Dodaj do ulubionych

wf i okres ;)

03.09.21, 00:01
Zwalniacie swoje córki?
Dziś zwolniłam, ale powiem szczerze, że mam wątpliwości. Córka chce aby zwolnić ją również jutro. Tak się składa, że najlepsza koleżanka też ma @ wink, więc mogą sobie przesiedzieć razem...Wf-u nie lubią i ruszać im się zwyczajnie nie chce.
Zaproponowałam żeby sama zgłosiła się do nauczycielki i poprosiła o zwolnienie - nie chcę jej głowy zawracać co chwilę.(tu nastąpił foch).
Piszecie takie zwolnienia na prośbę dziecka? (@ nie miewa jakoś bardzo bolesnych, poza tym to kolejny dzień...)

Obserwuj wątek
    • jkl13 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 05:57
      Za moich zamierzchłych wink czasów dziewczynki same zgłaszały, że nie ćwiczą z uwagi na okres, zgłaszając na początku lekcji "niedysponowanie". Nauczyciel odnotowywał w kajeciku (żeby okres nie trwał cały miesiąc smile i tyle, tego dnia się nie ćwiczyło.
      Teraz to rodzic musi informować nauczyciela o okresie córki? Informacja od dziecka nie wystarczy?
      • little_fish Re: wf i okres ;) 03.09.21, 06:29
        Otóż to. U nauczyciela interweniowałabym w sytuacjach gdyby dziecko faktycznie kiepsko się czuło, zgłosiło nauczycielowi, a on nie chciałby wziąć tego pod uwagę.
      • manala Re: wf i okres ;) 03.09.21, 06:59
        Dokładnie to samo powiedziałam młodej. Żeby sama to załatwiła (tym bardziej, że wcześniej już napisałam). No ale widzę, że wyciągnęła dresy i woli ćwiczyć.
          • slonko1335 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 08:57
            No lipa ale zdarzało się, że pisała z toalety, że mam wysłać info do nauczycielki chociaż dość rzadko bo jej okres zwykle zaczyna się z przytupem i młoda w ogóle nie jest w stanie iść do szkoły albo dzwonią, że znowu zemdlała i trzeba ją odebraćwink
              • slonko1335 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 09:04
                już ma, teraz maja librusa i swój login wczoraj dostała ale wcześniej nie mieli dostepu do dziennika elektronicznego. Na razie zaczyna liceum, nie wiem jakie tu będą zwyczaje panować, pewnie będzie jej trudniej bo wfu uczy starszy pan, póki co zaklina rzeczywistość żeby miesiączka nie wypadła jej na dwudniowy wyjazd integracyjny w przyszłym tygodniu a niestety jest taka duża szansasad
          • slonko1335 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 11:32
            a to akurat wynikało z tego ze towarzystwo migało się od cwiczeń i zgłaszało miesiączkę zamiast, nauczycielka zatroskana napisała kiedyś do rodzica, że powinien wybrać się do lekarza bo tak często okres to może być jakiś problem po czym okazało się, że dzieciak jeszcze w ogóle nie miesiączkuje ....
              • berdebul Re: wf i okres ;) 03.09.21, 22:27
                big_grin big_grin big_grin Wez nie żartuj. Reprezentowałam szkołę w 2 dyscyplinach, trenowałam pod okiem genialnego faceta, który z okresu nie robił tabu, dopasowywał treningi, bo po jakimś czasie się orientował kiedy ten okres wypada. Jednocześnie miałam wf szkolny z idiotką, która nie przestrzegała zaleceń mojego ortopedy, wymyślała rzeczy niebezpieczne, nie sprawdzała zabezpieczeń np. uczennica spadła z drążkiem, bo wyjęty byl taki bolec zabezpieczający, uniemożliwiający zdjęcie go z drabinki. Dziewczyna pół roku chodziła w kołnierzu ortopedy znam. Pani poszła się pożalić panu, że dziewczyny (w tym trenujące u niego…) migają się i mają bardzo długie miesiączki. Pan jej wyjaśnił, że u niego się nie migają i że powinna zastanowić się nad sposobem prowadzenia zajęć. Pani się zastanowiła i tak o to miałam zagrożenie z wf, pomimo reprezentowania szkoły, co zazwyczaj oznacza 6. big_grin big_grin
      • arwena_11 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 11:08
        Zależy od nauczyciela - w LO córki jednemu wystarczało info od uczennicy, drugi chciał zwolnienia od rodzica, przez dziennik ( nawet jak uczennica dorosła ).
      • allijja Re: wf i okres ;) 03.09.21, 16:06
        za "moich czasów", a chodzilam do szkoly sportowej - choc nie klasy sportowej jednak nauczyciele byli ci sami (wyszedł z niej Wszoła) nauczyciele dokladnie olewali miesiączke uczennic. Zresztą nie tylko - problemem nie była tez np. bardzo niska temperatura na zewnątrz, zawsze nas wyrzucali na zewnętrzne boiska.
        A wtedy nie było tamponow, dziewczyny musiały radzić sobie z przemakalnymi! (innych tez nie było) podpaskami.
        Na szczęście prysznice były (bo to szkola sportowa), choc zwykle czasu na ich wziecie nie było.
        Ja pierwszego miesiączki dnia brałam 3-4 pabialginy (ktorej teraz nie ma), zeby ogarnąć ból, i bylo mi juz wszystko jedno.
        Na szczeście mam tylko synów wiec rozkminy dziewczynek w szkole, obecnie, są mi obce.
    • ritual2019 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 07:26
      manala napisała:

      > Zwalniacie swoje córki?


      😃😃😃😃😃😃😃😃

      Okres to nie choroba. Ja funkcjonuje w tym czasie normalnie, nie rezygnuje z klas fitness , silowni czy czegokolwiek.
      Ja wiem ze ematki jak i ich corki maja ekstremalne dolegliwosci i musza byc hospitalizowane ale jak wiadomo to ematka.
      • woman_in_love Re: wf i okres ;) 03.09.21, 07:43
        A potem w szpitalu, jakaś lekarka albo położna, powie jakiejś kobiecie:
        "poród to nie choroba, miliardy kobiet urodziły przed tobą bez znieczulenia i s/n więc wyp***** - nie dostaniesz żadnego znieczulenia".

        Okres to nie choroba
        No często jest. Dlatego dziewczyny uprawiające sport wyczynowo jadą ciągle na prochach zatrzymujących okres.
        • ritual2019 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 07:48
          Nie, sport wyczynowy jest niezdrowy delikatnie mowiac a tacy spprtowcy to generalnie jada na roznych wzmacniaczach.
          I owszem ani ciaza ani porod nie sa stanami chorobowymi a znieczulenie skurczow tak podczas porodu jak i miesiaczki jest normalne. Natomiast miesiaczka nie jest porodem. Jednak wiadomo bylo co napisza ematki - harcore miesiaczkowy ematek i ich corek.
        • ritual2019 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 08:42
          bulzemba napisała:

          > Nigdy nie spotkałaś dziewczyny praktycznie mdlejącej z bólu? Ja widziałam i to
          > nie na wf tylko zwiniętą w ławce na innej lekcji.

          To sa wyjatkowe przypadki, z tym sie idzie do lekarza. Na ematce to jest standard.
            • bialeem Re: wf i okres ;) 03.09.21, 09:46
              Oh, mnie pomógł baaardzo zdaniem standardowym "po pierwszej ciąży przejdzie". Jako, że dzieci nie mam ponad 20 lat później, to jestem mu niezmiernie wdzięczna za pomoc i czekam menopauzy.
              • alpepe Re: wf i okres ;) 03.09.21, 09:50
                Ale wiesz, że faktycznie po porodzie przechodzi na kilka lat. Ja tak miałam. Teraz moja starsza córka chyba musi oczekiwać porodu, bo ma tak samo jak ja. Straszne bóle.
                • bialeem Re: wf i okres ;) 03.09.21, 09:56
                  Mi się poprawiły po 35, ale wcześniej pierwsze kilka dni potrafiłam się budzić w nocy z bólu, bo pbólowe przestały działać w tym czasie. Jak jestem przytomna, to nie pozwalam im przestać działać. Za młodu żyłam tylko dzięki ketonalowi. Koszmar trwający ok 1/7 dorosłego życiauncertain
                  • ritual2019 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 10:02
                    bialeem napisał:

                    > Mi się poprawiły po 35, ale wcześniej pierwsze kilka dni potrafiłam się budzić
                    > w nocy z bólu, bo pbólowe przestały działać w tym czasie.

                    A to nie jest czasem normalne? Ja tez budze sie w nocy gdy mam skurcze, bo bol nie pozwala spac, polykam przeciwbolowe i tyle. Nie rozumiem w czym problem?
                    • india-mia21 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 10:14
                      W tym, że niektórym leki p/bólowe nie pomagają. Trzeba dobrze rozpisać kilka ich rodzajów ale tego zazwyczaj lekarze nie potrafią.
                      Naprawdę nie znasz nikogo z bolesnym miesiączkowaniem, że zadajesz takie pytania? Albo kogoś, kto cierpi na endometriozę?
                      • ritual2019 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 10:29
                        india-mia21 napisała:

                        > W tym, że niektórym leki p/bólowe nie pomagają. Trzeba dobrze rozpisać kilka ic
                        > h rodzajów ale tego zazwyczaj lekarze nie potrafią.


                        Typowe na ematce to oczywiscie standard ematek i ich corek.
                      • ritual2019 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 10:30
                        india-mia21 napisała:

                        > W tym, że niektórym leki p/bólowe nie pomagają. Trzeba dobrze rozpisać kilka ic
                        > h rodzajów ale tego zazwyczaj lekarze nie potrafią.


                        Typowe na ematce, standardowe i inestandardowe leki przeciwbolowe im nie pomagaja oraz wiekszosc ematek I ich corek tak ma.
                        • india-mia21 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 10:37
                          Tobie szczerze życzę byś nigdy się z czymś takim nie spotkała i żeby ten dobrostan miesiączkowy trwał. Aczkolwiek nie rozumiem takiego podejścia do problemu.
                          • ritual2019 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 11:01
                            india-mia21 napisała:

                            > Tobie szczerze życzę byś nigdy się z czymś takim nie spotkała i żeby ten dobros
                            > tan miesiączkowy trwał. Aczkolwiek nie rozumiem takiego podejścia do problemu.

                            Ale jaki dobrostan? Ja miesiaczkuje od ponad 30 lat, tez mialam bolesne miesiaczki, teraz tez czasem sa ale to nie znaczy ze wylaczam sie z zycia i nie jestem jak 99% kobiet przypadkiem ktoremu nic nie pomaga i nic nie dziala i trafiaja do lekarzy ktorzy nie potrafia im pomoc. Majac miesiaczke jesli musze biore leki przeciwbolowe i zyje normalnie, pracuje, uprawiam sport itd. Corka miala 11 lat gdy dostala pierwsza miesiaczke (teraz ma 18) i nigdy nawet do glowy nikomu nie przyszlo zeby z tego powodu nie brac udzialu w lekcjach wf. Nawet trenowala plywanie i tez nie bylo problemu. I owszem boli ja brzuch, nawet bardzo ale od tego sa leki, cieple kompresy itp. Pracujac w szkole nie spotkalam sie z dziewczetami nie cwiczacymi z powodu miesiaczki. To jest raczej lokalny folklor.
                    • hanusinamama Re: wf i okres ;) 03.09.21, 11:36
                      W tym ze ćwiczym aby zdorowo żyć a nie żyjemy aby ćwiczyć. Swój organizm trzeba szanować, trzeba umiec wypoczywac, wysypiać się, rozluźniać... jak sie źle czuje odpuszczać. Uczenie dziecka, ze ma zapierdalać jak chomik w kołowrotku niezaleznie od okoliczności jest chore.
                    • bialeem Re: wf i okres ;) 03.09.21, 12:04
                      Znam osoby, którym wystarcza od czasu do czasu wzięcie nospy albo wręcz dają radę żyć bez pbólowych. Znam osoby, które boli w ramach normalnej tolerancji. Jak mnie ból wybudzał, to nie byłam w stanie się odwinąć z kłębka i ruszyć np po wodę do popicia do kuchni. Kobiety są różne. To, że się budzisz z bólu nie jest normalne.
                      • ritual2019 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 12:11
                        bialeem napisał:

                        To, że się budzisz z bólu nie jest
                        > normalne.

                        To jest zupelnie normalne tak jak to ze niektore kobiety nie odczuwaja silnych skorczow w tym czasie. U mnie czasem sa silniejsze, czasem mniej a czasem w ogole nie odczuwam. Mam regulernie miesiaczki, mam zawsze jakies przeciwbolowe w torebce i w szufladzie w biurku w pracy, mam podpaski, tampony na wszelki wypadek w kazdej torbie, w pracy.
              • india-mia21 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 09:53
                No właśnie...nie potrafią. Ewentualnie włączą leczenie hormonalne bez sprawdzenia wcześniej układu krzepnięcia.
                Przyjaciółce mąż anestezjolog rozpisywał leki p/bolowe w czasie trwania miesiączki.
            • aqua48 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 17:54
              india-mia21 napisała:

              > Z ciekawości zapytam-czy znasz kogoś. komu lekarz faktycznie pomógł na bolesne,
              > obfite miesiączki? Jeśli tak, to napisz proszę w jaki sposób.

              Mnie pomógł. Wycinając macicę. Co prawda z nieco innego powodu, ale była to jedyna pomoc która okazała się również skuteczna na bardzo bolesne miesiączki z którymi bujałam się całe życie. Zdarzało mi się zwijać się na podłodze i mdleć z bólu.
            • ivaz Re: wf i okres ;) 03.09.21, 19:32
              Mi żaden lekarz nie pomógł, za to mnóstwo razy zabierało mnie pogotowie z różnych miejsc bo traciłam przytomność, drętwiałam cała, słyszałam tylko szum w uszach a widziałam ciemność, paznokcie i usta miałam białe jak papier, wyglądałam jak trup. Do tej pory zdarza mi się zemdleć a stara baba już jestem, urodziłam naturalnie dwoje dzieci.
          • elenelda Re: wf i okres ;) 03.09.21, 20:30
            Dopóki moja córka nie zaczęła miesiączkować też myślałam, że to urban legend. Bóle są czasami tak silne, że wymiotuje, zdarzały się utraty przytomności. Jest pod opieką lekarza, bierze przeciwbólowe, ale nie znoszą bólu całkowicie. Lekarka z czystym sumieniem przepisuje jej zwolnienia z wfu co jakiś czas, na szczęście nie w każdym miesiącu jest hardcorowo.
      • thea19 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 08:51
        Pamiętam w podstawówce jak baba od wf mówiła, że okres z niczego nie zwalnia a kobiety podczas @ mają nawet lepsze wyniki. Baba dalej uczy i cieszę się, że mam syna, bo chodzi do szkoły, gdzie ona jeszcze uczy.
      • hanusinamama Re: wf i okres ;) 03.09.21, 11:32
        Patrz a ja uczę moje dzieci szacunku do swojego ciała i zdrowia. Nic się nie stanie jak dziewczyna 1-2 nie bedzie cwiczyc na wfie...ale są dzieci które mają aktywnosci sportowe cały meisiac i te 2 dni nie robią rożnicy. Sama jak mam okres nie idę na konia ani na basen, daje sobie te dwa dni..ja szanuje moje ciało.
    • jehanette Re: wf i okres ;) 03.09.21, 07:54
      Za moich czasów wuefistka mówiła na początku lekcji, że można zgłosić niedysponowanie na początku lekcji, załatwiali się to samodzielnie a nie przez rodziców. Uważam że taka opcja powinna być, ja do dziś nie lubię ćwiczyć podczas okresu. Spacer rower tak, ale nie bieganie, jakieś podskoki etc. Nastolatki mogą mieć obfite miesiączki, to przeszkadza.
    • bulzemba Re: wf i okres ;) 03.09.21, 08:08
      Moja młoda dostała @ akurat na zdalnym więc nie wiedziałam jaką teraz jest taktyka w szkole. Za to chodzi na sport ubrana w kimono. Białe. Zapytałam trenerów jak sprawa wygląda: wyobraźcie sobie że dziewczyny chodzą i ćwiczą, mimo że to nie jest grupa wyczynowa. Mogą trenerowi zgłosić, że dziś bez szaleństw, ale to są nieobowiązkowe zajęcia. A one tam machają nogami!

      Jestem w ciężkim szoku bo sama miałam takie @ że palcem bym z bólu nie ruszyła.
      • kanga_roo Re: wf i okres ;) 03.09.21, 09:04
        mnie o dziwo ruch pomaga, więc z rozsądku przynajmniej spaceruję, kiedy mam okres (albo sprzątam). młoda na razie ma podobnie jak ja, ale wie, że jakby źle się czuła to mówi nauczycielowi że nie ćwiczy (ma w szkole po kilka godzin zajęć sportowych dziennie)
      • snakelilith Re: wf i okres ;) 03.09.21, 10:34
        Hm, pamiętam moją szkołę i też ćwiczyłyśmy z okresem. Była możliwość zwolnienia z powodu niedysponowania, ale to tylko raz w miesiącu i wiele dziewczyn korzystało czasem gdy okresu nie miała, bo nie chciało im się ćwiczyć, co stwarzyło konieczność ćwiczenia gdy okres przyszedł. To dla większości nie był problem. Pamiętam tylko jedną, która okresy miała bardziej bolesne i obfite.
    • leni6 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 08:11
      Zależy od tego jak się czuje. Ja jako dziewczynka znosiłam dobrze, teraz przez jeden dzień źle się czuje, ale znam też jedna osobę, która czuje się tak źle że przy każdym okresie bierze urlop. Jeśli dziewczynka znosi dobrze a po prostu jej sie nie chce ćwiczyć to bym zwalniała ale tylko jeden dzień w miesiącu.
    • filipianka Re: wf i okres ;) 03.09.21, 09:00
      Nie zwalniam, nie wchodzę w sprawy uczeń-nauczyciel jeśli są to sprawy do załatwienia bez rodzica. W końcu chodzi (przy miesiączce) o raczej starsze dzieci. Daję prawo do zgłoszenia zwolnienia z ćwiczeń z powodu bólu brzucha, miesiączki, niestrawności, bólu nogi, głowy czy cokolwiek. Byle nie nadużywać, ale liczę że w takiej sytuacji dostanę sygnał od nauczyciela. To załatwianie swoich spraw to też nauka życia społecznego.
    • gdanskamarylka Re: wf i okres ;) 03.09.21, 10:06
      Na razie to problem teoretyczny, ale sama od pierwszej miesiączki miałam bóle i spore krwawienia, więc jeśli moje dziecko to samo będzie miało, to tak - będę zwalniała i to za każdym razem.
    • gaskama Re: wf i okres ;) 03.09.21, 10:22
      Cóż, ja wychowywałam się poza Polską. Macosze podejście do wf jest mi obce. Traktowanie wf na poważnie daje naprawdę wymierne efekty w życiu dorosłym. W kraju, w którym mieszkałam, nie do pomyślenia byłoby zwolnienie dziecka z wf przez rodzica. Nie mówię oczywiście o jakiś skrajnych przypadkach migrenowych, czy schorzeniach, krwotokach podczas miesiączki. Sport dobrze wpływa na bóle miesiączkowe.
      • hiacynta.bukiet123 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 11:04
        Ja do dziś "zwalniam się" z zajęć sportowych w pierwszy i drugi dzień okresu. Leje się ze mnie, boli brzuch, jestem opuchnięta, ciężka i senna. Czuję się bardzo niekomfortowo. Do tego kiedyś na basenie przeciekł mi tampon. 🙈 W ogóle źle znoszę tampony, boli mnie od nich brzuch,to samo z kubeczkiem.
        Cieszę się, że w Polsce nie musiałam w te dwa dni ćwiczyć na wfie. Lubię sport, ale nic na siłę.
      • hanusinamama Re: wf i okres ;) 03.09.21, 11:24
        Moze u was wf ma zbawienny wpływ. Moje dziecko poza szkoła trenuje i nie stanie jej sie krzywda jak 2 dni w miesiacu nie "poćwiczy" na wfie.
        Jak mam okres sama nie trenuje pierwszego i drugiego dnia bo sie ze mnie najwzyczajniej w świecie "leje". W pozostałe dni jestem aktywna sportowo. MOje dzieci tez ucze szacunku do swojego ciała, umiejętnosci odpuszczania.
        • gaskama Re: wf i okres ;) 03.09.21, 11:36
          Ależ ja nie neguję, że są sytuacje, które wyłączają dziewczynę z wf. Ale przez 10 lat edukacji zagranicznej spotkałam 1 dziewczynę, która miała zwolnienie z wf z powodu bolesnych miesiączek. Jak wróciłam do Polski okazało się, że w zasadzie wszystkie dziewczyny w klasie nie mogły ćwiczyć z powodu miesiączki. To była norma. Nie wiem, może Polki mają boleśniejsze miesiączki niż kobiety innych narodowości.
          • hanusinamama Re: wf i okres ;) 03.09.21, 11:44
            Szczerze mowiąc mało mnie to obchodzi. Jak sie źle czuje sama nie ide na basen czy na konia. Ale ja mogę, sama o sobie decyduje. Dziecku nie ufamy ze je boli albo sie boi ze przy bieganiu przecieknie i bedzie wstyd. Moje córki widzą, ze jak źle czuje kładę się, odpuszczam, daje sobie czas. Nauczyłam sie szanować swoje ciało
            • ritual2019 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 12:21
              hanusinamama napisała:

              sie boi ze przy bieganiu przecieknie i bedzie wstyd.

              Wstyd? Uczysz swoja corke ze to wstyd gdy przecieknie? To jestes dopiero koltunstwo ale to wiadomo. Miesiaczka to naturalna rzecz i ma prawo zxarzyc sie ze przecieknie i to nie jest powod do wstydu. To wie moja corka jak i syn. Partner tez to wie. Przecieklo mi ostatnio, dwa tygodnie temu, wstydu nie odczuwalam bo nie mialam powodu.
              • figa_z_makiem99 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 17:41
                Cieszymy się, że jesteś taka twarda. Mi nic nie przecieka od czasu, kiedy jest dostęp do normalnych środków higienicznych a gdyby przeciekło to jest to niekomfortowa sytuacja i nie żebym się wstydziła okresu. Zgadzam się, że lekki sport pomaga na bóle miesiączkowe, polecam ale nie uważam się za uprawnioną do pouczania innych.
          • nenia1 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 19:55
            gaskama napisała:

            > Ależ ja nie neguję, że są sytuacje, które wyłączają dziewczynę z wf. Ale przez
            > 10 lat edukacji zagranicznej spotkałam 1 dziewczynę, która miała zwolnienie z w
            > f z powodu bolesnych miesiączek. Jak wróciłam do Polski okazało się, że w zasad
            > zie wszystkie dziewczyny w klasie nie mogły ćwiczyć z powodu miesiączki. To był
            > a norma. Nie wiem, może Polki mają boleśniejsze miesiączki niż kobiety innych n
            > arodowości.
            >
            To może teraz tak jest. Ja nie pamiętam zwalniania się z wf-u z powodu miesiączki, koleżanki też ćwiczyły,
            nie pamiętam również żeby się zwalniała moja córka. Raz, pamiętam, ogólnie się zwolniłam
            z zajęć szkolnych, bo wyjątkowo bolał mnie brzuch i głowa od okresu, ale to było zwolnienie ze wszystkich
            lekcji, nie konkretnie z w-f.
            Ale możliwe, że to się zmieniło, faktycznie coś musi być nie tak, tak samo mamy rekordy, jeśli chodzi
            o L-4 w ciąży, no i przodujemy w liczbie cesarskich cięć. Ogólnie to czytając forum można by dojść
            do wniosku, że w Polsce zmuszają do porodów naturalnych, podczas gdy ze statystyk wynika co dokładnie odwrotnego. Polsce jest w czołówce porodów cc. Nie pierwszy raz obserwuję totalny rozjazd pomiędzy tym co na forum a tym co w rzeczywistości.
            • hanusinamama Re: wf i okres ;) 03.09.21, 21:55
              Nie wiem kiedy chodziłas do szkoły. Ja do LO chodziłam 20 lat temu i tak mogłysmy sie zwalniać z wfu, mówić ze mamy okres. Ja sie nie zwalniałam bo wtedy miałam mały i raczej mało mnie bolało ale moje kolezanki skrecało z bólu.
    • decadent46 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 12:00
      Ja w trakcie okresu nigdy nie ćwiczyłam na wf. Tata pisał zwolnienia - "proszę zwolnić K. ze względu na niedyspozycję". Działało. Do czasu, kiedy któregoś dnia pół klasy zgłosiło niedyspozycję.
    • kaszub-ska Re: wf i okres ;) 03.09.21, 12:07
      Moje córki zwalniałam i zwalniam zawsze gdy chcą. Był czas na początku że w ogóle w te dni nie chodziły do szkoły. Niedysponowanie to najczęściej jeden dzień w mcu do wykorzystania więc nie wiem czy to wystarcza. Moje córki źle się czują przynajmniej trzy dni, do tego dochodzi biegunka i senność. Ja też tak miałam jako nastolatka. Nawet teraz poza pracą i nieprzekładalnymi obowiązkami nie docierające docierające innych aktywności w czasie okresu, a mam zdecydowanie mało obfity. Sport ma być przyjemnością a nie obowiązkiem.
      • myszu13 Re: wf i okres ;) 03.09.21, 18:00
        Jak Wasze córki radzą sobie z silnym bolem w czasie okresu? Niestety moje dziecko jest w tej grupie szczegolnych przypadków. Nie jest w stanie funkcjonować przez 2-3 dni . Każda próba pójścia do szkoły w czasie miesiączki kończyła się wezwaniem do szkoły po odbiór córki ( czasami 4x w miesiącu). Badania u ginexa niczego nie wniosły. Za młoda na hormony. Kolejne badanie w przyszłym roku -" moze się unormuje". Ma dużo pic płynów przed okresem, bierze ibuprom+ nospę i paracetamol co pół godziny Nie pomaga. Teraz ma prawie 15 lat. Jakis patent?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: wf i okres ;) 03.09.21, 19:44
      Mój kolega zwalnia na prosbę, sa dziewczyny co okres mają 3 razy w miesiacu a sa takie co normalnie.
      Potem tylko dziwi się, że maja pretensje z dostatecznej oceny, bo nie są w stanie prawidlowo wykonać wyskoku czy co tam się na w-f sprawdza.
      Frekwencje mają bo siedza na ławkach w trakcie lekcji z telefonami w ręku.
      • berdebul Re: wf i okres ;) 03.09.21, 22:37
        Mam w rodzinie dziewczynkę z zaburzeniami endokrynologicznymi, jej matka wstydziła się iść z nią do ginekologa, miesiączki trwały 14-18 dni. Pierwsze co zrobiła, jak tylko skończyła 18 lat, to poleciała do lekarza.
    • ga-ti Re: wf i okres ;) 03.09.21, 19:45
      Zwalniam jeśli córka chce, może nie z końcówki, ale w pierwszych trzech dniach tak, a jak wf jest dzień po dniu to piszę od razu na dwa dni. Nie zawsze chce, ale rozumiem jej stres gdy chce. Za to w inne dni pilnuję nie ma ulgi ode mnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka