Czy ematka chodzi na grzyby? Zabiera dzieci? Lub męża

Ja chodzę, uwielbiam, ale nikt z moich znajomych nie chadza. Bo kleszcze, bo nie ma czasu, bo w weekend nie będzie rano wstawał... Także żadne ze znanych mi dzieci nie zbiera grzybów, nie zna grzybów jadalnych, nigdy nie było na grzybobraniu, choćby z dziadkami.
Dla mnie i mojego młodszego syna (starszy się wymiksował) zbieranie grzybów w lesie to czysta przyjemność, na którą czekamy cały rok. A dla ematki?