Dodaj do ulubionych

Przykro mi- wyksztalecenie

05.01.22, 19:22
Chodzi o mojego męża. Nie skonczyl studiów. Prowadzi niewielka firmę. Zarabia całkiem dobrze. Jest obcokrajowcem i u niego w kraju nigdy nie było tej presji zeby isc na studia. Tu zyje sie dobrze osobom nawet bez wykształcenia jeśli mają na siebie pomysl. Ja jestem wyksztalcona. Wkurzają mnie tylko moje koleżanki które przechwalają się jakich to one mają wykształconych mezow/ partnerów i jest zawsze zdziwinie ze moj maz jest bez wykształcenia. Zarabiamy na podobnym poziomie. Jest dżentelmenem i traktuje mnie i dzieci wspaniale, dba, kocha. Z koleżankami bardzo ograniczyłam kontakt. Czy wy uważacie ze w dzisiejszych czasach kazdy musi mieć studia. I czy wam by to przeszkadzało ze mezczyzna nie ma studiów.
Obserwuj wątek
    • pingus Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:30
      mi trochę tak, ale tylko dlatego, że lubię ambitnych facetów
      • kkalipso Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:37
        Co ma ambicja do wykształcenia?
        • pingus Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:45
          A co ma studnia do wody?
          • myelegans Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 02:41
            pingus napisała:

            > A co ma studnia do wody?

            Oto bilionerzy, ktorzy nie ukonczyli studiow
            Bill Gates.
            Ralph Lauren.
            Steve Madden. ...
            Steve Jobs. ...
            Sean Combs. ...
            Mark Zuckerberg. ...
            Rachael Ray. ...
            Coco Chanel.
            John Rockefeller
            Richard Branson
            Henry Ford
            Amancio Ortega
            Ingvar Kamprad
            Kirk Kerkorian
            François Pinault

            etc
            etc
      • little_fish Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:44
        A ambicję okazuje/realizuje się wyłącznie poprzez ukończenie studiów???
        Znam mnóstwo osób bez ambicji, za to z tytułem magistra.
        • pingus Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:48
          Nie wyłącznie, ale sam fakt, że chciało się zdobyć papierek jest wyrazem ambicji. Gdybym poznała mechanika, który dajmy na to np. ukończył astronomię, to by było coś
          • little_fish Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:10
            Ale nie tylko poprzez studia można realizować ambicję i wykazywać się "chceniem"
            • pingus Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:20
              Nie, ale gdy większość znajomych ma studia to jednak ambicja podpowiada by też je zrobić, tym bardziej że to nie jest wielki problem tylko trzeba chcieć
              • kokokoko_euro_spoko Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:27
                pingus napisała:

                > Nie, ale gdy większość znajomych ma studia to jednak ambicja podpowiada by też
                > je zrobić, tym bardziej że to nie jest wielki problem tylko trzeba chcieć

                Tak, jak znajomi mają, to czeba koniecznie. A wiesz, że inteligencję, spryt możesz pięknie zrealizować w biznesie? Szybciej o 5 lat. To mogą być mieliony!!!
              • kk345 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:32
                >Nie, ale gdy większość znajomych ma studia to jednak ambicja podpowiada by też je zrobić, tym bardziej że to nie jest wielki problem tylko trzeba chcieć

                OJP...
                • little_fish Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:34
                  No całkowicie się zgadzam. 🤦
                  Podążanie za stadem jako wyraz ambicji...
                  • pingus Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:53
                    Niestety żyjemy w stadzie, czy chcemy czy nie i niektóre stadne zachowania mają sens
                    • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:57
                      pingus napisała:

                      >i niektóre stadne zachowania mają
                      > sens

                      A jaki sens ma kończenie studiów, których się mie potrzebuje, tylko dlatego, że reszta stada takowe ma?
                      • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:00
                        Tak się zastanawiam, moja koleżanka-prawniczka wyszła sobie za stolarza po zawodówce. Stolarz robi sobie ladne rzeczy z drewna (jak to stolarz) I zarabia kasę. Jakie studia miałby skończyć i jaki miałoby to sens dla niego? Wyższą Szkołę Stolarki Okiennej i Drzwiowej?
                        • pingus Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:47
                          przecież nie napisałam, że to faceta dyskwalifikuje, tylko że trochę mi by przeszkadzała, że nie chciał się w wieku około 19 lat jeszcze coś pouczyć
                          • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:01
                            Ale to nie jest kwestia dyskwalifikacji tylko dyskusji nad sensem zachowań stadnych i sensem studiowania dla studiowania. Jeśli ktoś w wieku 19 lat ma zawód, który lubi, chce wykonywać i który pozwala się utrzymać, to studia dla papierka, bo reszta stada ma są właśnie kompletnie bez sensu. Natomiast dla konkretnej Kasi ten Jaś może nie być atrakcyjnym partnerem, bo ona lubi sobie pogadać o Wittgensteinie a nie o obróbce dębiny. A dla Zosi Wittgenstein jest obojętny, dębina również, a z Jasiem lubi gadać o polskich komediach.
                          • mlodyniedowziecia Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 06:27
                            >że nie chciał się w wieku około 19 lat jeszcze coś pouczyć

                            I tutaj pokazuje się życie w bańce. Wyobraź sobie, jak wielu ludzi z pokolenia dzisiejszego 40+, musiało zacząć pracować po szkole, a potem pisz opinię o "chceniu" lub "niechceniu".
                            Znam całą grupę ludzi bez studiów i często mają więcej ambicji i zwykłej życiowej mądrości niż magister. Z drugiej strony, są osoby, które studia skończyły, a teraz wykonują zupełnie inne zawody .
                          • eliszka25 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 22:14
                            pingus napisała:

                            > przecież nie napisałam, że to faceta dyskwalifikuje, tylko że trochę mi
                            > by przeszkadzała, że nie chciał się w wieku około 19 lat jeszcze coś pouczyć

                            Ale wiesz, że jak ktoś jest dobry w swoim zawodzie, to najczęściej również dlatego, że non stop się dokształca? Wiedzę zdobywa się nie tylko na studiach.
                        • katriel Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:50
                          > Stolarz robi sobie ladne rzeczy z drewna (jak to stolarz) I zarabia kasę.
                          > Jakie studia miałby skończyć i jaki miałoby to sens dla niego?

                          Technologię drewna. Na SGGW albo na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu.
                          (Nie, nie uważam, że musi, ani że każdy stolarz powinien skończyć studia. Ale jeśli ktoś już jest stolarzem i chce studiować - i to nie studiować hobbystycznie coś z zupełnie innej beczki, choćby tę astronomię, ale raczej coś co mu się przyda w pracy stolarza - to istnieją studia dla niego.)
                          • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:07
                            Ok. Pytanie jeszcze, czy te studia coś mu w tej jego pracy faktycznie dadzą.
                            Przy czym, ja nie jestem przeciwna studiowaniu przez stolarzy, czy technologii drewna, czy astronomii (hobbystycznie) tylko raczej ruszyło mnie stwierdzenie, że "niektóre zachowania stadne mają sens" w związku z czym stolarz w gronie magistrów musi iść na studia wyższe.
                        • korag100 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 23:59
                          Piszę pod postem Danielii bo będzie się teraz że mnie śmiała. Ja nie traktuje studiów jako ambicji. Ja po prostu realizuje marzenia. Skończyłam studia na kierunku rachunkowość i prowadzę biuro rachunkowe. Zdałam też egzamin pisemny na doradcę podatkowego. Czekam na ustny. Ale mimo to zaczelam od września studiować prawo. Tak wiem jak wszystko będzie dobrze zostanę prawnikiem ok 50. Ale ja nie z ambicji. Po prostu chce. A gdybym nie chciała to nie studiowałabym niczego i nie była bym gorsza. Mam koleżankę. Najlepsza fryzjerkę dla mnie. Z powołaniem. Jakie ona studia miała by skończyć? Filozofię? Dla ambicji. Jeśli Twój mąż nie ma z tym problemu to Ty musisz przepracować własne kompleksy.
                          • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 00:08
                            A dlaczego miałbym się śmiać? Jak ktoś chce, potrzebuje, lubi, albo nawet pp prostu ma ambicję zostać magistrem prawa, farmacji czy filozofii w każdym wieku, to mogę tylko życzyć powodzenia i trzymać kciuki. Ze mną na roku studiował facet -na oko pod 60-tkę, w swetrze Leppera, okularach i i z gustownym wąsem. I co? I fajnie. Brał ode mnie notatki z logiki. Potem gdzieś mi zaginął w kurzu bitewnym, więc nie wiem, co z nim dalej, ale na I roku na pewno był. Ja tylko protestuję jak ktoś mówi, że stolarz powinien zrobić studia, bo jego stado ma. Ale jak stolarz chce, to niech robi.
                            • korag100 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 00:32
                              Tylko ja marzę o aplikacji i żeby móc z klientem iść do sądu. To już głupie prawda ?
                              • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 00:33
                                Trudniejsze, ale wykonalne. Nie ma górnej granicy wieku przecież
                                • korag100 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 00:38
                                  Teraz wkuwam paremie. I logikę.
                                  • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 00:46
                                    Powodzenia
                                    • korag100 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 20:26
                                      Mogłabym napisać do Ciebie na gazetową?
                                      • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 20:38
                                        korag100 napisała:

                                        > Mogłabym napisać do Ciebie na gazetową?

                                        Proszę bardzo, pisz
                            • little_fish Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 00:50
                              Dokładnie. Studia mogą być spełnieniem marzeń o posiadaniu konkretnego wykształcenia, drogą do wymarzonej pracy albo po prostu spełnieniem ambicji. Natomiast brak studiów nie oznacza z automatu braku ambicji. To zbyt duże uproszczenie
                        • nutella_fan Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 04:16
                          Dla mnie to byłby mezalians.no sorry, ale nie wyszłabym za mąż za faceta bez studiów (magisterskich), choćby nie wiem jak kasą srał. Studia to must have. I inteligencja.
                      • magdallenac Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:04
                        Mój mąż skończył politologię, wykształcenie bardzo mu pomaga w codziennym oglądaniu wiadomości na CNN😀
                        • lalla-li Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:14
                          No ale chyba nie zajmuje sie tylko ogladaniem tv, tylko jakos zarabia na zycie i jakis zawod ma?
                          • magdallenac Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:15
                            Mój mąż z zawodu jest derektorem!
                            • lalla-li Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:26
                              Zeby byc dyrektorem, cokolwiek to znaczy, trzeba tez miec ku temu jaki fach w reku, wiedze z dziedziny w ktorej sie dyrektoruje.
                              • magdallenac Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:30
                                Oj już nie bądź taka drobiazgowa.🤷‍♀️
                              • engine8 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 02:03
                                Jesli to bylby przemysl to tak ale ..
                                Mozna byc Dyrektorem w takiej sobie instytucji jak np United States Department of State smile i to jest bardzo "uniwersalnle okreslenie fach y wtedy masz taki jaki ci sef akurat przydzielil smile
                                • magdallenac Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 02:17
                                  Ja prdl…można też być oblatanym w popkulturze🤦‍♀️ youtu.be/KEkGl2Ai2j0
                                  • engine8 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 02:33
                                    Ha. Pewnie. Sa rozne Dyrektory
                                    Obok mieszka Dyrektor -i to nie byle jaki bo "Movie Director" smile
                              • aankaa Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 10:33
                                lalla-li napisał(a):

                                > Zeby byc dyrektorem, cokolwiek to znaczy, trzeba tez miec ku temu jaki fach w reku, wiedze z dziedziny w ktorej sie dyrektoruje.


                                przespałaś ostatnie 6 lat?
                                • lalla-li Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 10:50
                                  No tak mozna byc dyrektorem z klucza politycznego, tu niepotrzebne sa zadne kompetencje. Dyrektorem samozwancem w wlasnej firmie albo rodzinnej. Fakt, pojecie dosc enigmatyczne u wlasciwie trudno okreslic, kto takowym moze byc. Wychodzi, ze kazdy i to bez kompetencji czy wyksztalcenia. Ale dyrektor brzmi hmm… dosyc szpanersko?
                            • eliszka25 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 22:19
                              magdallenac napisała:

                              > Mój mąż z zawodu jest derektorem!

                              O, to zupełnie jak mój. Tylko mój nie skończył swoich studiów, bo mu kierunek zlikwidowali.
                        • engine8 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 02:04
                          Czyli wiemy jaka ma orientacje polityczna LOL
                          • magdallenac Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 02:59
                            No chyba nie sądzisz, że mogłabym być z kimś kto ogląda Fox News??🤢🤢
                            • engine8 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 03:28
                              Zgoda - jak juz mamy sluchac i ogladac klamstwa to dlaczego robic jakiekolwiek kompromisy - wybieramy the best smile))
                      • pingus Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 07:07
                        Oczywiście, że ma sens, trochę mądrych książek przeczytasz, trochę mądrych ludzi usłyszysz i poznasz, uczestniczysz w ciekawych dyskusjach, trzeba to tłumaczyć?
                        • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 10:57
                          pingus napisała:

                          > Oczywiście, że ma sens, trochę mądrych książek przeczytasz,

                          Wiele osób, która ukończyły studia nie przeczytało żadnych mądrych książek.


                          trochę mądrych ludz
                          > i usłyszysz i poznasz,

                          Eee, skąd to założenie? Jest mnóstwo uczelni dających papierek i zero kontaktu z "mądrymi ludžmi." Chyba że takimi mądrymi, którzy pracę seminaryjną przepisują z internetu.

                          uczestniczysz w ciekawych dyskusjach, trzeba to tłumaczy
                          > ć?

                          Jakich dyskusjach? Patrz wyżej. Masz chyba po pierwsze- wyłącznie wizję studiów humanistycznych, a po drugie- taką nie za bardzo współczesną.
                        • engine8 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 22:17
                          Really? Przeciez tam glownie lewactwo?
                          A to przeciez mozna miec i to w o wiele lepszej formie bez studiwania? Wystarczy wsalscie otocenie i towarzystwo.
                • magdallenac Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:38
                  > OJP...

                  Podpinam się pod to OJP…
              • z_pokladu_idy Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:10
                To nie ambicja, tylko konformizm.
              • jednoraz0w0 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:14
                jeśli jest z kraju typu USA gdzie za rok studiów się płaci równoważność rocznej pensji to tu mogły w grę wchodzić różne kalkulacje nie ambicje.
                • engine8 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 22:23
                  W USA za rok studiow placi sie rownowaznosc rocznej pensji tylko jesli sie chce studiowac na studiach elitarnych i to jest bardzo dobra inwestycja poniewaz po 4 latach - i wydaniu 4x roczna pensje, odrabia sie potem w rok czy 2 a reszta zycia z tego zyje. W koncu studai to inwestycja w siebie i wydajemy na nie tyle na ile siebiei swoja przyszlosc wartosciujemy
                  W USA mozna tez skonczyc studia "prawie" za darmo.
                  A ze nie zupelnie za darmo to tez ma swoje zalety bo to co darmowe nie ma dla nas wartosci
          • magdallenac Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:41
            pingus napisała:


            > i. Gdybym poznała mechanika, który dajmy na to np. ukończył astronomię, to by b
            > yło coś

            A jeszcze gdyby do tego był astrologiem spod znaku skorpiona, to by dopiero był szał!
      • figa_z_makiem99 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:12
        Dziś studia znaczą niewiele, każdy ziutek może zrobić licencjat albo mgr szkoły gotowania na gazie. Nie przypisywalabym, więc temu aż tak dużego znaczenia.
      • szella0675 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:48
        Tak jakby wszyscy faceci po studiach byli ambitni. Czyli bezrobotny nieudacznik po studiach jest lepszy niż facet dobrze prosperującej firmy bez papierka?

        pingus napisała:

        > mi trochę tak, ale tylko dlatego, że lubię ambitnych facetów
        • nutella_fan Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 04:20
          Mnie ani jeden ani drugi nie byłby w stanie zainteresować. Ale ja pochodzę z rodziny inteligenckiej i u mnie wszyscy mają studia, również najstarsze pokolenie. Nawet kilku doktorów mamy (łącznie ze mną).
          • taniarada Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 05:10
            Serio niech zgadnę .Dalej jesteś sama ? Chwalić się swoim wykształceniem i klepać biedę
            Ja Ci zdradzę, że moja rodzina ma wykształcenie prawnicze reszta wyższe ,a ja bidulek tylko matura i techniczne wykształcenie .Nie było czasu się uczyć ,trzeba było zarabiać.Śmieszy mnie co Ty mówisz .
            • nutella_fan Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 20:31
              Sama? W drugim małżeństwie jestem z mężczyzną mlodszym o 8 lat, a co smile
              • taniarada Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 22:12
                Toś mnie zaskoczyła szacun .
      • mava1 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 11:02
        jako osoba wykształcona i "ambitna" powinnas wiedzieć, że na początku zdania nie pisze się "mi".
        Za PWN
        "Zaimek ja ma dwie formy celownika: akcentowaną mnie i nieakcentowaną mi. Na początku zdania używa się tylko tej pierwszej, np.: „Mnie to daj” (ale „Daj mi to”). Formy mi można też użyć na początku zdania składowego, po spójniku, jeśli pada na niego akcent: „Robię tak, jak mi się podoba”

        Jak widać wykształcenie, czy też "wykształcenie" wyższe, nie zawsze przekłada sie na życie a jedynie na papierek bez pokrycia.
    • berdebul Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:36
      Nie interesuje mnie formalne wykształcenie, interesuje mnie czy jest o czym z danym człowiekiem pogadać.
      • odnawialna Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:26
        Podpiszę się. Znam kilku profesorów, w tym zwyczajnego, kompletnych idiotów. I mam koleżankę tylko po podstawówce (rzuciła liceum po 3 klasie) z ogromną wiedzą o świecie, obytą, elokwentną, zwyczajnie mądrą dziewczynę.
      • kaki11 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 00:54
        Ja też się podpiszę. Zdecydowanie ważniejsze jest jakim kto jest człowiekiem- jakie ma podejście do życia, ludzi, jak się z nim rozmawia a nie to jaki poziom wykształcenia posiada.
    • silenta Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:38
      Cytryna Malina Meduza?
      • mama-ola Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:34
        Też mi się tak wydaje.
      • sundace46 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:56
        silenta napisała:

        > Cytryna Malina Meduza?

        Oczywiście. Kolejny kretyński wątek.
      • hanusinamama Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:07
        I dzieci przybyło...niedawno była ciąża. Kilka dni temu jedno dziecko już na świecie..a. teraz kilkoro.
    • cruella_demon Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:41
      Uważam że jesteś trollem.
      Co do faceta, ma być zaradny, zadbać o rodzinę. Drugorzędne znaczenie ma dla mnie wykształcenie.
      Często taki piździk z doktoratem pracy nie może znaleźć bo każda dostępna jest poniżej jego wymagań, a tak naprawdę nic nie umie. I tak se żyje na koszt żony. Fuj.
      • taniarada Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:35
        Ta jak zwykle ,wszyscy trolle .Ale racja ,facet zaradny, można z nim pogadać . Ale żeby chociaż miał maturę na litość boską .😊
        • cruella_demon Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:58
          Podobno mnie wygasiłeś koniobijco?
    • gama2003 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:42
      Powiem tak, wszyscy z otoczenia są po studiach. Przeróżnistych i wrażenie robią ze dwa, trzy kierunki.

      Ale najfajniejszą karierę zrobił kolega, który jako jeden z dwóch osób z klasy studiów nie skończył.
      Przeskoczył resztę wieeeeele razy, pod wieloma względami.
      Lubię o nim myśleć, bo to super historia.

      Brak studiów, o ile ktoś życiowo ogarnięty i z otwartym umysłem złego wrażenia nie robi.
      A i po studiach można być tępym kołkiem o zerowej wiedzy ogólnej.

    • magdallenac Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:44
      Jestem lepiej wykształcona od mojego męża, jednak nie ma to żadnego przełożenia na sukcesy w życiu zawodowym.🤷‍♀️Nie do końca chce mi się wierzyć w te koleżanki, które licytują się na wykształcenie mężów. Co to za dziwne środowisko??
      • kokokoko_euro_spoko Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:29
        magdallenac napisała:

        > Jestem lepiej wykształcona od mojego męża, jednak nie ma to żadnego przełożenia
        > na sukcesy w życiu zawodowym.🤷‍♀️Nie do końca chce mi się wierzyć w te koleża
        > nki, które licytują się na wykształcenie mężów. Co to za dziwne środowisko??

        Marki?
      • taniarada Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:39
        Już ja Cię znam Magdalen .Nie raz mu powiesz jak sobie chlapniesz drina .Trzeba się było uczyć .🤗
        • magdallenac Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:44
          Nie siej plotek, nie znasz mnie. Ja nie piję drinów. Nie napisałam też, że on się nie uczył. Napisałam, że jestem lepiej wykształcona.
          • taniarada Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:04
            Straciłaś ostatnio poczucie humoru . Dobra żona wydłuża życie, tak jak wyższe wykształcenie.
      • malia Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:03
        Takie środowisko jest w Czechach wśród dentystów stomatologicznych
    • palacinka2020 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:47
      A skąd twoje kolezanki w ogole znają poziom wykształcenia twojego męża? Moje kolezanki jakoś nigdy się nie zainteresowały, czy mój mąż ma wyższe czy nie.
    • 71tosia Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:47
      Gdyś sama nie miała z tym wykształceniem męża problemu opinia koleżanek byłaby bez znaczenia.
    • wydra.mec Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 19:58
      Oj, nie każdy może pochwalić się seksem nasiennym. Wielu musi wystarczyć doktorat, i w zaciszu domowym cierpią...
      Mam dla takich poradę życiową...
      • jednoraz0w0 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:16
        wydra.mec napisała:

        > Mam dla takich poradę życiową...

        niech zgadnę, wypinanie partnerskie?
    • milva24 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:22
      Trollujesz czy o drogę pytasz?
    • alpepe Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:30
      O, to już nie jedną córeczkę masz, tylko dzieci?
      • taniarada Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:36
        Nie można już rodzić w tym kraju .😊
      • hanusinamama Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:08
        U niej te dzieci to chyba bocian przynosi.
        • taniarada Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:12
          Czy przynosi bocian ,czy krasnoludki nieważne .Jest znakomitą matką polką .🤗
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:36
      Lubię się zaskoczyć, gdy ktos ma fajny kierunek skonczony na dobrej uczelni.
      Ale też pozytywnie mnie zaskakują ludzie po zawodówkach, obyci z fajnym pomysłem na biznes.
      O ile u mnie w pracy są wszyscy po wyższych studiach, bo takie osoby przyjmujemy do pracy o tyle wśród osób wykonujących dla nas zlecenia potrafią być perełki.
      A i lubię też osoby majace 2 kierunki skończone zupełnie z różnych biegunów, bo tak.
      Np. jeden z moich kolegów po politechnicznym kierunku zwiazanym z górnictwem jest min. ratownikiem gopr a wiedza z uczelni przydaje mu się przy kontrolowanych odstrzałach lawin.
    • budyniowatowe Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 20:40
      poppkinsaa napisała:

      Ja jestem wyksztalcona. Wkurzają mnie tylko moje koleżanki k
      > tóre przechwalają się jakich to one mają wykształconych mezow/ partnerów i jest
      > zawsze zdziwinie ze moj maz jest bez wykształcenia.

      Na szczescie mam normalnych znajomych i nikt nie ma potrzeby przechwalania sie wyksztalceniem wspolmalzonka lub partnera oraz swoim wlasnym.
    • lucadimontezemolo Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:00
      Zmień koleżanki.
    • malia Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:01
      Ale on nie jest chyba ojcem twoich dzieci, bo twoj poprzedni maz, a ktorym dopiero co pisalas studia jednak ma big_grin
      A po drugie, kilka miesiecy temu nie mialas zadnego meza ani dzieci .

      poppkinsaa
      Re: Poziom uczelni
      26.04.21, 23:17
      Ja nie mieszkam w Polsce i mam porównanie. Mój mężczyzna, moi znajomi ukonczyli studia oczywiście nie w Polsce. Zainteresowania mają ogromne, mogę posłuchać o słynnych malarzach, literaturze, teatrze, podróżach, dobrym jedzeniu i skonczyli studia przede wszystkim dlatego bo byli tym zainteresowani .
      • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:05
        Ooo, upps...nick znałam, ale jakoś mi umknęło, że pod tym nickiem "mój mezczyzna" też był wyksztalcony
      • taniarada Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:09
        O jak Ty lubisz węszyć .Gdyby nikt tu nie zakładał takich wątków to tylko by można było oglądać o covidach ,zwidach ,durnej polityce i religijnej patologii .Bez przesady.
      • magdallenac Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:06
        O Boże to znowu ona??🤦‍♀️
    • rexona_sport Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 21:09
      Brak studiów to dzisiaj rzadkość, może budzić zdziwienie. Jesteś pewna ze koleżanki patrzą z pogardą, może to twoje odczucie? Samo zdziwienie nie musi oznaczać pogardy, czasami nasze własne kompleksy podpowiadają nam wydźwięk czyjejś wypowiedzi. Np taka Daniela sobie gada o prawniczych sprawkach ale ani trochę nie odczuwam tego jako chwalenia się, ot, jej środowisko to o nim gada. Może koleżanki takich akurat maja mężów (po studiach) to o takich gadają, a nie w celu wywyższania się, hm?
    • z_pokladu_idy Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:18
      Za dużo nieporadnych życiowo ojców Borejko z habilitacjami w kieszeni w życiu widziałam, żeby przywiązywać wagę do papierka z uczelni. Dużo bardziej imponują mi ludzie, którzy swoją wiedzę, niezależnie jak zdobytą, potrafią zastosować w praktyce.
      Mocno zażyłe kontakty z koleżankami w wieku nienastoletnim uważam za przereklamowane, też bym takie dziobiące flądry odcięła.
    • princesswhitewolf Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:23
      Jestem sapioseksualna.

      A ty mozesz zyc z analfabeta nawet i nie mi oceniac Twoj gust. Kazdy orze jak moze.
    • koronka2012 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:28
      Serio dorośli ludzie dyskutują o tym jakie szkoły skończyli?! Nie mam zielonego pojęcia jakie wykształcenie mają moi znajomi, których poznałam po trzydziestce. Jeśli ktoś poruszał temat edukacji to w jakimś kontekście, typu wspomnienia ze studiów czy coś.
    • kafana Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 22:32
      Masz jakieś dziwne kompleksy wuj wie po co.
    • demono2004 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 23:05
      Czy ci wykształceni mezopwie kolezanek, to coś w ogole potrafią? Np gwozdzia w sciane wbic? Meble skręcić itd...
      Studia to mozna sobie miec nawet przy zerowych ambicjach i z dwoma lewymi rękoma do roboty.
      • panifilutek Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 09:40
        Gwoździe wbija się w drewno. W murowaną ścianę tylko idiota by próbował.
    • irma223 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 23:05
      Szukasz dziury w całym
    • nena20 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 23:30
      Chyba jednak tobie czegoś brakuje. Koleżankom nie musisz się spowiadać z wykształcenia partnera. Jakoś nie przypominam sobie abym kiedykolwiek opowiadała o studiach mojego M.
    • kadfael Re: Przykro mi- wyksztalecenie 05.01.22, 23:32
      No ale jak to? Czech dentysta stomatologiczny nie ma studiów? To gdzie Czesi robią tę stomatologię? W przedszkolu?
      • princesswhitewolf Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 00:13
        To znowu jesienidzie? Jak wy ja rozpoznajecie?
        • daniela34 Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 00:17
          Zwykle w którymś momencie pojawia się "mój mężczyzna."
          • kadfael Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 09:34
            A ja po - przykro mi...
            • princesswhitewolf Re: Przykro mi- wyksztalecenie 06.01.22, 20:45
              Aaa
              ....

              Troll artysta czy choroba?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka