Dodaj do ulubionych

Choroby przedszkolne

19.11.21, 15:56
No i niestety zaczęło się i u nas. Przez 3 lata robiłam wszystko żeby dziecko było odporne, od wrzesnia w przedszkolu i max 5 dni zdrówe a potem chore, we wrześniu antybiotyk, potem przeziebienia, gdybym nie miała pomocy to moja praca zawodowa byłaby niemożliwa a i tak jest ciężko. Zastanawiam się ile te choroby potrwają i czy jest sens tak męczyć dziecko i siebie. Siedząc w domu i mając sporadyczny kontakt z dziećmi było zdrowiutenkie nawet jak ja czy mąż chorowaliśmy to dziecko zdrowe. Jak to wyglądało u was tzn czy dzieci aż tak chorowały i kiedy to minęło?
Obserwuj wątek
    • asfiksja Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 16:07
      >gdybym nie miała pomocy to moja praca zawodowa byłaby niemożliwa a i tak jest ciężko
      Podoba mi się to zdanie. Wiele kobiet na twoim miejscu mówi "mam ciężko, ale daję sobie świetnie radę dzięki doskonałej organizacji" (a ma babcię do pomocy).
      Moje dzieci różnie. Najmłodszy często i mocno choruje, w tej chwili ma 4,5 roku. W październiku był w przedszkolu łącznie 4 dni. Ale jedna z córek miała w przedszkolu od początku prawie 100% frekwencję, do tej pory prawie w ogóle nie choruje.
        • berdebul Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 18:51
          Mija, bo dojrzewa układ odpornościowy, a nie dlatego że dzieciaka przeczołgalo co tydzień przez X lat. Ten mit wychorowywania i budowania odporności przez wieczne choroby drażni mnie jak nic innego.
          • mytoya Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 20:13
            Oj tak..
            Wychoruje się teraz to będzie zdrowy..
            W zeszłym roku zabrałam młdoegonz zerówki po tym jak przeszedł ciężko anginę.
            W tym roku jedynie 3 przeziembienia i zero antybiotyków narazie ( 7 lat skończone w lipcu). Można iść na basen, na piłkę, do kina.. A tak to co roku sezon jesienno zimowy kiblowanie w domu przez choroby.
            Śmiałam się, że u nas lockdown różnił się od normalnego życia ( w sezonie jesień zima).tym, że zakupy zamiast co tydzień robiłam co dwa tygodnie.
      • acola Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 17:47
        mashcaron napisała:

        > Moja rodzinna mówi że koło 6 roku życia trochę się uspokaja:p
        > U mnie też maraton chorobowy odkąd młoda poszła do przedszkola ( zaraz idziemy
        > do lekarza 🙄)
        Nie strasz, a ile Twoja ma lat?
      • mytoya Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 20:15
        O toto..te zjadliwy wirusy. Mój syn jak już miał dobrane leki to nie chorował ciężko, za to ja..
        3-4 razy w roku płakałam od niego takie zarazy że zdychałam po 3 tygodnie.
        Rok temu był spokój bo w październiku przepadałam go na edukację domową. I on i ja zdrowi byliśmy.
    • semihora Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 16:26
      >>>gdybym nie miała pomocy to moja praca zawodowa byłaby niemożliwa a i tak jest ciężko

      Ja byłam zmuszona zrezygnować z pracy i przerzucić się na dorywcze zlecenia zdalne... Brakuje mi normalnej pracy i wkurza mnie to wieczne chorowanie, latanie po lekarzach... Nie mam babci ani dziadka do pomocy. Kiedy to minie?
    • mrs.solis Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 16:56
      Moje nie chodzilo do przedszkola i bylo przez caly czas zdrowe. Jak poszla do szkoly to sie zaczelo. co chwile jak nie przeziebienie to angina, grypa , a do tego wszystkiego doszlo jeszcze zapalenie wyrostka , na ktory byla operowana i to wszystko w pierwszym roku w szkole. Pozniej bylo juz lepiej. W dobie covida od zeszlego roku az do teraz nie zlapala nawet przeziebienia, bo dzieci w szkole siedza w maseczkach, ale nie wiem czy jest sie czym cieszyc , bo podejrzewam, ze jak w koncu zniosa te maseczki to zabawa z brakiem odpornosci zacznie sie na nowo.
      • acola Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 17:33
        Dziecko 7 letnie na pewno lepiej i łagodniej znosi choroby niż trzyletnie dlatego zastanawiam się wogole nad sensem tej instytucji. Nie dość że i tak trzeba kombinować opiekę na pół miesiąca to jeszcze dziecko ciągle chore a po nim ja. Masakra jakaś.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 17:40
          No nie wiem, moja znajoma córkę w uzdrowiskach howała, i tak do lat nastoletnich. Jak dziewcze wyszlo z domu do tego syfiastego świata na studiach to nawet szpital zaliczyła 2 razy.
          A pierwszy rok studiów pamięta jak przez mgłę.
        • ela.dzi Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 18:00
          acola napisała:

          > Dziecko 7 letnie na pewno lepiej i łagodniej znosi choroby niż trzyletnie dlate
          > go zastanawiam się wogole nad sensem tej instytucji. Nie dość że i tak trzeba k
          > ombinować opiekę na pół miesiąca to jeszcze dziecko ciągle chore a po nim ja. M
          > asakra jakaś.

          Jak dane jest Twojej córce, to będzie chorować póki się nie wychoruje. Chorowałam w żłobku, w związku z tym nie chodziłam do przedszkola. Poszłam do zerówki i do szkoły, zaczęła się zabawa od nowa i źle wspominam te wieczne choroby. Dopiero w liceum w końcu nie chorowałam kilka razy w roku.

          Moje dzieci masakryczne chorowały w żłobku, starszy jeszcze trochę w przedszkolu i przynosił młodszemu, gdy był niemowlakiem. W przypadku moich dzieci szybkie usunięcie migdałka było strzałem w dziesiątkę, starszy chorował rzadko, młodszy ze 3 razy w przeciągu 3,5 roku. Przez 2 lata zapomniałam co to chorowanie, dopiero na jesieni coś złapali.
          • ela.dzi Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 21:37
            Zastanów się również jak bardzo córka lubi swoje przedszkole. Jeśli jej się podoba, to może jeszcze nie rezygnuj ? A jeśli zrezygnujesz, to postaraj się zapewnić córce jak największy kontakt z rówieśników. Rozumiem decyzję moich rodziców, ale bardzo doskwierał mi brak przedszkola. Byłam jedyną niechodzacą w okolicy i wiecznie czekałam aż okoliczne dzieciaki przyjdą po południu.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 17:38
      Jak syn poszedł do przedszkola to nie tyle on, bo po 2-3 dniach był zdrowy ale nas przeczołgało.
      Ja od wrzesnia do grudnia bylam z przerwami 30 dni na l4. Mąż jak zlapal coś to dopiero 3 antybiotyk go uratował ale chlop leżał 3 tygodnie bez życia, gdyby to był 2020 rok to jak nic covid z ciężkim przebiegiem ale to był 2014.
      W kolejnym sezonie bylo lepiej.
      • hanusinamama Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 20:01
        Jakbyś o mnie pisała. Starsza jak szła do przedszkola to ja sie nastawiłam na jej chorowanie. Ona w 3latkach była chora raptem 3 razy, przy czym był to 2 razy grubszy katar, raz zapalenie krtani. Po tygodniu ona bez objawów...a ja ciurkiem chora od września do czerwca. Ja ją zawioziłam i odbierałam i jak w szatni jakiś dzieciak kaszlał lub kichał to miałam ochote gryźć. Moje dziecko przedszkole przeszło chorując sporadycznie i dośc lekko....ja to jej przedszkoloe odchorowałam bardzo
    • strumien_swiadomosci Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 17:48
      U mnie obaj żłobkowi, starszy chorował sporo, ale w końcu przyszło lato, złapał trochę oddechu i dalej już było dobrze (łapał głównie katar, max raz w roku coś konkretniejszego).
      Młodszy teoretycznie "uodparniany" w domu przez starszego, który znosił te wszystkie smarki. Poszedł do żłobka, pierwsze 2 miesiące jeszcze w miarę...a potem pierwsza infekcja z antybiotykiem i już poszło...6 antybiotyków w pół roku, w żłobku był po 4-5 dni w miesiącu. A to była wiosna-lato (wakacje nic nie pomogły).
      Nawet założyłam wątek na forum tongue_out
      Finalnie po drugim pobycie w szpitalu zrezygnowaliśmy ze żłobka. Babci i pomocy z zewnątrz brak, więc teraz ciągniemy pracę zdalną z opieką nad dwulatkiem, partner przy okazji odbiera wszelkie zaległe urlopy (ja trochę też).
      Ale mam już dość, padam na twarz przez to wszystko i dzisiaj zakomunikowałam w firmie, że od stycznia idę na wychowawczy.
      Aha, dziecko od września nie miało nawet kataru 😳 i to pomimo dwóch rzygowirusów i zapalenia ucha u starszego.
    • makurokurosek Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 18:06
      Jak teraz się wychoruje i będzie prowadzone przez normalnego lekarza, który nie będzie walił antybiotyku, za antybiotykiem to już na wiosnę powinno być ok, ale jeżeli z byle katarkiem będziesz latała do lekarza, a ten na byle g. będzie przepisywał antybiotyk, to tak rozawlisz odporność dzieciakowi, że nigdy z chorób nie wyjdziecie.
      Podawaj dziecku goździki, syrop z czosnku, odbudujesz w ten sposób jego odporność, a jednocześnie zabezpieczysz przed pasożytami.
      • kornelia_sowa1 Re: Choroby przedszkolne 20.11.21, 20:37
        "Siostrzeniec siedział w domu do zerówki i też pierwszy rok poszedł na straty, tyle że później."

        Dokładnie. Mój syn chorwał w przedszkolu baaaaardzo duuużo i to prawie równe 3 lata. Nieraz żałowałam, ze poszedł, ale też nie bardzo było inne wyjście. Natomiast w zerówce było wiecej niż przyzwoicie, za to dzieci które do przedszkoli nie chodziły- nadrabiały chorowanie na potęgę.

        Corka rozpoczęła przygodę przedszkolną w wieku lat 2 i 4 m-cy. Pierwszy rok super. Drugi żle (ciągnęła się za nia cały rok niedoleczona infekcja- zwalano na alergię,- ale było cięzko).Dopiero po przeleczeniu przez innego lekarza sterydami temat sie skończył i 3oraz 4 rok przedszkola był praktycznie z 90% frekwencją.(przerwa tylko na zamknięte przedszkola).
        Teraz chodzi do szkolnej zerówki i dzieci które nie chodziły do przedszkoli albo zostały z nich zabrane w pandemii i izolowane na maksa w domu sa nieobecne bardzo dużo, a reszta się trzyma.
    • izabelka55 Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 19:26
      Moja ma wieczny katar, przez co 2 razy bolało ja już ucho. Raz skończyło się na antybiotyku a raz się udało bez. Teraz jest zdrowa, no ale właśnie wylądowała na kwarantannie, więc znowu do pracy nie idę 🤦‍♀️
    • ruscello Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 19:36
      Trzecia grupa i na razie córka cały czas tak choruje. Ale w zasadzie w maluchach chodziła tylko przez semestr; w kolejnym roku kwarantanny przedszkola i nasze, jelitowki, po ciężkiej 6-tygodniowej infekcji zostawiłam ją w domu na drugie tyle, więc może jeszcze się "nie wychorowała". Miała przerost migdała, badanie i zabieg przesuwane przez koronawirusa, więc dopiero usunięty. Dostała też leki na alergię, może w końcu będzie lepiej. Najpierw byłam na wychowawczym, potem praca zdalna i dorywcza w symbolicznym wymiarze, tylko dla poprawy mojego samopoczucia.
    • hanusinamama Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 19:58
      U córki w klasie jest dziewczynka nie chodząca do przedszkola...całe 2 lata chorowała w szkole. ledwo wyrobiła minimum obecności. To nie ejst tak, ze przetrzymasz w domu i nagle tadam w wieku 6 lat juz nie choruje
      • berdebul Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 23:49
        Ale tez nie jest tak, że jak będzie wiecznie zagilone w przedszkolu to zdrowo. Te wszelkie problemy z uszami, dreny, pękające błony bębenkowe, niedosłuchy, migdał wielkości piłki pingpongowej itd biorą się z takiego durnego podejscia „musi się wychodować” i „to tylko katar”, o pasieniu ibuprofenem w szatni przedszkolnej nie wspominając. 🙄 Stad tez żniwo jakie zbierają wszelkie wirusy sraczki/rzygaczki, albo bostonka w placówkach.
        • hanusinamama Re: Choroby przedszkolne 20.11.21, 17:11
          NO ale tez nie kazde dziecko ma dreny w uszach i wiecznie choruje. Spora część choruje sporo w 1 roku, potem juz jest lepiej.
          A co proponujesz zamiast " musi sie wychorować"/ Bo to "wychorowanie" to zwykłe nauczenie ukłądu odpornosciowego na co ma reagować własnie przez choroby. Oczywiscie, ze jak dzieciak ma dreny, pękające błony bębenkowe czy inne tego typu historie to trzeba podejsc indywidualnie...ale jednak wiekszość dzieci nie choruje az tak drastycznie.
          Samo przetrzymanie dziecka w domu przez okres przedszkolny nic nie gwarantuje.
          • berdebul Re: Choroby przedszkolne 20.11.21, 20:34
            Proponuję wietrzenie, oczyszczacze powietrza, dbanie o higienę w tym regularne i porządne sprzątanie sal (nie mylić z lampami uv-C czy inną dezynfekcją), klamek, włączników, odpowiednia dieta (w tym w placówce, większość dzieci ma dietę zbyt uboga w witaminę D), ban na dzieci z gorączką/niedoleczone.
            To wychorowywanie dziwnym trafem trwa aż układ odpornościowy dojrzeje.

            Nikt nie nowi o trzymaniu w domu, ale o odpowiednich warunkach, odpowiedzialności (futrowanie ibuprofenem, nieodbieranie telefonów z przedszkola bo będą chcieli, żeby zabrać dziecko z gorączką, posyłanie chorych dzieci), przebywaniu na zewnątrz, mniejszej liczbie dzieci w grupie.
            • acola Re: Choroby przedszkolne 20.11.21, 21:17
              Szczególnie to ostatnie ma kluczowe znaczenie, szkoda że jest tak malo przedszkoli z np 10 osobowa grupa, no ale takie grupy się pewnie nie opłacają, myślę że mała grupa zmniejszyłaby liczbe chorób co najmniej o połowę. Mimo wszystko uważam że jest coś nie halo z tymi chorobami w przedszkolach, to nie tak powinno funkcjonować i dzieci nie powinny aż tak chorować.
              • hanusinamama Re: Choroby przedszkolne 21.11.21, 13:48
                Są 10 osobe grupy w prywatnych przedszkolach. MOj brat ma dzieci w takim przedszkolu...tyle ze tam chodzą chore, usmarkane i norma jest ze zostawia sie wychowawcom np leki do podania. Płacisz wymagasz.
    • ginger.ale Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 20:21
      Starsze dziecko: początek przedszkola to antybiotyk 2x w ciągu miesiąca. Potem już lepiej, tylko przeziębienia, czasem katar. Od tamtej pory bez antybiotyku, frekwencja od 5 grupy do teraz (III SP) praktycznie 100%.

      Młodsze w 3- latkach i 4- latkach co chwilę przeziębieni, na początku również zapalenia oskrzeli. Teraz już lepiej, zwykle kończy się na małym kilkudniowym katarze.

      Trzeba przetrwać ten pierwszy rok w przedszkolu. Nerwy w konserwy.
    • szmytka1 Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 20:28
      Starsze chorowało od czasu do czasu, młodsze chodzi od roku. Co miesiac antybiotyk, zaczęło się od ropnej anginy i poszło choroba za chorobą, z przerwą w czerwcu i lipcu, a od sierpnia znowu. W październiku był 6 dni w przedszkolu, w listopadzie też na razie może z 6 dni się uzbierało. Były szczepionki uodparniające, stale są grane sterydy, ale migdały tak są już przerośnięte, że byle infekcja od razu przechodzi w poważniejszy stan. Pediatra, wielka zwolenniczka socjalizacji dzieci, każe wypisać z przedszkola. Doszło do przerostu wszystkich migdałów, płyn w uszach, niedosłuch już 30 decybeli i skierowanie na operację. Na przyjęcie do szpitala na laryngologię czeka się teraz rok, termin mamy na 28 września. Przed operacją 6 tyg musi być zdrowy, 2 tyg bez kataru. Pediatra nie widzi innego sposobu jak trzymać w domu.
            • szmytka1 Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 21:19
              ale wiesz, ja ze starszym też byłam na laryngologii, ten sam zakres "prac". Może z 7-8 lat temu to było. Wtedy od wydania skierowania do operacji miesiąc minał.Teraz w tym szpitalu gdzie starsze miało z miesiąca zrobiło się 13 miesięcy czekania w kolejce. Wtedy robili to jako zabieg jednego dnia i jak bez powikłań to do domu. Teraz siedzisz 5 dni w szpitalu i czekasz jak wyzej.
              • ginger.ale Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 21:23
                Pamiętam z czasów oczekiwania na zabieg urologiczny - państwowo termin na następny rok i kilka dni w szpitalu w pakiecie (bo to finansowo było b.oplacalne, większa kasa z nfz), a prywatnie (koszt kilku tys.) termin możliwy w ciągu 2 tyg. + chirurgia jednego dnia...
                • szmytka1 Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 21:29
                  prywatnie jako chirurgię jednego dnia łączą 2 zabiegi, tu są potrzebne 3 i wtedy jako operacja i nie da się w formie 1 dnia. Dodatkowo teraz jeden dzien siedzisz w izolatce czekając na wynik covidowy. Już żesmy wszystkie opcje przewałkowali uncertain Jako zabieg 1 dnia można to zrobić za 5 do 6 tys, ale trzeba by było na 2 x rozkaldać, 2 narkozy zrobić albo 1 dłuższy prywatny pobyt a tu już kwota robi się poważna.
                    • szmytka1 Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 21:55
                      ech u starszego robię zęby, ma 2 ubytki, niewidoczne gołym okiem, no ale niby są na szóstkach i pani zaproponowała jakiś bio śmo regenerujący materiał do wypełnienia i co, 1500 zł za głupie plomby w 2 zębach.
      • ela.dzi Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 21:17
        Ze starszym miałam przekładany trzykrotnie zabieg i w jednym szpitalu zakwalifikowali go tylko dlatego, że wyczyściłam mu porządnie nos przed samą wizytą. U mojego młodszego dziecka przez 9 miesięcy do samego zabiegu NIGDY nie było okresu bez kataru, za to w tym szpitalu nie było żadnego problemu, żeby zrobić zabieg z katarem. Sami lekarze mówili, że nie będzie dobrego momentu. Skąd jesteś ?
    • shmu Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 20:47
      Starszy poszedł w maju pierwszy raz na godzinę adaptacji do żłobka. Od tego czasu ma co najmniej katar, ale na ogół też kaszel. Często zapalenie oskrzeli, dwa razy chorobę dłoni, stop i jamy ustnej (podejrzewam, że teraz ma trzeci raz), dwa razy grypę zoladkowa. To norma, jak ma styczność z innymi dziećmi bo tutaj nikt się nie pier.... i dziecko może przyjść do żłobka jeśli nie ma gorączki. Wielu rodziców uważa, że tak się ćwiczy układ odpornościowy. nie szczepienie dzieci jest na porządku dziennym. Frustracja leje mi się w tej chwili uszami na to wszystko. Moja, pozal się boże, praca zawodowa odbywa się na zasadzie pracy kiedy tylko się da i to co absolutnie najważniejsze, bo terminy gonią. Bardziej jednak boję się o pracę męża, bo wiele osób uważa, że dzieci to problem matki, więc dlaczego facet bierze wolne na dziecko. Coraz mnirjsza cząstka mnie trzyma się kurczowo decyzji, żeby nie rzucić pracy...
      • szmytka1 Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 21:12
        moja bratowa posłała 1,5 roczne dziecko do żłobka. Żłobek prywatny, dzieci mało, chorych niby nie można prowadzać, ale i tak zaczeły się choroby, mniej wiecej jak opisujesz, było grane też zapalenie płuc co skończyło się wizytą na pogotowiu. Ale bratowa nie ma wyjscia, zarabia obecnie 2 x tyle co moj brat i nie może rzucić pracy żadne z nich.
      • mia_mia Re: Choroby przedszkolne 20.11.21, 18:59
        Moje dziecko chodziło do żłobka, gdzie katar nie był problemem i inne przypadłości, raz mnie wydzwonili jak dziecko wymiotowało, następnego dnia poszło, bo już nic mu nie było i nie było problemu z powrotem. Jego zupełnie nie biorą żadne choroby, czy to sraczka czy covid. Poważnie nie wiem od czego to zależy, może być cała klasa zasmarkana, a raczej to chyba my prędzej złapiemy katar z jego ubrań niż nasze dziecko.
        • ela.dzi Re: Choroby przedszkolne 20.11.21, 23:03
          Ja swoimi chorobami do dorosłości mogłabym obdzielić całą rzeszę ludzi, a moja siostra w ogóle nie chorowała, parę razy gorączka przez kilkanaście lat jej życia (ja cała zsypana krostami ospy, miesiąc nie było mnie w zerówce, a ona trzy krosty na krzyż). Z kolei w dorosłości łapie sporo, a ja bardzo rzadko. Mamy tych samych rodziców.
    • mayaalex Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 21:17
      moje chorowaly w poznym zlobku/wczesnym przedszkolu, potem znacznie sie polepszylo. Mniej wiecej rok naprawde byl kiepski. Teraz nawet jak cos lapia to zazwyczaj po 2-3 dniach jest ok. Ja nie chodzilam do przedszkola, chorowalam caly poczatek podstawowki. Ten etap chyba trudno ominac, mozna najwyzej odsunac w czasie.
    • myelegans Re: Choroby przedszkolne 19.11.21, 21:50
      "sporadyczny kontakt z dziećmi było zdrowiutenkie "

      odpornosci nabiera sie przez kontakt z organizmami chorobotworczymi,

      Przecietny przedszkolak ma 10-12 infekcji w pierwszym roku, pozniej jest lepiej...

      u nas po pierwszym roku przedszkola bylo dobrze, w drugim sporadyczne infekcje, w szkole, zalicza jedno przeziebienie na rok nie wymagajace siedzenia w domu. jest w liceum

      nabierze odpornosci.
    • male_a_cieszy Re: Choroby przedszkolne 20.11.21, 18:47
      Syn chorował bardzo dużo w pierwszym roku żłobka. Później było coraz lepiej. Teraz ma 6 i do lekarza poszliśmy pierwszy raz od ponad roku z powodu ospy. Przeziębia się od czasu do czasu, ale wystarczy zostawić go na kilka dni w domu i jest ok. Ale są u niego w grupie dzieci, które mimo, że są w przedszkolu od 3 roku życia to nadal dużo chorują.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka