annaboleyn Re: Zatoki 24.12.21, 22:53 Idź do lekarza, oczywiście, ale z doświadczenia wiem, że zapalenie zatok potrafi ciągnąc się bez końca. Też myślałam, że coś mam z mózgiem już. Gorąco polecam inhalacje (gorące). O płukaniu zatok słyszę same pochwały, choć dla mnie to psychicznie nie do zaakceptowania - na razie. Zdrowiej! Odpowiedz Link Zgłoś
agusiah Re: Zatoki 25.12.21, 16:42 Do wszystkich dobrych rad dodam jedna, która mnie pomogła, gdy każdy lekki katar kończył się powikłaniem w postaci wielotygodniowego zapalenia zatok. W końcu wykombinowałam, ze nadkaza się ta wydzielina, która powstaje przy katarze. Zaczęłam przy każdym katarze brac cirrus, pseudoefedryne, który hamuje powstawanie wydzieliny. Od tego czasu mam spokój. Doraźnie robiłam ciepłe kompresy z takich ogrzewaczy narciarskich do rąk. Sinupret, tak. Mojemu synowi pomogła w końcu 3 tygodniowa kuracja augmentinem, podobno na zatoki antybiotyk coś niecoś dziala dopiero po 10 dniach Wspolczuję bólu, to lubi się wlec i wracać. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Zatoki 25.12.21, 17:23 Pseudoefedryna nie każdemu służy. Ja np nie mogę brać, bo serce mi wariuje, mam ataki paniki i nie mogę spać. Odpowiedz Link Zgłoś
mkutybka Re: Zatoki 31.12.21, 17:01 Ja mam zatoki bez kataru wszystko splywa mi do gardla jestem juz po dlugim leczeniu trwa to juz 2misiac. Mam jeszcze flegme w gardle i nosie przezroczysta i lepka na poczatku było o wiele gorzej ale jeszcze nie jest dobrze. Laryngolig pobral mi jeszcze wymaz z gardla czy dolaczyc antybiotyk bo poprzednio bralam juz 4. Ja jestem tym wszystkim przerazina. Biore nadal stwryd do nosa i sinupred aby wyksztuszac ta flegme. Mial ktos podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś