Dodaj do ulubionych

Porada stylisty

25.08.21, 17:55
Czy korzystałyście kiedyś z porady zawodowegi stylisty/stylistki? Albo czy kiedykolwiek byłyście na jakichś okolomodowych warsztatach? Było warto? Możecie kogoś polecić? Może śledzicie kogoś online, kto waszym stylem/figurą jest do was podobny?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Porada stylisty 25.08.21, 19:43
      Jeden jedyny raz korzystałam z darmowych konsultacji stylisty w sklepie. Ale siłą rzeczy dotyczyły one wyłącznie tego, co oferował ów sklep (sukienki, garnitury, garsonki) I niczego specjalnie ciekawego się nie dowiedziałam. Nikogo online nie śledzę. Nie chce mi się.
    • hiacynta.bukiet123 Re: Porada stylisty 25.08.21, 20:43
      Poznałam kiedyś służbowo babkę, która korzystała i musze przyznać, że ubiór miała zawsze rewelacyjny, aż zwracała na siebie uwagę. Do dziś żałuję, że nie wzięłam namiarów na jej stylistkę, bo sama niestety nie potrafię się ubrać.
    • 3zos3 Re: Porada stylisty 25.08.21, 21:48
      Ja byłam kiedyś na godzinnym spotkaniu w małej grupie ze stylistką omawiającą typy sylwetek, sugerującą odpowiednie fasony i pokazującej triki na naszych sylwetkach na żywo. Fajne, na pewno można się samemu w tym zakresie wyedukować. Posprzątałam sobie po tym garderobę, pozbyłam niepasujących do mnie ciuchów i pewnie lepiej teraz zakupy robię.
      Ale wrodzonego talentu do „mody” nie mam i też nie poświęcam temu za dużo czasu. Tworzenie zestawów nie jest moim naturalnym talentem, dalej mam w szafie trochę rzeczy, które noszę tylko w jednym zestawie, albo w ogóle.
      Marzy mi się skorzystanie z usług stylistki (przegląd i zakupy). Koszt jednorazowo pewnie znaczny, ale zakładam, że sporo można oszczędzić na ciuchach, których się dzięki temu nie kupi.
      Niestety logistycznie nie bardzo mu teraz z tym po drodze… więc póki co odkładam to na „później”.
    • kocynder Re: Porada stylisty 25.08.21, 22:41
      Byłam dwukrotnie - porażka! Obie panie zostały PRZED poradami poinformowane co robię, czym się zajmuję i mniej - więcej jak się ubieram. Pierwsza pani uparła się, że powinnam się ubierać w typie "raz na ludowo", wciskała mi jakieś pasiaste spódnice i wyszywany cekinami serdaczek! Nie, nie miała to być żadna impreza "folk", a porada typu co zrobić, żeby na codzień mieć fajniejszy styl. Druga pani (niezależnie od pierwszej, w sporo czasu później, upierała się, że jestem typem jesiennym z pór roku i jako "jesień" powinnam ubierać się w amaranty i fiolety - w których zawsze wyglądam jak nieboszczka w trzy dni po pogrzebie. Pani mnie okręciła takim różowo - fioletowym zwojem i rozpłynęła się w zachwytach nad swoim dobrym gustem, mimo, że wyglądałam i czułam się fatalnie. Później już nigdy nie miałam ani odwagi ani ochoty ryzykować.
      Niestety - większość "stylistek/stylistów (podobnie zresztą jak fryzjerów!) ko0mpletnie nie umie słuchać tego, co klientka czy klient do nich mówi... Ostatnie spotkanie z fryzjerką. Mam włosy naturalnie dość mocno falujące (nie afro, ale wyraźnie), do ramion, związuję na dzień dla wygody, kolor własny dość ciemny brąz. Powiedziałam wyraźnie: "Proszę tylko podciąć końcówki, tak 2 - 3 cm, żeby nadal można było związać w kitkę, kolor ciepły brąz, może być z rudawym odcieniem, absolutnie żadnych środków do stylizacji i żadnego układania fryzury.". Brzmi prosto? O nienienie! Pani fryzjerka (a jakże, salon z milionem ochów i achów we wszelkich mediach!) zaczęła od farby. Już kiedy nakładała trochę mnie zastanowiło, no, ale ja się na tych fryzjerskich mieszankach nie znam, może tak miało być. Posiedziałam stosowną ilość czasu, fryzjerka zmyła mi farbę... Okazało się, ze kolor jej wyszedł czarny! No, może pod światło z czekoladowym połyskiem! No, ale niech tam. Pani przeszła do cięcia. Chlasnęła na wysokości końca ucha z radosnym "Tak będzie ok?"... Nie, %#%$^&, nie będzie ok, ale co zrobić? No to już obcięła na tą wysokość "do ucha". Po czym wywaliła mi na łeb z pół kilo pianki i wysuszyła wyciągając na szczotce i namawiając na kreatynowe prostowanie, "bo przecież teraz KAŻDA kobieta chce mieć proste włosy!"... Tak się zastanawiałam, czy to ja jestem nienormalna czy ona? Oczywiście pierwsze co zrobiłam po przyjściu do domu to wpakowałam łeb pod kran i zmyłam piankę (no, zawsze jak użyję czegoś takiego, to mam wrażenie, że mam po prostu brudne włosy!), pozwoliłam włosom wyschnąć jak chciały. Nie jest tragicznie, włosy nie ręka, odrosną, ale to po prostu NIE JEST to, co chciałam i na pewno nie jest to, co mówiłam pani "fryzjerce"...
      • pyza-wedrowniczka Re: Porada stylisty 25.08.21, 22:48
        To trafiłaś faktycznie na jakieś beznadziejne stylistki. Przy analizie kolorystycznej nie ma tak, że pasują ci róże czy fiolety, tylko każdej kobiecie pasuje każdy kolor, tylko w innym odcieniu. Moja koleżanka jak była, to dostała taki dobrany pod nią próbnik jej odcieni ze wszystkich kolorów - jak lubisz zieleń, to nosisz dalej zieleń, tylko że ciepłą, a nie zimną na przykład. Sorry, ale jak pani uważała, że tylko amaranty i fiolety, to się nie znała na swojej robocie.
        • bene_gesserit Re: Porada stylisty 25.08.21, 22:59
          No właśnie, nie chodzi o usługę, ale o fachowość osoby, która ją wykonuje.
          Moją stylistkę-kolorystkę czy tam kogo wspominam bardzo miło, spędziłam u niej wiele godzin i zajęła się mną z taką fajną koleżeńsko-macierzyńska troską z naprawdę dobrym rezultatem. Do dziś pamiętam, że wyszłam od niej bardzo podbudowana i o wiele mądrzejsza.
        • kocynder Re: Porada stylisty 25.08.21, 23:10
          Nie twierdzę że zawsze i wszystkie stylistyki są do bani. Twierdzę tylko, że ja trafiłam na persony zdecydowanie zniechęcające do korzystania, oraz wystawiające osobom uprawiającym ten zawód jak najgorszą opinię. Może kiedyś trafię na stylistykę nie kretynkę, która moją opinię zmieni, ale na razie wolę się trzymać z dala. smile
      • podaje_haslo_okon Re: Porada stylisty 25.08.21, 22:54
        Jako posiadaczka kręconych włosów już się nauczyłam, że jak fryzjerka po strzyżeniu suszy "na prosto", to znaczy, że strzyżenie jest do bani i włosy zaczną układać się po miesiącu. Niestety zazwyczaj to wychodzi po fakcie uncertain
        • gryzelda71 Re: Porada stylisty 26.08.21, 10:18
          Kiedyś oglądała jak jedna jotuberka była i fryzjerki i ta jej na sucho cięła te loki. No na to bym się nigdy nie odważyła, bo nigdy nie miałam 2 razy tak samo skręconych włosów o ułożenie nie wspomnę.
          • tt-tka Re: Porada stylisty 26.08.21, 16:10
            gryzelda71 napisała:

            > Kiedyś oglądała jak jedna jotuberka była i fryzjerki i ta jej na sucho cięła te
            > loki.

            Cos takiego widzialam na zywo ! Ale ta fryzjerka to byla wirtuozka nozyc, tu krocej, tam dluzej, a gdzie indziej calkiem krociutko, a fryzura wyszla rewelacyjna. Babka w niej wygladala autentycznie jak milion dolarow smile
            Niestety nie wiem, jaka ta fryzura byla do ulozenia samodzielnie potem.
      • lwica_24 Re: Porada stylisty 26.08.21, 09:44
        Proponuję obejrzeć Osę. Wygoogluj Monika Jurczyk - Osa osobista stylistka. Nie jest to wszystko idealne, ale znajdziesz sporo, naprawdę sporo, cennych informacji, rad, ocenisz swoją sylwetkę i ttyp kolorystyczny. Sa tez kursy - lepsze albo gorsze. Osa naprawdę dużo wie, ale czasem irytuje nachalną reklamą swoich "produktów". Nie musisz korzystać.
        Oczywiście, że włosy odrosną a farba się zmyje, ale...miałaś pecha. Fryzjerzy owszem mają tendencje do naduzywania nozyczek, ale w zasadzie słuchaja.
        • hanusinamama Re: Porada stylisty 26.08.21, 16:00
          Ja włsnie załozyłam post o Osie. Znam dziewczynę, która po zakupach z Osą i przejrzeniu szafy wygląda jak milion dolarów. Ale jej filmy i porady do mnie nie trafiają (pomijam te odkłon kostki i nadgrastki bo o tym tłucze kazda stylistka czy youtuberka)
      • hanusinamama Re: Porada stylisty 26.08.21, 15:59
        Bo 98% fryzjerów nie umie się zajmowac włosami kręconymi. Nie umieją ciąc aby dobrze sie same ukłądały, o styliazcji nie wspomnę. Znam 2 fryzjerki świetnie tnące włosy kręcone ale nie umieją ich stylizowac, wiec od fryzjerki wychdoziłam w czapce, w domu sama sobie stylizowałam. Teraz trafiłam na dziewczyne która umie ciąć kręcone i je stylizowac, wiec jak dbać o takie włosy...efekt terminy do niej na 2 miesiące do przodu.
    • podaje_haslo_okon Re: Porada stylisty 25.08.21, 22:59
      Byłam kiedyś na warsztatach o stylu i trendsettingu, ale tam była rozmowa o tym jak ten cały przemysł działa, więc chyba nie o to chodzi.

      Kiedyś, jeszcze długo przed czasami insta, obserwowałam sobie styl "uliczny" kilku celebrytek, ale właśnie sprawdziłam ich profile insta, teraz są przede wszystkim dumnymi matkami dzieciom smile Do tej pory mam w obserwowanych blog - sartorialist. Uwielbiam ich zdjęcia. No i obserwuję kilku młodych raperów, to jestem na czasie z najnowszymi modelami sneakersów 🤣
    • mail-na-gazecie Re: Porada stylisty 25.08.21, 23:05
      Nie nigdy. Mam oko do tworzenia zestawów, łączenia barw, a strojenie się sprawia mi ogromną przyjemność. Nie umiałabym tak po prostu wziąć od stylistki jej wizji. To musi być moja koncepcja, musi wynikać z mojego nastroju, sytuacji itd

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka