Dodaj do ulubionych

Nie mów mi o problemach!

13.11.21, 12:54
Co radzicie?
Spotykam się z mężczyzną kilka miesięcy.
Czuję fajną energię, dogadujemy się.
Ale.... w momencie kiedy mam jakiś kłopot, problemy jego nie ma.
Zawsze go usprawiedliwiałam ale kuźwa wczoraj przesadził.
Pytam, możesz chwilę rozmawiać?
Odzwonił, pytam co słychać a ten do mnie zimnym tonem NIC
I po chwili "dzwonisz z problemem?
Bo już dziś musiałem kolegę wysłuchać, wczoraj też. Każdy mi o problemach mówi a ja nie jestem terapeutą i sam potem muszę normalnie funkcjonować. Idę spać zaraz. Może jutro zadzownię jak będzie słońce"
Powiedziałam, dobrze to nie przeszkadzam.

Zaskoczył mnie, nie wiedziałam co powiedzieć.
NIGDY nie dzownilam do niego z problemami. Jestem nadal w szoku.
Nie wiem jak się mam teraz zachować.
Obserwuj wątek
    • cegehana Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:10
      Nie dzwoń z problemem do kogoś kto nie chce bo nic nie masz do zyskania.
      • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:35
        Nie dzwoniłam z problemem. Nie wspomniałam nawet o tym.
        • li_lah Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:16
          Cale szczescie, ze nie dzwoniłaś z problemem, bo wlasnie zostałaś z nim sama, nawet jesli go nie masz.
          Odpuściłabym sobie taką znajomość, raz dlatego, że problemy kolegów determinują jego dalsze postępowanie, a nawet zdaje się są ważniejsze niż twoje, dwa będziesz sama z smutkami i problemami. MAsz wyglądać, zadowalać, zabawiać, robić fajną atmosferę, dać się wykorzystać, ale broń boże, jak to w prawdziwym związku nie oczekiwać wsparcia. Wytarczy Ci takie wyjaśnienie?
          • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:24
            Tak, potrzebuję takie wytłumaczenia ponieważ wczoraj zaczynałam już go bronić.
            • aqua48 Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 13:12
              budda.z.brzuchem napisała:

              > Tak, potrzebuję takie wytłumaczenia ponieważ wczoraj zaczynałam już go bronić.

              Idź na terapię, przepracuj swoje relacje z rodzicami, o których sama pisałaś że były bardzo złe, poukładaj sobie z pomocą terapeuty swoje oczekiwania i priorytety wobec mężczyzn, związków, życia i dopiero wtedy szukaj nowego partnera.
            • li_lah Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 15:52
              To dobrze , ze pomaga smile Nie daj sie. Potrzebna jest praca nad sobą, albo terapia, zebys zrozumiala, ze te wybory ktorych dokonuje się w doroslym zyciu uwarunkowane sa tym w jakim srodowisku wyrastala "ofiara". Najwyraźniej masz zły background i dlatego marnujesz sobie zycie przy takim czlowieku.
            • veryvery Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 16:04
              budda.z.brzuchem napisała:

              > Tak, potrzebuję takie wytłumaczenia ponieważ wczoraj zaczynałam już go bronić.

              No I popatrz na to z boku - ty się tym gryziesz, rozmyślasz o tym I rozkminiasz, zmarnowałaś sobie weekend przez to. I myślisz że on też to tak przeżywa? Zamartwia się czy aby nie był zbyt szorstki dla ciebie? On ma to w dupie.
        • m_incubo Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 21:55
          Już zakładałaś wątki o tym facecie, prawda?
          Nie chce mi się szukać, bo z telefonu to upierdliwe.
          Nie mów, że nie dzwoniłaś z problemem, bo sam ten gość to już przecież jeden wielki problem.
          Ten koleś nie rokuje, piszę serio.
    • agonyaunt Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:11
      Zadzwoń, albo lepiej kup kwiaty i jedź przeproś, że raczyłaś mu magnificencką dupę zawracać pierdołami.

      Wprawdzie rozsądniej byłoby zaprzestać dalszych kontaktów, no ale coś mi mówi, że tego nie zrobisz.
      • princy-mincy Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 17:03
        Podpisze się, jeśli pozwolisz.
        • kira02 Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 07:29
          Dlaczego nie ma lajków?
      • bombalska Re: Nie mów mi o problemach! 26.11.21, 19:11
        Lajk
    • zlota-klamka Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:11
      Nie możesz sama rozwiązywać swoje problemy? Musisz nimi obarczać innych? To dla nich dodatkowy stres, a teraz każdy ma masę swoich
      • marzeka11 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:14
        "w momencie kiedy mam jakiś kłopot, problemy jego nie ma."

        Jak dla mnie to masz dowód (możesz jeszcze poczekać i przyjrzeć się), że to akurat przykład, że może do romansu tak, ale do poważnego związku facet się nie nadaje, bo w życiu zdarzają się problemy różne i na bliską osobę powinniśmy móc liczyć.
      • marzeka11 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:14
        zlota-klamka napisała:

        > Nie możesz sama rozwiązywać swoje problemy? Musisz nimi obarczać innych? To dla
        > nich dodatkowy stres, a teraz każdy ma masę swoich

        Chwila, Ty tak serio?
        • marta.graca Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:17
          Nie, to troll.
        • zlota-klamka Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:19
          Może on szuka kobiety co sama potrafi rozwiązywać swoje problemy, a nie kogoś kto non stop wypłakuje się mu w rękaw z powodu jakiś pierdół.
          • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:26
            Napisałam że nigdy nie obarczałam go swoimi problemami
            • zlota-klamka Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:28
              To dlaczego piszesz, że "w momencie kiedy mam jakiś kłopot, problemy jego nie ma"
              • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:32
                Napisałam o tym ponieważ było kilka sytuacji kiedy wiedział np o mojej chorobie (pobyt w szpitalu). Nie dostalam wtedy wsparcia. Ale nie żaliłam się nigdy jak bardzo mi źle.

                A nawet gdybym chciała się wyżalić to co? To co złego?
                • zlota-klamka Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:41
                  Przecież sam ci powiedział - on też musi jakoś funkcjonować. Takie wyżalenia cholernie wykańczają psychicznie. Naucz się sama rozwiązywać swoje problemy i innym zawracaj głowę tylko wtedy jak osoby są w stanie ci zaoferować jakąś konkretną pomoc.
                  • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:45
                    NIE dzwoniłam z żalami. Nie miałam problemu.
                    NIGDY nie dzwoniłam do niego z żadnym problemem.
                    • zlota-klamka Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:46
                      no to super
                  • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:46
                    Ty czytać potrafisz?
                    • veryvery Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 15:58
                      budda.z.brzuchem napisała:

                      > Ty czytać potrafisz?

                      Ale to ty niejasno piszesz więc co się dziwisz że dziewczyny w określony sposób zrozumiały twoją wypowiedź. Ja też się skonfudowałam
                      • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 16:13
                        Przecież napisałam że nie dzwoniłam z problemami, nigdy
                      • antonina.n Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 18:17
                        Przepraszam, ale nie wytrzymam. Co się zrobiłaś?
                        • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 18:50
                          To do mnie pytanie? Nie rozumiem
                  • kachaa17 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 15:52
                    To po co wtedy bliska osoba? Tylko do pośmiania się?
                • evolventa Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:50
                  Daj sobie z nim spokój. Jeżeli Twój pobyt w szpitalu nie był dla niego bodźcem, żeby Cię wesprzeć, to niech spada na drzewo. Ja bym wysłuchała i odwiedziła w szpitalu zwyczajną znajomą czy znajomego, a co dopiero partnera. Po co Ci taki ktoś? Wyłącznie do łóżka?
              • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:06
                zlota-klamka napisała:

                > To dlaczego piszesz, że "w momencie kiedy mam jakiś kłopot, problemy jego nie m
                > a"


                Po to się ma partnera żeby na niego liczyć gdy ma się kłopot. Inaczej to tylko znajomy na seks.
          • marta.graca Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:21
            No to niech szuka dalej.
      • fitfood1664 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:47
        no to na co komu taki złamas, który nawet wysłuchać nie potrafi?
        • zlota-klamka Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:57
          Może raz na jakiś czas potrafi nie tylko wysłuchać, ale nawet pomóc rozwiązać problem tylko nie chce służyć jako rękaw do wypłakiwania się w sprawie kompletnych pierdół albo rzeczy na które nie ma najmniejszego wpływu więc pomóc nie może.

          Autorka wątka niech sobie znajdzie jakaś koleżankę - kobiety sa lepsze w wielogodzinnych rozkminach
          • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:20
            Czy ty nie potrafisz zrozumieć co napisałam. NIE dzownilam z problemami. Nigdy.
            • zlota-klamka Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:27
              Ależ potrafię. Po tym co piszesz wnioskuję, że jesteś bardzo namolna więc też uciekam, żeby nie musieć rozkminiać dalej twoich problemow
              • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 16:17
                Powtórzę, nigdy nie dzwoniłam do niego z problemem
            • mikawi Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 19:50
              budda.z.brzuchem napisała:

              > Czy ty nie potrafisz zrozumieć co napisałam. NIE dzownilam z problemami. Nigd
              > y.


              To zadzwoń. Sprawdź jak zareaguje, gdy będziesz miała PROBLEM. Wymyśl coś, przetestuj gościa i będziesz miała jasną sytuację, czy możesz na niego liczyć. Z tego co tu napisałaś gość jest do odstrzału ale łatwo się mówi z boku. Miotasz się. Sprawdź go i będziesz miała jasność. Ja tam bym się pobawiła jak kot z myszą. Szybko się okaże, czy warto to ciągnąć, po co marnować czas na domysły.
              • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 20:11
                Nie mogę na niego liczyć. Były sytuacje już z problemem. Olał, potem zrzucił winę na mnie.
                W innej sytuacji tylko powiedział "niepotrzebnie się zamartwiasz "

                Jechałam kiedyś autem 400km w jedną stronę, upał, zepsuła mi się klimatyzacja w aucie. Musiałam co kawałek się zatrzymywać żeby nie zasłabnąć. Z jednego postoju napisałam do niego co się stało i jak się czuję, że okropnie boli mnie głowa bo jest upał, jest mi slabo i duszno. Powiedział, od klimy też boli. Późnym wieczorem napisał "dojechałaś?" I to wszystko.

                Bylam w szpitalu na zabiegu. Powikłania itp. Kiedy wyszłam zadzwoniłam do niego. Nie odebrał ale też nie odzwonił. Po kilku dniach pyta co u mnie. Przypomniałam mu że dzwoniłam. Powiedział że się "dołował"
                • 21mada Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 20:18
                  >Jechałam kiedyś autem 400km w jedną stronę, upał, zepsuła mi się klimatyzacja w aucie. Musiałam co kawałek się zatrzymywać żeby nie zasłabnąć. Z jednego postoju napisałam do niego co się stało i jak się czuję, że okropnie boli mnie głowa bo jest upał, jest mi slabo i duszno.
                  No i co on miał niby zrobić w tej sytuacji? Jaki jest sens żalić się na rzeczy na które nie mamy wpływu? Faceci myślą zadaniowo i jego to frustruje kiedy mu mówisz, że ci gorąco a on nic nie może zrobić bo jest 400 km dalej.
                • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:10
                  Bylam w szpitalu na zabiegu. Powikłania itp. Kiedy wyszłam zadzwoniłam do niego. Nie odebrał ale też nie odzwonił. Po kilku dniach pyta co u mnie. Przypomniałam mu że dzwoniłam. Powiedział że się "dołował"


                  Czyli Piotruś pan, tylko jego problemy są ważne, inny to są w jego życiu dla jego rozrywki.
                  • m_incubo Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 12:44
                    Ale skąd pomysł, że koniecznie Piotruś Pan?
                    On zwyczajnie nie jest zainteresowany tą konkretną laską, jak znajdzie taką, którą będzie zainteresowany (a przypuszczam, że takiej szuka, autorka jest z braku laku) to i czas się dla niej znajdzie.
                    Przecież oni nie są w żadnym związku i to nie jest żaden partner, żeby mieć oczekiwania jak wobec partnera.
                    • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 17:46
                      m_incubo napisała:

                      > Ale skąd pomysł, że koniecznie Piotruś Pan?
                      > On zwyczajnie nie jest zainteresowany tą konkretną laską, jak znajdzie taką, kt
                      > órą będzie zainteresowany (a przypuszczam, że takiej szuka, autorka jest z brak
                      > u laku) to i czas się dla niej znajdzie.
                      > Przecież oni nie są w żadnym związku i to nie jest żaden partner, żeby mieć ocz
                      > ekiwania jak wobec partnera.
                      >

                      Stad ze pan jest zainteresowany tylko swoim życiem
                      Tylko jego potrzeby są ważne.
                      Normalny człowiek wiedząc ze ktoś blisko znajomy/czy z bliską rekcją jest w szpitalu napisałby chociaż formułkę zdrówka i formułkę. Czy zadzwonił. O jest raczej dobre wychowanie, a nie tylko zainteresowanie.
          • marta.graca Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:20
            No faktycznie jak autorka była w szpitalu, to pierdoła , w której nie ma jak pomóc.
            • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:25
              Nawet mu nie żaliłam się z tego powodu.
              Wiedział, ok.
              Zapytam jak się czuję.Nawet nie Wiedział kiedy wyszłam. Bo kontakt był jako taki "jak się czujesz?" I to wszystko
              • marta.graca Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:29
                A znajomość z nim daje ci w ogóle jakieś korzyści?
                • alpepe Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:44
                  Poczucie bycia w związku.
    • geez_louise Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:14
      No brzmi jakby Cię uwielbiał, bardzo lubił z Tobą rozmawiać i z nadzieją planował wdpolną przyszłość.
      • bulzemba Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:17
        I szanował.
        • geez_louise Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:24
          I jeszcze oferował prawdziwe wsparcie na gorsze czasy, po prostu skarb dla rodziny i przyjaciół.
          • ponis1990 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:41
            Nic, tylko się hajtać smile
      • princesswhitewolf Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 12:25
        wariatki ha haha
    • alpepe Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:25
      Przyznaj się, jesteś uwięziona w matrixie i właśnie coś się stało, że przeżywasz od początku to samo, z czym stale przychodzisz na to forum... Przecież stale tu mędzisz o dokładnie tym samym facecie.
      • szpil1 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:49
        No dokładnie, to ta sama co już od chyba 10 lat za tym samym facetem lata i co chwila pod różnymi nickami pisze na forum. Teraz się rozstanie z nim, a za miesiąc znowu to samo będzie.
      • simply_z Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:53
        tamten był grubybig_grin i wysyłał jej fotki ze swoim brzuchem.
      • basiastel Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 07:53
        Mnie się też wydawało, że już o tym czytałam, a autorka opisuje sytuację niby z wczoraj.
        • m_incubo Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:05
          Bo wczoraj to była po prostu kolejna taka sytuacja.
          Ona pisze od miesięcy o tym odpadzie i podejrzewam, że jeszcze w 2022 to nie będzie koniec historii.
    • anorektycznazdzira Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:30
      Fajną energię czujesz? Dogadujecie się???
      W czym????????????????????????????????
      • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:34
        Właśnie sama teraz nad tym myślę.
        Nie jestem w stanie dziś na niczym się skupić. Nadal nie wiem co myśleć, jak się zachować kiedy zadzwoni.
        • aqua48 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:46
          budda.z.brzuchem napisała:

          > Nadal nie wiem co myśleć, jak się zachować kiedy zadzwoni.

          Nie podnoś słuchawki, a jak się już dowiesz co myślisz, to zadecydujesz co dalej.
          • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:21
            A skąd się dowiem co myśli?
            • aqua48 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 15:37
              budda.z.brzuchem napisała:

              > A skąd się dowiem co myśli?

              Nie co ON myśli, tylko co TY myślisz o nim i całej tej sytuacji. Jak się mocno zastanowisz to się dowiesz.
          • szaraiwka Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 15:47
            To proste… powiedz -„ dzwonisz z problemami? A może chcesz tylko pogadac jak Ci minął dzień? Nie dzwon, bo ja potem muszę jakoś funkcjonować a teraz to idę spać. Nudzą mnie i męczą twoje gadki”

            Serio gdyby mi facet tak powiedział to byłoby pozamiatane. Przyjaciele i partnerzy są także po to żeby wesprzec gdy trudno. Co za bałwan.
        • katriel Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:47
          Może nie zadzwoni. To byś miała problem z głowy.

        • fitfood1664 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:49
          kobieto, daj sobie spokój, bo teraz jeszcze jakieś masz z niego korzyści, ale zobaczysz, za parę lat, człowiek który nie potrafi być twoim przyjacielem, nie nadaje się do niczego, no chyba że tak ru**a, że jednak warto, wojewódzki laureat złotego ku*asa, ale to też z czasem mija
          • hannah_weaver Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 17:24
            Wojewódzki laureat złotego kut%$#a 😂 łkam

            W kwestii tego chłopa - nie rokuje. To, jak się zachował gdy byłaś w szpitalu dobitnie pokazuje jakie znaczenie ma dla niego wasza relacja.

        • fitfood1664 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 13:50
          btw, jak zachować się kiedy zadzwoni? jak masz smartfona, to tam z boku jest taki guzik do wyciszania
        • mikams75 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:34
          Zablokowac numer i po problemie jak sie zachowac.
        • irma223 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 16:25
          W dawnych aparatach to się podnosiło słychawkę i z trzaskiem puszczalo z powrotem na widełki.

          Niestety, w nowych aparatach tak widowiskowo się nie da. Niektóre aparaty komórkowe jednak oferują wysłanie SMSa przy odrzuceniu połączenia. Np. "Jestem zajęty" albo "Nie przeszkadzać".
        • anorektycznazdzira Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 17:28
          Możesz wyciszyć, możesz zablokować. Możesz też odebrać i powiedzieć, żeby Ci gitary nie zawracał pustym gadaniem o doopie Maryny, bo masz swoje sprawy, którymi się obecnie zajmujesz i na pierdoły nie masz czasu.
          • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 17:34
            Jest mi zwyczajnie przykro, cały dzień do doopy.
            • marta.graca Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 17:38
              No to możesz sprawić, by takich dni nie było więcej.
              • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 17:44
                Muszę coś zrobić bo czuję że Że zaczynam go tłumaczyć 🤨
                Bo mógł mieć zły dzień, bo kolega marudził, bo dzień wcześniej tez ktoś go obarczał swoimi problemami....
                Czas się ogarnąć
                • veryvery Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 17:58
                  Czas zacząć siebie szanować
                  • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 18:08
                    Szanuję siebie, tutaj całkiem mnie zaskoczył. Nic nie powiedziałam bo była w takim szoku.

                    Póki co on nie odezwał się do mnie dzisiaj.
                    • aqua48 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 22:41
                      budda.z.brzuchem napisała:

                      > Szanuję siebie, tutaj całkiem mnie zaskoczył.
                      > w momencie kiedy mam jakiś kłopot, problemy jego nie ma.
                      > Zawsze go usprawiedliwiałam
                      > Póki co on nie odezwał się do mnie dzisiaj.

                      Nie, kompletnie nie szanujesz siebie. Rozumiem, że teraz może być Ci przykro, możesz być rozczarowana, ale gdybyś siebie szanowała, to już po PIERWSZYCH oznakach że nie możesz na niego liczyć pożegnałabyś tego buca raz na zawsze.
                      • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:31
                        Chciałam dać szansę, nie fochać się.
                        Wczoraj się odezwał. Nie odpisałam i wyłączyłam telefon.
                        Muszę przemyśleć co dalej. Czy zniknąć bez słowa czy wytłumaczyć co mnie zabolało
                        • pade Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:41
                          budda.z.brzuchem napisała:

                          > Chciałam dać szansę, nie fochać się.
                          > Wczoraj się odezwał. Nie odpisałam i wyłączyłam telefon.
                          > Muszę przemyśleć co dalej. Czy zniknąć bez słowa czy wytłumaczyć co mnie zabola
                          > ło

                          Ale po co?
                          Dostałaś komunikat "w ogóle mnie nie obchodzisz", bo tak on właściwie brzmiał. A Ty chcesz mu dać szansę, żeby co? Żeby wprost Ci to powiedział?
                          Nie wykorzystał jej jak byłaś w szpitalu i podejrzewam, że w wielu innych sytuacjach. Jesteś masochistką? Lubisz jak jest Ci przykro?

                          Sporo tego typu wątków się na ematce pojawia i zastanawiam się wtedy, jak bardzo trzeba mieć spaprane poczucie własnej wartości, żeby dawać się tak poniżać. Żeby liczyć na jakieś ochłapy zainteresowania. Strasznie to smutne.
                        • pade Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:42
                          I tak, tak, jak wytłumaczysz, to on na pewno zrozumie <facepalm>.
                          Jakie Ty dziewczyno miałaś relacje z rodzicami?
                          • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:57
                            Z rodzicami? Bardzo złe.
                            Nie było przemocy fizycznej. Raczej brak zainteresowania w złych dla mnie chwilach.
                            Wychwalanie mnie kiedy szło po myśli rodziców.

                            • marta.graca Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:59
                              Chodzisz albo chodziłaś na terapię?
                              • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:06
                                Nigdy.
                                Jakieś 5 lat temu leczyłam nerwicę lękowa farmokologicznie.
                                Miałam napady paniki.
                                • marta.graca Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:11
                                  To może warto spróbować?
                                • pade Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 13:50
                                  budda.z.brzuchem napisała:

                                  > Nigdy.
                                  > Jakieś 5 lat temu leczyłam nerwicę lękowa farmokologicznie.
                                  > Miałam napady paniki.

                                  Szukaj na cito terapeuty.
                            • pade Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 13:49
                              budda.z.brzuchem napisała:

                              > Z rodzicami? Bardzo złe.
                              > Nie było przemocy fizycznej. Raczej brak zainteresowania w złych dla mnie chwil
                              > ach.
                              > Wychwalanie mnie kiedy szło po myśli rodziców.
                              >

                              Ten gość robi Ci to samo. Nie wiem czy wychwala, ale na pewno się Tobą nie interesuje.
                              Spuść go na drzewo i zacznij sama siebie cenić.
                            • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:14
                              budda.z.brzuchem napisała:

                              > Z rodzicami? Bardzo złe.
                              > Nie było przemocy fizycznej. Raczej brak zainteresowania w złych dla mnie chwil
                              > ach.
                              > Wychwalanie mnie kiedy szło po myśli rodziców.
                              >


                              No i masz odpowiedz dlaczego masz takich facetów i ich tłumaczysz.
                        • aqua48 Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 13:04
                          Szansę to można dać komuś kto popełnił błąd, zrozumiał to, żałuje i o tę szansę PROSI.
                          Tu nie zachodzi żadna z wyżej wymienionych przesłanek.
                          Nie masz żadnego interesu w tym by TŁUMACZYĆ komuś kto Cię zranił, oraz wiele razy dał do zrozumienia że mu na Tobie kompletnie nie zależy, na czym jego błąd polega i dlaczego zerwałaś z nim kontakt. W odpowiedzi na Twoje tłumaczenie bowiem taka osoba jeszcze dodatkowo zmiesza Cię z błotem i podepcze i zostawi z poczuciem winy. Chcesz tego?
                          • boogiecat Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 13:30
                            Tak dokladnie to dziala.
                            Po tym wszystkim, w bonusie autorka bedzie jeszcze goscia przepraszala za cos czego nie zrobila (lub za swoje uczucia).
                            Ona zadnych przeprosin za rzeczywiste krzywdy oczywiscie nigdy nie uslyszy.
                          • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 14:24
                            Nie chcę.
                            Decyzję podjęłam.
                            Nie reaguję na jego póki co smsy
                        • m_incubo Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:13
                          Kompletnie nie rozumiem, dlaczego gdy koleś znowu (!) pokazuje ci, że ma cię totalnie w dupie, ty za każdym razem prosisz go by jeszcze potwierdził, jak bardzo.
                    • m_incubo Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:09
                      Ale dlaczego byłaś w szoku, skoro on nie zrobił niczego nowego ani tym bardziej szokującego?
                      Opisujesz tego pajaca od miesięcy.
                      Co jest z tobą nie tak?
    • piataziuta Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:19
      "Nie wiem jak się mam teraz zachować."

      Nie dzwonić, nie pisać, nie odbierać telefonu.
      Następnie znaleźć innego faceta.

      Tekst jest absolutnie nie do przyjęcia.
      • pade Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:34
        piataziuta napisała:

        > "Nie wiem jak się mam teraz zachować."
        >
        > Nie dzwonić, nie pisać, nie odbierać telefonu.
        > Następnie znaleźć innego faceta.
        >
        > Tekst jest absolutnie nie do przyjęcia.

        Popieram
    • asfiksja Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:26
      To może być po prostu upierdliwy, wredny gościu. Ale to może być też całkiem miły, wrażliwy facet, który ma skłonności depresyjne i którego będziesz potem chronić i holować przez życie. Obstawiam to drugie. Jeśli masz misję terapeutki-siostry miłosierdzia to bierz.
    • juzjesien Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:34
      Ja czesto mam problemy bo mam naturę ze sie zamartwiam na zapas i nigdy żaden z mezczyzn z którymi się spotykałam nie powiedział że nie mogę, bo po to jest związek zeby wspierać, nie musi wysłuchiwać kolegi ale partnerkę powinien wysłuchać i pocieszyć, ja bym się gleboko przyjrzala panu, jeśli faktycznie nie miałabym w nim wsparcia to bym zrezygnowala z takiego zwiazku
    • mikams75 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:35
      Zwiewac i sie cieszyc, ze nie dopiero po slubie wylazl jego charakter.
    • demono2004 Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 14:51
      On spotyka sie z toba po to, by sie bzykac a nie słuchać o twoich problemach.
    • primula.alpicola Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 16:26
      "Czuję fajną energię, dogadujemy się".

      big_grin big_grin big_grin
      Doprawdy.
      • pani_tau Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:58
        Widzi to, co chce widzieć.
    • hummorek Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 16:35
      To jest po prostu palant skończony. Dziewczyno, nie marnuj energii na takiego dziada. Nie lubisz siebie, czy co?
    • 71tosia Re: Nie mów mi o problemach! 13.11.21, 18:28
      a kim on jest dla ciebie? Bo relacje z partnerem czy przyjacielem polegaja wlasnie na tym ze sie nawzajem wsperamy i sluchamy o swoich problemach. No chyba ze ten jego monolog to byl jakis jednorazowy wybryk wynikajacy z zlego humoru ale nawet wtedy bym sie dobrze zastanowila czy chce byc z kims takim.
      • bominka Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 07:21
        Związek dwojga ludzi to wiez na dobre i na złe. Takie rozgraniczanie świadczy o niedojrzałością,bądź o jakiejś traumatycznej przeszłości. Widać,że tego typu sytuacja go przerasta.
        Ale co będzie w przyszłości, jeśli jedno z Waszych dzieci zagoraczkuje w nocy?? Ty będziesz brała "Wasze" problemy na kark??
        Jakoś nie wyglada rokująco.
        Od tego momentu przestałabym się ceregielić i zaczela mówić mu o wszystkim, o dobrych i gorszych chwilach, potestuj go wg swoich oczekiwań,a sama znajdziesz odpowiedź czy nadaje się na życiowego partnera.
        • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:41
          Już nie mam na to siły. Uwierz, że to nie pierwszy raz.
          Tylko bardzo się bije z myślami co mam mu przekazać
          • marta.graca Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:50
            A po co chcesz mu coś przekazywać? Jesteś jego matką, że chcesz go wychowywać?
            • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:54
              Chodziło mi raczej o to żeby zakończyć znajomość a nie odchodzić z fochem.
              • marta.graca Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:37
                No jak dla mnie brak kontaktu to aż nadto czytelny sygnał zakończenia znajomości.
              • pani_tau Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 13:00
                Obojętne jak zakończysz, on i tak zrobi z ciebie tę złą.

                Tu nie ma nad czym się zastanawiać, tu trzeba wiać bez oglądania się za siebie.
              • aqua48 Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 13:07
                budda.z.brzuchem napisała:

                > Chodziło mi raczej o to żeby zakończyć znajomość a nie odchodzić z fochem.

                Bo? nie możesz zakończyć tej znajomości bez focha, bez tłumaczenia i bez ponownego kontaktu? Po prostu nie odbierając telefonu?
                • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 14:25
                  Mogę i tak robię
                  • aqua48 Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 15:06
                    I tak trzymaj!
                  • pani_tau Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 12:28
                    budda.z.brzuchem napisała:

                    > Mogę i tak robię
                    Szczerze wątpię.
                  • hannah_weaver Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 17:31
                    budda.z.brzuchem napisała:

                    > Mogę i tak robię
                    Trzymam kciuki. Zablokuj jego numer żeby cie nie kusiło odbierać czy odpisywać.
              • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:20
                budda.z.brzuchem napisała:

                > Chodziło mi raczej o to żeby zakończyć znajomość a nie odchodzić z fochem.


                To nie foch, a pozbycie się toksycznych ludzi z własnego otocznia.
                Poza tym on nie potrzebuje twoich wyjaśnień, czemu odchodzisz bo on nie czuje się winny wiec twoje tłumaczenia nic nie dadzą.
                • kira02 Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 12:35
                  Dokładnie, a dziewczyna rozkmnia, jakby to co najmniej było tego warte. Zamknąć i zapomnieć, nie zastanawiać się, nie myśleć o nim. Lepiej pomyśleć o tym, dlaczego przyciągasz takich dziwolągów.
    • kira02 Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 07:27
      Zostaw go, jest jakiś zaburzony. Normalny człowiek tak się nie zachowuje.
      • joana012 Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 07:57
        Zakończ znajomość jeśli liczysz na wspólne życie. Ja zakończyłabym nawet gdyby to był facet do rozrywki potrzebny. Trudno się rozerwać z niedojrzałym bucem
    • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:28
      Odezwał się wczoraj wieczorem.
      Zapytal w smsie co robię.
      Nie zareagowałam. Wyłączyłam telefon na noc.
      Nie wiem co mam mu powiedzieć
      Myślałam żeby po prostu zamilknąć bez tłumaczenia.
      • szaraiwka Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:39
        Bardzo dobrze. I tak. Najlepiej zniknąć. Tłumacza się winni. A to on jest złamasem. Niech przynajmniej (o ile to wjego wypadku możliwe), pozastanawia się trochę co poszło nie tak.
      • alpepe Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 11:51
        Ile razy zamierzasz to jeszcze ciągnąć, ile wątków założysz? Trujesz w kółko, zamiast się od niego odczepić.
      • li_lah Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:29
        Dobrze zrobiłaś. Nie musisz być w gotowości aby wysluchiwać jego ględzenia. Miej to w dupie. To, co teraz czujesz to efekt tego, ze juz jestes od niego uzależniona emocjonalnie. Pomaga spotykanie się z innymi, z kimkolwiek kolegami koleżankami, znajdz zajęcie, nie tlumacz jego zachowania, nie daj sobie wmowić, tak jak pisze jakas osoba powyzej, ze masz nie mowić nikomu o problemach. Od tego są przyjaciele a partner ma wspierać, a nie oczekiwać tylko bycia zabawianym.

        Napisałam o tym ponieważ było kilka sytuacji kiedy wiedział np o mojej chorobie (pobyt w szpitalu).
        Nie dostalam wtedy wsparcia. Ale nie żaliłam się nigdy jak bardzo mi źle.

        A dlaczego nie powiedzials mu, ze ci źle w tym szpitalu? ze coś się dzieje, co sprawilo, ze milczalas?

        Wyciągnij lekcję na przyszlosc. Wymagaj, a jak ktoś wymagań nie spelnia to sobie sama odpowiedz.
        • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:44
          Bo wiem że i tak bym go jie dostała. Miałam już kilka takich sytuacji.
          Kiedyś powiedziałam mu o pewnych obawach, jak mi źle. On tylko "Nie zamartwiaj się, to niepotrzebne "
          • li_lah Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 15:59
            Są osoby które narzekają doslownie na wszystko sama mam taką toksyczną koleżankę. Wszystko źle. praca nie taka, pieniądze nie takie, zmienić nie zmieni, bo sie boi, ale chce kredyt i ją nie stac, ale jak zmieni to nie dostanie kredytu (okres probny) ale jak nie zmieni to nie dostanie bo za malo zarabia, wszyscy dookola mają "szczeście" tylko nie ona, bo taka samotna, niegramotna, z domu nie wyjdzie, bo kto by ją chcial" itd. itd itp toksyna jakiej świat nie widział.
            Jesli taka nie jesteś, to bez obaw.
            Mając normalne problemy raz na jakiś czas masz prawo oczekiwać oparcia. Jesli ktos kocha naprawde przychyli ci nieba. Wszystko tak naprawdę determinuje prawdziwe uczucie. Nie ma sensu tłumaczyć sobie tego inaczej.
            • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 16:13
              Właśnie nie żaliłam się, mam dobrą pracę która lubię, fajny dom. Nie mam na co narzekać.
              Fakt miałam chwilowe problemy zdrowotne ale byłam optymistką.
              On z kolei wiecznie pod górkę, bo zmęczony, bo dłużej w pracy musi być, cos załatwiać.
      • aqua48 Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 13:07
        budda.z.brzuchem napisała:


        > Myślałam żeby po prostu zamilknąć bez tłumaczenia.

        Bardzo rozsądnie.
    • lot_w_kosmos Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:37
      Po części go rozumiem.
      Ludzie mają teraz masę problemów.
      Nie wiem, czy takie czasy, czy tacy ludzie, czy ja mam szczęście przyciągać problemiarzy.
      Ale ja jestem bardzo pogodna z natury inie tworzę problemów. A ludzie tworzą i kochają innych nimi obarczać. Muszą bo się uduszą.
      A ja lubię spokój, ciszę i radość.
      I nic mnie tak nie wkooorwia jak ludzie jęczybuły z wiecznymi kłopotami, pproblemami i miałczeniem.
      I też się czasem najeżam, jak tylko w moim otoczeniu ktoś znowu jęczy. Profilaktycznie, że może skieruje swoje mędzenie do kogoś innego.
      • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:45
        Ale jak już napsialam, nie dzownilam z problemami, ani teraz ani nigdy.
        • lot_w_kosmos Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 13:19
          Ciebie tez rozumiem . W tym przypadku akurat facet jest trudnym partnerem.

          Może powinnam była bardziej sprecyzować - ogólnie rozumiem, jak człowiek zaczyna odganiać się old problemiarzy.
    • tapatik Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 12:55
      Kiedyś powiedziałem swojej dziewczynie, że mam problemy w pracy.
      Dostałem odpowiedź, że jej to nie interesuje.
      Ostatecznie okazało się, że jej w ogóle nie interesuje wspólne życie.

      Może być tak, że ten typ tak ma, że jest obojętny na problemy innych i tu pytanie czy z takich człowiekiem chcesz się dalej spotykać, ale raczej stawiałbym na podejście do relacji ze strony tego mężczyzny.
      • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 18:42
        On mi nie powiedział wprost że nie interesuje go to.
        Powiedział, że jak dzwonie z problemami to on ma już dosyć bo dzień prędzej i dnia kiedy dzwonilam musiał już kogoś wysłuchać bo trzeba wspierać znajomych czy przyjaciół. Ale ma już dość bo go potem to trzyma a sam musi jakoś funkcjonować.
        • piataziuta Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 18:51
          Czyli zanim dowiedział się po co dzwonisz, odmówił wysłuchania, podając jako argument swoje prywatne sprawy.
          Mogłaś mieć gorszy humor i chcieć pogadać z kimś bliskim - nie miałaś szansy.
          Mogłaś mieć duży problem i chcieć pogadać z kimś bliskim - nie miałaś szansy.
          Mogłaś nie mieć problemu i chcieć pogadać z kimś bliskim - nie miałaś szansy.
          Mogłaś nie chcieć niczego, tylko pogadać na luzie z kimś, z kim uprawiasz seks/kumplujesz się - nie miałaś szansy.

          Czego chcesz od tego faceta?
          I co on ci daje?
          • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 18:58
            Ja już niczego.
            Tylko czego on ode mnie chce?
            Bo wysyła mi dziś pół dnia smsy.
            • tapatik Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 19:15
              Tego samego co do tej pory. Ty podjęłaś decyzję o rozstaniu, on o tym nie wie.
              • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 20:01
                Nie, nie podjęłam decyzji o rozstaniu. On podjql decyzję że ma mnie w d...e
                • 21mada Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 20:21
                  Podjęłaś. Nie odpisujesz na jego smsy. Dlaczego mu nie napiszesz szczerze co czujesz? Wiecznie każesz mu się czegoś domyślać i rozwiązywać nierozwiązywalne problemy (np. upał). To męczące.
                  Napisz mu po prostu, że zrobiło ci się przykro bo potraktował cię oschle. Czy to takie trudne normalnie się komunikować?
                • tapatik Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 20:54
                  budda.z.brzuchem napisała:

                  > Nie, nie podjęłam decyzji o rozstaniu. On podjql decyzję że ma mnie w d...e

                  A ty na tej podstawie zdecydowałaś, że nie chcesz się z nim spotykać.
                  Do tej pory on miał cię w dupie, ale nadal się spotykaliście.
                  On jeszcze nie wie, że to się już zmieniło.

                  Trzymaj się raz podjętej decyzji.
                  • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 21:42
                    Czyli jakiej?
                    • tapatik Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:06
                      O rozstaniu.
            • piataziuta Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 19:26
              To bez znaczenia.
              Ale jeśli jesteś ciekawska, to w końcu się dowiesz - z jego smsów.
              Zacytuj co pisze, to ci powiemy.
              • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 20:02
                Co robisz
                Jak minął dzień
                Ok, aha
                • piataziuta Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 21:26
                  budda.z.brzuchem napisała:

                  "> Co robisz
                  > Jak minął dzień
                  > Ok, aha"

                  "Nudzi mi się, więc zagadam na sekundę. Nie będę się wkurfiać, o ile mnie to nic nie będzie kosztowało."
            • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:27
              budda.z.brzuchem napisała:

              > Ja już niczego.
              > Tylko czego on ode mnie chce?
              > Bo wysyła mi dziś pół dnia smsy.

              Bo zauważył ze go olewasz i ucieka mu zabaweczka ze smyczy ,zabaweczka którą może pobzykać jak mu się chce.
              Wbrew pozorom nie łatwo znaleść kogoś na nieobowiązujący seks, no i to kłopot szukać Zeniu kogoś nowego trzeba się chociaż trochę postarać, a on tylko tego szuka bo go związek i problemy nie ingerują.
        • m_incubo Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:20
          Nieprawda, przecież właśnie powiedział ci wprost.
    • hrabina_niczyja Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 20:11
      Następna proszę. To już było i było i było. Wpisz sobie dziunia swoje stare wątki w wyszukiwarkę i tam znajdziesz odpowiedzi.
      • veryvery Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 21:01
        Aah więc to beznadziejny przypadek
    • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 14.11.21, 22:02
      Ale cham… blokada numeru.
      No i przemocowiec dostało ci się za jego kumpli a tak nie powinno być.
    • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 10:33
      Dzwonił, pisał.
      Powiedziałam mu, że jego zachowanie było nie do przyjęcia atakując mnie jakbym codziennie dzwoniła z gorzkimi żalami.
      Na co on, zarzucił mi bezpodstawny atak i zaprzeczanie samej sobie.

      Chyba nie potrafię z nim rozmawiać.
      • chatgris01 Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 12:15
        budda.z.brzuchem napisała:


        > Chyba nie potrafię z nim rozmawiać.

        Nikt nie potrafi (normalnie) rozmawiać z takimi typami, dlatego nie należy z nimi rozmawiać, tylko zablokować numer.
      • kira02 Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 12:24
        Ile jeszcze potrzebujesz dowodów, ze facet ma Cię gdzieś? Nie lepiej przyjemnie samej spędzić czas, niz wiecznie się wkurzać na takiego faceta?
        • conena Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 13:12
          myślę, że nawet jakby zobaczyła tego faceta w objęciach innej dziewczyny to by nie dotarło.
      • aqua48 Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 13:11
        budda.z.brzuchem napisała:

        > Na co on, zarzucił mi bezpodstawny atak i zaprzeczanie samej sobie.

        A mówiłam, że tak będzie...zostawił Cię z poczuciem winy, a sobie podbudował Twoim kosztem ego. Na co Ci ta rozmowa była?

        • kira02 Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 13:34
          100/ 100 Aqua
      • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 14:22
        Martwi mnie to co czuję fizycznie.
        Silny ból brzucha, biegunka, przeskoki serca, problem ze snem, drżenie rąk.
        • kira02 Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 14:48
          To idź na terapię, bo kręcisz się jak w zamkniętym kole w tych samych schematach.
        • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 17:53
          budda.z.brzuchem napisała:

          > Martwi mnie to co czuję fizycznie.
          > Silny ból brzucha, biegunka, przeskoki serca, problem ze snem, drżenie rąk.


          Współuzależnienie… przejdzie tylko odstaw toksynę/faceta.
          Zablokuj i wywal numer ,żeby w najgorszym monecie nie błagać o litość.

          Ja ci współczuje ze jesteś tak słabą osobą i tak uzależnioną, tak skamlącą , żeby nie zawalczyć o siebie.

          Pisaliśmy ci żebyś z nim nie rozmawiała. Teraz on czyje się pokrzywdzony i będzie mógł ci powiedzieć „przez ciebie się nie odzywam bo czułem się urażony twoimi oskarżeniami wiec to ty jesteś winna ze się nie odzywałem tydzień/miesiąc/pół roku /rok(wstaw dowolne)” a teraz mi przeszło i łaskawie się odzywam.
        • rexona_sport Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 00:04
          Hello muszę się wypowiedzieć: to normalne ze tak ske czujesz, tak się zazwyczaj czuje człowiek który jest obsrywany. Babeczko kochana ten koleś sra na ciebie od góry do dołu, przecież sama wprost napisałaś ze ma w dupie to czy jesteś w szpitalu, czy może masz coś ważnego do powiedzenia, no jesteś dla niego nikim dosłownie. Po co sobie to robisz, weź już nie pisz, nie odpowiadaj, miej go w de tak jak on ma ciebie. Ja wiem ze bardzo byś chciała mu wyjaśnić ze nie jesteś śmieciem ale to ske nie da, dla niego jesteś i zdania nie zmieni, nigdy nie będzie cię traktował inaczej, zrozum to. O, przypadkowe osoby na forum bardziej o ciebie dbają niż ten typ, przecież to widzisz sama.

          Zrozum tez ze jak długo poświęcasz na niego myśli i emocje tak długo nie masz ich na coś konstruktywnego, jakieś relacje dzięki którym czułabyś się jak fajna babka a nie jak nic nie warty śmieć. Nie chodzi o to żebyś do niego nie pisała, musisz przestać o nim myśleć - teraz nawet jak zamierzasz mu nie odpisać to pierwsze co masz w głowie to co on o tym pomyśli, czy uzna cię za sfochowana laskę, czy zrozumie ze to dlatego ze cię ranił. Otóż zrozum ze on nie uzna cię za nic innego niż to co już w tobie widzi, czyli skamlący śmieć, ot i cała historia. Pójdź sobie na terapie czy co tam, znajdź wolontariat, rób cokolwiek byle gada wyrzucić z głowy, nie tylko z telefonu.

          Dziękuje za uwagę i pozdrawiam.
          • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 09:10
            Nie chce żeby wyszło że go bronie. Ale jak pierwszy raz byłam w szpitalu to zadzownił i pytał w smsie jak się czuję. Ale potem już nawet nie pytał czy i kiedy wychodzę. Kiedy zadzwoniłam sama to nie odebrał i nie odzwonił bo mówił że nie ma humoru.

            Drugi raz powiedziałam że jestem w szpitalu podczas wymiany zdań gdzie powiedziałam mu o tym że nie dotrzymał słowa (w błahej sprawie Ale olał mnie) on mi zarzucił że to bezpodstawne zarzuty i się kłócę oraz go atakuję a on ma swoje problemy. Więc powiedziałam że ja też bo jestem w szpitalu.
            To 3 tyg milczał.
            • nimaletko Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:18
              Wiesz co, przepraszam, napiszę brzydko: masz straszną sraczkę emocjonalną na punkcie tego kolesia.
              Nie radzisz sobie z tym sama, idź do terapeuty i obgadaj całą sprawę.
              Bo rad z forum chyba nie słuchasz.
              Ktoś musi Ci pomóc spojrzeć na to z boku, może wtedy zrozumiesz, że dobrze rokująca znajomość tak nie wygląda.
              Dobrze rokująca znajomość daje radość i nadzieję, nie polega na szarpaniu się i zadręczaniu.

              Kiedyś, gdy byłam młoda i głupia, dałam się chwilowo zmanipulować podobnemu facetowi.
              Też nie miał czasu/humoru na spotkania albo rozmowę. Porozumiewał się błahymi smsami typu: "Co słychać?". Po tygodniu bez kontaktu dzwonił i stwierdzał, że mu się nie chce z domu wychodzić, więc sobie książkę poczyta. Na spacery sobie sam chodził (tak twierdził) albo na rower.

              Przejrzałam na oczy, gdy wyjechałam na weekend z jedną z moich koleżanek i na jej telefonie wyświetlił się sms od niego, taki w stylu "Co tam, moje kochanie, jak Ci weekend mija?"
              Wywaliłam wtedy z życia i faceta i koleżankę i od razu łatwiej było oddychać.
              Jakiś czas później, jadąc wieczorem samochodem przez miasto, zobaczyłam pana ex jak leci z uśmiechem na ustach na spotkanie z moją ex koleżanką. Zimą o godz. 21. Jakoś tym razem chciało mu się z domu wyjść.
              Facet po prostu nadal szukał, a ja byłam "z braku laku", na przeczekanie. On tak naprawdę nie chciał ze mną być.
              A ten Twój facet nie chce być z Tobą.
              Pogódź się z tym.

              I przestań rozkminiać kiedy i jak się z nim pożegnać, bo to nie ma żadnego znaczenia.
              Ani mu nic nie udowodnisz ani nie dasz do myślenia, bo on o Tobie raczej na pewno nie rozmyśla - on myśli tylko o sobie i wniosków nie wyciągnie żadnych.
              A cokolwiek zrobisz i powiesz, i tak to obróci przeciwko Tobie - on już to przecież robi.
              Napisz mu smsa, że nie interesuje Cię dalsza znajomość i tyle. Pa pa i niech spada.
            • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:34
              budda.z.brzuchem napisała:

              > Nie chce żeby wyszło że go bronie. Ale jak pierwszy raz byłam w szpitalu to za
              > dzownił i pytał w smsie jak się czuję. Ale potem już nawet nie pytał czy i kied
              > y wychodzę. Kiedy zadzwoniłam sama to nie odebrał i nie odzwonił bo mówił że ni
              > e ma humoru.
              >
              > Drugi raz powiedziałam że jestem w szpitalu podczas wymiany zdań gdzie powiedzi
              > ałam mu o tym że nie dotrzymał słowa (w błahej sprawie Ale olał mnie) on mi zar
              > zucił że to bezpodstawne zarzuty i się kłócę oraz go atakuję a on ma swoje prob
              > lemy. Więc powiedziałam że ja też bo jestem w szpitalu.
              > To 3 tyg milczał.



              Zadzwonił raz odbębnił ufff….
              A potem olał. Olał drugi raz i nawet nie napisał przez 3 tygodnie bo w sumie nie byłaś mu potrzeba taka chora.
              Jezu dziewczyno czy to siebie czytasz?
            • li_lah Re: Nie mów mi o problemach! 25.11.21, 22:42

              > Drugi raz powiedziałam że jestem w szpitalu podczas wymiany zdań gdzie powiedzi
              > ałam mu o tym że nie dotrzymał słowa (w błahej sprawie Ale olał mnie) on mi zar
              > zucił że to bezpodstawne zarzuty i się kłócę oraz go atakuję a on ma swoje prob
              > lemy. Więc powiedziałam że ja też bo jestem w szpitalu.
              > To 3 tyg milczał.


              Straszne, i strasznie przykre. Nic dla niego nie znaczysz.Zrozum.
          • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 09:21
            I co mnie jeszcze zastanawia.
            To w takim razie nie mam prawa powiedzieć o swoich uczuciach i co mi się nie podoba?
            • pade Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 09:44
              budda.z.brzuchem napisała:

              > I co mnie jeszcze zastanawia.
              > To w takim razie nie mam prawa powiedzieć o swoich uczuciach i co mi się nie po
              > doba?


              Rany boskie, jak najbardziej masz! Ale nie temu facetowi, bo on ma gdzieś Twoje uczucia i to, że coś Ci się nie podoba.
              Idź dziewczyno biegusiem na terapię, bo w głowie masz totalny bałagan.
              • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:06
                Pogubiłam się to wiem na pewno.
                Nie wyzywałam go, w kilku zdaniach przekazałam co mi się nie podoba, jak się wobec mnie zachował jak się czuję i że nie godzę się na to.
                On za każdym razem mówił że to.ja się kłócę, atakuje, przekraczam granicę.
                • pade Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:13
                  Czy Ty czasem nie pisałaś na ematce pod innym nickiem?

                  Czytasz w ogóle odpowiedzi w tym wątku? Rozumiesz co do Ciebie piszemy?
                  • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:16
                    Czytam, rozuniem.
                    • pade Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:27
                      Nie chcę Cię obrazić, ale dla mnie brzmisz jak osoba zaburzona. Jesteś zafiksowana na tym kolesiu totalnie i bardzo, bardzo wątpię, że się od niego odczepisz.
                      Cierpienie związane z jego zachowaniem wobec Ciebie to Twoje paliwo. Ty tym żyjesz, tymi policzkami, odrzucaniem, lekceważeniem, karmisz się tym. To jest chore dziewczyno.
                      • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:39
                        Czy to jest ta forumka, która miała próbę samobójczą?
                        • daniela34 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:45
                          kloi0505 napisał(a):

                          > Czy to jest ta forumka, która miała próbę samobójczą?


                          No właśnie to jest dobre pytanie, arghail (pod takim nickiem pisala o próbie samobójczej) przyznała, że zakladala wątki pod innymi nickami (na pewno wskazała nic mcdongs). Jeśli budda to kolejne wcielenie, to forum tu nic nie pomoże. Tylko psychiatra i to szybko.
                          • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:54
                            Dokładnie o to samo mi chodzi. Psychiatra, leki i terapia od zaraz. A najgorsze jest to, że jeśli to faktycznie ta sama forumka to ma dwoje dzieci. Buddo, jeśli to nie tajemnica to daj info w tym temacie. Bardzo ci współczuję, wiem co przechodzisz. A pytanie i rady to troska o ciebie. Ze mną też kiedyś było źle ale nie do tego stopnia.
                            • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 11:47
                              Tak to ja
                              • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 11:59
                                Mówię ci z doświadczenia idź do lekarza. Nawet takiego rodzinnego, który przepisze ci leki. Co prawda leki nie rozwiążą twoich problemów ale pomogą ci przetrwać najgorsze chwile. Wyciszą cię, a wtedy spokojnie będziesz mogła spojrzeć na wszystko z boku. Będzie ciężko ale da się to wszystko przetrwać. Spotykałam się facetem, który nigdy nie miał dla mnie czasu bo był zapracowany, ale dla kolegów miał czas zawsze. Mieszał mi w głowie 10 lat, a ja chociaż szybko zorientowałam, że ma mnie gdzieś pozwoliłam się trzymać na tzw. emocjonalnej smyczy. Odchodziłam i wracałam, ale za każdym razem było mi łatwiej, bo jego gierki nie robiły na mnie coraz mniejsze wrażenie. Teraz też próbuje mną manipulować, ale ja już wiem w czym rzecz. Pomóż sobie i idź do lekarza, bo na dzień dzisiejszy jesteś wrakiem człowieka.
                                • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 12:07
                                  Mężczyzna, któremu zależy na kobiecie tak się nie zachowuje. Stwierdziłam, że po kij mi facet który ma mnie gdzieś. To są ludzie mocno zaburzeni - bez empatii (narcyzm) i cokolwiek mu będziesz tłumaczyć to i tak nic nie da. Co najwyżej pogłaszcze jego ego i będzie wiedział, że nie jest ci obojętny. A to dla narcyza woda na młyn. Zerwij kontakt i nie daj się wciągać, bo on się nigdy nie zmieni. Z 10-letniego doświadczenia ci to mówię. Daj sobie szansę na normalne życie. Brzmi banalnie ale daj czasowi czas a będzie dobrze. Często o Tobie myślę, szkoda że nic się nie zmieniło, ale dobrze że się odezwałaś. Jutro biegusiem do lekarza rodzinnego i szukaj psychiatry (chociażby z NFZ-u).
                                • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 12:07
                                  Wrakiem to mało powiedziane.
                                  Budzę się co godzinę w nocy z silnym bólem brzucha i lękami, sprawdzam telefon czy nie napisał.
                                  Nie zrobiłam nic złego, powiedziałam tylko jak się wobec mnie zachował. I naprawdę wolę mówić szczerze niż trzymać to w sobie.
                                  On każda uwagę odbiera jako atak.
                                  Mnie się po prostu nie podobało jak się odezwał do mnie.
                                  Słuchałam na YT filmiki jakiejś Pani która jest coachem, mówiła że nie powinno się tak atakować bo to kastruje mężczyznę.
                                  I zastanowim się jak.miala inaczej mu to przekazać.
                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 12:17
                                    Nie zrobiłaś nic złego. Powiedziałaś co ci leżało na sercu i b. dobrze. Zrozum, że cokolwiek powiesz albo zrobisz on i tak przekręci kota worem, bo to są manipulanci. Na mnie takie zachowania "mojego" narcyza od dawna nie robią wrażenia. Ty się martwisz, że być może go wykastrowałaś (guzik prawda - pukam się w głowę) a on to ma gdzieś że jesteś wrakiem człowieka. Proszę cię zerwij z nim kontakt i idź do lekarza bo tyle czasu już minęło a ty stoisz w miejscu. Jeśli nie umiesz tego zrobić ze względu na siebie, zrób dla dzieci. Ja pamiętam, że jak się tak miotałam to myślałam sobie, że jak to dobrze że nie mam dzieci i nikt przeze mnie nie cierpi.
                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 12:22
                                    <Nie zrobiłam nic złego, powiedziałam tylko jak się wobec mnie zachował. I naprawdę wolę mówić szczerze niż trzymać to w sobie.
                                    On każda uwagę odbiera jako atak.>

                                    Po jaką gitarę ty takie rzeczy rozkminiasz. Cokolwiek powiesz i tak będzie źle. On wie jak wpłynąć na ciebie, żeby wywołać twoje złe emocje - poczytaj sobie n/t tzw. mrocznej triady. Mój narcyz jak sprawił mi przykrość i to się odmalowało na mojej twarzy to widziałam jak na jego twarzy odmalowuje się satysfakcja. I o to mu chodziło. I twojemu też o to chodzi bo to psychol.
                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 12:29
                                    <Nie wiem jak się mam teraz zachować.> z postu startowego.

                                    Kopnąć dziada w du.ę.
                                    • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 14:24
                                      Masz maila?
                                      Messenger?
                                      Muszę pogadać
                                      • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 14:49
                                        Jestem już w pracy. Daj znać jutro w tym wątku. Dzisiaj poszukaj w internecie psychiatry. To naprawdę pomaga. Teraz postaraj się wyciszyć. A najlepiej załącz olewator wobec tego pana (zapewniam cię, że to nic nie kosztuje a zaboli go). Alleluja i do przodu czyli lekarz i tabletki uspokajające na już. Myślę o Tobie i wspieram cię całym sercem, ale to ty musisz sobie pomóc.
                                        • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 14:53
                                          Ale on i tak przestał się odzywać.
                                          Wczoraj powiedziałam że to nie był atak na niego tylko postawienie granic, odpisał że sama je przekroczyłam i zaprzeczyłam sama sobie.
                                          Powiedziałam ok, miłego dnia.
                                          Nie odezwał się już.
                                          • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 15:10
                                            Nie rozkminiaj tych pierdów które on pisze, proszę cię.
                                            • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 15:12
                                              Teraz to nie mogę spać przez to że on się nie odezwał już wcale
                                              • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 15:18
                                                Zacznij w końcu słuchać rad, bo odnoszę wrażenie że nie czytasz tego co piszemy.
                                                • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 15:51
                                                  Mam na jutro wizytę. Udało się ale poradnia uzależnień jako współuzależnienie. Nie wiem czy tak powinno to być
                                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 17:12
                                                    Powinno. Najwyżej pokierują cię gdzie indziej. Taki problem jak twój fachowcy porównują nawet do uzależnienia od narkotyków. Czyli grubo. Jestem z ciebie dumna, tylko pamiętaj, nie rezygnuj.
                                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 17:15
                                                    Książki też kup. Mnie bardzo pomogły. Zobaczysz, że takich kobiet jak my jest dużo.
                                                  • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 17:23
                                                    Dam znać bo idę na 8 rano.
                                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 17:30
                                                    Daj, trzymam kciuki 🙂.
                                            • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 15:13
                                              Przestał się odzywać bo cię emocjonalnie szantażuje a ty dajesz się nabierać. Osiàgnął chłopina swój cel i ma nad tobą kontrolę emocjonalnà.
                                          • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 15:11
                                            budda.z.brzuchem napisała:

                                            > Ale on i tak przestał się odzywać.
                                            > Wczoraj powiedziałam że to nie był atak na niego tylko postawienie granic, odpi
                                            > sał że sama je przekroczyłam i zaprzeczyłam sama sobie.
                                            > Powiedziałam ok, miłego dnia.
                                            > Nie odezwał się już.


                                            Przemoc emocjonalna, nawet nieuświadomiona, uderza w nasze poczucie wartości, burzy miłość własną i pewność siebie. W przeciwieństwie do przemocy fizycznej, która sprawia realny, fizyczny ból, a bywa, że pozostawia widoczne ślady, sygnały krzywdy emocjonalnej nie są tak oczywiste.

                                            Przemoc emocjonalna przejawia się w zachowaniu, postawie i słowach, które mają na celu poniżyć i upokorzyć. Jest używana jako forma kontroli i narzędzie dyscyplinujące, bezpośrednio atakuje naszą samoocenę, poczucie bycia kochanym i akceptowanym. Może się zdarzyć w każdej relacji.

                                            Krytykuje twoje działania w taki sposób, że czujesz, że nigdy nie robisz niczego „dobrze”

                                            Nie szanuje twoich uczuć i często powtarza, że się mylisz i jesteś zbyt wrażliwy

                                            Jako formę kary stosuje wstrzymanie okazywania uczuć i bliskości fizycznej

                                            Wini cię za swoje problemy, swój zły nastrój

                                            Sprawia, że czujesz się nie wystarczająco dobra dla niej, i że powinnaś być jej wdzięczna za tę relację

                                            Podkreśla, że to ona ma zawsze mieć rację, a ty się mylisz

                                            Oczywiście, do tej listy można dopisać jeszcze wiele innych pozycji. Kiedy pojawia się uczucie, że nie możemy być w relacji z daną osobą autentyczni, że odczuwamy strach przed popełnieniem jakiegoś błędu, warto zastanowić skąd biorą się te negatywne symptomy. Ludzie, którzy dopuszczają się przemocy emocjonalnej, starają się tak zmanipulować swoimi ofiarami, by mocniej związać je ze sobą uczuciem wdzięczności. To ONI są lepsi, my mamy szczęście, że zdecydowali się z nami być. Za taką relację możesz zapłacić chronicznym stresem, depresją, a nawet chorobą.

                                            Co w twoim przypadku już jest.
                                          • kachaa17 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 19:36
                                            Po co dodajesz: miłego dnia? Przecież to jest łagodzenie Twojej postawy. Mnie by się raczej ciągnęło na usta: kij Ci w oko.
                                      • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 14:55
                                        Zamów sobie koniecznie ksiàżkę Moje dwie głowy. Bardzo mi pomogła, a przy okazji zajmiesz czymś myśli oraz Dlaczego nikt nie widzi, że umieram.
                                        • pade Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 18:54
                                          Kloi, daj sobie spokój. Autorka co najmniej od roku, jak nie lepiej, pisze w kółko o tym samym. Jak się ematka na nią wkurzy, bo ileż można, to zmienia nicki.
                                          Powiedziano już dziewczynie wszystko, co się da i jeszcze więcej.
                                          Ona się musi leczyć.
                                          • daniela34 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 19:35
                                            pade napisała:

                                            > Jak się ematka na nią wkurzy, bo ileż można, to zmienia nicki.
                                            >
                                            > Powiedziano już dziewczynie wszystko, co się da i jeszcze więcej.
                                            > Ona się musi leczyć.


                                            Tak mi się wydaje, że wszelkie odpowiedzi poza: idź do lekarza, idź na terapię tylko szkodzą. Bo napędzają to błędne koło
                                            >
                                            • nimaletko Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 20:25
                                              daniela34 napisała:

                                              > Tak mi się wydaje, że wszelkie odpowiedzi poza: idź do lekarza, idź na terapię
                                              > tylko szkodzą. Bo napędzają to błędne koło
                                              > >

                                              Ja też tak myślę.
                                              Gdybym wcześniej doczytała, że to kolejny wątek tej samej osoby, nie wypowiadałabym się w nim.
                                              Po raz kolejny mielony jest ten sam temat i mam wrażenie, że autorka pławi się masochistycznie w tych rozważaniach, a to tylko pogarsza jej stan.
                                              • pade Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 08:21
                                                nimaletko napisał(a):

                                                > daniela34 napisała:
                                                >

                                                > Po raz kolejny mielony jest ten sam temat i mam wrażenie, że autorka pławi się
                                                > masochistycznie w tych rozważaniach, a to tylko pogarsza jej stan.

                                                Dokładnie tak jest.
                                                • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 08:32
                                                  Ale nie zmienia to faktu, że jak nie zacznie się leczyć, to albo sama sobie coś zrobi albo organizm nie wytrzyma. Dziewczyna i tak ma już niezłe objawy somatyczne (lęki, bóle brzucha) czyli zaawansowaną nerwicę. Zastanawiam się dlaczego po próbie samobójczej w szpitalu nie dostała odpowiednich leków, które mógłby jej później przepisywać rodzinny, bo wiadomo że do terapii jej nie zmuszą. Mam nadzieję, że w końcu weźmie się za siebie. Bardzo mi jej żal, wiem co przeżywa. Ja jak sobie pomyślę dzisiaj jak się pozwalałam upokarzać psycholowi to mam ochotę skoczyć z mostu.
                                                  • nimaletko Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 08:44
                                                    kloi0505 napisał(a):

                                                    > Ale nie zmienia to faktu, że jak nie zacznie się leczyć, to albo sama sobie coś
                                                    > zrobi albo organizm nie wytrzyma. Dziewczyna i tak ma już niezłe objawy somaty
                                                    > czne (lęki, bóle brzucha) czyli zaawansowaną nerwicę. Zastanawiam się dlaczego
                                                    > po próbie samobójczej w szpitalu nie dostała odpowiednich leków, które mógłby j
                                                    > ej później przepisywać rodzinny, bo wiadomo że do terapii jej nie zmuszą. Mam n
                                                    > adzieję, że w końcu weźmie się za siebie. Bardzo mi jej żal, wiem co przeżywa.
                                                    > Ja jak sobie pomyślę dzisiaj jak się pozwalałam upokarzać psycholowi to mam och
                                                    > otę skoczyć z mostu.

                                                    Nie wiem komu odpowiadasz, bo nie ogarniam tych przeklętych drzewek.
                                                    Ale właśnie z tego powodu, o którym piszesz, każdy kolejny wątek autorki powinien składać się z takich samych odpowiedzi: "Idź do lekarza".
                                                    Zamiast tego pojawiają się kolejne osoby, które analizują temat i pogłębiają tę psychozę autorki.
                                                    I nic dziwnego, skoro autorka zakłada nowe wątki pod nowymi nickami tak, jakby pisała o tym po raz pierwszy.
                                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 08:48
                                                    Odpowiadałam pade. Sorry, powinnam cytować. Użyłaś adekwatnego określenia na zachowania forumki "psychoza". Mam nadzieję, że poszła do lekarza i nie odpuści.
                                                  • pade Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 09:10
                                                    Tyle, że my nie wiemy tak naprawdę czy to jest psychol, czy ona go stalkuje. A może facet widzi, że jest chora i boi się zrywać z nią kontakt całkowicie? Cholera wie. Jedno jest pewne, autorka musi się leczyć.
                                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 09:31
                                                    Nie, to jest ewidentny psychol. Książkowy przykład narcyza. A ofiara się tak zaczyna zachowywać, bo w pewnym momencie ma kompletnie sprany mózg.
                                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 09:36
                                                    Na forum Psychologia pisała np., że żąda (prosi ją już nie pamiętam) o sex przez telefon, bo nawet nie chce mu się do niej jechać. Jak dla mnie ewidentny psychol.
                                                  • nimaletko Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 09:53
                                                    Tak, nie mam pojęcia czy to psychol - wiem tylko tyle, ile pisze autorka.
                                                    Ale ja pisałam o psychozie autorki (która jest dość ewidentna), nie o tym, że to facet jest psycholem (choć oczywiście może nim być).
                                                    Oczywiste jest dla mnie to, że ten facet nie chce tworzyć związku z autorką.
                                                    Oraz to, że autorka kwalifikuje się do leczenia.
                                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 10:03
                                                    Ja odpisałam pade. I tak zgadzam się z tobą to psychoza. Jak dla mnie on nie chce tworzyć związku ale jej potrzebuje do znęcania się psychicznego nad nią. To jest typowy narcyz. Z wpisów wynika, że jak ona dłużej się nie odzywa, to on do niej pisze. Jakby nie chciał to by nie odpisywał, zmienił nr telefonu, zablokował itd. On ją traktuje jak zabawkę. Potrzebuje jej to jest miły, nie potrzebuje zaczyna być chamski. I dlatego dziewczyna się gubi i nie wie na czym stoi. To zwykła toksyczna relacja.
                                                  • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 10:40
                                                    No bez przesady.
                                                    Wiem co co stalking. Nie robię tego i nie robiłam.

                                                    Wyszłam od lekarza.
                                                    Następna wizyta początek grudnia, potem po tygodniu.

                                                    Dzis opisałam ogólnie relację. I Pani pytała o dom rodzinny. Na następnej będziemy omawiać znowu relacje w domu.

                                                    Udało się na NFZ. Terapeuta od uzależnień.
                                                    Mówi że mam się nastawiać na kilka miesięcy terapii
                                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 10:46
                                                    W końcu zaczynasz zachowywać się i mówić jak człowiek smile. Fajnie, byle tak dalej a będzie dobrze, zobaczysz. W końcu dotrze do ciebie, że to psychol na którego żadna zdrowa emocjonalnie kobieta nawet by nie spojrzała i nie ma po czym płakać.
                                                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 19.11.21, 11:02
                                                    Sorry, że czasem piszę o tobie per ona (wiem, że brzmi nieładnie) ale tak jest najszybciej.
                                  • m_incubo Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 16:49
                                    Mam nadzieję, że nie masz żadnych dzieci.
            • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:41
              budda.z.brzuchem napisała:

              > I co mnie jeszcze zastanawia.
              > To w takim razie nie mam prawa powiedzieć o swoich uczuciach i co mi się nie po
              > doba?

              Powiedzieć możesz tylko kogo to obchodzi?
              Ze tak brzydko napisze on ma cię w dupie i to co myślisz i to co czujesz, wiec twoje wywody mu są niepotrzebne.
              Ok owszem jeśli tobie to potrzebne napisz mu smsa, ze jest dupkiem ze traktuje cię jak przedmiot itp. Ale od razu zablokuj i wywal numer. Skoro ty potrzebujesz to z siebie wyrzucić ,ale ty potrzebujesz i masz nadzieje usłyszeć od niego oj przepraszam, zależy mi wiesz kocham cię będę inny…
              Tyle ze to nie nastąpi. Bo on faktycznie ma cię w dupie.
            • m_incubo Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 16:47
              A w jakim celu? Żebyś znowu dostała palpitacji serca? On ma w dupie, co czujesz i co ci się nie podoba, nie obchodzi go to, a ty sama obchodzisz go jeszcze mniej. Nawet nie potrafi ukryć irytacji tym twoim wyjaśnianiem rzeczy, które wyjaśniania wcale nie wymagają, bo są jasne jak słońce.
              I idę o zakład, że większa część forum zaczyna mieć tak samo.
      • m_incubo Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 16:43
        Sorry, ale rozpaczliwie się o to prosiłaś. Sama.
        • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 15:05
          Myślałam że uda się porozmawiać
          • m_incubo Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 16:14
            Na jakiej podstawie? Czy do tej pory dało się rozmawiać?
            Jeśli chcesz rozmawiać, wybierz do tego terapeutę, naprawdę.
            Zablokuj tego kolesia, na litość!
            • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 16:18
              Na początku tak, pierwszy miesiąc, gora dwa.
              Nie mamy kontaktu.
          • tapatik Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 16:28
            budda.z.brzuchem napisała:

            > Myślałam że uda się porozmawiać

            Po co? Dziewczyny już ci tutaj ładnie wyklarowały, że to nie ma sensu.
            Lepiej zmień numer telefonu, jeśli masz możliwość.
            • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 16:36
              Wczoraj na terapi Pani powiedziała że póki nie ułożę sobie w głowie to.zmiana numeru, blokada itp nic nie da bo sama mogę się odezwać.
              • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 17:36
                Potwierdzam z własnego doświadczenia.
                • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 17:42
                  Ile czasu walczyłaś o siebie?
                  • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 19:15
                    Dwa lata i tak naprawdę dalej walczę, ale jest już dużo łatwiej. Ja jestem w gorszej sytuacji bo często go widzę. Ty masz ten luksus, że możesz się kompletnie odciąć a zero kontaktu to podstawa w zdrowieniu. Dlatego u każdego to wygląda inaczej.
                    • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 20:33
                      Mieszkaliście razem?
                      • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 20:55
                        Nie.
                        • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 20:58
                          Ale zachowanie było podobne do tego co ja opisuje?
                          • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 21:54
                            Tak. Nigdy nie miał dla mnie czasu, nie chciał ze mną rozmawiać, żeby wyjaśnić problem. Dodatkowo lubił wzbudzać moją zazdrość nadskakując innym kobietom w mojej obecności. Potrafił kilka tygodni nie kontaktować się ze mną a jak chciałam odejść to odstawiał miodowy miesiąc i inne takie kwiatki. W książce Moje dwie głowy jest opisane jak postępują narcyzi. Schemat ten sam tylko szczegóły inne.
                            • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 22:07
                              Najbardziej bolało jak na imprezach pajac łaził za pierwszą lepszą, znajomi gapili się na mnie ze współczuciem a ja powstrzymywałam płacz i zżerałam tabletkę uspokajającą. Dużo by opowiadać.
              • 3-mamuska Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 17:52
                budda.z.brzuchem napisała:

                > Wczoraj na terapi Pani powiedziała że póki nie ułożę sobie w głowie to.zmiana n
                > umeru, blokada itp nic nie da bo sama mogę się odezwać.


                Możesz wywalić numer i go nigdzie nie zapisywać. Ale fakt jak cię przypili to znajdziesz możliwość kontaktu wiec poniekąd ma kobieta racje. Bo takie decyduje idą z głowy. Jednak zmiana numeru czy blokada daje możliwość zdystansowania się. Bo on nie będzie cię zaczepiał, wtedy kiedy mu się zachce. A ty nie będziesz jeszcze na tyle silna ,aby się nie odezwać czy mu się oprzeć.
              • howkeye Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 19:22
                Zablokuj numer nie dodając opisu czyj to,wśród wielu zablokowanych nie poznasz ze to on. A z komorki wykasuj z pamięci imię i nazwisko .
          • kachaa17 Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 17:51
            A co się stało z tym facetem co jeszcze w sierpniu pisałaś, że okazało się, że ma inną kobietę? To jest ten sam facet? Bo jak piszesz teraz, że pół roku się spotykaliście z tym, o którym jest wątek to w którymś miejscu mijasz się z prawdą. W sierpniu na forum mężczyzna pytałaś gdzie można poznać faceta.
            • budda.z.brzuchem Re: Nie mów mi o problemach! 20.11.21, 17:54
              Tak, ale to pytałam w imieniu przyjaciółki z DE
    • kurt.wallander Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 10:40
      Facet może mieć depresję. Albo byc samolubem, którego interesuje tylko on sam. Albo akurat był tak przeciążony, że mu się ulało. W każdym razie taki średnio rokujący sie wydaje.
      • alpepe Re: Nie mów mi o problemach! 17.11.21, 12:18
        weź nie kocopołuj, przecież wystarczy ją wrzucić w wyszukiwarkę, on nie ma żadnej depresji, to zwyczajny facet do zapomnienia na cito.
    • jowita771 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 09:47
      Zależy, czego oczekujesz po związku z panem. Jeśli chodzi tylko o zabawę, to możesz dalej się spotykać, ale jeśli chciałaś nieć normalny związek, to nie z tym człowiekiem. On Cię zostawi z każdym problemem samą, to nie jest partner.
      • marta.graca Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:40
        Chyba mamy inną definicję zabawy- zabawa to ma być przyjemność, chyba że mówimy o masochizmie i robieniu za czyjś worek treningowy.
        • nimaletko Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 11:37
          Dokładnie, zabawy to w tym nie ma już dawno, jeśli kiedykolwiek była.
          Więc nie, autorka nie szuka zabawy.
          Wpadła po uszy w chorą relację z facetem, któremu na niej nie zależy i szarpie się teraz i męczy.
          • kloi0505 Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 12:10
            Jak dla mnie dziewczyna jest już wrakiem człowieka.
    • chlodne_dlonie Re: Nie mów mi o problemach! 18.11.21, 10:48
      No cóż..spotkałaś faceta wyłącznie 'na pogodne dni' 😉 Teraz już wiesz.
      Jeśli dobry jest w łóżku, to korzystaj, ale nie licz na nic więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka