Dodaj do ulubionych

Atrakcyjność seksulana

22.05.21, 09:26
Tak w nawiązaniu do wątku o MM 🙂 umiałybyście być takim symbolem seksu? Ubrać obcas, seksowna obcisła sukienkę i iść takim krokiem? Sprawić aby wszyscy mężczyźni was pożądali a kobiety zazdrościły? Sprawiałoby wam to przyjemność takie zainteresowanie? Czy raczej krępacje, ze kolega z pracy nie może oderwać wzroku od waszego biustu a koleżanka z pokoju obok ma minę jakbyś matkę zabiła? Czy jesteście takimi kobietami? Czy trzeba być bardzo pewnym siebie aby mieć taki styl bycia i ubierania? Ja nie ukrywam, ze na myśl ze bym miała ubrać bardzo seksowna sukienkę i tak wejść do pracy czuje zażenowanie. Nie dałabym rady mam chyba za dużo zahamowań.
Obserwuj wątek
    • fitfood1664 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 09:29
      Umieć to bym umiała, walory wyjściowe są/były, pytanie czy bym chciała. We mnie zbytnie zainteresowanie panów którymi nie jestem zainteresowana budzi zażeonwanie, absolutnie nie chciałabym używać walorów fizycznych w argumentacji wszelkiego rodzaju.
      • egzorcystka123 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 09:42
        outfit na MM wymaga przede wszystkim silnego męskiego ramienia do pomocy - do wziecia pod ramie, wejscia po schodach , wejscia/wyjscia z limuzyny itp

        proponuję MM przejsc sie w jej szpileczkach po wrocławskim rynku, na ten przykład
    • vasaria Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 09:35
      Umiałabym i chciała i robiłam tak. Teraz nadgzryzł mnie ząb czasu 🤣 - jestem dobrze po 40tce, więc miałabym lekką wątpliwość czy ktoś ogląda się bo tak dobrze wyglądam, czy że śmiesznie. Dla mojego ego wolę nie ryzykować tongue_out . Nie ubierałam się tak zawsze i wszędzie, ale miałam dni, że lubiłam jak ludzie patrzą. I jak ludzie zazdroszczą wink .
    • potworia116 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 09:44
      Nawet tę niewielką nadwyżkę seksualnego zainteresowania, którą mnie obdarzano, uważałam za krępujący ciężar. Zresztą jestem bardzo śniadą szatynką o ostrych rysach twarzy i sylwetce czternastolatka. Jestem w jakiś sposób atrakcyjna, ale dla ludzi o specyficznie sprofilowanych upodobaniach.
    • kosmos_pierzasty Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 09:47
      Oczywiście, że kiedyś tak robiłam. Oczywiście efekty były, czasem spektakularne. Oczywiście bez porównania z MM (cóż to w ogóle za pomysł? big_grin).
      I zupełnie przestało mnie to bawić. W którymś momencie zwyczajnie zrezygnowałam z takich zabaw ubiorem i zaczęłam sobie cenić to, że faceci się NIE gapią.
      • fitfood1664 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 11:56
        wg moich doświadczeń to jest zabawne w Polsce, jak byłam młoda to się czasem ubrałam paskudnie wyzywająco na uczelnię, niestety wyjazd za granicę mnie momentalnie uleczył z chęci przyciągania wzroku
    • mid.week Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 09:47
      Wizja ze idę ulica i ludzie się gapią, choćby z zachwytem, nie podoba mi się, jestem na to zbyt introwertyczna. Niestety nie ma zmiłuj, odkryłam ze jestem jak Marylin. Chatgris pisała ze ona sobie skracała obcas o 5mm zeby sexi chodzić a ja mam jedną nóżkę o tyleż krótsza od drugiej i, nie ma zmiłuj, sex się za mną ciągnie, czar unosi, ludzie szaleją. Po prostu tego nie zauważam 🤷‍♀️
      • gama2003 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 18:47
        Też mam jedną nóżkę krótszą !

        A to dlatego !!!!?


        A tak serio to miałam zawsze, ale to zawsze bardzo atrakcyjne koleżanki. I święty spokój.
        Oraz na szczęście swoją niszę i kolegów wielu.
        A nawet okresowo prawie samych kolegów. To był czas dzinsów i swetrów do kolan. Założenie raz na ruskie kilka lat sukienki robiło wrażenie, aż za bardzo na moje ówczesne potrzeby.
        Wystarczał mi jeden wielbiciel ze wzajemnością i męski trup ścielący się to raczej koszmar i odruch ucieczkim
        Spektakularne wejścia zrobiłam kilka razy w życiu i z rechotem satysfakcji wspominam.
        Raz było to w kostiumie kąpielowym, więc wiecie, 😉, było minęło, wnukom opowiem.

        Ale - szczerze polecam w kryzysie życiowym, czy mega trudnej sprawie do załatwienia odstawienie się jak żona stróża ! Działa, ach jak działa ! Na siebie samą przede wszystkim.
        I sprawy załatwia się gładziutko. Nie seksapilem a podładowaniem baterii wewnętrznej.
    • chatgris01 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 09:51
      E tam, MM wcale nie potrzebowała seksownych obcisłych sukienek do bycia seksowną, w worku po ziemniakach też była zachwycająca tongue_out
      To trzeba przede wszystkim mieć w sobie, umieć się poruszać, bo jeśli się nie ma, to żadna sukienka i obcasy nie pomogą, a jeśli się ma, to nie są niezbędne.

      https://i.pinimg.com/236x/2f/98/2d/2f982d6140eaec89066a1a192ddc60ec--sack-dresses-potato-sacks.jpg
      • 35wcieniu Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:11
        Haha big_grin
        No w takim worku to faktycznie big_grin
        Co do Monroe to generalnie w sumie nie wiadomo jak by wyglądała w losowym dresie i z dala od obiektywu bo na wiekszosci fotek jest wystylizowana i w pełnym ogarnięciu.
        Oczywiście nie odmawiam jej urody i wdzięku ale z tym workiem po ziemniakach to bym była ostrożna big_grin
        • mid.week Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:22
          To nie jest tak, ze kobiety typu MM bywają seksowne, one takie są ze środka i rozciągnięty dres nie jest ich wyborem. Ewentualnie sexy dresik. Mam taką ciocię, zawsze zrobiona, nawet jak nie zrobiona to i tak ma takie coś w sobie ze mogłaby wyjść na miasto. Nie miewa w szafie rzeczy, w których nie wygląda. Zawsze siedzi elegancko, nawet jeśli na luzie. Zawsze pięknie trzyma filiżankę z kawą, bo w kubkach nie pije. Ma 67lat a sexapil nadal widać.
          • 35wcieniu Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:30
            No tak, rozumiem, tylko widzę to trochę inaczej zresztą hm... No wszyscy wiemy jak opisano ciało Marilyn po śmierci, że paznokcie zaniedbane, że włosy z odrostami, nogi nieogolone... Nie musiała to nie wyglądała, jak większość ludzi.
            Swojej cioci też nie widzisz kiedy jest sama.
            • mid.week Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:44
              Widuje ja w różnych okolicznosciach. Nawet chora i z nieświzymi włosami jest damą i ma swój seksualny urok. To naprawdę w jej przypadku kwestia wnętrza, głosu, sposobu poruszania, gestów itp. One się nie zmieniają od zarośnie tych nóg, czy odpryśniętego lakieru. Szlafrok można nosić na różne sposoby, jak i ten worek. Worek oczywiście jest przerysowanym przykładem ale jak ktoś jest sexy to i szlafrok będzie nam nim wyglądał inaczej.
              • mid.week Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 11:02
                lalkaika napisała:

                > Zenada popelnic samoboja z odrostem I zolta pietà, nie?


                No wiadomka, do samobójstwa wypadałoby się odstrzelić żeby zostawić cudne ciało i nie narażać na nieprzyjemne widoki. Najeść fiołków żeby po zwolnieniu zwieraczy unosil się wokół przyjemny aromat.
              • 35wcieniu Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 11:06
                Wręcz przeciwnie. Dlatego uważam za normalne że wyglądała dobrze kiedy chciała i tyle, żadna wewnętrzna potrzeba, która by ją czyniła seksowną nawet w czasie choroby. Cała końcówka jej życia prawdopodobnie właśnie taka była- z przerwami na "zrobienie się" i pojawienie gdzie uważała za słuszne.
                  • 35wcieniu Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 11:28
                    No właśnie. A wiadomo że już wtedy miała rozmaite problemy zdrowotne, osobiste itd.
                    Nie przeszkadza mi jej legenda, to że część ludzi sobie wyobraża że ona tak wracała do domu i w tym domu nadal kipiała seksem pomimo wszystkich kłopotów - ja w to nie wierzę i tyle.
                    • chatgris01 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 11:51
                      35wcieniu napisał(a):

                      > No właśnie. A wiadomo że już wtedy miała rozmaite problemy zdrowotne, osobiste
                      > itd.
                      > Nie przeszkadza mi jej legenda, to że część ludzi sobie wyobraża że ona tak wr
                      > acała do domu i w tym domu nadal kipiała seksem pomimo wszystkich kłopotów - ja
                      > w to nie wierzę i tyle.
                      >

                      Ja to widzę trochę inaczej. Cały czas (nawet nieuczesana, w szlafroku, bez makijażu, z nieogolonymi nogami czy niezrobionymi paznokciami) była zwyczajnie ładna, bo urodę ciężko ukryć, i to nawet na zdjęciach, bo dodatkowo była wyjątkowo fotogeniczna i to też jest stałe.
                      Natomiast seksem kipiała wtedy, kiedy chciała kipieć, umiała na zawołanie, "zrobienie" do tego było niekonieczne (choć z pewnością pomagało), bo to się mniej wiązało z wyglądem, bardziej z intonacją, mimiką, ruchami, spojrzeniem, sposobem bycia . W domu raczej nie, bo po co (no chyba że przystojny kurier przyszedł tongue_out ).
                      • 35wcieniu Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 12:36
                        No to widzisz to nie trochę inaczej tylko tak jak ja.
                        Ładna kobieta więc i wyglądała ładnie, pewnie i w dresie, czemu nie, ale całą tą otoczkę seksapilu stwarzała wokół siebie w konkretnych celach i nie był to żaden jej niezbywalny atrybut. Tzn w sumie był ale jako jej wybór a nie jakaś wewnętrzna emanacja.
                        • aandzia43 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 13:58
                          35wcieniu napisał(a):

                          > No to widzisz to nie trochę inaczej tylko tak jak ja.
                          > Ładna kobieta więc i wyglądała ładnie, pewnie i w dresie, czemu nie, ale całą
                          > tą otoczkę seksapilu stwarzała wokół siebie w konkretnych celach i nie był to ż
                          > aden jej niezbywalny atrybut. Tzn w sumie był ale jako jej wybór a nie jakaś we
                          > wnętrzna emanacja.

                          Ona dla mnie na tych zdjęciach prywatnych jest nie tylko ładna, ale właśnie pełna trudnego do ukrycia uroku. Ogromny seksapil. Wampa czy kocicę odgrywała jak chciała na zawołanie, wiadomo. Ale odgrywanie wampa bez tego naturalnego seksapilu to zjawisko nieskuteczne i żenujące dla postronnych. Nie dałaby rady gdyby nie miała potęznego wsparcia od Matki Natury.
                          • chatgris01 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 14:29
                            aandzia43 napisała:


                            >
                            > Ona dla mnie na tych zdjęciach prywatnych jest nie tylko ładna, ale właśnie peł
                            > na trudnego do ukrycia uroku. Ogromny seksapil. Wampa czy kocicę odgrywała jak
                            > chciała na zawołanie, wiadomo. Ale odgrywanie wampa bez tego naturalnego seksap
                            > ilu to zjawisko nieskuteczne i żenujące dla postronnych. Nie dałaby rady gdyby
                            > nie miała potęznego wsparcia od Matki Natury.
                            >
                            >
                            >

                            Na zdjęciach to fotogeniczność i tego się nie dało ukryć. Ale seksapil potrafiła kompletnie wyłączyć (jest wiele wspomnień świadków, zafascynowanych tą jej umiejętnością) i często z tego korzystała, np. żeby swobodnie chodzić po mieście, nierozpoznana przez fanów i parapazzich (albo do uczestniczenia w meetingach politycznych JFK, wtedy jeszcze dodatkowo wkładała okulary i ciemną perukę).
                            Potrafiła wyglądać jak kompletnie przeciętna dziewczyna z sąsiedztwa, po czym zmienić sposób bycia i w mgnieniu oka przekształcić się w seksbombę, promieniejącą i przyciągającą do siebie uwagę wszystkich (dlatego zawsze przyćmiewała partnerów, w realu i przed kamerą, nawet samego Laurence Oliviera, który też nie mógł ogarnąć fenomenu tongue_out ).
        • aandzia43 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 11:18

          > Co do Monroe to generalnie w sumie nie wiadomo jak by wyglądała w losowym dresi
          > e i z dala od obiektywu bo na wiekszosci fotek jest wystylizowana i w pełnym og
          > arnięciu.
          > Oczywiście nie odmawiam jej urody i wdzięku ale z tym workiem po ziemniakach to
          > bym była ostrożna big_grin

          Są zdjęcia na których nie mizdrzy się, nie stylizuje, ma oszczędny makijaż albo nie ma go wcale a i tak jest wyjątkowa, piękna albo przynajmniej bardzo ładna. Ma się urodę, wdzięk, seksapil, fotogeniczność albo się ich nie ma.
          • 35wcieniu Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 11:25
            No ale przecież ja się z tym zgadzam. Była ładną kobietą, ładnie wyglądała na zdjęciach, no proste.
            Zakładam że na niepozowanym zdjęciu w dresie wyglądałaby na ładna kobietę w dresie, a nie na ikonę seksu i ten niby wrodzony seksapil by z niej wtedy nie kipiał, tyle.
    • iuscogens Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 09:55
      Na symbol seksu się nie nadaję, nie noszę takich obsislych sukienek, ale jak chodzę na obcasach (chodzę na niskich do 5 cm) to bezwiednie kręcę tyłkiem i biodrami. Do tego tyłek mam okrągły i wystajacy. Długo tego nie wiedziałam, no bo kto patrzy na swój tyłek podczas chodzenia, ale życzliwe koleżanki mi to uświadomiły big_grin nic z tym nie zrobię, jest choćby malutki obcas to tyłek mi chodzi. Może to jakaś wada postawy czy coś?
          • pade Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 11:02
            primula.alpicola napisała:

            > Na pewno, jak większość rzeczy. W sumie, nie zastanawiałam się nad tym.
            > Na pewno to zależy od prawidłowej postawy, niesztywnych stawów i odpowiednio si
            > lnych mięśni. Potem to już tylko pewność siebie i jakiś obcas.

            To ja jestem wyjątkiem, bo o prawidłowej postawie wiem od fizjo, mięśnie obecnie mam sflaczałe, a kręcę tyłkiem od nastolęctwa. O czym boleśnie uświadamiały mnie koleżanki. A jak urósł mi biust to dopiero się zaczęły komentarze. Skutek był taki, że starałam się być niewidzialna, czytaj: garbiłam się.
        • chatgris01 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:39
          katiemorag napisał(a):

          > A to kręcenie tyłkiem podczas chodzenia to da się wyćwiczyć?

          Kiedyś zalecano ćwiczenie chodzenia tak, żeby głowa była nieruchoma-z książką albo naczyniem na głowie.
          BTW, Afrykanki tak chodzą. I baletnice.
          • chatgris01 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:41
            canaille napisał(a):

            > Autentyczny, niewymuszony seksapil... A jednak mocno osadzony w estetyce pin-up
            > i do dziś definiujący jaka powinna być seksapilowa, nomen omen, norma.

            W dodatku ona ten seksapil potrafiła zdjąć jak płaszcz, i w jednym momencie włożyć z powrotem, gdy przekształcała się w MM. Zmieniał się jej krok, mimika, nawet głos i sposób mówienia.
      • mid.week Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:14
        Przede wszystkim to koliduje z życiem zawodowym. Taka kociakowatosc może być fajna na randkę wieczorem, ale wyobraźmy sobie np. panią doktor, leczącą prostate czy tam hemoroidy, z taką aurą wokół siebie. Albo panią prawnik trzepoczaca rzęsami podczas mediacji małżeńskich. Albo przedszkolanke...
        • potworia116 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:19
          Wyobrażam sobie i podoba mi się ta wizja. Uświadamia mi też do jakiego stopnia kobiecy sex-appeal został w sferze publicznej sprowadzony do szczucia cycem na billboardach. Nie, piękna i seksowna kobieta może być przy tym stuprocentowo profesjonalna. Koliduje to najwyżej w ludzkich głowach.
          • mid.week Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:29
            Nie chodzi mi o szczycie cycem, mysle o seksownosci typu MM. Ona robiła wrażenie całkiem bezbronnej i niezaradnej - i to mi nie gra z zawodami wymagającymi decyzyjności czy wzbudzanie zaufania klienta powierzajacego powodzenie swojej sprawy.
            • fornita111 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:40
              Ok, niezaradnosc, zagubienie- to sie nie kojarzy z kompetencja zawodowa. Niestety, w naszych realich, rowniez naturalna zmyslowosc i kobiecosc czesto jest powodem dyskredytowania kobiet w pracy. I to juz jest nie ok, bo w zyciu nie slyszalam, zeby architekt czy prawnik byl lekcewazony, bo jest "zbyt" przystojny, zadbany, seksowny.
              • canaille Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:43
                A mnie zastanawia jak zachowanie kobiet wpływa na ich pozycję w pracy - często "delikatnym", "niezaradnym" (kawyczki celowe, jak celowa bywa taka gra) udziela się wsparcia, a te co dają radę (lub usilnie próbują) są pozostawione same sobie albo wręcz postrzegane jako konkurencja (dla mężczyzn).
                  • trampki-w-kwiatki Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 14:01
                    No widzisz. A moja koleżanka tą metodą doszła do takiej pozycji zawodowej, o której wiele osób marzy. Na wstępnych szczeblach kariery zawsze tym sposobem znajdowała jeleni, którzy robili za nią robotę albo dzielili się specjalistyczną wiedzą czy rozwiązaniami. Doszła do takiego pułapu, że zarabia lepiej niż prezydent RP. A wizerunek ma takiej słodkiej Marylin tylko nie jest aż taka ładna. Druga dziewczyna którą znam robi aktualnie to samo poza granicami kraju. Starsi od niej o dekadę lub dwie faceci znów robią za nią wiele rzeczy i dzielą się z nią wiedzą i rozwiązaniami. A ona pnie się w górę. Owszem, ma kompetencje i ambicje oraz jest pracowita, ale ta słodka taktyka na niewiniątko powoduje, że wyprzedziła koleżanki o pięć długości. Za to przed szefem szefów jest już ostrym graczem i za chwilę wykosi wszystkich tych facetów, po plecach których dotarła tam, gdzie jest. Taką ma strategię na szklany sufit.
        • figa_z_makiem99 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:31
          Swego czasu czytalam wiele o MM, ona była niewolnicą swojego wizerunku. Piła i nadużywała barbituranów, nie stworzyła nigdy trwałego i szczęśliwego związku. Wizerunek słodkiej kretynki jej nie wystarczał ale nie umiała się od niego uwolnić. W życiu potrzebna jest równowaga, czasem chcę być seksowna ale częściej wolę używać mózgu i budzić szacunek.
    • abecadlowa1 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:17
      Myślę, że bym umiała, ewentualnie byłabym w stanie się nauczyć, gdyby to było czymś atrakcyjnym i wartym wysiłku.
      Jednak bycie potrzeganym jako obiekt seksualny przez przypadkowe, obce osoby kojarzy mi się z uprzedmiotowieniem.
      Mając do czynienia z ludźmi (niezależnie od płci) którzy kumunikują otoczeniu nieustająco swoją seksualność, mam wrażanie, że to jakiś defekt emocjonalny, niedająca się zaspokoić potrzeba, nad którą nie panują. To bywa atrakcyjne, ale nie stale i nie na co dzień.
      • aandzia43 Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 11:33
        Komunikowanie swojej seksualności to faktycznie jakiś umysłowy feler. Naturalny seksapil, jeśli ktoś go ma, nie jest wyciągany ani chowany, po prostu jest. Nienatarczywy, nieprzestylizowany, choć oczywiście można go podkręcać. Tego się nei można nauczyć, można tylko jeśli się chce wyciągnąć na wierzch coś, co już istnieje. Obserwowałam często dzieci podczas zabawy - już wtedy widać było reakcje chłopców na niektóre dziewczynki. Nie, dziewczynki nie były zseksualizowane i nie grały swoim wdziękiem, po prostu jedne go miały a inne nie.
    • huang_he Re: Atrakcyjność seksulana 22.05.21, 10:25
      Miałam najlepszą nauczycielkę na świecie. Moja babcia była MM w wersji codziennej. Takiej, która jak miała 80 lat i wylądowała w szpitalu, przychodzili wszyscy lekarze, żeby pogadać, odpowiednio się zająć. Niestety, wiąże się to u niej z ostrym pierdolnięciem w głowę, ale na pewno nie była to wymuszona poza. Moja babcia to człowiek w centrum zainteresowania świata. Taka kobieta, która do sanatorium wyjeżdżała z 10 walizami. Moja matka ją tak poznała, w sanatorium. Przyjechała z moim ojcem do niej. Babcia siedziała na ławce, a wokół niej wianuszek mężczyzn.
      https://trueclassics.files.wordpress.com/2010/07/gwtw-bbq.jpg

      To moja babcia. W młodości była przepiękna. Jako 50,60latka również, wtedy to jeździła właśnie do tych sanatoriów. Wszyscy mężczyźni jej pożądali, a kobiety jej nienawidziły. Babcia zresztą każdą kobietę traktowała jako rywalkę. Jak mi zaczęły rosnąć piersi, to cóż... Mnie też. Ostry pierdolec. Ale co na własne oczy widziałam, to moje.