Dodaj do ulubionych

Komentowanie wyglądu

02.11.21, 01:24
Na podstawie wątku o poznańskiej mentalności,ale nieco inaczej - otóż taka sytuacja z wczorajszego święta.Jak co roku spotkanie rodzinne u mojej teściowej w składzie :teściowa,jej 3 synów,ja -synowa,wnuki sztuk 6 i brat śp.mojego teścia z synem ,partnerką tegoż syna i dwojką dzieci.Dzieci u nas generalnie starsze nastolatki większość w wieku studenckim.No i tak sobie siedzimy przy stole,rozmowa taka pt.co słychać i nagle wujek wypala do mnie ,że :"ty chyba jesteś tęższa niż w zeszłym roku?"Zamurowało mnie.A ponieważ mistrzem ciętej riposty nie jestem i w dodatku mam mega introwertyczny charakter to zdołałam z siebie wydusić : tak?naprawdę?Mąż tego nie słyszał ,bo był zajęty rozmową z kuzynem.Zrobiło mi się mega przykro i smutno.Parę lat temu schudłam dosyć mocno ok.13 kg i jak dotąd wagę utrzymuję z wahnięciami +,- 2kg.Generalnie mam też budowę taką ,gdzie mam mocno rozbudowane biodra,z wcięciem w tali,bez brzucha.Moim wielkim kompleksem są właśnie te biodra i posladki .Jednak staram się ograniczać w jedzeniu,ćwiczę prawie codziennie,ale cóż taka moja budowa i gena nie wydłubię,ale staram się jak mogę wagę utrzymywać.Może faktycznie mi się przybrało nieco ale komentowanie tego przy stole to dla mnie osobiście nie mieści się w głowie.Poza tym tak zwyczajnie po ludzku było mi bardzo ,bardzo przykro.Dodam jeszcze ,że ta rodzina przyjezdna jest z okolic Poznania.Nie wiem czy tam komentowanie wyglądu tak prosto w oczy komuś jest normalne?Rodzina ta , przyjeżdża do nas od lat,co roku na Wszystkich Świętych.
Obserwuj wątek
    • emigrantkaaa Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 02:15
      Próbowałam skupić się na opisywanym przez Ciebie problemie, ale ten post jest najwyraźniej sponsorowany przez interpunkcję😀Naprawdę masz rozmach i fantazje!!

      Czepiasz się, a sama robisz masę błędów interpunkcyjnych.
      • magdallenac Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 02:51
        Ależ ja jestem doskonale tego świadoma. Wielokrotnie zresztą pisałam, że interpunkcja jest moją pięta achillesową i często kilkukrotnie sprawdzam to co napisałam, aby tych błędów było jak najmniej. Myślę jednak, że masę błędów, to zrobiła autorka, ja je po prostu od czasu do czasu popełniam. I w sumie to nie przyczepiłam się, a zwyczajnie wyraziłam zdumienie, że można aż tak popłynąć.
        • emigrantkaaa Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 03:08
          Myślę jednak, że masę błędów, to zrobiła autorka, ja je po prostu od czasu do czasu popełniam.

          Oj, jak bardzo się mylisz... Ani założycielka wątku nie popełniła ich dużo, ani Ty nie popełniasz ich tak rzadko, jak myślisz. Brakuje Ci wiedzy, aby móc to właściwie ocenić.
          • magdallenac Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 03:32
            emigrantkaaa napisała:

            >
            >
            > Oj, jak bardzo się mylisz... Ani założycielka wątku nie popełniła ich dużo, ani
            > Ty nie popełniasz ich tak rzadko, jak myślisz. Brakuje Ci wiedzy, aby móc to w
            > łaściwie ocenić.

            Lol, ta dyskusja nie ma sensu. Zrobiło się trochę surrealistycznie.
            • emigrantkaaa Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 06:23
              Założycielka nie stawia spacji, więc nie pitol.

              Nie umiesz grzeczniej?

              Nie traktuję na forum braku spacji jako błędu, podobnie jak nieużywania wielkich liter na początku zdania, niestawiania kropki na końcu zdania, czy braku cudzysłowu przy tytułach, bo to w końcu tylko forum. Co innego przecinki. Więc w mojej ocenie wątkodajka nie zrobiła błędów "co niemiara", ale najwyraźniej mamy różne miary.
      • hugo43 Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 07:04
        A moze on z takich ,co uważają ze ktoś pełniejszy to ładniejszy ,bogatszy itp?ludzie różne punkty widzenia maja,moze jemu poprzednio wyglądałaś na zmizernialą?sama wiesz,czy tak chlapnął,czy chciał być złośliwy .
        • mashcaron Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 07:21
          Tak mi się przypomniało, jak kiedyś jeden ze współpracowników mi tak chlapnął.
          Nigdy się wcześniej nie widzieliśmy na żywo, kontakt był tylko mailowy i telefoniczny i pewnego razu przyjechał podstawić samochód służbowy dla nowego pracownika, którego miałam "zaopiekować" nazajutrz. Jak się już żegnaliśmy koleś wypalił "ale na zdjęciu na LinkedIn wyglądasz na grubą" i poszedł 😅 do dziś nie wiem czy to był komplement czy obelga 🤣
        • black_halo Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 07:50
          hugo43 napisała:

          > A moze on z takich ,co uważają ze ktoś pełniejszy to ładniejszy ,bogatszy itp?l
          > udzie różne punkty widzenia maja,moze jemu poprzednio wyglądałaś na zmizernialą
          > ?sama wiesz,czy tak chlapnął,czy chciał być złośliwy .

          W dawnych czasach, znajomy rodzicow wypalil do mnie, na oko trzynastoletniej, ze jestem dorodna i tlusta. Przeplakalam z tydzien a moze i wiecej. Znajomy oczywiscie nadal byl znajomym, jako nastolatka musialam przelknac fakt, ze "on po prostu taki jest" a staremu dziadowi nikt nie wytlumaczyl, ze komentowanie wygladu dziewczynki ze 4 razy mlodszej od niego jest wysoce niestosowne. Dzisiaj wiem, ze to bylo molestowanie.

          Na komentarze dotyczace wygladu mam rozne odpowiedzi, zaleznie od tego kto wali prawda miedzy oczy.

          Do wujka powiedzialabym "dobrze mi sie powodzi to i dobrze wygladam" i poklepalabym sie rubasznie po brzuchu.

          Do kogokolwiek "masz racje, faktycznie, ty tez nienajlepiej wygladasz" i tu wymieniam ceche, na ktorej dana osoba moze miec najwieksze kompleksy. Jak sie dokladnie przyjzysz to zauwazysz. Wprawdzie nadwaga najbardziej rzuca sie w oczy ale obwisle policzki, cycki, wystajacy brzuch, zmarszczki czy cokolwiek innego tez sie nada. I wtedy proponuje z najslodszym usmiechem "moze popracujemy nad tym razem". Wiekszosc traci rezon i zamyka jape na wieki wiekow.

          Jesli ktos jest naprawde zlosliwy i powtarza swoje mundrosci to wytaczam armaty. I tak kiedys np. kolega zazartowal, ze nie moglby byc z osoba mojej postury bo by udusila. Jakims cudem mistrz cietej riposty mi sie wlaczyl i wypalilam "jakos ci nie przeszkadzalo ostatniej nocy kiedy cie ujezdzalam" czy cos w tym stylu. Mina wyjatkowo bezcenna. W innych okolicznosciach mozna np. wujkowi podrzucic swinie i powiedziec, ze sie widzialo u niego lazience magazyny erotyczne ze zdjeciami pan xxl wiec niech nie udaje i przyzna, ze mu sie takie podobaja. Wiadomo, ze zaczalby sie tlumaczyc ale to juz nie ma zadnego znaczenia.

          Nie mam zadnej litosci dla takich osob, jeden raz moge odpuscic i zrobic delikatniejsza uwage, potem to juz jest wojna i nie odpuszczam dopoki taka gnida sie nie nauczy. Niektorzy potrzebuja kilku lekcji, czasem tez pokwilenia w kaciku.
          • jolie Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 10:31
            black_halo napisała:


            > Jesli ktos jest naprawde zlosliwy i powtarza swoje mundrosci to wytaczam armaty
            > . I tak kiedys np. kolega zazartowal, ze nie moglby byc z osoba mojej postury b
            > o by udusila. Jakims cudem mistrz cietej riposty mi sie wlaczyl i wypalilam "ja
            > kos ci nie przeszkadzalo ostatniej nocy kiedy cie ujezdzalam" czy cos w tym sty
            > lu. Mina wyjatkowo bezcenna.

            Trochę OT - mistrz ciętej riposty? Tekst jest denny do kwadratu, bo nie ma zupełnie sensu.
        • 21mada Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 21:40
          Dokładnie! Grube forumki na codzień przechwalają się jakie to są seksowne i nie mogą się opędzić od adoratorów, a tu nagle płaczą w kąciku po komentarzu wujka. Rozdwojenie jaźni? Przecież nie powiedział "ale zbrzydłaś" tylko "ale przytyłaś".
          • bene_gesserit Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 21:53
            O ja pitolę.
            Bo grube forumki to wszystkie takie same i mają taką samą wrażliwość, odporność i pogląd na siebie.
            Tak samo te chude - jednorodna masa, wszystkie klepią to samo i generalnie podobne do siebie jak siostry syjamskie z jednym kościstym tyłkiem.

            Jak się, mada, używa stereotypów zamiast faktów, to właśnie tyle wychodzi z dyskusji. Wielkie, grube zero.
    • veryvery Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 07:09
      Wujek to zwykły niewychowany burak, bycie z Poznania nie ma nic do tego, tacy są wszędzie jak świat długi I szeroki.
      Też kilkukrotnie miałam podobne przykre sytuacje I dlatego ja nigdy nie komentuję czyjegoś wyglądu, nieważne co by to było.
    • marinella Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 08:07
      Ponieważ ciało kobiety jest własnością publiczną, jej kobiece cechy można komentować już od czasów wczesnonastoletnich:
      - ze ma na czym usiasc
      - ze ma czym oddychać
      - ze tereska deska
      - ze chudzina / szkapa zabiedzona / ze anorektyczna
      - ze pulchniutka
      - ze facet nie pies na kosci nie poleci
      - ze jak siądzie to udusi

      Itd
    • fitfood1664 Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 09:04
      mnie ciotka tak wyjechała gdy byłam w najbardziej krytycznym momencie mojej wagi, od tamtego czasu schudłam prawie 20kg, na co odparłam z szerokim uśmiechem że przynajmniej zdrowo wyglądam, z wymownym ukłonem w stronę jej córek które notorycznie się odchudzają i wyglądają jak śmierć na chorągwi, poniała aluzję bo nie kontynuowała tematu i wogóle coś mało się potem do mnie odzywała
    • jowita771 Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 09:07
      Niektórzy tak mają, nie tylko ci z Poznania wink
      Mój teść jest z tych właśnie. Kiedyś był akurat u nas z teściową, jak przyjechała była żona mojego męża po dziecko i teść do niej wypalił przy nas wszystkich, że przytyła. Kobieta jest lekko przy kości, ale bez przesady. Było mi wstyd za teścia, całkiem mnie zatkało. Potem mu powiedziałam, że tak się nie mówi, teściowa mnie poparła, ale on twierdził, że "przecież prawdę powiedział". Nie wiem, czy udawał idiotę, czy nie udawał, ale podejrzewam, że to drugie. Najlepsze, że jego własna córka jest ze dwa i pół raza grubsza od eksi, więc mógłby się facet pomyśleć, czy chciałby, żeby do jego córki ktoś tak wypalił.
    • maggi9 Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 09:21
      Mam część rodziny z okolic Poznania i...oni też lubią sobie pokomentować wygląd.
      Ale dla mnie ma na to wpływ raczej brak wychowania/obycia niż miejsce zamieszkania. Jak nie ma innych tematów to się komentuje wygląd innych. Co najlepsze zauważyłam, że komentowanie np. mojej albo męża wagi (bo oni nie są seksistami i utyte tyłki wypominają nie patrząc na płeć) nijak ma się do stanu faktycznego. Tzn. faktycznie schudłam ale usłyszę komentarz, że "o, przybrałaś na wadze". Mam wrażenie, że to taka gadka-szmatka jak o pogodzie więc wzruszam zazwyczaj ramionami na te uwagi albo mówię, że "no nie, właśnie schudłam np 8 kg"
      Niespecjalnie sobie zawracam już tym głowę. Ani wychowywać ich nie będę ani też te głupie uwagi mnie specjalnie nie dotykają,
    • ichi51e Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 09:36
      współczuje. Niektórzy ludzie po prostu są bezmyślni.
      Ja tez mam wrażenie ze są ludzie którzy mysla ze to JEST komplement. Zdrowo wyglądasz - zawsze wiedziałam ze to znaczy ze przytyłam.
      • waleria_s Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 10:22
        Jeśli jest się cichym i w dodatku dobrze wychowanym, ciężko jest przełamać się i odszczekać. Zwłaszcza, że w takich sytuacjach potrafi zamurowań i naprawdę na nic zdadzą się wcześniej przygotowane riposty.
        Co do samego wątku... To nie jest kwestia bycia z Poznania, Krakowa, miasta, wsi. Krewny to zwyczajny burak bez taktu, ogłady i pochodzenie nie ma nic do rzeczy. U mnie z takimi komentarzami przesadzała babcia. Tylko nie dotyczyły wagi, ale twarzy i włosów. Wiecznie coś źle, za duże usta, za długie rzęsy, makijaż nieodpowiedni, a w tamtych włosach było lepiej itd. Dlatego olewam 1.11, nie odwiedzam poza świętami, szkoda moich nerwów. Takich osób nie ustawi się do pionu.
          • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 11:09
            Jeżeli autorka tego nie potrafi, to rekacja odpalenia może wyjść jako histeryczna desperacja i dolać tylko oliwy do ognia. Następnym razem wujek będzie dobrze wiedział, gdzie jej czuły punkt i uderzy jeszcze precyzyjniej, na co autorka znowu nie będzie przygotowana.
            Ja na jej miejscu pytałabym się, dlaczego docinka ze strony tak mało ważnej w moim życiu osoby aż tak bardzo mi przeszkadza. I co jakaś tam opinia wujka ma z nią wspólnego? To Karl Lagerfeld, by przejmować się jego zdaniem na temat mojej figury? Problem jest nie w wujku i innych głupich ludziach, a w niej samej.
            • bene_gesserit Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 20:38
              snakelilith napisała:

              > nią wspólnego? To Karl Lagerfeld, by przejmować się jego zdaniem na temat moje
              > j figury? Problem jest nie w wujku i innych głupich ludziach, a w niej samej.


              Błagam, to jest klasyczny victim blaming.

              Ma święte prawo być tak wrażliwa, jak jest i nikomu nic do tego. NIe ma obowiązku być silną e-supermatką, co to wszystko, zawsze, wszędzie i nikt jej nic nie może. Wuj jest burak i cham - a owszem, jest obowiązek, zwłaszcza na rodzinnym spotkaniu, być grzecznym wobec rodziny.
              • pade Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 23:41
                bene_gesserit napisała:

                > snakelilith napisała:
                >
                > > nią wspólnego? To Karl Lagerfeld, by przejmować się jego zdaniem na tema
                > t moje
                > > j figury? Problem jest nie w wujku i innych głupich ludziach, a w niej sa
                > mej.
                >
                >
                > Błagam, to jest klasyczny victim blaming.
                >
                > Ma święte prawo być tak wrażliwa, jak jest i nikomu nic do tego. NIe ma obowiąz
                > ku być silną e-supermatką, co to wszystko, zawsze, wszędzie i nikt jej nic nie
                > może. Wuj jest burak i cham - a owszem, jest obowiązek, zwłaszcza na rodzinnym
                > spotkaniu, być grzecznym wobec rodziny.
                >
                >
                >
                >

                Zgadzam się.
                • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 00:07
                  pade napisała:


                  > Zgadzam się.

                  A ja się nie zgadzam. Autorka wyolbrzymia, przypisuje automatycznie wujowi złe motywy, rozkminia swoje kompleksy używając ich jako potwierdzenia swojej wielkiej krzywdy. W sumie tylko pozazdrościć problemów, tylko co ona zrobi, jak ktoś faktycznie zechce być w stosunku do niej chamski? To pielęgnowanie roli ofiary. Zdrowa psychicznie osoba nie zakłada automatycznie, że członek rodziny chce jej przypyerdolić. Zdrowa psychicznie osoba uzna to za niezręczność wuja, brak społecznej kompetencji u niego, może nieudany żart, ale nie będzie robić afery. A jak ma wątpliwości to pyta prosto z mostu, czy dobrze zrozumiała jego zamiary. I wtedy może reagować agresją, albo się obrazić. Tu na forum bardzo często wyciąga się przedwczesne wnioski z zachowania innych, oskarża o chamstwo podczas gdy większość sama wydaje sprzeczne komunikaty w eter i może być tak samo źle zrozumiana.
                  I emocje można przy tym mieć, ale nie każdej emocji należy ulegać i uznać ją za korzystną. Czasem trzeba włączyć myślenie i refleksję zanim zacznie się histeryzować. Czasem trzeba się aktywnie zdecydować, czy chce się reagować jak zdrowa psychicznie osoba, czy wieczna sekowana przez innych ofiara losu. Paul Watzlawick i jego kultowe „Jak być nieszczęśliwym” się kłania.
                  • pade Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 01:27
                    snakelilith napisała:

                    > pade napisała:
                    >
                    >
                    > > Zgadzam się.
                    >
                    > A ja się nie zgadzam. Autorka wyolbrzymia,

                    To Ty przypisujesz jej nadmierną reakcję. Ona poczuła smutek, zrobiło jej się przykro. Nigdzie nie napisała, że stała jej się jakaś krzywda.

                    przypisuje automatycznie wujowi złe
                    > motywy,

                    Nazwanie jego zachowania niekulturalnym to przypisywanie złych motywów? Jak dla mnie to zbyt łagodnie okresliła jego buractwo.

                    rozkminia swoje kompleksy używając ich jako potwierdzenia swojej wielki
                    > ej krzywdy.

                    Nieprawda. Pisze, że schudła kilkanaście kg. Czyli miała motywację, włożyła duży wysiłek a burak przy innych skomentował jej wagę. Pisze też o swoich kompleksach ale nie w taki sposób jak Ty to podsumowujesz. Wg mnie "tłumaczy się" (głupio, bo i po co) z mankamentów swojej figury. Mankamentów wg niej oczywiście.

                    W sumie tylko pozazdrościć problemów, tylko co ona zrobi, jak ktoś
                    > faktycznie zechce być w stosunku do niej chamski? To pielęgnowanie roli ofiary
                    > . Zdrowa psychicznie osoba nie zakłada automatycznie, że członek rodziny chce j
                    > ej przypyerdolić. Zdrowa psychicznie osoba uzna to za niezręczność wuja, brak s
                    > połecznej kompetencji u niego, może nieudany żart, ale nie będzie robić afery.

                    Czytałaś w ogóle post startowy?
                    Skąd Ci się w ogóle wzięła afera i pielęgnowanie krzywdy?

                    Zdrowa psychicznie osoba nazywa chama chamem a buraka burakiem, a nie szuka dla niego usprawiedliwień w stylu "a może wujcio ma demencję?"
                    Naprawdę uważasz, że komentowanie w dużym gronie czyjejś figury jest normalnym zachowaniem?


                    > A jak ma wątpliwości to pyta prosto z mostu, czy dobrze zrozumiała jego zamia
                    > ry.
                    Pisze kobieta, że jest nieśmiała, introwertyczna, sądząc z wątku rzadko spotyka się z chamstwem, a Ty ją opieprzasz, że nie jest Tobą? Że nie potrafi się obronić? Może nikt jej tego nie nauczył, może sama nie miała okazji się nauczyć, to naprawdę nie jest powód do jeżdżenia po kimś.


                    I wtedy może reagować agresją, albo się obrazić. Tu na forum bardzo często
                    > wyciąga się przedwczesne wnioski z zachowania innych, oskarża o chamstwo podcz
                    > as gdy większość sama wydaje sprzeczne komunikaty w eter i może być tak samo źl
                    > e zrozumiana.

                    W tym przypadku nie ma "źle zrozumiałam". Takie komentarze to sobie można wygłaszać w gronie, w którym panuje taka "konwencja", a nie w stosunku do kogoś, kogo się widzi raz na rok i tak naprawdę nie zna.

                    > I emocje można przy tym mieć, ale nie każdej emocji należy ulegać i uznać ją za
                    > korzystną. Czasem trzeba włączyć myślenie i refleksję zanim zacznie się hister
                    > yzować. Czasem trzeba się aktywnie zdecydować, czy chce się reagować jak zdrow
                    > a psychicznie osoba, czy wieczna sekowana przez innych ofiara losu. Paul Watzla
                    > wick i jego kultowe „Jak być nieszczęśliwym” się kłania.
                    >
                    Nigdzie nie widzę ulegania emocjom. Napisała gdzieś, że nie spała trzy noce i zalewała się łzami? Albo wyszła z imprezy z płaczem i trzasnęła drzwiami na do widzenia?

                    Napisała tylko, ze jej przykro, smutno i w głowie jej się nie mieści taki komentarz. No cóż, widocznie też jestem ofiarą, bo mnie się również w głowie nie mieści.
                    >
                    >
                    • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 02:18
                      Nie będę pade odpowiadała ci pod każdą linijką. Ciągle się z tobą nie zgadam. Inni nie są telepatami i nie muszą wiedzieć, że jesteśmy na punkcie naszej figury przewrażliwieni i właśnie mamy za sobą walkę z nadmiernymi kilogramami. Mogą więc palnąć coś, co pójdzie w ten kanał co nie trzeba, co nie było wcale ich zamiarem. To głupota, a nie chamstwo. I nie mogę niestety traktować postu autorki jako oddzielonego od czasoprzestrzeni i muszę widzieć jej posty w kontekście całego wątku. Wiele postów utrwala ją niestety tylko w roli ofiary. To, że jej po fakcie ciągle smutno i przykro jest nadmierną emocjonalną reakcją. Na emocje pojawiające się natychmiast, w trakcie, nie mamy wpływu, to w jakimś stopniu wypadkowa naszej predyspozycji i życiowych doświadczeń, ale na wszystko inne, czyli ocenę później, już tak. Jeżeli miała czas na opisanie swoich emocji, to powinna znaleźć czas na refleksję, czy te emocje są adekwatne do zaistniałej sytuacji. Tym bardziej, gdy jest się nieśmiałym i introwertycznym powinno nam zależyć na poprawie tego stanu, by byle głupota czy nietaktowna ocena z zewnątrz nie wytrącała nas z równowagi. Ja nie próbuję też emocji autorki umiejszać, próbuję tylko wskazać korzystniejszą drogą ich oswojenia, racjonalnego przepracowania, bo one w magiczny sposób same nie znikną. To, że po raz enty ktoś napisze "wujek cham i masz rację, że ci ciągle przykro", nie tylko jej nie pomoże, ale nie jest do końca też prawdą. To także sprawa jej czułego punktu i relacji autorka - wujek. Tego jakim człowiekiem jest wujek nie zmieni, ma tylko wpływ na te dwa punkty.
                      • pade Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 08:47
                        1. Opisała sytuację w kilka godzin po spotkaniu.
                        2. Napisała: było mi przykro, kilka razy powtórzyła ten czasownik w czasie przeszłym
                        3. Założyła wątek jakich wiele na ematce czyli opisała sytuację, napisała jak się w niej poczuła i skomentowała "w głowie mi się to nie mieści"
                        4. Nic więcej. Za komentarze innych nie odpowiada.
                        5. Umniejszyłaś jej emocje wyolbrzymiając sprawę i nazywając autorkę mentalną nastolatką.
                        6. Forum jest również dla nieśmiałych, nieasertywnych, nieumiejących się obronić. A ich wątki służą często uprawomocnieniu emocji. I bardzo dobrze!
                        • kobietazpolnocy Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 08:56
                          Dobre podsumowanie.
                          Wujek zachował się jak burak, to naturalne, że autorce zrobiło się przykro. Nikt nie lubi, jak im się sprawia przykrość, czy to świadomie czy to bezmyślnie.
                          Powiem więcej, uczucie niezadowolenia i krzywdy jest chyba jedyną naturalną reakcją w takiej sytuacji. A co potem (zalanie się łzami, cięta riposta, ignor, czy wzruszenie ramionami) to już reakcja wtórna, radzenie sobie z agresją innej osoby i własnym dyskomfortem.
                        • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 11:40
                          pade napisała:

                          > 1. Opisała sytuację w kilka godzin po spotkaniu.
                          > 2. Napisała: było mi przykro, kilka razy powtórzyła ten czasownik w czas
                          > ie przeszłym
                          > 3. Założyła wątek jakich wiele na ematce czyli opisała sytuację, napisała jak s
                          > ię w niej poczuła i skomentowała "w głowie mi się to nie mieści"
                          > 4. Nic więcej. Za komentarze innych nie odpowiada.
                          > 5. Umniejszyłaś jej emocje wyolbrzymiając sprawę i nazywając autorkę mentalną n
                          > astolatką.
                          > 6. Forum jest również dla nieśmiałych, nieasertywnych, nieumiejących się obroni
                          > ć. A ich wątki służą często uprawomocnieniu emocji. I bardzo dobrze!
                          >

                          Sadzisz banały pade i chyba postawiłaś sobie jakiegoś chochoła. Nie wiem czemu przytaczasz w ogóle punkty 1-4.
                          Jeżeli chodzi o punkt 5, to nie oceniam jej emocji, a sposób ich tłumaczenia i podejścia do rzeczywistości. Ten jest infantylny i nierealistyczny. Nie widzisz różnicy?
                          Punkt 6 możemy też widzieć z różnych perspektyw, dla ciebie ten wątek to chyba przede wszystkim okazja do wyżalenia się i uzyskania głasków. Ja mam bardzo dużą alergię na użalanie się nad sobą i zły świat. Rozumiem skąd to się bierze, ale uważam, że na dłuższą metę, to bardzo niekorzystna życiowa postawa prowadząca do nikąd. Dlatego wskazałam drogę w kierunku wzmocnienia psychiki przez refleksję nad własnym odbieraniem świata. To trochę jak ryba i wędka. Wędka to kiedy mówi się stop i sprawdza nasze emocje na rzeczywistości, bez nakręcania się w dramatycznym kierunku "wujek jest złym chamem i na pewno chciał nas urazić". Zamiast tego powinno się pytać, dlaczego jest mi przykro z powodu oceny jakiegoś tam wujka i co mogę zrobić, by takie uwagi mnie (np. ze strony innych ludzi) w przyszłości nie urażały. Introwertyczny i nieśmiały nie oznacza dopuszczający wszelkie negatywne emocje.
                          Sytuacja nie jest też tak wielkiego kalibru by szafować wyrażeniami jak chamstwo. Dziwi mnie bardzo, jak niektórzy się nakręcają, jakby brakowało im w życiu dramatu.
                            • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 11:59
                              mid.week napisała:

                              > Bardzo dobre rady ale do innego wątku. Tu nikt nie histeryzuje, komuś po prostu
                              > przez chwilę było przykro przez rzucone "utylas" co jest najnormalniejszą reak
                              > cja na świecie

                              To nie jest najnormalniejsza reakcja, a wynik takich a nie innych przekonań i wizji o świecie. Poza tym, autorka jasno napisała w pierwszym poście, że sprawa figury i tycia jest dla niej drażliwa, to pokazuje już, że każda uwaga na ten temat może spowodować wybuchającą minę, a to nie jest normalna reakcja.
                              I nie, nie przez chwilę, bo coś co nas zajmuje przez chwilę, po chwili znika z naszej pamięci i nie inspiruje do założenia wątku na forum.
                              • pade Re: Komentowanie wyglądu 04.11.21, 19:54
                                snakelilith napisała:

                                > mid.week napisała:
                                >
                                > > Bardzo dobre rady ale do innego wątku. Tu nikt nie histeryzuje, komuś po
                                > prostu
                                > > przez chwilę było przykro przez rzucone "utylas" co jest najnormalniejsz
                                > ą reak
                                > > cja na świecie
                                >
                                > To nie jest najnormalniejsza reakcja, a wynik takich a nie innych przekonań i w
                                > izji o świecie. Poza tym, autorka jasno napisała w pierwszym poście, że sprawa
                                > figury i tycia jest dla niej drażliwa, to pokazuje już, że każda uwaga na ten t
                                > emat może spowodować wybuchającą minę.
                                > I nie, nie przez chwilę, bo coś co nas zajmuje przez chwilę, po chwili znika z
                                > naszej pamięci i nie inspiruje do założenia wątku na forum.
                                >
                                >

                                Gdyby wszyscy byli tacy racjonalni nie było by ematki 😀
                                • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 04.11.21, 20:27
                                  pade napisała:


                                  > Gdyby wszyscy byli tacy racjonalni nie było by ematki 😀

                                  Racjonalność to nie dar z nieba, to wybór. To także proces, ale od czegoś trzeba zacząć. Na przykład od pytania, dlaczego uwaga o wadze sprawia nam przykrość. Dlaczego z dodatkowymi kologramami czujemy się gorsi, mniej wartościowi i mniej akceptowani. Dlaczego zależy nam by, wszyscy, także jakiś tam wujek, nasz akceptowali. I czy w ogóle realistyczne jest, by każdy nas akceptował.
                                  • pade Re: Komentowanie wyglądu 05.11.21, 09:39
                                    snakelilith napisała:

                                    > pade napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > Gdyby wszyscy byli tacy racjonalni nie było by ematki 😀
                                    >
                                    > Racjonalność to nie dar z nieba, to wybór. To także proces, ale od czegoś trze
                                    > ba zacząć. Na przykład od pytania, dlaczego uwaga o wadze sprawia nam przykrość
                                    > . Dlaczego z dodatkowymi kologramami czujemy się gorsi, mniej wartościowi i mni
                                    > ej akceptowani. Dlaczego zależy nam by, wszyscy, także jakiś tam wujek, nasz a
                                    > kceptowali. I czy w ogóle realistyczne jest, by każdy nas akceptował.
                                    >
                                    >
                                    Trudno się z tym nie zgodzić, tylko szkoda, że nie pisałaś w ten sposób od początku.
                              • kobietazpolnocy Re: Komentowanie wyglądu 05.11.21, 12:46
                                To nie jest najnormalniejsza reakcja, a wynik takich a nie innych przekonań i wizji o świecie. Poza tym, autorka jasno napisała w pierwszym poście, że sprawa figury i tycia jest dla niej drażliwa, to pokazuje już, że każda uwaga na ten temat może spowodować wybuchającą minę, a to nie jest normalna reakcja.

                                JEDYNĄ naturalną i ZDROWĄ reakcją na nieprzyjemną uwagę jest dyskomfort. Byłoby dziwne, gdyby autorka żadnego nie odczuła. A już jak sobie radzi z tym dyskomfortem to inna sprawa.

                                I tak, komentarz o przytyciu, nawet jeśli miał być tylko żartem, a nie złośliwością, jak najbardziej może być nieprzyjemny. A na pewno jest niegrzeczny, w 99% sytuacji, więc dyskomfort autorki jest jak najbardziej usprawiedliwiony.
                                Snejkowa "nie obrażaj mnie, mam rozm mniejszy niż 42" chyba powinna to rozumieć.

                                Im bardziej chcesz wyjść na twardzielkę, tym śmieszniej ci to wychodzi.
                                • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 05.11.21, 13:08
                                  kobietazpolnocy napisał(a):


                                  > JEDYNĄ naturalną i ZDROWĄ reakcją na nieprzyjemną uwagę jest dyskomfort. Byłoby
                                  > dziwne, gdyby autorka żadnego nie odczuła. A już jak sobie radzi z tym dyskomf
                                  > ortem to inna sprawa.

                                  Nie, to nie jest inna sprawa. To jest ZASADNICZA sprawa. Nie wiem dlaczego też próbujesz wcisnąć mi dziecko w brzuch, twierdząc, że odmawiam autorce prawa do odczuwania negatywnych emocji. No, ona ma te emocje. Tych emocji nie możesz jednak oddzielić od kontekstu, a ten jest taki, że autorka jest na punkcie swojej wagi przewrażliwiona i jej reakcja emocjonalna jest nieadekwatna do przewienienia wujka.
                                  Piszesz o dyskomforcie. Dyskomfort należy do życia, dyskomfort mam, gdy zabraknie mi rano mleka do kawy, albo pada deszcza, a ja nakręciłam sobie loki, nie oznacza jednak osobistej przykrości i krzywdy, z którą lecę się dzielić na forum.
                                  To nie ma nic wpólnego z bycia twardzielką, a bardzo ważną hierachią "krzywd". Głupia uwaga wujka, w chwli, gdy nie mam chorobliwej otyłości i nie wzbudzam sensacji na ulicy, jest tylko głupią uwagą i sorry, na mnie nie zrobiłaby najmniejszego wrażenia. Dlaczego ma być mi przykro? Nie pisz o "zdrowych reakcjach", tylko wytłumacz jak 5 latce. Dlaczego ma mi być w tej sytuacji przykro? Dlatego, że wujek woli chude, cycate brunetki i ja przestałam wpadać w jego target?
                          • pade Re: Komentowanie wyglądu 04.11.21, 19:52
                            Chochoła to akurat Ty postawiłaś. Wmawiasz autorce poczucie krzywdy, robienie z siebie ofiary, histerię. I z tym dyskutujesz.
                            A ja Ci odpowiadam, że wyczytałaś u autorki coś, czego ja nie widzę. I jak widać nie tylko ja.
                            Nie uważam, że stwiedzenie, iż było komuś przykro jest infantylne i oznacza źle rozumianą rzeczywistość.
                            Nie uważam również, że pożalenie się jest niekonstruktywne czy niekorzystne. Z mojego doświadczenia wynika, że wręcz przeciwnie. Do dziś pamiętam jak w wątku godzinowym pożaliłam się i dostałam nie tylko wsparcie ale i mnóstwo cennych wskazówek. Bez negowania tego co poczułam, bez wyśmiewania.
                            Sama wiecznie jęczących nie lubię ale od czasu do czasu każdemu ma prawo się ulać. Nie widzę w tym nic niekorzystnego.
                            • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 04.11.21, 20:14
                              pade napisała:

                              > Chochoła to akurat Ty postawiłaś. Wmawiasz autorce poczucie krzywdy, robienie z
                              > siebie ofiary, histerię. I z tym dyskutujesz.

                              Nic takiego nie wmawiam. I nie neguję też żadnych emocji. Nie mówię też, że te emocje należy tłumić, piszę tylko, że należy je sprawdzić na rzeczywistości, bo niekiedy są nieadekwatne do sytuacji. Przyczną są niekorzystne założenia, przekonania i schematy tłumaczące świat, tu te związane z wagą. Dla autorki ludzie z nadwagą są gorsi, mniej warci, nieatrakcyjni, nie zasługujący na akceptację, podziw i miłość, dlatego walczy desperacko z kilogramami, a każda uwaga na temat podwyższonej wagi obniża jej samocenę, Ty uparłaś się tego nie widzieć. Uparłaś się pieścić nad każdą emocją i uparłaś się widzieć we mnie agresora czepiającego się biednej ofiary. A moja perspektywa pomogłaby autorce lepiej, bo takich wujków jest na świecie masa i wielki oburz tego nie zmieni. Trzeba się samemu zmienić. Trzeba przestać widzieć w sobie tylko ofiarę. I to jest wsparcie dopasowane do sytuacji, bo autorce nie dzieje żadna wielka krzywda. Ona krzywdę sobie robi sama utrwalając się w racji, że to inni są chamami, a one na swoje odczucia nie ma żadnego wpływu.
                              I na tym kończę, bo mam dosyć wmawiania mi, że jestem wielbłądem. Róbta co chceta. Nawet jak skończy się to w depresji. Polecam ci zamiast bzdurnych kołczowych książek podręczniki z psychologii. Teoria Becka o powstawaniu depresji jest w nich dobrze opisana.
                                • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 04.11.21, 21:30
                                  fornita111 napisała:

                                  > Uuuu grubo big_grin juz snejki nawet swoja przydupaske traktuje ze swym charakterysty
                                  > cznym wdziekiem. Padlam i nie powstane big_grin big_grin big_grin

                                  O, mamy popis naszego forumowego wzoru cnót i kindersztuby, który chce innym wypominać chamstwo i agresję. big_grin Przypomnę ci agresywna chamko, co tylko dziś napisałaś do innej forumki:

                                  Aj, ale czego nie napiszesz, to nadal bedziesz tym biednym forumowym przegrywem. Na zmiane plujesz agresja i sie nad soba uzalasz, paradne big_grin Synami sie lepiej zajmij, matko roku tongue_out

                                  No i wyszlo szydlo z worka. A potem sie dziwisz dziunia, ze masz kijowe zycie... [b]tylko tych twoich dzieci szkoda.
                                  [/b]
                                  • fornita111 Re: Komentowanie wyglądu 04.11.21, 21:56
                                    Napisalam to dziuni, ktora sie cieszy, ze policja gazowala kobiety na strajkach kobiet. Niezbyt dzis masz dobry dzien snakus, nie idzie ci odgryzanie sie. Zreszta, czym to jest w porownaniu do twoich milosnych tancow z zocha, albo araceli? W chamstwie ci jeszcze do piet nie dorastam, nasza ty opiniotworcza wyrocznio kiss
                              • pade Re: Komentowanie wyglądu 05.11.21, 09:37
                                No wiesz Snake, nie spodziewałam się tego po Tobie. Poczułaś się bezsilna i musiałaś sięgnąć po argument ad personam w stylu Fornity i Triss? Co chciałaś przez to osiągnąć? Umniejszyć moją wiedzę czy uderzyć poniżej pasa?
                                Tylko akurat ten argument jest jak kulą w płot, dlatego śmieszy mnie to żałosne dosrywanie a nie boli.
                                "Dla autorki ludzie z nadwagą są gorsi, mniej warci, nieatrakcyjni, nie zasługujący na akceptację, podziw i miłość, dlatego walczy desperacko z kilogramami, a każda uwaga na temat podwyższonej wagi obniża jej samocenę, Ty uparłaś się tego nie widzieć."
                                Może faktycznie tego nie widzę? Ale przyjmijmy, że tak właśnie jest. Gdybym ja była na miejscu autorki, a ktoś by mi odpowiedział w Twoim stylu, czyli "mentalna nastolatko, nie rób z siebie ofiary", to żadnej nauki dla siebie bym z tego nie wyciągnęła. To jest raczej dobijanie a nie wspieranie. Wiele razy pisałaś fajnie, wspierająco do osób walczących z kilogramami, nie wiem dlaczego tym razem uznałaś, że autorce należy się kop w dupę. I ja na ten kop w dupę zareagowałam.
                  • mid.week Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 05:28
                    Jak Ci ktoś Snejk napluje w twarz to założysz, że to rozszczepienie podniebienia połączone z zespołem Tourettea, rąbkiem spódnicy otrzesz buzię i z uśmiechem obrocisz sytuację w żart smile
                    • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 11:02
                      mid.week napisała:

                      > Jak Ci ktoś Snejk napluje w twarz to założysz, że to rozszczepienie podniebieni
                      > a połączone z zespołem Tourettea, rąbkiem spódnicy otrzesz buzię i z uśmiechem
                      > obrocisz sytuację w żart smile

                      W odróżnieniu od ciebe stopniuję zachowanie innych wedle szkodliwości dla mojej osoby, dlatego nie histeryzuję i nie nazywam każdej głupiej uwagi pluciem. To musi być męczące zawsze i wszędzie zakładać, że ludzie są źli i chcą na nas napluć.
                        • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 11:53
                          mid.week napisała:

                          > Dla ciebie, jak sama piszesz. Każdy ma własną hierarchię tego co, i jak bardzo
                          > go dotyka. Pozwól po prostu innym reagować w zgodzie ze sobą.

                          Chyba coś ci się miesza. Mój komentarz nie jest apelem do forumowej społeczności o natychmiastową zmianę myślenia i zachowania. Ciągle przypisuje mi się megalomanię, a wygląda na to, że to inni uważają mnie za tak opiniotwórczą, że muszą bezwzględnie stosować się do moich reguł. Wyluzuj więc. Ja przedstawiłam tylko alternatywny punkt widzenia, mało popularny jak widać, ale moim zdaniem o wiele korzystniejszy dla psychicznego zdrowia. Co ty i autorka z tym zrobicie, to już wasza sprawa. Najczęściej jest jednak tak, że ludzie jak autorka latami męczą się z "pluciem ze strony złego świata" i dopiero na terapii dowiadują się, że można inaczej.
    • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 10:57
      Jak czytam takie posty, to zastanawiam się zawsze, ile autorka może mieć lat? 15? Tylko w tym wieku ma się jeszcze przekonanie, że świat musi być idealny i wszyscy dla nas mili, a przynajmniej grzeczni. Jeżeli cięte riposty to nie twoja bajka i nie potrafisz wyjść z takiego słownego pojedynku górą, to twoją jedyną szansą jest ignorowanie i zachowywanie się jakby wujek nie powiedział nic. Możesz obie nawet przy tym ziewnąć. Jak wujek zobaczy, że po tobie spływa, to przestanie ci dogadywać, bo nie będzie miał z tego zabawy. No ale o czym ty wtedy będziesz smażyć bzdurne i pretensjonalne posty?
      • abecadlowa1 Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 16:42
        Oj tam, a ile postów powstało o nieludzkiej, bezwzględnej teściowej, która kazała dziecku czapeczkę założyć? Na pewno nie pisały tego piętnastolatki. Albo o tym, że jakiś kierowca kogoś otrąbił i jak on śmiał taki podły być. Też conajmniej osiemnastolatka pisała.
            • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 23:04
              bene_gesserit napisała:


              > Bardzo konstruktywne i fajne. Poziom cierpienia na świecie od razu spadnie.


              Nie. Pielęgnujmy jej schizy, potwierdzając ją w roli ofiary. Na pewno uławi jej to życie i zapewni psychiczne zdrowie.
              • pade Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 23:50
                Kiedy ktoś mówi, że mu przykro, to znaczy, że jest ofiarą? To jest jakieś odwracanie kota ogonem.
                Oczywiście, że nie trzeba brać chamskich komentarzy do siebie, nawet jeśli trafiają w czułe miejsce, ale na reakcję emocjonalną ma się naprawdę znikomy wpływ.
                Nie wszyscy są z jednej sztancy, przejmowanie się publicznym upokorzeniem nie świadczy o niedojrzałości czy byciu ofiarą. Taki komentarz to jest nie tylko chamstwo, ale naruszenie czyichś granic. Odczuwanie emocji w takiej sytuacji jest normalne.
              • waleria_s Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 00:58
                To nie są schizy. Zrozum, że ktoś wrażliwy poczuje się zakłopotany takim komentarzem. Wujek nie powiedział jej tego w cztery oczy, a raczej przy stole, gdzie siedzieli i inni członkowie rodziny. To jest zwyczajnie niekomfortowa sytuacja. Wygląd i waga to jest drażliwy temat. Obok zarobków, planów prokreacyjnych, stanu zdrowia. To nie jest przewrażliwienie autorki, a brak kultury u tego wujka.
                • snakelilith Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 01:45
                  waleria_s napisał(a):

                  > To nie są schizy. Zrozum, że ktoś wrażliwy poczuje się zakłopotany takim koment
                  > arzem. Wujek nie powiedział jej tego w cztery oczy, a raczej przy stole, gdzie
                  > siedzieli i inni członkowie rodziny. To jest zwyczajnie niekomfortowa sytuacja.
                  > Wygląd i waga to jest drażliwy temat. Obok zarobków, planów prokreacyjnych, st
                  > anu zdrowia. To nie jest przewrażliwienie autorki, a brak kultury u tego wujka.


                  Ale ja rozumiem, że ktoś może czuć cię zakłopotany. Nie neguję emocji, a krytykuję sposób przedstawienia problemu. Nie możemy zawsze wymagać od świata, że będzie idealnie pasował do naszej delikatnej psychicznej kondycji. Rozkminiane osobistej traumy jest nieproduktywne i dla autorki niekorzystne. Koncentrowanie się na negatywnych emocjach nie nauczy też autorki aserytwności i nie pomoże jej w kolejnych nieprzyjemnych sytuacjach życiowych. Zdecydowanie korzystniej jest przestać widzieć się w roli pokrzywdzonego dziecka. Autorka jest dorosła i taka powinna być jej relacja z wujkiem. Wujek jak każdy człowiek nie jest doskonały, ma też swoje słabości, niedociągnięcia, wady i braki kompetencji, i tego nie należy traktować osobiście. Naprawdę można się zdecydować, czy czujemy się przytyczką do naszego wyglądu obrażeni, czy potraktujemy to tylko jako oznakę ułomności infantylnego wujka.
                  Tak naprawdę, to nie wiemy, czy wujek chciał ją urazić czy tylko potraktował rodzinne relacje jako na tyle intymne, że można sobie takie rzeczy mówić. Waga i wygląd NIE MUSZĄ być w rodzinie drażliwymi tematami. Jeżeli dla nas takimi są, to należy postawić jasne granice, a nie wyczekiwać, że ktoś się ich domyśli. Wystarczy powiedzieć "sorry, to nie miejsce na takie rozmowy", "nie rozumiem, co chcesz mi przez to powiedzieć", albo po prostu zareagować chłodnym pytaniem "słucham?".
                  • bene_gesserit Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 19:49
                    snakelilith napisała:


                    > Tak naprawdę, to nie wiemy, czy wujek chciał ją urazić czy tylko potraktował ro
                    > dzinne relacje jako na tyle intymne, że można sobie takie rzeczy mówić. Waga i
                    > wygląd NIE MUSZĄ być w rodzinie drażliwymi tematami. Jeżeli dla nas takimi są,
                    > to należy postawić jasne granice, a nie wyczekiwać, że ktoś się ich domyśli. W
                    > ystarczy powiedzieć "sorry, to nie miejsce na takie rozmowy", "nie rozumiem, c
                    > o chcesz mi przez to powiedzieć", albo po prostu zareagować chłodnym pytaniem "
                    > słucham?".

                    I można było napisać coś takiego.
                    Zamiast toksycznawego zastanawiania się, ileż to mentalnie autorka wątku ma lat albo obwiniania jej.

                    Intencje może miałaś i dobre, ale wyszło krzywo.
    • pingus Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 11:22
      Rozkimy jak u nastolatki, ile masz lat żeby tak przeżywać swój wygląd. Ja też czasem komuś w rodzinie powiem, że się schudło albo przytyło i jest to raczej z uśmiechem, bo sama czasem tyję czasem chudnę, JAK KAŻDY, a Ty masz z powodu czegoś takiego jakieś wewnętrzne dramaty? Nie potrafisz zmierzyć się z prawdą? Jak Cię to wkurzyło to się odpowiada, że "wujka też jakoś więcej hahaha". Trzeba mieć kij w tyłku żeby takie dokuczanie brać mega poważnie.
      • szare_kolory Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 12:29
        Brawo pingus. Jesteś wujkiem z Poznania. Chyba, że jesteś kobietą, no to wtedy pewnie jesteś ciotką Jadźką. Taką co to swoją prawdę wali prosto między oczy i jest z tego dumna, bo to przecież prawda. Nikt tego nie oczekuje, nikogo to nie bawi, nie poprawia atmosfery - jest zabawne tylko dla autora takiej kupy. Brawo, dostajesz medal z ziemniaka. Tylko wyjmij kij z pewnej części ciała i nie oburzaj się na tę recenzję.
        • pingus Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 13:47
          Dziękuję, cenię szczere rozmowy, rozumiem, że gdy utyję to inni to zauważą, wujek który by radośnie wyskoczył, że mnie nie poznał bo jestem pulchniejsza by mnie nie ruszył, bo to oczywiste i już wolę wujka który zabawnie to powie a ja mu zabawnie odpowiem o jego brzuchu piwnym niż krąg ciotek obgadujący za plecami jak to źle wyglądam. Osobiście mam tysiąc innych tematów i wygląd danego osobnika niespecjalnie mnie zajmuje.
          • szare_kolory Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 14:20
            Słowo-klucz to zabawnie. Nie, to nie jest zabawne ani urocze, choćbyś nie wiem jak często to podkreślała i powtarzała. To jest chamskie i nie ubywa takiemu zachowaniu chamstwa fakt, że kto inny te uwagi wypowiada nie w obecności ich przedmiotu. Nie komentuje się czyjegoś wyglądu, ubioru, stanu zdrowia, itp. itd. Zwłaszcza nie robi się tego publicznie. Argument, że to powiedzenie prawdy można rozbić o kant utytej lub chudej d.upy. Tego rodzaju uwagi trzyma się dla siebie. A podobnego kalibru jest udzielanie komuś reprymendy, że nie powinien się czuć tak, jak się czuje. Sprawiasz komuś przykrość i potem masz pretensje, że komuś jest przykro. No nie, tu należy wziąć dobry rozbieg i walnąć łbem w ścianę, jest szansa, że mózg się prawidłowo ubiegunuje i coś zacznie się tam ruszać. I jest to rada dla wujków z Poznania oraz cioć. A nie dla obiektów ich chamskich ataków.
          • jowita771 Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 14:35
            Nie dorabiajmy dup[e uszu. Jak ktoś bliski Cię spyta, czy widać, że utył, a widać i mu to powiesz, to jest to szczerość. Jak walisz niepytana, to jest to buractwo. A że burak nie lubi być nazywany burakiem, to owija gówno w papierek i swoje buractwo nazywa szczerością.
      • leosia-wspaniala Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 21:25
        >a też czasem komuś w rodzinie powiem, że się schudło albo przytyło i jest to raczej z uśmiechem,

        OJP, nie napiszę kim jesteś, bo mnie wytną. Myślisz, że nie widzą? Jak idziesz do kogoś do szpitala, to mówisz, że źle wygląda? "Oj Jasiu, nie służy ci ta chemia, wyglądasz jakbyś miał zaraz umrzeć, te cienie pod oczami, ta łysa głowa, masz, mandarynki ci przyniosłam".

        >bo sama czasem tyję czasem chudnę

        No i co z tego? Potrzebujesz, żeby ktoś cię o tym informował?

        >Ty masz z powodu czegoś takiego jakieś wewnętrzne dramaty?

        Normalnym ludziom robi się czasem przykro.

        >Trzeba mieć kij w tyłku żeby takie dokuczanie brać mega poważnie

        Trzeba nie mieć empatii, żeby nie rozumieć, że słowa mogą boleć. Albo mieć spektrum autyzmu, ale ciebie to chyba nie dotyczy?
    • ga-ti Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 12:03
      Ty się za bardzo wszystkim przejmujesz. Masz już swoje lata (to nie jest przytyk) i powinnaś mieć wyjeb.ne na komentarze starego wujka, serio.
      Oczywiście, że wujek burak, no ale co poradzisz, może to starość, czy co tam innego, bywa.
      Wzruszasz ramionami i przegryzasz ciasteczko.

      Do mnie z takimi tekstami czasem wyskoczy mama, a kiedyś zdarzało się babci, coś w stylu 'o poprawiłaś się trochę', no cóż, ludzie ślepi nie są, widzą, że mi się przytyło. Czy to ich problem - nie, czy to powinno ich interesować - nie, czy powinni się tym martwić - prawdziwe zmartwienie inaczej się wyraża, czy mogą komentować - mogą i co im zrobisz wink
      To jak z wrednymi dzieciakami, im bardziej będziesz się denerwować na ich docinki tym ich satysfakcja będzie większa i nie przestaną. Olać albo dać w gębę big_grin
    • 21mada Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 13:55
      Dziwią mnie odpowiedzi które sugerują że tekst wujka był chamski. Przecież ematki nieustannie twierdzą że faceci wolą grube. Dlaczego więc uważacie że to była obelga? Przecież to na pewno był komplement. Nie powinno się negatywnie komentować cudzego wyglądu ale pozytywnie chyba można? Co w zdaniu wujka jest negatywnego?
      Poza tym osoby z nadwagą raczej nie mają kompleksów, a przynajmniej o nich nie mówią. Skąd więc teraz nagle "uczucie przykrości"??
    • livia.kalina Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 14:52
      Jak to rodzina i zależy ci na kontaktach z nimi (jak nie zależy to utnij te znajomość) to zamiast szukać "riposty" powiedz wprost:" proszę tak do mnie nie mówić bo sprawa mi to przykrość/rani mnie" itp. Możesz teraz po czasie zadzwonić i to powiedzieć.
      • pani_tau Re: Komentowanie wyglądu 03.11.21, 08:44
        Odradzam, wujka to tylko ucieszy, bo będzie miał pewność, że dowalił skutecznie a sam pójdzie w zaparte rzucając hasłami o przewrazliwieniu, braku poczucia humoru, niedojrzałości emocjonalnej itp.

    • alpepe Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 16:39
      Żeś cielę i nie powiedziałaś wujkowi po jakimś czasie, że ci się smutno i przykro zrobiło, toś sama sobie winna. Z drugiej strony nie ma przymusu obcowania z ludźmi, którzy nam wtykają szpilę, przemyśl to.
    • chlodne_dlonie Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 17:46
      Pospolite buractwo, by nie nazwać tego wprost chamstwem, jest ponadregionalne.
      Należy olać całkowicie, ewentualnie zrewanżować się podobnie 'miłą' uwagą nt zakoli czy tam innych mankamentów wujaszka wink
    • mariarikka Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 20:20
      To jedyny sposob tego mezczyzny, zeby wzbudzic emocje w kobiecie, zeby o nim myslala kilka dni - wkurzyc ja. A najlatwwiej to zrobic mowiac jej publicznie ze gruba czy cos w tym stylu.
      Bez tego bylby dla ciebie calkowicie niewidocznym przezroczystym, nudnym, nieatrakcyjnym wujkiem.
      Obrazil Cie, bo wie, ze nie moglby cie poderwać, tak jak mali chlopcy co dokuczaja ladnym dziewczynkom, by w ogole dla nich zaistniec.
      • bene_gesserit Re: Komentowanie wyglądu 02.11.21, 20:47
        Też mi się tak wydaje.
        Albo to zachowanie to wynik kompletnej bezmyślności pt. 'odezwę się na jakiś temat, bo tak siedzę i nic nie mówię', albo debilna uwaga miała jakiśtam kontekst seksualny, a wujo już dawno nietenten i teraz cieszy się, że biedna K o nim myśli i się wkurza. Wampir energetyczny aka umniejszacz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka