Dodaj do ulubionych

Kot i alergia

13.09.21, 09:09
Od 2 tygodni mamy kota i okazuje się że mąż jest uczulony (katar, suchy kaszel, alergii kontaktowej nie ma). Suchy duszący kaszel pojawił się po kilku dniach, później był spokój, od soboty kaszel wrócił. Oddanie kota to rozwiązanie którego nie chcemy brać pod uwagę.
Od czego zacząć walkę z alergią? Mieszkanie jest odkurzane codziennie (było tak również przed kotem), nie mamy dywanów i wykładzin, spray antyalergiczny do kanap kupiony, mieszkanie jest często wietrzone, mąż myje ręce po kontakcie z futrzakiem.
Czy odczulanie ma sens i jest skuteczne? Czy możecie polecić alergologa z Łodzi, ale takiego który nie zaproponuje od razu oddania kota?
Obserwuj wątek
    • ruscello Re: Kot i alergia 13.09.21, 09:18
      Odczulanie na zwierzęta ma słabsze efekty niż np.na roztocza, pyłki. Trwa kilka lat i nie jest refundowane. W międzyczasie trzeba by być na lekach, czasem sterydach i bardzo pilnować, czy nie doszlo do astmy. Sprzątanie, brak kurzołapów, nie wpuszczanie kota do sypialni może troszkę pomóc, ale kocie alergeny potrafią się utrzymać miesiącami (niektórzy mówią, że nawet latami) po wyprowadzce kota.
      • bovirag Re: Kot i alergia 13.09.21, 09:34
        U nas nie pomogło nic. Odkurzanie nie pomaga bo alergeny fruwają sobie w powietrzu szczesliwe, że mogą Cie uczulić. Jonizowanie czy ozonowanie nic nie dawało. Niestety musieliśmy kotu znaleźć nowy dom, bo z córką było bardzo nie.dobrze. Czasami mimo chęci nic nie zrobisz, ale oczywiście próbować trzeba.
        • decadent46 Re: Kot i alergia 13.09.21, 11:47
          Prawda. Większość znanych mi osób mających alergię na sierść zwierząt ostatecznie musiało oddać zwierzaki, bo pomimo leczenia alergia się nasilała. Tylko to nie były koty, a raczej gryzonie, ale sytuacja wyglądała tak samo.

          Tak więc...
    • bergamotka77 Re: Kot i alergia 13.09.21, 09:35
      Współczuję. Moj mąż jest bardzo uczulony na kota. Nawet po odwiedzinach u znajomych z futrzakiem cierpi. Na silną alergię pomoże tylko oddanie kota. Wcześniej nie wiedzieliście? My mamy świnki na które uczulony jest jeden z naszych synów. Czekamy kiedy dokonają żywota i więcej gryzoni nie będzie, no ale one są w klatce, poza ich sypialniami więc łatwiej.
    • consponsa Re: Kot i alergia 13.09.21, 12:01
      Jako dorosła osoba uczulona bardzo na kota dodam od siebie:
      - niestety mycie rąk czy też odkurzanie mieszkania nie pomoże, obecność kota, przynajmniej w moim przypadku, jest wystarczająca, żeby kichać, prychać, mieć problemy z oddychaniem,
      - niestety alergeny zostają na długo - jestem w stanie poznać dom w którym był kto gdyż kicham po wejściu.

      Pozostaje:
      - stałe przyjmowanie lekarstw na alergie: teraz są już fajne medykamenty, które można przyjmować długotrwale i nie powodują jakiś senności czy innych skutków ubocznych. Nie zawsze zadziała: przy silnej alergii może być nie wystarczające, przy "przeciętnej" - odetnie alergię całkowicie.
      - zmiana kota na rasowego z włosami zamiast sierści. Przy ogromnym uczuleniu na koty nie uczulają mnie w ogóle koty syberyjskie, które są bardzo "puchate".
    • regisowa Re: Kot i alergia 13.09.21, 14:13
      Polecam klinikę alergologiczną profesora Buczyłko . Doktor Chwała . Leczę się u niego od 4 lat i naprawdę polecam. Nie stara się przeforsować oddania kota i widać , że naprawdę zna się na swojej robocie. Jest to jeden z nielicznych podobno lekarzy o dwóch specjalnościach :alergolog i dermatolog w jednym, pomaga to więc bardzo kiedy objawy alergii występują na skórze co miało miejsce u mnie. Funkcjonuję z kotem dość bezboleśnie choć oczywiście łykam codziennie tabletkę na odczulanie i czasem korzystam z inhalatora. Wizyta kosztuje 120zł.
      A walkę z alergią należy rozpocząć od testów, które wykażą stopień tej alergii . Testy robią na miejscu ,więc jest to wygodne , lekarz pewnie to zleci na sam początek.
    • szybki-lisek Re: Kot i alergia 13.09.21, 16:50
      Czytalam kiedyś teorię, ze pomaga... wzięcie jeszcze jednego kota! Podobno taka zmasowana ilość alergenu tak zadziała na organizm ze ma on wpierw przejść owszem pogorszenie, ale potem uodporni się i już nie będzie reakcji.
      I jeśli chodziłoby o mnie to zaryzykowałabym, ale patrzeć na męczącą się bliską osobę to już nie wiem...
    • igge Re: Kot i alergia 13.09.21, 16:51
      Nie znam się ale się wypowiem😀
      Mąż ma / miał jakby alergię na kota i króliki.
      Miał taki okres, że czasami w nocy trudno mu było oddychać.
      Po śmierci królika samczyka było lepiej.
      Nasza starsza kotka 12 letnia, biała ( białe podobno mniej uczulają?) jest co prawda wpuszczana do dorosłej sypialni i tuli się do męża ale nie wolni jej zbliżać się do twarzy męża bo oczy go swędzą wtedy i kicha. Dwóch młodszych 3 letnich kotek nie wpuszczamy do sypialni naszej w zasadzie wcale. Ta alergia męża ( miał kiedyś jakiś czas nawet psikacze od lekarza pomagające na najbardziej uciążliwe duszności) z czasem, z biegiem lat uspokoiła się i znikła.
      Przyjacióła dzieciora naszego przychodzi do nas często, nocuje. I ona też od dziecka z alergią, ale w przeciwieństwie do mojego męża alergii, jej alergia była zawsze starannie leczona, nonstop leki, alergolog itp. Dziewczyna sama kotów nie ma w domu. Nasze kiedyś zamykaliśmy w trakcie jej wizyt u nas. Zero kontaktu z gościem. Potem, z biegiem lat, stopniowo okazało się, że senior biała kotka jakby nie uczula tzn sypia z gościem i reakcji alergicznych niet. A ostatnio to nawet wsxystkie trzy koty hasają po gościach i jest ok.
      Dziewczyna syna też alergiczka. Jak tylko kot wskakiwał jej na kolana: kichanie, zaczerwieniona twaez, katar itp...
      Zawsze zamykamy w dziecinnej sypialni koty w trakcie jej wizyt u nas. Wtedy jakoś ta jej alergia nie daje takich mega widocznych objawów.
      Za to ta koleżanka drugiego dzieciora śmieje się, że przyjaźń z córką naszą ją odczuliła.

    • mamtrzykotyidwa Re: Kot i alergia 14.09.21, 01:46
      To wcale nie musi być kot.
      Mógł złapać jakiegoś wirusa.

      Kupić loratadynę i brać codziennie zaraz po przyjściu z pracy do domu.
      Objawy alergii na kota zwykle z czasem słabną, bo się wytwarza tolerancja.
      Żadnym sprayem nie pryskać, bo to nic nie da, a jeszcze może pogorszyć.
      Odczulanie ma sens, jak się nie mieszka z kotem. Odczulanie polega na przyjmowaniu minimalnych ilości alergenu, tak minimalnych, że nie wywołują objawów. Jak się mieszka z kotem i ma się objawy, to dokładanie tej minimalnej ilości alergenu nie ma żadnego sensu, będzie tylko wyrzucona kasa.
      Lepiej kup za nią oczyszczacz powietrza i dobrze by było, żeby kot nie spał w sypialni, tylko żeby tam była strefa trochę wolniejsza od kota. Trochę, bo alergeny kocie są bardzo latające i są już wszędzie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka