Dodaj do ulubionych

Intensywne dziecko

29.12.21, 18:03
Jestem tu nowa, pisze troche, zeby sie wyzalic, a troche z nadzieja, ze ktos ma podobne problemy i podzieli sie swoim doswiadczeniem i moze rada.
Moj synek ma 7 lat. Od niemowlecia byl bardzo absorbujacy, majac 3-4 tygodnie robil juz tylko 3 drzemki w ciagu dnia, czasem usypianie go trwalo dluzej niz spanie, marudzil i plakal ze zmeczenia, ale sie bronil, potem pospal 10-15 min i zregenerowany na maksa. Majac rok i troche przestal spac w dzien, w ciagu dnia najchetniej bylby w ciaglym ruchu. Od zawsze nie chce sie bawic sam, jest bardzo towarzyski, proby "uwolnienia sie" od jego towarzystwa (ja jestem introwertyczka i oww) nawet na pol godziny traktuje jako kare i dramat. Chodzi do pierwszej klasy i ma opinie bardzo inteligentnego, uczy sie szybko i latwo. Ja z nim jednak juz nie wyrabiam przez jego energie. Ciagle trzeba go fizycznie zmeczyc, inaczej staje sie nieznosny (drazni mlodsza siostre, jest bardzo glosny, chodzi za mna krok w krok) i nie wystarczy tu, zeby pojsc z nim na spacer albo rower albo plywanie etc tylko musi byc tego wszystkiego duzo i jedno po drugim. Potrafi przejsc 10 km i przez caly czas mowic, jakby mial wmontowane baterie duracella uncertain A potem wracamy do domu i mnie pyta czy teraz pogramy w pilke surprised Jakiekolwiek forsowanie moich potrzeb musi odbywac sie na sile (wysylanie go na x czasu do pokoju), bo tlumaczeniem nic nie udalo mi sie zdzialac. Dochodzi do tego, ze mam ochote przed nim sie schowac i zaczynam wlasnego dziecka nie lubic sad I dodajmy do tego kryzysy 6-7 latka i czasem mi sie odechciewa byc mama. Maz pracuje (ja mam 3/4 etatu), jak juz wraca do domu tez sie dziecmi zajmuje, pomocy zewn typu babcia czy ciocia nie mamy. Z corka (4 lata) mam zupelnie inne doswiadczenie, jest energiczna, ale tez ma momenty, ze zajmuje sie sama soba i moge zlapac oddech. Corka ma tez temperament bardziej podobny do mojego, a synek jest dla mnie jak z innej planety. Nie rozumiem jego zachowania, nie jestem w stanie zaspokoic jego potrzeb, i chce tez bronic moich, tak podstawowych jak chwila spokoju na wypicie herbaty, co przy 7-latku powinno byc mozliwe sad
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:07
      Pierwsze co mi przychodzi do głowy to zorganizowane zajęcia sportowe (a ty czekasz sama np w kawiarni i masz chwile dla siebie). Drugie to koledzy - macie warunki, żeby zapraszać, zwłaszcza ogród/podwórko?
      • milva24 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:10
        To samo miałam napisać, koledzy to dobry pomysł.
      • szalik_w_paski Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:13
        Wlasnie mam dzieciaki na plywalni w tej chwili wink Ogrod mamy, syn bawi sie duzo z corka, ale ja tez "przytlacza" i wtedy szuka kolejnej osoby do zabawy. Z jego kolegami w tej chwili poza szkola raczej sie nie spotykamy (przez covid, tu gdzie mieszkamy jest teraz bardzo duzo przypadkow, choc szkoly otwarte). No i ja tez po pracy w domu mam duzo do zrobienia, nie zawsze moge sobie pozwolic na uatrakcyjnianie mu kazdego dnia.
        • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:19
          Ale nie chodzi o to abyś ty abierała dzieci na pływalnie tylko zeby miały zajęcia. Nie mozesz go zapisac na piłkę? Ktoś go wybiega smile
          • wkswks Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:48
            Piłka niżna to idealne rozwiązanie. Najlepiej taka szkółka, która ma treningi trzy razy w tygodniu i mecze w weekendy.
        • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 22:14
          Gdyby siedmiolatek nie "przytłaczał" czterolatki to uznałabym go za dziecko mocno zaburzone.
        • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:17
          Czyli w szkole covid nie przeszkadza, a poza szkoła nie mogą się spotkać? Bez sensu.
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:27
            A w Pl odwrotnie i też w sumie bez sensu.
            • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:53
              No dobra, ale w PL nie masz wpływu na to, że szkoła zamknięta, a ona ma wpływ na to, czy zaprosi kolegów, żeby się dzieciaki wyszalały w ogrodzie.
              • szalik_w_paski Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 15:58
                Nie umiem podczepic odpowiedzi do glownej wypowiedzi, wiec tutaj odp na to co przeczytalam do tej pory.
                Szkoly sa otwarte Bogu dzieki, ale poza szkola ludzie sa bardzo niechetni do mieszania sie dzieci czy generalnie spotykania sie poza obowiazkowa praca czy szkola, mam dwie zaprzyjaznione mamy, ale przekladaja teraz spotkania, ktore mialysmy umowione i ja je rozumiem. Moze po przerwie swiatecznej bedzie lepiej, bo beda szczepic akurat roczniki naszych dzieci.
                Synek trzy popoludnia w tygodniu ma z zajeciami (to plywanie i zajecia plastyczne), trzy a nie piec, bo ja tez potrzebuje miec czas w domu na zwykle obowiazki typu pranie czy gotowanie. W dni z zajeciami jest wyraznie lepiej niz w te bez. W szkole nie ma problemu z koncentracja, zreszta fajnie przeplataja zajecia "siedzace" z przerwami na maksa ruchowymi. Ze szkoly wychodzi o 16:30, jak ma zajecia dodatkowe, wracamy do domu kolo 18:30.
                Maz wraca z pracy o 19tej, wiec jest z dziecmi przed ich pojsciem spac, ale ja w tym czasie gotuje, zmywam czy co tam jeszcze jest do zrobienia. Czasem robimy tak, ze maz sie zajmie jednym, ja drugim, zeby nas mieli tez troche na wylacznosc. I uprzedzajac - nie wybieram wtedy corki, tylko raz tak, raz tak.
                Z tym obnizonym napieciem - jak to sie objawia? Ma znaczenie, ze synek byl wczesniakiem (34 tydzien)? Faktycznie czasem mam wrazenie, jakby potrzebowal fizycznego ograniczenia.
                Rutyne w tygodniu mamy, w weekendy duzo zalezy od planow, czy gdzies sie wybieramy czy nie, tego co jest do zrobienia, faktycznie wtedy jest gorzej albo tak jak teraz gdy sa dni wolne.
                Posadzenie go przed telewizorem traktuje jako ostatecznosc i dozuje, bo po TV jest gorzej.
                I tak jak ktos tu napisal, problem mam tu i teraz, wczesniej sobie radzilam, lepiej lub gorzej, ale radzilam, teraz po prostu moja kondycja psychiczna nie jest jak wczesniej i nie widze swiatelka w tunelu.
                • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 17:35
                  jesses zmęczona bo jesteś z tymi dziećmi de facto sama. Mąż wraca o 19? to choćby był i cudotwórca już nie pomoże - bo sama jego obecność nakreca dzieci uncertain Szczerze współczuję trudno cokolwiek radzić ty musisz po prostu przeczekać - to już ostatnia prosta bo naprawdę od drugiej klasy dzieciaki już potrzebują mniej rodzica a zaczynaja się interesować kolbami/koleżankami/zajęciami/hobby no i widza ze jest życie poza domem.
                  • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 17:35
                    *kolegami
                  • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 17:52
                    dodam jeszcze pocieszająco ze dużo lepiej gdy dziecko jest aktywne i rozpiera je energia - jak mi powiedział pocieszająco terapeuta - dużo gorzej jest jak dziecko w ogóle nie ma energii ani chęci do niczego - takiego ruszyć to jest dopiero męka.
                  • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 22:06
                    Nie przesadzajmy. Syn autorki trzy razy w tygodniu wraca o 18:30 czyli pół godziny przed przyjściem ojca, dwa razy w tygodniu o 16:30 czyli 2,5 godziny przed przyjściem ojca.
                    Siedmiolatek to najpóźniej o 22 już śpi.

                    Skoro tak późny powrót dziecka do domu, nadal dla matki jest problematyczny, bo musi 3h dziennie z synem spędzić czas to naprawdę warto się zastanowić i poszukać faktycznego problemu.
    • andaba Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:08
      Matko, zmęczyłam się od samego czytania.
      Pociesz się, że on ma już 7 lat, lada dzień zacznie tę energię spalać bez twojego udziału.
    • araceli Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:10
      Szkoła sportowa, zajęcia dodatkowe.
    • bistian Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:10
      szalik_w_paski napisała:

      > Nie rozumiem jego zachowania, nie jestem w stanie
      > zaspokoic jego potrzeb, i chce tez bronic moich, tak podstawowych jak chwila sp
      > okoju na wypicie herbaty, co przy 7-latku powinno byc mozliwe sad

      Niektórzy tak mają, nic nadzwyczajnego, nauczy się z czasem trochę lepiej funkcjonować. Trzeba mówić, że lubisz syna, ale chcesz chwili spokoju, zrozumie, ale określaj ten czas. To przypominać codziennie.
      Może by zaczął więcej czytać? Albo znalazł jakieś inne zajęcie?
    • rb_111222333 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:11
      Zapraszaj kolegów, niech się razem animują.
      • kiddy Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 20:17
        Gorzej, jak koledzy nie nadążają za takim dzieckiem, fizycznie nie dają rady.
    • asia_i_p Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:11
      Trochę może być zazdrość o siostrę. I potrzeba bycia w centrum uwagi.

      Może niekoniecznie musicie spalać tę energię fizycznie? Może dałoby się go wciągnąć w planszówki? Bo jemu może chodzić o waszą uwagę, a nie o same zmęczenie, a ciągnie tam, gdzie nie ma siostry.
    • magdallenac Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:13
      Mamy takie dziecko w rodzinie. Wyjątkowo bystre i inteligentne, ale matka z ojcem wykończeni i jadą na ostatnich oparach- dziecko nigdy nie milknie. Nigdy. Na szczęście już od jakiegoś czasu potrafi się sama ładnie sobą zajmować. Młoda ma 11 lat.
    • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:14
      Syn mojej przyjaciółki tak ma. Najlepiej funkcjonował w dni, kiedy miał dwa treningi. Teraz jest w klasie sportowej plus treningi plus basen z rodzicami czy wyjście na rower w weekend. Jak zużyje energię to potem umie się skupić nad lekcjami, czytaniem, puzzlami.
    • lanola.x Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:16
      Zazdroszczę Ci, serio, bo mój najmłodszy jest w 8klasie, tych zabaw i przytulania.
    • misiamama Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:23
      Mam dwóch synów wiec doskonale rozumiem. Zapisz dziecko na treningi np piłka nożna (sprawdź na najbliższym orliku - są w każdej gminie), judo, moze sam wybierze trzeba tylko pójść z nim na próbę. Zwykle zajęcia próbne są bezpłatne. Poza tym koledzy -, ty zapraszaj to jego również będą zapraszali. Możesz umówić się z 2-3 mamami w które dni chłopcy będą w którym domu, jeśli nie chcesz zdawać się na spontan.
    • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:38
      Hmm....jakbym czytala opis mojej 9latki. Ten nadmiar energii i klopoty ze snem. Rowniez bardzo absorbujaca, bardzo bystra. My staramy sie ja zmeczyc, spacery, rower, pomaga tez rutyna. Pozdrawiam, lacze sie w bolu.
    • chebellacosa92 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:44
      Przyjrzyj się diecie.
    • chebellacosa92 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:46
      Moi znajomi też mówili, że mają "intensywną córkę". Tymczasem od rana do wieczora ładowali w nią cukier, na kolację chodzili na pizzę i lody, dzieciak był pobudzony przez cały czas.
      • wkswks Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:49
        Tak, cukier wszystkiemu winny. Weź juz daj sobie spokój z takimi radami.
    • ichi51e Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:49
      zapisz na sport po szkole
    • tairo Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 18:49
      Zdarzają się takie dzieci, przy których króliczek Duracella wysiada. Z czasem trochę zwalniają oraz uczą się organizować sobie zajęcia samodzielnie, ale to niestety jeszcze trochę potrwa. Póki co potrzebuje zapewnienia możliwości zużycia chociaż części tej energii pod cudzą opieką, także po to, żeby utrwalić mu koncept, że nie tylko mama animuje.
      Codzienne zorganizowane zajęcia sportowe dadzą ci trochę oddechu.
      Druga opcja to energiczny opiekun zabierający go po szkole na kilka godzin na wybieganie w terenie. Jeszcze lepiej byłoby, gdyby nie był tylko z nim, ale dołączać przynajmniej jednego kolegę - porozmawiaj z mamami kolegów z klasy.
    • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 19:04
      Masz dwójkę dzieci, z których jedno jest zazdrosne, a drugie dopiero co wyrosło z okresu stałej opieki nic więc dziwnego, że jesteś zmęczona.
      Prawdopodobnie gdybyś miała jedno dziecko, albo różnica między dziećmi była większa nie traktowałabyś zachowania syna jako męczącego.
      Nie sądzę, abyś traktowała go jako wyjątkowo męczącego i wymagającego opieki gdy był mały inaczej raczej nie zaszłabyś w drugą ciąże, z reguły bronimy się przed tym co jest dla nas wykańczające.

      Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród.
      Jeżeli potrzebujesz ciszy, spokoju i czasu dla siebie to po cholere robiłaś sobie drugie dziecko
      • aguar Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 19:38
        "Nie sądzę, abyś traktowała go jako wyjątkowo męczącego i wymagającego opieki gdy był mały inaczej raczej nie zaszłabyś w drugą ciąże, z reguły bronimy się przed tym co jest dla nas wykańczające."
        Pomyślałam podobnie.
        • gryzelda71 Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 08:58
          Tak, tak, jedyna opcja to jedynak koniec kropka.
        • ela.dzi Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 10:22
          Guzik prawda. Mam takiego starszego i wiedziałam, że przy drugim może być powtórka z rozrywki, ale długo się nie zastanawiałam. Jedynie od początku robiłam wszystko, żeby ułatwiać sobie życie z dwójką dzieci.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 20:01
        Akurat! Oczywiście, ze są takie dzieci i nie ma do tego nic zazdrość.
        Ja mam egzemplarz, który nie milkł ani ma chwilę. Jako niemowlę mnie przeczołgał (mimo to, miałam kolejne dzieci - spokojniutkie w porównaniu z nim). Trochę wyrósł, znalazł swoje środowisko (bliżej 10 r.ż.). Nadal to gaduła ale wykorzystuje to na polu społeczno - naukowym.

        • zurekgirl Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 22:21
          O, mamy wspolnego syna? Moj sie nie zamyka, nawet przez sen potrafi napitalac geba. Jak juz nie ma czego powiedziec, to przedstawia na glos, co sobie w glowie liczy. Za to od starszej corki ciezko slowo kupic. Wiem jak mnie to gadanie potrafi zmeczyc. Gdyby do tego byl nakrecony ruchowo, pewnie bym sie chowala w lazience. Tez uwazam, ze tylko zorganizowane zajecia sportowe w duzej ilosci moga uratowac rodzicow.
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:05
            No, tak, wspólne dziecko chyba, bo też gada przez sen. Na lekcjach w podstawówce jak nie miał z kim gadać, to gadał sam ze sobą. Pamiętam jak koleżanka mająca gadatliwą córkę, opiekowała się nim kiedyś pół dnia i stwierdziła, że to jednak fenomen, nawet 5 sekund nie wytrzymał bez mówienia.
            Milknie tylko na chwilę przy szachach, więc w szachy poszliśmywink Co do ruchliwości to z wiekiem unormowała się.
            Za to od pozostałych nijak wyciągnąć cokolwiek, są oszczędni w środkachbig_grin
      • szalik_w_paski Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 20:07
        Zdecydowalismy sie na drugie w okresie kiedy synek wydawal sie juz byc duzo latwiejszy w obsludze. Mozliwe, ze potem jego zazdrosc, a z drugiej str moje dzielenie czasu i energii na dwoje pogorszylo sytuacje i moj odbior jego zachowania. W koncu w roznych aspektach normalne wydaje sie, ze z czasem powinno byc lepiej, temat spania dziecka w nocy, samodzielnosc, zajmowanie sie soba itp, a tu zonk.
        Nie wybiera sie charakteru dziecka ani jego temperamentu i latwo jest oceniac, kiedy ma sie takie, ktore "pasuje" do rodzica i nie jest szczegolnie problematyczne. Widze, jak sie czuje, kiedy zajmuje sie tylko corka, ktora funkcjonuje na tych samych obrotach co ja, a jak to wyglada, kiedy jestem z synkiem i on nie idzie tylko pedzi. Cukru unikamy, bajek troche oglada,ale na zasadzie nagrody po kolacji, jak posprzata swoj pokoj itp. Do komputera, laptopa etc nie siada.
        Dzieki za rady dotyczace napiecia miesniowego, dodatkowego sportu i zorganizowania sie z kolezankami.
        • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:39
          Nie przejmuj sie makurotrolica. To ... (wstaw sobie dowolne okreslenie na osobe tyle glupia, co wredna).
      • ga-ti Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 20:23
        "Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród.
        Jeżeli potrzebujesz ciszy, spokoju i czasu dla siebie to po cholere robiłaś sobie drugie dziecko"

        Ja pier.ole, Ty nie możesz być kobietą i matką, no nie. Albo masz jakieś zaburzenia.
        • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 21:35
          Dla mnie całkowicie nie logiczne jest strzelanie sobie drugiego dziecka, gdy z pierwszym sobie nie radzę i opieka nad nim mnie przerasta.
          To jakiś masochizm.
          Jak rozumiem ty jesteś święta matka polka, która płodzi dzieci po ksiądz tak kazał, męczysz się ale swój krzyż będziesz dzielnie niosła.
          Mając trzylatka na stanie autorka doskonale wiedziała, że czasu na siebie przy małym dziecku nie ma, żale że przy dwójce nie ma chwili spokoju są zwyczajnie śmieszne. Przy dzieciach czasu nie ma no po prostu nie ma i nie będzie go miała jeżeli opieką nad dziećmi nie podzieli się z mężem i jeżeli nie zrozumie potrzeb i zainteresowań starszego syna.
          Póki co autorka swoje frustracje zwala na siedmiolatka, bo zamiast siedzieć jak stara baba on woli być w ruchu, bo nadal potrzebuje jej uwagi, a przecież po narodzinach siostrzyczki powinien stać się samodzielnym, dużym chłopcem i nie zawracać matce gitary.
          • jolie Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 21:52
            To, czy ma się czas dla siebie przy małym dziecku w dużej mierze zależy od dziecka np. od tego, jak i ile śpi. Są dzieci z trudniejszym i z łatwiejszym temperamentem.
            • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 22:06
              "To, czy ma się czas dla siebie przy małym dziecku w dużej mierze zależy od dziecka np. od tego, jak i ile śpi. Są dzieci z trudniejszym i z łatwiejszym temperamentem."

              To czy dziecko jest z tych bardziej wymagających czy mnie to się już wie gdy ma ono trzy lata, autorka mając podobno wymagające dziecko strzeliła sobie kolejne i teraz wini starszaka, że jej gitarę zawraca.
          • ichi51e Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 22:03
            aczkolwiek w istocie się zgadzam to jednak należy wziąć poprawkę ze autorka wątku była przekonana ze z czasem będzie lepiej - a okazało się ze nie jest. no zdarza się teraz musi grać tymi kartami co dostała do okna dziecka nie wepchnie
            • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 22:11
              "autorka wątku była przekonana ze z czasem będzie lepiej -"

              Autorka na drugie dziecko zdecydowała się gdy starsze miało 3 lata, tak więc była świadoma tego jaki typ dziecka posiada. Nawet gdyby pierwsze urodziła jako nastolatka, to w drugą ciąże zaszła już jako dorosła osoba, więc wiedziała, że przy dwójce maluchów ( czterolatek to nadal małe dziecko) jest więcej pracy niż przy jednym i czasu na kawkę i relaks mieć nie będzie.
              • aqua48 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 22:53
                Ale to nie jest sąd nad autorką wątku, ani rozliczanie jej z ilości posiadanych dzieci. Nie masz żadnej rady, to przynajmniej nie hejtuj!
                • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:04
                  Widzisz tylko autorkę, ale oprócz autorki jest jeszcze siedmiolatek, którego matka najzwyczajniej w świecie odrzuca, jest on dla niej męczący, nie ma ochoty z nim spędzać czasu,
                  Naprawdę sądzisz, że dziecko nie odczuwa tego odrzucenia. Nawet w tym wątku widać różne podejście autorki do swoich dzieci, córka cicha, spokojna, oczko w głowie mamusi i denerwujący syn, który samą swą obecnością wkurza autorkę bo domaga się jej zainteresowania.
                  • aqua48 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:12
                    makurokurosek napisała:

                    > Widzisz tylko autorkę, ale oprócz autorki jest jeszcze siedmiolatek, którego ma
                    > tka najzwyczajniej w świecie odrzuca, jest on dla niej męczący, nie ma ochoty z
                    > nim spędzać czasu,

                    I sądzisz, że gdy rozliczysz i opieprzysz matkę to nagle zacznie mieć chęć? Rili? Ona ma problem z dzieckiem i prosi o porady jak sobie i temu dziecku pomóc, a nie gdzie go wstawić do okna życia. I tak otwórz oczy, matki nie tylko męczących dzieci ale i zwykłych mają ich po sam korek czasami bo potrzebują oddechu. To ludzka reakcja.

                    • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:22
                      "I sądzisz, że gdy rozliczysz i opieprzysz matkę to nagle zacznie mieć chęć? "

                      Głaskanie jej pogłowie i przytakiwanie to ciche przyzwolenie na krzywdzenie dziecka.

                      "Ona ma problem z dzieckiem i prosi o porady jak sobie i temu dziecku "

                      Jej problem to taki, że chłopiec nie zniknął gdy pojawiła się idealna córeczka. Jakiej rady więc udzielić, oddaj syna do adopcji?

                      " I tak otwórz oczy, matki nie tylko męczących dzieci ale i zwykłych mają ich po sam korek czasami bo potrzebują oddechu. "

                      Dziecko nie ma tylko matki, ma również ojca i jak widać w przypadku autorki ojciec dzieckiem również się zajmuje i autorka ma czas na swoją chwilę relaksu choćby wtedy gdy chłopiec jest na basenie.
                      Problem jest inny, nie ma rady na to by zmusić kogoś do miłości.
                      • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 10:22
                        Nie, jej problemem jest to, że jest z synem niezgrana temperamentami. I biadolenie, po co urodziła drugie dziecko niczego tu nie zmienia. Co więcej, jakby był jedynakiem to nadal byliby niezgrani. Znamienne, że czepiasz się tylko matki, jakby sama sobie to dziecko zrobiła, o ojcu się nie zajakniesz. Więc zamiast biadolić i czepiać się decyzji, które się już nie zmienią, lepiej jest poszukać rozwiązań. Takim rozwiązaniem może być zapewnienie dziecku odpowiedniej ilości ruchu na przykład przez sport.
                  • escott Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:14
                    Myślę, że o obluzganie autorki kolosalnie poprawi sytuację - ja też się latwo męczę, kiedy dziecko potrzebuje dużo mojej uwagi, i zawsze wtedy proszę, żeby ktoś mnie objechał za to, że w ogóle zdecydowałam się na dziecko, ale tak z góry na dół, że czego się spodziewałam i jak śmiem narzekać i że moje dziecko teraz przeze mnie cierpi. I zaraz uśmiechnięta lecę się bawić, jak na skrzydłach, tyle od tego energii dostaję!
                    • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:15
                      big_grin
                  • ga-ti Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 15:24
                    Ale to zupełnie normalne, że różnie podchodzimy do swoich dzieci, bo one to odrębne istoty mające różne charaktery, czasem całkowicie różne od naszego.
                    Gdy moje dzieci weszły w okres dojrzewania jedno wydawało mi się kosmitą totalnym, potrzebowałam dużo czasu, żeby się go (dziecka) nauczyć i uczę się cały czas. Drugie rozumiałam z zamkniętymi oczami, potrafiłam z góry przewidzieć jego reakcje, bo były niemal identyczne jak moje w tym wieku. I tak, z tym dzieckiem było mi zdecydowanie łatwiej.

                    Nie zgodzę się, że matka odrzuca chłopca, nie, po prostu łatwiej jej zrozumieć córkę, bo mają takie same charaktery, z synem jest jej trudniej. Brawa dla matki, że szuka pomysłów, rozwiązań, że chce lepiej poznać i porozumieć się ze swoim synem!
                • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:11
                  Autorka decydując się na drugie dziecko była osobą dorosłą, odrzucony chłopiec płacący za jej wybory jest dzieckiem i to jemu należy się współczucie, a nie matce.
                  Wybieranie sobie pupilka, jest najobrzydliwszą rzeczą jaką matka może zrobić
                  • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:14
                    Wiemy Makuro z Twoich wpisów, że miałaś trudne przejścia w rodzinie pochodzenia ale nie u wszystkich jest tak samo.
                    • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:26
                      "Od niemowlecia byl bardzo absorbujacy, majac 3-4 tygodnie robil juz tylko 3 drzemki w ciagu dnia, czasem usypianie go trwalo dluzej niz spanie, marudzil i plakal ze zmeczenia, ale sie bronil, potem pospal 10-15 min i zregenerowany na maksa. Majac rok i troche przestal spac w dzien, w ciagu dnia najchetniej bylby w ciaglym ruchu. Od zawsze nie chce sie bawic sam, jest bardzo towarzyski, proby "uwolnienia sie" od jego towarzystwa (ja jestem introwertyczka i oww) nawet na pol godziny traktuje jako kare i dramat."

                      "Z corka (4 lata) mam zupelnie inne doswiadczenie, jest energiczna, ale tez ma momenty, ze zajmuje sie sama soba i moge zlapac oddech. Corka ma tez temperament bardziej podobny do mojego, a synek jest dla mnie jak z innej planety."
                      • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:30
                        No, i?
                        Znane jest pojęcie dopasowania lub nie na linii rodzic - dziecko. Jedno może być bardziej podobne i łatwo je zrozumieć, drugie zupełnie inne i ma się wrażenie, ze jest z innej planety.
                        Fajnie jak jest np. drugi rodzic albo inny członek rodziny, do którego to dziecko jest podobne i będzie tłumaczył o co chodzi.
                  • aqua48 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:15
                    makurokurosek napisała:

                    > to jemu należy się współczucie, a nie matce.

                    Tyle że ta matka nie oczekuje współczucia, tylko rzeczowych porad jak postępować. Dziecku też się one należą, zamiast Twojego współczucia którym, sorry, nie może się nawet podetrzeć. Możesz sobie zatem współczuć do woli komu tylko chcesz, ale nie hejtuj.
              • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 14:21
                Ależ oczywiście, że można mieć przy dwojgu dzieciach czas na kawkę i relaks. Raczej nienormalne jest, jeśli się tego czasu nie ma.
          • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:21
            Ale tu całe forum sobie z dziecmi nie radzi i każdemu to wytkniesz...Ty jedna sobie radzisz. Co prawda jesteś zrzędliwą jędzą jak moja świetej pamięci 90 letnia babcia...więc chyba jednak z czymś sobie grubo nie radzisz...
          • ga-ti Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 15:27
            Oczywiście, spłodziłam sobie całą gromadkę, bo wielmożny ksiądz proboszcz kazali, a pis przyklasnął.

            Ha, najwięcej czasu miałam przy trzecim dziecku, wręcz się nudziłam i miałam zakusy, żeby już je obudzić, bo spało i spało. Ileż można kawuś wypić i ematki czytać, no ile?

        • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:07
          A to jest ta..., ktora trolowala na forum dla matek dzieci ze spektrum. I dostala za to bana.
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:08
            Ta, ta...
          • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:19
            Tak swego czasu dostałam bana na forum inny świat. Od dawna tego bana już nie mam. Przypomnę tylko, że bana dostałam zarzucając forumce doszukiwania sie zaburzeń u dziecka podczas gdy sama ze swoimi problemami do psychiatry nie chodziła. Kobieta przerwała kilka miesięcy wcześniej przerwała leczenie depresji.
            Zarówno na tym forum jak i forum inny świat matka jest świętością której tykać nie wolno, o ile łatwiej zrzucić wszystkie winy na dziecko.
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:21
              Nie pamiętam treści Twoich wpisów na IŚ, tylko ich napastliwy wydźwięk.
            • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:23
              Sama powinnaś iść do psychiatry. Przy tobie Triss to miła owieczka. A już najmocniej kąsasz w tematach ocen dzieci, nie daj Bóg jakieś ma same 5 od dołu do góry...uuuuuuuuu wtedy para idzie uszami.
            • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:26
              Wiesz co? ... ty od wszystkich matek bo nie ma w slowniku osob kulturalnych slow, ktorymi mozna cie okreslic.
            • bi_scotti Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 02:21
              Sorry, Makurosek ale pieprzysz jak potluczona - wszyscy (WSZYSCY) rodzice miewaja od czasu do czasu WYBITNIE DOSC swoich dzieci. Z roznych wzgledow. Nie ma czlowieka, ktory by czasem nie marzyl o tym zeby "ich" nie bylo. Ludzka rzecz. A gdy sie trafi model turbo, no to tym bardziej czlowiek miewa momenty zwatpienia/zalamania. Niewiele jest gorszych postaw rodzicielskich niz "perfection" - honestly, wychowywanie dzieci bez przekazu, ze "mama/tata tez czlowiek" i ma pelne (!!!) prawo do bledow, grzechow, problems, sadness, wscieku, zalamania jest wielka (wielka!) krzywda dla kazdego dziecka.
              Autorka sie zmaga z uber-energetic synem, ktorego na pewno kocha nad zycie i dla ktorego oddalaby obie swoje nerki i pare jeszcze organs gdyby trzeba bylo. Ale zycie, codzienne zycie bywa trudne i dobrze jest, ze moze sie tu wygadac. Nikt nie potrzebuje dolowania w stylu "jestes beznadziejna, po co masz 2 dziecko, jestes fatalna matka, Twoje dziecko jest nieszczesliwe ... whatever" - nikt nie potrzebuje ani takich slow, ani takiego przekazu - to TY, TY potrzebujesz wyzyc sie na kims obcym tu na forum piszac te rozne nonsenses (ciekawe czemu ... hmmm?) - gdy ktos tu prosi o rade i wsparcie to warto sie na tym skupic i wiekszosc tu sie wpisujacych wlasnie na tym sie skupia: activities, swieze powietrze, daily routine etc. Szalik-W-Paski moze sobie wybrac z zaproponowanegio menu, co zadziala w jej rodzinie. Ale Tobie nie wystarcza podrzucic jakis pomysl dla zmeczonej matki - NO, NO, NO - Ty masz misje zgnojenia kobiety, ktora w dobrej wierze siada w kregu innych matek zeby pogadac o swoim synku. Shame on you, ze nie czujesz jak wazna jest taka rozmowa! Honestly, shame on you suspicious Life.
              • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 02:52
                Brawo Bi Scotti. Ja wiem, ze ty jestes dobry czlowiek i nie wkrecasz sie w forumowe jatki (my guilty 'pleasure' i postanowienie zeby w 2022 tego nie robic) ale wiedz, ze Makurokurosek to osoba zaburzona, ktora na forum Inny Swiat (forum dla rodzicow dzieci z asd) pisala, miedzy innymi, ze wszystkie problemy rozwojowe dzieci z asd to wina matek. Byly watki, w ktorych dziewczyny pisaly o swoich watpliwosciach i obawach, inne dziewczyny odpisywaly 'jesli czujesz/widzisz ,ze cos nie tak , idz po parade do specjalisty' a ta...pisala 'przeciez to twoja wina durna babo, ze dziecko nie ma kontaktu wzrokowego'. I za to dostala bana. To wredny, szkodliwy troll.
                • bi_scotti Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 03:07
                  Pozdrawiam smile
                  Oby 2022 byl lepszy dla wszystkich matek i dziatek wink
                  Love is complicated - wszystkie to wiemy. Nie ma prostych odpowiedzi na complicated questions. Ale dzieki ematce mozemy czasem poczuc, ze nie jestesmy same z natlokiem pytan smile

                  Good luck, Szalik-W-Paski i wszystkie inne mamy, ktorych dzieci maja too much of ... something/this od that (np. energy wink) - naprawde, zaprawde, swiat bylby nie do zniesienia gdybysmy wszyscy byli rownie spokojni i poukladani jak z obrazka - fajnie, ze jestesmy tacy rozni ... and challenging wink Cheers.
              • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 09:43
                każdy z nas odbiera świat przez pryzmat swoich doświadczeń - myśle ze makuro nie robi tego złośliwie czy troluje tylko po prostu na skutek swoich doświadczeń nigdy nie jest po stronie rodzica. Ale czasem ma tez słuszne spostrzeżenia (tak na forum nowy świat tez) tylko dostarcza je bardzo bezkompromisowo.
                • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 10:48
                  Taaaa. Ona powinna isc na terapie bo to, co robi jest wstretne.
                • pade Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 11:06
                  Ichi, to nie ma znaczenia z jakiego powodu ona to robi. Mnie to za przeproszeniem, gówno obchodzi, czy miała ojca pijaka, czy została odrzucona czy co tam ją jeszcze spotkało, bo forum to nie zlew na jej ścieki, a autorki takich wątków jak ten, nie są jej chłopcami do bicia.
                  Niech sobie powyżywa te swoje traumy gdzie indziej, a najlepiej niech pójdzie się leczyć.
                  To co pisze jest zawsze tak wstrętne, tak okrutne, że mnie aż skręca gdy ją czytam.
                  I ta cała słuszność nie ma żadnego znaczenia wobec formy jakiej używa, by zaprezentować te swoje "racje". Sądzę, że każda ematka spokojnie obyłaby się bez jej "słusznych" spostrzeżeń.
                  • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 11:09
                    ale jako jedyna zwróciła uwagę ze być może matka faworyzuje córkę bo jest jej bliższa temperamentem (czyli przy niej nie musi się zadawać z innyminrpdzicami tylko siedzi sobie i pije kawę) oraz zapytała się gdzie jest w tym ojciec. Reszta główkowali jak znaleźć rozwiązanie wyjmując te dwa czynniki.
                    • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 11:10
                      *glowkowala
                    • pade Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:02
                      ichi51e napisała:

                      > ale jako jedyna zwróciła uwagę ze być może matka faworyzuje córkę bo jest jej b
                      > liższa temperamentem (czyli przy niej nie musi się zadawać z innyminrpdzicami t
                      > ylko siedzi sobie i pije kawę) oraz zapytała się gdzie jest w tym ojciec. Reszt
                      > a główkowali jak znaleźć rozwiązanie wyjmując te dwa czynniki.
                      >
                      Tylko zwróć uwagę, że użyła słowa, które ma pejoratywny wydźwięk - faworyzuje. A może ta matka czuje się przy tej córce zwyczajnie, jak człowiek, a przy synu jak zombie, z którego ktoś wyssał całą energię?
                      To wcale nie oznacza wyróżniania jednego dziecka. Po prostu zwraca się uwagę, że te dzieci się między sobą różnią i, że przebywanie z tym bardziej energicznym jest wyczerpujące. BO TO WSZYSTKO PRAWDA.
                      Po co ma dziewczyna ściemniać?
                      Rodzic nie jest robotem i nie zaprogramuje się na stałą dostępność i stałe wytwarzanie energii. Jeżeli dziecko ma ogromne potrzeby, to nie zaspokoi ich tylko matka. Takim absorbującym dzieckiem powinno się zajmować kilka osób, bo jedna się po prostu wykończy.
                      • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:19
                        "Tylko zwróć uwagę, że użyła słowa, które ma pejoratywny wydźwięk - faworyzuje. A może ta matka czuje się przy tej córce zwyczajnie, jak człowiek, a przy synu jak zombie"

                        Przypomnę, że to syn bardzo wcześnie zaczął przesypiać całe noce, gdzie córka autorki całe noce zaczęła przesypiać po 2 urodzinach, ale za niewyspanie i zmęczenie autorki winien był syn, a nie córka, ta nadal była słodkiem aniołkiem, pokrewną duszą mamusi.

                        "To wcale nie oznacza wyróżniania jednego dziecka. Po prostu zwraca się uwagę, że te dzieci się między sobą różnią i, że przebywanie z tym bardziej energicznym jest wyczerpujące."

                        Każde dziecko jest inne, i żadna w tym nowość, co nie zmienia faktu że do rodzica należy znalezienie drogi do każdego z nich.

                        "Rodzic nie jest robotem i nie zaprogramuje się na stałą dostępność i stałe wytwarzanie energii"

                        Nikt tego od rodzica nie oczekuje, wystarczy po prostu się wysilić i poznać własne dziecko. Po siedmiu latach autorka już powinna wiedzieć co jej syn lubi, przy czym potrafi się skupić, jak lubi spędzać czas, które gry lubi.
                        Jest wiele gier planszowych w które można wciągnąć zarówno siedmiolatka jak i czterolatka, jest wiele zajęć manualnych , ruchowych, ale żeby cokolwiek zaproponować trzeba najpierw wiedzieć co ten siedmiolatek lubi. Autorka tego nie wie i za bardzo wiedzieć nie chce

                        • pade Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:28
                          Tiaa, tak jest w podręcznikach!! A w życiu matka jest człowiekiem z określonymi zasobami. Tak samo ojciec. Dzień nie jest z gumy, są obowiązki, jest praca, jedno dziecko, drugie. Nie da się zaspokoić potrzeb wszystkich i to jeszcze natychmiast. A absorbujące dziecko chce mieć zaspokojone potrzeby na wczoraj.
                          Ty w ogóle nie wiesz o czym piszesz makuro.
                          • pade Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:33
                            A już zwłaszcza po tych Twoich propozycjach widać, że nie wiesz o czym piszesz.
                            Takie aktywności wymagają obecności rodzica, zaangażowania i jego energii.
                            A autorka nie chce wymyślać synowi kolejnych aktywności tylko chce odpocząć.
                            Pewnie napisała tego posta trochę po to, by się wyżalić, co doskonale rozumiem, i dostać rady jak takie absorbujące dziecko okiełznać. Bo opędzanie się od własnego dziecka jest bolesne również dla matki! Ale czasem niezbędne by nie wybuchnąć i na nie nie nakrzyczeć.
                            • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:23
                              "A autorka nie chce wymyślać synowi kolejnych aktywności tylko chce odpocząć."

                              Jeżeli ktoś nie chce zajmować się dzieckiem, to po co się na nie decydował.
                              Wybacz ale opieka nad dzieciekim po prostu z założenia wymaga aktywności rodzica, szuka się takiej aktywności która zadowoli i rodzica i dziecko.

                              " dostać rady jak takie absorbujące dziecko okiełznać. "

                              Pytanie tylko czy to dziecko naprawdę jest absorbujące , czy tylko autorka tak to odbiera.
                              Dla mnie dziecko które tak szybko zaczęło przesypiać całe noce to marzenie.
                              • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:26
                                Wez juz ...stad, co?
                              • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:34
                                Bzdura, nigdzie nie jest powiedziane, że rodzicielstwo to animowanie dziecka przez cały czas, kiedy nie śpi. To jest wręcz niezdrowe, bo dziecko powinno też - oczywiście na miarę swojego wieku - umieć organizować sobie czas samodzielnie. I rolą rodzica jest także wspieranie w tej samodzielności.
                                • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:37
                                  100/100 ale jak widac etos matkipolkiumeczonej ma sie niezle, zwlaszcza u kretynek, ktore musza komus dowalic.
                        • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:38
                          Przecież ona wyraźnie napisała, że jej pokłady cierpliwości zmniejszyły się, bo była niewyspana z powodu córki. Jesteś tak nakręcona na dokopanie jej, że nie umiesz zrozumieć napisanego tekstu?

                          "Każde dziecko jest inne, i żadna w tym nowość, co nie zmienia faktu że do rodzica należy znalezienie drogi do każdego z nich".

                          Nie zauważyłaś chyba, że autorka takiej drogi właśnie szuka. I rozważania, po co jej było drugie dziecko w żaden sposób nie przybliżaj do jej znalezienia.
                          • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:46
                            Autorka chce, olaboga, wypic w spokoju herbate. Doprawdy, wyrodna matka.
                    • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:49
                      Ichi ty sobie poczytaj co ona pisze o dzieciakach takich jak twój. Bo chyba nie czytałaś...
                  • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 11:13
                    Dokladnie. Zwlaszcza, ze jak piszesz, mozna wieke rzeczy ubrac w zupelnie inna forme. Ja do tej pory pamietam jak mi pisala z inna jakas k...ka, ze ja diagnozowalam moje dziecko dla kasy. Obrzydliwa kreatura.
                  • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:13
                    Wstrętne w stosunku do kogo do dzieci w obronie ktrórych staję, czy w strętne w stosunku do matki która wyrzadza dziecku krzywdę.
                    Kogo powinno się bronić bezbronnego dziecka, które nie ma prawa decydowania o sobie, czy rodzica za błędy którego ponosi dziecko
                    • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:18
                      Ale po co kogokolwiek bronić i przed czym? Nikt nikogo nie atakuje, tylko prosi o radę.
                      Cieszę się, że Twoje dzieci są cudownie zaopiekowane i zawsze patrzysz z ich perspektywy.
                      • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:30
                        "Ale po co kogokolwiek bronić i przed czym?"

                        Ostatnio był wątek matki od trzech lat podającej psychotropy dziecku. Jak sama matka napisała podawała je bo dziewięciolatek nie osiągał satysfakcjonujących wyników w nauce. Po trzech latach zaczął dzieciakowi siadać organizmu.

                        To dziecko nie miało głosu w sprawie podawania psychotropów i niszczenia swojego organizmu. Naprawdę według ciebie nie zasługuje na obronę.

                        Na forum jest pełno kobiet z traumami z dzieciństwa, mającymi bardzo złe relacje z matkami, bo przez lata czuły się odrzucone, bo matka faworyzowała drugie dziecko. Czasami błędy które popełniamy są przez nas niezauważane, czasami nie chcemy ich dostrzec, dopiero ktoś stojący z boku widzi je jak na dłoni.
                        Jeżeli autorka wątku nie zmieni swojego podejścia do syna, to nigdy nie nawiąże z nim kontaktu, a on może zapłacić bardzo wysoką cenę za próbę zwrócenia na siebie uwagi.
                        Nie jesteśmy małymi dziećmi tylko dorosłymi osobami, nie widzę sensu owijania i unikania tematu
                        • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:36
                          A co zrobilas konkretnie dla jakiegokolwiek dziecka procz klepania na forum i czepiania sie boguduchawinnych kobiet?
                        • pade Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:41
                          makurokurosek napisała:


                          > Na forum jest pełno kobiet z traumami z dzieciństwa, mającymi bardzo złe relacj
                          > e z matkami, bo przez lata czuły się odrzucone, bo matka faworyzowała drugie dz
                          > iecko. Czasami błędy które popełniamy są przez nas niezauważane, czasami nie ch
                          > cemy ich dostrzec, dopiero ktoś stojący z boku widzi je jak na dłoni.
                          > Jeżeli autorka wątku nie zmieni swojego podejścia do syna, to nigdy nie nawiąże
                          > z nim kontaktu, a on może zapłacić bardzo wysoką cenę za próbę zwrócenia na si
                          > ebie uwagi.
                          > Nie jesteśmy małymi dziećmi tylko dorosłymi osobami, nie widzę sensu owijania i
                          > unikania tematu

                          Błąd to popełniasz Ty pisząc na tym forum. Serio.
                          Bycie matką, która nie chce mieć swojego dziecka non stop na głowie nie jest błędem. To jest NORMALNE.
                          • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:44
                            Co więcej - nieuczenie dziecka respektowania granic i potrzeb innych ludzi to dopiero jest błąd!
                        • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:43
                          A w jakim to kraju "matka podaje dziecku psychotropy"? W Polsce tego rodzaju leki może przepisać lekarz i nie dzieje się to bez powodu i bez konkretnej diagnozy.
                          • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:47
                            Leki psychotropowe dla dzieci nie są rozdawane jak cukierki. Jest wiele ograniczeń.
                      • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:50
                        O tak ...to jak patrzy z ich perspektywy juz tu bylo wiele razy przez nią opisywane. Nikomu bym takiej matki nie życzyła.
                    • pade Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:23
                      Do wszystkich.
                      Do matki, która staje na głowie by było dobrze, ale temperamentu sobie nie wymieni, jak zlekceważy swoje potrzeby to będzie wiecznie sfrustrowana, w końcu się pochoruje. Do dziecka, bo ono potrzebuje wypoczętej matki, a nie opierniczonej, która już nie ma energii, ale poddana kopom forumowej hejterki ma ją z siebie wykrzesać, bo tak. Do czytających ten ściek. Do wszystkich makuro.
                      Nikt nie korzysta z tego, co wypisujesz, nikt.
                      I nie rób z siebie świętej stającej w obronie dziecka, bo bronienie dziecka nie usprawiedliwia wylewanie szamba na innych.
                      • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:32
                        To dziecko nie ma tylko matki ma również ojca i jak widać ojciec zajmuje się synem tak by matka miała zapewniony czas dla siebie
                        • pade Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:38
                          A może pani mądralińska wygląda to u niej tak, jak kiedyś u mnie? Niby mąż bawił się z córką, ale ta wychodziła ze swojego pokoju, przychodziła do mnie i pytała "skończyłaś już czytać?" Wiesz, po dziesiątym pytaniu nie tylko nie pamiętałam, że w ogóle czytałam jakąś książkę, ale nawet nie poczułam, że odpoczęłam od obecności innych. Po jakimś czasie dałam sobie spokój i jeśli już w ogóle czytałam to tylko w nocy. Byłam do dyspozycji córki non stop, od rana do wieczora i zajmowałam się sobą tylko wtedy, gdy córka jechała do babci (rzadko) albo ja wychodziłam z domu.
                          • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:45
                            no ale to zadaniem ojca jest tak zajac dziecko żeby nie przylazilo. jak nie ma innego wyjscia to wychodzi. U mnie np zaczęło działać jak wyjechałam z domu - innego wyjscia po prostu nie było bo dzieciak z gat huba. Na pewno nie jest rozwiązaniem pogodzić się z tym ze tata nie daje rady i w związku z tym 7 latek musi się ogarnac bo meczy mamę.
                            • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:52
                              zobaczmy jeszcze na timeline - chłopczyk 7 dziewczynka 4 czyli jak się urodziła miał 3 od tego czasu mimo ze to córka nie spała to on jest problematyczny i zyc nie daje. 7 lat to ostatnie chwile kiedy chłopcy lgną do mamy za chwile watkodajka będzie miała spokój teraz gorzej bo w szkole się wyżyć pewnie za bardzo nie da a watkodajka jako ze jest introwertyczna i ceni sobie spokoj pewnie trzyma go w domu.
                              • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:55
                                Autorka mieszka w kraju, gdzie długo nie wypuszczali prawie w ogóle z chałupy. Teraz też mają jakieś obostrzenia. Z pewnością też to wpływa na dzieci i na nią.
                                • pade Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:02
                                  geoardzica_z_mlodymi napisała:

                                  > Autorka mieszka w kraju, gdzie długo nie wypuszczali prawie w ogóle z chałupy.
                                  > Teraz też mają jakieś obostrzenia. Z pewnością też to wpływa na dzieci i na nią
                                  > .

                                  No to współczuję jej jeszcze bardziej. Dzielna kobieta, naprawdę.
                              • pade Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:00
                                ichi51e napisała:

                                > zobaczmy jeszcze na timeline - chłopczyk 7 dziewczynka 4 czyli jak się urodziła
                                > miał 3 od tego czasu mimo ze to córka nie spała to on jest problematyczny i zy
                                > c nie daje. 7 lat to ostatnie chwile kiedy chłopcy lgną do mamy za chwile watko
                                > dajka będzie miała spokój teraz gorzej bo w szkole się wyżyć pewnie za bardzo n
                                > ie da a watkodajka jako ze jest introwertyczna i ceni sobie spokoj pewnie trzym
                                > a go w domu.
                                >
                                Dlaczego Ty zmyślasz? Przecież autorka nie napisała, że owszem, córka nie spała, ale TO syn ! jest problematyczny, tylko napisała, że przez brak snu ma mniej cierpliwości. Co jest w tym takiego znaczącego???
                                Druga sprawa, córka może i nie spała, DWA lata temu, ale matka ma problem TERAZ. Teraz ją przerasta energiczny syn.
                                Na siłę razem z Makuro doszukujecie się odrzucenia syna.
                                • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:14
                                  Ja tez nie doczytalam nigdzie, ze autorka jest osoba introwertyczna i na sile trzyma dzieci w domu. Autorka tylko jest wydrenowana fizycznie i emocjonalnie. BTW, mam kolezanke, ktora jest bardzo gadatliwa i energiczna, taki kroliczek Duracell, bardzo fajna kobieta ale do brzegu: kiedys zostala z moja latorosla na 4 godziny bo mielismy mala sytuacje awaryjna. Po tych 4 godzinach przyjechalismy, pytam czy zostanie na kolacji a ona 'eee...nie gniewajcie sie ale musze odpoczac' po czym szeptem zapytala 'ona tak zawsze?'.
                                  • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:17
                                    "Cukru unikamy, bajek troche oglada,ale na zasadzie nagrody po kolacji, jak posprzata swoj pokoj itp. Do komputera, laptopa etc nie siada."

                                    Maja za to ogród. w sumie dziwne ze 7 latek nie siądzie na dupie i nie zajmie się sam sobą żeby ludziom kłopotu nie robic. Może warto rozwazyc włączenie mu telewizora będzie spokój.
                                    • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:23
                                      No dziwne, nie?
                                • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:20
                                  przez brak snu córki (syn spał ok tyle ze porzucił drzemkę po 1 roku) ma mniej cierpliwości dla syna (która za to ma dla córki co syn widzi) tak jest napisane w poście startowym. "Mozliwe, ze potem jego zazdrosc, a z drugiej str moje dzielenie czasu i energii na dwoje pogorszylo sytuacje i moj odbior jego zachowania. W koncu w roznych aspektach normalne wydaje sie, ze z czasem powinno byc lepiej, temat spania dziecka w nocy, samodzielnosc, zajmowanie sie soba itp, a tu zonk.
                                  Nie wybiera sie charakteru dziecka ani jego temperamentu i latwo jest oceniac, kiedy ma sie takie, ktore "pasuje" do rodzica i nie jest szczegolnie problematyczne. Widze, jak sie czuje, kiedy zajmuje sie tylko corka, ktora funkcjonuje na tych samych obrotach co ja, a jak to wyglada, kiedy jestem z synkiem i on nie idzie tylko pedzi. "
                                  • thank_you Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 15:49
                                    Ichi, moje dziecko mając 2 lata robiło na biegowce po 20 km i nie było zmęczone. Potem robiło 30/40 km, w ogrodzie wokół domu potrafił nakręcić 20 km. Był i jest niezniszczalny - 7 h na trampolinach a potem 2 h na ściance wspinaczkowej, od rana do wieczora na nartach z przerwa na obiad, z łyżew na basen. Do tego buzia mu sie nie zamyka (przy mnie). Ty nie wiesz co znaczy dziecko z taka energia i temperamentem - a moj jest do tego taki, ze potrafi zając sie od zawsze sam sobą i mogłam go wszędzie z sobą zabrać. I mimo tego iz był (i jest) cudowny, to jego gadatliwość od momentu otwarcia oczu do ich zamknięcia i jego niespożyte siły (bo to ja musiałam mu towarzyszyć na rowerze, czego nie siedzę) powodowały, ze łgałam w temacie delegacji i dodawałam sobie Dzien lub dwa aby pobyć w ciszy. Po prostu wchodziłam do pokoju hotelowego, zaslanialam zasłony, rzucałam sie na lozku i płakać mi sie chciało z radości, bo mam ciszę. A powtórzę - moj syn potrafił sie zając sobą, wychodził sam na podwórko itp., czyli miałam sytuacje milion razy lepsza od autorki wątku (przy czym na początku gorsza, bo byłam z młodym sama).

                                    Współczuje jej i niestety żadne zajęcia nie wypompuja energii z takiego dziecka, o ile nie pobudza go niewłaściwa dieta (cukier, barwniki - u mnie było tego 0), to musi niestety pogodzić sie z tym, ze dopóki sie nie usamodzielni (koło 12 rz) to lepiej nie bedzie.
                                    • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 17:37
                                      ale skąd wniosek ze nie wiem - każde dziecko to inne wyzwania dla rodzica - chcesz się zamienić?
                                      i co to ma wspólnego z moimi radami:
                                      - zapisz na sport
                                      - niech ojciec się nim więcej zajmie
                                      ???
                                      • thank_you Re: Intensywne dziecko 31.12.21, 03:24
                                        Nie ma nic wspólnego oprócz tego, że zapisanie na sport zapewne nic nie pomoże, bo - jak napisałam - takie dzieci mają niespożytą energię. Oczywiście jej pomoże to o tyle, że w czasie, kiedy dziecko będzie na tym sporcie (kto go zawiezie? gdzie w czasie zajęć będzie wątkodajka?) ktoś będzie miał godzinę dla siebie - pytanie, czy aby zawieźć na ten sport będzie musiał stać w korkach itp. i jak to koreluje z pracą.

                                        Nie ichi, nie mam ochoty się zamienić - a ty masZ?
                                        • ichi51e Re: Intensywne dziecko 31.12.21, 10:24
                                          Czy chcialabym zeby moje dziecko bylo zdrowe inteligentne i odnosiło na roznych polach sukcesy i nie bylo uposledzone, zeby nie bylo (jak to zgrabnie ujęła hanusimama wyzej) TAKIM dzieckiem? Pewnie ze bym k.. chciala.
                                          • thank_you Re: Intensywne dziecko 31.12.21, 10:41
                                            Yyy? Ale o co ci chodzi? Przecież ty masz fajne dziecko?
                              • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:48
                                Litości, nie mylmy budowania więzi z uwiązaniem. Żeby budować zdrowe więzi z dziećmi, trzeba mieć do tego zasoby. I nie, wiszenie dziecka non stop na rodzicu nie pozwala na budowanie tych zasobów. Mam sporo energii i siły na spędzanie czasu z dziećmi, w tym bardzo aktywne. Ale 1. Muszę się wysypiać 2. Muszę mieć czas dla siebie. I dzieci potrafią pobyć z tatą, jak ja wyleguję się w wannie i nie dobijać się do łazienki, potrafią iść z nim na plac zabaw, albo pobawić się w domu, kiedy ja wychodzę na basen czy pobiegać. I to jest zdrowe nie tylko dla mnie, ale też dla nich.
                              • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:53
                                Ichi ty chyba nie znasz dzieci niezniszczalnych...ja takiego nie mam. Ale ma koleżanka. I to jest to młodsze. Przy czym koleżanka to też wulkan energii....ale wysiada przy swojej młodszej córce. Dzieciak spi po 5 godzin na dobę, energii ma jak 5 dzieci w jej wieku. Dzieciak jest świetny, mądry, rezolutny...ale ja będąc z nią pół dnia byłam bardzo zmęczona. A też jestem osobą dość energiczną.
                                • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 14:09
                                  Ja kiedys opiekowalam sie czterolatkiem o tzw normalnym poziomie intensywnosci (pomagalam kolezance). Moja corka byla w szkole, czteroletni mis wparadowal z plecaczkiem i dinozaurem pod pacha. Nastawwiona bylam na intensywny dzien a mis ...jakis niemrawy byl. Po godzinie zajarzylam, ze tak mnie moje dziecie sformatowalo, ze standardowego (przecudnego zreszta) chlopca wzielam za dziecie niezbyt energiczne😀 I ja naprawde sie nim sumiennie zajmowalam, zorganizowalam mu taki sam dzien wolny, jaki mialaby ze mna corka, lacznie z piknikiem w parku (z dinozaurem, oczywiscie).
                            • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:52
                              Bzdury piszesz Ichi. Nie zawsze da sie wyjsc, nie zawsze ten drugi rodzic dysponuje zestawem mocy zeby odkleic 'hube' od matki, ktora po 12godz ostrego zapieprzu w pracy chcialaby (po wytuleniu, wykapaniu, przeczytaniu bajki i tysiacom 'kocham Cie, spij spokojnie, jutro pojedziemy do kina' marzy zeby sie wykapac i isc spac.
                            • pade Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:54
                              ichi51e napisała:

                              > no ale to zadaniem ojca jest tak zajac dziecko żeby nie przylazilo. jak nie ma
                              > innego wyjscia to wychodzi. U mnie np zaczęło działać jak wyjechałam z domu - i
                              > nnego wyjscia po prostu nie było bo dzieciak z gat huba. Na pewno nie jest rozw
                              > iązaniem pogodzić się z tym ze tata nie daje rady i w związku z tym 7 latek mus
                              > i się ogarnac bo meczy mamę.
                              >
                              u mnie wchodziło w grę jedynie związanie, albo przypięcie łańcuchem do kaloryfera
                              no jednak nie, takie metody to nie dla mnie
                              a rozumienie u dziecka ma się nijak do jego zachowania, ono może doskonale rozumieć, ale chce, żeby ten czas matki wreszcie się skończył
                              pewnie to jest kwestia nadpobudliwości, albo impulsywności, co nie zmienia faktu, że nikt tu błędu nie popełnia i nikt nie jest winien
                              poza tym Ichi, Ty masz jedno dziecko, więc z całym szacunkiem, łatwiej Ci zaspokajać jego potrzeby
                              jeśli masz na głowie pracę i dwoje dzieci to już jest inna rozmowa, bo tego drugiego dziecka nie wsadzisz do szafy, a czas nie jest z gumy
                          • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:49
                            Makurotrol nie wie co to intensywne dziecko i tyle a klepie tu bo zrobila sobie darmowa terapie. To samo robila na IS. Jak ja kiedys zapytalam czemu nie zglosila nigdzie zespolow diagnostycznych dajacych 'lewe' zaswiadczenia o asd (tak, twierdzila, ze w Polsce mozna 'na lewo' zobyc diagnoze, ze dziecko neurotypowe ma asd dla jakichs rzekomych korzysci rodzicow). Wyobrazilam sobie jakas zagubiona, zrozpaczona dziewczyne, ktora nie wie co sie dzieje z jej dzieckiem, zaczyna czytac , pisze na IS z pytaniem 'sluchajcie...czy to moze swiadczyc o asd?' a tu czyha na nia ta krowa, ktora jej pisze 'pewnie sie klocisz z mezem, pewnie cos robisz nie tak' i serio robi mi sie czerwono przed oczami. Podle, wstretne babsko.
                            • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:58
                              * na zadane przeze mnie pytanie- zamilczala.
                    • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 12:25
                      Moze idz tam, gdzie realnie dzieje sie krzywda dzieci jak zes taka misjonarka? Tyle melin, w ktorych dzieci sa glodne, chlodne i poniewierane, tyle hospicjow potrzebujacych rak do pomocy, domy dziecka, ktore potrzebuja wolontariuszy. Gdyby autorka watku nie dbala o swego syna, nie zalozyla by go pytajac o rady a ty sie na nia rzucilas hieno i to nie jest pierwszy raz, gdy to robisz. W dudzie masz dobro wirtualnych dzieci a tylko chcesz sobie poprawic samopoczucie cudzym kosztem bo napisanie zdesperowanej, zmeczonej matce nic nie kosztuje a tu naklepiesz paluszkami a potem idziesz z poczuciem dobrze spelnienionej misji. Wypad stad trollu, nikt nie ma obowiazku leczyc twoich traum.
                    • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:18
                      A w jaki sposób to co piszesz poprawia sytuację dziecka?
                • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:48
                  Ale ona też nigdy nie jest po stronie dziecka. Poczytaj jej wpisy w watkach szkolnych. Przy czym narracja jej się tam rozjeżdza grubo. Dzieci z ocenami poniżej 4 powinny iśc do szkół dla "debili" a znowu dzieci z 5 od dołu do góry- na pewno mają te oceny naciągane.
                  Ja już pisałam wiele razy: ona dzieci nie lubi!! Nienawidzi wręcz. I pewnie ma to jakiś powód w jej przeszłości co nie zmienia faktu, że szczerze współczuje jej dzieciom. Juz bym wolała Triss za matkę..
                  • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 14:13
                    Nie sądziłam, że ktoś uważa zawodówki za szkoły dla debili.
                    Moja narracja w sprawach szkolnych od lat jest taka sama, pchanie słabego ucznia ( lecącego na 2, 3 z przedmiotów ważnych ) do lo jest bezsensowna. Uczeń mający 4,5 z plastyki, muzyki i informatyki, natomiast z pozostałych przedmiotów 2 i 3 jest uczniem słabym.
                    Jeżeli ty uważasz szkoły zawodowe, za szkoły dla debili to raczej jest to twój problem
                    • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 14:16
                      Trzy oznacza opanowanie materiału w stopniu dostatecznym
                      • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 15:04
                        Dzieciaki w rożnym czasie dojrzewają. Bardziej liczą się predyspozycje i szybkość uczenia niż oceny. Są dzieciaki z 2,3, które dopiero w LO rozkwitają.
                        A pchanie dzieci do branżówek, których jest obecnie mało to jakaś przedpotopowa postawa.
                    • 152kk Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 15:58
                      " pchanie słabego ucznia ( lecącego na 2, 3 z przedmiotów ważnych ) do lo jest bezsensowna"
                      Pchanie dziecka gdziekolwiek jest bezsensowne. Zadaniem rodzica jest przed wszystkim odkryć talenty dziecka i zachęcić do ich rozwijania.
                      Ale ty myślisz bardzo schematycznie - "lepsi" uczniowie do LO, "słabsi" - do zawodówek. Ale nie jest prawdziwe twierdzenie, że uczeń mający 2 i 3 np. z polskiego i historii (zakładam, że to ważne przedmioty), a 4,5 z plastyki , muzyki i informatyki na pewno nie poradzi sobie w LO, a doskonale odnajdzie się w zawodówce. Zgadzam się, że uczeń "słabszy" z polaka i historii nie powinien iść do "topowego" LO na profil humanistyczny. Ale są LO bardziej lajtowe, może ten dzieciak będzie przynajmniej średni z matmy (skoro radzi sobie z informatyką), tylko trzeba go trochę nakierować? Żeby odnaleźć się w zawodówce (a nie tylko stać się niewykształconym "robolem" formalnie niby z zawodem ale w praktyce nie umiejącym nic) trzeba mieć sprecyzowane zainteresowania, zgodne z profilem tejże zawodówki. Dzieciak 14 letni (czy "słabszy" czy "lepszy" uczeń) często takich sprecyzowanych zainteresowań jeszcze nie ma. Czy zatem dobre będzie oddanie go do dowolnej zawodówki, gdzie wymagać się od niego będzie nauki zawodu (który mu może kompletnie nie podpasować), czy może jednak można spróbować przedłużyć jednak naukę ogólną - może się w trakcie dzieciak obudzi, znajdzie swoje pasje?
                      Ja nie jestem przeciwna 'zawodówkom". Dobrze dobrana zawodówka daje szansę na satysfakcjonującą pracę ludziom, którym nie po drodze ze szkolną nauką (co nie znaczy że są niezdolni - po prostu są zdolni w innych obszarach niż są nauczane w szkołach powszechnych). Ale ich wybór nie powinien zależeć wyłącznie od ocen w podstawówce (słabych), czyli nie powinien opierać się na słabościach dzieciaka, ale powinien być wynikiem całościowej oceny jego zdolności (zalet, umiejętności, potencjału)
                      • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 17:46
                        Makuro z tego pamietam sama pchała córkę do zbyt ambitnej szkoły a potem żale wylewała, ze młoda nie daje rady. Od tej pory każdy piatkowy uczeń ma oceny wystawiane na ładne oczy
                        • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 21:27
                          "Makuro z tego pamietam sama pchała córkę do zbyt ambitnej szkoły a potem żale wylewała, ze młoda nie daje rady. Od tej pory każdy piatkowy uczeń ma oceny wystawiane na ładne oczy"

                          To raczej źle pamiętasz, bo gdyby chodziło o moje ambicje to ze szkoły nie wyleciałby jeden z pracowników.
                    • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 17:45
                      Ja nie pisze o zawodówkach, sama pisałaś wielokrotnie ze twójkowy uczen to debil i do "normalnej szkoły" chodzić nie powinien...jednoczesnie piatkowy ma na pewno oceny zawyżane. Jakąs sraczkę emocjonalną masz na punkcie pouczania innych co mają robić ze swoimi dziećmi...może się zwyczajnie swoim potomstwem zajmij.
                      • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 18:44
                        Ona ma dzieci? Masakra.
                      • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 21:29
                        "Ja nie pisze o zawodówkach, sama pisałaś wielokrotnie ze twójkowy uczen to debil i do "normalnej szkoły" chodzić nie powinien"

                        Poproszę o cytat, a jeżeli nie podasz cytatu to żądam przeprosin.
                        Nigdy nie pisałam, że trójkowy uczeń to debil.
                        • makurokurosek Re: Intensywne dziecko 31.12.21, 11:23
                          Hanusiamama nie sądzisz, że wypadałoby przeprosić.
        • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:20
          Ma zaburzenia. I to grube.
      • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:19
        Makuro w swoim żywiole...rodzic może czuć się zmęczony dziećmi. Poza tym są dzieci które działają jak motorki na baterie...ale byś sie chyba udusiła gdybyś kogoś nie skrytykowała.
        • szalik_w_paski Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 00:17
          Wczesniej mialam morze cierpliwosci i nawet jak byly trudne okresy z synkiem, dawalismy rade. Ostatnie lata mnie przeczolgaly. Najpierw mloda do prawie 2 urodzin noc w noc sie budzila nawet 5 razy, bylismy chronicznie niewyspani, spalismy po 3-4h na dobe i w kawalkach. Potem pandemia i tu gdzie mieszkam twardy lock down, przez 7 miesiecy zamkniete placowki, niemoznosc spotykania sie z nikim, nawet dzieci na glupi spacer nie mogly wyjsc - pracowalam 7 miesiecy z domu zajmujac sie jednoczesnie dwojka malych dzieci, maz nie mial tej mozliwosci. Bylam na granicy zalamania nerwowego. Mam wrazenie, ze po prostu poklady mojej sily i cierpliwosci zostaly wyczerpane, ze doszlam do sciany. Na pewno odbija sie to na dzieciach i czuje sie winna, a jednoczesnie cos we mnie krzyczy, ze musze zadbac o siebie. I wlasnie z synkiem przez ta jego intensywnosc mam wrazenie, ze wysysa ze mnie o wiele wiecej niz jestem w stanie w tej chwili dac.
          • melisananosferatu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 01:38
            Masz jakkolwiek mozliwosc zeby, procz rad udzielonych przez madre dziewczyny (rutyna, napiecie miesniowe, sprawdzenie diety, itd) , zatrudnic kogos do pomocy na pare godzin w tygodniu zeby zapewnil synkowi jakies atrakcje (czy go dopilnowal, zabawil) zebys miala chwile wytchnienia?
            Powtorze: mam bardzo podobne dziecko, buzia jej sie nie zamyka, jest przekochana i madra ale ciezko z nia jak jasny gwint bo ona ma niewyczerpane poklady energii, malo sypia, ma tysiac pomyslow na minute (mamooo? Zlapmy niesporczaka, umiescmy go w lodzi podwodnej z kamera, spuscmy na dno oceanu i obserwujmy co bedzie robil). Bardzo dobrze cie rozumiem, trzymaj sie i zrob cos dla siebie.
          • ichi51e Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 09:48
            pamiętaj ze 7 latek to jeszcze małe dziecko. być może wydaje ci się ze tu najłatwiej zadziała ale jakim kosztem? W waszej rodzinie są 4 osoby - najmłodsza walczy o życie i żarcie wink, mali chłopcy najchętniej by zjedli matkę to tez wiadomo - ale czy nie jest to może czas żeby zaangażować ojca? wysłać ich na tygodniowa podroz tatusiów i synków? dac nawiązać głębsza wież? to już ten wiek ze syn powinien zacząć bardziej lgnac do taty - tylko trzeba pchnąć w dobrym kierunku.
            • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:58
              "to już ten wiek ze syn powinien zacząć bardziej lgnac do taty - tylko trzeba pchnąć w dobrym kierunku."...serio?
              Ty to odpływasz ostatnio.
          • hanusinamama Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 14:00
            Nie czuj sie winna, to najważniejsze. Jesteś człowiekiem a nie maszyną.
            Poszukaj zajęc typu piłka nożna (ale nie musi byc to) 2-3 razy w tygodniu. Syna ktoś "wybiega", będzie miał wiekszy kontakt z rówieśnikami. Młodszą wtedy zostawiasz z ojcem, zawozisz syna i sama sobie siadasz gdzies z boku, w ciszy, czytasz, grasz na komórce, pijesz kawę...cokolwiek co da ci wytchnienie.
            Makuro nie słuchaj- dziewczyna ma ewidentny problem ze sobą, zawsze wszystkich krytuluje, na kazdego patrzy z góry...myślę, że to dlatego ze jest w czarniejszej dziurze niż ty smile
      • g.r.uu Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 09:47
        Przy małej różnicy wieku dzieci szaleją razem i problemu nudy nie ma. U mnie niespełna dwa lata różnicy i jak towarzystwo ruszy na plac zabaw z trampolinami to nie ma dzieci. W domu jak zrobię tor przeszkód to samo. Z piłką też ganiają razem.
      • polaraxa Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 13:11
        Jestes zwykla cha.mka.
    • nightdream Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 19:20
      Mój siedmiolatek po lekcjach chodzi na świetlice i w ramach czasu świetlicowego ma do wyboru kilka zajec (większość darmowych, dodatkowo płacimy za lekkoatletykę). W ramach szkoły ma wiec: basen, lekkoatletykę, robotykę i szachy (wbrew pozorom umysłowy wysiłek czasem sprawdza się lepiej niż fizyczny). Wozimy go wieczorem jeszcze na parkour (super męczące zajęcia, piłka się chowa przy tym). W domu młody gra w gry na konsoli (u nas jest zasada ze gry można odpalać tylko w weekendy- po godzinie dziennie ALE jeśli ekstra będzie czytał na tygodniu to tyle czasu ile czytał - tyle może grać (ale Max pol h). Co daje mi godzinę czasu dla mnie 🤷‍♀️ Bo młody czyta twardo pol h żeby pol h pograć wink
    • aguar Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 19:40
      A czy on nie siedzi w ogóle przy kompie?????
      • kiddy Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 20:17
        Dla takiego dziecka komputer to zło. Zwykle takie dzieciaki lubią mocne bodźce, z czasem coraz więcej i coraz mocniejsze. Komputer tak, ale ściśle limitowany i raczej nie w wersji, że tu komunikator, tam gra, do tego filmik i muza na słuchawkach.
    • iziula11 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 19:45
      Mam takiego,obecnie 15 latka.
      Taki typ.
      Pomogła nam terapia fizyczna i rady terapeuty. Syn ma obniżenie napięcia mięśniowego co powoduje,że fizycznie zachowuje się tak jak się zachowuje. Pomogły codzienne ćwiczenia,które sprawiały że lepiej czuł swoje ciało i to trochę go uspokoiło.
      Czasem gdy widzimy że go "nosi" za radą fizjoterapeuty przytulamy go mocno, bardzo mocno. On wie że tak trzeba,bo fizjoterapeuta o tym z nim rozmawiał.

      Z czasem będzie lepiej,trochę lepiej ale nie spodziewaj się rewolucji.
      Wprowadzaj zasady pojedynczo.
      Na przykład każdego dnia poświęca czas puzzle/malowanie)lepienie z plasteliny cokolwiek co dostarczy bodźców dłoniom i skupienie. Czas ustal z nim,bo może godzina to za dużo a 30 min za krótko.
      Przytulam,bo bycie mama tak intensywnego dziecka jest trudne i męczące. Choć dostarcza niesamowitych wrażeń, bo wszystko zw z nim jest intensywne,barwne.
      • iziula11 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 19:48
        I treningi - grał intensywnie w piłkę. Całym sobą.
        Treningi 2-3 razy w tygodniu,turnieje,obozy piłkarskie. Tam wyrzucił cześć swojej energi.
        Zresztą ten typ wszystko robi z pasją.
      • margaretta80 Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 09:14
        Czy mogę zapytać, jakie mniej więcej ćwiczenia robiliście z synem, gdy miał te kilka czy kilkanaście lat? Synek też ma obniżone napięcie, ale na razie jest malutki. Liczyłam, że jak będzie trochę większy, zacznie chodzić itp to uwolnimy się od ćwiczeń.
        • iziula11 Re: Intensywne dziecko 30.12.21, 23:06
          To była cześć zadania jego taty. Ćwiczyli razem na macie.
          Pamiętam że on potrzebował silnego uścisku i po ćwiczeniach masowaliśmy mu nogi,plecy,ramiona uciskając je trochę mocniej.
          Do dzisiaj mocne przytulenie działa na niego uspokajająco.

    • mamaafg Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 19:53
      Piszesz o moim dziecku! Tez prawie 7 lat. Jedyny moment kiedy siedzi cicho i spokojnie jest wtedy gdy oglada tv. Poza tym potrzebuje ciaglej uwagi, zabawiania, szybko sie wszystkim nudzi. Podobnie jak u Ciebie bardzo inteligentny i nie ma problemow w szkole. Lubie z nim rozmawiac bo jest naprawde madrym chlopcem, ale te wszystkie zabawy szalenstwa mecza mnie strasznie. Mlodsza corka przeciwienstwo. Spokojna i delikatna. Bawia sie razem ale ona po jakims czasie ma dosc i bawi sie sama po cichu. Syn chodzi na rozne zajecia sportowe ale po 2-3 razach uznaje ze juz mu sie znudzilo. Nie mam rad niestety, ale przesylam duzo sily wink chetnie poczytam co inni maja do powiedzenia.
      • szalik_w_paski Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 20:10
        Dziekuje kiss
    • aqua48 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 19:56
      Po pierwsze - wyeliminować z diety wszelki cukier, po drugie wyciszać, uspokajać i trenować zajmowanie się samemu sobą. I uczyć że każdy ma PRAWO do chwili spokoju, matka również. I nie jest to żadna kara, tylko niezbywalne prawo. Po trzecie zapisać na jakieś zajęcia/treningi uczące również skupienia.
      • ga-ti Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 20:18
        Wydaje mi się, że Aqua ma rację. Trzeba dziecko nauczyć wyciszania się. Takie ciągłe zajęcia ruchowe, piłka, basen, rower, biegi... dzieciak się nakręca i nakręca. A w tym wieku potrzeba też skupienia, uwagi, wysiedzenia w ławce 45 minut, nie ma wyjścia,trzeba się tego nauczyć. Pewnie na początek małymi kroczkami i nie siedzenie samo w sobie, ale zajęcia angażujące bardzo mózg, kreatywne, niech tworzy, kreuje, wymyśla, pobudzi wyobraźnię i ręce wink
        I tak, wprowadzić święty czas dla matki, jako jej prawo.
    • bi_scotti Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 19:59
      Tatus biegal ze mna co rano przez wiele lat, byl tez pies, z ktorym biegalam. Jako teenager trenowalam biegi na orientacje, potem zaczelam sie wspinac plus, of course, plywanie, narty, kayaks, hiking, spiewanie i granie w chorze (muzyka naprawde "lagodzi obyczaje" tudziez potrafi niezle wymeczyc!). Do dzis mam nadmiar energii i od czasu do czasu it's ... hmmm ... challenging dla otoczenia wink My z nadmiarem energii pchamy swiat do przodu - taka nasza rola big_grin Cheers.
    • kiddy Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 20:14
      Współczuję, też mam takie dziecko, to starsze.
      Uważaj, żeby nie przesadzić z aktywnością fizyczną. Owszem, takie dziecko potrzebuje dużo ruchu, ale nie należy go przebodzcowywać, bo im więcej bodźca dostanie, tym więcej jego mózg będzie potrzebował. Za jakiś czas będzie szedł 10 km, potem zagra w piłkę, pójdzie na rower, a pod koniec dnia powie, że się dzisiaj nudził wink . Ja polecam basen, bo woda to dodatkowe obciążenie dla organizmu, a do tego dostarcza bodźców dotykowych, zapachowych, wpływa na układ przedsionkowy. Polecam też trampoliny, wpinanie się, akrobatykę. Chodzi o to, żeby wpływać na dziecko wielowymiarowo, nie tylko dostarczać mu ruchu, ale i innych bodźców. Mój syn ma w pokoju chustawkę kokon i piłkę fitness na której siedzi np. w trakcie czytania czy zabawy.
      Jak sobie w szkole? Nie problemów z koncentracją? Daje radę siedzieć w ławce?
    • aqua48 Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:00
      Mam wrażenie, że takie "Intensywne" dziecko potrzebuje też rutyny w domu. Czyli ustalenia z nim (bo już rozumne jest) co kiedy się robi, co po czym następuje, dzień po dniu przez cały tydzień, żeby miało poczucie bezpieczeństwa i mogło przysiąść na chwilę. Ścisły plan dnia, najlepiej wyrysowany i wypisany w ogólnodostępnym miejscu, tak żeby dziecko samo też mogło się nim posiłkować.. No i konsekwencja w stosowaniu. Na początku będzie trudno ale dziecko szybko się przyzwyczai, a i drugiemu dziecku też taka domowa rutyna nie zaszkodzi. A i zmęczonej matce pomoże.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Intensywne dziecko 29.12.21, 23:17
        Rutyna - plan dnia, rozpisane zasady oraz jak wyżej Kiddy pisze - zadbanie o sensorykę (bujanie, piłka, dociski, muzyka, woda) jest dobre dla takiego pobudliwego dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka