko wysłałam: nie jesteśmy specjalnie zamożnym społeczeństwem, co ma wpływ zarówno na to, że ludzie proszą, jak i na to, że inni ludzie odmawiają.

        • mdro Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:31
          Oczywiście. "Słuchaj, Franka, wiesz, że nie mam pieniędzy, a gdybyśmy sprzedali to mieszkanie, to nie miał(a)bym gdzie mieszkać, więc może mogłabyś się zrzec?". Oczywiście Franka powinna sama wiedzieć, w jakiej sytuacji jest brat/siostra...
          • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:34
            Ani brat, ani swat, ani siostra
            No i czy ma znaczenie chocby szczatkowe sytuaja w jakiej jest Franka?
            • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:38
              Ale dla kogo ma mieć znaczenie? Dla samej Franki? Oczywiście. Dla proszącego? Powinno mieć, w zależności od sytuacji Franki prośba może być bezczelna albo umocowana moralnie.
            • mamtrzykotyidwa Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:57
              Tak sytuacja w jakiej jest Franka ma moralne znaczenie.
              Nie godzi się zabierać biednemu i niezaradnemu, jeśli samemu ma się więcej i jest się wyżej.
              • cruella_demon Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:51
                Nie godzi to się okradać własnych dzieci z należnego im spadku.
                • mamtrzykotyidwa Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:20
                  Jak się jest biednym, jak mysz kościelna, to na pewno tak.
                  Ale jak samemu się ma dużo, to wrednym jest zabierać biedakowi, żeby mieć jeszcze więcej.
                  Niestety tak to jest, że przeważnie im kto ma więcej, tym bardziej jest wredny i zachłanny.
                  • magdallenac Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 15:10
                    Ręce mi opadają, za każdym razem, kiedy Ty coś napiszesz trzy koty... Ostatnio było, że kto wysyła dzieci do szkoły, nie kocha ich, bo wysyła je na prawie pewną śmierć. Teraz źli bogaci i dobrzy biedni, którym zawsze wiatr w oczy wieje. Zaczynam się zastanawiać, czy Ty przypadkiem nie trolujesz.
            • 35wcieniu Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:32
              No i czy ma znaczenie chocby szczatkowe sytuaja w jakiej jest Franka?

              Może mieć, czemu nie. Mój ojciec zrzekl się spadku na rzecz córki swojej siostry, nawet zanim tamta poprosiła - nie wiem czy by to zrobiła, ale dla wszystkich było jasne że jej sytuacja i rodzinna i materialna jest taka, że było to oczywistością.
        • asia_i_p Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:52
          Tak, są sytuacje, kiedy jest to dziwniejsze i mniej dziwne. Pamiętam, jak weszłyśmy z siostrą do jakiegoś spadku jako zstępne naszej mamy, ona zaś z kolei wchodziła jako zstępna swojego ojca, spadkodawcę z trudem bym potrafiła wskazać na drzewie genealogicznym, pozostałych spadkobiorców ani też przedmiotu spadku w życiu na oczy nie oglądałam, podpisałyśmy zrzeczenie i tyle widziałyśmy sprawę. No tutaj mocno byłoby dziwne, gdybyśmy się nie zrzekły.

          Podobnie wydaje mi się, że gdyby moje dziecko żyło w szcześliwym bezdzietnym małżeństwie, to do głowy by mi nie przyszło, że mogę się nie zrzec spadku na rzecz synowej czy zięcia.

          Więc są sytuacje, kiedy taka prośba jest całkowcie naturalna.
    • mashcaron Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 09:55
      Zależy od wzajemnych stosunków/ bliskości emocjonalnej ( nie bliskości pokrewienstwa) współspadkobierców.
      • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:03
        O nie, ostatnia rzecz na jaka mam ochote, to stwierdzic pod wplywem technik manipulacyjnych, ze jestem z ta osoba na tyle blisko, ze zabiore swoim.dzieciom.(w przyszlosci) na rzecz obcych
        • mashcaron Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:08
          Nie no, gdybyś była z tą osobą blisko, to byś o tym wiedziała :p
    • triss_merigold6 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 09:56
      Wszystkie odpowiedzi są poprawne.
      • homohominilupus Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:04
        O proszę, kolejny argument przeciwko popularnej tezie jakoby jedynacy mieli przekichane.
        • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:09
          Jedynacy też czasem lądują w takiej sytuacji. Pierwszy z brzegu przykład: dziedziczenie po śmierci jednego z rodziców.
        • triss_merigold6 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:17
          Case: jedynak z własnymi dziećmi oczekuje, że rodzic ureguluje sprawy spadkowe po zmarłym/zmarłej zanim radośnie poślubi nową panią/pana.
        • aqua48 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:20
          homohominilupus napisała:

          > O proszę, kolejny argument przeciwko popularnej tezie jakoby jedynacy mieli pr
          > zekichane.

          Bo mają przekichane, co nie oznacza, że czasami nie mają też lepiej nie musząc się handryczyć z rodzeństwem o spadki i wysłuchiwać pretensji że np. rodzicami zaopiekowali się nie tak jak wyobrażał to sobie ktoś kto takiej pomocy nie udzielił wcale.

          • homohominilupus Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:48
            aqua48 napisała:

            > homohominilupus napisała:
            >
            > > O proszę, kolejny argument przeciwko popularnej tezie jakoby jedynacy mi
            > eli pr
            > > zekichane.
            >
            > Bo mają przekichane, co nie oznacza, że czasami nie mają też lepiej nie musząc
            > się handryczyć z rodzeństwem o spadki i wysłuchiwać pretensji że np. rodzicami
            > zaopiekowali się nie tak jak wyobrażał to sobie ktoś kto takiej pomocy nie udzi
            > elił wcale.
            >
            Jestem jedynaczką i nie uważałam nigdy ze mam przekichane.
            • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:52
              Ja też jestem jedynaczką, też nie uważam, że mam przekichane, ale akurat w sprawach spadkowych to nie zawsze chroni przed sytuacją, w której będzie się proszonym o odrzucenie spadku bądź o rezygnację ze spłaty.
              • aqua48 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:21
                Ja również jestem jedynaczką, bardzo brakowało mi rodzeństwa w dzieciństwie, a gdy spadła na mnie opieka nad terminalnie chorą Mamą, żałowałam, że po pierwsze nie mam z kim przegadać pewnych rozwiązań (oczywiście gadałam o tym z mężem, ale pełna odpowiedzialność za Jej życie i zdrowie ciążyła na mnie), a potem, ze nie ma nikogo kto by mnie choć na parę dni odciążył, żebym mogła się normalnie WYSPAĆ. Trudno. Było, minęło.
                • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:29
                  Mnie w dzieciństwie - nie. To znaczy przez pewien czas chciałam mieć starszego brata, jak zrozumiałam, że to jakby niewykonalne, to mi chęć przeszła.
                  Natomiast co do opieki nad rodzicem- oczywiście będzie co ma być i może być tak jak u Ciebie. Natomiast istnienie rodzeństwa niestety też żadną gwarancją nie jest, czasem- bo nie ma chęci ze strony tego rodzeństwa, a czasem- bo nie ma możliwości.
                • konsta-is-me Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:51
                  Skąd przekonanie ,że w ogóle ktoś chciałby z tobą gadać albo zająłby się mama?

                  To jest jedynie twoje wyobrażenie jakbyś chciała żeby było..
                  Mała szansa żeby było tak sielsko.

                  Ja mam przyrodniego brata starszego o polkoleniei o ile w dzieciństwie mi brakowało rodzeństwa, to w dorosłym życiu nie chce mieć z nim nic wspólnego i wolałabym być totalna jedynaczką.
          • borsuczyca.klusek Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:46
            W którym momencie mają niby przekichane?
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:45
            Ja uważam, że jako jedynaczka mam lepiej. Nie mam złudzeń - jakby co, rodzicami muszę się zająć ja i muszę to uwzględnić we wszelkich planach. Czy potem spadną na mnie jakieś frukta - nie wiem, zapewne, ale ostatecznie może być różnie (choćby scenariusz, że któreś zachoruje poważnie i wyzbędzie się aktywów, żeby się leczyć i mieć za co żyć). Za to w znanych mi rodzeństwach jest tak, że większość jest pierwsza do fruktów, ostatnia do pomagania.
            • homohominilupus Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:46
              dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

              > Ja uważam, że jako jedynaczka mam lepiej. Nie mam złudzeń - jakby co, rodzicami
              > muszę się zająć ja i muszę to uwzględnić we wszelkich planach. Czy potem spadn
              > ą na mnie jakieś frukta - nie wiem, zapewne, ale ostatecznie może być różnie (c
              > hoćby scenariusz, że któreś zachoruje poważnie i wyzbędzie się aktywów, żeby si
              > ę leczyć i mieć za co żyć). Za to w znanych mi rodzeństwach jest tak, że większ
              > ość jest pierwsza do fruktów, ostatnia do pomagania.
              >

              O to, to.
              Bylam niedawno w ekstremalnie trudnej sytuacji tego typu. Rodzeństwo w niczym by mi nie pomogło. Mialam wsparcie kochanego partnera. Wystarczy.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 09:33
                Dokładnie. Od pomocy mam męża, który uznaje, że ewentualna choroba i niepełnosprawność moich rodziców to także jego problem (bo wie, że jakby co, to ja bym pomogła jemu), a podczas opieki nad jego ojcem jego siostra nie była jakkolwiek pomocna, a wręcz przeciwnie, była bezużyteczna, tylko stanowiła dodatkowy komplikator, lubiła się wpieprzać i mieszać, ale pomóc oczywiście nie.
            • trampki-w-kwiatki Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 08:06
              Dokładnie tak. Moje doświadczenie z rodzeństwem (i małżonkiem rodzeństwa) jest takie, że do brania są pierwsi w kolejce. Czy jak przyjdzie do pomagania też się tak chętnie ustawią? Wątpię. Gdy sama byłam w totalnym kryzysie to tylko dostałam wizytówkę firmy, która chętnie mi pomoże. Więc no.
    • yenna_m Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:05
      To zależy.
    • aguar Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:12
      Bezczelna.
    • girasole01 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:16
      Moja babcia miała 5 córek. 4 dosyć szybko się rozjechały po Polsce, jedna z nią została do końca, również przez lata chorowania na Alzheimera. Nie wszystkie siostry miały dzieci, nie wszystkie dożyły śmierci babci. W dorosłości każda z nich mieszkała w innym mieście, mimo to były z sobą bardzo zżyte, również z dziećmi rodzeństwa. Gdy babcia zmarła, ciocia nikogo nie prosiła o zrzeczenie się swojej części spadku, jednak wszystkie żyjące córki babci i wszystkie wnuczęta się tej części zrzekły. Z tego co czytam na emamie, mam wielkie szczęście, że wychowałam się w takiej rodzinie - dla każdego było to w tej sytuacji naturalne i nikt nie miał do nikogo pretensji.
      Oczywiście nie piszę tego, bo uważam że autorka powinna/nie powinna pytać o zreczenie się/zrzekać się/whatever. Różne są sytuacje.
      • girasole01 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:17
        "jedna z nią została do końca, również przez lata chorowania na Alzheimera."
        Trochę niegramatycznie wyszło - oczywiście babcia chorowała na Alzheimera, nie ciocia.
      • aguar Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:20
        Nie ma absolutnie nic złego w zrzeczeniu się. Nie na miejscu jest tylko proszenie o to. Może uszło by ew. jak o pożyczkę - odroczenie spłaty, rozłożenie na raty itd.
    • mamtrzykotyidwa Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:22
      To zależy kto, kogo i o co prosi.
    • iwoniaw Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:26
      Bezczelna i praktykowana.

      Rozumiem, że ktoś prosi o odroczenie spłaty. W pewnych sytuacjach byłabym skłonna się na to zgodzić, w innych - nawet sama wystąpić z propozycją, że moje 1/x udziału daruję innemu spadkobiercy, żeby miał więcej/wszystko z całości. Ale nie rozumiem, jak można rzucić komuś tekstem (w dowolnej formie, ale treści sprowadzającej się do tego) "daj mi swoją część spadku, bo ja nie mam kasy, żeby ją od ciebie kupić, a chcę mieć".
      • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:31
        W pewnych sytuacjach byłabym skłonna się na to zgodzić, w innych -
        W jakich bys sie zgodzila?
        • girasole01 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:56
          Serio nie wyobrażasz sobie żadnej takiej sytuacji? Np. rodzeństwo po rodzicach zawsze dziedziczy po równo, jeśli nie było testamentu. I uważasz, że zawsze jest to słuszne? Nawet jeśli tylko jedno z tego rodzeństwa poświęcało swój czas i pieniądze na opiekę nad starszym rodzicem? I ja to piszę akurat jako ta strona, której się ewidentnie spadek nie należał.
        • iwoniaw Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:22
          lilia.z.doliny napisała:

          > W pewnych sytuacjach byłabym skłonna się na to zgodzić, w innych -
          > W jakich bys sie zgodzila?
          >
          1. Wartość tego spadku jest dla mnie pomijalna, a osoba prosząca nie jest moim wrogiem.
          2. Większym kłopotem będzie pilnowanie płacenia za niego podatków, odśnieżanie chodnika itp. niż zyskirm posiadanie.
          3. Prosiłby mnie o to rodzony rodzic i chodziłoby o spadek po drugim rodzicu (tzn. w takiej sytuacji sama bym od razu powiedziała, że właścicielką jestem na papierze, a matki/ojca znikąd nie eksmituję ani spłaty nie żądam w ogóle).
          Takie sytuacje mi przychodzą do głowy.
          • iwoniaw I jeszcze jak girasole pisze 19.05.21, 11:27
            W sytuacji, gdy rodzic był pod opieką rodzeństwa (albo "tylko" rodzeństwo "na zawołanie" przez x lat), a ja miałam z tego powodu tzw. spokojną głowę, to też bym się zrzekła na rzecz brata/siostry swojej części, zwłaszcza jeśli rozmawiamy o sytuacji, gdy całym majątkiem seniora jest lokum, w którym on mieszka i parę groszy na lokacie, a nie miliony, firmy i fefnasie nieruchomości.
        • asia_i_p Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 14:26
          Ja doprecyzuję, w jakiej się z siostrą zrzekłyśmy. Mój dziadek miał brata, po śmierci rodziców dziadka ten brat mieszkał sobie w ich domu (zakładam, że skoro dziadek niczego nie dociekał, to nie miał z tym problemu), ale nie podzielili formalnie. Parę lat potem umarł dziadek.

          No a kolejnych długich parę lat potem umarł brat dziadka i jego dzieci postanowiły wreszcie pozałatwiać sprawy formalnie. Okazało się, że spadkobiercami częśći dziadka są jego żyjące dzieci, a ponieważ moja mama nie żyje, więc za nią wchodzę ja i moja siostra.

          Czyli z jednej strony są ludzie, którzy od dawna w tym domu mieszkali, utrzymywali go i tak dalej, i ponieważ umarł im ojciec, to oni nagle mają coś płacić krewnym mieszkającym o sto kilkadziesiąt kilometrów dalej. Ja rozumiem takie ewolujce w przypadku wielomilionowych majątków, ale nie w przypadku podstawowego miejsca zamieszkania jakiejś rodziny. Cała gałąź po dziadku się zrzekła i nikomu z tej gałęzi, włącznie z wujkiem prawnikiem, do głowy nie przyszło, że można by inaczej.
          • asia_i_p Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 14:41
            W ogóle to nie ma jakiegoś zasiedzenia w takiej sytuacji? Musieli nas prosić?
            • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 15:31
              Można zasiedzieć ponad udział spadkowy owszem, ale częstokroć łatwiej jest prosić o "zrzeczenie" (używam tu potocznego określenia) niz wykazywać zasiedzenie.
          • aqua48 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:30
            asia_i_p napisała:

            > Czyli z jednej strony są ludzie, którzy od dawna w tym domu mieszkali, utrzymyw
            > ali go i tak dalej, i ponieważ umarł im ojciec, to oni nagle mają coś płacić kr
            > ewnym mieszkającym o sto kilkadziesiąt kilometrów dalej.

            Ja znam podobną bardzo sytuację i tu spadkobiercy jednak sprzedali część majątku i SPŁACILI tych krewnych którzy tam nigdy nie mieszkali. Tak, żeby nikt nie był pokrzywdzony.
            • asia_i_p Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:39
              Podejrzewam, że kluczowa jest kwestia, jak się umówili bracia, pierwotni spadkobiercy. Z jednomyślności naszej strony rodziny wnoszę, że jednak panowało przekonanie, że dziadek miał intencję, aby cały spadek przypadł jego bratu, tyle, że nie załatwili sprawy formalnie. Mogło być też tak, że chodziło o stosunkowo niewielkie pieniądze "na łebka", a zsumowane robiły się realnym problemem dla spadkobiercy.
            • 12gram Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 21.05.21, 10:44
              może być kwestia, że nie bardzo jestt jak sprzedać część. Jeśli do dziedziczenia jest tylko dom na małej dzialce, a dochody typu emerytura 1300zł - to co tu można sprzedać by spłacić innych?
              Co innego jak jest dom z podwórkiem i kilka działek, to można działki sprzedawac.
    • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:29
      Jestem jedynaczka, sprawa jest dosc zawila
      (Nue chodzi o spadek po rodzicu, spdkodawca zmarl bezdzietnie)
      Bardzo delikatnie staralam sie powiedziec, ze sie niczego nie zrzekam, ale z niczego tez nie wymagam od razu. Musze tylko poczekac do chwiliaz sprawa zmieni status ze wzgledu na, pardon, tzw ruch ludnosci
      • mamtrzykotyidwa Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:47
        Jeśli w grę nie wchodzą dzieci/wnuki spadkodawcy, to oczywiście, że się nie zrzekaj.
        Tylko, że jeśli tych spadkobierców jest więcej i wszyscy oprócz ciebie się zrzekną, to będzie niemiło, bo oni się zrzekną też na twoją korzyść, a nie tylko na korzyść tej osoby, która prosi i która, jak rozumiem mieszka w tym domu.
        Więc chyba przyzwoiciej by było od razu powiedzieć, że nie zamierzasz się zrzekać (zamiast czekać na ruch ludności), wtedy tamci mogą inną drogą przekazać swoje części tamtej osobie chyba, że chcesz ich wykorzystać i też dostać więcej.
        • thea19 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:40
          nie da się inaczej dziedziczyć niż po równo w tej samej linii pokrewieństwa ustawowo więc nie da się "Jeśli w grę nie wchodzą dzieci/wnuki spadkodawcy, to oczywiście, że się nie zrzekaj" bo lilia sama jest dzieckiem/wnuczką
          • mamtrzykotyidwa Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:23
            Co właściwie chciałaś powiedzieć?
            Bo nic z tego nie rozumiem.
            • thea19 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:39
              "Jeśli w grę nie wchodzą dzieci/wnuki spadkodawcy, to oczywiście, że się nie zrzekaj." - ta porada jest nielogiczna. Autorka posta jest na równi z resztą spadkobierców, więc nie ma osób ważnych i ważniejszych.
        • arthwen Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 21.05.21, 10:34
          Jakby były jakieś dzieci i wnuki, to lilia nie byłaby w ogóle w to zamieszana. Bo boczne linie dziedziczą jak w prostych nie ma nikogo.
      • cruella_demon Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:57
        Chyba bys była głupia gdybyś się zrzekła.
        Trafiłaś na niezłego cwaniaka.
        • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:09
          Nie mam zamiaru niczego odpuszczac. Nie ma testamentu wiec bedzie sprawa spadkowa. W ogole ktos wie jak dlugo sie teraz czeka na termin rozprswy?
          Chce jednak zalatwic to bezkrwawo i asertywnie. Rozmawiam spokojnie. Ale faktem jest, ze w takich sytuacjach ludzie zachowuja sie inaczej niz przez reszte zycia
          • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:12
            Lilia, terminy to minimum kilka miesięcy, ale jak sąd zawalony to i dłużej. W każdym sądzie jest trochę inaczej.
            • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:17
              Dxieki. Bo caly czas jestem wiezniem wyspiarskim uncertain . A wolalabym na tej sprawie byc osobiscie. Tylko czy mi s!ie wreszcie uda wyleciec? Bo bojo zdecydowanie nie chce zniweczyc wygranej bitwy kowidowej i nie wypuszcza nas z wysepki suspicious
      • 12gram Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 21.05.21, 10:53
        ja zrzeczenie się rozważałabym w przypadku bliskiej rodziny, gdy mam dzo lepszą sytuację materialną i zabezpieczony byt - a tam nieruchomośc zapewniająca dach nad głową ludziom starszym lub uboższym ode mnie.
        Nawet w przypadku starszej osoby, jakiegoś wujka który nie ma na spłate, nie trzeba się zrzekac wystarczy dać mu czas na spłatę lub nie wymagać spłaty do końca jego życia, a potem kasa będzie ze sprzedaży.
        Bo jak na miejsce wujka już trzy kolejne pokolenia pińcetplusów sobie anektują mieszkanie - to sorry.. dura lex sed lex.

    • wapaha Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:53
      Bezczelna
      U mnie nie było prośby. Ja sama byłam taka "wspaniałomyślna" 😑
      • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:50
        Wapaha, bo tak sie wychowywalo dzuewczynki- siedz w kacie, znajda cie
        Nie znalezli,prawda? Sama sie tak schowalas, zeby nie znalezli.
        Emocjonalny koszmar
        • wapaha Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:16
          lilia.z.doliny napisała:

          > Wapaha, bo tak sie wychowywalo dzuewczynki- siedz w kacie, znajda cie
          > Nie znalezli,prawda? Sama sie tak schowalas, zeby nie znalezli.
          > Emocjonalny koszmar


          Ja myślałam że tak trzeba, że to jest ok i że jestem " fair"
          • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:21
            A ktora z nas nie myslala? (Oprocz triss ofkors)
            • aqua48 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:01
              lilia.z.doliny napisała:

              > A ktora z nas nie myslala? (Oprocz triss ofkors)

              Ja nigdy tak nie myślałam. Zawsze uważałam to powiedzenie za szczyt głupoty.

            • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:05
              Muszę przyznać, że w tych sytuacjach, w których tak myślałam, to przyszli i znaleźli. Ale to były jednak specyficzne sytuacje.
            • fitfood1664 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 09:03
              Ja tak myślałam, ale już nie myślę, mąż mnie tak "zniszczył" big_grin bo on "podły człowiek" jest tongue_out
              Ludziska to jednak mają tupet i zaślepieni są jakimś bzdurnym wychowaniem do tego stopnia że nawet nie widzą że dobro jednego jest krzywdą drugiego.
        • 12gram Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 21.05.21, 11:00
          Ja pamiętam gdy rodzice u nas obdarowywali majątkiem dzieci : chciałam więcej niż dostałam ale nie odezwałam się, a starsza siostra mi jeszcze perorowała "ja nic nie chcę, i tobie po co ci to, po co ci działki, do niczego się nie przydadzą" (na zasadzie - bądź wielkoduszna, bądź ponad materializm, żyje się ciążką pracą własnych rąk i jest pięknie i moralnie, a nie pazernością na majątki, jak cos skapnie to bądź wdzięczna ale co do zasady nic nie chciej) , zaś brat po prostu powiedział, że on chce to i tamto, i jeszcze tamto bo inaczej się czuje pokrzywdzony- i rodzice mu dali.
          Teraz brat sprzedaje część majątku i ma kasę, a my z siostrą zakredytowane po uszy na spłaty domów.
    • gama2003 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:56
      Znam taką sytuację sprzed lat.
      W skład masy spadkowej sąd wliczył coś, co należało do jednej z 3 dziedziczących sióstr.
      Było to jeszcze wiele lat wcześniej użyczone ojcu do korzystania. Umowa spisana ,, na stole kuchennym ,, przez ojca i tę córkę. Istniejąca, acz na pożółkłym papierze. Oraz dowody, że córka nabyła to robotą zarobkową wyłącznie własną.
      Ojciec owdowiawszy po chyba. 3 latach poślubił panią.
      Po kilkunastu latach umarł a pani ubłagała u córki korzystanie z użyczonego. Bo biedna.
      Po czym za kilka lat umarła.
      Sprawa spadkowa, do gry wchodzi brat zmarłej kobiety, nigdy wczesniej jej nie odwiedzający, nie wspierający, lata schorowania w dupie miał.
      Sąd na zmianę uznawał ,, to coś,, jako spadek, potem wręcz przeciwnie.
      Jedna z sióstr zeznawała, że reszcie się czesc z tego nie należy, bo to krwawica siostry. Druga wręcz przeciwnie, wręcz ułożyła się z bratem macochy. Bo macocha napisala testament ze wszystko bratu, w tym to sporne coś na co miała jakąś podarowującą notatkę pismem zmarłego męża.
      Kolejna instancja też tańcowała, raz tak raz tak. A raz wszystko dla braciszka dla sióstr zachoweczki. Siostra pazerna takie cuda zeznawała, żeby wyrwać ile tylko możliwe, że siostra pokrzywdzona ( niebogata) powiedziała wysoki sądzie pierdzielę, niech się wypchają.

      Słowem, moja mama nauczyła mnie tym, nieletnią, acz już kumatą, że pieniądze to okazja rozwalenia rodziny i wszystko ma być formalnie zanim nastąpi okazja do dzielenia. Oraz że w sądzie bez dobrego adwokata ( nie bylo jej stac na żadnego) niekoniecznie wyrok będzie sprawiedliwy.
      W sytuacji z postu startowego, korzystam.z tego co mi się prawnie należy. Chyba, że - dzielimy kawalerkę po cioci a ja jestem Rockefellerem z 20 nieruchomościami i rentierką z zabezpieczonymi wnukami.
      • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:49
        Rodxina wlasnie rozwala sie przez podzial. Tzn dorozwala te szczatki, ktore byly
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 07:59
        >dzielimy kawalerkę po cioci a ja jestem Rockefellerem

        No więc właśnie - jeśli wartość jest mizerna w stosunku do mojego stanu posiadania (czyli w moim przypadku: niechby to był samochód za kilka tysięcy), a drugiemu spadkobiercy robi różnicę - macham ręką.
    • elinborg Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:57
      Wiesz, oni mogą prosić, Ty masz prawo odmówić. To będzie niekomfortowe, ale masz do tego pełne prawo.
      Ja Cię rozumiem, nienawidzę takich sytuacji, ale no niestety zdarza się, że trzeba odmówić.
    • kk345 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 10:59
      Każdy ma prawo zadać innym dowolne pytanie. Osoba zapytana ma z kolei święte prawo udzielić dowolnie wybranej odpowiedzi. Pomogłam?
      • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:04
        Pomogłam?

        Nie
        • kk345 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:15
          Zmierzam do tego, że źle kierujesz oburzenie- nie jest istotne, kto zadał pytanie i jak bardzo głupie czy bezczelne ono było- najważniejsze, że ty udzielasz swojej, przemyślanej i najlepszej dla siebie i bliskich odpowiedzi i zapominasz o temacie, przeznaczając zaoszczędzony czas na coś przyjemnego
          • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:38
            najważniejsze, że ty udzielasz swojej, przemyślanej i najlepszej dla siebie i bliskich odpowiedzi i zapominasz o temacie, przeznaczając zaoszczędzony czas na coś przyjemnego
            Tak, podoba mi sie
            Teraz pomoglas
            • kk345 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 11:10
              Cieszę się, naprawdęsmile
    • pitupitt Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:00
      Ja i mój brat zrzekliśmy się spadku po tacie na rzecz mamy. Bez sensu było wymagać od mamy, żeby odpaliła nam po 1/4 wartości domu, skoro i tak ten dom po niej kiedyś odziedziczymy.
      • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:05
        Js zas po smierci ciotki na pewno niczego nie odzuedzicze
        • iwoniaw Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:33
          lilia.z.doliny napisała:

          > Js zas po smierci ciotki na pewno niczego nie odzuedzicze
          >

          Chodzi o spadek po dziadkach, a Ty dziedziczysz, bo rodzice nie żyją? W takiej sytuacji bym się chyba zastanawiała
          1. Co rodzice by chcieli w tej sytuacji
          2. Ile dostali "z domu" w porównaniu z rodzenstwem
          3. Czy lubię ciotkę na tyle, by jej dać prezent tej wartości
          4. Last but not least - czy przejmujac spadek/spłatę w ogóle zauważę zmianę w ilości posiadanych zasobów.
      • kosmos_pierzasty Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:36
        Ja się nawet nie zrzekałam, ale też nie miałam też świadomości, że mam prawo do części mieszkania... A bardzo potrzebowałam wówczas tych pieniędzy, żeby się usamodzielnić. I nie, nie była to sytuacja z gatunku, że matka po spłaceniu mnie, ląduje pod mostem.
        • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:41
          Podepnę się pod Twój post Kosmos- widzisz, ty nie miałaś świadomości, że ci się należy, a jesteś przecież mądrą, wykształconą i świadomą osobą, a proszący czasem nie mają świadomości, że zamiast odrzucić spadek/zrzec się spłaty można po prostu tego spadku nie dzielić i nie robić spłat od razu. Część z próśb wynika z tego, że ktoś chce "dożyć" w danym miejscu, a po spłacie i podziale nie zostanie mu nawet na kawalerkę. Oczywiście nie wszystkie prośby wynikają z nieświadomości. Ale czasem wystarczy, że się wytłumaczy, ze tych spłat się nie będzie domagać, natomiast nie chce się rezygnować z prawa do nich w przyszłości.
          • kosmos_pierzasty Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:46
            Dobrze wytłumaczyłaś.
            Faktem jest, że wówczas byłam dopiero w trakcie kształcenia wink Ale byłam pełnoletnia i na tyle ogarnięta, także finansowo, że spokojnie mogłam zamieszkać sama, a tę 1/4 nieruchomości miałabym na wkład własny... A teraz nie bujałabym się z kredytem frankowym...
            To argument za tym, że podstawy prawa powinny być nauczane w szkołach średnich.
            • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:00

              > Faktem jest, że wówczas byłam dopiero w trakcie kształcenia wink
              > To argument za tym, że podstawy prawa powinny być nauczane w szkołach średnich.

              Ano powinny.

              I jeszcze uwaga na marginesie. W Polsce jest dużo bałaganu w sprawach mieszkaniowych, wynikającego z nieświadomości prawnej, ale też skomplikowanej sytuacji związanej z tym, że są mieszkania lokatorskie, spółdzielcze-własnościowe i własnościowe. Lokatorskich się nie dziedziczy, ale część osób może zawrzeć umowę po śmierci lokatora i potem mieszkanie wykupić. Plus dochodzą lokale komunalne, w przypadku których można było wstąpić w stosunek najmu i potem wykupić na korzystnych warunkach. Tych sytuacji jest mnóstwo. Każda trochę na innych zasadach, a mieszkanie w Polsce to skarb.

          • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:47
            Ale czasem wystarczy, że się wytłumaczy, ze tych spłat się nie będzie domagać, natomiast nie chce się rezygnować z prawa do nich w przyszłości.

            Nie wystarczylo suspicious
            • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:53
              Wiem, ja nie w kontekście twojej historii akurat, bo w powiązaniu z poprzednim wątkiem domyśliłam się, że nie wystarczyło. Tylko tak ogólnie, zwłaszcza wobec wpisów, że to zawsze "bezczelność". No nie zawsze, czasem strach i nieświadomość.
              • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:13
                Tu jest wszystko. Wizje "podmostem". Placz. Fochy. "Gdyby to A. Widzial!" Znowu placz. Emocjonalny cyrk. Wiem, co zrobie, wiem co chce zrobic. Co jest dobre i dla kogo. Nie posawie siebie na koncu kolejki - to powiedzialam.
                • elinborg Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:21
                  To oni zrozumieli, że nie chcesz spłaty teraz? Czy histeria dotyczy spadkobierców? No trudno, będziesz "ta zła".
                  • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:42
                    Mysle ze zrozumieli. Albo nie? Bo rozmowy rzeczowej nie ma
                    • gama2003 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:10
                      Moja droga współwrażliwa.
                      Wienc - nawet jeśli teraz, po tych fochach, Rejtanach i szlochu ustąpisz, to tej rodziny już nie masz. Nie zapomną, nie docenią, nie uszanują. Zresztą brak szacunku już teraz widzisz.
                      Dzieci masz, mąża i psy a wichry historii różne są. Nie oddawaj. Niech se leży, do kosztów bieżących możesz zadeklarować swój proporcjonalny udział ( jakieś podatki coroczne i inne remonty). I tyle. Niech wisi i czeka. A druga strona niech się cieszy z braku obecnej sprawy o podział, bo Twoją część od daty wyroku będą Ci winni. I chyba odseteczki latami narastające po tym też.
                      Nie daj się.
                      • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:12
                        Odseteczki nie
                        • gama2003 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 15:05
                          A widzisz, to niechby i bez odseteczek. Ile Liliowego sąd wyliczy to się należy i super. Niczego nikomu nie zabiera, choć pewnie słyszy że im podłogę spod nóg pazernie wyciąga.
                          U mnie, oby za lat wiele i jeszcze więcej, będą szarpaniny schedy po teściach. To już z mężem wiemy. Oznajmiłam i mogę na piśmię, że nie życzę sobie mieszania mnie ( niepoprawnego wiadomo) w temat. Mąż świadom historii rodziny, dosyć burzliwej już oświadczył, że on swojego zrzeka się na poczet brata. Sam w swoim czasie swoje dostał, brat nic ( nic, jako jedyny z licznego rodzeństwa) więc niech ma, bo tak jest sprawiedliwie.
                          Teściowie w dobrej formie, ale już reszta dziatek chce ile się będzie należeć. Szczęśliwie mnie w tym nie ma, ale gorąco będzie, oby z daleka od nas. Lub może tesciowie wczesniej zapiszą na pominiętego syneczka, oby i tak by bylo fair.

                          Dlatego sprawy spadkowe kojarzą mi się najgorzej, wyłazi z ludzi pazerność o ostatnią flanelową koszulę po dziadku. Brrrrrr.....
                          • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 15:33
                            Sprawy spadkowe dzielą się na 2 kategorie
                            A) idą szybko
                            B) wloką się po 10 lat, bo ta koszula po dziadku to miała złoty haft
                            • aqua48 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 09:19
                              daniela34 napisała:

                              > Sprawy spadkowe dzielą się na 2 kategorie
                              > A) idą szybko
                              > B) wloką się po 10 lat, bo ta koszula po dziadku to miała złoty haft

                              Ja bym dzieliła na - weź, weź kochana bo mnie to niepotrzebne oraz - w tej szafie zawsze było 6 przedwojennych prześcieradeł, a jest 5 kto zabrał to jedno? Podarło się? Niemożliwe.
                              Znam i jedną wersję i drugą smile
                              • tt-tka Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 09:44

                                > > Sprawy spadkowe dzielą się na 2 kategorie
                                > > A) idą szybko
                                > > B) wloką się po 10 lat, bo ta koszula po dziadku to miała złoty haft
                                >
                                > Ja bym dzieliła na - weź, weź kochana bo mnie to niepotrzebne oraz - w tej sz
                                > afie zawsze było 6 przedwojennych prześcieradeł, a jest 5 kto zabrał to jedno?
                                > Podarło się? Niemożliwe.

                                jest i trzecia mozliwosc, choc znana mi tylko z literatury smile
                                Hstoria niemloda, dluga i bez zwiazku ze sprawa autorki, noale

                                Ambitna rodzina i raptem flirt, na pograniczu romansu, z uboga i nic nie znaczaca krewna, zatem rodzice mlodzienca pospiesznie wydaja panne za maz, za starego i bogatego generala. Krewna szybko owdowiala, zostala z rozleglym majatkiem w dobrach, milionem w gotowce i bez zadnych krewnych w stopniu upowazniajacym do dziedziczenia po niej z mocy prawa. Nastepne kilkadziesiat lat jej zycia to umizgi, zabiegi i starania wszystkich wokol, po czym u konca opowiesci poznajemy testament starszej (juz) pani - gotowke rozdysponowala z mnostwem uszczypliwosci i uciazliwych warunkow - czyli raczej nadzieja na pieniadze, po sporym wysilku ze strony spadkobiercow - natomiast co do nieruchomosci wykonala zapis nastepujacy "niech je bierze, kto do schedy po sw. generale prawa potrafi udowodnic". Co, na ile znam realia, skutkowala latami procesow, bo general, w przeciwienstwie do wdowy, krewnych mial licznych, i w rezultacie najlepiej na sprawie wyszli adwokaci stron tongue_out
                                • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 21.05.21, 10:22
                                  Mogłaby mi się trafić taka sprawa smile
                      • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:22
                        Niech se leży, do kosztów bieżących możesz zadeklarować swój proporcjonalny udział ( jakieś podatki coroczne i inne remonty). I tyle. Niech wisi i czeka.

                        Polac jej!
                    • cruella_demon Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:35
                      Oooooo zrozumieli zrozumieli.
                      Bardzo dobrze zrozumieli. Dlatego właśnie jest foch, bo liczyli na zgarnięcie całości.
                      Nie chodzi o to, żeby narazie nie musieć spłacać, tylko żeby nie musieć spłacać nigdy.
      • koronka2012 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 14:47
        pitupitt napisał(a):

        > Ja i mój brat zrzekliśmy się spadku po tacie na rzecz mamy. Bez sensu było wyma
        > gać od mamy, żeby odpaliła nam po 1/4 wartości domu, skoro i tak ten dom po nie
        > j kiedyś odziedziczymy.

        A tego nie wiesz....
        Moim zdaniem bez sensu było się zrzekać skoro mogło zostać po staremu. Nabyć spadek nie oznacza że trzeba od razu wyegzekwować podział.

    • kosmos_pierzasty Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:31
      Bezczelna.
    • ruscello Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:47
      Zależy. Np.nie wyobrażam sobie oczekiwać spłaty od współmałżonka/i bezdzietnej ciotki czy rodzeństwa, o ile to nie jakaś posiadłość po moich przodkach. W mojej rodzinie jeśli jedno dziecko zajmowało się rodzicami na co dzień, to reszta zrzekała się spadku na jego korzyść i w razie czego też zamierzam się zrzec. Prośba/pytanie może być bezczelne, ale nie widzę w nim nic dziwnego.
      • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:54
        o ile to nie jakaś posiadłość po moich przodkach.

        A o ile jest ( czesciowo)?
    • cruella_demon Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 11:49
      Bezczelna i chamska.
    • manala Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:36
      Ja zwróciłam się z taką prośbą do swojej siostry. To znaczy zaoferowałam spłatę lecz na pewno nie w całej należnej wysokości. Z tym, że
      1. Siostra dostała wcześniej mieszkanie od rodziców (jest dużo starsza i było to wiele tal temu, ale jednak). Mieszkanie na pewno trochę mniejsze, sprzedała, dołożyli i kupili sobie obecne mieszkanie.
      2. W mieszkaniu, które odziedziczyłyśmy mieszkałam (najpierw z mamą), potem z rodziną . Odkąd miałam własne dochody dokładałam się do czynszu, remontów, potem sama remontowałam (czyli ponad 20 lat).
      3. Ja w większości zajmowałam się mamą, gdy ta potrzebowała pomocy (siostra mieszka w innym mieście).
      4. Dzieci siostry są dorosłe, po studiach, jeden z dużym mieszkaniem (odziedziczonym w całości po 2 babci), drugi zarabia 3x tyle co ja i świetne perspektywy.
      5. Moje dzieci jeszcze podstawówkowe, na spadek po drugich dziadkach nie mają co liczyć.
      Rozmowy na początku nie były łatwe. Siostra tak jakby wyparła fakt, że dostała wcześniej mieszkanie. Stanęło na spłacie - ale na pewno nie połowy spadku. Na początku strasznie mnie przytłoczyła ta niewielka w sumie kwota (robię w budżetówce), ale zostało już nie dużo.


      • manala Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 12:41
        niedużo
    • ichi51e Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:11
      zależy od sytuacji. już kiedyś pisałam - mój cioteczny dziadek miał 11 rodzeństwa i żonę. dzieci nie mieli za to posiadali małe mieszkanko w samym centrum Wwy. może ze 30m2 ale lokalizacja taka ze i tak sporo warte. Zmarl. i nagle się okazało ze do tego mieszkania (a dokładniej połowy) jest blisko pol setki spdkobiercow - był najmłodszy, jak się rodził to jego bracia mieli dzieci starsze od niego). Wszyscy się zrzekli po wspólnej naradzie bo wiadomo było ze ciotka nie da rady spłacić zreszta nikt od niej nic nie chciał. dożyła tam swoich dni mieszkanie zostawiła w spadku jednej z ciotecznych wnuczek...
    • 71tosia Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:48
      Jak prosi twoje dziecko któremu babcia zapisała mieszkanie to pewnie uznasz za uzasadniona prośbę a jak brat/siostra czy matka to za bezczelność?
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 13:51
      Oczywiście, że jest praktykowane, mój wujek wystąpił z taką propozycją wobec mojej matki, kiedy odziedziczyli dom po swoich rodzicach. Tylko z uzasadnieniem "bo ty już masz dom".
    • cosmetic.wipes Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:18
      No cóż, rok temu taka prośba została wyartykułowana. Odpowiedź brzmiala: nie. Krótka piłka, na fochy i dasy mieliśmy wyebane.
      • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:24
        Krótka piłka, na fochy i dasy mieliśmy wyebane.

        Takich odpowiedzi mi trzeba
    • zamyslona_ona02 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:27
      Jak dla mnie ok. Ale ja nie jestem z frakcji - należy mi się, niezależnie od okoliczności, takie jest prawo. Jeśli widzę, że dla kogoś to jest kłopot, musiałby np. sprzedać mieszkanie w którym mieszka a sama nie jestem bez dachu nad głową to nie widzę powodu żeby komuś życie utrudniać. Jasne, że fajnie dostać kasę, ale jakim kosztem? Sama żyję bez zmartwień o finanse, więc wolę odwiedzać rodzinę, której też problemów nie narobiłam.
    • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:29
      W kwestii odrzucenia soadku ktos jeszxze tlumaczyl mi tak: ja odrzucam, wredy przechodzi na me potmstwo. Starsze dzieciatko tez odrzuca, ale mlodszy, co to zielonego dowodu jeszxze nie ma, dostanie oelnomocnika i sprawa wroci przed oblicze wysokiego sadu. I teraz tak- jesli odrzuca sie, mowiac potocznie, dlugi, sad uzna odrzuxenie jako zasadne i sie przychyli. A w sytuacji gdy to nie sa dlugi tylko czesc majatku? Wtedy przeciez odrzucenie jest wbrew korzysci dzueciatka. I co robi sad?
      • zamyslona_ona02 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:40
        Ale tu nie chodzi o odrzucenie. Możesz przyjąć spadek, a potem dokonać działu spadku w całości na rzecz jednej osoby, bez spłat. Możesz też zwyczajnie zrobić darowiznę.
        • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:42
          Tego nie wiedzialam. Tzn byla prosba ze mam.odrzucic
      • 35wcieniu Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 16:42
        Rozstrzyga znając całą sprawę a nie kilka zdań.
        I wcale niekoniecznie rozstrzyga nakazując przyjęcie spadku. Zależy od okoliczności.
      • tt-tka Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 19:18
        lilia.z.doliny napisała:

        > W kwestii odrzucenia soadku ktos jeszxze tlumaczyl mi tak: ja odrzucam, wredy p
        > rzechodzi na me potmstwo. Starsze dzieciatko tez odrzuca, ale mlodszy, co to zi
        > elonego dowodu jeszxze nie ma, dostanie oelnomocnika i sprawa wroci przed oblic
        > ze wysokiego sadu. I teraz tak- jesli odrzuca sie, mowiac potocznie, dlugi, sad
        > uzna odrzuxenie jako zasadne i sie przychyli. A w sytuacji gdy to nie sa dlugi
        > tylko czesc majatku? Wtedy przeciez odrzucenie jest wbrew korzysci dzueciatka.
        > I co robi sad?
        >

        Sad nie godzi sie na odrzucenie jako sprzeczne z interesami maloletniego smile
        Mozesz przyjac spadek i dokonac darowizny na rzecz osoby, ktora cie poprosila o zrzeczenie sie (uwaga ! moze byc podatek do placenia !), mozesz zaproponowac splate czesciowa, ratalna, rozlozona na lata (mozna z tego oplacac polise posagowa dziecka na przyklad big_grin), mozesz sie uprzec przy wspolwlasnosci (wtedy, jesli to nieruchomosc, musisz partycypowac w kosztach jej utrzymania), mozesz zaproponowac sprzedaz i dzial w gotowce...
        • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 19:24
          Sad nie godzi sie na odrzucenie jako sprzeczne z interesami maloletniego

          No wlasniie
          Chce sprawe zalatwic bezkrwawo
          Ciekawe...
          • cruella_demon Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 19.05.21, 19:44
            Jak widać sąd, w przeciwieństwie do niektórych ematek, kieruje się zdrowym rozsądkiem.
            Ciekawe że wszystkie takie chojne hipotetycznie.
            Ja rozumiem odpuścić kilka tysięcy, żeby się po sądach nie włóczyć, ale kilkadziesiąt?
            Ja wolę zapewnić mieszkania moim dzieciom, a nie jakimś pociotkom.
      • fitfood1664 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 09:13
        Jeśli masz dzieci to tu nie ma się nad czym zastanawiać, twoim nadrzędnym celem jest dobro dziecka, nie ciotki, zrzeczenie się spadku na rzecz ciotki to działanie na szkodę twoich dzieci, ja bym sobie tego nie wybaczyła.
        • ichi51e Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 09:59
          no dobra ale jak ciotka znajdzie się na bruku to powiedzmy ze odrzucający musiałby ja wziąć do siebie albo wyszarpnąć żebraczce pod blokiem swoją cześć działu - średnio to jest w jego interesie...
          • iwoniaw Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 11:28
            ichi51e napisała:

            > no dobra ale jak ciotka znajdzie się na bruku to powiedzmy ze odrzucający musia
            > łby ja wziąć do siebie albo wyszarpnąć żebraczce pod blokiem swoją cześć działu
            > - średnio to jest w jego interesie...
            >
            Co za bzdury - z jakiej okazji by niby "musiał"? Ciotki nikt na bruk nie wywala, tylko domaga się SWOJEJ części majątku, który ta ciotka obsiadła.
          • fitfood1664 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 14:27
            I co, ja jestem odpowiedzialna za sytuację materialną ciotki? Mam taką ciotkę, z gardła by człowiekowi wydarła, ciągle szeleści jak to jej imigranci ze wschodu pracę zabierają, jej i jej dzieciom, ciągle narzeka że pieniądze mają tylko złodzieje, że bez układów do niczego nie dojdziesz, że kobiety które kończą studia i znajdują dobrą pracę to dlatego że d... dały komu trzeba... To jej stały repertuar. Sama nic sobą nie reprezentuje, ciągle na państwowym garnuszku, zero kompetencji by iść do jakiejkolwiek pracy. No ale łatwo się mówi, dej, dej, dej bo ja taka biedna.

            Ja takiej ciotce bym grosza nie odpuściła.
      • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 09:20
        Sąd się nie zgodzi na odrzucenie w przypadku kiedy spadek jest na plus. Jeszcze teoretycznie w sytuacji, w której w spadku niby coś jest, ale żeby to coś utrzymać trzeba by dużych nakładów, a spadek dochodu nie przynosi, to może by się sąd zgodził. Ale to nie ten przypadek.
        • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 09:51
          Dzoeki. I wtedy musze spadek przyjax, a potem ew zrobic darowizne na rzecz wdowy? Czy nie prosciej byloby doprowadzic do sytuacji kiiedy to sad odrzuca odrzucenie (hm) i wszystlo przechodzi na nielata? Bo wtedy to juz naorawde nic nie moge. Jesooo
          • daniela34 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 09:59
            Dla ciebie psychologicznie pewnie łatwiej, oczywiście, bo nikt nie może mieć pretensji, powiesz: "Sąd nie wyraził zgody na odrzucenie spadku w imieniu małoletniego i co ja biedna mogę???" Ale pakujesz się w formalności, które się mogą ciągnąć (odrzucenie spadku dziecka, które nie mieszka w Polsce). Poza tym, pakujesz się potem w zarząd własnością małoletniego i do wszystkiego będziesz potrzebowała zgody sądu na wyrażenie zgody w imieniu twojego dziecka na coś tam. Mimo wszystko chyba bym na Twoim miejscu raczej wzięła na klatę spazmy rodziny i przyjęła w swoim imieniu ten spadek.
            • tt-tka Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 10:10
              daniela34 napisała:

              > Dla ciebie psychologicznie pewnie łatwiej, oczywiście, bo nikt nie może mieć pr
              > etensji, powiesz: "Sąd nie wyraził zgody na odrzucenie spadku w imieniu małolet
              > niego i co ja biedna mogę???" Ale pakujesz się w formalności, które się mogą c
              > iągnąć (odrzucenie spadku dziecka, które nie mieszka w Polsce). Poza tym, pakuj
              > esz się potem w zarząd własnością małoletniego i do wszystkiego będziesz potrze
              > bowała zgody sądu na wyrażenie zgody w imieniu twojego dziecka na coś tam. Mimo
              > wszystko chyba bym na Twoim miejscu raczej wzięła na klatę spazmy rodziny i pr
              > zyjęła w swoim imieniu ten spadek.


              Daniela slusznie prawi !
              Ewentualnie mozesz powiadomic rodzine, ze informowalas sie i juz wiesz, ze sad na odrzucenie spadku w imieniu maloletniego zgody nie wyrazi, no wiec coz ty mozesz...
              • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 10:33
                Ewentualnie mozesz powiadomic rodzine, ze informowalas sie i juz wiesz, ze sad na odrzucenie spadku w imieniu maloletniego zgody nie wyrazi, no wiec coz ty mozesz.

                Jprdl
                Jeszcze dwa tygodnie temu nie mialam pojecia, co mi.los szykuje
                • tt-tka Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 11:15
                  lilia.z.doliny napisała:


                  > Jprdl
                  > Jeszcze dwa tygodnie temu nie mialam pojecia, co mi.los szykuje
                  >

                  Nie szkodzi. Skonsultowac sprawe z prawnikiem moglas w godzine, w dowolnie wybranym momencie.
                • fitfood1664 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 15:13
                  No ale na co się skarżysz? Na to że otrzymałaś spadek? BTW ja do drugiej strony uderzyłabym z podobną prośbą, dobrze umotywowaną. No chyba że śpisz na pieniądzach to nie.
            • lilia.z.doliny Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 10:31
              Mimo wszystko chyba bym na Twoim miejscu raczej wzięła na klatę spazmy rodziny i przyjęła w swoim imieniu ten spadek.

              big_grin
              Tru!
              • fitfood1664 Re: Czy, waszym zdaniem, prosba 20.05.21, 14:29
                zawsze to mniejsze ryzyko, bo a nuż sąd się przychyli i co wtedy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka