16.08.21, 22:59
Rudasek znowu do mnie przychodzi. Pisałam już kiedyś o nim, oswojony jest, ale nie wykastrowany (obsikuje mi taras). Pewnie ktoś go pogłaszcze i nakarmi od czasu do czasu. Szkoda mi go. Dzisiaj spał na mojej kanapie na tarasie. Nie mogę go wziąć, nie lubią się z moim kotem, nie chcę awantur, i jedna znajda (z problemami, chorobami na początku) mi wystarczy. Ładny jest. Jesień i zima się zbliżają sad
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Rudasek 16.08.21, 23:06
      Nie znam się za bardzo, ale na moje oko nie wygląda na bezdomnego czy zabiedzonego. Śpi ufnie. Ciałko ma spore.
      • magata.d Re: Rudasek 16.08.21, 23:11
        Dla mnie tez nie wygląda. Pewnie ktoś go karmi, ale do domu nie wpuści, kleszcza nie wyjmie, nie wykastruje, nie przytuli sad
        • nickbezznaczenia Re: Rudasek 16.08.21, 23:13
          Kleszcze możesz wyjąć i wykastrować też.
          Ogłoszenia daj i może chętny się znajdzie.
          • magata.d Re: Rudasek 16.08.21, 23:19
            nickbezznaczenia napisał(a):

            > Kleszcze możesz wyjąć i wykastrować też.

            To wiem i to dla mnie nie problem.

            > Ogłoszenia daj i może chętny się znajdzie.

            Tutaj ciężko. Pytałam na fb, pytałam znajomych. Ponawiam, ale nie ma zainteresowania.
            • nickbezznaczenia Re: Rudasek 16.08.21, 23:21
              Smutne to.
        • ciezka_cholera Re: Rudasek 17.08.21, 15:51
          Trochę sobie dopowiadasz. To, że jest niewykastrowany faktycznie nienajlepiej świadczy o właścicielu, ale skąd przypuszczenie, że go nie wpuszczają do domu, albo nie wyjmują kleszczy? Bo przychodzi do Ciebie? Niektóre koty tak sobie łażą po sąsiadach, niekoniecznie im brakuje miłości w domu. To że ma kleszcze, też wcale nie znaczy, że mu ich na bieżąco nie wyjmują. Moje koty są zakroplone, regularnie sprawdzane, a też się czasem jakaś duża menda na nich uchowa. Odnoszę wrażenie, że niektórzy właściciele koniecznie muszą wszystkim wokół udowadniać, że cudze zwierzęta mają gorzej. Po prostu czyjś wychodzący kot Cię odwiedza.
          PS jest w tej chwili taki wysyp prawdziwie bezpańskich kotków potrzebujących domu (sama mam 3 do wydania), że naprawdę, jak czujesz potrzebę, żeby jakiegoś zwierzaka ratować, to nie tego...
          • magata.d Re: Rudasek 17.08.21, 16:27
            A ty po czym poznajesz, ze te twoje są bezpańskie, w takim razie?

            • ciezka_cholera Re: Rudasek 17.08.21, 16:46
              Ja mam szczęście do znajdywania dwutygodniowych sierotek (jednego mój mąż zgarnął, jak był dziobany przez sroki, rok wcześniej ja znalazłam dwa w pudełku na przystanku) - wtedy nie ma wątpliwości. Teraz mam cały miot sierotek z fundacji (tam też było wiadomo, że matka nie żyje, a jak je dostałam pod opiekę miały 9 dni, więc raczej same by też nie dały rady).
              Jak kot jest w miarę dobrej kondycji i na dodatek oczekuje od człowieka czułości i głasków, to raczej bezpiecznie można założyć, że jest czyjś - albo wychodzący, albo uciekinier.
              Aczkolwiek zgadzam się, że brak kastracji to ZŁO i zaniedbanie ze strony właściciela. Ale może jeszcze planuje...
            • ciezka_cholera Re: Rudasek 17.08.21, 16:49
              >>Odnoszę wrażenie, że niektórzy właściciele koniecznie muszą wszystkim wokół udowadniać, że cudze zwierzęta mają gorzej.<<
              Przepraszam za powyższe, to było trochę złośliwe, a widać, że dobro tego kota leży Ci na sercu. Ale moim zdaniem niepotrzebnie się martwisz.
              • magata.d Re: Rudasek 17.08.21, 17:06
                Bardzo, ale to bardzo bym chciała, żeby było tak jak piszesz, że on ma kochający dom tylko lubi odwiedzać sąsiadów i się włóczyć.
                • ciezka_cholera Re: Rudasek 17.08.21, 17:51
                  Oczywiście pewności mieć nie można - chyba, że poznasz i polubisz właścicieli, ale wnoszę, że nie mogą go aż tak zaniedbywać bo:
                  fizycznie wygląda na zadbanego (sądząc po zdjęciu),
                  to że jest miziastym pieszczochem raczej świadczy, że nawykł do dobrego od ludzi. Wydaje mi się, że zaniedbane emocjonalnie koty są najczęściej, delikatnie mówiąc, nieufne (niektóre zadbane też są big_grin).
    • mysiulek08 Re: Rudasek 16.08.21, 23:31
      zmeczony zyciem kot 😪
      odrobacz, wykastruj, spraw mu ocieplona kocia budke, dla niego to juz bedzie duzo
      • magata.d Re: Rudasek 16.08.21, 23:38
        Szczerze? Nie chcę się do niego przywiązywać, ani jego do mnie. Mój kot jest bardzo o niego zazdrosny, i tu jestem rozdarta też.
        • magata.d Re: Rudasek 16.08.21, 23:41
          I jak widać po moim kocie, ja nie umiem tak sprawić budki i zostawić wink Sprawiłam mu budkę, podgrzewaną itp., a on właśnie na mnie leży wink
          • mysiulek08 Re: Rudasek 16.08.21, 23:54
            no coz, z jakiegos powodu mamy w domu ferajne a Kicia.Yoda szczerze nienawidzi innych kotow
        • morekac Re: Rudasek 17.08.21, 06:34
          Też jeden z kotów histerii dostawał, gdy w domu pojawiła się znajdka zgarnięta zimą z podwórka. Przeszło mu.
    • taki-sobie-nick Re: Rudasek 16.08.21, 23:39
      Śliczny kot, a jaki zadowolony.
      • magata.d Re: Rudasek 16.08.21, 23:43
        A jaki gadatliwy wink Przychodzi i godzinę gada/płacze, nie wiem o co mu chodzi.
        • taki-sobie-nick Re: Rudasek 16.08.21, 23:53
          Chce do kogoś pysk otworzyć. tongue_out
          • magata.d Re: Rudasek 17.08.21, 00:00
            Chodzą różne koty, takie wychodzące i takie półdzikie, które karmione same sobie radzą, nie zwracając uwagi na ludzi, ale ten ewidentnie szuka kogoś, kto go pokocha.
            • mamtrzykotyidwa Re: Rudasek 17.08.21, 01:02
              On nie szuka, on już znalazł, tylko ty taka niekumata i nie widzisz. No jak tak możesz?
              Twój kot się przyzwyczai z czasem.
              Wykastruj nowego, to będzie mniej zagrażający i łatwiejszy do tolerowania.
              • nickbezznaczenia Re: Rudasek 17.08.21, 06:43
                Albo i nie.
                Dziewczyna lepiej zna swego kota.
                Ja tez przygarnęłam kota trzy lata temu i moja kotka do tej pory go nie akceptuje.
                Powiedzialabym,że z dnia na dzień jest gorzej a nie lepiej.
        • mysiulek08 Re: Rudasek 16.08.21, 23:57
          wykastruj, jest mozliwosc , ze troche sie uspokoi, Miszczu, pierwsza ksywka Maestro Pavarotti tez przychodzil na taras, tez oznaczal, spiewal, gadal, plakal, potem stal sie najcichszym kotem w domu
        • primula.alpicola Re: Rudasek 17.08.21, 09:48
          Już nie udawaj, wiesz doskonale o co mu chodzibig_grin
          Boże, jakbyś siebie widziała, 6 lat temu, kiedy mi się pies zalągł przed domem.
          • primula.alpicola Re: Rudasek 17.08.21, 09:49
            Jakbym
    • lot_w_kosmos Re: Rudasek 17.08.21, 05:32
      Zostaw w spokoju cudzego kota wink
      • mysiulek08 Re: Rudasek 17.08.21, 05:59
        wykastrowac moze, przysluzy sie naturze
        • ajaksiowa Re: Rudasek 17.08.21, 07:19
          Nie musisz się przywiązywać ale zaopiekować juź tak,jak masz możliwość postawienia budki....czemu się wahasz?🙂🙂
          • magata.d Re: Rudasek 17.08.21, 09:47
            ajaksiowa napisała:

            > Nie musisz się przywiązywać ale zaopiekować juź tak,jak masz możliwość postawie
            > nia budki....czemu się wahasz?🙂🙂
            >
            Bo ja się przywiązuję automatycznie, czy tego chcę czy nie wink Budka stoi po moim kocie, który teraz króluje na kanapie w salonie, kanapa na tarasie z poduchami też cały czas jest wink
      • magata.d Re: Rudasek 17.08.21, 09:44
        lot_w_kosmos napisała:

        > Zostaw w spokoju cudzego kota wink

        Pewnie jest ktoś, kto mówi o nim "mój". Tylko to słowo dla niego znaczy zupełnie coś innego niż dla mnie. Kotu, jak widać, też to nie wystarcza.

        Wkurzają mnie ludzie, co to niby ogarnięci intelektualnie, wykształceni, z dobra praca, ładnym domem, a zwierzaka do domu nie wpuszczą burza czy mróz. Ale o tym tez już tu pisałam.
    • borsuczyca.klusek Re: Rudasek 17.08.21, 09:48
      Śliczny ten kiciuś 🥺
      • ajaksiowa Re: Rudasek 17.08.21, 15:28
        Ale musisz go przyzwyczajać do budki,np wstawiając do niej jedzenie,no i oczywiście na zimę ocieplić
        • magata.d Re: Rudasek 17.08.21, 16:30
          On by chętnie do domu wszedł, a nie do budki wink
          • ajaksiowa Re: Rudasek 17.08.21, 17:32
            Jak mu dupka będzie marzła to i do budki zaznajomionej wejdzie😄
    • kiddy Re: Rudasek 17.08.21, 17:41
      Postaw mu na tarasie koci domek ocieplany styropianem. Ja bym go złapała i wykastrowała, a potem wypuściła. One jest czyjś wychodzący czy wolnożyjący?
      • ajaksiowa Re: Rudasek 17.08.21, 17:43
        A może stracił dom?
        • kiddy Re: Rudasek 17.08.21, 18:17
          To w sumie bez znaczenia. Domek bym postawiła, a kota wycięła dla dobra jego, własnego i okolicznych kotek.
    • berdebul Re: Rudasek 17.08.21, 18:51
      Wykastruj. A później może się koty dogadają?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka