Jestem tu nowa, pisze troche, zeby sie wyzalic, a troche z nadzieja, ze ktos ma podobne problemy i podzieli sie swoim doswiadczeniem i moze rada.
Moj synek ma 7 lat. Od niemowlecia byl bardzo absorbujacy, majac 3-4 tygodnie robil juz tylko 3 drzemki w ciagu dnia, czasem usypianie go trwalo dluzej niz spanie, marudzil i plakal ze zmeczenia, ale sie bronil, potem pospal 10-15 min i zregenerowany na maksa. Majac rok i troche przestal spac w dzien, w ciagu dnia najchetniej bylby w ciaglym ruchu. Od zawsze nie chce sie bawic sam, jest bardzo towarzyski, proby "uwolnienia sie" od jego towarzystwa (ja jestem introwertyczka i oww) nawet na pol godziny traktuje jako kare i dramat. Chodzi do pierwszej klasy i ma opinie bardzo inteligentnego, uczy sie szybko i latwo. Ja z nim jednak juz nie wyrabiam przez jego energie. Ciagle trzeba go fizycznie zmeczyc, inaczej staje sie nieznosny (drazni mlodsza siostre, jest bardzo glosny, chodzi za mna krok w krok) i nie wystarczy tu, zeby pojsc z nim na spacer albo rower albo plywanie etc tylko musi byc tego wszystkiego duzo i jedno po drugim. Potrafi przejsc 10 km i przez caly czas mowic, jakby mial wmontowane baterie duracella

A potem wracamy do domu i mnie pyta czy teraz pogramy w pilke

Jakiekolwiek forsowanie moich potrzeb musi odbywac sie na sile (wysylanie go na x czasu do pokoju), bo tlumaczeniem nic nie udalo mi sie zdzialac. Dochodzi do tego, ze mam ochote przed nim sie schowac i zaczynam wlasnego dziecka nie lubic

I dodajmy do tego kryzysy 6-7 latka i czasem mi sie odechciewa byc mama. Maz pracuje (ja mam 3/4 etatu), jak juz wraca do domu tez sie dziecmi zajmuje, pomocy zewn typu babcia czy ciocia nie mamy. Z corka (4 lata) mam zupelnie inne doswiadczenie, jest energiczna, ale tez ma momenty, ze zajmuje sie sama soba i moge zlapac oddech. Corka ma tez temperament bardziej podobny do mojego, a synek jest dla mnie jak z innej planety. Nie rozumiem jego zachowania, nie jestem w stanie zaspokoic jego potrzeb, i chce tez bronic moich, tak podstawowych jak chwila spokoju na wypicie herbaty, co przy 7-latku powinno byc mozliwe