Po wielu latach przerwy postanowiłam zrobić wiśnie w rumie i na próbę drugie w amaretto. W zamyśle jako dodatek do deserów. Po około tygodniu siedzenia w słoikach z cukrem i alkoholem zaczęły fermentować

Za słaby alkohol, za mało cukru, inny błąd? Kto ma doświadczenie z takimi wisienkami, doradźcie czy jej jakoś ratować czy nastawiać nowe.