obuwiebalowe2
09.06.21, 16:51
Przy oglądaniu migawek / zwiastuna Czarnego Łabędzia, naszły mnie takie refleksje: dlaczego są takie rodzaje ogromnego wysiłku, które się nawzajem wykluczają. Nie, że jest jakiś jeden rodzaj kondycji fizycznej, że jak potrafisz piruety kręcić to i kartofle z pół hektara wykopiesz w 15 minut - ale odwrotnie, kopiąc ziemniaki położysz krzyżyk na karierze tancerki. Podobnie konie arabskie - są silne i wytrzymałe, ale bron Boże takiego do pługa, bo to sobie zwichnie, a tamto naciągnie.
Na gruncie aspiracji do bycia piękną kobietą - można zachować sylwetkę (prawie) nastolatki urodziwszy 3 dzieci do późnej dojrzałości, do czego jest potrzebna forsowna gimnastyka codzienna i utrzymanie kondycji, ale zwykle panie, chodzące spać po 24.00 i wstające o 5.00/6.00 i zaiwaniające cały dzień jako robot wielozadaniowy takie nie są.