Dodaj do ulubionych

Jedzie do mnie 7 osob

25.07.21, 13:00
Mamy na stanie dwumiesięcznego bobasa. Mała odwiedzić nas siostra męża, przyjadą jeszcze jej synowie, rodzice i ciotka. Rodzina z tych pruderyjnych a dziecię ma fazę wiszenia na cycku. Planuję to olać i karmić przy wszystkich. Zła jestem jak osa, miała być fajna i spokojna niedziela a będzie rodzinny spęd. O rady nie pytam - wyżalić się chciałam
Obserwuj wątek
    • gama2003 Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:08
      Masz karmić i leżeć na kanapie !
      Ewentualnie ręką wskazać, gdzie czajnik i kawa.
      A po godzinie - gdzie drzwi.


      Gdybyś Ty była inicjatorką grupowych odwiedzin, nikomu nic do tego. Ale opisana sytuacja to zwyczajne chamstwo. Kciukam, żeby szybko poszli.
      • hrabina_niczyja Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:26
        Jak czytam ematke to naprawdę strach w tych czasach mieć rodzinę i znajomych. Chamstwo chamstwem pogania. Jeszcze nawet nie weszli, a już się ich wystawia za drzwi. A potem ryk i pretensje, bo dziadkowie czy rodzina z dzieckiem godzinę nie zostaną. Otóż może być i tak, że rodzina wejdzie z prowiantem na cały tydzień, prezentami dla bobo i mamy, obsłuży się sama i jeszcze zapyta czy w czymś nie pomóc a i herbatę młodej mamie doniesie.
        • pani_up Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:30
          Jeżeli o mnie chodzi to po prostu za dużo ludzi + głośne dzieciaki. Dziedkowie już widzieli wnuczkę. Mieliśmy ciężki tydzień i nawet się cieszyłam na odwiedziny siostry męża, ale tyle osób to dla mnie sporo.
          • kornelia_sowa1 Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 14:47
            Dobrze zapamiętaj tę sytuację i nigdzie nie zabieraj potem swojego bobo. Bo z dużym prawdopodobieństwem będzie tak "mile widziane" jak tamte głośne dzieciaki

            Znasz to?

            "Czy to nasze dziecię tak kwili?
            -Nie, to bachor sąsiadów drze mordę"

            I rozglądaj się czy aby twoi sasiedzi nie mają dośc waszych głosów

            Sytuacja nie jest beznadziejna- zanim dojadą , zadzwoń i powiedz że sobie nie życzysz.
              • kornelia_sowa1 Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 15:57
                Aha, aha. Świetnie.
                Pilnuj też aby za dużo się nie darło, bo mieszkasz w bloku i może ktoś planował relaks na kanapie a Twoje bobo drze się i przeszkadza.

                A tak poza wszystkim - wystarczy powiedzieć, że Ci przeszkadzają. Chyba że taka wygadana to tylko na forum jesteś.
                • pani_up Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 17:52
                  Coś cię chyba w tyłek ugryzło... Dzieciaki siostry meza są fajne tylko żywe i głośne - jak to dzieciaki. Ja jestem zmęczona i głowa mnie boli a mój bobo miał w czasie wizyty czas drzemki. Tyle. masz jakieś kiepskie doświadczenia? Zawsze masz ochotę na wizytę cudzych prz dszkolakow w domu?
                  • kornelia_sowa1 Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 19:20
                    Nic mnie nie ugryzło. Nie zawsze mam ochotę na wizyty.
                    Jak nie mam, to informuje. (byłam w takiej sytuacji jak Ty).

                    A jak się nie umie takich rzeczy załatwić to trzeba znosić głośne dzieciaki i pamiętać o tym, że nasze też mogą być za głośne dla kogos
                • szarakratka Re: Jedzie do mnie 7 osob 26.07.21, 10:15
                  Aha. A w innym wątku użalają się nad dziećmi, które nie są nigdzie zabierane - do restauracji, do zoo, do muzeum.
                  Matki to mają przerąbane. Zabierasz dziecko w różne miejsca - źle, bo przeszkadza ludziom, którzy dzieci nie lubią. Nie zabierasz dziecka - źle, bo rośnie dzikus nieobyty w świecie, który nie wie jak sie zachować w różnych miejscach.
        • sofia_87 Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:32
          Widać, że nie masz dzieci, bez urazy.
          Ale gdy ja miałam takie maluchy to wszelkie nieproszone odwiedziny mnie doprowadzaly do furii ☺
          A oni mają mieszkanie, więc zamknięcie się na górze odpada
          • sol_13 Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:45
            sofia_87 napisał(a):

            > Widać, że nie masz dzieci, bez urazy.
            > Ale gdy ja miałam takie maluchy to wszelkie nieproszone odwiedziny mnie doprowa
            > dzaly do furii ☺

            Otóż towink
            Jak byłam w końcówce ciąży, teść oświadczył, że przyjeżdża do nas na tydzień, gdyż mieli z moim mężem bilety na dwa mecze Euro, które wtedy u nas się rozgrywały (teściowie mieszkają w innym mieście). Mecze miały być w odstępie kilku dni, gdy młody miał mieć ok tygodnia🙃 Gdy to oświadczył, popatrzylam na teściową, ona na mnie...i tesciu przyjechał na same mecze pociągiem i potem pociągiem wracał do domu😅😅
            • sofia_87 Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:56
              Masz fajną teściowa ☺
              Choć mi akurat teść nie przeszkadzal, on, moja mama i szwagierka byli zawsze mile widziani☺. Nieinwazyjni, pomocni, czujący się jak u siebie. Ale my mamy spory dom, więc to też są inne odczucia
              Szwagierka jest lekarzem, więc wykorzystywalam ja zawodowo big_grin
              • hrabina_niczyja Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 14:04
                No i ludzie są różni. Do mojej koleżanki teść w każdą niedzielę rano cichutko, żeby nie budzić wchodził wpuszczony przez syna i przynosił ekologiczne jajka, warzywa, owoce, mięsko, własnoręcznie wędzone wędlinki, sloiki od teściowej, żeby synowa dobrze jadła. A co zrobiła synowa? Pewnej niedzieli wyskoczyła z morda, że im teść do chałupy się w wolny dzień pcha z samego rana i zakłóca spokój. Dla mnie walnięcie po całości. A potem małżeństwo się rozpadło, a zanim się rozpadło to były wieczne pretensje, że Twoi rodzice mają w nosie wnuczkę.
                • doubledoublejoyandtrouble Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 15:35
                  Uroczy sielski obrazek z mięskiem i warzywkami. Niemniej jednak niektórzy mają takie wiesz, osobliwe poczucie prywatności i na teścia zakradającego się "po cichutku" o świcie do ICH WŁASNEGO DOMU, wszystko jedno czy z mięskiem czy z kosą - mogą zareagować co najmniej irytacyjką.
                  • hrabina_niczyja Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 18:44
                    A co zmienia sobota wieczór. Wtedy by był jazgot, że dziecko trzeba wykąpać, film z mężem obejrzeć, seks uprawiać, a tu teść nalot robi. I nie mógł, bo w sobotę teściowa gotowała gotowe obiadki, teść niedzielę raniutko jechał specjalnie do chłopa po te wiktuały i nadrabiał kilometry, żeby synowej przywieźć. A cichutko to chyba lepiej niż głośno i z dzwonikiem budząc cały dom, w tym synową i małe dziecko. Naprawdę już bez przesady, ale wy nawet troskę i dobre intencje musicie uznać za coś dziwnego? Powtarzam raz jeszcze do domu wpuszczał go syn. Miał prawo, bo to jego dom i jego ojciec. Synowa mogła spać, tym bardziej, że facet zjadał kanapkę, wypił herbatę i poszedł. Naprawdę dramat.
                    • little_fish Re: Jedzie do mnie 7 osob 26.07.21, 15:42
                      Troski nie uznaję za coś dziwnego. Po prostu mam normalne relacje z teściami i wolałabym z nim tę herbatę w sobotę wieczorem wypić. A w niedzielę zjeść śniadanie wspólnie z mężem. No ale każdemu pasuje coś innego.
                • arthwen Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 21:21
                  Wiesz co, ja też bym nie chciała, żeby teść mi wchodził cichutko jak śpię - obojętne co przynosił, czy nie przynosił. Sorry, nie. Nikt nie wchodzi mi ukradkiem do domu jak śpię. Teść, ojciec, matka, teściowa, ganc egal.
                  Takie rzeczy się ustala, a nie, że mąż nie umie odmówić ojcu, bo w końcu ojciec chce jak najlepiej. Wolałabym się bez tych ekologicznych jajek obejść, albo umówić się z teściem jak człowiek, że wpadnie z tym jak już będziemy na chodzie, albo dzień wczesniej, albo w ogóle my do nich podjedziemy - w zależności, która opcja pasuje. Jakby mi teść wszedł do mieszkania bez zapowiedzi, to w trybie natychmiastowym byłby poproszony o oddanie klucza (zresztą akurat nie u nas, ale u swojej córki mój teść właśnie taki numer odstawił, żeby było zabawniej to jak u niej pierwszy raz nocował nowy facet... awantura była ho ho wink )
                  • hrabina_niczyja Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 22:58
                    Jakiego klucza? Czytasz na co odpisujesz? Teścia wpuszczał jego syn. Czytaj: syn ranny ptaszek i tak wstawał, ojciec pisał pewnie smsa jestem pod domem, syn otwierał drzwi, wpuszczał ojca, szli do kuchni, syn zjadał z ojcem śniadanie, pogadali i teść wychodził. Potem wstawała synowa i dziecko na jajecznicę z wiejskich jajek. Wsyzysko się u was tak ustala? Nawet wizyty ojca u syna gdy was nie ma albo śpicie muszą być konsultowane. No to ja współczuję, bo czego jak czego, ale półgodzinnej wizyty matki czy ojca u męża to bym konsultować nie chciała.
                    • arthwen Re: Jedzie do mnie 7 osob 26.07.21, 14:06
                      Mój teść ma klucz, wiec zostałby mu zabrany, jakby takie coś odwalił.
                      I nie, takich rzeczy konsultować nie trzeba, bo zdanie mamy wspólne teść nie wpada do nas jak śpimy, czy ja czy mąż, to obojętne, teść (czy mój, czy męża) dostałby komunikat, że żona/mąż śpi, więc zapraszamy później.
                        • z_lasu Re: Jedzie do mnie 7 osob 26.07.21, 15:14
                          Jakiego wścibstwa, jakim zakradającym??? Opisany teść klucza nie miał, był wpuszczany przez domownika, po cichutku, żeby nie obudzić pozostałych domowników. No, jak rany, ja rozumiem, że ktoś może nie lubić, ale naprawdę wyrazy głębokiego oburzenia są tu nie na miejscu. Co najwyżej można porozmawiać z mężem, żeby porozmawiał z ojcem i dyskretnie mu zasugerował np. późniejszą godzinę.
                        • hrabina_niczyja Re: Jedzie do mnie 7 osob 27.07.21, 01:18
                          Wścibstwa? A co ten teść zrobił, że syna odwiedził, pogadał z nim może nawet nie godzinę i poszedł? Toz chyba synowej do sypialni nie wchodził. No akurat o a nie zwiała, od niej zwiali, tylko jakoś trójki dzieci się już dorobiła, każde z innym i ci inni też zwiali. Także tego. Jednakże przeraża to wszystko, że ematka z chwilą zaślubin najchętniej by tych teściów zjadła. Współczuję.
                      • hrabina_niczyja Re: Jedzie do mnie 7 osob 27.07.21, 01:15
                        O qwa. Więc ojciec czy matka nie mogą wpaść, bo synowa śpi? Że sprawa tylko do swojego dziecka też nie mogą? No to ja bym już twoich drzwi nie otworzyła, klucz zwróciłabym w sekundę a w zasadzie wcale go nie wzięła.
                        • arthwen Re: Jedzie do mnie 7 osob 27.07.21, 19:00
                          Popatrz, a córka mojego teścia, jak jej ojciec taki numer wykręcił, że zakradł się bladym świtem, jak ona spała, to taką awanturę zrobiła, że głowa mała wink

                          I tak - nie przychodzi się ukradkiem, jak gospodarze śpią. Jak sprawę mają, to się mogą umówić później albo gdzie indziej, a nie śpiącemu nad głową.
          • madzioreck Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 23:25
            sofia_87 napisał(a):

            > Widać, że nie masz dzieci, bez urazy.

            A co tu ma dzietność do rzeczy? Teściowie autorki dzieci mają, szwagrostwo też i na pomyślunek im to jakoś nie pomogło.
            Nie przychodzi mi do głowy zwalanie się komukolwiek na chatę bez umówienia, tym bardziej świeżo upieczonym rodzicom, bo ja, bezdzietna lambadziara, jestem zmęczona na samą myśl o opiece nad takim maluszkiem, a co dopiero rodzice.
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:34
          hrabina_niczyja napisała:

          > Jak czytam ematke to naprawdę strach w tych czasach mieć rodzinę i znajomych. C
          > hamstwo chamstwem pogania. Jeszcze nawet nie weszli, a już się ich wystawia za
          > drzwi. A potem ryk i pretensje, bo dziadkowie czy rodzina z dzieckiem godzinę n
          > ie zostaną. Otóż może być i tak, że rodzina wejdzie z prowiantem na cały tydzie
          > ń, prezentami dla bobo i mamy, obsłuży się sama i jeszcze zapyta czy w czymś ni
          > e pomóc a i herbatę młodej mamie doniesie.

          Nie masz dzieci, prawda? Oraz - z rozczuleniem czytam Twoje wymyslania w sąsiednim wątku - że się ludzie mądrzą i zwracają się do Ciebie w niemiły sposób. Hmm, ciekawe, dlaczego...
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 14:03
              hrabina_niczyja napisała:

              > No dlaczego? Bo o ile mi wiadomo i z tego co pisała autorka to jej problem jest
              > zupełnie inny i nie ma powodu do wskazywania drzwi. I nie prosiła o rady typu
              > jak ich wyrzucić. Także zluzuj.


              Świetna rada z tym zluzowaniem wink I doskonałe wnioski o nieproszonych radach wink
        • iwles Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:34
          hrabina_niczyja napisała:

          > Jak czytam ematke to naprawdę strach w tych czasach mieć rodzinę i znajomych. C
          > hamstwo chamstwem pogania. Jeszcze nawet nie weszli, a już się ich wystawia za
          > drzwi. A potem ryk i pretensje, bo dziadkowie czy rodzina z dzieckiem godzinę n
          > ie zostaną. Otóż może być i tak, że rodzina wejdzie z prowiantem na cały tydzie
          > ń, prezentami dla bobo i mamy, obsłuży się sama i jeszcze zapyta czy w czymś ni
          > e pomóc a i herbatę młodej mamie doniesie.



          No i fajnie. Tylko ona może tego nie potrzebować, w przeciwieństwie do spokoju i ciszy.
          • hrabina_niczyja Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:47
            Może i ja rozumiem. Ale też chciała się wyżalić i nie pytała słuchajcie jedzie do mnie wredna szwagierka, jej dwa bachory, które zdemolują każdy dom plus smoczyca teściowa, która jedynie lypie okiem i zieje ogniem. Co robić, żeby ich nie wpuścić?
        • gama2003 Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 14:14
          No wiesz. Inni chamstwo maja ma codzień - w pracy i zachowaniu wspólnika a inni wybierając się niezaproszeni do domu malucha niemowlaka.

          Bo w tej historii chamstwem jest zwalanie się na głowę dziewczynie, która czekała na jedną osobę, kobietę, przy której swobodnie ogarniałaby dziecko, karmienie i gościa.

          I chyba nie łapiesz mentalnego wsparcia mojego przykladowo wpisu a wybierasz potencjalnie jatkotwórcze fragmenty.
          Przy czym znam osoby nie mające dzieci, które nie znoszą jak ktoś im zmienia plany, doświadczenie macierzyństwa nie ma tu nic do rzeczy.
        • la_mujer75 Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 14:26
          Mój Starszy miał tydzień, jak mi się na głowę zwaliła teściowa, teść, brat męża i jego żona.
          Ja jeszcze miałam szwy, robiły mi się hemoroidy (pierwszy raz w życiu, więc nie wiedziałam, dlaczego z każdym dniem mnie coś tak boli), popękane sutki, dziecko wyło i spało w cyklach co 20 minut.
          Byłam tak wkurwiona, że trudno to nawet opisać.
          Może 15 minut z nimi spędziłam. Nie dlatego, że takiego focha strzeliłam, tylko dziecko ryczało.
          Oni siedzieli do 23.00 w nocy. Dobrze sie bawili...
          Po latach szwagierka mnie przeprosiła, że tak źle się zachowali. Ona nie miała wtedy dzieci, nie była w połogu i nie wiedziała, co ja mogę przechodzić.
          I do niej pretensji nie miałam.
          Jak ma się dzieci, to powinno się pamiętać i zdawać sobie sprawę, że takie noworodki bywają różne.
        • koronka2012 Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 22:13
          hrabina_niczyja napisała:

          Jeszcze nawet nie weszli, a już się ich wystawia za
          > drzwi.

          Chamstwem przede wszystkim jest zwalanie się bez zaproszenia do kogokolwiek, nie mówiąc już o matce niemowlęcia. A już zwalanie się w siedem osób jest chamstwem i bezmyślnością.

          > Otóż może być i tak, że rodzina wejdzie z prowiantem na cały tydzie
          > ń, prezentami dla bobo i mamy, obsłuży się sama i jeszcze zapyta czy w czymś ni
          > e pomóc a i herbatę młodej mamie doniesie.

          Jaaaasne. Szczególnie wyjątkową empatią wykazuje się taka rodzina, której do głowy nie przyjdzie poczekać na zaproszenie
          • hrabina_niczyja Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 23:00
            Jeju, a po co taki dym. Czasami ludziom się nie pomyśli albo pomyśli głupio. Już przestańcie. Autorka miała 2 wyjścia albo machnąć ręka albo grzecznie odmówić wizyty. Nie odmówiła, pożaliła się na forum, więc jak widać woli mieć dobre relacje z rodziną i uznała to za głupie nie pomyślenie.
        • madzioreck Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 23:16
          Hrabina, Ty masz w sobie odrobinę pomyślynku i zrozumienia? Wiesz, kto uzależnia pomoc komuś od możliwości ładowania my się z buciorami? Toksyk albo kompletny egoista. Jak chce się komuś pomóc, to się pyta, jak można pomóc i robi to, czego ten ktoś potrzebuje. Co wspólnego ma ładowanie się w 7 osób, w tym 6 niezapowiedzianych, z ewentualną przyszłą pomocą? A może ona nie potrzebuje herbaty, którą może zrobić jej chłop, tylko świętego spokoju? Może ewentualne załadowanie lodówki to tylko kłopot, bo sami to ogarniają? Mój tata uwielbia narobić góry żarcia i upychać po rodzinie, chcą czy nie.
          Czy odrobina myślenia to wymagania z kosmosu?
    • laura.palmer Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:22
      Nie zgodziłabym się na taki spęd. Mam w domu 5-miesięczniaka z jakąś gównianą wirusówką, którą nie wiadomo gdzie i jak złapał i już drugi tydzień mamy wyjęty z życia. Wokół wszyscy zaszczepieni, ale w sumie nie wiadomo czy to covid, czy nie.
    • 3-mamuska Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 13:35
      Skoro oni tacy pruderyjni , to zabieraj do sypialni dziecko na karmienie .
      Zaszyj w sypialni z telefonem książka weź siebie schowaj jakieś przekąski i picie zanim przyjadą. Po godzinie wyjdź przeproś ze małe na okres długich kamień, po czym przy pierwszym kwileniu wróć do dziecka i kontynuuj.

      Skoro to siostra męża to nich on ich ogarnia. A ty z ubolewaniem ze no przepraszasz ale dziecko i musisz. Zorganizujesz sobie leniwy dzień z dała od reszty. A będziesz mieć wymówkę. 😉
        • 3-mamuska Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 20:42
          pani_up napisał(a):

          > Skąd ten pomysł?


          No bo wywalisz cycki przy gościach to tylko skoro trafiło na skraja biedę i 1 izbę.
          Nie dotarło do łba ze człowiek w własnym domu ma prawo karmić w salonie na własnej kanapie i oglądać film. A nie chować się po katach.
          • shmu Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 23:36
            Człowiek ma prawo karmić gdzie mu się podoba. A jak się komuś nie podoba to może się oddalić i przestac gapić. Nie mówię o wywalaniu piersi, bo w naszych czasach ubrania do karmienia są na porządku dziennym i nie zdarzyło mi się nigdy widzieć więcej niż malutki kawałek piersi, jak się WPATRYWALAM jak dziecko je.
    • escott Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 14:41
      Um, rodzina robi zmęczonej matce małego dziecka jakiś kretyński najazd, a Ty w ogóle rozważałaś przez chwilę, żeby jeszcze z karmieniem sobie życie utrudniać? W ogóle bym się nie pojawiła, kazałabym iść sprawdzić, czy ich nie ma gdzie indziej.
    • chicarica Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 15:56
      Rodzina męża. Mąż leci do sklepu po paluszki i mleko do kawy i dostaje instrukcję, że tymże obfitym poczęstunkiem ma podejmować gości a po godzinie ich spławić. Ty przebywasz w buduarku pani domu karmiąc, w przypadku dobrego nastroju możesz stamtąd wychynąć by z daleka okazać pierworodnego, pozdrowić rodzinę i wchynąć z powrotem.
      • hrabina_niczyja Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 18:48
        Jakby die stawiała i odwiedzała to by było, że im się do domu pcha, a ludzie mają jeszcze osobliwe poczucie prywatności, a wogóle to po co je przynosi w niedzielę jak może w sobotę, ale to też źle. Niektórym nie dogodzisz i wtedy faktycznie najlepiej zająć się swoimi sprawami, a synowa niech gada, że teściowie nawet nie pomogli i mają syna i wnuki gdzieś.
      • shmu Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 23:30
        Sytuacja bez porównania. Goszczenie 7 osób szczególnie przy pierwszym dziecku nie jest super (przy drugim też nie, zresztą, bo trzeba starszego pilnować i obsługiwać gości, ale powiedzmy, że podchodzi się do tego z większym luzem). W Szwajcarii na kursach porodowych uczy się matki, żeby prosiły osoby odwiedzające o przyniesienie jedzenia (zamiast na przykład prezentu dla dziecka).
    • mitovita Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 21:56
      Niech mąż obsługuje gości. Po pierwszym poczęstunku mówisz mężowi żeby przeszedł się na spacer z gośćmi pokazał okolicę a ty spokojnie nakarmisz dziecko. Za drugim razem nakarmisz przy gościach albo w sypialni.

      Nie rozumiem czemu nie ustaliłaś wcześniej z mężem tej wizyty gości.
    • shmu Re: Jedzie do mnie 7 osob 25.07.21, 23:20
      Rozumiem ból i przy pierwszym dziecku też by mnie to zdenerwowalo. Ale. Czasem dziecko robi się spokojniejsze, jak coś się dzieje wokół - raz, że szybciej się męczy i zasypia, a dwa, że jest ciekawskie, poza tym czasem ktoś przejmie malucha i możesz się chwilę odprężyć rozmawiając przy kawie. Jeśli nie, to masz wymówkę, żeby wyjść do innego pokoju i poleżeć w ciszy. Ja tak czasem robiłam na spotkaniach rodzinnych i miałam trochę spokoju.
      Co do karmienia - nie widzę przeszkód, żeby robić to przy wszystkich. Jak się wstydzisz, to zakryj się troszkę pieluszka i tyle.
      Gratuluję maluszka!
      • pani_up Re: Jedzie do mnie 7 osob 26.07.21, 09:48
        Dziękuję! Dzieć jest spokojny podczas odwiedzin pod warunkiem że nie jest "zaczepiany" odgłosy rozmów ja uspokajają w przeciwieństwie do machania zabawkami przed buzia, głaskaniu po stopie, główce itd w natężeniu *5 osób... No nic, żyjemy - po prostu młoda po takich wizytach jest przebodzcowana i marudna przez resztę dnia a mi ostatnie 2 tyg dały mocno w kość i marzyłam o spokojnym weekendzie z mężem. Nawiasem mówiąc, do sypialni też za mną poszli 🤦🤦🤦. Takie typy niestety - stadni bardzo i nie do końca rozumieją że nie wszyscy tak mają. Jak już ktoś napisał, w imię dobrych relacji czasem zaciskam zęby i to znoszę, tylko tutaj marudzę trochę 🤷
    • jehanette Re: Jedzie do mnie 7 osob 26.07.21, 09:49
      Wspólczuję. Byłabym zła jak osa. Słowem bym się do nich nie odezwała, może na połowę wizyty zamknęłabym się w sypialni z bobasem a osoba odpowiedzialna za sprowadzenie dodatkowych osób dostałaby ode mnie taki opr że by się nogami nakryła.
      Kiedyś na pierwszą wizytę w nowym mieszkaniu babcia męża przyszła z jakąś psiapsiółką, oj byłam wściekła. Sama babcia jest niezbyt miłą osobą, a sprowadzila mi jeszcze obcą babę, która łaziła po mieszkaniu w stanie "w trakcie wykańczania" i komentowała. Łaziła mi po nowiutkiej podłodze w butach na obcasach i komentowała jakby była jakąś znajomą domu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka