Dodaj do ulubionych

Ochrona życia po śmierci

27.05.21, 07:26
oko.press/poronienie-musi-byc-naturalne-lekarze-nie-chcieli-przerwac-martwej-ciazy/ od poczęcia do naturalnej śmierci. Jak widać po śmierci ochrona życia też obowiązuje
Obserwuj wątek
    • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 07:33
      W takich sprawach powinno się robić awanturę, zawiadamiać odpowiednie organy i media, a nie po fakcie opisywać na fb.
    • szara.myszka.555 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 07:36
      Będzie tak: w końcu któraś z Pań umrze, bo odmówią jej usunięcia martwego płodu i wda się zakażenie. I będzie u nas druga Irlandia, bo wkurzenie społeczeństwa będzie ogromne.

      Szkoda, że musi do tego dojść, ale tak będzie.
      • iwoniaw Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 07:43
        To Ty uważasz, że my tu mamy jakieś społeczeństwo zdolne do "wkurzenia się", bo jakaś baba umarła, a mogła wszak nóg nie rozkładać? Ja nie mam złudzeń, żadna Irlandia, prędzej Salwador.
        • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:09
          W Irlandii zajelo to 7 lat (liczac od smierci Savity H.) ale prawda, ze ludzie sie ostro wkurzyli. Pamietam bo juz tu mieszkalam. Nie wiem jak przepis, ze aborcja jest legalna do 12 tyg a pozniej jesli zycie i zdrowie matki jest zagrozone lub plod ma wady letalne, jest stosowany w praktyce. Wiem,ze wprowadzenie aborcji nie zmniejszylo dzietnosci w Ire; rodziny z jednym dzieckiem to naprawde mniejszosc. Jednakze sa w Ire oszolomy, ktore chcialyby przywrocenia ' the 8th amendment ' - zrownujacy prawa matki i plodu (co wlasnie doprowadzilo do smierci Savity).
          • princesswhitewolf Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:41
            >W Irlandii zajelo to 7 lat (liczac od smierci Savity H.) ale prawda, ze ludzie sie ostro wkurzyli. Pamietam bo juz tu mieszkalam.

            ale Polska to nie Irlandia. Co daly wystapienia kobiet? Nie ostro sie wkurzyly? Jeszcze jak! i co? I nic.
            Rzad to zignorowal
            • borsuczyca.klusek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:45
              Zobacz jak wyglądały protesty, które rzeczywiście coś dały protestującym.
            • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:48
              Wiem i bardzo mi przykro, zwlaszcza, ze ja jestem calym sercem za idea sk. Mysle, ze musialby w Polsce nastapic jakis krwawy przewrot. Jesli nie nastapi odsuniecie pisu od wladzy (pomarzmy) , jesli nie nastapi calkowity rozdzial kk od panstwa, jesli nadal ruskie, platne pacholki z ordo beda sie szarogesic w Polsce (a won z ta sekta!), w koncu: jesli nie zmieni sie myslenie ludzi, ktorzy sadza, ze ' eee...mnie i mojej rodziny to nie dotknie ' - to slabo to widze.
      • skumbrie Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 07:45
        Wkurzenie będzie ogromne, czyli ematki będą klepać w klawiaturę. Oooo tak, ustawodawca już drży i spać po nocach nie może.
        • sumire Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 07:58
          Klepnij się w końcu tą klawiaturą w łeb. Nauczyli cię jednego zwrotu po polsku, trollu?
          • skumbrie Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:24
            Uderz w stół... wink
            Prawda w oczy kole?
            • sumire Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:38
              A kiedy ty tu prawdę napisałoś? Nie rozbawiaj ludzi.
      • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 07:46
        Jeszcze przed zakazem, 15 lat temu zmarła Agata Lamczak, której odmówiono leczenia w ciąży. Nie kojarzę żadnego wkurzenia. Tak szczerze, to nie wiem co mogłoby wkurzyć Polaków, chyba tylko puste półki w sklepach i brak internetu sad
        • tanebo001 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:19
          Myślę że co najmniej polityk opozycji musiałby lecieć samolotem z kobietą żeby Polacy się wkurzyli...
          • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:21
            Wątpię, skoro nie wkurza ich sasinowe 70 mln, wałki covidowe i reszta.
            • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:36
              Nie doczytałaś 😁, mowa jest o polityku OPOZYCJI a nie partii rządzącej
              • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:43
                Doczytałam smile ale wg mnie to i tak za mało na solidne wkurzenie.
        • skumbrie Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:23
          Zdecydowanie brak internetu. Ematka pozbawiona forum wreszcie zaczęłaby działać, a nie tylko pierd... na forum, że coś robi. Dlatego o internet możemy być spokojni.
          • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:37
            Nie byłoby internetu, to nikt by nie wiedział, że są protesty.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:27
            O, bot się zaciął, skoczy ktoś zresetować?
        • snajper55 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:05
          marta.graca napisała:

          > Jeszcze przed zakazem, 15 lat temu zmarła Agata Lamczak, której odmówiono lecze
          > nia w ciąży. Nie kojarzę żadnego wkurzenia. Tak szczerze, to nie wiem co mogłob
          > y wkurzyć Polaków, chyba tylko puste półki w sklepach i brak internetu sad

          Ale wiadomo co Polaków wkurza. Przetestowano to w latach 70. Brak srajtasmy nie wkurza. Cukier na kartki też nie. Mięso na kartki nie. Buty na kartki nie. Dopiero wódka i szlugi na kartki Naród wkurzyły.

          S.
      • saszanasza Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:53
        szara.myszka.555 napisał(a):

        > Będzie tak: w końcu któraś z Pań umrze, bo odmówią jej usunięcia martwego płodu
        > i wda się zakażenie. I będzie u nas druga Irlandia, bo wkurzenie społeczeństwa
        > będzie ogromne.
        >
        > Szkoda, że musi do tego dojść, ale tak będzie.

        Zwalą na szpital, poleci co najwyżej głowa ordynatora lub lekarza prowadzącego i tyle
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:02
        Przecież już umarła kobieta, którą lekarze zamiast leczyć i nie patrzeć na płód, to "chronili" dziecko. W związku z czym umarło i dziecko i matka.
      • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:27
        > Będzie tak: w końcu któraś z Pań umrze, bo odmówią jej usunięcia martwego płodu i wda się zakażenie.
        Przeczytałaś artykuł? No chyba nie.
        Lekarze chcieli zastosować standartową procedurę - najpierw wywołanie poronienia a jak to się nie uda to łyżeczkowanie. Pani się to nie spodobało i chciała łyżeczkowania od razu, no przecież ona się na leczeniu ludzi zna lepiej.
        Dramat.
        • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:29
          Noszenie 3 tygodni martwego plodu w sobie to standardowa procedura? Gdzie, na Salwadorze?
        • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:32
          Moze ty przeczytaj bo chromolisz farmazony. Bylo to trzecie poronienie zatrzymane tej kobiety. Poprzednie, wywolane skonczylo sie krwotokiem i anemia.
          • hanusinamama Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:38
            To jest mały fiołek obrończyli pedofili, gwałcicieli i znęcających sie nad zwierzetami.
            • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:49
              Aha.
            • ava2205 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 14:43
              "To jest mały fiołek obrończyni pedofili, gwałcicieli i znęcających się nad zwierzętami"

              Hanusina, to samo miałam napisac. Dobrze, że zwracasz na to uwagę.
            • magdallenac Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 01:54
              hanusinamama napisała:

              > To jest mały fiołek obrończyli pedofili, gwałcicieli i znęcających sie nad zwie
              > rzetami.
              >
              Spod klawiatury mi to wyjelas!
        • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:34
          A dlaczego nie chcieli od razu łyżeczkowania? To nie jest zła procedura tylko "niezgodna z polityką szpitala". Nie uważasz że to powinno być uzależnione od tego co jest najlepsze DLA KOBIETY a nie do diabła od polityki szpitala?
        • arthwen Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 11:58
          Farmakologiczne wywoływanie poronienia wcale nie jest standardową procedurą.
          Jest jedną z dostępnych i to na dodatek kontrowersyjną.
    • stavros2002 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 07:51
      Dzień bez porannej wklejki rencisty, dniem straconym big_grin
      • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:01
        A co, uważasz że takich rzeczy nie należy podawać dalej? Przecież to jest sku... syństwo najwyższych lotów a nie żadna ochrona życia. Gdzie forumowe obrończynie napoczętych? Może się łaskawie wypowiedzą
        • stavros2002 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:04
          Jutro poda dalej wklejkę o silikonowych implantach jakiej celebrytki. Tu nie chodzi o treść tylko dorabianie przez rencistę sobie jako animatora forum smile
          • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:09
            Wiesz mam w nosie implanty cebrytki ale ten temat jest ważny i trzeba go nagłaśniać ile wlezie.
        • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:07
          niech zgadnę: to było niewinne dzieciątko, nawet po śmierci kochało mamusię, takie bezbronne i należy e nosić aż się samo wydali. tak się objawia milość matki.
          • saszanasza Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:54
            bib24 napisała:

            > niech zgadnę: to było niewinne dzieciątko, nawet po śmierci kochało mamusię, ta
            > kie bezbronne i należy e nosić aż się samo wydali. tak się objawia milość matki
            > .

            Po prostu trzeba dać zarobić na pogrzebie. Przy dobrych układach to może nawet i ochrzczą!
          • hanusinamama Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:43
            Tylko ze powyzej 6-8 tygodnia sie raczej samo nie wydali. Poroniłam 2 razy, raz nie wymagałam zabiegu, raz tak..pewnie bym sie bez tego przekręciła. I tez robiłam prywatnie. W panstwowym szpitalu ze skierowaniem 3 dni z rzedu mnie dosyłali
            • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:57
              jakby co cały mój tekst to był sarkazm.
              • hanusinamama Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:14
                Tak wiem. Dodałam tylko od siebie ze nie to nie tylko teraz tak jest. Pisałam tutaj jak 3go dnia juz wyczerapana (bo psychicznie to było dla mnie bardzoi trudne, drugie poronienie, strach ze nigdy sie nie uda, ze jestem zepsuta i bardzo chciałam sie "tego pozbyć ze środka") i zapytałam grzecznie czy jest szansa ze nnie przyjmą. Na co piguła spisująca moje dane - 3 dzien z rzedu te same!!! wywaliła "my tu nie robimy skrobanek na życzenie".Poczułam jakbym dostała łopatą w głowe. Ja byłam sama u 2 różnych lekarzy na usg, licząc ze ten pierwszy sie pomylił. W spzitalu tez mi robili usg...
                • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:06
                  O raju...bardzo mi przykro.
                  • hanusinamama Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:26
                    NO to było 10 lat temu, potem udało mi sie donosić 2 zdrowe ciąże. Ale wtedy serio ledwno wyszłam z tej izby przyjęć. Dobrze ze wyżaliłam sie koleżance prawniczce, pomogła mi napisac skargę do dyrektora i do NFZ na szpital i na konkretną pindę.
                    I dobrze ze poszłam do prywatnego szpitala 9ale dla mnie to nie był koszt mający znaczenie). Bo po zabiegu połozyli mnie na okulistyce, zebym nie oglądałam szczęsliwych mam. Moja koleżanka miała łyżeczkowanie w panstwowym i po leżała 2 dni na sali z przysżłymi mamami. Codzienne cłuchanie ktg, ona w rozpaczy i te matki w rozpaczy (bo widziały jej stratę a same były np z zagrożoną ciążą).
                    • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:30
                      Nadal przykro, ze I Ciebie i inne kobiety spotykaja takie sytuacje. Ciesze sie, ze, mimo, wczesniejszych cierpien, zostalas mama swojej dwojki.
                    • arthwen Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 12:02
                      A, to ja muszę bardzo pochwalić "mój" szpital, bo mnie po łyżeczkowaniu martwej ciąży położyli (do wybudzenia po narkozie) na patologii ciąży, ale w sali w której nie było ciężarnych, same starsze babki z jakimiś tam innymi problemami ginekologicznymi - z tego co wiem, to szpital taką własnie procedurę wdrażał od iluś tam lat - właśnie dlatego, żeby nie stresować innych ciężarnych i nie dowalać kobiecie, która właśnie straciła ciążę.
                      • arthwen Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 12:04
                        W sumie jak teraz myślę dziwne trochę, że te babki leżały na patologii, w końcu nie były w ciąży, ale chyba zwyczajnie patologia ciąży była razem ze zwykłą ginekologią, w sensie taką niedotyczącą ciężarnych.
      • alicia033 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:48
        wy3,14erdalaj, zboczony religiancie!
      • potworia116 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:49
        Wklejanie nie jest zabronione, bycie rencistą też. Jeśli to twój największy problem w związku z tą informacją, to stuknij się w czajnik.
    • lauren6 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:00
      Jakie to typowe: na NFZ nie da się usunąć martwej ciąży, prywatnie za kilka tysięcy już tak.

      Zapamiętajcie to. Jeśli wam się wydawało, że tylko w przypadku niechcianej ciąży i aborcji trzeba w Polsce wyskakiwać z pieniędzy to właśnie zostałyście wyprowadzone z błędu. Chcecie żyć i nie chcecie umrzeć z martwym płodem w macicy - szykujcie pieniądze.
      • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:23
        Ile jeszcze razy można powtórzyć- ten kto ma pieniądze, to je naszykuje i da sobie radę. Ten kto nie ma- nie naszykuje, bo z czego? Zęby w ścianę i zdychać.
      • madami Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:38
        Chcecie w ogóle być leczone - szykujcie pieniądze.
      • makinetka82 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 17:23
        lauren6 napisała:

        > Jakie to typowe: na NFZ nie da się usunąć martwej ciąży,
        Bzdura, moja znajoma na początku maja przeszła usunięcie martwej ciąży w mazowieckim szpitalu, na NFZ właśnie.
        • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 17:28
          A pani z zalinikowanego artykulu chodzila 3 tygodnie z martwym plodem.
          • makinetka82 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 17:43
            być może, ja natomiast odniosłam się do " nie da się " z postu wyżej.
        • madami Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 12:02
          A "znajoma" przypadkiem przed wizytą na szpitalnym oddziale nie odbywała prywatnych wizyt i któregoś z lekarzy tam pracujących? wink
    • woman_in_love Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:28
      E tam, ja mam kasę to sobie poradzę. Zieeew.

      A jak umrze parę suwerenek z podkarpacia czy lubelskiego, to same tego chciały: biedota, hołota i element animalny lubi PiS i głosuje na niego, zatem godne to i sprawiedliwe jeżeli będzie ponosił karę.
    • demodee Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:52
      Ciekawa jestem, czy pacjentka złożyła skargę na szpital i jak się sprawa potoczyła od strony prawnej.

      Ja się nie zamierzam rodzić, ale jeśli pacjentka dostała skierowanie na jakiś zabieg, a po paru dniach odmówiono jej wykonania tego zabiegu, to mnie może spotkać to samo z usunięciem zęba lub pęcherzyka żółciowego.
      • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:58
        Może chociaż mało prawdopodobne gdyż ablowiem pęcherzyk żółciowy czy ząb dotyczy zarówno panów jak i pań. Ciąża WYŁĄCZNIE dotyczy kobiet. Im można dokopać w sposób dowolny. I tak, masz rację, powinna ta kobieta złożyć skargę. Tylko wątpię czy ma na to siłę.
        • demodee Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:13
          > Tylko wątpię czy ma na to siłę.

          Ale chyba ma jakiegoś męża albo rodziców? A Rzecznik Praw Pacjenta jej nie pomoże? Fundacje kobiece?
          • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:17
            Wiesz, nie mnie oceniać poczynania kobiety w takim stanie. Co do rodziny, też nie wiem. Być może po takim artykule właśnie odezwą się organizacje kobiece i pomogą.
    • a2-a [...] 27.05.21, 09:32
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:35
        hahaha właśnie stawialiśmy że będziesz chrzanil o pogrzebie! matko jaki idiota.
        • a2-a Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:48
          Można urządzić pogrzeb świecki zgodnie z wolą rodziców.
          • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:49
            Przyjdzie Ci do pustego łba, że ta kobieta NIE CHCIAŁA urządzać pogrzebu zyebie?
          • daniela34 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:50
            Ale rodzice nie muszą mieć woli. Prawo pochowania nie oznacza obowiązku.
          • potworia116 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:22
            a2-a napisał:

            > Można urządzić pogrzeb świecki zgodnie z wolą rodziców.

            Moderacjo, wywal stąd tego parszywca.
            • olena.s Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:28
              Popieram.
            • aandzia43 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:38
              Popieram, wyjątkowo tępy troll.
      • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:36
        🤦I jeszcze pokój do wypłakania.
        • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:39
          z sepsą od nieusuniętych zwłok. to jest właśnie katolicka miłość bliżniego.
          • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:52
            Kij tam z życiem matki...
            • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:56
              no a2a ma je zawsze w każdym poście w życi.
              • a2-a Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:05
                bib24 napisała:

                > no a2a ma je zawsze w każdym poście w życi.




                Troska o życie matki zaczyna się od momentu jej poczęcia, czyli jak jeszcze nie jest matką.
                • daniela34 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:10
                  A kończy się w momencie poczecia przez nią. Wtedy już może sobie umierać.
      • sumire Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:40
        Tak, zasiłek pogrzebowy i urlop wiele zmieniają w takiej sytuacji. Czemu mnie nie dziwi, że czołowy katolik przelicza tragedię na kasę.
        • a2-a Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:16
          Dla niektórych rodziców to ważne, aby godnie pożegnać się ze swoim zmarłym dzieckiem po poronieniu i nie wydaje mi się, żeby tu chodziło o kasę.
          Pytanie, co się dzieje później z dzieckiem w przypadku takiego prywatnego szpitala.
          • daniela34 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:19
            Dla niektórych. A dla niektórych jest jednak najważniejsze, żeby kobieta przeżyła, kwestia pogrzebu jest na dalszym planie
          • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:20

            Sam napisałeś, że dla NIEKTORYCH, więc od tych pozostałych racz się ***********.
          • sumire Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:28
            No chyba jednak chodzi, w każdym razie tobie, skoro uznałeś za stosowne wspomnieć, że przecież można urządzić pogrzeb, dostać 4 koła i jeszcze trochę urlopu. Luz.
            • a2-a Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:32
              Generalnie pisałem o prawach jakie należą się po poronieniu związane z możliwością pochowana dziecka. Kwestia pieniężna została w wątku poruszona przez kogoś dużo wcześniej i nie wywoływała takiej reakcji.
              • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:33
                Generalnie to pisac mozesz o swojej prostacie i tyle w temacie.
          • lauren6 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:45
            Misiu pysiu. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Kobieta chciała mieć łyżeczkowanie macicy. Po łyżeczkowaniu pewnie byłaby jakaś sieczka, które takie poyeby jak ty pewnie by ochrzciły i pochowały.
            Kobiecie kazano ronić naturalnie. Czytaj: jedyny pogrzeb na jaki może liczyć roniony naturalnie płód to spuszczenie wody w toalecie.
            • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:52
              lauren6 napisała:

              > Kobieta chciała mieć łyżeczko
              > wanie macicy.

              Tak samo jak część kobiet woli cc zamiast porodu sn. Nadal to nie jest wystarczający powód, by spełniać ich życzenia - decyzję podejmuje lekarz i nie ma to nic wspólnego z Gileadem.

              > Kobiecie kazano ronić naturalnie. Czytaj: jedyny pogrzeb na jaki może liczyć ro
              > niony naturalnie płód to spuszczenie wody w toalecie.

              Poronienie wywołane nie jest poronieniem naturalnym.
              • lauren6 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:09
                Dramatisiu, miałam dwie cesarki na życzenie. Moje ciało, moja decyzja jak chcę rodzić. Tylko w świecie takich kretynów jak ty kobiety są przymuszane do porodu naturalnego jeśli go nie chcą.
          • hanusinamama Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:27
            Szkoda ze latami dzieci urodzone przedwcześnie jak miały mniej niz 500g to Kosciółek twój nie chciał chować z księdzem, twierdząc ze <500g to nie cżłowiek. Przezyła to moja ciotka. Po tym odeszła z koscioła i jak urodziła juz żywe dziecko nie dała do chrztu.
            • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:31
              Yyy...ale jak to? Nie chcial pochowac CZLOWIEKA?
              Podlosc i hipokryzja tych gnid nie zna granic.
              • arthwen Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 00:02
                Tak, z tym, że to się zmieniło circa 15 lat temu - wczesniej księża odmawiali - nawet nie pogrzebu, a również pokropku - płodów z ciąż wcześniejszych niż 22 tydzień.
          • maadzik3 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 14:51
            dla niektórych. nikt nie zabrania z nich korzystać. ale nie wolno nikogo zmuszać do korzystania z jakiegoś prawa bo wtedy to nie prawo tylko obowiązek.
      • kosmos_pierzasty Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:44
        Żeby odebrać zasiłek, musi żyć! A martwy płód w macicy może to skutecznie uniemożliwić.
        • daniela34 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:49
          No co ty? Ojciec pochowan dziecko i przy okazji matkę i odbierze dwa zasiłki.
          • kosmos_pierzasty Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:56
            No tak, w końcu to człowiek, nie kobieta, należy mu się, a babę znajdzie inną, tego kwiatu to pół światu.
      • borsuczyca.klusek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:48
        4000 zł z których księżulo dobrodziej zainkasuje tysiaka co łaska za odprawienie guseł. Interes życia tylko zastanówmy się dla kogo.
      • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:48
        Powiem Ci krótko i węzłowato - spiyerdalaj parszywy poyebie.
        • taniarada Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:59
          paskudek1 napisała:

          > Powiem Ci krótko i węzłowato - spiyerdalaj parszywy poyebie.
          >
          Boże modro co się z tobą robi? Powinnaś sję zacząc leczyć.Przecież to nie da się czytać.Każdy twój post do wywalenia.
          • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:03

            Widać, że to Ty masz problem z czytaniem.
            • taniarada Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:38
              iwles napisała:

              >
              > Widać, że to Ty masz problem z czytaniem.
              >
              > Nie mam.Odrobina kultury się każdemu należy.
          • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:03
            Spadaj taniutki. Mam dość bycia miłą dla, zyebów którzy chcą z kobiety zrobić kinkubator nawet dla trupów. Wam nie chodzi o żadne życie tylko na udupienie kobiet. Innego języka nie rozumiecie prymitywy
            • a2-a Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:24
              Najpierw zapraszasz do dyskusji osoby pro-life, a jak się okazuje że płód można potraktować z godnością, określić płeć dziecka i pochować, to przy pomocy wulgaryzmów chowasz głowę w piasek.
              • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:32
                Podstawowy blad w rozumowaniu jest taki, ze ktos was zaprasza do dyskusji.
                • a2-a Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:45
                  melisananosferatu napisał(a):

                  > Podstawowy blad w rozumowaniu jest taki, ze ktos was zaprasza do dyskusji.




                  paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 08:01
                  • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:50

                    Gdzie tu zaproszenie?
                  • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:52
                    drugi błąd idioto to taki, że łyżeczkowanie nie wyklucza godnego pogrzebu (cokolwiek to gówno znaczy). nikt nie mówił w ogóle o pogrzebie, to ty kretynie zacząłeś.

                    a następnym razem jak cię będzie bolał ząb do go noś aż ci obumrze naturalnie. tak jak twoja religia głosi do "naturalnej śmierci"
                    • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:04
                      I niech nie bierze znieczulenia przy zadnym z zabiegow lekarskich bo raz, cierpienie uszlachetnia, dwa to przeciez nie tortury.
                  • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:16
                    Miałam na myśli że wypowiedź się MERYTORYCZNIE a nie zaczniesz pyerdoli o godnym pogrzebie, kiedy o żadnym pogrzebie nawet mowy nie było.
      • demodee Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:50
        Ile tygodni ma płód, któremu można określić płeć?
        • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 09:52
          nadpsuty czy nie nadpsuty?
        • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:12
          Google ci nie dziala czy net odlaczyli?
        • arthwen Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 00:03
          Genetyczne badania to nawet i zarodkom można zrobić.
      • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:01

        Kasa kasa kasa...
        A czy to wszystko uzależnione jest od tego, jaki jest rodzaj poronienia? Jeśli nie, to zamilcz, bo twoje "rady" są psy na budę.
        • taniarada Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:43
          iwles napisała:

          >
          > Kasa kasa kasa...
          > A czy to wszystko uzależnione jest od tego, jaki jest rodzaj poronienia? Jeśli
          > nie, to zamilcz, bo twoje "rady" są psy na budę.
          >
          > Rozdawnie razów na lewo i prawo to specjalność tego forum.Darmowe klepanie w klawiaturę.A już się skrzyknąć i coś zrobić .To już ponad siły.
          • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:52
            Lepiej za darmo w zgodzie z własnymi przekonaniami i w dobrej sprawie niż za kasę i się szmacić w obronie potencjalnych zabójców kobiet.
      • woman_in_love Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:06
        Ale jaki to ma związek ze sprawą pajacu?
        • a2-a Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:11
          Ochrona godności życia po śmierci, to nie jest żadne oszacowanie.
          • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:27

            Ale jaki to ma związek z omawianym tu artykułem???
            • a2-a Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 15:06
              Staranie się o pogrzeb dziecka po poronieniu, to jedna z możliwości którą mogła kierować się ta pani.
              Miała taki wybór i tyle.
              • daniela34 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 15:15
                Rozwiń tę myśl koniecznie. Pani chciała wykonać zabieg X, pani odmówiono wykonania zabiegu X w publicznej placówce. Gdzie wybór i co do tego ma pogrzeb płodu?
                • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 15:20
                  do debil, on nic nie rozwinie logicznie. jego plemniki kochają.
                • a2-a Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:18
                  daniela34 napisała:

                  > Rozwiń tę myśl koniecznie. Pani chciała wykonać zabieg X, pani odmówiono wykona
                  > nia zabiegu X w publicznej placówce. Gdzie wybór i co do tego ma pogrzeb płodu
                  > ?



                  Pogrzeb płodu to temat, o którym ktoś już wcześniej napisał w tym wątku, być może niepoważnie, ale nie należy z takich spraw żartować.
                  Wybór polegał na tym, że pani, która koniecznie domagała się odradzanego przez personel zabiegu X w publicznej placówce, możliwe że gdyby brała pod uwagę fakt, iż może pochować swoje dziecko po poronieniu, mogła dostosować się do zaleceń lekarzy i nie rezygnować z usług tego szpitala. W kolejnym szpitalu zalecenia medyczne były podobne, ale pani wybrała na własną rękę inną możliwość.
                  • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:49

                    Jprdolę, ty tak serio? Czy już coś łyknąłeś?
                    • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 17:07
                      przecież pisałam że to debil.
              • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 15:43
                "Staranie się o pogrzeb dziecka po poronieniu, to jedna z możliwości którą mogła kierować się ta pani.
                Miała taki wybór i tyle."



                nie no, kuźwa mać, nie o takim wyborze jest mowa.
                • daniela34 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 17:26
                  Wybór nie polega na snuciu domniemań, że może gdyby pani brała pod uwagę pogrzeb to...
                  Wybór polega na tym, że pani może mieć zabieg X lub zabieg Y.
                  • arthwen Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 00:05
                    Nie wspominając o tym, że łyżeczkowanie w ogóle nie przekreśla możliwości pochówku, jak rany.
    • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:23
      Przeczytałam artykuł dwa razy, bo nie zrozumiałam o co kobiecie biega.
      Analizujmyy więc.
      Za pierwszym razem nie było zabiegu bo nie było wolnych miejsc. Trudno tu mówić o złej woli, zwłaszcza że pani problem nie był zagrożenia życia i zdrowia.
      Za drugim razem pani poszła do szpitala, gdzie lekarze zastosowali najlepszą dla zdrowia pacjentki metodę usunięcia martwego płodu - wywołanie poronienia. To się autorce nie spodobało więc robi jihad.
      No w końcu ona jest najmądrzejsza i wie lepiej od lekarzy co to są komplikacje, zwłaszcza tak paskudne jak zrosty 10 lat po operacji, które bolą jak cholera. Nie, ona wie lepiej i chce łyżeczkowania, już teraz. Brakuje tupnięcia nogą.
      A potem pisze jacy to lekarze źli bo leczyli zgodnie ze swoją fachową wiedzą a nie widzimisię pacjentki.
      Zwierzenia frustratki.
      • roks30 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:32
        Moja ciąża zakończyła się w 10 tygodniu. Lekarka od razu dała skierowanie na łyżeczkowanie i nie kazała czekać, bo może wdać się zakażenie. W szpitalu dali coś na wywołanie skurczów i powiedzieli, że jak tylko coś się zacznie dziać to jadę na zabieg. Mały rejonowy szpital. Widać kurwa, że standardy w Polsce różnią się w tej kwestii.
        • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:42
          U mnie zakończyło się w 13 tygodniu, najpierw było wywołanie poronienia, gdy to nie zadziałało miałam łyżeczkowanie. Zakażenie? Już prędzej od łyżeczkowania.
          • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:51
            Serio nie trzeba być lekarzem, by wiedzieć, że noszenie w sobie zwłok przez dłuższy czas grozi zakażeniem. Nie rób z siebie idioty.
            • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:54
              > że noszenie w sobie zwłok przez dłuższy czas grozi zakażeniem.
              No lekarze to wiedzieli, dlatego zdecydowali się na wymuszenie poronienia, a jak to się nie uda to łyżeczkowanie. Autorka chciała łyżeczkowania już teraz. Bez umówienia sali i personelu.
              No tak to nie działa.
              • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:56
                Tak, chciala lyzeczkowania na izbie przyjec, miedzy latte ze starbunia a pedicurem.
                • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:05
                  > Tak, chciala lyzeczkowania na izbie przyjec,
                  Personel mówi że 'zabieg może uda się wykonać jutro'. Pani zabiera papiery i wychodzi.
                  • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:10

                    Ale doczytałaś, że najpierw będzie fisrawac środki na naturalne wydalenie? A ona poprzednim razem po takich stronkach dostala silnego krwotoku, więc NIE chciała.
                    I co to znaczy "być może" jutro będzie łyżeczkowanie. Może tak, a może nie? Widzimisię lekarza dyżurującego?
                    Przeciez takie zabiegi robi się na oddziale jednego dnia - dziś zgłoszenie do szpitala, dziś łyżeczkowanie, dziś wyjście do domu.
                    • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:17
                      iwles napisała:


                      > Ale doczytałaś, że najpierw będzie fisrawac środki na naturalne wydalenie?

                      Poronienie wywołane nie jest poronieniem naturalnym.


                      A on
                      > a poprzednim razem po takich stronkach dostala silnego krwotoku, więc NIE chcia
                      > ła.


                      Chcenie pacjenta nie ma nic do rzeczy, decyzję podejmuje lekarz.


                      > I co to znaczy "być może" jutro będzie łyżeczkowanie. Może tak, a może nie? Wid
                      > zimisię lekarza dyżurującego?
                      > Przeciez takie zabiegi robi się na oddziale jednego dnia - dziś zgłoszenie do s
                      > zpitala, dziś łyżeczkowanie, dziś wyjście do domu.

                      Tak wygląda dziś polska służba zdrowia. Jesteś odklejona od rzeczywistości sądząc, że standard wygląda tak, ze przychodzę do szpitala (nawet z zagrożeniem życia typu tętniak w mózgu) i mam od razu zabieg i nie, nie jest to wina antykobiecego spisku lekarzy.
                      • arthwen Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 00:45
                        13 lat temu jakos tak nie wyglądało - nie jako standard, bo w jakiś pojedynczych placówkach zdarzyć się może wszystko. Po stwierdzeniu obumarcia płodu zaostałam zapytana czy chcę czekać na naturalne poronienie i po odpowiedzi, że nie dostałam skierowanie do szpitala, tam sprawdzono komisyjnie czy aby na pewno płód obumarł, po czym z miejsca miałam zabieg, a wieczorem wyszłam (na własne życzenie, owszem, bo zabieg był w godzinach popłudniowych, jakby był rano to w ogóle nikt nie rozważałby opcji, żeby mnie zostawić na oddziale).
                    • lesna.baba Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 17:19
                      Żeby było ciekawiej, to w Polsce nie ma żadnego leku, który jest do tego celu zarejestrowany. Używany jest lek zarejestrowany do celów gastrologicznych. I podają ci takie coś, co nie dość, że nie działa w wielu przypadkach, to jeszcze podpisać musisz, że nie masz pretensji, jak ci zaszkodzi, bo przecież on nie jest do wywołania poronień. Cudnie. Szpital najlepszy w województwie, nie podkarpackim, i też jak leżałam na oddziale to jakaś piguła pinda wołała przez korytarz "dawaj tę z poronieniem", pół oddziału się gapiło. No urocze przeżycie, faktycznie między latte i pedikiurem. Dzięki tej cudownej procedurze byłam w szpitalu trzy dni zamiast kilku godzin. Jak najbardziej rozumiem tę kobietę, że chciała jak najszybciej i bezpiecznie...
              • elf1977 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:16
                maly_fiolek napisała:

                > > że noszenie w sobie zwłok przez dłuższy czas grozi zakażeniem.
                > No lekarze to wiedzieli, dlatego zdecydowali się na wymuszenie poronienia, a ja
                > k to się nie uda to łyżeczkowanie. Autorka chciała łyżeczkowania już teraz. Bez
                > umówienia sali i personelu.
                > No tak to nie działa.
                Parę lat temu poroniłam, zazyczylam sobie łyzeczkowania, zrobiono mi zabieg, w tym samym szpitalu, o którym pisze autorka. Coś się zmieniło? Polityka szpitala ? A Co to jest? Bez przesady, wcześniej działało , a teraz nie? I tak przypadkiem się zbiegło z wydarzeniami politycznymi wokół aborcji? Nie wierzę.
                • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 02:41
                  elf1977 napisała:


                  > Parę lat temu poroniłam, zazyczylam sobie łyzeczkowania, zrobiono mi zabieg, w
                  > tym samym szpitalu, o którym pisze autorka. Coś się zmieniło?

                  Pewnie inny lekarz i bynajmniej nie wybrał łyżeczkowania w związku z twoim życzeniem, tylko dlatego, ze akurat u ciebie, w tej konkretnej sytuacji, uznał łyżeczkowanie za lepsze wyjście. Albo po prostu był zwolennikiem łyżeczkowania, a nie wywoływania poronienia.

                  Polityka szpital
                  > a ? A Co to jest?

                  Uczepiłyście się tej polityki szpitala jak rzep psiego ogona. Lekarz nie będzie na szpitalnym korytarzu tłumaczył pacjentowi podstaw prawa, ustaw i wyjaśniał do czego ma prawo jako lekarz oraz jaką ponosi odpowiedzialność, zatem naturalnie, że posługuje się maksymalnym uproszczeniem, mającym w założeniu szybko zbyć pacjenta, któremu się wydaje, że zawsze i wszędzie może samodzielnie wybierać sobie rodzaj terapii. Bo skoro może wybrać u dentysty czy plombujemy amalgamatem, światłoutwardzalną czy wyrywamy (choć dentysta powinien odmówić wyrwania rokującego zęba), to tak samo to działa w przypadku ciąży, chirurgii i onkologii.
                  • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 07:52

                    Ale pierdzielisz dramatika. Nawet onkolog proponuje kilka ścieżek leczenia (jeśli są takie możliwe w danym przypadku), a to pacjent wybiera tę, która mu najbardziej odpowiada.
                    Natomiast proponowanie, żeby czekać, może płód sam się wydali, kiedy od 3 tygodni się nie wydalił, jest znęcaniem się psychicznym, lekarz powinien brać pod uwagę i stan psychiczny pacjentki.
                    Wiesz o co chodzi? O kasę. Wyłyżeczkowanie jest opcja droższą dla szpitala. No więc nie rzucaj się już tak z koniecznością bycia potulnym wobec każdej decyzji lekarza.
          • trzebasiebawic Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:51
            W jaki sposób zabiłaś swoje dziecko. Jestem rozczarowana. I po co jakieś czary nad dziekicek, skąd wiesz, że umarło na pewno? Trzeba było poczekać że 3 /4 tygodnie i dać szansę! Wstyd.
            • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:52
              Jesteś podła.
              • tanebo001 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:56
                Pomacaj się po oku. To co wystaje to belka...
              • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:04
                a ty durna.
              • trzebasiebawic Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:20
                Tak jak i wy. W końcu to WASZA retoryka. Jak uderzacie tymi argumentami w nas, lewackie coś tam, coś tam to jest ok, ale jak się odda to już nie jest ok.
                Zapamiętaj sobie, że kobieta ma większe prawa niż płód i jej zdrowie i życie jest najważniejsze. Także twoje. Nie jakieś zabobony. Kobieta ma prawo decydować o sobie i swoim ciele, a także powinna zostać poinformowana czemu tak a nie inaczej, oraz powinna mieć szanse powiedzieć, że czegoś nie chce i z czym się nie zgadza, czegoś boi, a lekarz powinien jej przedstawić medyczne argumenty za takim a nie innym rozwiązaniem. Nie zabobony. To się nazywa szacunek do kobiety, człowieka, pacjenta.
      • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:38
        Nie, doktorzy mówili ni o tym co najlepsze dla KOBIETY tylko o polityce szpitala. Pani przeżyła już dwa poronienia więc do diabła chyba wie co ją czeka?
        • hanusinamama Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:39
          I po ostatnim dostała krwotoku jak chcieli wywołać wydalenie płodu.
          • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:42
            Aj waj, przeciez to nie lekarze krwawili a ona. Tak samo, jak pro-birthami: to nie oni beda cierpiec a konkretne kobiety. I co z tego?
        • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:42
          Fatalnie, jeśli polityka szpitala nie daje się pogodzić ze zdrowiem i życiem pacjenta.
          • livia.kalina Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:14
            Uściślijmy, że fatalnie dla kobiety. Bo wszyscy inni, w tym dramatysia, taniarada i mały_fikolek ukontentowani.
        • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:51
          > Nie, doktorzy mówili ni o tym co najlepsze dla KOBIETY tylko o polityce szpitala. Pani przeżyła już dwa poronienia więc do diabła chyba wie co ją czeka?

          Nie przeżyła ani jednego łyżeczkowania ani komplikacji po nim. Nie, nie wie co ją czeka.
          • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:55
            A nie uważasz że ona ma PRAWO do decyzji co wybrać po przedstawieniu jej możliwości? Jakim kurwa mać prawem w ogóle mowa jest o polityce szpitala? Mnie też chcieli przeczolgać porodem pośladkowym bo "takie są trendy". Tak ma wyglądać opieka nad ciężarną?
            • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:58
              paskudek1 napisała:

              > Jakim kurwa mać prawem w ogóle mowa jest o polityce szpitala?

              Jakim w ogóle prawem to lekarz podejmuje decyzję o rodzaju terapii? Niedopuszczalny lekarski terror tongue_out
              • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:16
                dramatika napisał(a):

                >
                > Jakim w ogóle prawem to lekarz podejmuje decyzję o rodzaju terapii? Niedopuszcz
                > alny lekarski terror tongue_out


                Bez zbadania pacjenta? (bo tej dziewczyny żaden lekarz z tego szpitala jeszcze nie zbadal).
                No dramatiko, aż tak prymitywnych pomysłów nawet po tobie się nie spodziewałam.
                • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:20
                  iwles napisała:


                  > Bez zbadania pacjenta? (bo tej dziewczyny żaden lekarz z tego szpitala jeszcze
                  > nie zbadal).

                  A po co ją badać przy przyjmowaniu na oddział? Miała dokumentację o obumarciu ciąży, został jak rozumiem wykonany z nią wywiad lekarski i na tej podstawie lekarza podejmuje decyzję.
              • aandzia43 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:57

                > Jakim w ogóle prawem to lekarz podejmuje decyzję o rodzaju terapii? Niedopuszcz
                > alny lekarski terror tongue_out

                No niedopuszczalny, jak np. zmuszanie do porodu naturalnego gdy lekarze prowadzący kierują na cc (tragiczna sprawa bliźniczek Bonka), odmowa cesarki gdy poród nie przebiega prawidłowo. Damy i kobiety ufające wszystkim jak leci lekarzom są bez szans, jak nie wywrzeszczysz lub nie masz przy sobie na porodówce ogarniętego i zdecydowanego partnera to może być kiepsko. Ale skąd facet w średnim wieku z emocjonalnymi dysfunkcjami może o tym wiedzieć.
                • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:12
                  aandzia43 napisała:


                  > No niedopuszczalny, jak np. zmuszanie do porodu naturalnego gdy lekarze prowadz
                  > ący kierują na cc (tragiczna sprawa bliźniczek Bonka), odmowa cesarki gdy poród
                  > nie przebiega prawidłowo.

                  No ale to nie wynika z systemowego Gileadu, tylko są to indywidualne błędy lekarskie. To jest problem bezkarności lekarzy w przypadku błędów w sztuce lekarskiej, a nie tego, ze prawo im zezwala na popełnianie tych błędów. Winna jest egzekucja przepisów, bo u lekarzy tak jak w środowisku sędziowskim - sami siebie kontrolują.

                  Istnieją standardy postępowania w przypadku porodu czy martwego płodu i zdanie pacjenta nie ma tu nic do rzeczy, poza odmową skorzystania z opieki lekarskiej.
                  • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:15
                    Owszem, to WYNIKA z systemowego gilleadu i ogólnie z lekceważenia kobiet i ich zdrowia. Możesz sobie zakłamywać rzeczywistość ale tak jest.
                    • dramatika [...] 27.05.21, 12:23
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • dramatika [...] 27.05.21, 12:28
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • tanebo001 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 13:02
                        To nie wynika z błędów. To tak jakby ktoś przyszedł ze złamaną nogą a lekarz powiedział że zgodnie z polityką szpitala nie będą składać a amputować. Wtedy lekarz ma w pięć minut topór strażacki we łbie. Nie wiem dlaczego kobiety są takie potulne...
                        • sumire Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 14:17
                          tanebo001 napisał:

                          > Nie wiem dlaczego kobiety są takie potulne...

                          Bo faceci twojego pokroju oczekują, że to kobiety będą naprawiały to, co oni spyerdolili.
                  • aandzia43 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 13:13
                    Oczywiście że są błędy lekarskie wynikające z niedouczenia czy chwilowej niedyspozycji, są pojedynczy lekarze oszołomy forsujący swoje metody leczenia aż do i poza granicę błędu w sztuce lekarskiej. Codzienność. Ale jak czytam "polityka szpitala" w kwestii leczenia jakiejś przypadłości to zaczynam kojarzyć dwie rzeczy. Pierwsza: oszczędzanie kasy i czasu lekarzy z powodów niedoborów czyli niech się baby same rozkurczają i wydalają bo my nie mamy anestezjologów. Niby logiczne, ale po takim rozkurczaniu i wydalaniu większość kobiet i tak potrzebuje czyszczenia w ogólnym znieczuleniu. Argument odpada. Druga: klimacik nakazujący naginanie metod do obowiązujących trendów.


                    "Istnieją standardy postępowania w przypadku porodu czy martwego płodu i zdanie pacjenta nie ma tu nic do rzeczy, poza odmową skorzystania z opieki lekarskiej."

                    Nie wiem czy wiesz, ale leczenie ludzi to SZTUKA lekarska, nie naprawa odkurzacza czy rakiety. Leczenie jednej patologii można próbować przeprowadzić na wiele sposobów uwzględniając szereg zmiennych po to, by efekt końcowy był jak najlepszy dla PACJENTA. A nie żeby wycyzelować do połysku jakąś ulubioną procedurę. Przestań zasłaniać się tekstami jak powyżej, bo nie czaisz najwyraźniej o co w medycynie kaman. Aha, zdanie pacjenta ma jak najbardziej wiele do rzeczy.
                    • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 14:14
                      Oczywiscie. Jakos nie dziwi,ze sa schematy leczenia nowotworow a niektórzy pacjenci podejmuja zaprzestanie leczenia i maja do tego pelne prawo. Tylko jak kobieta ma w sobie obumarly plod to 'hurr, durr' bo chce decydowac.
                      • aandzia43 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 14:39
                        Dramatik taki niby logiczny, wypowiada się autorytarnie o leczeniach, standardach, mądrych lekarza i głupich pacjentkach, a gubi się na podstawach tongue_out
                        • livia.kalina Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:22
                          Bo nie ma żadnego wykształcenia. Im człowiek lepiej wykształcony, im szersze ma horyzonty, tym więcej w nim pokory.
            • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:02
              > A nie uważasz że ona ma PRAWO do decyzji co wybrać po przedstawieniu jej możliwości?
              Ma prawo do decyzji i z niego nie skorzystała. Zabieg łyżeczkowania miał być na następny dzień.

              > Jakim kurwa mać prawem w ogóle mowa jest o polityce szpitala?
              Bo oni znają się na leczeniu? Bo to ich zawód? Bo uczyli się przez kilkanaście lat żeby robić to dobrze?
              • hanusinamama Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:16
                Tak i inaczej leczą na NFZ a inaczej jak pójdziesz prywatnie..
              • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:21
                Nie było to związane ze sztuką medyczną tylko POLITYKĄ SZPITALA co starannie omijasz szerokim łukiem. Nikt z pacjentką nie omawiał sposobów postępowania a to jest ich OBOWIĄZEK. No ale wiadomo, głupia baba co im będzie mówiła czrgo chce. Ma być tak jak polityka szpitala nakazuje. A mały fiołek przyklasnie. Ciekawe tylko co by było gdyby kobiety nie stać było ja prywatny oddział i by jednak zmarła?
                • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:23
                  Chcialam zauwazyc, ze te nasze forumowe pro-birthy nie potrafia czytac ze zrozumieniem, malo tego, nie czytaja nawet linkowanych przez siebie artykulow.
                • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:26
                  paskudek1 napisała:

                  > Nie było to związane ze sztuką medyczną tylko POLITYKĄ SZPITALA

                  "Polityką szpitala" po prostu zatyka się gęby szurom - nikt nie ma czasu na tłumaczenie odklejonym od rzeczywistości, roszczeniowym osobnikom kwestii diagnostyki, podejmowania decyzji i odpowiedzialnosci lekarskiej.
                  • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:38

                    Akurat to jest kwestia jednego dnia: przychodzić, lekarz bada cie na uzbie przyjec, rozmowa z pcjentem, pwspolne podjęcie decyzji, wykonanie łyżeczkowania (cały zabieg trwa 10-15 minut).
                    TAK wygląda standard w normalnym państwie.
                  • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:47
                    Może tobie trzeba zatkać gębę. Ja jednak jako, jednostka rozwinięta intelektualnie w normie uważam że mam pełne prawo do decydowania o sposobie leczenia MNIE i procedurach medycznych MI wykonywanych. I NIE, nie zadowala mnie opuerdolenie o polityce szpitala czy trendach. Bo to świadczy że traktuje się mnie jak przedmiot a nie podmiot
                  • aandzia43 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:08
                    dramatika napisał(a):

                    > paskudek1 napisała:
                    >
                    > > Nie było to związane ze sztuką medyczną tylko POLITYKĄ SZPITALA
                    >
                    > "Polityką szpitala" po prostu zatyka się gęby szurom - nikt nie ma czasu na tłu
                    > maczenie odklejonym od rzeczywistości, roszczeniowym osobnikom kwestii diagnost
                    > yki, podejmowania decyzji i odpowiedzialnosci lekarskiej.

                    Bzdury sadzisz czyli strzelasz ślepakami. Ale że aż tak głupi jesteś? "Polityką szpitala" nagina się sztukę lekarską do wygodnych/aktualnie obowiązujących trendów, a więc często tę sztukę masakruje czyniąc działania medyczne niebezpiecznymi dla pacjenta. Np. omija się wskazania do zabiegu czyszczenia macicy w znieczuleniu ogólnym bez czekania na skurcze - ciężkie poprzednie poronienia z krwotokami włącznie, brak pełnej skuteczności leków poronnych. Nie traktowanie indywidualnie poszczególnych przypadków to BŁĄD W SZTUCE.
              • elf1977 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:22
                maly_fiolek napisała:

                > > A nie uważasz że ona ma PRAWO do decyzji co wybrać po przedstawieniu jej
                > możliwości?
                > Ma prawo do decyzji i z niego nie skorzystała. Zabieg łyżeczkowania miał być na
                > następny dzień.
                >
                > > Jakim kurwa mać prawem w ogóle mowa jest o polityce szpitala?
                > Bo oni znają się na leczeniu? Bo to ich zawód? Bo uczyli się przez kilkanaście
                > lat żeby robić to dobrze?
                Akurat o dobro pacjenta tu nie chodzi, zresztą nawet się z tym specjalnie nie kryli. Chodzi o politykę szpitala...
          • saszanasza Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 14:30
            maly_fiolek napisała:

            >
            > Nie przeżyła ani jednego łyżeczkowania ani komplikacji po nim. Nie, nie wie co
            > ją czeka.


            Natomiast my już wiemy, że TY wiesz, co ją czeka i już zdążyłaś ją zaszufladkować jako roszczeniową babę.
          • elf1977 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:19
            maly_fiolek napisała:

            > > Nie, doktorzy mówili ni o tym co najlepsze dla KOBIETY tylko o polityce s
            > zpitala. Pani przeżyła już dwa poronienia więc do diabła chyba wie co ją czeka?
            >
            > Nie przeżyła ani jednego łyżeczkowania ani komplikacji po nim. Nie, nie wie co
            > ją czeka.
            Za to przeżyła wywołane Poronienie i Komplikacje po nim, może chciała spróbować inaczej. Decyduj o sobie, nie o innych.
          • turzyca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 23:54
            >Nie przeżyła ani jednego łyżeczkowania ani komplikacji po nim. Nie, nie wie co ją czeka.

            Przepraszam, ale co jest do przeżywania w łyżeczkowaniu?
      • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:40
        A ty wiesz, ze w niemal kazdej sytuacji pacjent ma prawo do wyboru terapii? Ty na serio nie jarzysz,ze noszenie martwego plodu przez dluzszy czas to ryzyko i infekcji i smierci?
        • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:49
          > przez dluzszy czas to ryzyko i infekcji i smierci?
          Po pierwsze, ryzyko infekcji jest bardzo niewielkie.
          Po drugie ten 'dłuższy czas' to 20h, poza tym pani miała to w gdzieś bo wypisała się ze szpitala i poszła do prywatnego.
          Po trzecie do zabiegu łyżeczkowania potrzebny jest personel i sala, mogło nie być wolnego ani jednego ani drugiego w tym czasie.
          • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:52
            Jak nie ma wolnego miejsca, to się pacjenta odsyła do innego szpitala, a nie czeka, aż umrze.
            • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:56
              > Jak nie ma wolnego miejsca, to się pacjenta odsyła do innego szpitala, a nie czeka, aż umrze.
              Tak tylko w przypadku zagrożenia życia i zdrowia. To nie ten przypadek.
              Tu wolne miejsce jest, wszystko zgodnie z planem leczenia - najpierw wywołanie poronienia a potem (ewentualnie) łyżeczkowanie na następny dzień. A to autorce nie odpowiada.
              • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:10
                A ty nadal nie rozumiesz, ze po poprzednich dwoch poronieniach , z ktorych jedno skonczylo sie krwotokiem (tak ladnie porownanym przez ciebie do miesiaczki) , pani ma prawo do decyzji czy poronienie ma byc wywolane czy nie.
                • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:13
                  melisananosferatu napisał(a):

                  > A ty nadal nie rozumiesz, ze po poprzednich dwoch poronieniach , z ktorych jedn
                  > o skonczylo sie krwotokiem (tak ladnie porownanym przez ciebie do miesiaczki) ,
                  > pani ma prawo do decyzji czy poronienie ma byc wywolane czy nie.

                  Nie, nadal decyzję podejmuje lekarz.
                  • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:17
                    dramatika napisał(a):

                    > melisananosferatu napisał(a):
                    >
                    > > A ty nadal nie rozumiesz, ze po poprzednich dwoch poronieniach , z ktoryc
                    > h jedn
                    > > o skonczylo sie krwotokiem (tak ladnie porownanym przez ciebie do miesiac
                    > zki) ,
                    > > pani ma prawo do decyzji czy poronienie ma byc wywolane czy nie.
                    >
                    > Nie, nadal decyzję podejmuje lekarz.

                    Zgodnie z najlepszą wiedzą medyczną i dla dobra pacjentki a nie dla własnej wygody i POLITYKI SZPITALA co starannie omijasz gnido
                    • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:25
                      Omijanie tego, co niewygodne, robienie ... z logiki to ich domena.
                    • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:28
                      paskudek1 napisała:

                      > gnido

                      Oho, zaczyna się tongue_out
                      • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:48
                        jesteś wyjątkowo wstrętnym obrzydliwym kawałem gnoja.
                  • yadaxad Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:19
                    Podejmuje, ale nie na ideologiczne widzimisie i za szkodzącą pacjentowi odpowiada karnie.
                    • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:23
                      yadaxad napisał(a):

                      > Podejmuje, ale nie na ideologiczne widzimisie

                      Jasne, jakakolwiek decyzja lekarza dotycząca pacjentki w ciąży jest podszyta ideologią tongue_out
                      Macie kompletnie zryte berety. Prymitywne baby leczące raka cieciorką da się przynajmniej usprawiedliwić brakiem podstawowego wykształcenia, a tu wykształcone grażyny węszą wszędzie mizoginistyczne spiski.
                      • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:35
                        Jak widać dramatisiu, dla wykształconej Grażyny proponowane standardy rodem z III świata nie są oczywistością, na którą trzeba potulnie się godzić.
                        • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:39
                          iwles napisała:

                          > Jak widać dramatisiu, dla wykształconej Grażyny proponowane standardy rodem z I
                          > II świata nie są oczywistością, na którą trzeba potulnie się godzić.

                          Nikt nie godzi się na obecne standardy typu odbijanie się od drzwi szpitala przy zagrożeniu życia czy chodzenie z zapaleniem ucha, bo termin do laryngologa za 3 miesiące.
                          Tyle że to nie jest wina mizoginistycznego spisku lekarzy, ale generalnej degrengolady służby zdrowia pogłębionej koronaparanoją.
                          • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:02

                            Ale ty przeczytałaś, że dziewczyna od tygodnia była umówiona na łyżeczkowanie na ten konkretny dzień? Przyszła w umówionym terminie, a lekarz znowu chce odwlec zabieg? Na "być może jutro"?
                            Bo to inny lekarz, niż poprzednio, a jutro może być znowu inny, i znowu wszystko się będzie odwlekać.
                            • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:06
                              Przeczytanie pierwszego zdania przeroslo a ty oczekujesz zeby zrozumiala artykul.
                              • aandzia43 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:16
                                melisananosferatu napisał(a):

                                > Przeczytanie pierwszego zdania przeroslo a ty oczekujesz zeby zrozumiala artyku
                                > l.

                                Nie, pewnie znowu zaczął chlać - siedzi na forum bez przerwy, emocjonuje się silnie i zaczyna wypisywać coraz gorsze kocopały. Ja rozumem że facet nie zna się na macicach, ale nie czaić co to zagrożenie sepsą?
                      • yadaxad Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:46
                        Zagrożenie sepsą, to zagrożenie sepsą, ciekawe w jakich innych medycznych przypadkach czeka się, jak to się samo naturalnie rozwiąże, organizm sobie poradzi.
                  • arthwen Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 00:52
                    dramatika napisał(a):

                    > melisananosferatu napisał(a):
                    >
                    > > A ty nadal nie rozumiesz, ze po poprzednich dwoch poronieniach , z ktoryc
                    > h jedn
                    > > o skonczylo sie krwotokiem (tak ladnie porownanym przez ciebie do miesiac
                    > zki) ,
                    > > pani ma prawo do decyzji czy poronienie ma byc wywolane czy nie.
                    >
                    > Nie, nadal decyzję podejmuje lekarz.

                    A jednak nie.
                    "Lekarze także poinformowali mnie o plusach i minusach każdej z form zakończenia martwej ciąży i potwierdzili, że jeśli nie ma szczególnych okoliczności, to decyzja o rodzaju postępowania należy do mnie."

                    A w tym konkretnym przypadku akurat było PRZECIWSKAZANIE do farmakologicznego wywołania poronienia.
              • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:16
                Też by mi nie odpowiadało gdybym już dwa poronienia przeżyła a lekarz pyerdolił by mi o "polityce szpitala" a nie o tym co DLA MNIE najlepsze.
          • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:52
            'Od trzech tygodni moja ciaza jest martwa'- to pierwsze zdanie artykulu, ktory dwa razy przeczytalas.
            • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:55
              melisananosferatu napisał(a):

              > 'Od trzech tygodni moja ciaza jest martwa'- to pierwsze zdanie artykulu, ktory
              > dwa razy przeczytalas.

              Dzisiaj wielu pacjentów odbija się od drzwi szpitala, także tych z zagrożeniem życia. To, że pani także odbiła się od drzwi nie jest zatem żadnym dowodem na mizoginistyczny spisek lekarzy.
              • elf1977 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:26
                dramatika napisał(a):

                > melisananosferatu napisał(a):
                >
                > > 'Od trzech tygodni moja ciaza jest martwa'- to pierwsze zdanie artykulu,
                > ktory
                > > dwa razy przeczytalas.
                >
                > Dzisiaj wielu pacjentów odbija się od drzwi szpitala, także tych z zagrożeniem
                > życia. To, że pani także odbiła się od drzwi nie jest zatem żadnym dowodem na m
                > izoginistyczny spisek lekarzy.
                Żałosne.
            • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:59
              > 'Od trzech tygodni moja ciaza jest martwa'- to pierwsze zdanie artykulu, ktory dwa razy przeczytalas.
              Ale o czym dyskutujemy? No chyba o decyzji lekarzy o przeniesieniu łyżeczkowania na następny dzień.
              Bo chciałam zauważyć że autorka dopiero po dwóch tygodniach martwego płodu idzie do szpitala na Madalińskiego. Po trzech tygodniach martwego płodu jest na sali, i oburza się że łyżeczkowanie jest za 24h.
              • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:07
                o i jak zwykle wina ofiary. klasyczny tekst katoli.
                • hanusinamama Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:19
                  Klasyczny tekst małego fiłka. Przeciez ona wine zrzuca zxarówno na ofiarę gwałtu jak i morderstwa.
              • elf1977 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:28
                maly_fiolek napisała:

                > > 'Od trzech tygodni moja ciaza jest martwa'- to pierwsze zdanie artykulu,
                > ktory dwa razy przeczytalas.
                > Ale o czym dyskutujemy? No chyba o decyzji lekarzy o przeniesieniu łyżeczkowani
                > a na następny dzień.
                > Bo chciałam zauważyć że autorka dopiero po dwóch tygodniach martwego płodu idzi
                > e do szpitala na Madalińskiego. Po trzech tygodniach martwego płodu jest na sal
                > i, i oburza się że łyżeczkowanie jest za 24h.
                Pewnie przez te 2 tygodnie czekała aż ja przyjmą. Raczej z martwą ciążą dla przyjemności nie spacerowala.
                • turzyca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 23:48
                  >Pewnie przez te 2 tygodnie czekała aż ja przyjmą. Raczej z martwą ciążą dla przyjemności nie spacerowala.

                  Jeszcze trzeba najpierw stwierdzić, że ciąża obumarła, idzie kobieta na badanie, normalnie jak co miesiąc, USG i lekarz mówi "przykro mi, wygląda na to, że ciąża przestała się rozwijać, nie ma akcji serca, rozmiary są typowe dla tygodnia X, pani jest już X+10 dni, niestety jestem pewien, to się zdarza i nie jest zależne od trybu życia kobiety, nie mogła pani temu zapobiec. Wypisze Pani skierowanie do szpitala." Kobieta na wszelki wypadek umawia się jeszcze do innego ginekologa, dwa dni później wie, że faktycznie ciąża zatrzymała się np na 9 tygodniu, a ona powinna być w 11, jedzie do szpitala że skierowaniem w ręku. W normalnym kraju umawia się ją na następny dzień, może za dwa, rozmowa z operatorem, rozmowa z anestezjologiem, narkoza, wybudzenie, całość trwa trzy godziny i do domu. W Polsce dostała termin na za tydzień.
                  Razem trzy tygodnie.
                  • dramatika Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 02:50
                    turzyca napisała:

                    > W Polsce dostała termin na za tydzień.

                    I tak nieźle zważywszy na stan służby zdrowia w Polsce.
                    No ale szury będą się dopatrywać mizoginistycznych spisków w stanie praktycznie niedziałającej służby zdrowia, jeśli pacjentka okołociążowa nie zostanie obsłużona w ciągu jednego dnia.
                    Ludzie umierają w krzakach i na parkingach przed szpitalem, na izbach przyjęć czekając po 8 godzin na zmiłowanie, w karetkach krążących godzinami po całym województwie, starsze osoby są głodzone, a te wrzeszczą o gileadzie, bo pani nie odpowiadała metoda terapii, a poza tym to lekarz był arogancki. Kompletne odklejenie od rzeczywistości.
                    • arthwen Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 11:54
                      I kto tu jest odklejony od rzeczywistości?
                      Chyba jednak ktoś, kto nie zdaje sobie sprawy, że patologia ciąży to zupełnie odrębny oddział, który zajmuje się ciążami problemowymi, w tym również takimi, które trzeba zakończyć, a nie głodzonymi staruszkami (od tego jest jakiś mops, ale nawet w przypadku stanu kwalifikującego do leczenia szpitalnego - niespodzianka! - taka osoba nie trafia na patologię ciąży), chorymi na choroby zakaźne czy z problemami kardiologicznymi. To, że konkretne placówki (w coraz większej liczbie) mają niedobory personelu to poważny problem, tym niemniej nie jest to tak, że możemy sobie wrzucić wszystko do jednego worka.

                      Natomiast twoje uparte ignorowanie faktu, że pani była UMÓWIONA na termin tydzień wcześniej i wmawianie, że ktoś wymaga obsługi natychmiastowej to już nie odklejenie od rzeczywistości, tylko zwykła chamska manipulacja.
                • elf1977 Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 09:40
                  Naprawdę wiesz lepiej? Zapytano mnie, czy chcę tabletkę, czy zabieg. Było to moje kolejne poronienie, powiedziałam, że chcę zabieg, podpisałam oświadczenie i tyle...może przestaniesz wciskać ludziom kit?
          • elf1977 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:24
            maly_fiolek napisała:

            > > przez dluzszy czas to ryzyko i infekcji i smierci?
            > Po pierwsze, ryzyko infekcji jest bardzo niewielkie.
            > Po drugie ten 'dłuższy czas' to 20h, poza tym pani miała to w gdzieś bo wypisał
            > a się ze szpitala i poszła do prywatnego.
            > Po trzecie do zabiegu łyżeczkowania potrzebny jest personel i sala, mogło nie b
            > yć wolnego ani jednego ani drugiego w tym czasie.
            Ty rzeczywiście nie umiesz czytać że zrozumieniem. Dokładnie podano, od jakiego czasu ciąża jest martwa.
      • lauren6 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:48
        Co za kretynka, która nie chciała sprawdzać czy po podaniu tabletek po raz kolejny dostanie krwotoku i otrze się o śmierć. Przecież krwotok z dróg rodnych to taki fun, każda chciałaby to przeżyć. I to podwójnie!
        • maly_fiolek Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:50
          Powiem ci w tajemnicy że praktycznie każda kobieta to przeżywa co miesiąc...
          • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:53
            Jesli twoja miesiaczka to krwotok z drog rodnych to radze szybko udac sie do ginekologa .
          • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:53
            KRWOTOK a nie krwawienie debilko, rozróżnij. Krwawienie miesięczne ma się NIJAK do krwotoku.
          • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 10:54
            Przeżywasz krwotok co miesiąc? "W trakcie okresu tracimy średnio 30-40 ml krwi, przy czym jeżeli krwawienie przekroczy 80 ml, jest to powód do niepokoju."
          • zosia_1 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:01
            Co miesiąc każda kobieta przeżywa krwotok prowadzący fo anemii? A gdzie to tak?
          • sumire Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:13
            Krwotok z dróg rodnych masz co miesiąc? Ło panie...
          • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 11:19

            Jak masz takie krwotoji podczas miesiączek, to idź do ginekologa, bo normalne to nie jest. Grozi anemią, a w najgorszym przypadku śmiercią. Nie mówiąc o tym, że może świadczyć o jakiejś chorobie.
          • lauren6 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:05
            www.wykop.pl/wpis/19588113/bylo-nas-jedenascioro-mieszkalismy-w-jeziorze-na-s/

            Dopisz się: co miesiąc miałam krwotok z dróg rodnych prowadzący do anemii, ale nigdy nie narzekałam!
            • melisananosferatu Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:06
              😀 uwielbiam te paste!
              • marta.graca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 14:49
                Ja też smile
            • aandzia43 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:34
              "Wychowywali nas gajowi, stare wiedźmy, zbiegli więźniowie, koledzy z poprawczaka, woźne i księża. Nasze matki rodziły nasze rodzeństwo normalnie – w pracy, szuwarach albo na balkonie. Prawie wszyscy przeżyliśmy, niektórzy tylko nie trafili do więzienia." Oczywiście nikt nie narzekał wink
              Uroczy tekst big_grin
          • umi Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 15:25
            Nie jestes kobieta, nie? Okres to tylko w ksiazce widziales pewnie, bo na filmach nie bardzo chca to krecic.
          • elf1977 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:28
            maly_fiolek napisała:

            > Powiem ci w tajemnicy że praktycznie każda kobieta to przeżywa co miesiąc...
            Jesteś talibem?
      • umi Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 15:21
        A z wyrostkiem bedziesz chodzil, bo w szpitalu nie bedzie miejsca, zeby Cie zoperowali? Odsylanie kobiety z martwym miesem w srodku (przepraszam za dosadnosc, ale taki jest sens) ma sens o tyle, ze moze jej rodzina oprocz ewentuaunej mikrotrumienki zamowi tez od razu pelnowymiarowa. Jak chce sie trupa., to to jest bardzo dobry pomysl, zeby on byl.
        Wylyzeczkowanie moim zdaniem mialo tam wiecej sensu (strzelam na podstawie tego co napisal). Bo jak ktos nie jest partaczem, od razu wszystko oczysci i z glowy. Nie wiem kto mial problem z ewentualnym wylyzeczkowaniem martwych komorek. Jesli jest to takie trudne dla szpitala, to moze niech szpital zatrudni ludzi z legalnym dyplomem nie podroba z bazaru.
    • katriel Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 12:03
      Miałam podobną sytuację. Wiosną 2015 roku, więc jeszcze przed PiSem i wzmożeniem antyaborcyjnym.

      Podobną, nie taką samą, bo ja jestem akurat jedną z tych (podobno nieistniejących) kobiet, które z własnego wyboru chodzą przez 2-3 tygodnie z martwym zarodkiem w macicy czekając we własnym domu na naturalne poronienie. Jak już się doczekałam, to po wszystkim pojechałam na izbę przyjęć, żeby mi zrobili USG i sprawdzili, czy wszystko się do końca wyroniło i w razie potrzeby wyłyżeczkowali - no i okazało się, że faktycznie są jakieś resztki w macicy, więc przyjęli mnie na oddział i tam... podali środki na wywołanie poronienia. Trochę bez sensu, uwzględniając fakt, że ja już poronienie miałam, no ale (jak u pani Chrzczonowicz) "taka polityka". Próbowałam negocjować, to usłyszałam, że mogę oczywiście odmówić przyjęcia leku, ale wtedy też będę musiała czekać na łyżeczkowanie, tylko dłużej. Machnęłam ręką, lek wzięłam, oczywiście nie zadziałał, za dwa dni mnie wyłyżeczkowano (sam zabieg pełna profeska, nie narzekam) i do domu.

      Z tym że ja kompletnie nie mam poczucia, że cała ta historia miała cokolwiek wspólnego z tzw. ochroną życia poczętego. Moim zdaniem przyczyną była pycha i arogancja lekarzy (którym się zdaje, że lepiej wiedzą co jest dobre dla pacjentki, a nieuszkodzona macica jest ważniejsza od nieuszkodzonej psychiki), a w szczególności ordynatora (który sobie wymyślił, że na jego oddziale nie będzie się łyżeczkować bez wcześniejszej próby wywołania poronienia farmakologicznie, żeby potem móc na kongresach medycznych w blasku chwały opowiadać o tej innowacji). Podobnie mogło być u p. Chrzczonowicz. To, że ona (jak pisze) nie ma innego wyjaśnienia tego, co ją spotkało - świadczy wyłącznie o tym, że inne wyjaśnienie nie przyszło jej do głowy, a nie o tym, że ono nie istnieje.
      • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 14:16
        a nie ma wspolnego z traktowaniem kobiety jak śmiecia? i płodu w bialych rękawiczkach? bronienia procedur, żeby przypadkiem gdzieś ktoś nie dokopal się i nie oskarżył szpitala o aborcje?
        • katriel Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 15:28
          Z traktowaniem kobiety jak śmiecia, a co najmniej jak osoby nie mającej prawa decydować o sobie, jak najbardziej tak - przecież o tym właśnie piszę.
          Konkretnie z obawą przed oskarżeniem o aborcję - możliwe, ale może być też, że wcale nie. Mnie się wydaje (na podstawie całości mojego doświadczenia), że w moim przypadku ten akurat aspekt nie odgrywał roli albo odgrywał kompletnie marginalną, liczyło się głównie profesorskie ego.
          Być może w przypadku pani Chrzczonowicz ta obawa była bardziej realna, od 2015 roku klimat okołoaborcyjny nam się zmienił. Ja polemizuję wyłącznie z jej argumentem "musiało chodzić o prolajferskie schizy, bo nie ma nic innego, o co mogłoby chodzić". No więc jest.
      • umi Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 15:24
        Moim zdaniem to sa walki finansowe i powinno sie to od razu zglaszac. Zamiast raz zaplacic za normalna, bezpieczna procedure, NFZ jest naciagany na kilka dodatkowych gratisowych wydatkow. A wszedzie sie grzmi, ze nie ma kasy. P.przenie i robienie szczytnych idealow ze zwyklych przekretow. Dokladnie to samo, co ta pseudoochrona komorek nieurodzonych.
      • princesswhitewolf Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 16:37
        >rochę bez sensu, uwzględniając fakt, że ja już poronienie miałam, no ale (jak u pani Chrzczonowicz) "taka polityka".

        nie bez sensu. Nie wiem czy wiesz ale moze dojsc do zakazenia przy poronieniu.
        • turzyca Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 23:38
          >nie bez sensu. Nie wiem czy wiesz ale moze dojsc do zakazenia przy poronieniu.

          Bez sensu. Po poronieniu samoistnym następującym po poronieniu zatrzymanym powinno zrobić się USG macicy, żeby sprawdzić, czy nie zostały tkanki i ewentualnie wykonać łyżeczkowanie. I to łyżeczkowanie należy zrobić możliwie szybko, najlepiej w ciągu 48 godzin od poronienia.
          Sprawdź procedury NHS, to jest bardzo standardowe postępowanie.


          Wywoływanie poronienia po poronieniu samoistnym jest zbędnym przedłużaniem procedury, narastającym tylko kobietę na zbędne cierpienie i ryzyko, że rozwinie się zakażenie.
    • gdanskamarylka Re: Ochrona życia po śmierci 27.05.21, 14:19
      Bo, oczywiście nie chodzi o żadne życie, tylko o kontrolowanie kobiet. O dojechanie kobiet. O Salwador i Gilead.
      • taniarada Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 02:55
        gdanskamarylka napisała:

        > Bo, oczywiście nie chodzi o żadne życie, tylko o kontrolowanie kobiet. O dojech
        > anie kobiet. O Salwador i Gilead.
        Ponad 100 wpisów nic nie wartych.Krzyk walenie w klawiaturę ,wyzwiska .Ogłaszanie swoich mądrości ,których politycy czy rządzący nawet tego nie czytają.Daremne to pisanie .
        • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 07:00
          Spadaj taniutki
          • taniarada Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 07:09
            paskudek1 napisała:

            > Spadaj taniutki
            >
            Ile ty masz nicków?Dzisiaj mam wolne .Zamiast pisać na forum którego nikt z polityków nie czyta.To można pisać petycje na strony rządowe polityków.Posłuchaj czasami starszego kolegi.A nie od razu się rzucasz. To pisanie to tylko dla własnego ego.Nie przystoi kobiecie rzucać wyzwiskami do tego która ma dzieci .
            • paskudek1 Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 07:16
              Może ty zmieniasz nicki, ja mam swój odkąd weszłam na forum dawno temu. Zdradzę co sekret - ZA LENIWA jestem żeby zmienić nicki 😁😁
            • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 07:41

              Gdzie taka dobra praca, że poniedziałki, środy i piątki są wolne? 😅
              • taniarada Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 07:49
                iwles napisała:

                >
                > Gdzie taka dobra praca, że poniedziałki, środy i piątki są wolne? 😅
                >
                >
                W Niemczech.Dokładnie Bawaria. Poniedziałek Zielonoświątkowy (Pfingstmontag) 24.05.2021 wszystkie bundeslandy.Na następną środę Boże Ciało.Wtedy jadę do domu.Dzisiaj szef dał mi wolne bo się doprawiłem.Tu jest tak przeraźliwie zimno gdy zajdzie słońce.Więc leżę.Nie pamiętam by w maju było tak zimno.
                • iwles Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 08:07

                  Mówię o tej środzie, dwa dni temu. Tez było cie pełno przez cały dzień na forum.
                  A ty nie wstydzisz się pracować u Niemców, popierając jednocześnie pis, który nienawidzi "opcji niemieckiej" ? Ot, hipokryzja podszyta kasą.
                • bib24 Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 08:10
                  czyli siedzisz w normalnym kraju i pouczasz i pierdzielisz jak potluczony do kobiet w katotalibanie. kretyn.
                  • arthwen Re: Ochrona życia po śmierci 28.05.21, 11:56
                    On pierdzieli jak potłuczony, bo jest starym pierdzielem - kraj w którym akurat przebywa nie ma większego znaczenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka