Dodaj do ulubionych

Wybrednosc inceli

17.08.21, 11:28
Nie uwazacie, ze Incele I voicele (Watek obok) czy jak sie tam zwia, to sa straszne wybredne chlopaki?
Podoba im sie maly procent kobiet, tylko te najatrakcyjnieksze, tylko te poza ich zasiegiem.
Normalni faceci nie maja takich problemow. W ogole uwazam, ze wiekszosc facetow jest w stanie bzyknac wiele. Nawet Ci najprzystojniejsi, chady czy jakie to, potrafia miec przygody z kobietami z duuzo nizszej polki wygladowej. Wszystko zalezy od okolicznosci przyrody smile.
Oczywiscie, mowie tylko o seksie, nie o tworzeniu zwiazkow, ale Incele I z tym maja problem. A przeciez jak przychodzi do tworzenia zwiazku, to inne rzeczy sa wazne nie tylko atrakcyjnosc fizyczna, bardziej atrakcyjnosc zyciowa. Rozumiem, ze incele jej nie posiadaja, ale tez nie sa nia zainteresowani?
Obserwuj wątek
    • januszekxxl Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 11:33
      poczkodovana napisała:
      > Nie uwazacie, ze Incele I voicele (Watek obok) czy jak sie tam zwia, to sa stra
      > szne wybredne chlopaki?
      > Podoba im sie maly procent kobiet, tylko te najatrakcyjnieksze, tylko te poza i
      > ch zasiegiem.

      A jaki jest żeński opowiednik incela/voicela?
      Przecież są takie królewny/singielki.
        • triss_merigold6 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 12:13
          Ich będzie coraz więcej.
          Dlatego uczulam kobiety matki (przy założeniu, że ojcowie są słabo obecni lub bez znaczenia), żeby zwracały uwagę na nabywanie przez chłopców kompetencji towarzyskich i społecznych w stosownym wieku. 20+ latek, który nigdy nie umówił się z dziewczyną już jest porażką, 30+ latek to kompletny przegryw (zaznaczam, że dotyczy osób, którym nic drastycznie nie dolega w wygląd i zdrowie).
              • sophia.87 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 12:35
                W naszej rodzinie wszyscy są dość atrakcyjni fizycznie, więc ten czynnik mamy zaliczony. Syn za te 10 lat będzie mogł korzystać z doświadczenia taty i kuzyna, obecnie nastolatka, który wręcz musi odpedzac dziewczyny ☺
                Koleżanki dwa lata młodszej siostry także będą obecne ☺
                • simply_z Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 13:39
                  tez nie jest za dobrze jak musi sie opedzac..poniewaz w naszym spoleczenstwie atrakcyjny mezczyzna (powyzej przecietnej, a tacy zdarzaja sie u nas rzadko) ma tendencje do stawania sie zarozumialabym ksiazatkiem, ktore pogardza kobietami.
                  • margerytka73 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 13:48
                    Bez przesady, różne sa historie.
                    Moja siostra na przykład, od czasow nastoletnich miewała chłopaków, w liceum miała pierwszy raz, w wieku 22 lat wychodziła za mąż. Ja niewiele od niej młodsza w liceum nie miałam nawet sympatii, pierwszy raz całowałam sie jako "stara baba" juz po studiach, a pierwszy raz miałam jako 30 latka. Różnie to bywa, co nie znaczy, ze siostra jest normalna a ja jakaś nienormalna. Po prostu siostra miała tak a ja inaczej.
    • angazetka Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 11:40
      W ogóle to jest dla mnie fenomen. W związki przecież wchodzą ludzie każdego typu: ładni, brzydcy, nijacy, gruby, chudzi, z fascynującą pracą i urzędnicy niższego szczebla, intro- i ekstrawertycy.
      Spotykają tą drugą osobę i wiedzą, że chcą z nią być. I są. Nie kalkują o "dawaniu d." (jak Riki) czy o tym, czy mają nadpotliwość i norłuda (jak Józek). Po prostu są w związkach. Często dobrych. Dających obu stronom zadowolenie z życia.
      A tu dramaty.
          • fornita111 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 11:52
            Mialam watpliwa przyjemnosc poznac kilku takich w realu. Ilez oni maja teorii i wyobrazen o tym co kobiety mysla, czuja, jakie sa, to glowa mala! Jakby polaczyc bajania rikiego i jozka i jeszcze dodac troche wink
            • abecadlowa1 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 12:28
              fornita111 napisała:

              > Ilez oni maja teorii i wyobrazen o tym co kobiety mysla, czuja, jakie sa, to glowa mala!

              To trochę jak przed epoką wielkich odkryć geograficznych. Ludzie wyobrażali sobie, że świat zamieszkują potwory. Tworzyli bestiariusze opisujące wygląd i zachowania tych monstrów. Bo człowiek najbardziej boi się nieznanego.
              Ale skąd to u inceli? Przecież Ci ludzie mają matki, siostry, ciotki, babki, kuzynki, mieli koleżenki w klasie i nauczycielki. Skąd takie monstrualne fantazje o tym, jakie są kobiety?
                • waleria_s Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 16:42
                  I nakręcanie się wzajemnie w swojej internetowej społeczności, np. wykopowej. Bezmyślnie łykają, niczym takie młode pelikany, co tam sobie inni incele roją na temat kobiet. Pięknie to widać na przykładzie ich przekonania, że Polki uwielbiają czarnoskórych i śniadych mężczyzn. A w realu takie związki to promil.
    • jolie Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 11:56
      Było dziesiątki razy, dajcie już spokój, ile można. W wymaganiach nie widzę nic złego, bo gadki o obniżaniu poprzeczki też mogą być toksyczne, mieć źródło w zazdrości i obawie, że ktoś może mieć lepiej ale ten temat też był wałkowany. Zresztą dotyczy osób, które stworzyły jakąkolwiek relację.
      • margerytka73 Re: Wybrednosc inceli 18.08.21, 10:28
        jolie napisała:

        > Było dziesiątki razy, dajcie już spokój, ile można. W wymaganiach nie widzę nic
        > złego, bo gadki o obniżaniu poprzeczki też mogą być toksyczne, mieć źródło w z
        > azdrości i obawie, że ktoś może mieć lepiej ale ten temat też był wałkowany. Zr
        > esztą dotyczy osób, które stworzyły jakąkolwiek relację.
        O to ciekawe.
        Co znaczy "obniżyć poprzeczke"?
    • triss_merigold6 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 11:59
      Po pierwsze, gdyby jakimś cudem, królowa parkietu, najładniejsza z całej klasy etc. podeszła do takiego, wzięła za rękę i powiedziała "Chodźmy do mnie", to frajer by uciekł.
      Po drugie, mylą się, sądząc, że atrakcyjne dziewczyny się z nich wyśmiewaly, kpiły, komentowały towarzysko, ignorował celowo. To nieprawda, byli po prostu niewidzialni. Nie obgaduje się kogoś niewidzialnego, kto nie budzi żadnych emocji, bo zlewa się ze ścianą.
    • sophia.87 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 12:19
      Mieliśmy takiego w gronie znajomych, sam przypominał zasuszonego swierszcza, z kozia brodka, lysina i długimi zniszczonymi włosami związanymi w kitke. Typ taki, że mając wybór on albo rekiny większość kobiet wyskakuje za burte ☺
      Miał spora wiedzę i lubił się popisywać. Uważał, że kobiety są głupie i płytkie ponieważ zwracają uwagę na atrakcyjność, ale jego interesowały wyłącznie te 10/10 i nie widział w tym nic złego ☺
      W dodatku miał specyficzny sposób na podryw, mianowicie udowadnial dziewczynie jej brak wiedzy w jakimś temacie, np pytając studentke matematyki o zwyczaje legowe jakieś ptaszka, o którym mało kto słyszał , potem kręcił głową z politowaniem, oczekując chyba, że panna w zachwycie rozłoży nogi ☺
    • melisananosferatu Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 12:21
      Mnie zawsze zastanawia to, ze tzw przecietne kobiety moze i w duchu powzdychaja do jakichs 'chadow' ale, nawet jesli nie chca sie umawiac i wiazac z 5tkami (celowo uzywam incelskich terminow) i sa same, nie przyjdzie im do glowy organizowac akcji na tinderze albo isc i powystrzelac sobie sasiadow.
    • maly_fiolek Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 12:24
      Może Ci internetowi, ale nie znam ani jednego takiego w realnym życiu.
      Jedyni 'incele' jakich znam to tacy 'chłopaki do wzięcia' z małych, zapadłych wsi. Oni nie są wybredni, chcieliby związać się z jakąkolwiek - kulawą, garbatą, niepełnosprawną, dzieciatą.
      I niektórym się to udaje.
      A pozostali siedzą pod sklepem i po skończonej pracy (lub powrocie z harówki z Niemiec ) zapijają swoje smutki piwem, wraz z kompanami którzy są w tej samej sytuacji.
      Znam i singielki, ale te z kolei bez wyjątku mają wyższe wykształcenie, są zadbane i po skończonej pracy zapijają smutki czerwonym winem, siedząc samej w wynajmowanej kawalerce lub odziedziczonym mieszkaniu.
      One nie zwiążą się z byle kim.
      • angazetka Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 12:35
        No nie zwiążą, bo nie tylko siedzą i zapijają te smutki, ale też mają fajne, ciekawe życie, grono koleżanek i przyjaciółek, pasje, poznawanie świata. Jeśli kogoś fajnego poznają - to super. Ale umieją żyć też same i nie marnować tego życia.
        • maly_fiolek Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 14:19
          > Jeśli kogoś fajnego poznają - to super. Ale umieją żyć też same i nie marnować tego życia.
          Dlatego nie zgadzam się z tezą tego posta, że to właśnie 'incele' to sa straszne wybredne chlopaki.
          Jest to potwierdzone statystycznie w zbyt wielu krajach i kulturach począwszy od Niemiec przez USA, Chiny do Japonii.
          Samotni mężczyźni dominują na prowincji i nie wybrzydzają.
          • angazetka Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 14:22
            Ale incel jest wybredny i nieszczęśliwy zarazem. Bo żadna nie jest go godna.
            Wielkomiejskie singielki nie oczekują księcia na białym koniu z przydzialu.

            A problem tego, że w Polsce single i singielki w wieku poborowym są na dwóch końcach społecznej skali, jest socjologii znany od dekad.
            • maly_fiolek Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 14:50
              >Ale incel jest wybredny i nieszczęśliwy zarazem. Bo żadna nie jest go godna.
              > Wielkomiejskie singielki nie oczekują księcia na białym koniu z przydzialu.
              > A problem tego, że w Polsce single i singielki w wieku poborowym są na dwóch końcach społecznej skali, jest socjologii znany od dekad.

              No właśnie nie mogę się z tym zgodzić. Prowincjonalny chłopak zrobiłby wszystko aby z kimś być w związku, wielkomiejskie singielki w życiu nie wejdą w związek z byle kim np. plebejuszem z prowincji o wykształceniu zawodowym.
              A ten socjologiczny problem dotyka praktycznie wszystkich krajów rozwiniętych i jest znakomicie opisany.
              • triss_merigold6 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:02
                To są rzewne bujdy, że zrobiłby wszystko.
                Przepraszam, domyłby się? Naprawił zęby? Wyprowadził od rodziców? Poszerzył zasób słownictwa i wiedzy ogólnej? Zmieniłby model rozrywki? Zmienił cokolwiek, co wymagałoby od niego wysiłku i inwestycji?
                    • angazetka Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:27
                      Nie chce im się, nie wiedzą, że trzeba i można, nie mają mozliwości intelektualnych, społecznych, finansowych... (mam na myśli tych chłopaków po zawodówkach ze wsi, nie inceli)
                      • jolie Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:35
                        Na nowe zęby trzeba przede wszystkim pieniędzy. I to sporych. W połączeniu z możliwościami intelektualnymi. Oczywiście lepiej dbać od dziecka, mieć odpowiednią dietę i regularne przeglądy u dentysty, ale dla takich środowisk to nie jest łatwe. Powtórzę się - bieda zawsze tworzy zaklęty krąg, podziwiam każdego, kto jest w stanie wyrwać się z tego kręgu.
                    • maly_fiolek Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:58
                      > Ci panowie raczej nie są w depresji. Po prostu im się nie chce.
                      Powiedziała dziewczyna która zapewne na starcie dostała to co najlepsze - wychowana w mieście, z dużymi możliwościami intelektualnymi.
                      Na prowincji zostali samotni mężczyźni którzy ukończyli co najwyżej zawodówkę, harowali od wczesnego dzieciństwa w polu (zamiast korzystać z dóbr kultury), wykonujący wyniszczającą pracę fizyczną, mający w dodatku schorowaną matkę na głowie.
                      Nie macie na chleb - jedzcie bułki - tak radzi sumire.
                      • sumire Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 16:27
                        Bardzo dużo sobie dorobiłaś do mojego skromnego wpisu, ale zanim zaczniesz sobie dorabiać więcej, zważ, że ci incele, którzy wypisują świństwa i groźby pod adresem kobiet, to raczej nie są ciężko pracujący na roli ludzie (swoją drogą, ilu takich jest AD 2021?...).
                      • jolie Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 17:22
                        maly_fiolek napisała:

                        > > Ci panowie raczej nie są w depresji. Po prostu im się nie chce.
                        > Powiedziała dziewczyna która zapewne na starcie dostała to co najlepsze - wycho
                        > wana w mieście, z dużymi możliwościami intelektualnymi.
                        > Na prowincji zostali samotni mężczyźni którzy ukończyli co najwyżej zawodówkę,
                        > harowali od wczesnego dzieciństwa w polu (zamiast korzystać z dóbr kultury), wy
                        > konujący wyniszczającą pracę fizyczną, mający w dodatku schorowaną matkę na gło
                        > wie.
                        > Nie macie na chleb - jedzcie bułki - tak radzi sumire.

                        Ale chyba pomieszałaś dwie grupy - inceli nienawidzących i bojących się kobiet i bohaterów "Chłopaków do wzięcia". Ci drudzy to goście z prowincji, często zapijaczeni, a nawet lekko upośledzeni. Ośmieszają się w tv pewnie z głupoty i biedy (trudno uwierzyć, że robią to za darmo). Tak właściwie są wykorzystywani na własne życzenie, wiadomo, że będzie z nich beka, w szołbiznesie nie ma dylematów i sentymentów. I dlatego to smutne, ja mogę tylko tylko tego nie oglądać.
                    • maly_fiolek Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 16:02
                      > Oni nie są w depresji, są po prostu leniwi, o niskim kapitale społecznym i kulturowym, często zalkoholizowani.
                      Nigdy nie mów paniusiu że są leniwi. Ci mężczyźni których znam harowali od wczesnego dzieciństwa.
                      Teraz albo harują u siebie w polu + dorabiają sobie w okolicy albo harują w Niemczech.
                      Z resztą oczywiście muszę się zgodzić, nie podoba mi się to ale rozumiem również ich zalkoholizowanie.
                      • umi Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 16:12
                        Ale co przeszkadza pracowac i jakos o siebie dbac? Kobiety-samotne matki przed pincetplusem tez sie zacharowywaly, a jednak nie wygladaly jak obraz nedzy i rozpaczy i nie mialy wymagan jak ksiaze Danii. A mialy jeszcze dzieko lub kilka na stanie.
                        Incel jest sam, wydaje tylko na siebie. Samotny facet wiecej zarabia niz samotna kobieta zwykle (na tym samym poziomie wyksztalcenia). Jesli sie za siebie nie biora, to raczej z wygody albo ewentualnie niewiedzy.
        • bywalec.hoteli Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 21:21
          angazetka napisała:

          > No nie zwiążą, bo nie tylko siedzą i zapijają te smutki, ale też mają fajne, ci
          > ekawe życie, grono koleżanek i przyjaciółek, pasje, poznawanie świata. Jeśli ko
          > goś fajnego poznają - to super. Ale umieją żyć też same i nie marnować tego życ
          > ia.

          ematkom znowu peron nieco odjechał smile
          Aż założyłem wątek:
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,172210655,172210655,Prow_incele_a_stare_panny_czy_to_taka_roznica_.html
    • ixiq111 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 13:23
      >> Podoba im sie maly procent kobiet, tylko te najatrakcyjnieksze

      Podoba się, ale na 100% po bliższym poznaniu pani, znajdzie w niej wady "nie-do-zaakceptowania". To ten typ, że zawsze będzie jakieś "ale".
    • ichi51e Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:11
      moim zdaniem to "podoba im się mały producent kobiet" to jest wymówka. Jeśli wybierzemy za cel cos czego zdobycie jest niemożliwe całe życie można gonić krolika i mieć wymówkę dlaczego nie zadowoli się tym co dostępne. oni nie chcą podświadomie po prostu a wybredność to wymówka przed samym soba
    • volcel_nie_incel Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:15
      Przede wszystkim, żeby bzyknąć bez związku nawet nieatrakcyjną, to trzeba mieć urodę i styl bycia yebaki, a to po prostu nie każdy ma. A jeśli chodzi o związki, to on nie może być dla człowieka katorgą. O ile facet może przelecieć kobietę, która mu się nie podoba, to związek z taką nie będzie radością, tylko męczarnią.
      Z kolei mało atrakcyjna kobieta przeleciana przez jakiegoś przystojnego roochacza z imprezy, może sobie myśleć o sobie jako o atrakcyjnej. A tym czasem ten roochacz nigdy by się z nią związał i facetem dla niej jest łysiejący magazynier bez wszystkich zębów.
      • sumire Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:22
        Problem polega na tym, że dla was "mało atrakcyjna kobieta" to każda, która nie wygląda jak panna z Pornhuba z blond doczepami i napompowanymi piersiami.

        I raczej nie tobie wyrokować, jakiego faceta może mieć kobieta, która nie spełnia incelskich kryteriów atrakcyjności.
        • volcel_nie_incel Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:40
          Ja w życiu w takich nie gustowałem, o których piszesz. Tyle, że przez swoje wady byłbym zwyczajnie nieakceptowalny dla większości kobiet. Zwłaszcza, że męska biurwa za nieduże pieniądze to chyba dla faceta najgorsza z prac.
          • mlodyniedowziecia Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 19:35
            >męska biurwa za nieduże pieniądze to chyba dla faceta najgorsza z prac.
            Przesadzasz. Akurat jako pracujący w biurze, mam mnóstwo kolegów dziobiących za 3,5 tys. netto od 20 lat. Większość z nich posiada dziewczyny, ba żony, a niewielu przypomina Chada, rodem z mema.
            Przestań karmić się stereotypami, że wszystkie kobiety poszukują mitycznego yebaki z szeroką szczęką, bo to bzdura i potwierdzanie własnych kompleksów i zupełnie zbędne rozczulanie się nad sobą. Mam kolegę, o wyglądzie znacznie poniżej przeciętnej (grube bryle, rzadki wąs a'la Małysz z początku kariery, wzrost pon. 1.8m), chorobliwie nieśmiałego, który pierwszą dziewczynę poznał ok. 40-tki. Na koniec ożenił się z nią, a była od niego młodsza o kilkanaście lat.
            Dziewczyny napisały, i akurat z tym się zgadzam, wyjdź w świat, poznaj różne laski. Nie musisz od razu umawiać się z nimi. Nie szukaj ideału, ale normalnej roześmianej, radosnej dziewczyny - fryzjerki, sprzedawczyni, jeśli intelektualistki o urodzie gwiazdy filmowej onieśmielają cię. Zobaczysz świat poza biurem.
      • angazetka Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:24
        Facetem dla niej jest ten, który sie jej spoboda i któremu spodoba się ona. Nie tylko fizycznie.
        Serio, tylko incele mogą uważać, że świat to takie proste kategorie.
      • umi Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:52
        Jozek, przede wszystkim ludzie dobieraja sie na zasadzie podobienstw. Byly nawet badania o tym, sporo udanych par (to nie regula do kazdej i sa pewne wyjatki, ale ogolnie duzo ich bylo) tworza ludzie fizycznie do siebie podobni. Wyzej wlasnych mozliwosci wiekszosc ludzi nie podskoczy. Jesli ktos ma nierealne oczekiwania, to cale zycie bedzie czekal na ksiezniczke czy ksiecia na bialym rumaku czy kobyle. I ni hooya sie nie doczeka, bo ksiezniczka z ksieciem raczej sami sie ze soba sparuja. Obejrzyj sobie Shreka cz. 1. Bardzo wspolczesna ta bajka jest i niezla z niej pogladowka dla dzieci. Podobni dobieraja sie z podobnymi. Ksiaze nie szuka Kopciuszka, szuka ksiezniczki. A ksiezniczka nie mialaby co zrobic z szewczykiem, jej jest potrzebny ksiaze. Szewczyk moze cale zycie patrzec na zamek jak wol na ksieza obore albo przezyc szczesliwe zycie z jakas szewczykowna.

        Ci co przelatuja na imprezach nie chca sie raczej wiazac z tymi, ktorych przelatuja. Niezaleznie od plci przelatujacego. Takze jesli ktos szuka stalego zwiazku, w ogole nie ma sensu sie odnoscic do takich przelotnych. One sluza spuszczeniu cisneinia i inne kryteria tam dzialaja.
            • volcel_nie_incel Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 16:18
              Myślisz, że nie mam koleżanek? Zresztą te marzenia to miałem po 20tce i dziś oceniam je jako płytkie. Potem jak byłem w związku, to czułem jak dziewczynie na mnie zależało i aż łza się dziś w oku czasem kręci.
          • umi Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 16:22
            Chcesz przepis? Przed covidem najlatwiej bylo sie naybac na imprezie firmowej, zdaje sie. Tak sie kulturalne ciala plci obojga puszczaja w ruch suspicious Hooyowo jest przywalac sie do osob zajetych i/lub niezainteresowanych i mam nadzieje, ze jesli cos takiego sie gdzies zdarzy, to takie typy plci obojga maja potem prokurature na karku. Ale cala reszta sie seksi az milo. Nie sadze, zeby to byl wielki problem dla jakiejs babki, ktora bedzie sobie chciala spuscic z krzyza, jesli sam bedziesz wygladal normalnie.

            Mlodziez i ci, ktorym w pracy nie wypada, seksza sie chyba po klubach, ale tam mozna trafic na wszystko raczej, tzn. na caly pochod tysiaca bakcyli. Wiec dla sprawnych, sprytnych i regularnie sie badajacych jest to sport, do tego zaszczepionych na pewne rzeczy. Ale jak to zrobic technicznie, to Ci nie napisze, tu bys musial praktyka szukac.

            Szczegolow nie napisze Ci, bo to nie moje klimaty, mam monogamiczny soft i zawsze mialam ale nie kazdy ma. Wiec jesli bedziesz omijal monogamiczne baby i nie udawal, ze chcesz czegos wiecej, pewnie Ci sie uda znalezc bez problemow. Tylko moze jesli sam jestes jednak monogamicnzy, nie rob sobie tego z desperacji. Przywiazesz sie do jakiejs maupy i bedziesz potem odchorowywal, nawet najlepszy seks nie jest tego wart. Czlowiek sie meczy jak ch.lrea.
            • volcel_nie_incel Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 16:28
              Ja akurat kiedyś miałem okropne kompleksy na punkcie wyglądu i czułem się gorszy z tego powodu od innych. Również z powodu gorszej linii włosów. Jednak gdybym zaliczył sam one night stand, to potem nie mógłbym już wymagać od kobiety braku doświadczenia w przygodnych akcjach.
              • umi Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 19:05
                I tak nie mozesz wymagac, kazdy czlowiek jest indywidualna jednostka. Joziu, skup Ty sie na charakterze - swoim i tej babki co ja zamierzasz przeleciec, szczesliwszy bedziesz i nie wyebiesz sie w niepotrzebne alimenty. Juz Ci wiele razy pisalam - jeden kiepski partner czy zero jakiegokolwiek to zadna roznica. Chyba, ze chcesz panne co przeleciala pol miasta i dwie wsie. Wtedy faktycznie musisz zaczac nabijac przebieg, bo tak bez doswiadczenia nie bedziesz jej do piet dorastal i przez lozko Wam sie moze posypac.
    • umi Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 15:45
      Sa roszczeniowi i uwazaja, ze swiat kreci sie wokol nich. Nie chce im sie starac i chcieliby byc wiecznie dzidziusiem, przy ktorym wszyscy skacza. Kobiety uwazaja za konkurencje, bo kobieta jest fizycznie slabsza, wiec kulturowo i spolecznie w normalnym spoleczenstwie przysluguje jej wieksza ochrona. A oni by sami tak chcieli. Pokrzywdzone osoby, ktore mialy zle wzorce. Albo rodzice przy nich skakali i tak sie nauczyli, nic nie umieja dawac, chca tylko brac, albo widzieli ojca-swieta krowe, ktory sie obijal i najlepiej na tym wychodzil, bo zacharowana matka kompensowala jego braki. Ten drugi typ to tez np. Czarnek jest. Facet mial chyba bardzo patologiczne srodowisko, skoro w tym wieku nadal uwaza, ze nie nieudaczny facet ma sie zmienic i zaczac byc porzadnym czlowiekiem, ale kobieta ma tego nieudacznika holowac jak zepsuty samochod i nie pozwalac mu sie rozwinac w samodzielna, dorosla jednostke.
        • volcel_nie_incel Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 16:45
          Za to linię włosów ma świetną i brałbym ją od niego razem z jego tuszą. Wolałbym wyglądać jak Czarnek, niż Niedzielski. Ten drugi niby szczupły, ale co z tego, skoro wygląda strasznie staro i do tego ma bardzo nieprzychylny dla łysiejącego schemat łysienia.
            • volcel_nie_incel Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 16:58
              Faceci walczą z łysieniem dla samych siebie. Zwłaszcza, że to kosztuje. Jeśli łysiejący dentysta robi sobie przeszczep włosów, to raczej nie z powodu braku powodzenia u kobiet. Robi to, bo chce wyglądać lepiej sam dla siebie. Tak samo jak kupuje zegarek za 20 koła, który dla większości społeczeństwa nie różni się niczym od innych zegarków, jeśli nie jest Rolexem lub Tag Heueur. Wiele marek jest znanych tylko wśród pasjonatów, a np. Grand Seiko dla nikogo nie będzie wyglądać na drogi zegarek. A są to kosztowne cacka i linia Grand Seiko ma z masowym Seiko tylko wspólnego właściciela.
              • angazetka Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 17:00
                > JEśli łysiejący dentysta robi sobie przeszczep włosów, to raczej nie z powodu braku powodzenia u kobiet.

                Dentyści mają gwarancję powodzenia z racji zawodu czy co?
              • bib24 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 17:04
                eee, ja ci mówię jako kobieta, że nigdy nie pójde się seksić z kimś, kto nie ma perfekcyjnego norłóda. i jak jakiś łysy facet twierdzi, że bzyka, to kłamie. dać du.py łysemu to najniższa forma upadku. dbaj o te włosy dbaj.
                • volcel_nie_incel Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 17:36
                  Łysienie łysieniem, nie u każdego wygląda źle. Można się ogolić na łyso i być twardym, łysym pakerem. Jednak Niedzielski wygląda jak dziadek, a ma bodajże 48 lat. Schemat łysienia u niego bardzo niekorzystny, bo przód cały łysy i na dodatek kontrastuje z (chyba) gęstym tyłem.
                  • umi Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 19:14
                    Jozek, facet to nie baba, zeby musial zarzucic grzywa. A i nawet u kobiet tez juz sie skonczyla dawno schiza na wlos do pasa, niektorym duzo ladnei w krotkich. Wez Ty sie uspokoj z tym Norwoodem. Sa kobiety, ktore patrza na wlosy, ale to nie jest 100% i jak z facetami - jeden bedzie patrzyl na cycki, drugi na tylek, trzeci na ladna twarz. Kobiety tez maja swoje punkty obowiazkowe i takie, ktore nie sa dla nich wazne. Gorzej z charakterem. Goofniany charakter zwykle zaruje inne zalety. Chyba, ze facet jest na raz. Wiec Norwoodem musisz sie martwic tylko jesli chcesz ONSy. Bez nich idz sie leczyc do jakiegos terapeuty, bo przezywasz jak kobieta, ze ma za dlugi nos albo za wielki tylek. I pewnie dokladnie tak samo umeczliwy jestes w kontaktach przez ten kompleks. Ludzie sa nieidealni. Wez sie z tym pogodz, jesli nie masz nastu lat.
      • waleria_s Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 17:01
        To są często osoby z biednych i patologicznych rodzin, gdzie zetknęli się z przemocą, totalnym zaniedbaniem rozwoju. Na wykopie powtarzający się schemat to młody chłopak tytułujący się przegrywem i pochodzący ze wsi, raczej biednej rodziny, gnębiony w szkole, bez znajomych. Złe wzorce i krzywda doznana w dzieciństwie tak, ale raczej w wydaniu skrajna olewka potrzeb dziecka, nie zaś skakanie wokół niego.
        • jolie Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 17:28
          Też obstawiam bardziej to niż księciunia, którego wyręczała mamusia. Jednakże wykopu nie zgłębiałam i mam nadzieję, że żaden z moich synów tam nie trafi.
    • siwa-faryzeuszka Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 17:00
      > Nie uwazacie, ze Incele I voicele (Watek obok) czy jak sie tam zwia, to sa straszne wybredne chlopaki?

      jest to wybredność zaledwie deklaratywna. rozważają i teoretyzują, ale poza teorię nie wychodzą.
    • manahmanah77 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 17:07
      Inceli w rzeczywistości chyba nie ma zbyt wielu? Tyle, że w internecie się organizują i do tego podczepili się pod jakąś absurdalną wizję świata. No, chyba, że realia kontaktów damsko-męskich od przełomu tysiącleci baaardzo się zmieniły.
      W kręgu moich znajomych z przełomu liceum i studiów wszyscy byliśmy niepopularni i trochę aspołeczni. Słuchaliśmy metalu (niektórzy Kalibrów), byliśmy biedni (na Śląsku pod koniec lat 90 nie było kolorowo) a większość czasu spędzaliśmy grając w Warhammera na działkach, albo zmuszając do współpracy składane z bieda-części pecety. Damskiego towarzystwa brak, żadnego sportu, żadnego chodzenia na imprezy (no, chyba, że piwo podczas wspomnianych sesji Warhammera się liczysmile aż tu nagle, gdy pokończyliśmy szkołę średnią, dookoła zaczęło kręcić się sporo dziewczyn. Nie były to księżniczki, ale jedna w drugą ładne i mądre dziewczyny, no i w pół roku wszyscy byli już sparowani. Ze względu na moich synów mam jednak cichą nadzieję, że to nadal tak działa.
      • waleria_s Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 18:35
        Jeśli nastolatek prawidłowo przechodzi socjalizację, ma znajomych, nie ma bata, wreszcie towarzystwo zacznie robić się mieszane, do paczki włączą się dziewczyny, zaczną tworzyć pierwsze związki. Dlatego mega ważne jest dopilnowanie tego, żeby dziecko nabywało kompetencje społeczne, odnajdywało w grupie rówieśników.
        • volcel_nie_incel Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 18:54
          W paczkach mieszanych zawsze będący tacy faceci, którzy jak byli sami, sami będą. Fakt posiadania koleżanek nie czyni nikogo z automatu partnerem do związku. Ja mogę być ciekawym rozmówcą o muzyce, nie robi to ze mnie odpowiedzialnego partnera.
          • manahmanah77 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 19:12
            Nie wiem jak teraz.
            Za moich czasów po prostu nagle zrobiło się gęsto od dziewcząt, zainteresowanych towarzystwem starszych (o rok-dwa-trzy) kolegów.
            Dziewczyny były fajne i chyba nie wybrzydzały, bo połowa z nas była nieładna, nie mieliśmy kasy, mieliśmy śmieszne hobby. Ale miałem wrażenie, że one oczekiwały głównie zainteresowania i odskoczni od szkoły i rodziny.
            Żeby się nie załapać do pary, trzeba było bardzo nie chcieć.
            Ze dwa związki przetrwały, reszta się rozpadła (najczęściej na etapie kończenia studiów) ale doświadczenie z płcią przeciwną pozostało.
              • manahmanah77 Re: Wybrednosc inceli 17.08.21, 19:33
                Co, czekaj, w 1999 uciekały z domów, w których robiły za służące? Jakie małżeństwo???
                Może wyrażam się niejasno - wspominam, że nie trzeba było wcale być super, żeby znaleźć parę, bo taka najwyraźniej była kolej rzeczy. Gdzieś tak pod koniec szkoły średniej.
                W akademikach było to samo (choć tam kwitło normalne życie towarzyskie i dziewczyny byle czego już nie brałysmile
                Podsumowując: Inceloza to stan umysłu. To nie jest zwykła nieatrakcyjność i dupowatość, bo ci nieatrakcyjni i dupowaci też znajdują partnerki. Prawdziwy "check" przydatności do stałego związku ma pewnie miejsce później, jak ludziom zaczyna rosnąć ciśnienie na projekt: rodzina, ale tu już większość tych dupowatych się ogarnia i albo trzyma tych dziewczyn, co ich chciały, albo robi coś, żeby podnieść swoją wartość rynkową.