Dodaj do ulubionych

Porada dla dziewczyny

06.08.21, 23:47
Co byście doradziły 17-letniej dziewczynie w takiej sytuacji. Rodzice plus trójka dzieci. Najstarszy 19-latek zrobił w tym roku maturę, dostał się na farmację w mieście oddalonym o ponad 200 km od rodzinnego domu i zapowiedział, że przyjedzie najwyżej na święta na 2 dni. Całe wakacje pracuje, stara się o stypendium socjalne, w domu zamierza pojawiać się bardzo rzadko. Średnia, to wspomniana dziewczyna, licealistka i najmłodszy 16-latek, niepełnosprawny w stopniu poważnym, wymagający całodobowej opieki chłopiec. Do tej pory opiekowali się nim rodzice i dwójka starszego rodzeństwa. W większości rodzeństwa, bo rodzice dużo i ciężko pracują (po 10-12 godzin), żeby w domu było jako tako. Po tym jak najstarszy syn wyjechał i wiadomo, że wracał będzie b. rzadko, wszystko spadło na średnią córkę. Trwa to dopiero od maja-czerwca, a ona już ma dosyć i jest gotowa na tak radykalny krok, jak ucieczka z domu. Po prostu czuje się przemęczona opieką nad młodszym bratem i brakiem życia prywatnego. Rodzice konserwatywni, wykluczają oddanie najmłodszego dziecka do domu opieki. Uważają, że moralnym obowiązkiem ich oraz sprawnego rodzeństwa jest opieka na niepełnosprawnym członkiem rodziny. Skoro jeden członek rodziny się wykruszył, to we trójkę muszą dać radę... Co byście doradziły tej dziewczynie? Zacisnąć zęby i przeczekać te 2 lata, a po maturze - podobnie jak starszy brat - zmyć się z domu? Walczyć jakoś tu i teraz, ale jak? Czy jeszcze inne rozwiązanie.
Nie, opiekunki i inne wysokopłatne usługi nie wchodzą w grę, rodzice zarabiają po 3000-3500 zł pomimo długich godzin pracy, takie są realia biedniejszej części kraju.
Obserwuj wątek
    • livia.kalina Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 00:00
      Z 19 nastolatkiem niestety będzie bardzo trudno.

      Każde dziecko powinno w pewnym momencie odejść z domu. Do dorosłego życia. Na miarę swoich możliwości oczywiście. Albo na studia, albo do własnego lokum, albo do domu opieki.

      Dom rodzinny, w pewnym wieku, zawsze już nie daje odpowiednich możliwości. Choćby rodzina nie wiem jak, się starała. Niestety w Polsce system wspierania rodzin niepełnosprawnych po prostu nie istnieje. Dużo łatwiej jest do 18 roku życia. Potem to nawet trudno coś doradzić. Ale trzeba próbować, poprzez pomoc społeczną. Nie ma innej alternatywy.
    • triss_merigold6 Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 00:02
      Dom opieki. A córka niech zwróci się o pomoc do wychowawcy/szkolnego pedagoga/dyrekcji szkoły, żeby uprzejmie porozmawiali z rodzicami i zwrócili im uwagę na obowiązek umożliwienia córce nauki i zapewnienie warunków.
    • fragile_f Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 00:30
      Straszna sytuacja, ale nie dziwie się starszym dzieciom, opieka nad osobą niepełnosprawną jest bardzo trudna, skończy się to tym, że dziewczyna brata znienawidzi. Rodzicom ktos powinien wytłumaczyc, że stracą dwójkę dzieci jeśli nie zapewnią najmłodszemu opieki zewnetrznej - a wtedy juz totalnie nie dadzą rady. Nie ma w tej sytuacji dobrego wyjścia, ale na pewno niektóre są gorsze od innych i chyba tak trzeba to przedstawic.

      Jest jakas mozliwość ośrodka dziennego zeby chociaz przez czesc dnia chłopak miał opiekę? Czy ta dziewczyna w ogole moze chodzic do szkoły?
      • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 10:35
        fragile_f napisała:

        > Straszna sytuacja, ale nie dziwie się starszym dzieciom, opieka nad osobą niepe
        > łnosprawną jest bardzo trudna, skończy się to tym, że dziewczyna brata znienawi
        > dzi. Rodzicom ktos powinien wytłumaczyc, że stracą dwójkę dzieci jeśli nie zape
        > wnią najmłodszemu opieki zewnetrznej - a wtedy juz totalnie nie dadzą rady. Nie
        > ma w tej sytuacji dobrego wyjścia, ale na pewno niektóre są gorsze od innych i
        > chyba tak trzeba to przedstawic.
        >
        > Jest jakas mozliwość ośrodka dziennego zeby chociaz przez czesc dnia chłopak mi
        > ał opiekę? Czy ta dziewczyna w ogole moze chodzic do szkoły?
        >
        Jesli to jest prowincja to raczej osrodek na dni powszednie (dziecko do 18, max 24 r zycia powinno byc objete edukacja, nawet w formie szkoly życia, czy czegos podobnego) + powrot na weekend, tyle ze decyduja rodzice.
    • thank_you Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 00:39
      Wytłumaczyć rodzicom, ze juz teraz musza zacząć realizować taki tryb opieki, jaki zakładali za 3 lata, gdyż córka wyjedzie na studia.

      Poinformowalabym szkolnego psychologa i wychowawcę, aby ci W rozmowie z rodzicami dziewczynki wyrazili zaniepokojenie o jej losy.
            • karme-lowa Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 08:46
              kamin napisał(a):

              > Że niby z automatu drugie jest gorzej traktowane?
              Drugie nie miałoby w ogóle matki. Bo to ja jestem ciągle w szpitalach z dzieckiem. I nie wiem jak ja bym się zachowała, czy też nie wymagałabym więcej od młodszego dziecka.
                • karme-lowa Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 09:52
                  triss_merigold6 napisała:

                  > W razie gdybyś nie zauważyła, w opisywanym przypadku to niepełnosprawne i absor
                  > bujace nie jest najstarsze, czynnik planowania odpada.
                  Doskonale to wiem bo czytać umiem.
                  Mnie nie raz pytali, czemu nie mam drugiego dziecka, bo w razie czego zaopiekuje się siostrą. Takie przekonanie u nas pokutuje.
                  • igge Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:16
                    Nie spotkałam się z takim pokutującym przekonaniem karmelova.
                    Natomiast wielu rodziców dziecka z N mówiło, że pragną drugiego dziecka i bardzo się boją ( że np też zdarzy się losowo niesprawność). Albo, że bali się kilka lat i okazało się, że niepotrzebnie. Mają drugie i funkcjonują ok. Akurat najdłuższą rozmowę na taki temat pamiętam z grupą rodziców z USA. Oni robili na mnie wrażenie mega pozytywnych, ogarniętych, radosnych, radzących sobie z życiową trudną sytuacją doskonale. Ale to chyba tylko powierzchowne wrażenie.

                    W temacie autorki wątku - nie mam pomysłu. Nieśmiało tylko napiszę, że nie spotkałam się jeszcze z obarczaniem rodzeństwa takimi obowiązkami i odpowiedzialnością za brata/ siostrę z n.
                    • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:20
                      igge napisał:

                      > Nie spotkałam się z takim pokutującym przekonaniem karmelova.
                      > Natomiast wielu rodziców dziecka z N mówiło, że pragną drugiego dziecka i bardz
                      > o się boją ( że np też zdarzy się losowo niesprawność). Albo, że bali się kilka
                      > lat i okazało się, że niepotrzebnie. Mają drugie i funkcjonują ok. Akurat najd
                      > łuższą rozmowę na taki temat pamiętam z grupą rodziców z USA. Oni robili na mni
                      > e wrażenie mega pozytywnych, ogarniętych, radosnych, radzących sobie z życiową
                      > trudną sytuacją doskonale. Ale to chyba tylko powierzchowne wrażenie.
                      >
                      > W temacie autorki wątku - nie mam pomysłu. Nieśmiało tylko napiszę, że nie spot
                      > kałam się jeszcze z obarczaniem rodzeństwa takimi obowiązkami i odpowiedzialnoś
                      > cią za brata/ siostrę z n.
                      Ależ takie rzeczy doradzali jej ludzie nie majacy z zadna niepelenosprawnoscia nic wspolnego. tak po prostu - taki bzdurny obiegowy pogląd, ze w przyszlosci dziecko bedzie miec jakies wsparcie w rodzenstwie.
                      • karme-lowa Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 13:54
                        georgia.guidestones napisała:

                        > igge napisał:
                        >
                        > Ależ takie rzeczy doradzali jej ludzie nie majacy z zadna niepelenosprawnoscia
                        > nic wspolnego. tak po prostu - taki bzdurny obiegowy pogląd, ze w przyszlosci
                        > dziecko bedzie miec jakies wsparcie w rodzenstwie.
                        Dokładnie tak😊
                      • igge Re: Porada dla dziewczyny 08.08.21, 00:19
                        Spotkałam się za to z lękiem i smutkiem ozn, że w przyszłości może być obciążeniem dla rodzeństwauncertain
                        Takich obaw też nielekko się słucha i trudno się je rozwiewa, nawet jak są bezpodstawne.
    • panna.nasturcja Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 01:19
      Internat?
      Jak się nie da to rozmowę w szkole, że nie ma warunków do nauki, bo opiekuje się chorym bratem.
      Jak to nic nie pomoże to zaciskać zęby, w miarę możliwości coś dorabiać i odkładać, uciekać najszybciej jak się da (18 lat lub po maturze, zależy od możliwości), może starszy brat pomoże w pierwszych miesiącach po jej wyprowadzce?
      • raczek47 Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 07:33
        Kto będzie za niego płacił? Poza tym internat jest dla dzieci z odleglejszych miejscowości, nie dla dzieci mieszkających w pobliżu szkoły.
        Musiałaby zmienić szkolę na placówkę w w innym mieście.
        Klucz do rozwiązania sytuacji tkwi w uświadomieniu rodziców, że każde dziecko ma własne potrzeby, plany, marzenia i obowiązkiem rodzica jest zostawiać im otwartą furtkę do realizacji tych potrzeb a nie podcinać skrzydła .
        • agnieszkas72 Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 08:14
          Internat w ośrodku szkolno - wychowawczym dla dziecka niepełnosprawnego jest bezpłatny ( rodzice płacą za wyżywienie, możliwości uzyskania bezpłatnych posiłków ogromne) i ma funkcję wytchnieniową. Jeśli są miejsca - może korzystać dziecko z tego samego miasta.
          Patrząc na realia opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi, możliwości są naprawdę spore - problem wydaje mi się wymyślony.
    • waleria_s Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 01:42
      Nie uciekać. Chyba, że jest opcja zamieszkać u kogoś z rodziny i brata nie mam tu na myśli.
      Walczyć w ten sposób: jak najmniej przebywać w domu. Po szkole zostawać na zajęciach pozalekcyjnych, uczyć się w bibliotece, umawiać na wspólną naukę z koleżankami, starać się łapać dorywcze prace w weekendy. Nie walczyć z wiatrakami, rodzice i tak będą gonić do opieki nad bratem, warunków do nauki i spokoju w takim domu się nie uświadczy. Ograniczyć przebywanie w nim do minimum i tu najlepiej, gdyby blisko mieszkała babcia/ciocia/ktoś z rodziny, komu po prostu będzie można się wygadać, ktoś, do kogo przyjdzie się i będzie miało spokój i kąt do nauki. W kontekście przygotować do matury to jest ważne.
    • jedn0raz0w0 Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 02:37
      Żeby opracowała plan na najblizszych kilka lat, który zawiera w sobie intensywną edukację pod kątem możliwie najlepszych zarobków, a potem niech go przedstawi rodzicom, wyjaśniając, ze jak ją teraz zajadą, a sami coraz młodsi nie są i kiedyś przestaną pracować, to za chwilę wszyscy będą w dupie, wykończeni i bez kasy. A jak będzie mogła wykorzystać swoj potencjał na rynku płatnej pracy i będzie lepiej zarabiać to będzie w stanie lepiej pomóc rodzicom niż teraz się zarzynając. No, pod warunkiem, że jakoś i ona i jej brat się poczuwają do pomocy gdy staną na nogi.
      • smillla Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 06:30
        Tacy konserwatywni rodzice na ogół nie wierzą, że dziewczyna może mieć jakiś ambitny plan, zrealizować go i wiele zarabiać. Oni już maja dla niej plan: Pozostać w domu, uczyć się blisko domu, opiekować się bratem.
        W tej sytuacji nie powinna mówić im o jakichkolwiek planach, bo storpedują.
        Plan niech ma, koniecznie, ale ściśle tajny, dla siebie. Sytuacja jej podobna do sytuacji w przemocowym związku wiec jej plan powinien oprzeć się o zasady przedkładane kobietom próbującym wyrwać się z toksycznego układu. Najlepiej, gdyby miała stałe wsparcie psychologa, ale wiemy dobrze, że za darmo to ją w szkole psycholog najwyżej zawstydzi, że nie chce praktykować postawy integracji i włączania w swą codzienność opieki nad niepełnosprawnymi, co jest nowym przesłaniem wychowawczym polskich szkół (naturalna konsekwencja orzeczenia Przyłębskiej z 22.10). Bardzo przydałaby się jej uczciwa, a nie nacechowana ideologią, pomoc psychologiczna.
              • eliksir_czarodziejski Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 10:26
                prawackie_trolliszcze napisał:

                > Dlaczego zakładasz, że nie otrzyma? Rodzina jest podobno konserwatywna, to znac
                > zy, że właśnie otrzyma. To w nowoczesnej mogłaby raczej liczyć na zastrzyk z pe
                > ntobarbitalu.

                Ci konserwatywni rodzice wypieli 4 litery na swoje niepełnosprawne dziecko zaslaniajac się praca i zrzucając wszystko na dwójkę dzieci.
                • prawackie_trolliszcze Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 10:57
                  Wypieli się, "zrzucili wszystko na dwójkę dzieci", a sami wyjechali na Wyspy Bahama? A może jednak nie wszystko zrzucili, bo utrzymanie całego towarzystwa wciąż spoczywa na ich barkach? Czy się mylę?
                  Ja rozumiem,. że w lewackim świecie rodzic ma tylko obowiązki, a dzieci tylko prawa, ale rozmawiamy o rodzinie KONSERWATYWNEJ.
                  • lilia.z.doliny Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:10
                    ale rozmawiamy o rodzinie KONSERWATYWNEJ.
                    W ktorej jednakowoz nie wszyscy chca pielegnowac wianek niewiescich cnot i byc KONSERWATYWNI. Do czego maja prawo. Ci inni.
                    Podobnie jak do: nauki, wyksztalxenia, odpoczynku, prowadzenia zycia towarzyskiego. Dziewczyna nie jest podkuchenna i sluzka. To nie jest jej obowiazek na reszte zasranego zycia, a w te strone wszystko zmierza. Zreszta, posiadacz kootasa ( rownie konserwatywny) jyz sie z rodziny wylogowal na zawsze. No to zrobic, córuś zostaje do dymania na wysokosci lamperii
                  • morekac Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:10
                    No ale jak to sobie wyobrażasz? Rodzice - coraz zresztą starsi - będą opiekowali się dwójką niepełnosprawnych, skoro nie stać ich nawet na opiekę nad jednym? Dziewczyna nic nie dostanie z tej mitycznej konserwatywnej rodziny, bo ta rodzina opiekę niepełnosprawnemu dziecku zapewnia rękami niepełnoletniego i uczącego się rodzeństwa (pełnoletnie bowiem zwiewa tuż po maturze). Zatem - kto miałby jej tę opiekę świadczyć? Nikt się nią nie zajmie - czy odetnie się od domu jak starszy brat czy też zostanie i ulegnie wypadkowi pod domem. Zasoby tej rodziny są bardzo ograniczone.
                    • prawackie_trolliszcze Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:21
                      Można sądzić, że gdyby nie było innego wyjścia, to jedno z rodziców poświęciłoby swój czas na opiekę nad dwojgiem niepełnosprawnych dzieci, a tylko drugie by pracowało. Niewykluczone, że pozostałe, zdrowe i zdolne do pracy dziecko otrzymałoby propozycje nie do odrzucenia - studiuj, jeśli chcesz, ale znajdź sobie taką pracę, żeby się samemu na tych studiach utrzymać.
                      • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:26
                        prawackie_trolliszcze napisał:

                        > Można sądzić, że gdyby nie było innego wyjścia, to jedno z rodziców pośw
                        > ięciłoby swój czas na opiekę nad dwojgiem niepełnosprawnych dzieci, a tylko dru
                        > gie by pracowało. Niewykluczone, że pozostałe, zdrowe i zdolne do pracy dziecko
                        > otrzymałoby propozycje nie do odrzucenia - studiuj, jeśli chcesz, ale znajdź s
                        > obie taką pracę, żeby się samemu na tych studiach utrzymać.
                        Skad ci sie wziela dwojka dzieci z niepelnosprawnoscia, skoro jest jedno, zapędziloś sie w kozi róg.
                        • morekac Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:39
                          Bo pt stwierdziło, że dziewczyna zamierzając - tak jak brat - wyrwać się z domu i nie mieć nic z nim wspólnego - powinna się ubezpieczyć w razie jakiegoś wypadku, by nie oczekiwać potem opieki od domowników. Na moje stwierdzenie, że nie doczekałaby się tej opieki (gdyż rodzina nie ma zasobów czas-kasa-chęci) zaczął snuć wizje... Dziewczyna powinna wiać z domu zaraz po maturze - na studiach,jeśli nie będzie to medycyna, da sobie jakoś radę.
                          • prawackie_trolliszcze Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:54
                            Każde z nas snuje jakieś swoje wizje. Wy - standardowe lewackie o wianiu z domu i procesowaniu się z rodzicami, ja - o normalnej rodzinie, która się wzajemnie kocha i wspiera, jak może, w potrzebie. Niestety, mam tę przykrą świadomość, że tymczasem wasze wizje mają większy potencjał. Boże, miej nas w swojej opiece.
                            • morekac Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 13:34
                              >- o normalnej rodzinie, która się wzajemnie kocha i wspiera, jak może, w potrzebie

                              Wygląda na to, że przynajmniej dwie osoby nie czują się w tej rodzinie kochane i wspierane w swoich potrzebach.
                                • morekac Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 14:02
                                  Rodzice mają obowiązek utrzymywać nieletnie potomstwo. I dbać o nie tak, by dzieci mogły się uczyć. Dzieci mają obowiązek pomagać w domu, ale nie oznacza to zajmowania się chorymi przez długie godziny i poświęcanie swoich perspektyw edukacyjnych i życiowych dlatego, że konserwatywne wartości rodziców nie przewidują oddania chorego członka rodziny pod opiekę instytucjonalną, za to obejmują oranie nieletnim rodzeństwem w tej opiece.
                                    • bene_gesserit Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 14:11
                                      morekac napisała:

                                      > Acha, dlaczego oburzasz się na dziewczynę, a nie oburzasz na brata, który już n
                                      > awiał.


                                      No jak to dlaczego?
                                      W normalnej rodzinie to kobiety zajmują się słabszymi, w miarę potrzeby poświęcając swoje ambicje, dążenia, marzenia. Mężczyzna nie nadaje się do tego, bo po pierwsze, ma inną wrażliwość emocjonalną, poza tym będzie mógł w przyszłości pomóc rodzinie finansowo, jeśli poświęci się karierze. Kariera kobiet to przecież w istocie "kariera" - ani pieniędzy, ani wysokiej pozycji społecznej, z racji płci nie osiągnie. Więc wniosek jest prosty: nie można mieć pretensji do starszego brata, że wybrał rzekomą 'ucieczkę', można mieć natomiast pretensje do córki, że marzy o podobnym wyjściu. Brat realizuje tradycyjnie męską ścieżkę (na zewnątrz rodziny, dbając o Ojczyznę i ewentualnie o rodzinę - finansowo); siostra powinna wybrać tradycyjnie kobiecą drogę - poświęcenie. A nie mrzonki o jakimś idiotycznym 'własnym życiu'. Jej własnym życiem powinien być dobrostan rodziny - nic innego.
                                  • morekac Re: Porada dla dziewczyny 09.08.21, 09:03
                                    lilia.z.doliny napisała:

                                    > A mi sie chce rzygac jak widze plucie frazesami.z ust kogos kto.w zyciu nie wyt
                                    > arl ufajdanej doopy doroslej osoby
                                    >
                                    Z reguły prawacki patriarchat tak ma: brandzluje się swoją szkachetnością, spychając ciężką, brudną i najbardziej dołujacą robotę na swoje żony, córki i matki.
                                    Ale to oni są szlachetni i zajebiści, bo członek rodziny powinien być zaopiekowany w domu.
                                    • maly_fiolek Re: Porada dla dziewczyny 09.08.21, 10:44
                                      > Z reguły prawacki patriarchat tak ma: brandzluje się swoją szkachetnością, spychając ciężką, brudną i najbardziej dołujacą robotę na swoje żony, córki i matki.

                                      Zwykle nie. Gdy jeździłam do dziadków na wieś to widziałam prawdziwie męczącą pracę - tam zawsze ciężką, brudną i najbardziej dołujacą robotę wykonywali mężczyźni - zresztą robią to i teraz. Robotę typu wyrzucenie gnoju (nawóz mineralny o konsystencji stałej pochodzenia organicznego), orka i ogólnie prace w polu - zwłaszcza koniem ( wiele godzin w tej samej pochylonej pozycji z utrzymywaniem poziomu), młócka ( zapylenie z powodu kurzu jak w kopalni).
                                      Nawet w mieście pracę przy sortowaniu śmieci, hydraulice, w załadach pogrzebowych (wynoszenie śmierdzących zwłok) i tym podobnych wykonują mężczyźni.
                                      Ale tego biurwa nie pojmie, bo dla niej brudna robota to tworzenie raporcików.
                                      • morekac Re: Porada dla dziewczyny 09.08.21, 10:52
                                        Wątek jest o opiece nad chorymi, skarbie. Twój dziadek nie podmywal niczyich tyłków, prawda? Zwłaszcza takim w stanie "nie poprawi się, a raczej pogorszy"? To są beznadziejne, dołujące prace.
                                        Prace rolne - chociaż ciężkie, brudne itp. - moga dawac poczucie satysfakcji.
                                        BTW: myślisz, że twoja babcia się nie narobiła? Przy gospodarstwie "kobiecym" na wsi też było/jest sporo ganiania, sporo brudu i sporo innych niedogodności.
                                        • maly_fiolek Re: Porada dla dziewczyny 09.08.21, 11:19
                                          > Twój dziadek nie podmywal niczyich tyłków, prawda? Zwłaszcza takim w stanie "nie poprawi się, a raczej pogorszy"?
                                          Dziadek nie, ale (odległy) wuj już tak. Został na wsi bo ktoś musiał zostać na gospodarce.
                                          Córki wyjechały do miasta, a on miał się zajmować rodzicami. I się zajmował. I mył tyłek. Oprócz tego dbał o domy dla swojej matki i kilku innych starszych pań z sąsiedztwa których dzieci wyjechały ze wsi.
                                          Takich mężczyzn niewidzialnych dla paniuś z miasta jest mnóstwo, ale trzeba pojechać na wieś.
                                          • morekac Re: Porada dla dziewczyny 09.08.21, 11:35
                                            a myslisz, ze prawackie trolliszcze tez by tak potrafiło?
                                            I czy twój wujek zajmował się takimi sprawami, gdyby jego siostry nie dały zawczasu nogi?
                                            BTW: jak myślisz, dlaczego młode dziewczyny opuszczają wieś i potem rolnik musi szukać żony?
                            • igge Re: Porada dla dziewczyny 08.08.21, 00:26
                              No, ja tam mam długoletnie i praktyczne doświadczenie takiej kochającej i wspierającej się, jak tylko można, rodziny w potrzebie. I ostrożna jestem w snuciu swoich wizji cudzego życia uncertain
                              Bardzo ostrożna.
                              Aczkolwiek nie widzę różnic w "lewackim" czy " konserwatywnym" podejściu do tematu u rodzin, których życie jest mega trudniejsze z powodu n.
                            • irma223 Re: Porada dla dziewczyny 08.08.21, 23:52
                              Jak na razie, to wszyscy wspierają niepełnosprawnego 16-latka.

                              A potrzeby ich własne (4 osób!) nie istnieją.

                              19-latek właśnie nawiał z domu i uwolnił się w ten sposób od spieprzenia sobie następnych 19 lat życia (i kolejnych).

                              Skoro ubyło "zmiennika", to całość obowiązków spadła na 17-latkę. Której jedynym obowiązkiem powinno być się uczyć. To jej najważniejsze lata życia, zdecydują o jej szansach życiowych. A ona jest umęczona.

                              Zastępowałeś kiedyś w pracy zwolnionego kolegę przez kilja miesięcy odwalając robotę swoją i jego?
                              A ta dziewczyna nie ma wolnego, nie ma fajrantu, nie ma kiedy, gdzie i dokąd się schronić. Jest jak pielęgniarka zamknięta na stałe z pacjentem.
                      • droch Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 12:05
                        Można sądzić, że gdyby nie było innego wyjścia(…)

                        To jest właśnie sytuacja, gdy ważą się losy córki, a ona nie otrzymuje od rodziny żadnego wsparcia, a nawet wprost przeciwnie.
                        Na jakiej podstawie ma zakładać, że to mogłoby ulec zmianie?
        • raczek47 Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 07:39
          Niestety, ale dziewczyna jest niepełnoletnia i psycholog czy pedagog szkolny nie mógłby z nią pracować bez wiedzy rodziców.
          Pytanie, co zrobiliby rodzice,gdyby dowiedzieli się, że córka czuje się tak obciążona psychicznie opieką nad chorym bratem ,że zwraca się po pomóc.
          Może to by im dało do myślenia? Może jednak nie i dziewczyna zebralaby bęcki za wywlekanie rodzinnych problemów przed obce osoby.
        • igge Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:31
          Pomoc psychologiczna, wsparciowa jak psu miska jej się należy. Tylko ktoś z pedagogów w szkole musi jej pomóc o to wszystko się postarać i z rodzicami popracować też.
        • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 10:42
          triss_merigold6 napisała:

          > Get real, na intensywną edukację trzeba mieć czas, warunki i finansowe oraz org
          > anizacyjne wsparcie rodziców, a tego akurat dziewczyna nie ma.
          Szkola zaocznie plus praca, 17latka moze podpisac umowe i zamieszkac w jakiejs bursie w wiekszym miescie. Tylko teraz potrzeba kompetentnych i majacych moc osob doroslych, żeby mogly udzielic merytorycznego wsparcia zahukanej dziewczynie.
            • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:14
              W bardzo ekstremalnym przypadku mozna np powtorzyc za rok klase juz w innej szkole, z internatem. na razie chyba są fundacje broniace praw dzieci i mlodziezy z jakąs tam nieodplatna pomocą. Wiadomo ze dziewczyna jest teraz zbyt zahukana zeby wytoczyc w tej chwili sprawe w sądzie rodzicom, ale cos trzeba zrobic.
            • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 08.08.21, 22:58
              thea19 napisała:

              > nie ma czegoś takiego jak szkoły zaoczne dla nieletnich. Jest obowiązek szkolny
              > do 18rż a nie praca i nauka zaoczna. Poza tym nikt z nieletnią nie podpisze ż
              > adnej umowy.
              druki.gofin.pl/umowa-o-prace-z-pracownikiem-mlodocianym-zatrudnionym-przy,wzor,438,58.html
              Stronami umowy o pracę sa pracodawca i pracownik mlodociany, a nie rodzice.

              Poza tym przyjecie siedemnastolatki do takiej szkoly to kwestia ustalenia z dyrekcją danego CKU. Jest mozliwe.
    • prawackie_trolliszcze Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 06:49
      pegowska.m napisała:

      > Nie, opiekunki i inne wysokopłatne usługi nie wchodzą w grę, rodzice zarabiają
      > po 3000-3500 zł pomimo długich godzin pracy, takie są realia biedniejszej częśc
      > i kraju.

      W biedniejszej części kraju opiekunkom też się mniej płaci. Takie są realia. Ewentualnie niech rodzic mniej zarabiający zrezygnuje z pracy i wystąpi o świadczenie pielęgnacyjne. W tej chwili prawie 2000 zł.
      • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 10:45
        prawackie_trolliszcze napisał:

        > pegowska.m napisała:
        >
        > > Nie, opiekunki i inne wysokopłatne usługi nie wchodzą w grę, rodzice zara
        > biają
        > > po 3000-3500 zł pomimo długich godzin pracy, takie są realia biedniejszej
        > częśc
        > > i kraju.
        >
        > W biedniejszej części kraju opiekunkom też się mniej płaci. Takie są realia. Ew
        > entualnie niech rodzic mniej zarabiający zrezygnuje z pracy i wystąpi o świadcz
        > enie pielęgnacyjne. W tej chwili prawie 2000 zł.
        Madralo, pewnie osoba z lapanki nie zapewnilaby za bardzo opieki i nie zorganizowalaby czasu komus powaznie niepelnosprawnemu. W biedniejszej czesci kraju nie uswiadczysz osob z wyksztalceniem medyczno/oligofrenopedagogicznym i wolnym czasem, pracuja na niejeden etat lub juz dawno wyemigrowali zarobkowo.
        • prawackie_trolliszcze Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:03
          A rodzeństwo, które chyba nie od wczoraj opiekowało się bratem, jakoś sobie dawało radę bez wykształcenia "medyczno/oligofrenopedagogicznego"? To i inna osoba bez takiego wykształcenia sobie poradzi. Tu nie chodzi o zapewnienie opieki rehabilitacyjnej, tylko o podstawową opiekę, którą zapewni nawet osoba bez żadnego wykształcenia.
          • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:33
            prawackie_trolliszcze napisał:

            > A rodzeństwo, które chyba nie od wczoraj opiekowało się bratem, jakoś sobie daw
            > ało radę bez wykształcenia "medyczno/oligofrenopedagogicznego"? To i inna osoba
            > bez takiego wykształcenia sobie poradzi. Tu nie chodzi o zapewnienie opieki re
            > habilitacyjnej, tylko o podstawową opiekę, którą zapewni nawet osoba bez żadneg
            > o wykształcenia.

            Rodzenstwo cokolwiek zna osobe nad ktora sprawuje opieke (jesli to czlowiek lezacy i niemowiacy - bo raczej sprawa podobnego kalibru), pewnie jesli karmia np przez sondę i oddycha za nie respirator to tych czynnosci pielegnacyjnych uczylo sie razem z rodzicami. Nie masz pojecia czy tam nastolatek wyraznie sygnaluzuje potrzeby np fizjologiczne, raczej nie.

            Idz sobie do sasiedniego watku o beneficjentach zasilkow i pomyśl, czy typowy gosc spod budki z piwem z takiej miejscowosci bylby w stanie ogarnac te czynnosci po krotkim przeszkoleniu czy nie, oraz czy za jakiekolwiek pieniadze by mu sie chcialo. W malych miejscowosciach kto jest w stanie, to wyjechal za praca.
            • prawackie_trolliszcze Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:49
              Ale my nie mówimy o "osobach, które są w stanie wyjechać za pracą", czyli w znakomitej większości młodych, tylko o tych, którzy nie wyjechali, nie pracują, bo siedzą na rencie czy emeryturze, a chętnie by sobie dorobili. Kiedy miałem kilka lat, za komuny moskiewskiej, moi rodzice oboje pracowali. Zarabiali raczej w strefie stanów średnich, a jednak mama jakoś znajdowała opiekunki dla mojego młodszego brata, dla którego rodzice nie znaleźli (a może nie chcieli - nie wiem) miejsca w żłobku. Z reguły jakieś starsze sąsiadki, raczej nie po studiach pielęgniarskich.
              • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:53
                prawackie_trolliszcze napisał:

                > Ale my nie mówimy o "osobach, które są w stanie wyjechać za pracą", czyli w zna
                > komitej większości młodych, tylko o tych, którzy nie wyjechali, nie pracują, bo
                > siedzą na rencie czy emeryturze, a chętnie by sobie dorobili. Kiedy miałem kil
                > ka lat, za komuny moskiewskiej, moi rodzice oboje pracowali. Zarabiali raczej w
                > strefie stanów średnich, a jednak mama jakoś znajdowała opiekunki dla mojego m
                > łodszego brata, dla którego rodzice nie znaleźli (a może nie chcieli - nie wiem
                > ) miejsca w żłobku. Z reguły jakieś starsze sąsiadki, raczej nie po studiach pi
                > elęgniarskich.
                Tam jest prawie dorosly chlopak ktory jak przyjdzie co do czego jest jednak trudniejszy w obsludze niz zdrowe dziecko w wieku żłobkowym. Prawdopodobnie kilkudziesiecioletnie kregoslupy tak srednio sie nadaja do pracy mocnimo-fizycznej przy np kąpieli.
    • woman_in_love Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 07:00
      Pogodzić się z losem i nieść swój krzyż:

      Wg mnie została już przeznaczona do opieki nad niepełnosprawnym bratem na wieki, więc spokojnie może dać sobie spokój ze studiami bo i tak jej nie sfinansują. Niech szuka powoli pracy w Żabce.
      • agnieszkas72 Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 07:15
        Dzieci niepełnosprawne w Polsce podlegają obowiązkowi szkolnemu, a po ukończeniu 18 lat mogą się uczyć do 24 roku życia - niezależnie od stopnia niepełnosprawności. Ośrodki szkolno - wychowawcze zapewniają opiekę w świetlicach i internatach. Dziecko niepełnosprawne może być w domu na co drugi weekend - jeśli rodzina sobie tego życzy i potrzebuje. Gminy zapewniają również dowozy do placówek.
        Trochę dziwny problem.
        • igge Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:41
          Tak jak zwykle psioczę na państwo i jego pseudo żadną pomoc dla ozn - tak w tym przypadku historia wydaje mi się hmmm naciągana. Znam rodziców ozn i takich egzemplarzy ( totalnie zwalających opiekę nad ozn na swoje inne dzieci) jak opisani w tym wątku - nie spotkałam.
          To dziecko z n będzie dorosłym z n i wtedy co????????
          Chyba jeszcze gorzej....
        • lizzybennett Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 13:53
          Agnieszko nie wiem, w jakim mieście pracujesz, ale nie całej Polsce są takie warunki. O ile do 18 roku życia faktycznie jest obowiązek szkolny i świetlica do np. godziny 15-15:30,co już ogranicza czasowo pracę opiekunów, o tyle po ukończeniu 18 roku życia głęboko niepełnosprawni mają tylko kilka godzin dziennie zajęć - 2 do maks 5 - i nie mają prawa przebywać na świetlicy, bo nie są już uczniami tylko wychowankami. Dłuższą opiekę mają tylko pod warunkiem nauki w ośrodku rewalidacyjno-wychowawczym, których czasem nie żadnego na całe województwo. Wsparcie rodzin osób niepełnosprawnych w naszym kraju nie istnieje - no chyba, że jesteś rodziną patologiczną i wchodzi w grę ochrona interesu dzieci.
      • triss_merigold6 Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 08:13
        Jeśli dziecko jest do tego stopnia niepełnosprawne, że nie może być dowozone na cały dzień do tzw. szkoły życia w zespole edukacyjno-terapeutycznym, to opieka domowa jest szkodzeniem dziecku.
        Lepiej, żeby rodzice zadbali o odpowiednie miejsce teraz, kiedy ma 16 lat, a nie jak syn będzie pełnoletni, bo wtedy wyląduje w DPS między starymi ludźmi z Alzheimerem. Tak czy siak czeka go ośrodek, jeśli będzie żyć dłużej niż rodzice.
        • agnieszkas72 Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 08:18
          Jeśli dziecko musi być w domu np jest podłączone na stałe do respiratora, do domu przyjeżdżają nauczyciele i rehabilitanci, dziecko jest objęte nauczaniem domowym. Jest opcja ubiegania się o asystenta z mopr - specjalistyczną opiekę wytchnieniową.
          • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 10:47
            agnieszkas72 napisała:

            > Jeśli dziecko musi być w domu np jest podłączone na stałe do respiratora, do do
            > mu przyjeżdżają nauczyciele i rehabilitanci, dziecko jest objęte nauczaniem dom
            > owym. Jest opcja ubiegania się o asystenta z mopr - specjalistyczną opiekę wytc
            > hnieniową.
            Jest opcja, ale naqet w najwiekszych "metropoliach" w kraju roznie z praktyczna realizacja, na prowincji gdzie taki asystent dojezdzalby po kilkadziesiat km miedzy podopiecznymi to nawet moze włodarze samorzadowi nie kiwneli w tym kierunku palcem. Nie kazdy przeprowadzi sie do Warszawy, serio.
            • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 09.08.21, 16:21
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > Szczerze? W celu zmarnowania życia córce trzymają warzywo pod respiratorem? BRA
              > WO dla katolików.
              To raczej warzywo typu nie chodzi/plus ma niepelnosprawnosc np. intelektualną, czy wobec swojwgo syna też konsekwentnie uzywasz terminologii "roślinnej"? Paradne.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Porada dla dziewczyny 09.08.21, 17:37
                I z taką niepelnosprawnoscia musi lezec pod respiratorem? Bicz pliz.

                Moje dziecko jest cudowną marcheweczką. A poza tym chodzi, jest w normie intelektualnej i nie potrzebuje respiratora zeby podtrzymywac mu funkcje zyciowe.
                • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 09.08.21, 18:08
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  > I z taką niepelnosprawnoscia musi lezec pod respiratorem? Bicz pliz.
                  >
                  > Moje dziecko jest cudowną marcheweczką. A poza tym chodzi, jest w normie intele
                  > ktualnej i nie potrzebuje respiratora zeby podtrzymywac mu funkcje zyciowe.
                  To nadal przyklad, watkodajka zmyla sie po jednym jedynym wpisie, nie precyzujac co to ta "poważna niepelnosprawnosc". Moze byc i 4-konczynowe mpd+niepelnosprawnosc intelektualna. Tego nie wie nikt.
    • edelstein Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 08:36
      Nie,to jest moralny obowiązek rodziców,nie rodzeństwa opiekować się niepełnosprawnym synem.Rodzenstwo może raz na jakiś czas z nim zostać.Na miejscu dziewczyny poszukałabym szkoły z internatem, bursą.Gdyby to były Niemcy to Jugendamt bardzo szybko,by rodzicom uświadomił, że ich zdrowe dzieci nie są nianiami.Starszy brat zrobił bardzo dobrze, że wziął nogi za pas.
    • jowita771 Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 09:02
      Dziewczyna musi być świadoma, że jej szansą jest szkoła. Na pewno jest jej ciężko się uczyć i opiekować bratem, ale dobrze by było zacisnąć zęby, jak najlepiej zdać maturę i iść na studia z dala od domu. Ucieczka z domu teraz sprawi, że wyląduje w podobnym bagnie, w jakim jest, nie skończy szkoły i nie będzie mieć perspektyw. Rodziny bym nie wtajemniczala, bo, jak ktoś wyżej napisał, mogą torpedować plany. Uważam, że rodzice w ogóle nie biorą pod uwagę, że córka może nie chcieć opiekować się bratem, uważają, że to jej obowiązek.
      • georgia.guidestones Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 11:37
        jowita771 napisał:

        > Dziewczyna musi być świadoma, że jej szansą jest szkoła. Na pewno jest jej cięż
        > ko się uczyć i opiekować bratem, ale dobrze by było zacisnąć zęby, jak najlepie
        > j zdać maturę i iść na studia z dala od domu. Ucieczka z domu teraz sprawi, że
        > wyląduje w podobnym bagnie, w jakim jest, nie skończy szkoły i nie będzie mieć
        > perspektyw. Rodziny bym nie wtajemniczala, bo, jak ktoś wyżej napisał, mogą tor
        > pedować plany. Uważam, że rodzice w ogóle nie biorą pod uwagę, że córka może ni
        > e chcieć opiekować się bratem, uważają, że to jej obowiązek.
        >
        Nastepna ktora radzi nastolatce zacisnac zeby, zwielokrotnic wysilki bez szukania pomocy z zewnątrz i zapindalac jak odrzutowiec (dlaczego przerzucasz cala odpowiedzialnosc na niepelnoletnia, robiac z rodzicow swiete krowy), swojej corce tez bys tak mowila?
      • irma223 Re: Porada dla dziewczyny 09.08.21, 21:37
        Jasne, zacisnąć zęby. Ona zasuwa za starszego brata i za siebie od czerwca, czyli w wakacje i nie ma już siły. Miała mieć wakacje, ale nie ma na nie czasu. Nie ma czasu spotkać się z koleżeństwem.
        To jak myślisz, kiedy będzie się uczyć, kiedy się zacznie rok szkolny?
    • cegehana Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 09:05
      Na miejscu dziewczyny zwrocilabym się o pomoc do pedagoga szkolnego i/lub mopsu. Szukalabym ogarniętego doroslego, ktory udzieli wsparcia. Nie ma co dyskutować o domach opieki itd. bo to nie jej rola i nie ona ma tracić energię na przekonywanie kogokolwiek. Nawet dla młodej osoby są rozwiązania lepsze niż ucieczka z domu np. internat szkolny.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 09:27
      Znam rodzinę w lepszych relacjach i podobnym przekrojem rodzinnym. Dzieci zdrowe odchodzily z domu na studia, najstarsza zalożyla już własną rodzinę, srednia jeszcze studiuje, przyjeżdżają do domu w odwiedziny.
      Rodzice od początku przyjeli podejscie, że to na nich ciaży obowiazek opieki nad niepelnosprawnym dzieckiem, tylko to dziecko ma tylko ZD i to chyba w stopniu lekkim bo ma swoje zainteresowania, czyta, pisze, ogarnia domowe obowiązki, wlasciwie jest takim mentalnym 6-8 latkiem, pomimo nastu lat.
      Tutaj poszło spoto nie tak, to nie kata '50 - '60 gdzie starsze dzieci opiekowały się mlodszym rodzeństwem i ogarnianiem domu.
      Powiedzialabym rodzicom, ze nie daje rady i nie jestem w stanie tak żyć, niestety 17 latka nie utrzyma się sama jesli rodzice nie dadzą pieniędzy na internat, książki i zeszyty.
    • eliszka25 Re: Porada dla dziewczyny 07.08.21, 09:32
      A ty jesteś jakoś związana z tą rodziną? Znasz ich na tyle, żeby z nimi porozmawiać?

      Najlepszą poradą/pomocą dla tej dziewczyny byłoby uświadomienie rodziców, że pomoc i opieka dla niepełnosprawnego syna nie musi być wysokopłatna. Można ubiegać się o dochodzącą opiekunkę w MOPS i płacić za to symbolicznie lub wcale - w zależności od dochodów rodziny. To po pierwsze. Po drugie należy też uświadomić rodziców, że obowiązek to oni mają wobec wszystkich swoich dzieci, a nie tylko niepełnosprawnego. Córka ma przede wszystkim mieć możliwość normalnie się uczyć i ma prawo do odpoczynku. Skoro rodzice pracują po 12 godzin, to praktycznie cała opieka nad bratem spada na siostrę. Tak być nie powinno. Absolutnie nie dziwi mnie, że najstarszy brat po naturze zmył się z domu i nie ma zamiaru pokazywać się na dłużej.