Dodaj do ulubionych

Co byście zrobiły

14.07.21, 15:55
Tesciowa idzie na konsultacje do onkologa. Może operacja wycięcia macicy .Wyniki badań bez przerzutow.. Wielka nie wiadoma .My mamy zarezerwowane za ponad 2 tygodnie Bieszczady na tydzień.Sami musimy się zresertowac bo sami potrzebujemy odpoczynku od tego stresu. Tesciowa ma córkę, koleżanki, które chętnie otoczą opieką .Zawsze ktoś się znajdzie. Pojechalibyscie ,aby odpocząć
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 15:57
      Niech maż zdecyduje.
    • pani07 Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 15:58
      Tak. Inaczej byłoby, gdybyście byli jedynymi opiekunami- wtedy pewnie byłoby to trudniejsze i nawet gdybym pojechała, nie czułabym się z tym dobrze.
      A tak- jest córka, koleżanki- wystarczy ustalić opiekę.
      • agniesia331 Re: Co byście zrobiły 15.07.21, 00:35
        Jak pilna operacja to będzie za ok 2 tygodnie
    • primula.alpicola Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 15:59
      Tak, jeśli jest córka, to pojechałabym.
    • panna.nasturcja Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 16:28
      Mąż nie może się porozumieć z siostrą kto kiedy jedzie na urlop żeby teściowa miała wsparcie?
    • alpepe Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 16:32
      pojechałabym
    • little_fish Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 16:42
      Ale termin waszego wyjazdu się pokrywa z terminem operacji lub czasem bezpośrednio po niej?
      • korniz Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 17:21
        Jeszcze nie wiadomo ,bo to tak nagle się pojawiło. Jutro będziemy wiedzieć więcej. Wiadomo że trzeba się zająć, ale my też czekamy na urlop cały rok zwłaszcza mąż, ma stresująca pracę, odpowiedzialna i nie może się doczekać kiedy wreszcie odpocznie od projektów.. Od lipca siedzimy jak na bombie ,sami się stresujemy . Mamy jeszcze szkolniaka więc na wyjazd tylko w wakacje. Gdyby nie szkoła jadę w październiku np.
        • little_fish Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 19:04
          Rozumiem. Gdyby termin wyjazdu nie pokrywał się ani z operacją ani z czasem zaraz po, to ja bym jechała. Na miejscu jest córka i koleżanki, dadzą radę przez tydzień podtrzymać na duchu. Jeśli to byłby termin operacji to chyba jako dziecko wolałabym być na miejscu. Mogą wyskoczy różne niespodziewanie rzeczy, jakieś decyzje do podjęcia itp. A jeśli wyjazd w czasie tuż po operacji to do uzgodnienia z siostrą. Wszystko zależy jaka opieka będzie potrzebna, jakie sprawy do ogarnięcia, czy mama w domu czy w szpitalu, czy siostra pracuje itp. i czy potem będzie możliwość zamiany - siostra na urlop, a syn do opieki
    • cegehana Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 17:29
      Zależy w jakim stanie jest teściowa - jeśli samodzielna, komunikatywna i jest szansa że dociągnie do Waszego powrotu to tak. Jeśli słabnie, może wymagać Waszej interwencji w czasie krótszym niż trwa powrót z Bieszczad to nie.
      • korniz Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 17:40
        Tesciowa jest zdrowsza niż my razem wzieci
        • panna.nasturcja Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 18:44
          Z nowotworem?
          • korniz Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 18:51
            Nie widać po niej że jest chora. Tryska radością energią ,To my się bardziej martwimy.. Zaczęło się od tego że wyczyscili po krwawieniach. Pobrali wycinek ponoć zły wynik, zrobili tez tomografie i nie ma przezutow. Ale skierowanie do onkologia dostała na konsultacje co dalej.
            • panna.nasturcja Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 18:56
              Po prostu dziwne mi się wydalo pisanie o osobie z nowotworem, ze zdrowsza od ludzi jadących na urlop w Bieszczady.
            • sarah_black38 Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 19:46
              korniz napisała:

              > Nie widać po niej że jest chora. Tryska radością energią

              O mój Boże, szczęśliwie mam dwie córki... . Żadna synowa tak o mnie nie powie ... że chora matka na raka jest zdrowsza niż młodzi - bezkompromisowi, myślący tylko o sobie i swoich przyjemnościach ... o tempora o mores tongue_out tongue_out tongue_out Szok ....
              • annajustyna Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 19:51
                Teściowa ma na szczęście nowotwór in situ. Wytną jej i po krzyku. To najważniejsze.
              • korniz Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 20:50
                Po mnie widać chorobę bo mam MPD UMIARKOWANY STOPIEN. Ja sobie nie powiesze firanek. Prędzej czy później u każdego coś się wykryje Ja że swoimi dolegliwościami żyje od urodzenia I wiem doskonale że pani nie chciałaby mieć zięcia z MPD. Rak to nie wyrok ,wiem o tym. I niech tesciowa żyje jak najdłużej.
                • panna.nasturcja Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 23:05
                  I to, że żyjesz z MPD czyni raka teściowej nic nieznaczącą chorobą?
                  • agniesia331 Re: Co byście zrobiły 15.07.21, 00:51
                    Korniz teściowa ma gorsza chorobę niż ty, nie rozkltliwiaj się nad soba. Mąż powinien siostrze pomc, to nie przelewki.kuriozalne jest tłumaczenie, że ona zdrowsza niż Ty. Nie mów tak, bo takie zachowania się mszcza potem. Co jeśli zavhorujesz bardziej?
                    Zreszta jeśli tak nauczysz męża to jeśli tobie się coś stanie to skąd pewność, że będzie przy tobie ma dobre i na złe?
                    • korniz Re: Co byście zrobiły 15.07.21, 08:25
                      Zdrowsza nie w tym znaczeniu że moja czy jej choroba gorsza lepsza.Chodzilo mi o to na pierwszy rzut oka patrząc na kogoś. Ponoć każdy w sobie ma raka uspionego.W każdej chwili można go pobudzić.
                    • annajustyna Re: Co byście zrobiły 15.07.21, 08:28
                      Korniz chodziło pewnie o to, że teściowa ma więcej sił. Najważniejsze, że nie ma u niej przerzutów i po operacji ma szansę wrócić do pełni zdrowia.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 20:53
                A wiesz na co choruje autorka? Czy tak pitolisz trzy po trzy?? Kobieto.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 17:33
      Ja bym pojechała, zwłaszcza, że jest jeszcze drugie dziecko.
    • volta2 Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 17:36
      Stanem teściowej bym się w tym przypadku nie sugerowała, u nas teściowa od onkologa nie wychodzi więc taki urlop miałby być wstrzymamy na 10 lat? Bez jaj.
      • faustine Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 17:56
        pytanie, w jakim celu mielibyście zostać? Przed operacją niespecjalnie było mi potrzebne wspieranie w formie roztkliwiania się nad moim losem. Wolałam życ tak jak do tej pory , traktować operację jako jeden z etapów leczenia a ewentualny strach przeżywać sama. Trzeba wyczuć co w tej sytuacji porzebne jest teściowej. Raki macicy cechują dość dobre rokowania, choc to będzie wiadomo dopiero po operacji.
        • korniz Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 18:04
          Słyszałam, że po operacji dochodzi się 6 tygodni.Nie wolno wstawać itp. I tego czasu byś obawiała. Nie wiem jak to jest w praktyce Ale coś jak po cesarce?
          • little_fish Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 19:06
            No chyba jednak bardziej inwazyjnie skoro wstawać nie można. Po cesarskim cięciu się wstaje.
          • aqua48 Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 19:06
            korniz napisała:

            > Słyszałam, że po operacji dochodzi się 6 tygodni.Nie wolno wstawać itp.

            Wszystko zależy od stanu ogólnego i wieku chorego oraz metody przeprowadzenia zabiegu. Jestem po operacji usunięcia macicy, co prawda nie z powodu nowotworu ale z innych powodów oraz co ważne - metodą laparoskopową. Do szpitala zostałam przyjęta we wtorek, w środę operacja do domu mnie wypisali w piątek. Potem jakieś dwa tygodnie rekonwalescencji w domu, byłam bardzo słaba, ale wcale nie leżałam cały czas, normalnie wstawałam do łazienki i dreptałam po domu. Do pięciu tygodni byłam całkowicie na nogach, przez kilka miesięcy nie wolno nosić nic ciężkiego, podnosić, ani się przeciążać - z porządkami, zakupami itp. No ale to w przypadku starszej osoby chyba jest oczywiste.
            • agniesia331 Re: Co byście zrobiły 15.07.21, 00:45
              Lekarze mi po tak ciężkiej operacji kazali dzień po wyjściu z OIOMu chodzić po korytarzu. I myć się pod prysznicem chodziłam zgieta wpół. Specjalnie trzeba było przejść się do kuchni po herbatę. Podobnie się lepiej goi. I mylam ranę. Natomiast operacja w poniedziałek i za tydz dopiero wyszłam do domu. Żyje, czuję się dobrze, ale 2 pierwsze tyg w domu to trochę bólu jest. I są do robienia zastrzyki przeciwzakzrzepowe.
          • leni6 Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 20:11
            Moja teściowa po tygodniu od operacji poszła do pracy.
            • aqua48 Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 22:00
              leni6 napisała:

              > Moja teściowa po tygodniu od operacji poszła do pracy.

              Ja po tygodniu wyszłam z domu, ale to było jeszcze za wcześnie.
          • agniesia331 Re: Co byście zrobiły 15.07.21, 00:41
            Miałam całkowita operacje. Cięcie podłużne brzucha. 8 dni w szpitalu. Potem ok 2 tyg w domu siedziałam. 2 tyg po operacji wychodziła w zimę już do pobliskiego sklepu pracowałam zdalnie 2 tyg po operacji. Miesiąc po już jeździłam samochodem na radioterapie. Nie wolno dźwigać, więc największą pomoc to kupić bułki w sklepie, przynieść obiad. Zaopattzcie teściowa w mleko, wodę, napoje, kilka obiadów mrożonych w zamrazalniku
            A potem na bieżąco róbcie większe zakupy
          • agniesia331 Re: Co byście zrobiły 15.07.21, 00:47
            Ja miałam tego raka wlasnie.
    • nagako Re: Co byście zrobiły 14.07.21, 22:19
      Skoro są inne osoby do ewentualnego wsparcia to nie widzę żadnego problemu żeby jechać na wyczekany urlop.
      Gdybym była tą teściową obraziłabym się gdybyście zostali.
      Ale to ja. Nic mnie bardziej nie wkurza niż roztkliwianie się nad moim/ mojego dziecka stanem zdrowia i wdychaniem nad każdym kichnięciem (więc wyobraźcie sobie co się dzieje przy poważniejszych sprawach).
    • lot_w_kosmos Re: Co byście zrobiły 15.07.21, 06:37
      Jechać. Bez przesady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka