Dodaj do ulubionych

Rodzic i dziadek w jednym

20.05.21, 09:54
polki.pl/po-godzinach/z-zycia-wziete,moj-syn-i-wnuk-sa-w-jednym-wieku-nikt-nie-zastanawia-sie-co-czuja-dzieci-starych-rodzicow-ja-wiem-wstydza-sie,10435021,artykul.html
www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1634667,1,dzieci-starszych-rodzicow-bedzie-przybywac.read
kobieta.wp.pl/dojrzali-rodzice-dar-czy-przeklenstwo-6639608251104192a
Przy okazji wątku o nadopiekuńczości wobec rodziców i tych o pobudce promacierzyńskiej pani koło 40-tki.

Uprzedzając argument, że kiedyś kobiety rodziły do menopauzy i zdarzało się ostatnie dziecko w wieku 40++ lat, owo dziecko późnych rodziców rzadko kiedy nie miało starszego rodzeństwa, było ostatnim, a nie pierwszym.
O ile dla kobiety ciąża w wieku 40-44/5 lat jest ok, to potem jednak z każdym rokiem robi się coraz bardziej koszmarnie, bo ma szósty krzyżyk i młodego nastolatka na stanie. Panów temat dotyczy identycznie, dla dziecka/nastolatka rodzic dobijający 70-tki jest obciążeniem, zwłaszcza w polskich warunkach.

Forumki, które radośnie głoszą, że pani 40++ też przecież może (zamrozić, in vitro, komórki dawczyni etc.) w ogóle nie biorą pod uwagę sytuacji dziecka. Dwulatkowi będzie wszystko jedno, jest łatwy do ogarnięcia, nastolatkowi niekoniecznie, a rodzic nie da gwarancji, że zdrowie nie zacznie mu się sypać przewlekle, drugi rodzic umrze (bo np. pan jeszcze starszy) albo co gorsze, będzie wymagał opieki i w rodzimych warunkach ta opieka spadnie na nieletniego lub bardzo młodego dorosłego.
Obserwuj wątek
      • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:07
        Jeso, przecież nie chodzi o to, czy dziwi. Nie dziwi jakoś specjalnie. Panowie wieku 50++ lat z niemowlakiem też nie dziwią.
        Chodzi o to, że rodzic koło 50-tki z maluchem, będzie miał prawie 70 lat w momencie zdawania przez dzieciaka matury, to nie jest komfortowa sytuacja dla dziecka.
        • aqua48 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:33
          triss_merigold6 napisała:

          > Chodzi o to, że rodzic koło 50-tki z maluchem, będzie miał prawie 70 lat w mome
          > ncie zdawania przez dzieciaka matury, to nie jest komfortowa sytuacja dla dziec
          > ka.

          Kie rozumiem stwierdzenia komfortowa sytuacja dla dziecka. Wiek rodzica utrudnia zdawanie matury dziecku, czy jak? Kolega mego syna miał bardzo młodą matkę. Niestety dziewczyna umarła jako pierwszy z rodziców z jego klasy (po niej zmarła jeszcze dwójka rodziców innych kolegów) gdy chłopak był w gimnazjum. TO BYŁA z pewnością niekomfortowa sytuacja.
            • wapaha Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:08
              triss_merigold6 napisała:

              > Różnica 2 pokoleń, mentalna, obyczajowa, technologiczna itd. Sporo starych ludz
              > i nadąża, ale jeszcze więcej nie nadąża.


              Miedzy pierwiastka która urodzi w wieku 40 lat a wielorodka która urodzi mając 40lat - jest jakaś specjalna mentalna różnica? Obie na maturze będą tak samo stare
              • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:18
                O co chodzi z wiekiem 40 lat?
                Wyraźnie napisałam, że chodzi o rodziców bliżej 50-tki i po 50-tce, a nie czterdziestolatków. Rozumiesz, o takich, którzy będą mieli prawie 70 jak dziecko wejdzie w pełnoletność, 10 lat w tym wieku to gigantyczna różnica.
                • wapaha Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 15:15
                  triss_merigold6 napisała:

                  > O co chodzi z wiekiem 40 lat?
                  > Wyraźnie napisałam, że chodzi o rodziców bliżej 50-tki i po 50-tce, a nie czter
                  > dziestolatków. Rozumiesz, o takich, którzy będą mieli prawie 70 jak dziecko wej
                  > dzie w pełnoletność, 10 lat w tym wieku to gigantyczna różnica.

                  Pierwsze zdanie nawiązuje do wątku o 40 latkach mimo że jak twierdzisz chodź ci o 50tki. Oczywistym jest ze nie pociągniesz tematu starych 40 w ciąży bo sama prawie taka byłaś (siora chyba też). A o 50 +matkach piszesz tak, jak gdyby to bylo jakieś znaczące zjawisko w Pl. Ano nie jest. Zdarza się podobnie często jak śmierć młodego człowieka na covid. Czyli nie ma o co drzeć szat i się przejmować.
            • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:45
              Renciści. W Polsce jest mnóstwo rencistów.
              Zresztą, sytuację kiedy dziadkowie (z przymusu akurat) wchodzą w rolę rodziców miał Kokosowy - babcia zmarła, on został z emeryturą i dwójką nieletnich poniżej 10. roku życia, warunki socjalne mocno złe i od początku wnukowie wiedzieli, że nie mogą iść na studia dzienne, bo nie ma kasy.
            • aqua48 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 11:06
              spanish_fly napisała:

              > Np. rodzic nie jest już zdolny do pracy, a uczeń jeszcze nie ma jak pracować i
              > muszą się utrzymać z głodowej emerytury. Komfortowo?

              Ktoś kto ma głodową emeryturę i żadnych oszczędności zapewne i pracując nie byłby w stanie zapewnić żadnemu dziecku komfortu finansowego. Wiek tu zatem nie ma nic do rzeczy.

              • spanish_fly Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 11:49
                Można całkiem nieźle zarabiać np. będąc na jdg i po prostu wydawać wszystko na życie i kredyt mieszkaniowy. Emerytura z tego będzie głodowa, a ewentualnych oszczędności nie musi być wiele, a już szczególnie jak się urodzi dziecko w wieku 50 lat. Wiek jak najbardziej ma znaczenie.
                • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 11:57
                  Tak, ma - ale jeśli ktoś jest Piotrusiem Panem i nie zastanawia się z czego utrzyma dzieci to będzie takim samym constans, emerytura nie atakuje nas zza węgła i nie wali pałką między oczy, tylko umiemy liczyć, a nawet dostajemy prognozy emerytalne.
              • aandzia43 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:14
                aqua48 napisała:

                > spanish_fly napisała:
                >
                > > Np. rodzic nie jest już zdolny do pracy, a uczeń jeszcze nie ma jak praco
                > wać i
                > > muszą się utrzymać z głodowej emerytury. Komfortowo?
                >
                > Ktoś kto ma głodową emeryturę i żadnych oszczędności zapewne i pracując nie był
                > by w stanie zapewnić żadnemu dziecku komfortu finansowego. Wiek tu zatem nie ma
                > nic do rzeczy.

                Nie, ludzie którzy za paręnaście lat będą mieć głodową emeryturę teraz, mając te 40+, współmałżonka 40+ i zdrowie całkiem fajnie mogą zaopiekować się dzieckiem nastoletnim czy starszym. Zarabiają (nawet jeśli nie kokosy), dorabiają, są zdrowi, energiczni, jeszcze się rozwijają i nie wymagają leków i opieki. Kiedy będą starzy, chorzy i będą mieć głodową emeryturę ich obecnie nastoletnie dzieci będą mocno dorosłe, nie wymagające inwestowania. Jeśli dzisiejszy 40 mocno plus z perspektywą głodowej emerytury sprowadza na świat dziecko to za 20 lat będzie mieć głodową emeryturę, kiepskie zdrowie i maturzystę na stanie.
                  • spanish_fly Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:27
                    Co innego problemy finansowe, kiedy możesz pracować, co innego kiedy już nie możesz. Jak ktoś ma duży majątek i utrata możliwości pracy nie zmieni zbytnio jego sytuacji finansowej to go to nie dotyczy, to oczywiste. Ale Piotrusiów Panów jak to wyżej określiłaś, jest wielu.
                          • chatgris01 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:55
                            Ale problem z Piotrusiami Panami polega właśnie na tym, że nie przewidują i nie kalkulują (i o ile w młodszym wieku i z lepszym zdrowiem jeszcze jakoś wybrną, to w starszym i bez zdrowia już słabiej-a najbardziej skrupi się na tym późnym dziecku).
                            • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:00
                              Statystycznie rzecz biorąc - jeśli ktoś decyduje się na dziecko w wieku 50 lat, to raczej powinien przewidzieć co stanie się z dzieckiem, gdy zawinie się z tego świata, gdyż - statystycznie - ryzyko (szczególnie wśród facetów) jest wyższe. I - powtórzę, statystycznie - koło 50 ma się szanse posiadać większy majątek (trwały, nie dochody) niż 30 latek i zabezpieczyć to dziecko.
                              Jeśli ktoś nie myśli w ten sposób (o zabezpieczeniu dziecka) to w sumie jego sprawa, tylko dziecka żal.
                            • aandzia43 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:02
                              chatgris01 napisała:

                              > Ale problem z Piotrusiami Panami polega właśnie na tym, że nie przewidują i nie
                              > kalkulują (i o ile w młodszym wieku i z lepszym zdrowiem jeszcze jakoś wybrną,
                              > to w starszym i bez zdrowia już słabiej-a najbardziej skrupi się na tym późnym
                              > dziecku).

                              Jezu, no właśnie z tym staram się przebić do świadomości forumek - w młodszym wieku pewne felery człowieka nie ciążą tak bardzo jemu i bliźnim, w starszym miewają bardzo przykre skutki.
                    • aqua48 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:48
                      spanish_fly napisała:

                      > Co innego problemy finansowe, kiedy możesz pracować, co innego kiedy już nie mo
                      > żesz.

                      A masz jakąkolwiek gwarancję że każdy mając te 35-40 lat będzie zdrowy, silny i będzie mógł pracować? Nie.
                      • dolcenera Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:52
                        spanish_fly napisała:

                        > Co innego problemy finansowe, kiedy możesz pracować, co innego kiedy już nie mo
                        > żesz.

                        A masz jakąkolwiek gwarancję że każdy mając te 35-40 lat będzie zdrowy, silny i będzie mógł pracować? Nie.



                        Nie wspominając o chęciach do płacenia alimentów. Część jurnych tatusiów młodych mamusiek rozwodzi się i w okolicach czterdziestki i rzewnie płacze, żeby wyskoczyć z dwóch stówek na ex-dzieciaczki.

                      • aandzia43 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:53
                        aqua48 napisała:

                        > spanish_fly napisała:
                        >
                        > > Co innego problemy finansowe, kiedy możesz pracować, co innego kiedy już
                        > nie mo
                        > > żesz.
                        >
                        > A masz jakąkolwiek gwarancję że każdy mając te 35-40 lat będzie zdrowy, silny i
                        > będzie mógł pracować? Nie.

                        Gwarancji nie masz na nic, nawet na to, że za 30 sekund nie spadnie ci na głowę sputnik. Ale już rachunek prawdopodobieństwa przewiduje, że rzadko który 70-latek pracuje i zarabia. Spora część już nawet nie żyje wink
                  • aandzia43 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:00
                    thank_you napisała:

                    > To znaczy, że ten człowiek nie myślał o dobru (finansowym) dziecka, ale mało to
                    > takich ludzi w KAŻDYM wieku?

                    Owszem, nie myślał, ale takich ludzi jest dużo bo dużo obecnie rozmnaża się późno nie bacząc że ich sytuacja finansowa jest średnia albo taka sobie. I to będzie problem za 20 lat. Co do "w każdym wieku" - właśnie wiek ma znaczenie. Facet strzelający sobie dzieciaka w wieku 25-35 lat, nawet jak nie przywiązuje wagi do finansów czy zwyczajnie nie jest w stanie zarabiać dobrych pieniędzy, jest w stanie zapewnić dziecku nienajgorsze warunki do czasu usamodzielnienia. TEN SAM facet zostając tatusiem koło pięćdziesiątki nie zapewni tych warunków. Nie porównujmy gruszek z jabłkami, chłopo-robotnika z adwokatem, zjawisko bardzo późnego rodzicielstwa dotyczy już wszystkich grup społecznych.
                      • aandzia43 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:06
                        To na pewno, ale przez cały wątek czytam obronę zjawiska późnego rodzicielstwa robioną przy pomocy rzadkich jak biały kruk przypadków zamożnych, rozważnych i młodych mentalnie rodziców. Podczas gdy zjawisko dotyczy wszystkich grup społecznych.
                          • aandzia43 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:27
                            thank_you napisała:

                            > Wg mnie białymi krukami są sytuacje odwrotne - starych, niezamożnych ojców (a r
                            > aczej - rodziców).

                            Według moich obserwacji rozmnażają się teraz kobiety 45 i mężczyźni 50+ nieszczególnie zamożni i bez perspektyw na wysoką emeryturę. Za 20 lat będą to starsi, czasem już chorzy ludzie z marną emeryturą. Żadne białe kruki, raczej stado zwykłych czarnych.
                            • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:53
                              Cóż, ja przyznam, że nie znam chyba ani jednej osoby, która zdecydowałaby się na dziecko w tym wieku bez zabezpieczenia finansowego; powody późnego rodzicielstwa były różne - problemy z zajściem w ciążę, brak odpowiedniego partnera/partnerki albo ktoś miał już dziecko wkraczające w dorosłość i zachciało się kolejnego - tylko wszyscy Ci ludzie poświęcili 20 czy 30 lat życia pracy i zdobywaniu zasobów.

                              No i taka ciekawostka, nie znam facetów, którzy zostali ojcami ponad 45-46 r.ż., choć w moim towarzystwie mamy nawet 70-latka, który odkrywa właśnie swoją 38. młodość.
                              • aqua48 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:57
                                thank_you napisała:

                                > No i taka ciekawostka, nie znam facetów, którzy zostali ojcami ponad 45-46 r.ż.

                                Ja znam kilku. Ojcami zostali po pięćdziesiątce. Jakoś nie zauważyłam by dzieci ich się wstydziły.
                              • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:59
                                nie znam facetów, którzy zostali ojcami ponad 45-46 r.ż.

                                ja znałam, mieli kolejne dzieci w nowych związkach
                                żaden nie był krezusem, bezrobotną i bezdomną patologią również nie
                                takie średniaki, jak opisuje Andzia

                                Za to nie znam nikogo, kto mając lat 60 wozi się jachtami z dwudziestolatkami i wymienia trzecią żonę.
                        • aqua48 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:51
                          aandzia43 napisała:

                          > To na pewno, ale przez cały wątek czytam obronę zjawiska późnego rodzicielstwa

                          To nie jest obrona zjawiska, tylko sprzeciw potępianiu w czambuł tylko ze względu na wiek. Nie można generalizować. Są ludzie rozsądni i zapobiegliwi tudzież odpowiedzialni i niebieskie ptaki którym wszystko jedno. Czyim dzieckiem lepiej być?
                          • aandzia43 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 14:42
                            > To nie jest obrona zjawiska, tylko sprzeciw potępianiu w czambuł tylko ze wzglę
                            > du na wiek. Nie można generalizować. Są ludzie rozsądni i zapobiegliwi tudzież
                            > odpowiedzialni i niebieskie ptaki którym wszystko jedno. Czyim dzieckiem lepiej
                            > być?

                            Jak już pisałam lepiej być dzieckiem starszej, bogatej i rozsądnej pary niz dzieckiem dwudziestoletnich patoli czy nawet trzydziestoletnich średniaków. Ale nie chodzi mi o skrajne przypadki tylko o skutki trendu, który dotyczy nie tylko bogatych, ale i biedniejszych, a który w przypadku tych biedniejszych będzie mieć fatalne skutki za 20 lat. Więc nie potępiam w czambuł (ktoś tu potępia?) robienia sobie dzieci w wieku późniejszym, tylko zwracam uwagę, że robią sobie te dzieci nie tylko wybrańcy bogów czyli górne 2%. No i przypominam o coraz droższej i mniej przez panstwo finansowanej opiece nad seniorami. W Polsce, inne mlekiem i miodem płynące kraje mnie nie interesują.
                            • aqua48 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 15:09
                              aandzia43 napisała:

                              >zwracam uwagę, że robią sobie te
                              > dzieci nie tylko wybrańcy bogów czyli górne 2%.

                              No robią. Bo mogą. Nie musisz zwracać na zjawisko "robienia sobie dzieci" przez każdego kto tylko chce uwagi bo to jest oczywiste. Dla mnie nie tu ma różnicy czy kogoś na to dziecko stać teraz a nie będzie stać w przyszłości czy na odwrót - nie bardzo stać teraz, a w przyszłości mu się byt poprawi. Najgorzej jest jeśli na dziecko nie stać go w chwili gdy ono się rodzi i nie będzie stać ( bardziej psychicznie, wychowawczo i organizacyjnie nawet niż finansowo) nigdy i nad takimi przypadkami należy się zastanawiać. I takich dzieci żałować, a nie takich którzy się wstydzą rodziców bo ci są starsi niż rodzice ich rówieśników.
                      • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:06
                        20-latek jest społecznie za młody (najczęściej), bo jeszcze nie skończył procesu kształcenia i nie zdążył mieć stałej pracy, co nie zmienia faktu, że za 5-10 lat może być w innej, dużo lepszej sytuacji.
                        Natomiast emerytowi ze stabilnym dochodem, jeśli masz na myśli emeryturę, ów dochód będzie wyłącznie maleć, a zwiększać się będzie koszt obsługi, pomocy, korzystania ze służby zdrowia.
                        • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:12
                          Ojciec Twojego dziecka płaci Ci kilkaset zł alimentów - czy dałabys sobie radę bez tego? A ojcem został w pożądanych przez ciebie widełkach wiekowych. Ba, skończył już proces kształcenia, pracuje na kierowniczym stanowisku i olewa swoje dziecko. Naprawdę, takich gości, nieodpowiedzialnych - w KAŻDYM wieku, jest całe multum.

                          • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:15
                            Naturalnie, że dałabym sobie radę bez tego.
                            Po raz kolejny napiszę, że w temacie późnych i bardzo późnych rodziców nie tyle chodzi o bieżące utrzymanie, co o kwestie opieki, ryzyko zostania obarczonym opieką nad staruszkiem jest większe niż jeśli pan został ojcem dwie dekady wcześniej.
                            • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:21
                              No właśnie, tak samo i ja dałam sobie radę, a biorąc pod uwagę średnią przeciętnych alimentów w Polsce, to rozważanie kwestii finansowych jest dość zabawne.

                              Opieka nad rodzicami może być problematyczna. My jesteśmy chyba pierwszym pokoleniem, które nie chce fundować swoim dzieciom tego, co poprzednie pokolenia fundowały kolejnym. Mam nadzieję, że do czasu mojej starości (i starości mojego męża, który zostanie ojcem zapewne przed 50-tką) - będą już do perfekcji dopracowane domy spokojnej starości.
                              • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:40
                                Jeśli rozważasz 20-25-30-letnią perspektywę finansową, to akurat na perfekcyjnie dopracowany system opieki nad starymi ludźmi bym nie liczyła. W Polsce bym nie liczyła, oczywiście. W innych krajach, poza Skandynawią też jest różnie, a biorąc pod uwagę demografię, coraz więcej ludzi będzie obciążeniem, a nie płatnikiem w systemie.
                                  • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:53
                                    Życzysz zapoznać się w fchuj wysoko płatną opcją opieki senioralnej np. w Konstancinie? Piękne wnętrza, bdb. wyżywienie, lekarz ale np. brak codziennych spacerów. Dlaczego? Ponieważ nie ma ludzi. Można im zapłacić naprawdę dobre pieniądze, a i tak jest mało chętnych do takiej pracy.
                                    • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 14:08
                                      Dlatego napisałam, że mam nadzieję, iż do mojej starości temat opieki nad starcami będzie na innym poziomie niż dzisiaj;

                                      Temat opieki senioralnej mam przerobiony - dwa lata temu szukałam domu opieki dla mojej ciotki, ostatecznie trafiła do USA.
                            • aqua48 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:56
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Po raz kolejny napiszę, że w temacie późnych i bardzo późnych rodziców nie tyle
                              > chodzi o bieżące utrzymanie, co o kwestie opieki, ryzyko zostania obarczonym o
                              > pieką nad staruszkiem jest większe niż jeśli pan został ojcem dwie dekady wcześ
                              > niej.

                              Opieka nad starzejącymi się rodzicami może być bardzo problematyczna w każdym wieku. Dla mnie najgorsza byłaby nie jak byłam młodą i bezdzietną panną ale gdy miałam małe dzieci na stanie, których nie można samych zostawić z domu, które nie wezmą sobie same nic do jedzenia itp. No i teraz gdy sama mam wnuczki i powstaje problem - mąż jedzie pomagać do teściowej, ja do dzieci i wnuków, gdyby w tym układzie byli jeszcze moi Rodzice to nie rozerwałabym się.
        • turzyca Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:34
          >Chodzi o to, że rodzic koło 50-tki z maluchem, będzie miał prawie 70 lat w momencie zdawania przez dzieciaka matury, to nie jest komfortowa sytuacja dla dziecka.


          Moją koleżankę ze studiów ojciec prowadził do ołtarza. Nic dziwnego, nie? W końcu mieli świetny kontakt, córuś tatusia, wspierał ją w studiach, zawsze sczytywał jej prace, żeby wyłapać literówki, miał świetne oko.
          Tylko on został jej ojcem w wieku, w którym mój już nie żył. A i wcześniej był w znacznie gorszym stanie niż ojciec tej koleżanki, na takie wsparcie jak ona nie mogłam liczyć. Mimo że też byłam córuś tatusia.

          Nie ma sensu mierzyć jedną miarą
    • malamagnolia Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:05
      Życie nie jest zero jedynkowe ani czarno białe. Rodzice, którzy urodzili wczesnie mogą zginąć w wypadku i osierocić dzieci, albo zachorować młodo na przewlekłe choroby i wymagać opieki. Dzieci mogą wstydzić się rodziców, którzy mają Ok 40 lat inni chętnie będą zapraszać rówieśników nawet jeśli rodzic jest 60+ i w dodatku przewlekłe chory ale fajny. Bycie rodzicem w młodym wieku może zafundować potomstwu nieidpowiedzialność rodziców, biedę itp. Świat nie jest prosty
      • 3-mamuska Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:36
        malamagnolia napisała:

        > Życie nie jest zero jedynkowe ani czarno białe. Rodzice, którzy urodzili wczes
        > nie mogą zginąć w wypadku i osierocić dzieci, albo zachorować młodo na przewlek
        > łe choroby i wymagać opieki. Dzieci mogą wstydzić się rodziców, którzy mają Ok
        > 40 lat inni chętnie będą zapraszać rówieśników nawet jeśli rodzic jest 60+ i
        > w dodatku przewlekłe chory ale fajny. Bycie rodzicem w młodym wieku może zafund
        > ować potomstwu nieidpowiedzialność rodziców, biedę itp. Świat nie jest prosty


        Między dzieckiem w wieku 18-20 a 45-50 lat jest masa czasu na ogarnięcie siebie i na ułożeniu życiu tak, aby dziecka nie skazywać na rodzica/dziadka bo podróże kariera.

        Można zginąć w wypadku można zachowywać na raka i umrzeć mając lat 30.
        Jednak z wiekiem problemu zdrowotne rosną i to jest fakt a nie przypadek.
    • fornita111 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:06
      No nie, jak rodzic planuje, ze opieka nad nim ma spasc na dziecko- obojetnie 20 czy 40 letnie, to jest z gruntu niehalo. Dziecko jest wolne, ma miec swoje zycie, rodzic powinien sie wczesniej zabezpieczyc, zeby go bylo stac na dom opieki, czy pielegniarke. Odwiedzanie, jakas pomoc- ok. Ale nie obowiazek opieki.
          • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:25
            Dobra, chcesz o realiach umieszczenia w DPS? Jeśli ktoś jest w stanie kwalifikującym się do DPS, nie załatwi niczego samodzielnie. Niczego, od przejścia przez papierowe barykady OPS zaczynając, a kończąc na wyborze miejsca.
          • sol_13 Re: Rodzic i dziadek w jednym 21.05.21, 22:47
            fornita111 napisała:

            > No to beda w dpsie. Przeciez ich dwudziestoletnie dzieci nie wezma sobie na glo
            > we, bo zwyczajnie nie dadza rady, niezaleznie od checi. Wiec to problem tych ro
            > dzicow a nie dzieci bardziej...

            40letnie też nie wezmą, bo mają swoje często kilkuletnie dzieci.
          • asia_277 Re: Rodzic i dziadek w jednym 21.05.21, 20:05
            Nie no, ja raczej czytam, że 60 latkowie to już nad grobem stoją, niedołężni, zdziecinniali. Nie wiem jakim cudem na świecie wiek emerytalny to 65 czy 67 lat, skoro wszyscy już od dawna w tym wieku są schorowani i ledwo z łóżka wstają. Ja akurat urodziłam młodo, grubo przed trzydziestką, ale straszliwa wizja 22 latka mającego 65 letniego rodzica jakoś na mnie wrażenia nie robi. To głównie w PL taka tendencja postrzegania 20-25 latków jako dzieci, które wymagają nieustannej opieki rodziców. W Skandynawii, USA, Anglii 18 latkowie wyprowadzają się z domu, wynajmują coś z kolegami, pracują, żyją samodzielnie. A tutaj wieczne dzieci potrzebujące opieki do trzydziestki i co to będzie jak mamusia będzie miała 65 lat, jak ten 23 latek sobie poradzi w życiu. Wielu młodych ludzi od młodszych rodziców finansowego wsparcia na start też nie ma, bo albo rodzice nie widzą takiej potrzeby, bo im nikt nie pomagał, albo po prostu nie są w stanie, bo sami mają mało. 50 letnich matek nie znam i to jest w ogóle jakieś marginalne zjawisko, więc nie wiem po co ta burza.
    • trut_u Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:10
      Ale jakiej sytuacji dziecka? Że zdrowie może się szybciej posypać - jasne. Ale poza tym? Że niby dzieci się wstydzą starych rodziców? Serio? Czy to takie domysły?

      Ja tam pamiętam z podstawówki (ośmioletniej, więc takim dzieckiem nie byłam), że po prostu wszyscy rodzice byli starzy smile Kilka lat temu z wielkim zdziwieniem stwierdziłam przy okazji rozmowy z dawną koleżanką, że jej rodzice są przeszło dychę młodsi od moich. Nie wyglądali, a w każdym razie ja tego nie widziałam. A to była dobra koleżanka, bywałam u niej itp.

      Z tego co widzę w otoczeniu, to dobrze dzieci odchować (tak, żeby już były samodzielne finansowo) przed emeryturą, ale i to będzie się zapewne przesuwać w czasie.
      • arwena_11 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:21
        Widzisz różnicę w 10 latach a 20? I do tego jeszcze zależy czy to pierwsze dziecko czy kolejne. Przy pierwszym niestety starszym matkom odpierdziela porządnie. Mam okazję obserwować taka sytuację. Nie znam tej matki osobiście ( i dobrze, bo miło by nie było ), ale skutki jej postępowania mają wpływ na moje dziecko. I ta matka albo się ogarnie albo swojemu dziecku zniszczy życie. No jest jeszcze opcja, że dziecko jak tylko stanie na nogi finansowo, co nastąpi pewnie w ciągu 2 lat, zerwie kontakt całkowicie.
          • 3-mamuska Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:41
            fornita111 napisała:

            > A tu sie akurat mylisz. Bo tacy ludzie czesto zdazyli sie dorobic przed dziecki
            > em i zostawiaja dziecko swietnie zabezpieczone finansowo, co jest jednak bardzo
            > duzym ulatwieniem przy starcie w dorosle zycie.


            Niekoniecznie zwłaszcza ci co lubią pożyć lub podróżować spełniać zachcianki itp.
            Owszem mieszkanie auto to taki standard ,ale czy to się można nazywać zabezpieczeniem?
            Takim zabezpieczeniem które ogarnie ich opiekę w ośrodkach na kilka lat i jemu zostanie coś na start.
            W razie np. Wymagających studiów.
          • riki_i Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:02
            fornita111 napisała:

            > A tu sie akurat mylisz. Bo tacy ludzie czesto zdazyli sie dorobic przed dziecki
            > em i zostawiaja dziecko swietnie zabezpieczone finansowo, co jest jednak bardzo
            > duzym ulatwieniem przy starcie w dorosle zycie.

            Sraty taty. Mój ojciec jak brał sobie 20 lat młodszą żonę zarabiał znacznie więcej niż Prezydent RP (choć o to akurat nietrudno jeśli patrzeć na oficjalne zarobki big_grin ). A potem przyszły choroby, renta i niezwykle ograniczone możliwości zarobkowania. Dziecko urodziło się jak miał 55 lat i jeszcze ciągnął dość dobrze (mimo, że zdrowie pierwszy raz trzasnelo mu 4 lata wcześniej, 2 lata po ślubie). Jak miał sześć dych to był już emerytem. I co z tego, że pobierał "astronomiczne " świadczenie z ZUS w wysokości 5000 zł netto, skoro na niepracujacą młodą żonę , nastoletnie dziecko i sporą chałupę z dużym czynszem było to nic? Oczywiście wyprzedawał majątek ale to wcale na długo nie starczało. A jak umarł to wdowa (mimo pójścia do pracy)i studiujące dziecko wpadli wręcz w biedę.

            Fornitta 111 piszesz wyjątkowo szkodliwe rzeczy. Na starość możliwości zarobkowania ZAWSZE zmniejszają się skokowo, a branie z wcześniejszych zasobów ma szybkie dno. Oczywiście, zaraz zlecą się harpie i trollice których mężus ma na czarną godzinę uskladane skromne 50 mln USD ,z tekstem o co w ogóle kaman.

            Ale pozostając przy realu jest tak jak napisałem , a Triss jak zwykle ma rację.
            • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:16
              Zauważ - twój ojciec wziął sobie na kark 20 lat młodsza, NIEPRACUJACA żonę i urodziło mu się dziecko. Nie stać go było na utrzymanie takiego układu. Mało to ludzi, którzy decydują się na coś, na co ich nie stać? To nie oznacza, ze inni nie myśla i nie przewidują. Ta żona to tez niezbyt mądra, bo dla mnie beztroskie zawiśnięcie na 50-latku, nawet jeśli z pensją kilkunastu tys zł, to igranie z losem. Nie każdy lubi takie emocje i adrenalinę jak Twój stary z macochą, niektórzy potrafią liczyć.
              • riki_i Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:29
                Jak ją brał, to pracowała w jakimś bankrutującym gównie za grosze. Załatwił jej lepszą pracę, ale dość szybko uznała, że jest choooooora (fiksum dyrdum globus histericus) i pracować przestała. Zresztą po co, skoro Pan przynosi tyyyyyle kasy?
                    • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:46
                      Nie udaję, zadałam ci proste pytanie, co twój ojciec miał w głowie myśląc, że po przejściu na emeryturę utrzyma 3 osobową rodzinę w Waw za 5 k? Nie mówię o typowej rodzinie, 55-letni ojciec z 30 letnią żoną to nie jest standardowa rodzina i standardowe wymagania.

                      Cóż, najmądrzejszy to on nie był. Ona zresztą też nie, bo jak można zawisnąć na gościu, który za 10 lat przejdzie na emeryturę i jedynym jego trwałym zasobem jest mieszkanie, w którym mieszkają? Wypadałoby iść do pracy, ale po co.

                      No, więc skoro tak się zdarzyło, to się zdarzyło, ale najmądrzejsze to nie było.
                      • riki_i Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 15:39
                        thank_you napisała:

                        > Nie udaję, zadałam ci proste pytanie, co twój ojciec miał w głowie myśląc, że p
                        > o przejściu na emeryturę utrzyma 3 osobową rodzinę w Waw za 5 k? Nie mówię o ty
                        > powej rodzinie, 55-letni ojciec z 30 letnią żoną to nie jest standardowa rodzin
                        > a i standardowe wymagania.
                        >
                        > Cóż, najmądrzejszy to on nie był. Ona zresztą też nie, bo jak można zawisnąć na
                        > gościu, który za 10 lat przejdzie na emeryturę i jedynym jego trwałym zasobem
                        > jest mieszkanie, w którym mieszkają? Wypadałoby iść do pracy, ale po co.
                        >
                        > No, więc skoro tak się zdarzyło, to się zdarzyło, ale najmądrzejsze to nie było

                        Zarabiał bardzo dużo i nic nie wskazywało na to ,że tak szybko będzie musiał zluzować z powodu chorób . Jak go poznała miał 49, kto w tym wieku myśli o emeryturze? 29-latka miała myśleć? Wyglądało na to ,że będzie tak zarabiał jeszcze z 15 lat, to wystarczający okres aby dało się sporo odlozyc. Do tego wszystkiego , na początku znajomości jego dochody silnie rosły co roku. Nawet pierwszy atak choroby, po 2 latach małżeństwa, od razu go nie wyoutowal finansowo. Dawał radę jeszcze 9 lat. Piszesz z pozycji "after" a nie "before". Gdyby człowiek wiedział, że mu cegiełka spadnie na głowę, to by nie przechodził pod rusztowaniami.

                        Poza tym ojciec walczył sądownie o gigantyczny majątek rodzinny sprzed wojny. Pewną część z tego udało mu się odzyskać i to dodatkowo wspomagalo konsumpcję jego nowej rodziny.

                        Emerytura 5000 zł też była jak na owe czasy gigantyczna , jednak w momencie gdy została głównym elementem dochodu, przy 3 osobach i dużych kosztach stalych zrobilo im się biednie.

                        Ty piszesz trochę jak osoba odklejona od reala (przeczytałem dalsze posty).
                        • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 16:56
                          No wlasnie nie pisze od czapy i tak, w jeszcze młodszym niż żona twojego ojca wieku zastanawiałam sie co z przyszłością, emerytura; nigdy nie myślałam o tym, ze dzis bede przeżerać kasę a dopiero po 40-ce zacznę odkładać na przyszłość tylko robiłam to tu i teraz. Ba, lata temu wydałam kupe kasy a następnie wydawałam co rok, aby zabezpieczyć dobrobyt mojego syna w oderwaniu od jego bio-ojca. Obce są mi zjawiska, które opisujesz. Moj maz tak samo zakasał rękawy mając 19 lat i nie upajał sie nazwiskiem, odebranym jego rodzinie potężnym majątkiem, odszkodowaniami, spadkami, tylko zapieprzal jak dziki. Tak robią wszyscy znani mi osobnicy i poza kilkoma pechowcami, którym do tylka dobrała sie prokuratura, to nikt nie liczył na utrzymanie rodziny za 5 k, nawet w dawnych czasach (powtórzę, 20 lat młodsze panienki kosztują swoje).
                          • riki_i Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 18:11
                            Ale o czym Ty w ogóle ? Umiesz w wieku 49 lat wyliczyć swoją przyszłą emeryturę? Nawet w obecnym systemie takie wyliczenia są bardzo zgrubne, a na początku lat 90-tych gdy działy się owe wydarzenia to było kompletne science fiction ! Miałaś gościa, który również zapieprzał (może nie jak dziki, bo pracował z artystami i praca sprawiała mu przyjemność), miał dużo pieniędzy- skąd u diaska miał on wiedzieć (albo ona), że za parę lat zdrowie mu się posypie ? Skąd miał wiedzieć, że za dwadzieścia parę lat wyliczą mu 5 tyś zł emerytury,co okaże się za mało ? (mimo że nadal w PL jest to B. duzo). No i w końcu skąd miał wiedzieć, że odzyska tylko pewną część przedwojennych nieruchomości (gdyby odzyskał nieruchomość główną, to również i ja nie musiałbym pracować do końca życia, starczyloby dla wszystkich ).
                            • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 18:19
                              Umiesz w wieku 49 lat wyliczyć swoją przyszłą emeryturę?

                              Jeśli o mnie chodzi to absolutnie nie, bo wprawdzie szacunki ZUS są ok, ale za 15 lat system może zostać po raz fefnasty wywalony w kosmos. I tak realnie patrząc, można liczyć tylko na to co tu i teraz, policzyć sobie, ile brakuje dzieciom do pełnoletności i w jakim wieku wtedy będziemy.
                            • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 18:19
                              Po prostu zrobiliśmy zupełnie inne założenia - ja pracując duza czesc dochodu odkładałam; Twój ojciec niesłusznie założył, ze przez kolejne naście lat bedzie miał rosnące dochody i wziął sobie niepracująca kobietę. No, można, jak widac na przykładzie twojego ojca ludzie tak działają ale w ogóle nie jest mi zal, bo żył tu i teraz. Ja nie żyłam tu i teraz mając nawet 30 lat, bo: wypadki/choroby/utrata zleceń i setki innych nieszczęść chodzą po ludziach. To takie same płacze jak biednych artystów, którzy zarabiali dziesiątki tys zł i nie odłożyli ani grosza, bo przecież jutro zarobią drugie tyle, a potem placza, ze pandemia, ze emerytura słaba.

                              I nie, nie obliczam swojej emerytury, jaka dostanę za kilkadziesiąt lat - po prostu zakładam, ze nie dostanę i musze sama zabezpieczyć swoja przyszłość.

                              Liczenie na majatek z przeszłości? Omojborze, to w takim razie - jesli kiedyś oddadza to, co zakosili rodzinom męża (od strony matki i ojca) to nikt nigdy z naszej rodziny w entym do setki pokoleniu pracować nie bedzie musiał. Ale póki co - odszkodowania nie ma i nie wiadomo, kiedy bedzie. Wiec pracujemy.


                              Twój ojciec chciał żyć jak krol życia ze swoja królowa, ale nie wyszło. Zdarza sie. Nie wszyscy są tacy beztroscy, szczególnie twój ojciec mając syna z takimi doświadczeniami wśród znajomych (biedni, zaorani, umierający przedwcześnie mezczyzni) powinien miec wiecej rozumu.
                          • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 18:38
                            Tez mnie to szokuje - moze byc mi zal ludzi, którzy nie maja perspektyw, szans, możliwości ale 55-letni facet z niepracująca 20 lat żona, plodzacy dziecko i nie posiadający żadnych zasobów, za to liczący na odszkodowanie i ze zarobki bedą wieczne, to niestety skrajny idiota.
                            • riki_i Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 21:53
                              Nie no, Twoje wypowiedzi to jakaś masakra. Odrealnienie level hard. Nawet mi się nie chce pisać. To jest właśnie taka typowo ematkowa optyka wunskich szpecjalistek (zawód właściwy- być przy bogatych męskich gaciach) że aby pięćdziesieciolatek się rozwiódł, to musi być Billem Gates'em żeby go było na to stać i żeby zabezpieczył nową rodzinę na przyszłość (zwłaszcza nową młodą panią). Albo przynajmniej musi mieć te skromne 50 mln USD na waciki.

                              Spróbuj łaskawie zrozumieć, że czasy wtedy były inne i hoooj kto wiedział, co będzie jutro. Tu i teraz w 1992 r. ojciec był bogatym człowiekiem. Z przedwojennego majątku odzyskał w gotówce niecały milion zł - oczywiscie kawalek po kawałku przez 20 lat z okladem. Zarabiał co najmniej kilka średnich krajowych . I Ty nazywasz go idiotą , bo wziął sobie kobietę 20 lat młodszą ? Pracowała jak brali ślub i jeszcze kilka lat potem też.

                              W tej Twojej skrajnie niemadrej optyce a la Agatka Rubik, 99% panów 50+ w Polsce nie powinno się żenic, bo są z nich finansowo cienkie golasy. Czy Ty siebie slyszysz? Nic nie robisz calymi dniami poza smarowaniem postów na forum, masz faceta który donosi -z tego co piszesz- wyczynową kasę wagi super ciężkiej i z tego wszystkiego przepaliło Ci się troszkę zwojów w głowie. Houston tu ziemia!
                              • fornita111 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 21:59
                                Riki zbastuj. Malo ci beckow, to jeszcze starego forumkom na zer rzucasz. Idz wypij rumianek, bo juz sie tych twoich ciskan chamowatych czytac nie da. Wiemy, twoj stary mial powoz ze zlota ciagniety przez murzynskich karlow ale i tak skonczyl jako zalosny golodupiec. Fascynujace- a teraz juz idz spac tongue_out
                              • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 22:31
                                Rikus, dziecino, zanim poznałam mojego męża, to byłam samodzielna matka, która nawet o Alimenty nie pozwala ojca swojego syna. Zanim wyszłam za maz za mojego męża, to zabezpieczyłam synowi mieszkanie i jakiś tam majatek, który wypracowałam tymi oto „recyma”, a w aktualny swoj biznes wsadzilam 100% swoich pieniędzy, zaś podwyższenie kapitału w mojej spółce ogarniam przy pomocy obcych inwestorów, bo nie chce takiego szczekania jakie ty uprawiasz - ze ja cos dzięki mężowi. Ch... wiesz o mojej pracy i o tym jak koliduje z nią pisanie przeze mnie postów, jesli zechce, to bede klepać 24 h/d, nic ci do tego.

                                Ciężkie czasy w latach 90’ to nie tylko spektakularne bankructwa jelopow, o których piszesz, ale także czas rozkręcania poważnych interesów, odciskajacych na nas do dzisiaj piętno.
                                Twoje pierdololo o odzyskiwaniu majątku - chłopie, jakbym ci powiedziała jaki moj maz mógłby majatek odzyskać to by ci kapcie z butów pospadały, a to chłopak w twoim wieku (podobno) i w zyciu sie nie opierdalal. I nie przez przypadek wziął sobie za zone babe, która majatek swoj miała i która pracuje (choć nie musi), a nie 20 lat młodszego lesera, któremu beztrosko zrobimy bejbika i jakoś to bedzie. Jak urodziłam syna i odeszłam od ojca jego dziecka, To prawie sie skichalam ze strachu o byt jego i swoj; nie czekałam z założonymi rączkami wyprzedając co mam. Los twojego przyszywanego brata był w rękach jego matki i ojca, wiec nie rozśmieszaj mnie, ze 50 latka zaskoczyła sytuacja. Ja tez znam „bankructwa” z lat 90’ i nikt biedy nie klepał, bo juz wtedy potrafili dywersyfikować majatek na wiele sposobów, a państwowe służby nie wszystko potrafiły znaleźć, wiec nie doszukuj sie w historii twojego ojca zaskakującego przypadku.

                                Nie miałam 30 lat a miałam rozpisane trusty, testament, a następnie pozbawiłam ojca władzy rodzicielskiej, bo żyć nie mogłam z myślą, ze gdyby cos mi sie stało, to ten położyłby łapę na jego - de facto - przyszlosci. Twoja rodzina zyje beztrosko. Moja - nie.
                                • riki_i Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 22:45
                                  Mężczyzna nie szuka kobiety sądząc po tym czy ona jest leserem, czy nie. Musi go brać erotycznie . To jest warunek pierwszy i podstawowy, nierzadko jedyny. Tak jesteśmy skonstruowani.

                                  Po drugie, powtarzam po raz n-ty - nie ma poziomu finansowego , z którego nie można spaść. Znałem faceta ,któremu gotówka nie mieściła się w bagażniku auta i musiał z tego powodu kupić większe. Też lata 90te. W parę lat wykończyła go mafia, głupia kochanka i parę niemadrych ruchów biznesowych. Od lat pracuje fizycznie jako robotnik w Norwegii . Ludzie, którzy przeżyli 2 wojnę światową w ogóle nie gromadzili potem dóbr materialnych. Wiedzieli ,że można w jedną chwilę stracić wszystko. Zapobiegliwosc ok, ale bez przesady.

                                  Losy ludzkie się układają różnie . Na wiele rzeczy wpływ mamy ograniczony. Nazywanie kogoś idiotą , bo nie przewidział własnej przyszłości jest słabe.
                                  • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 22:50
                                    No cieżko nazwać mądrym gościa przebiegającego we mgle po autostradzie - chyba mógł przewidzieć, ze go trafi. Serio, Riki, nie rozumiesz tego, ze rozmnażający sie 55-latek z niepracująca żona to proszenie sie o kłopoty? Serio, dla mnie to niewyobrażalne - przecież mógł go trafic zawał/ktoś na przejściu - naprawdę pozwala sie sobie na niepracowanie w przypadku braku zabezpieczenia majątkowego (poza domem)? No, gdybym cos takiego zrobiła, to przynajmniej potem bym nie gadała, ze jestem zaskoczona i w ogóle jakim cudem...
                                    • riki_i Re: Rodzic i dziadek w jednym 21.05.21, 18:12
                                      Eeeeeee, wysoki status finansowy + skapywanie forsy ze źródeł dodatkowych + stabilna praca = przebieganie we mgle po autostradzie? Podałem wcześniej przykłady ludzi swego czasu wielokrotnie zasobniejszych od mego ojca (Kruk, Przymanowski), którzy nagle stracili wszystko. Ile Ty masz lat? Chyba już nie pamiętasz końca komuny ani reform Balcerowicza. Wszystko się wtedy przestało liczyć, również oszczędności w walucie i nieruchomości. Można było za bezcen kupować działki w Konstancinie. Ja opowiadam o wydarzeniach sprzed prawie 30 lat, a Ty przykladasz do nich dzisiejszą miarę. To jest pierwszy zasadniczy błąd w Twoim rozumowaniu. A drugi to jest zdaje się jakiś chorobliwy perfekcjonizm (znak zodiaku panna? wink ). Usiłuję Ci bezskutecznie wytłumaczyć, że można mieć w domu trzy nocniki, a zesrać się na schodach. Takie jest po prostu życie. Wszystko.
                                      • trampki-w-kwiatki Re: Rodzic i dziadek w jednym 21.05.21, 20:27
                                        Ech, to takie powszechne, że osoby, którym się udało patrzą na resztę świata ze swojej wąskiej perspektywy i kiwają głową pobłażliwie na tych, których los czy inna cholera strąciła z konia. Dokładnie te same argumenty padają gdy toczy się dyskusja o biznesach, które padły na skutek obostrzeń związanych z pandemią, dokładnie te same argumenty słyszeli Frankowicze. Ja nazbyt dobrze wiem jak można w krótkim czasie stracić dorobek życia, bo moi bliscy tracili go już ze trzy razy, jeśli nie więcej. I już moja babcia, która była osobą cholernie zapobiegliwą i dywersyfikowała swoje inwestycje jak tylko mogła, zawsze kazała mi pamiętać, żeby zbyt wiele nie planować i nie przywiązywać się emocjonalnie do jakichkolwiek planów, bo diabli nadchodzą z najbardziej nieoczekiwanych kierunków i wszystko trafia szlag.
                    • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:15
                      Nie dla gościa z 20 lat młodszą, niepracującą żoną, która nie po to rozmnożyła się z 55-latkiem, aby pracować. Rozumiesz, co innego NORMALNA rodzina, a co innego takie coś i liczenie na profity (tutaj, z kosmosu).
            • riki_i Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:25
              Aha i jeszcze chciałbym dodać, że z każdego finansowego konia można szybciutko spaść na samo dno. Mój ulubiony przykład to Janusz Kruk z zespołu 2+1. W latach 80-tych był jednym z najbogatszych polskich artystów. W 1989 r. rozwiódł się, bo młoda partnerka była w ciąży (i prawie natychmiast zaszła w kolejną ciążę). Reforma Balcerowicza sprawiła, że odłożona przez niego twarda waluta stała się nagle niewiele warta, wypasiony dom musiał sprzedać za bezcen (gdzieś trzeba było mieszkać i raczej nie z byłą żoną ...), stawki dla artystów w Polsce chwilowo spadły prawie do zera , a do klubów polonijnych w USA wzorem innych tuzów rodzimej estrady nie mógł jechać na dłużej, bo okazało się, że jest ciężko chory na serce. Ciągnął jakoś resztkami , po czym w 1992 r. w wieku zaledwie 46 lat trzasnął na zawał.

              Dla pań o ciężko funkcjonujących zwojach mózgowych, których na tym forum nie brakuje, podkreślam łopatologicznie- 4 lata wcześniej młoda partnerka brała go w wersji "ultra bogaty król życia "
        • lauren6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 11:01
          Jeżeli rodzic będzie żył do późnej starości to rzeczywiście na względnie młodego człowieka spadnie obowiązek opieki nad starcem.

          Z tym, że mało ludzi dożywa tak sędziwego wieku. Większość po drodze dopadnie udar, nowotwór, pandemia czy po prostu niewydolność służby zdrowia. Może się okazać, że akurat ten konkretny młody człowiek szybko będzie ustawiony finansowo dzięki spadkowi po rodzicu/rodzicach.
            • riki_i Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:08
              triss_merigold6 napisała:

              > Akurat udar zupełnie nie gwarantuje natychmiastowego zgonu, częściej inwalidztw
              > o (w dużej mierze do wyrehabilitowania za ciężkie pieniądze).

              Przykład Stana Borysa, który od samego momentu udaru miał i ma opiekę oraz rehabilitację najlepszą z możliwych, wskazuje, że jest bardzo ciężko. Każda przerwa w rehabilitacji powoduje natychmiastowy regres.
              • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:09
                Przez wiele miesięcy byłam na oddziale rehabilitacji neurologicznej i można się wyrehabilitować na NFZ. tongue_out Oczywiście zależy z JAKIEGO udaru, ale na oddziale były osoby leżące a wychodziły na własnych nogach, bez wspomagania kulami czy balkonikiem.
                • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:15
                  Tak, zgadzam się, tylko nie wiesz, w jakim stanie psychiczno-intelektualnym były te osoby. Długofalowe skutki udaru to nie tylko niedowłady, w pakiecie jest depresja i silna podatność na mikoroudary, które stopniowo upośledzają funkcje poznawcze.
                  • thank_you Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 12:26
                    Oczywiście, że nie, ale dużo łatwiej jest funkcjonować, gdy możesz samodzielnie pójść do toalety i wypić herbatę, a nie siedzieć w pampersie i czekać aż ktoś poda Ci napój.
                    Z taką podstawą trudniej o depresję, bo nie jest się ograniczonym do czterech ścian (oczywiście, można być ale nie jest to przymus, tak jak w przypadku głębokiej niepełnosprawności fizycznej).
    • mail-na-gazecie Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:13
      Dla mnie późne rodzicielstwo czyli tak od 37 wzwyż, to zdecydowanie więcej minusów dla obu stron. Dla rodziców męczarnia. Dla dziecka groźba bycia maskotką i opiekunem na starość. Jednak taka jest obecnie tendencja. Nie da się tego zawrócić.
    • lot_w_kosmos Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:13
      Ja mam starych rodziców.
      Mama miała 37 lat a tata 42 jak się urodziłam.
      Obecnie nic dziwnego.
      40 lat temu to była sensacja.
      I rozumiem doskonale co czuły te dzieciaki.
      Przechodziłam do końca liceum podobne problemy głównie związane ze wstydem że mam starszych rodziców.
      Potem mi przeszło .
      • daniela34 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:28
        Ja mam jeszcze starszych. Mama 38, ojciec 45. W dodatku jestem dzieckiem pierwszym i jedynym, czyli w ogóle powinien to być koszmar wg artykułu. Nie przechodziłam przez opisane sytuacje. Nie wstydziłam się, że mam starszych rodziców, nie byłam ubrana staroświecko (w dzieciństwie byłam zdecydowanie jednym z najlepiej ubranych dzieci ze względu na wyjazdy zagraniczne ojca), nie byłam wychowywana "staroświecko" (w moim pokoleniu kary fizyczne były dość powszechne, ale moi rodzice nigdy ich nie stosowali). Nie wstydziłam się przyprowadzać koleżanek i kolegów (moi rodzice byli akurat popularni wśród moich rówieśników, co było głośno artykułowane). A już koncepcja, że idąc do liceum miałabym się wstydzić wieku rodziców to dla mnie kosmos. A kogo to obchodziło? Choroby związane z wiekiem (u mamy, ojciec mimo że starszy jest zdrowy) pojawiły się jak byłam po 30-tce i tak naprawdę wiązały się z jakimś obciążeniem dla mnie dopiero w ostatnim roku. Ale że to choroba nowotworowa, to równie dobrze mogła pojawić się znacznie wcześniej. Pogotowie to u nas w domu było albo u mnie albo w związku z atakiem woreczka żółciowego mamy- to jest dolegliwość zdecydowanie zdarzająca się i młodszym.
        Minusem może być brak dziadków, ale w moim przypadku to wynikało w większości z tego, że 2 moje babcie i jeden dziadek zmarli bardzo wcześnie. W okolicach swojej 60-tki.
        • lot_w_kosmos Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 10:51
          W mojej podstawówce co chwilę słyszałam uwagę na temat wieku rodziców. Dzieciaki mi gotowały ten los. Ja o tym dlugo nie myślałam. A w 6-7 klasie zaczęło się dokuczanie. Nie jakieś straszne ale to tu to tam ktoś rzucił kasliwa uwagę. Wystarczyło.
          A co lepsze: oboje dobrze się trzymali bardzo długo. Mama nadal młodziej wyglada.
          • daniela34 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 11:12
            No to u mnie jakoś nie. Chyba sobie nie bardzo zdawali sprawę z różnicy wieku pomiędzy moimi rodzicami a ich rodzicami. Klasa była mocno różnorodna, byli rodzice, którzy mieli też te dużo starsze dzieci, były dzieci, którym rodzice zmarli w trakcie nauki (na zawał bardzo młodo zmarł ojciec mojej koleżanki jak byliśmy w VI klasie, na raka chorował i zmarł ojciec kolejnej, co tak nawiasem mówiąc pokazuje, że nie ma gwarancji). W każdym razie wiek moich żadną przyczyną do dokuczania nie był. A jednocześnie rodzice byli dobrze znani, bo oboje się mocno angażowali w sprawy szkolne.
          • daniela34 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:04
            Ten pierwszy artykuł (na polki.pl) to jest w ogóle dość żenujące dzieło literackie. Bardzo ciekawy jest ten artykuł z Polityki i do niego się głównie odnosiłam (karetka pod domem, niemodne ubrania, staroświeckie wychowanie). Tylko, że on, jak się wczytać, opisuje dość szczególne przypadki "starych" rodziców- pokolenie wojenne, któremu historia czasem mocno nabruździła w życiorysie. I dzieci takich rodziców, nawet jeśli spłodzone przez rodziców prawomyślnym wieku lat 20+ miały swój bagaż wynikający z zupełnie innych okoliczności niż wiek.
            • triss_merigold6 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:12
              Przyznaję, wzięłam pierwsze z brzegu po wrzuceniu hasła.

              W temacie karetek pod domem, rozliczne wątki zdrowotne wskazują, że wiele 40-40+ latek na ematce (która nie jest reprezentatywna i odstaje na plus) ma choroby przewlekłe, autoimmunologiczne, doświadczenia onkologiczne. Za 10 lat zdrowsze nie będą, panowie obecnie 50+ też nie będą zdrowsi, i w sumie odnoszę się głównie do zdrowia/ryzyk zdrowotnych i ryzyka ubrania bardzo młodych ludzi w opiekę nad starymi rodzicami.
              Tego ryzyka nie ma w krajach, w których świadczenia opiekuńczo-pomocowe senioralne ma obowiązek realizować i realizuje gmina, 18-latek z 70-letnim ojcem wie, że to nie jego problem.
              • daniela34 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:27
                Zdrowie i ryzyko zdrowotne jest oczywiście większe. Ale posłużę się dowodem anegdotycznym. Moja mama w okolicach 70-tki trafiła na oddział udarowy. Leżała z nią jej rówieśniczka (znowu- mniej więcej) a rówieśniczkę odwiedzała jej córka, starsza ode mnie o lat 10. Czyli pani córkę miała w poprawnym politycznie wieku lat +/- 30-tu. Tylko, że dla tej pani ten udar był już czwartym, pierwszy zaliczyła jak jej córka miała 18 lat i uczyła się do matury. I tamten udar, a raczej jego skutki w postaci paraliżu, pokrzyżowały dziewczynie plany na studia. Wniosek z tego jest tylko taki, że trzeba być zdrowym i bogatym smile smile smile. 70-letni ojciec może nie być problemem dla 18-latka jeśli ma zasoby, żeby sobie opłacić pielęgniarkę. Natomiast 60-letnia aktorka bez emerytury, która rodzi bliźniaki, taaak... to jest problem.
                • nenia1 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 13:56
                  daniela34 napisała:

                  > Zdrowie i ryzyko zdrowotne jest oczywiście większe. Ale posłużę się dowodem ane
                  > gdotycznym. Moja mama w okolicach 70-tki trafiła na oddział udarowy. Leżała z n
                  > ią jej rówieśniczka (znowu- mniej więcej) a rówieśniczkę odwiedzała jej córka,
                  > starsza ode mnie o lat 10. Czyli pani córkę miała w poprawnym politycznie wieku
                  > lat +/- 30-tu. Tylko, że dla tej pani ten udar był już czwartym, pierwszy zal
                  > iczyła jak jej córka miała 18 lat i uczyła się do matury. I tamten udar, a racz
                  > ej jego skutki w postaci paraliżu, pokrzyżowały dziewczynie plany na studia.

                  Ale ten dowód mówi również że lepiej było w przypadku tej pani urodzić jednak wcześniej
                  bo gdyby urodziła 10 lat później jej córka miałaby 8 lat w chwili jej pierwszego udaru.
                  • daniela34 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 14:21
                    Siłą rzeczy od 8-latki nikt by nie wymagał opieki nad matką. Ojciec (byli po rozwodzie) przejąłby opiekę nad dzieckiem, albo dalsza rodzina. Jej się trafiło w najgorszym możliwym momencie, bo była już dorosła, a jednocześnie bardzo, bardzo młoda i na końcu szkoły.
                      • daniela34 Re: Rodzic i dziadek w jednym 20.05.21, 14:34
                        8-latek będzie przeżywał chorobę czy śmierci rodzica tak samo ciężko, niezależnie od tego, w jakim wieku ten rodzic jest. Problemy zdrowotne takie jak udar są tak samo prawdopodobne w wieku lat 36 jak i 46. Matka tej dziewczyny miała w tym wieku (46 lat), moja sąsiadka w wieku 30 lat (i miała wtedy 6-letnie dziecko), a moja matka pierwszy przed 70-tką. Więc o ile nie mówimy o skrajnie późnym macierzyństwie (ta polska aktorka co urodziła przed 60-tką) to bez przesady może.