Dodaj do ulubionych

praca po przerwie

07.08.21, 14:48
Czytam, że ktoś miał przerwę, nie ma wykszałcenia i nie może znaleźć pracy.
Kilka lat temu w podobnej sytuacji była moja znajoma. Co prawda jest inżynierem po politechnice w Moskwie, ale w Polsce nigdy nie pracowała i nie bardzo było realne znaleźć pracę w zawodzie. Zaczęła od kursów księgowości w stowarzyszeniu księgowych, robiła po kolei, choć te kolejne już takie proste nie są. Znalazła pracę w biurze rachunkowym. Gdy ją spotkałam, "narzekała", że cały czas jakieś proste rzeczy robi, a ona chce więcej.
SKwP ma dobrą renomę, jak ktoś chce, może się solidnych podstaw księgowości nauczyć. A praca w biurze rachunkowym zawsze się znajdzie. Potem można próbować w korpo (zwykłe księgowe ogarniają zazwyczaj jedną działkę) czy ssc (tego bajzlu akurat nie polecam, ale na 2 lata można się skusić).
Lepsze to niż biedra czy handel w ogóle.
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: praca po przerwie 07.08.21, 15:04
      No tak, inzynieria to typowo lokalne studia, jak prawo. Nauczysz sie budowac mosty w Moskwie, to w Polsce ani rusz. Poza tym, nie masz pracy zostan programistą albo ksiegową (dla niekumatych, ksiegowa to zenski odpowiednik programisty) 😂😂😂
      • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 15:10
        Nie bardzo chciała dojeżdżać do fabryki pod Warszawę, mając dwójkę małych dzieci. Chciała pracę 7-15 czy 8-16 niedaleko od domu.
        Znam dziewczyny, które pracują z powodzeniem w księgowości, a były pielęgniarkami czy specjalistkami od słuchu.
        Oczywiście nie są głównymi księgowymi, ale całkiem przyzwoicie zarabiają jako księgowe.
      • nenia1 Re: praca po przerwie 07.08.21, 15:16
        To prawda, to jest bardzo dobry zawód, w Polsce akurat sfeminizowany i jako jeden z nielicznych sfeminizowanych zawodów dobrze płatny, w wielu przypadkach nawet bardzo dobrze, ale nie każdy się do tej pracy nadaje. To praca bardzo odpowiedzialna, wymaga określonych cech charakteru oraz analitycznego i logicznego myślenia.
        • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 15:21
          Jessu, wiadomo, że nie każdy się nadaje. Jak do każdego zawodu. Ale może lepiej spróbować i zacząć kurs podstawowy, a nie siedzieć w domu, jojczyć i żyć z pensji męża. To miłe, że mąż chodzi do pracy i zarabia, tylko co się stanie z rodziną, gdy za rok czy dwa zachoruje, będzie mieć wypadek albo odejdzie do koleżanki z pracy.
          • nenia1 Re: praca po przerwie 07.08.21, 16:00
            No widzę po prostu, że nie wiesz o czym mówisz. Nie, wcale nie jest prosto wejść w ten zawód, żeby wykonywać go dobrze.
            Szczególnie w obecnych czasach, ogromnych i stałych zmian w prawie. To był zawsze trudny zawód, a teraz jest mega trudny i coraz bardziej odpowiedzialny, chyba że mówimy o zwykłym wklepywaczu, ale tu bym uważała, bo pojawia się coraz więcej programów które szczytują proste dane typu numer faktury, data, kwota prosto do programów komputerowych, są algorytmy, które zastępują monotonną pracę i to jest przyszłość, której się nie da zatrzymać, kwestia najbliższych lat. Widocznie twoja znajoma pracuje w jakimś biurze rachunkowym starej daty, do którego robotyka jeszcze nie dotarła, i dlatego narzeka, że robi rzeczy proste.
            • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 16:12
              Wiem, że każda praca, którą wykonuje ematka jest niesamowicie skomplikowana i stąd chyba tu taki wysyp wąskich specjalistek. Nie mówię (co zaznaczyłam) ani o głównej księgowej ani o doradcy podatkowym, tylko o zwykłej księgowej, która ma kilka malutkich firemek i księguje standardowe, powtarzalne operacje. Wielu znajomych tak pracowało np. zaraz po studiach. Tak pracują ludzie po liceum ekonomicznym. Dużo biur rachunkowch zatrudnia po kilka osób i ma takich właśnie małych klientów. Logiczne, że duże firmy mają swoje całe działy. Ale i tam zaczynają różne pociotki po pobliskich szkołach gotowania na gazie i jakoś krok po kroku dają radę.
              • nenia1 Re: praca po przerwie 07.08.21, 16:24
                Ale wiesz, że właśnie idą nowe przepisy, które mogą wymieść te małe firemki? Że lada moment wchodzą e-faktury i tylko kwestią czasu będzie rozliczenie prostych firm przez skarbówkę, tym bardziej że ZUS już zapowiada "wirtualne biuro" i rozliczanie deklaracji z pracownikami. Czasy gdy księgowość była prosta i można było sobie dorobić bez wykształcenia i doświadczenia wklepując faktury mijają. W ciągu ostatnich trzech lat są takie zmiany, że Polska wylądowała na 2 miejscu w Europie zaraz po Francji w stopniu złożoności przepisów dotyczących działalności gospodarczej. Ja sama od paru lat konsekwentnie przestawiam swoją firmę na doradztwo podatkowe i obsługę spółek z o.o., fundacji i stowarzyszeń, w połączeniu z robotyzacją, bo bazowanie na takim myśleniu jak twoje to droga do finansowej klapy. Albo do płacenia odszkodowań za błędy w pracy. Które mogą być znacznie bardziej dotkliwe niż "dorobienie" sobie 4/5 tys. zł. na prostej księgowości. I nie ma to nic wspólnego z tym co sugerujesz, po prostu brak ci umiejętności przyjęcia zdania osoby która zna tą branżę bardzo dobrze, od dawna i od środka.
                • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 16:34
                  W każdej korpo, w której pracowałam, w księgowości pałętały się osoby po Akademii wojskowej/ obrony narodowej, wyższej szkole ochrony środowiska, ceł i xuj wie jeszcze czego. Klepały sobie faktury zakupowe czy nawet kosztowe (w realu to po prostu matchowanie z nr zamówienia). I co miesiąc pensja wpływała. Małe firemki często idą w kombo, zatrudniają jakiegoś biegłego i nawet audytami w sezonie się zajmują. Prace dla audytora ci sami "księgowi" po ekonomiku robią. I tak, osobiście znam takie przypadki.
                  • leni6 Re: praca po przerwie 07.08.21, 19:02
                    Nawet taka osoba wklepujaca faktury musi robić to poprawnie i nie gubić dokumentów, niestety wiele osób się do takiej pracy nie nadaje. Nie trzeba być geniuszem żeby pracować w księgowości, ale też nie jest to praca dla każdego.
                    • morekac Re: praca po przerwie 07.08.21, 19:11
                      >Nie trzeba być geniuszem żeby pracować w księgowości, ale też nie jest to praca dla każdego.

                      Tu się zgadzam w 100%. Nie każdy się nadaje i nie każdy to lubi.
                • morekac Re: praca po przerwie 07.08.21, 16:37
                  Przepisy to my zawsze mieliśmy skomplikowane, sorki. Znam księgowych (głównych) po muzykologii, chemii i matematyce (oczywiście najwięcej po kierunkach ekonomicznych). Polibuda pasuje tu całkiem nieźle.
                  • nenia1 Re: praca po przerwie 07.08.21, 17:05
                    morekac napisała:

                    > Przepisy to my zawsze mieliśmy skomplikowane, sorki. Znam księgowych (głównych)
                    > po muzykologii, chemii i matematyce (oczywiście najwięcej po kierunkach ekonom
                    > icznych). Polibuda pasuje tu całkiem nieźle.
                    >
                    Tak, zawsze mieliśmy, ale ostatnio awansowaliśmy dzięki temu co wyprawia PIS na 2 miejsce w Europie i 10 na świecie. Znacznie bardziej wzrosły też sankcje za błędy. Gdybyś pracowała w zawodzie byłoby to jasne, albo macie jakieś wyobrażenia sprzed paru lat, albo mówimy o osobach z zarobkami do max do 3 tys. zł., tzw. klepaczami.
                    • morekac Re: praca po przerwie 07.08.21, 18:59
                      Pracuję w zawodzie. Od ćwierć wieku już. Każdy główny księgowy zaczynał od klepacza w praktyce za dość marną kasę. Ludzie czują się dobrze w tej robocie albo się nie czują i wtedy dość szybko rezygnują /rozwijają się w kierunku innych zawodów finansowo-księgowych.
              • nenia1 Re: praca po przerwie 07.08.21, 17:06
                Była, ale boom na ich stosowanie w mniejszych podmiotach w księgowości czy biurach pojawia się stopniowo, to nie jest ciągle powszechny produkt. Sama piszesz o dużych korpo.
        • araceli Re: praca po przerwie 07.08.21, 16:26
          nenia1 napisała:
          > wymaga określonych cech charakteru oraz analitycznego i logicznego myślenia.

          Zawód specyficzny ale z tym analitycznym myśleniem bym nie przesadzała. Owszem - cecha pożądana ale mało w zawodzie powszechna.
    • la_bonne_cusine Re: praca po przerwie 07.08.21, 16:43
      Może to jest kwestia środowiska, w którym jestem , ale nie wierzę, że osoba bez doświadczenia , praktyki i wyłącznie po kursie i to w wieku 40 plus otrzyma stanowisko w księgowości z wypłatą powyżej średniej krajowej.
      • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 16:58
        Co do zarobków, to nie wiem, ile zarabiała na początku. Możliwe, że zaczynała nawet od niewiele poniżej najniższej krajowej. Ale zaczęla. Ok, nie po 40, raczej ok. 35 wtedy była. Po przyjeździe do Polski nie pracowała nigdzie. Po kilku latach zajmowania się dziećmi, zwyczajnie chciała coś zacząć robić. A dodam, że nie jest Polką. Zrobiła kursy (nie jeden, podstawowy, pisałam, że ileś tam poziomów) i zaczęla pracę w biurze rachunkowym.
    • kornelia_sowa1 Re: praca po przerwie 07.08.21, 18:45
      Oczywiście, ze masz rację.
      Warto zacząć, warto coś robić.
      Dziewczyny tu próbują Ci udowodnić, ze nie , że bez sensu, że zaraz programy zastąpią żywych ludzi na etacie. I w całym wszechświecie zostaną tylko ich najważniejsze etaty- wonskich sepcjalistek (specjalizacja pitu pitu na ematce , hipokryzja albo dupościsk)

      Te same ematki wylewają pomyje na niepracujące gospodynie domowe, itd wink

      Nie, nie każdy nadaje się do pracy w księgowości, tak jak w szkole (a uczą) , w szpitalu (a leczą), w obsłudze klienta, itp, itp.

      Nie musi to być kurs księgowosci przecież.
      Zresztą- moja Mama była księgową- główną księgową w oddzilae jednej z większych krajowych przedsiębiorstw.
      Co roku miała na stażu absolwentki z krakowskiej Akademii Ekonomicznej i zawsze mówiła, ze po studiach umieją okrągłe nic, bo teoria to zaledwie 1/4 sukcesu, reszta to praktyka, sumienności i chęci.

      A i ze znajomościa teorii też różnie bywało.

      Mój mąż kiedys zatrudnił po znajomości w swojej firmie młodego chłopaka (syn znajomych). Jako jedyny był nie z branży (szkoła gastronomiczna). Ale był łebski, chętny do nauki i teraz po 6 latach to on kieruje brygadą anie przemądrzały Zenek, który twierdził, ze kucharz sobie nie poradzi. Zenek stał w miejscu i mądrował, a tamten się uczył i pracował.


      • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 19:05
        Znajomy szukał do sprawozdań finansowych. Rozmawiał z dwoma osobami z wielkiej czwórki, senior asystentami - osoby po trzech sezonach, prowadzą projekty (w sensie, że są to osoby operacyjne, rodzielają pracę, nadzorują asystentów i praktykantów, z nimi kontaktuje się manager). Żadna z tych osób nie potrafiła powiedzieć z jakich części składa się cash flow i co to jest podatek odroczony - pytał ogólnie. Przypominam: audyt, big4. Więc naprawdę bajki jakie to trzeba mieć zdolności, żeby zostać zwykłą księgową, to tylko na ematce.
        • araceli Re: praca po przerwie 07.08.21, 19:10
          kropkaa napisała:
          > Znajomy szukał do sprawozdań finansowych. Rozmawiał z dwoma osobami z wielkiej
          > czwórki, senior asystentami - osoby po trzech sezonach, prowadzą projekty (w se
          > nsie, że są to osoby operacyjne, rodzielają pracę, nadzorują asystentów i prakt
          > ykantów, z nimi kontaktuje się manager). Żadna z tych osób nie potrafiła powied
          > zieć z jakich części składa się cash flow i co to jest podatek odroczony - pyta
          > ł ogólnie. Przypominam: audyt, big4. Więc naprawdę bajki jakie to trzeba mieć z
          > dolności, żeby zostać zwykłą księgową, to tylko na ematce.


          Znajomy wciskał ci bajeczkę.
          • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 19:16
            Niestety nie.
            Wierz mi, takich historii po znam na pęczki.
            Proszę bardzo.
            Pracowałam z dziewczyną, bardzo sympatyczną zresztą, która wiedzę miała na poziomie SA opisanych powyżej. Główna księgowa (poziom równie niski) stwierdziła, że ona nie ma czasu zajmować się tymi wszystkimi zmianami, które od niej chcą, niech może sama księguje w SAP. Dział finansowy, ale nie księgowość. Spółka giełdowa.
            • araceli Re: praca po przerwie 07.08.21, 19:21
              kropkaa napisała:
              > Niestety nie.

              Niestety tak. Praca w audycie w big4 łączy się ze ścieżką biegłego rewidenta - intensywne kursy od 1 lub 2 roku pracy. Egzaminy zaczynają się od rachunkowości, człowiek po 3 latach pracy ma zaliczone w absolutnym minimum ten pierwszy a często również i zaawansowaną rachunkowość (lub przynajmniej kurs do niej). Nie ma żadnej możliwości, że nie wie z czego składa się CF albo czym jest podatek odroczony. Owszem - może się zdarzyć, ze RSRy zna bardziej teoretycznie bo trafił na samych klientów na MSSFach ale nie ma opcji braku znajomości podstaw.
              • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 19:36
                Nie wiem z jakich czasów masz info o Big4, z tego co piszesz, to sprzed 20 lat mniej więcej. Obecnie egzamin kosztuje 750 zł, firmy płacą za zadany. Więc ludzie nie zdają 10 egz. w cztery sesje, jak to kiedyś bywało. Owszem, od managera wymaga się BR, ale nikt nie zmusza A1 czy A2 do rozpoczęcia ścieżki. Rotacja jest olbrzymia, ludzie pracują po 2 lata i odchodzą. Jest mnóstwo Białorusinów i Ukraińcow. Zarobki asystentów są niskie. Pierwsza sesja i rachunkowość I to podstawy, podatek odroczony i CF to rachunkowość finansowa II, sesja trzecia. Wielkość seniorów nigdy nie dojdzie do tego etapu, bo dawno będą gdzie indziej.
                • araceli Re: praca po przerwie 07.08.21, 19:53
                  kropkaa napisała:
                  > Więc ludzie nie zdają 10 egz. w cztery sesje, jak to kiedyś bywało.

                  Pierwszy jest z rachunkowości. Nikt nie awansuje na SA i nie prowadzi projektu nie wiedząc co to odroczony.

                  > Zarobki asystentów są niskie.

                  Błahahahaha big_grin
                  • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 20:05
                    Z PODSTAW rachunkowości. Teoria i zasady rachunkowości. Rachunkowość finansowa to sesja trzecia, egz. siódmy.
                    Zarobki na początkowych szczebelkach są niskie. Jeśli masz płacić 750 zl za egzamin, którego nie zdasz, bo nie masz czasu na naukę, to nie podchodzisz. Szczególnie sesje II i IV, które wypadają w sezonie. Zdarza się, że nie otrzymuje się zgody, aby w ogóle tam pójść i nie być na projekcie. A gdy w sezonie pracujesz 10 h i siedzisz jeszcze w nocy i w weekendy, to mało kto ma siłę się jeszcze uczyć.
                    • araceli Re: praca po przerwie 07.08.21, 20:41
                      kropkaa napisała:
                      > Z PODSTAW rachunkowości.

                      Wiedza CZYM jest podatek odroczony oraz jakie są części CF to jest podstawa.

                      > Zarobki na początkowych szczebelkach są niskie.

                      Po raz kolejny - Błahahahahahahaha big_grin
            • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 21:44
              Mój kolega, dyrektor finansowy i członek zarządu, podczas ostatniego audytu poprosił partnera jednej z firm wielkiej czwórki, by asystenci przyhamowali z pytaniami, bo poziom obraża jego wieloletnie księgowe 🤣
              Nie ma się jednak co dziwić, pracują ludzie, którzy zaczęli magisterskie z finansów, a licencjat mają np. z nieruchomości czy socjologii. Albo skończyli psychologię na KUL (przypadek znany mi osobiście, żeby nie było, że ktoś mnie wkręca).
              • araceli Re: praca po przerwie 08.08.21, 04:05
                kropkaa napisała:
                > by asystenci przyhamowali z pytaniami, bo poziom obraża jego wieloletnie księgowe 🤣

                U jednego z moich klientów byłam świadkiem sceny jak główna księgowa wydzierała się w oburzeniu, że audytorzy zadają durne pytania bo 'w ogóle nie znają istoty księgowań'. Zrzedła jej mina jak zobaczyła listę korekt bo znaleźli dokładnie wszystko. Nie ruszają mnie takie '🤣' historie.
      • nenia1 Re: praca po przerwie 07.08.21, 19:39
        To co piszesz to dla mnie oczywistości, po studiach faktycznie mało co się umie, jednak nie podoba mi się podejście niektórych i to wcale nie takie rzadkie, nic nie umiesz, nic nie potrafisz, pójdziesz na kurs SKwP i jesteś super księgowym. Może moje spojrzenie wynika ze specyfiki mojej pracy, bo też inaczej to wygląda gdy księgujesz faktury w magazynie jednej firmy albo siedzisz w jakieś budżetówce, a inaczej gdy obsługujesz jako właściciel firmy prawie 200 podmiotów gospodarczy z różnych branż i z różną specyfiką. Niestety obserwuję na rynku takie panie (bo ku mojemu ubolewaniu w krajach postkomunistycznych w tej branży dominują kobiety) które zakładają biura (certyfikat nie wymagany) i "obsługują" firmy bo "księgowość jest prosta". Trafiają do mnie z rynku takie kwiatki, że głowa mała. To jest psucie rynku i na dodatek w ślad za tym idzie zaniżanie cennika. Co prawda znam kobiety, które nie mają takiej tendencji, nie starają się być miłe, opiekuńcze i nie umniejszają swojej pracy na zasadzie "to takie proste" ale jest też część taka z myśleniem jak autorka, właściwie to nic nie trzeba umieć, wystarczy kurs i heja. Za niewielką kasę, bo jak coś łatwe, to po co się cenić.
            • kropkaa Re: praca po przerwie 07.08.21, 21:36
              Jeśli ktoś potrzebuje specjalistów, to zatrudnia ludzi z doświadczeniem i płaci im odpowiednio. Ale równie dobrze może potrzebować kogoś początkującego. Zarabia mniej, wykonuje proste prace i uczy się. I o takim początku piszę.
              Osobiście nie wyobrażam sobie być główną księgową i siedzieć w przepisach, które u nas zmieniają się jak w kalejdoskopie. A mam koleżanki, które to lubią i z powodzeniem sobie radzą. Ale umówmy się, większość księgowych główną księgową nie zostanie. Pracować zaś sobie w księgowości można, zarabiać przyzwoicie i odnaleźć się w tym.
        • kornelia_sowa1 Re: praca po przerwie 07.08.21, 22:25
          " jednak nie podoba mi się podejście niektórych i to wcale nie takie rzadkie, nic nie umiesz, nic nie potrafisz, pójdziesz na kurs SKwP i jesteś super księgowym. "

          No, to jak sobie powolutku przeczytasz post startowy, to zrozumiesz na pewno , że kropka nic nie pisze że po kursie jest się super księgową, tylko że jej znajoma po dłuuuugiej przerwie w pracy zrobiła taki kurs, co dało jej możliwość powrotu na rynek pracy.
          I kobieta z bezrobotnej stała się pracującą- może i to mała firma, a nie wielkie biuro, ale nie o tym był post.

          Od czegoś trzeba zacząć

          Moja koleżanki prowadzą duże biuro księgowe- jedna z nich ze swoim zespołem (3 dziewczyny ) obsługują razem giganta budowlanego (buduje w Polsce i w UE) a druga i jej zespół mają kilka niedużych spółek zo.o. i innych drobiazgów od groma.

          Pracują tam dziewczyny, które obsługują firmę miedzynarodowa i takie które obsługują panią Wiesię mającą salonik fryzjerski w małym miasteczku. Te księgowe i te księgowe.
          Poziom trudności pracy i wiedza różne, zarobki też.


          Nie kazda będzie główną księgową, niektóre będa tylko rozliczac firmy -krzaki, ale nie o tym był wątek- tylko, ze warto i że można, bo nawet po wypadnieciu z obiegu, można coś zmienić , trzeba tylko chęci.


          PS. Jedna z dziewczyn pracujących u koleżanek jest z wykształcenia geologiem, przyuczyli do prostych rzeczy , z czasem trochę trudniejszych i małe firemki ogarnia z palcem w uchu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka