Nie mylić z hotelem "Les Piramides" - stojącym przy tej samej ulicy.
Kiedyś narzekałem na hotel Gawharet Al Ahram znajdujący się całkiem
niedaleko. Muszę przyznać, że porównując te hotele wróciłbym chętnie do tego
wcześniej wspomnianego.
W ulotce reklaowej tego hotelu pisze: "wszystkie pokoje z widokiem na
piramidy" - to kłamstwo - widok na piramidy był - ale zanim wybudowali inne
sąsiednie budynki

- fatalne jedzenie, ciągle brakuje a to tależy, filiżanek, łyżeczek, herbaty.
Obsługa się nie spieszy z dostarczaniem brakujących rzeczy. Jedzenie ogólnie
niezjadliwe (jadałem tylko bułki z masłem i dżemem - oprócz bułki wszystko
oryginalnie zapakowane) - reszta mnie odstraszyła samym wyglądem),
- hotel nie posiada ani basenu ani tarasu widokowego (czyli nie ma w nim
szans na oglądnięcie za friko pokazu "światło i dźwięk" pod piramidami),
- pokoje do przeżycia za to łazienki to hardcore

- u nas w pokojach nie
dało się zakręcić ciepłej wody - wszystkie kurki od ciepłej wody rozsypywały
się i woda lała się na okrągło. Panele położone na suficie łazienki były
dziurawe i widać przez te dziury było całą egipską hudraulikę hotelową

- na windy trzeba było dłuuugo czekać i do tego były bardzo małe i częściowo
zajęte przez obsługę windy (obsługa wind często sobie stawała na którymś
piętrze i ucinała pogawędki - trzeba było dymać z bagażami po schodkach

Co do zalet hotelu to są dwie:
1. Bardzo blisko do Pizza Hut
2. Niedaleko do KFC
Więcej zalet nie pamiętam ale za wszystkie bardzo żałuję

--
Pare fotek:
www.zdzisek99.http.pl