magazynka
07.07.21, 02:31
Jak macie w pokoju podczas pobytu?
Spotkałam u ludzi dwie szkoły i to wiele razy - zapraszali mnie do swoich pokoi - i singielki i pary i rodzice z dziećmi:
1.- Po przyjeździe natychmiast rozpakowanie wszystkiego, powieszenie ubrań na wieszakach w szafie, ułożenie bielizny i drobnych rzeczy w szufladach, butów czy kurtek z pelerynami w przedpokoju, schowanie książek, ładowarek, leków do szafek lub komód, kosmetyków do łazienki itd. W pustej walizce tylko torby foliowe, w których przyjechały ciuchy, a ta - w przedpokoju lub w miejscu na nią.
2.- Wszystko przywiezione leży nadal w otwartej walizce na podłodze, jedynie kosmetyki są w łazience, a piżama na łóżku. Ubrania wyciąga się z walizki w miarę potrzeby. Mało miejsca do chodzenia po pokoju, bo na podłodze i szafkach zawsze coś leży. Zabawki wodne, zakupy, pareo czy buty - na podłodze obok łóżka, bo po co szukać, jak zaraz będą potrzebne? Widziałam tam bałagan i trochę syf, ale użytkownicy nie przejmowali się tym, bo wreszcie są na wakacjach i nie będą przejmować się rytuałami, a przychodząca co dzień pokojówka nie ma się dziwić, tylko sprzątać i ścielić. Otwarte niewypakowane torby podróżne lub walizki, bo zaraz wyjeżdżamy po 14 dniach i nie warto się męczyć. Serio - byłam w wielu takich pokojach u znajomych lub widziałam przez otwarte drzwi podczas sprzątania przez pokojówkę.
Nie ukrywam, że preferuję wersję 1, bo i moja w tym wygoda i wolę mieć dobrą opinię u obsługi hotelu, ale obserwuję oba trendy wśród turystów różnych narodowości. Wakacje to luz od wszystkiego?