Dodaj do ulubionych

Dieta matki karmiącej

07.07.21, 14:17
Wg aktualnej wiedzy nie powinno się jej stosować ALE... Co trzecia osoba typu położna, pediatra czy nawet fizjoterapeuta namawia żeby jednak wykluczyć - sporo owoców, orzechy, nabiał, strączki, kapustne, pomidory, czosnek, cebulę i czsc przypraw... I tutaj pytanie; stosowalyscie podczas karmienia? Jeżeli tak to da się tak jeść np rok, bez niedoborow? Ja swoje zdanie mam, ale jestem ciekawa waszego wink
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:21
      Jeżeli tak to da się tak jeść np rok, bez niedoborow

      A niby dlaczego nie. Alergicy też zastępują jedną rzecz innymi, osoby z nietolerancjami, osoby wykluczające produkty ze względów światopoglądowych albo przez preferencje -rowniez.
    • cku1 Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:22
      Przy pierwszym dziecku dałam sobie wmówić ze muszę wykluczać owoce, soki itp. Przy dwóch kolejnych żarłam wszystko.
      Najbardziej placzliwei kolkowe było 1 dziecko .
    • shmu Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:24
      Ograniczyłam te, które nadymają (jem w mniejszych ilościach) i kawę. Nie pije alkoholu, mięty i szałwii. Tutaj nie stosuje się żadnej diety dopóki nie ma wyraźnych przeciwwskazań.
    • india-mia21 Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:25
      Na początku jadłam wszystko. Gdy zaczęły się problemy z dzieckiem po kolei wykluczono mi nabiał, potem jaja i gluten. I tak jadłam i karmiłam przez 7 m-cy aż pediatra dziecka powiedział dość i wysłał mnie na porządny obiad a dziecko przeszło na nutramigen.
        • ga-ti Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 20:02
          Bo pediatra też średnio douczony uncertain
          Ja uważam, że jak matka chce karmić to będzie, nawet stosując dietę przez 3 lata, jeśli nie jest przekonana do karmienia, to je skończy niezależnie od wszystkiego. I nie ma co dorabiać idei i szukać poparcia u pediatry.
          • india-mia21 Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 20:32
            Życie nie jest czarno-białe. Nie zawsze jest tak, że jeśli chce to będzie się karmić. Ja bardzo chciałam karmić, czułam też niestety naciski położnej i lekarzy. A dziecko urodziło się niedotlenione (zamartwica), wymagające intensywnej rehabilitacji. Mąż brał dodatkowe dyżury, rodzina nie pomagała. Dziecko nie przybierało na wadze, było odwodnione. I tak-ja szukałam poparcia u pediatry, bo chciałam dla dziecka jak najlepiej. Byłam zmęczona i zestresowana i sama. Na nutramigenie dziecko przybierało ładnie na wadze i zaczęło lepiej się rozwijać-jednak do dziś w rozwoju nie dogoniło rówieśników i pewnie nigdy nie dogoni (ma duże zmiany niedokrwienne w główce). Więc to chyba nie jest dorabianie idei.
            • ga-ti Re: Dieta matki karmiącej 08.07.21, 12:17
              India, z Twojego postu nie wynikało, że dziecko było chore,słabe i nie przybierało. Napisałaś w pierwszym poście, że wyeliminowałaś jaja, nabiał i gluten i cierpiałaś na takiej diecie, a lekarz wysłał Cię na porządny obiad, a dziecko na sztuczne mleko. Ja wyeliminowałam sporo, a dziecko rosło jak szalone. Nie jestem specjalistą i się nie znam i nie potrafię ocenić, co było lepsze dla Twojego dziecka. Skoro stwierdzasz, że było lepiej to ok.
              Przejść z dzieckiem współczuję i zdrówka życzę.
          • hanusinamama Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 22:53
            Ale czesto tak jest ze lekarz mowi coś co nie jest prawdą. Uwazam, ze to czy kobieta karmi jest jej decyzją. Znam dziewczyne która przestała...bo dzieciak źle reagował jak ona czipsy jadła a ona tak lubiła, ze nie umiała sobie odmówić i ok. To była jej decyzja...ale wkuriwa mnie jak pediatrzy są tak słabo doinformowani,l nie chce im sie uaktualniać wiedzy. Ja od mojej usłysząłam, ze roczne dziecko potrzebuje już "normalnego" mleka, czyli MM. Tylko ze to było moje 2 dziecko i wiedzialam, ze jej rady są gówno warte...ale wiele młodych mam posłucha (bo to lekarz) i mimo ze chce karmić da MM, bo to dla dziecka lepsze.
          • pani_up Re: Dieta matki karmiącej 08.07.21, 12:31
            I tak i nie.... Ja pytałam o prewencyjna dietę tak w ogóle. Poza tym ja, jeżeli np okazałoby się że dziecko ma uczulenie na białko mleka, nie będę mogła karmić po powrocie do pracy - bo w pracy muszę próbować tego co robię.
    • ichi51e Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:25
      Mozna przezyc pol zycia jesc tylko ziemniaki z tłuszczem i tez z tymi niedoborami dramatu nie bedzie. Eskimosci cale zycie na mięsie tluszczu i wnętrznościach.
      Ale diety nie stosowałam moje dziecko jakies akceptujące bylo. Alergie zaczely wychodzic jak sam zaczal jesc
      • 1matka-polka Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:27
        "Mozna przezyc pol zycia jesc tylko ziemniaki z tłuszczem i tez z tymi niedoborami dramatu nie bedzie. Eskimosci cale zycie na mięsie tluszczu i wnętrznościach."

        Otoz to. Tylko niektorzy maja wieksze adaptacje w kierunku pobierania substancji odzywczych z roznych produktow. A inni maja ciagle anemie, niedobor b i d mimo barfzo urozmaiconej diety.
    • thank_you Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:25
      Nie stosowałam, jadłam tak jak zawsze, czyli zdrowo i różnorodnie; syn urodził sie w okresie wiosennym, wiec jadłam wszystki co jest typowe dla tej pory roku.
      Synek nie odczuwał żadnego dyskomfortu z powodu mojej diety.
    • aguar Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:25
      Moim zdaniem nie da się i pomysły, aby to robić bardzo szkodzą kp, podobnie, jak dążenie do tego, aby dziecko w niemowlęctwie miało idealną skórę i niezrozumienie czym są kolki (że są czymś normalnym i przemijającym, a lekarstwem jest czas). Generalnie jak się widzi wyraźny związek przyczynowo-skutkowy między spożyciem konkretnego pokarmu, a dolegliwościami u dziecka (podkreślam, dolegliwościami, cierpieniem, a nie "brzydką" kupą czy niedokuczającą zmianą na skórze), to wyłącznie wtedy jest sens czegoś nie jeść.
    • geez_louise Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:35
      Mnie wystarczyło, że ze względu na biegunki dziecka zakazano mi spożywania mleka i jajek. Prawie głodowała 3 miesiące, bo tak zawsze kończy się u mnie zabranie mi ulubionych pokarmów. Ale jak chuda wtedy byłam! Tylko smutna i bez sił.

      Teraz już bym bez porządnych badań nie dała się wpędzić w żadne ograniczenia, ale teraz to jestem stara i dziecko mało mi grozi. Młodej matce można sprzedać każdy kit.
    • panna.z.wilka Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:36
      Jadłam wszystko. Przez dwa tygodnie próbowałam wykluczyć nabiał, bo młody miał jakieś wykwity skórne, ale nie znikały więc dałam spokój. Zeszły same po miesiącu. Jadłam absolutnie wszystko na co miałam ochotę, karmiłam piersią dwa lata, w żadną dietę matki karmiącej nie wierzę.
    • swinka-morska Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:41
      O bogini... bez problemu znajdziesz lekarza czy położną, który stwierdzi, że lampka wina w ciąży nie szkodzi, że ciężarna nie może rzucać palenia, że dzieci trzeba karmić co 3 godziny itd. itp. i naprawdę nic z tego nie wynika oprócz zjeżenia włosów na dudzie ze zdziwienia, jak się kocopały dobrze w społeczeństwie trzymają.
      • pani_up Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:49
        No właśnie... O co z tym chodzi? Nie ma szkoleń, kursów? Z ciekawostek to jeden ginekolog zalecił mi karmić noworodka lecącego z wagi trzy razy dziennie po 20 min bo od bycia chudym nikt nie jest nieszczęśliwy 🤦🤦
    • kaka-llina Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:45
      Zarlam wszystko na co mialam ochote i to w potwornych ilosciach (w zyciu tyle nie jadlam co przez pierwsze miesiace kp) kapuchy, swieze owoce, nabial w ilosciach hurtowych wrecz (normalnie uzalezniona bylam od mlecznych deserow) bogu dzieku nikt mi nic nie mowil o dietach (i tak bym nie posluchala) jeden z pierwszych posilkow po urodzeniu to polmisek malin, dwie pomarancze a potem english triffle tez z malinami.. a co! Dwojka dzieci wykarmiona po 2,5 roku kazde, oba zdrowe...
      • kaka-llina Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:48
        aaa w czasie ciazy odradzano sery plesniowe z niepasteryzowanego mleka, dwa dni po urodzeniu dziecka mialam cala deske serow, pozarlam w 10 minut.... potem zagryzlam paczka snikersow chowajac sie w kiblu przed trzylatka bo jej nie pozwalalam na zbyt duzo slodyczy...Jak ja to wszystko w sobie miescilam i nie zmienilam sie w czolg do tej pory nie wiem..
        • swinka-morska Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 15:57
          kaka-llina napisała:

          > aaa w czasie ciazy odradzano sery plesniowe z niepasteryzowanego mleka,

          To akurat ma uzasadnienie - trzeba unikać listerii - lęgnie się w przetworach z niepasteryzowanego mleka, rybach wędzonych na zimno itd.
          Po urodzeniu dziecka już lepiej, listeria może skończyć się co najwyżej sraczką.
          • manon.lescaut4 Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 18:28
            Dokładnie tak. Historia dzieje się w UK, jak mniemam? Bardzo podoba mi się ich podejście do ciąży i laktacji, bo oparte jest (chyba) wyłącznie na naukowych postawach a nie na powtarzanych z pokolenia na pokolenia bzdurach, których, jak widać, nawet z ludziom z wykształceniem medycznym i kierunkowym ciężko się pozbyć.
            Dieta matki karmiącej to mit, chyba ze chodzi o zdrowe, zróżnicowane pożywienie. Ciężko o takie, gdy się profilaktycznie wykluczy polowe podstawowych w naszej diecie produktów. I to tych ze zdrowszej strony.
            Za to te wszystkie niepasteryzowane sery i inne źródła listerii to poważna sprawa i nie jestem pewna, czy w Polsce wszystkie ciężarne są odpowiednio informowane, sadzac po wpisach na forach, jak to trzeba nie dać się zwariować i wolno jeść wszystko po trochu. No jednak nie, bo po jednym takim zatruciu może dość do poronienia. Prewencja SIDS tez jakaś niekonsekwentna. Chyba ogólnie w Polsce demonizuje się rutynowe problemy niemowlęce jak te nieszczęsne kolki zamiast skupić się na zagrożeniu życia...
            • geez_louise Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 20:26
              U nas nawet sery pleśniowe są robione z pasteryzowanego mleka, a przemysł mleczarski jest na wysokim poziomie. Bakterie do fermentacji są wielokrotnie badane i selekcjonowane, w Polsce ryzyko związane z listerią w serach jest prawie zerowe. Gorzej z regionami, w których produkcja serów odbywa się tradycyjnie, w warunkach domowych.
              • manon.lescaut4 Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 20:50
                Prawda, ale tez warto o tym poinformować, bo podejrzewam, ze podejście „mleko i sery prosto od krowy od zaprzyjaźnionego rolnika” moze być żywe i uważane za dobre dla zdrowia matki i dziecka. W pierwszej ciąży rozmawiałam o tym z kobieta mieniąca się prawdziwa ekspertka w temacie (pielęgniarka na noworodkowym dawno i nieprawda) i z rozmowy jasno wynikało, ze o listeriozie i zagrożeniu dla ciąży nie słyszała nigdy.
                A co do serów to pewno lepiej się orientujesz niż ja, która w Pl nie mieszka od ładnych paru lat, ale w UK jest mnóstwo serów wyprodukowanych z niepasteryzowanego mleka, o czym informują etykiety i to są łatwo dostępne sery w marketach, żadne posh ani eko steki, nawet w Lidlu są takowe smileKtóry nawet zaczął niedawno ostrzegać i zabraniać ich jedzenia kobietom w ciąży i małym dzieciom.
                Zreszta taki popularny parmezan, pod warunkiem ze jest D.O.P zawsze pochodzi z mleka niepasteryzowanego. A żeby jeszcze skomplikować, to podobno akurat parmezan jest bezpieczny, bo jest suchy i dojrzały, żadna bakteria nie przetrwa smile
                • kaka-llina Re: Dieta matki karmiącej 09.07.21, 17:27
                  Tak wiedzialam o tym, tak dzieje sie w Uk... Dlatego deske serow niepasteryzowanych zezarlam po prorodzie (nawet sraczki nie bylo).
                  Chociaz nie wszystkie rady sa tu takie swietne jedna HV kiedy mi dziecko w 4 miesiacy zaczelo spadac w centylach (nie na wadze, tylko w centylach) kazala dawac puddingi na krowim mleku... zdebialam.... (dodam, ze dzieci urodzily mi sie w 50 centylu a ja jestem i bylam mala, jako dziecko nawet sie w siatke nie lapalam, chlop tez szczuply i dzieci jedno i drugie identycznie pospadaly w 4 miesiacy na 15-20 centyl i tak maja do tej pory)
                    • kaka-llina Re: Dieta matki karmiącej 10.07.21, 02:11
                      Wiem ale pani przeszkadzalo, ze spadly tak w ciagu chyba dwoch tygodni (z 50 ) olalam bo i tak bylo dla mnie dziwne, ze takie duze sie urodzily (po porodzie ani jedno ani drugie nie spadlo z wagi nawet gr, oboje przybrali) Nie bliznieta, pani mi tak powiedziala przy pierwszym dziecku, drugie mialo dokladnie identycznie ale nikt mi juz nic glupiego nie gadal (zle napisalam chodzilo o starsze dziecko ale potem sie okazalo, ze drugie ma tak samo a mi sie nie chce duzo pisac wink )
    • heca7 Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 14:50
      Nie stosowałam żadnej diety. Oczywiście pediatra za każdym razem o to pytała więc kiwałam głową. Jeszcze czego, jestem matką wyrodną. Nie dość , że nosiłam to to przy sobie przez 9 miesięcy i 3 razy to jeszcze mam jeść wybiórczo?! Wpadłabym w depresję poporodową. Nie. Ma. Mowy. Jak by coś było dzieciom to z miejsca przeszłabym na butelkę.
    • kobietazpolnocy Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 15:02
      Dzieci rodziłam poza Polską. Nikt ani razu nie zająknął się na temat eliminacji czegokolwiek z diety poza alkoholem.
      Jadłam, co chciałam. Nie odbiło się to na karmieniu.
      Ogólnie uważam, że takie rygorystyczne zasady narzucane odgórnie (a nie w konkretnych uzasadnionych przypadkach) są sporym obciążeniem psychicznym dla matki, która i tak ma ciężko - połóg, zmęczenie, niewyspanie, stres, i w ogólnym rozrachunku nie wychodzą na dobre.
      No ale przecież kult matki cierpiącej i idealnej (= odmawiającej sobie) wciąż trzyma się dobrze.
      • hanusinamama Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 15:38
        Tak a z drugiej strony koleżanka w UK nasłuchała sie ze wymyśla...miała dzieci ewidentnie uczulone na nabiał i krowe. Kazdy lekarz jej mowił, ze jej mleko tez uczula (bzdura jezeli trzyma sie diete) i najlepszy bedzie hydrolizat białkowy. Połowa uwazała wrecz ze nalezy dawać dziecku zwykłe MM i przejdzie uczulenie. Jak pytała o marsz alergiczny to się dziwnie patrzyli.
    • taka-sobie-mysz Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 15:07
      Kiedy urodziłam pierwsza córkę, to była mowa o diecie matki KP. Przez pierwsze 3 miesiące ja stosowałam, unikając czekolady, orzechów itp. Potem jadłam już normalnie i było ok.

      Teraz znów karmię piersią ale teraz jest mowa, że można jeść wszystko - i tak też jadłam od samego porodu. Dziecku nic nie jest, to co mówiła położna olalam (położna starsza babka, zaczęła mi mówić, czego mam nie jeść, kiwalam głową i wiedziałam swoje)
    • kautokeino Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 15:15
      Nie stosowalam i na te co trzecie osoby nie trafilam przy drugim porodzie. Przy pierwszym pielegniarka miala focha, ze jem sliwki, mimo iz dobrze wiedziala, ze nie karmie piersia, bo ona byla miedzy innymi od karmienia mojego dziecka butelka. Jak zapytalam czy zakaz dotyczy tez ojca dziecka, to wyszla obrazona, wiec do dzis nie wiem jak to jest.
    • zonda-m Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 15:22
      Jadłam tak samo, jak przed ciążą (czyli paleo), minus alkohol. Gdyby były jakieś objawy sugerujące alergie, to dopiero myslalabym o ewentualnej eliminacji. Ale na wszelki wypadek to nie ma potrzeby się umartwiac.
    • hanusinamama Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 15:27
      Stosowałam eliminacje nabiału, krowy, jajek i soi...ale moje dzieci ewidentnie miały na to uczulenie. Młodsza dodatkowo na pszenicę...i nie miałam zadnych niedoborów
      Za to jadłam wszystko inne: surowe owoce i warzywa normalnie, strączki normalnie (lub nawet nienormalnie bo nie mogąc jeśc twarożku żarłam hummus na potęgę), ostre (królowały wtedy u nas wszelkie dania typu curry). Unikałam jakiś czas szczypiroku bo młodsza pluła mlekiem po tym jak go zjadłam (za to po czosnku żarła mleko jakby tydzien nie jadła).
    • arthwen Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 15:33
      Byłam na takiej mega restrykcyjnej diecie przez 2 miesiące, bo dziecko strasznie chlustało i nie było wiadomo czemu. A potem w końcu udało się zdiagnozować i nie miało to nic wspólnego z moją dietą wink
    • m_incubo Re: Dieta matki karmiącej 07.07.21, 15:44
      Nie stosowałam nigdy, nawet 15 lat temu gdy matka karmiaca najlepiej żeby jadła tylko kleik ryżowy. Ale moje dzieci, poza młodszym synem, nie miały kolek, nie płakały, nie miały alergii.
      Jeśli dziecko nie jest alergikiem (wtedy jak najbardziej eliminacja ma sens) to dieta matki wykluczająca połowę normalnych rzeczy to coś jak wiązanie czerwonej kokardki na wózku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka