06.01.22, 08:46
(może być tez skończone 39, a nawet 38!! 😳wyjaśniam specjalnie dla makorukosek, żeby się nie zagubiła w wątku)

Dziewczyny wink , które urodzilyscie po 40 (albo w okolicach), podzielicie się proszę swoimi doświadczeniami? Z ciąża, porodem, ale tez z wychowaniem. Jakie trudności, jakie wyzwania spotkalyscie? Jeśli macie porównania z wcześniejszymi ciążami - to co na plus, a co na minus?
Obserwuj wątek
    • m_incubo Re: matki 40+ 06.01.22, 09:02
      Ja mam 43 i roczniaka, ale to moje czwarte dziecko.
      Ciąża nieplanowana, książkowa, bezproblemowa, bez żadnych typowo ciążowych dolegliwości, bez mdłości, zachcianek itp itd, jedyna niedogodność to zgaga pod koniec no i covid przed samym porodem, skąpoobjawowy.
      Ale ja 75% ciąż miałam takich, że właściwie do początków trzeciego trymestru w ogóle nie czułam, że jestem w ciąży. Kiepsko się czułam tylko w drugiej, 16 lat temu. Niestety, do porodów się dużo mniej nadaję i teraz też skończyło się cesarką.
      Moja 5 lat młodsza dobra koleżanka była w ciąży w tym samym czasie. Przyplątało jej się wsztstko, co tylko mogło, spędziła połowę czasu w szpitalu z niepowściągliwymi wymiotami i odwodnieniem i prawie umarła na zakrzepicę. Nie ma reguły.
      • m_incubo Re: matki 40+ 06.01.22, 09:05
        Moja mama urodziła mnie w podobnym wieku, miała 41, jestem ostatnia z rodzeństwa. Ciąże przechodziła tak samo - jedyny objaw to rosnący brzuch, porody za to ciężkie, więc podejrzewam, że mamy to zapisane gdzieś w genach.
    • mama0208 Re: matki 40+ 06.01.22, 09:13
      Po 40 urodziłam dwoje dzieci. Jest super tyle ze brakuje mi energii żeby latać za dziećmi
      • mama0208 Re: matki 40+ 06.01.22, 09:16
        Mi w opiece pomagają dorosłe dzieci
      • sophia.87 Re: matki 40+ 06.01.22, 09:21
        Widuje matki 20,+ , które też nie mają na to siły. Albo ochoty smile
        • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 10:09
          Tak, chyba ochota jest tu kluczowa wink
          • sophia.87 Re: matki 40+ 06.01.22, 10:24
            Ich ochota koncentruje się na telefonie smile
            Gratulacje, będzie dobrze, ja po raz trzeci zostanę mama niedługo przed 35 urodzinami, więc się nie łapie na Twoj wątek, ale lubię teraz czytać o wrażeniach innych mam smile
    • g.r.uu Re: matki 40+ 06.01.22, 09:21
      Ja rocznikowo 39, więc może nie pochylam się nad trumną, ale już się czołgam w jej kierunku big_grin Jeszcze nie urodziłam, więc tylko ciążowo mogę porównać - tak samo bezproblemowo jak dwie poprzednie ciąże, czuję się świetnie, ciąża prawidłowa, wyniki badań dobre. W każdej ciąży mam tylko dwa problemy: tarczyca żyje własnym życiem i trudno ustawić dawkę leków i spadek odporności, więc walka z infekcjami. Jedyna różnica jest taka, że zajście w pierwszą ciążę było po dłuższych staraniach i diagnostyce, a kolejne od razu.
      • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 10:06
        Kiedy rozwiązanie? wink
        • g.r.uu Re: matki 40+ 06.01.22, 10:12
          Za dwa tygodnie. Ale może być w każdej chwili smile
          • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 10:15
            Oh! No to trzymam mocno kciuki żeby poszło sprawnie!
          • sophia.87 Re: matki 40+ 06.01.22, 10:19
            Gratulacje smile
    • kamin Re: matki 40+ 06.01.22, 09:24
      Urodziłam mając 36 i 38 lat. Tak wyszło, wcześniej długo się nie udawało, musiałam się leczyć. Z perspektywy czasu widzę że dla mnie to był optymalny moment. Wcześniej nie miałabym tyle cierpliwości do dzieci.
      • kamin Re: matki 40+ 06.01.22, 15:03
        A zdrowotnie obie ciąże bezproblemowe. Tzn wyszła mi cukrzyca ciążowa, ale bez problemu dała się ogarnąć dietą.
    • kaskaz1 Re: matki 40+ 06.01.22, 09:35
      Urodziłam 3 dziecko w wieku 41 lat. Nie wiem czy sił mniej czy wyjatkowo trudny egzemplarz ale dal mi w kość więcej niż tamta dwójka razem wzięta. Miał problemy zdrowotne więc wymagał więcej opieki i zaangażowania. Ale i charakterologicznie nie łatwy.
    • iziula11 Re: matki 40+ 06.01.22, 09:39
      Mam cudowne wspomnienia z tego okresu. Oczywiście, gdy już skończył się ogromny stres po badaniach prenatalnych. Moja córka miała wysokie ryzyko trisomi 21. Wynosiło 1:8.

      Poza tym ciąża praktycznie bez dokuczliwych objawów.
      Poród trudny pod sam koniec,córka była owinieta pepowiną z uwięzioną rączką przy główce. Co spowodowało dłuższy i bolesny poród ale ochroniło ją to przed zaciśnieciem pepowiny na jej szyi.

      Macierzyństwo przy niej to coś czego się nie da ubrać w słowa. Doskonałe. Ciepłe. Niesamowite.
      Nie wiem czy to kwestia mojego wieku,doświadczenia czy długiego oczekiwania na córkę ale przy niej czuje się tak dobrze,tak spokojnie.

      • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 10:02
        Dziękuje za ten opis ❤️

        Ja właśnie tez mam taki spokój w sobie, oczywiście czekam na badani genetyczne oczywiście, ale mimo wszystko. Wiem, ze sobie poradzę, nie stresuje mnie sytuacja zawodowa, osobista, mam dobre warunki na dziecko. Oby tylko wszystko poszło dobrze.
        • iziula11 Re: matki 40+ 06.01.22, 11:34
          Oczywiście, że wszystko będzie ok.
          Ja trzymam za ciebie kciuki.
          Ciesz się tą ciążą,swoim stanem.
          Prawdopodobnie to ostatni raz 😊, więc bądź dla siebie najlepsza jaka możesz być ❤
    • login.na.raz Re: matki 40+ 06.01.22, 09:59
      Ja drugie dziecko urodziłam w wieku około 49 lat. Psychicznie mi trudniej niż przy pierwszym. Przy pierwszym dziecku nie było dla mnie problemem, że w tym roku nie wyjedziemy na wakacje czy że przerwę naukę języka obcego - wiedziałam, że to potem nadrobię. Byłam wtedy dużo młodsza.
      Teraz trafił mi się taki egzemplarz, który nienawidzi jazdy autem, budzi się po 10 razy w nocy, w dzień wybudza go każdy szept, w wózku się drze. Nigdzie nie mogę wyjść, nie mogę nic zrobić dla siebie. I jest to dla mnie o tyle trudne, że wiem, że czas leci, lata mijają,... I dobija mnie, że dopiero koło 50 znów odzyskam jakąś swobodę.
      Bardzo kocham moje dzieci, tego małego też. Ale gdybym mogła wybierać, chciałabym, by urodził się z 5 lat wcześniej 🙂
      • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 10:06
        A ile lat maja Twoje starsze dzieci?
        • login.na.raz Re: matki 40+ 06.01.22, 10:22
          Źle mi się cyfra wbiła. Drugie dziecko urodziłam w wieku około 40 lat, nie 49!!.
          Starsze dziecko ma 10 lat.
          • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 11:01
            Aaaa, no to trochę zmienia wink
      • login.na.raz Re: matki 40+ 06.01.22, 10:21
        O matko! Miało być, że urodziłam w wieku około 40 lat. Nie 49!
      • 098qwerty Re: matki 40+ 06.01.22, 16:59
        Ja drugie urodziłam po ukończeniu 39 lat i też jedyne czego mi brakuje to takiego czasu tylko dla siebie, nawet na poczytanie książki. Starsze dziecko ma ukończone 11 lat a młodszy 3,5 roku, obydwaj bardzo absorbujący, 5 minut razem bez kłótni i wrzasku nie wytrzymają.

        Za to ciążę z młodszym w wieku tych 38 lat przeszłam lepiej niż w wieku 31 ze starszym. W pierwszej byłam przerażona dużym nadciśnieniem, nieuregulowaną cukrzycą ciążową itd. w drugiej ciąży widziałam co mam robić i sama prosiłam o insulinę gdy widziałam, że dieta nie uregulowała cukru, o heparynę gdy tylko płytki wyszły dużo ponad normę i o tabletki na nadciśnienie gdy takowe wyszło na ciśnieniomierzu. Wiedziałam też, że na koniec czeka mnie CC więc i porodu się nie bałam.
      • chebellacosa92 Re: matki 40+ 07.01.22, 07:11
        login.na.raz napisała:

        > Ja drugie dziecko urodziłam w wieku około 49 lat. Psychicznie mi trudniej niż p
        > rzy pierwszym. Przy pierwszym dziecku nie było dla mnie problemem, że w tym rok
        > u nie wyjedziemy na wakacje czy że przerwę naukę języka obcego - wiedziałam, że
        > to potem nadrobię. Byłam wtedy dużo młodsza.
        > Teraz trafił mi się taki egzemplarz, który nienawidzi jazdy autem, budzi się po
        > 10 razy w nocy, w dzień wybudza go każdy szept, w wózku się drze. Nigdzie nie
        > mogę wyjść, nie mogę nic zrobić dla siebie. I jest to dla mnie o tyle trudne, ż
        > e wiem, że czas leci, lata mijają,... I dobija mnie, że dopiero koło 50 znów od
        > zyskam jakąś swobodę.
        Serdecznie współczuję.
    • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 10:17
      Ja się czuje póki co świetnie, mam masę energii, tylko to kłucie w piersiach przypomina, ze coś jest inaczej.

      A odpoczywalyscie jakoś więcej w tych ciążach? Bo ja nie czuje, żebym musiała, ale staram się polegiwać profilaktycznie - nie żebym jakoś bardzo narzekała na ten stan wink
      • g.r.uu Re: matki 40+ 06.01.22, 10:23
        Jakby to... moje starsze dzieci mają 4,5 i niespełna 3, jakie polegiwanie? big_grin A poza tym pracuję. W pierwszym trymestrze machnęłam jeszcze wycieczkę rowerową na 100 km w ciągu jednego dnia. A na początku drugiego łaziłam po górach. Biegać przestałam na początku drugiego trymestru, bo zaczęła mnie zadyszka łapać. Teraz to wiadomo, już się nie forsuję.
        • joana012 Re: matki 40+ 06.01.22, 10:49
          g.r.uu napisała:

          > Jakby to... moje starsze dzieci mają 4,5 i niespełna 3, jakie polegiwanie? big_grin A
          > poza tym pracuję. W pierwszym trymestrze machnęłam jeszcze wycieczkę rowerową
          > na 100 km w ciągu jednego dnia. A na początku drugiego łaziłam po górach. Biega
          > ć przestałam na początku drugiego trymestru, bo zaczęła mnie zadyszka łapać. Te
          > raz to wiadomo, już się nie forsuję.


          Niemowlę, 3, 4 i 5 lat. Podziwiam, serio... Oczy masz chyba wokół głowy aby ogarnąć
          • g.r.uu Re: matki 40+ 06.01.22, 11:11
            4,5 i 3 czyli tylko dwoje a niemowlę dopiero za chwilę smile Mała różnica wieku ma swoje zalety, tworzą super duet, dużo się razem bawią i mieszkam w miejscu, w którym jest gdzie wyjść z dziećmi żeby się wybiegały, wiec nie jest źle
            • chebellacosa92 Re: matki 40+ 07.01.22, 07:13
              g.r.uu napisała:

              > 4,5 i 3 czyli tylko dwoje a niemowlę dopiero za chwilę smile Mała różnica wieku ma
              > swoje zalety, tworzą super duet, dużo się razem bawią i mieszkam w miejscu, w
              > którym jest gdzie wyjść z dziećmi żeby się wybiegały, wiec nie jest źle
              Wszystko jedno - i tak jesteś niesamowita. Dla mnie posiadanie nawet dwójki dzieci byłoby wyzwaniem, a co dopiero troje tak małych.
              • g.r.uu Re: matki 40+ 07.01.22, 11:55
                Ja się dopiero przekonam, jak jest z trojgiem małych, ale podejrzewam, że w porównaniu z noworodkiem i niespełna dwulatką poprzednio teraz to będzie bajka, bo jednak dwie starsze bardziej się pobawią same niż jedna tak mała.
        • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 11:00
          Ojjjjj wink moja siedmiolatka buduje sobie od godziny coś tam z lego u siebie w pokoju, już zapomniałam, jak to jest 😂

          Ja tez pracuje, ale przecież nie dziś wink
          • astomi25 Re: matki 40+ 06.01.22, 18:27
            W innym watku piszesz ze masz 9 latke wink
            Nie wiesz w jakim wieku masz dziecko? ( o ile nie jestes trollem big_grin)
            • kamin Re: matki 40+ 06.01.22, 20:14
              W innym wątku okazało się, że naprawdę ma 41 lat i 7 latkę (ktoś tam rozpoznał autorkę). Jakie ma to zresztą znaczenie?
              • magata.d Re: matki 40+ 06.01.22, 23:52
                To troll, poczytaj jej wątki pod innymi nickami.
              • astomi25 Re: matki 40+ 07.01.22, 06:10
                O tyle ma, ze okazuje sie niewiarygodna. Ja np.nie lubie czytac trolli.
                • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 07.01.22, 08:01
                  astomi, możesz wierzyć w co chcesz, ale nie jestem trollem. Zaskoczyła mnie ta ciąża i koniecznie musiałam z kimś o tym pogadać, a z drugiej strony, nie chciałam się odkrywać. No ale trudno, stało się jak się stało. Nie musisz czytać moich wątków, ale powtarzanie komuś, ze jest trollem po raz 17, nie jest zbyt mile.
                  • leanne_paul_piper Re: matki 40+ 07.01.22, 08:21
                    Hej, ja absolutnie nie chciałam Cię wkopac, przepraszam za to. Moje intencje były absolutnie czystego. Po prostu ucieszyłam się, że znów jesteś. A z drugiej strony czuje lekki zawód, że oto kolejny BZW okazał się nie być tak naprawdę bzw, albo przeszedł na ciemną stronę mocy😉😁
                    • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 07.01.22, 08:36
                      Ale nie ma sprawy zupełnie! big_grin
                      Sama się uśmiałam z mojego „genialnego” kamuflażu wink

            • kropka_kom Re: matki 40+ 07.01.22, 15:36
              astomi25 napisała:

              > W innym watku piszesz ze masz 9 latke wink
              > Nie wiesz w jakim wieku masz dziecko? ( o ile nie jestes trollem big_grin)
              >
              ano właśnie pomyliła też swój wiek i ma dwa konta na które przemiennie się logowała...no ale to ja się podobno czepiam wink
    • stephanie_harper2 Re: matki 40+ 06.01.22, 11:11
      Drugie dziecko urosziłam w wieku 39 lat. Ciążę znosiłam dużo gorzej niz pierszą. Na poczatku plamienia, potem w miare ok ale ostatni trymestr czułam się koszmarnie, spać nie mogłam a w dzień byłam jak zombi. Badania wszystkie ok. Za to poród był dla mnie miłą niespodzianką bo poszło bardzo szybko, nawet znieczulenia nie zdążyli dać. Mnie się akurat trafiły 2 promocyjne egzempalrze więc pierwsze misiące życia dzieci były lajtowe. Na plus przy drugim, że bardziej na luzie bez przejmowania się każdą pierdołą.
    • bei Re: matki 40+ 06.01.22, 11:21
      Dziecko w wieku 41 lat.
      Moja każda ciąża to wór patologi, jednak ta ostatnia przeszła najlżej, może dlatego, ze medycyna potrafi lepiej wspomóc organizm, a może tez to, że jest większa świadomość organizmu poparta doświadczeniem.
      Poród CC (ze względu na ułożenie łożyska). Czułam się świetnie, po dobie byłam bardziej sprawna niż po ciężkich porodach SN.
      Dopiszę później, wychodzę na spacer.
      • bei Re: matki 40+ 06.01.22, 17:49
        Cd

        Najmłodszy nie zaskoczył mnie bezcennymi nocami, przecież już to przerabiałam wcześniej, z nim było łatwiej, bo nie wróciłam do pracy zawodowej poza domem, mogłam się oddać przyjemnościom doświadczania jego rozwoju.
        Przy pierwszym dziecku towarzyszyła mi nawet miła niecierpliwość i ciekawość- kiedy pierwszy uśmiech społeczny, kiedy usiądzie, kiedy będzie chodzić, mówić itd. Przy drugim-siedem lat później stałam się koneserką chwil, już wiedziałam, jak szybko następują zmiany, jak bardzo szkoda, ze nie można do etapów rozwoju wrócićsmile
        Z najmłodszym miałam już wprawę w wsłuchiwanie się w dziecko. Partner był zafascynowany jak ja, miałam podporę i wyrękę i mnóstwo przyjemności z obserwacji rodzącej się relacji-ojciec-dziecko.

        A minusy- syn pod koniec roku skończy 18 lat. Jestem jeszcze sprawna, możemy robić długie wyprawy, niestraszne mi przejście 20 km. Nie gubię się w nowościach techniki, jak to mawiał AD -wciąż się uczę 😉, ale towarzyszy mi świadomość, ze najmłodszy może nie dostać tyle od nas w życiu dorosłym co jego bracia. Nie mam na myśli wspomagania finansowego, ale pomoc gdy walił im się świat (np rozstanie w związku). Powinien być najbardziej samodzielny z rodzeństwa, ale wychowanie swoje, a charakter swoje. Wielkim szczęściem jest silna więź pomiędzy braćmi, jest więc trochę nadziei, ze taki sam nie zostanie.

        Moja mama urodziła młodszego brata gdy miała 38 lat, zmarła w wieku 55 lat, im moje najmłodsze dziecko jest starsze, tym bardziej boję się tego strasznego rozstania. Chciałabym bardzo dożyć jego pełnego usamodzielnienia-skończenia studiów, satysfakcjonującej pracy.

        Miałam i mam bardzo dużo czasu dla niego. Gdy był bardzo młodym niemowlęciem eksperymentowałam metodą G Domana, poczytaj sobie o niej. Słuchaliśmy dużo muzyki, robiliśmy dużo prac plastycznych, ćwiczył w zabawach łapki i stópki a najwięcej głowę. Może bez tych zabaw byłby tak samo zdolny, mądry i chętny, bo najwiecej zależy od samego charakteru, ja myślę, ze na pewno dzięki temu czasowi świetnie się dogadujemy.
    • kafana Re: matki 40+ 06.01.22, 11:36
      Rodziłam na 31 i tak się złożyło ze w najblizszym otoczeniu miałam 3 pierworódki po 40. Fizycznie ciaze bez problemow donosiły i urodziły zdrowe dzieci. 2 miały depresje poporodowa. Wszystkie bolały plecy, ręce od noszenia dzieci. Nieprzespane noce odbijały sie bardzo. Partnerzy słabo ogarniali dzieci były z większością rzeczy same. Teściowie i babcie trochę pomagali ale przepaść mentalna w podejściu do dzieci u ludzi, którzy chowali swoje 40/50 lat temu duza.
      W skrócie - ja ze swoim dzieckiem hasałam a one ledwo chodziły- ALE przez 1 rok później się poprawiło. Nie żałują ze urodziły a jedna zdecydowała się na drugie.
      Trzecia to trochę inna historia bo wrocila do pracy po 3 msc a z dzieckiem został mąż. I ona to najlepiej zdecydowanie przeszławink
    • asia_i_p Re: matki 40+ 06.01.22, 12:25
      Na plus - mniej nerwowa ciąża, wiedziałam już, że muszę uważać na cukier, więc cukrzyca ciężarnych wykryta bardzo wcześnie, dobrze kontrolowana, dobrze się w ciąży czułam, pracowałam prawie do końca. Na minus - niestety, można przegiąć z tym lajtowym podejściem, za bardzo się pozwoliłam lekarkom uspokajać pod koniec, że to na pewno błąd w pomiarach, a dziecko rzeczywiście w ostatnim miesiącu nie rosło, kłopoty z pępowiną (nawet wyglądała inaczej) - i nie jestem pewna, czy to nie odpowiada za pewne problemy mojego dziecka.

      Na plus - dużo mniej ludzi się wtrąca w wychowanie, bo się trochę bardziej boją starej baby zaczepiać wink, no i samemu łatwiej złapać dystans. Na minus - jeżeli dziecko nie trafi się bezproblemowe, to bardzo traci starsze dziecko, bo traci ten fajny czas środkowonastolatkowy, kiedy można z rodzicami dużo zrobić i zwiedzić - oczywiście może to robić z jednym rodzicem, ale to nie to samo. Więc trzeba wtedy bardzo pilnować, żeby minimalizować straty temu starszemu.
      • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 13:10
        Ja pierwsze rodziłam mając 34 lata, i chyba mam bitch face, bo nikt nigdy nie śmiał mnie zaczepić 😂 Nawet jak dziecko latało boso po śniegu 😂😂😂
        • bei Re: matki 40+ 06.01.22, 17:50
          Świetnie! Tak trzymaj i przy młodszej pociesze!
        • astomi25 Re: matki 40+ 06.01.22, 19:49
          A tak sie poczepiam, bo w twojej historii sie nic nie klei.A mam czas bo leze przeziebiona wink
          W jednym watku masz 9 latke, w tym 7 latke. Do tego masz ( ponoc 44 lata), pierwsze urodzilas w wieku 34, wiec jednak powinnas miec 10 latke🤦🏻‍♀️
          • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 20:21
            Wyjaśniałam już w tamtym wątku, przepraszam, zmieniłam kilka szczegolow, zeby nie zostać rozpoznana, ale nie jestem najlepsza w tworzeniu alternatywnych wersji rzeczywistości, wiec dałam sobie spokój wink

            Mam 41 lat i 7-latke.
      • login.na.raz Re: matki 40+ 06.01.22, 13:27
        Masz dużo racji z tym starszym dzieckiem
        Ja mam ciągle wyrzuty sumienia, że w wiele miejsc nie mogę teraz iść ze starszym dzieckiem
        • shmu Re: matki 40+ 06.01.22, 20:52
          I ja. Dzisiaj spędziłam ze starszakiem, i tylko starszakiem, prawie cały dzień od bardzo dawna i to było świetne.
      • shmu Re: matki 40+ 06.01.22, 20:46
        Eh, ja bym powiedziała, że zawsze trzeba się mocno pilnować, żeby zapewnić starszemu wystarczająco dużo czasu. A pisze to, bo to był mój największy strach przed pojawieniem się drugiego. Pierwsze dziecko zawsze ,,traci" cząstkę rodziców, ale zyskuje rodzeństwo...
        • black_magic_women Re: matki 40+ 06.01.22, 22:25
          U mnie było nieco inaczej. 2 starszych braci, w tym pierwszy, najstarszy wnuk w rodzinie itp. i ja pierwsza córka ( wnuczka niby też, ale po 6 wnukach nikt już tego nie liczył). Teoretycznie powinnam być tym oczkiem w głowie, ale moi bracia chorowali, więc uwaga rodziców skupiała się na nich. Do tego stopnia, że wszelkie moje "niedomagania" były lekceważone. Teraz ja jestem matką 8, 5 i 3 latki. Pierwsze urodziłam mając 33 lata. Jestem z tych bezsilnych niskociśnienieniowcòw, wiecznie chce mi się spać itp, za to dzieci dają mi niesamowitą chęć do życia, czułość i kreatywność. Wcześniej nie byłabym lepszym materiałem na rodzica, bo miałam inne priorytety niż dzieci i rodzina. A choć to niepopularne, to uważam, że kiedy ma się dzieci, to wszystko inne schodzi na dalszy plan, przynajmniej przez pierwsze kilka - kilkanaście lat. Na szczęście mój mąż ma podobne podejście.
          • shmu Re: matki 40+ 07.01.22, 10:15
            black_magic_women napisała:

            > Wcześniej nie byłabym lepszym materiałem na rodzi
            > ca, bo miałam inne priorytety niż dzieci i rodzina. A choć to niepopularne, to
            > uważam, że kiedy ma się dzieci, to wszystko inne schodzi na dalszy plan, przynajmniej przez pierwsze kilka - kilkanaście lat. Na szczęście mój mąż ma podobne
            > podejście.

            Miałam podobnie, choć u mnie chęć na macierzyństwo pojawiła się jeszcze później. Myślę jednak tak samo jeśli chodzi o priorytety - teraz są dzieci. Jedyne, co mam dla siebie to praca i pisze to dlatego, że jednak tu gdzie mieszkam, szczególnie na wsiach, kobiety z małymi dziećmi raczej nie pracują i praca kobiety jest traktowana jako jej kaprys... smile
    • claudel6 Re: matki 40+ 06.01.22, 14:17
      o ciąży?? na ematce?? świat się kończy :0
    • kozica111 Re: matki 40+ 06.01.22, 14:32
      Koleżanka, wpadka w wieku 46 lat, dwojka dzieci nastolatków.Ciąża bezproblemowa, ledwo widoczna, przyznala sie w 6msc, róznie bywa.
      • kozica111 Re: matki 40+ 06.01.22, 14:38
        A i moja cioteczna babka, dziecko w 50 roku życia, 4 "młodszych" dzieci, nie mówiła specjalnie o problemach, otoczenie raczej przyjeło to jako późne błogosławieństwo a nie tragedie.
    • celandine Re: matki 40+ 06.01.22, 14:52
      Mając 39 urodziłam 4 dziecko, ciąża była fizycznie lepsza od innych, ale akurat trafiła się pierwsza fala pandemii i panicznie się bałam, że stracę dziecko przez wirusa. Oczywiście przed badaniami też się bałam o wady itd. Poród 4 cc bardzo dobry. Dziecko mam cudowne absolutnie, cieszę się każdą minutą. Jest niesamowicie aktywne, więc cały dzień za nim biegam obecnie i czasem owszem jestem wykończona, ale nie bardziej niż przy poprzednich. Główna wada, co już ktoś napisał wyżej, to problem z zabieraniem starszych do różnych miejsc typu muzeum czy zwiedzanie czegoś. Obecnie z 1,5 roczniakiem to koszmar, więc się wymieniamy.
    • stephanie.plum Re: matki 40+ 06.01.22, 15:10
      z ciąży i porodu niestety doświadczeń brak, ale synek pojawił się, kiedy miałam 39 lat. podczas rocznego macierzyńskiego większość czasu spędziłam z małym sama, bo dostałam szału, że nie będę wychowywać go w mieście, więc jeździłam z nim do naszego domu na wsi, który wtedy ogrzewany był wyłącznie kominkiem.
      mąż zostawał w mieście i pracował.

      jedyna rzecz, którą znosiłam słabo to konieczność nocnych karmień, młody z początku musiał jeść co 3 - 4 godziny, a był na butelce.
      ale ja już tak mam, że czuję się dobrze gdy prześpię 9 godzin.

      całe dnie spędzaliśmy razem, bardzo dużo go nosiłam (chusta, potem nosidełko manduca).
      w sumie wszystko w domu i ogrodzie robiłam z nim na plecach, może poza rąbaniem drzewa do kominka. raczkować uczył się w lesie (nie ma złej pogody, gdy są dobre ubrania), zanim skończył rok, "umiał" już rozpalać ogień (miął papiery i mi je podawał, a potem rozdmuchiwał płomień )...

      dopóki dużo spał w dzień, bez większych problemów robiłam tłumaczenia na 1/2 etatu, potem z tym było trudniej.

      w ogóle nie bolał mnie kręgosłup ani ręce od noszenia młodego, i dziwię się, kiedy czytam, że matki w okolicach czterdziestki nie mają siły, żeby biegać za dziećmi.

      czas zanim synek poszedł do przedszkola wspominam cudownie, "odmłodniałam" i byłam w świetnej formie. w dodatku dość dorosła, by nie słuchać niczyich "dobrych rad" i nie stresować krytyką, zawsze czułam się pewnie i spokojnie jako matka.

      widzę tylko dwa minusy sytuacji. pierwszy, że jeśli dziecko pojawia się, gdy rodzice są w okolicach czterdziestki, to dziadkowie są już dość starsi, i nawet przy szczerych chęciach, nie tak aktywni.

      po drugie, nigdy nie chciałam jedynaka, tylko więcej dzieci, i tu nie przeskoczyliśmy trudności. ze względu na to żałuję, że nie adoptowaliśmy pierwszego dziecka wcześniej.
      • hosta_73 Re: matki 40+ 06.01.22, 16:17
        Stephanie, zawsze lubię czytać twoje wpisy o macierzyństwie i synku 😊💚
        • stephanie.plum Re: matki 40+ 06.01.22, 21:09
          dzięki, miło!

          :~*
      • zimnolistna Re: matki 40+ 06.01.22, 17:51
        U mnie z tą pewnością siebie podobnie. Przy pierwszym synu ciągle czułam na sobie spojrzenia pełne dezaprobaty i próbowałam kosztem swoim i dziecka udowadniać społeczeństwu ( głównie teściowej, rodzinie i pseudo przyjaciółkom), że dam radę i jestem super mamą. Dziś nie ma bata, żebym przyjęła gości po 17. Mówię wprost, że mi nie pasuje, młody ma rytm, ja lubię spokój i jak cos to weekend. Tracę znajomych, ale w końcu widzę, kto jest prawdziwym przyjacielem smile
        • stephanie.plum Re: matki 40+ 06.01.22, 20:22
          o, właśnie, żadnego rzeźbienia jak koń pod górę, zresztą naimprezowałam się już, nie mam poczucia, że cokolwiek tracę, a ponieważ powtórki z rozrywki nie będzie, to najfajniej mi z młodym i mężem, smakuję te momenty.

          (oprócz tych, niestety coraz liczniejszych chwil, kiedy mam ochotę któregoś rozsarpać)

          :~[]
    • tryggia Re: matki 40+ 06.01.22, 15:14
      Na minus na razie nie widzę nic. Ciąża spokojna, poród spoko, schudłam po ciąży do mojej idealnej wagi. Jestem o wiele uważniejsza i mniej zestresowana.
      Oczywiście, miewam myśli o tym co będzie za 15 lat, ale teraz jest tylko dobrze.
      Zaskakującym mnie plusem jest fakt, że nareszcie nikt mnie już nie poucza w kwestii wychowania.
      P.S. miałam 43 lata rodząc to późne trzecie.
    • nena20 Re: matki 40+ 06.01.22, 15:21
      Urodziłam tuż przed 40. Córeczka wspaniała, wyczekana i bezproblemowa.
      Niestety problemy zdrowotne w ciąży przysłoniły całą radość z oczekiwania na dziecko. Trzy miesiące ciąży spędziłam w szpitalu, koszmar zakończony szczęśliwym rozwiązaniem.
    • chersona Re: matki 40+ 06.01.22, 15:31
      urodziłam w wieku 38 lat. relacje z dzieckiem na plus, przeżywanie dzieciństwa i młodości od nowa - w sensie kupowania zabawek, ciuchów, odkrywania uroków Świnki Peppy, oglądania z córką (prawie już 10-letnią) filmików nt. makijażu, jeżdżenia z nią na łyżwach, rolkach (sama nigdy bym się na to nie zdobyła), wspólnego czytania książek - to wszystko na plus.
      ale ciało w rozsypce. w pierwszych latach życia mojej córki miałam przynajmniej dwa razy przesunięcie dysku, wybicie barku, potem lekarz zdiagnozował mi zespół cieśni podbarkowej, problemy z biodrami, nadgarstkami. Normalnie rozsypka. gdybym teraz zaszła w ciążę, to bym się nie pozbierała.
      kocham moją córkę i to jest potężny kawałek sensu mojego życia, trzeba jednak powiedzieć, że pod względem apetytu na życie, entuzjazmu a także formy cielesnej zbabciałam totalnie. Dbam o siebie w sensie, że codziennie jeżdżę na rowerku 12 km, uczę się nowych języków, ale jakoś tak wyblakłam. wszystko przychodzi mi wolniej, z trudem i zadyszką dosłowną i w przenośni.
      • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 16:13
        Ale czemu myślisz, ze to ciąża tak wpłynęła na Twoje zdrowie?
        Jesteś 10 lat starsza, to wszystko mogło i bez ciąży się tak samo „posypać”.
        • chersona Re: matki 40+ 06.01.22, 16:45
          któż to wie. teraz zlegując na kanapie, mogę przynajmniej patrzeć jak moja córka dostaje głupawki, ma dziesiątki pomysłów na minutę, wydurnia się - słodki widok dla podstarzałych oczu i kości.
      • kamin Re: matki 40+ 06.01.22, 16:32
        Mnie dla odmiany dzieci dały coś w rodzaju turbo doładowania. Serio zrobiłam się bardziej odważna, podejmuję się w pracy rzeczy, na które wcześniej bym się nie zdobyła, zaczęłam biegać, jeżdżę na rowerze, rolkach.
        Kiedyś byłam bardziej leniwa, czas mi przeciekał przez palce.
        • chersona Re: matki 40+ 06.01.22, 16:48
          i tego należy się trzymać!
    • zimnolistna Re: matki 40+ 06.01.22, 17:46
      Urodzilam w maju 2021 mając 38 lat. Drugie dziecko. Ogólnie wszystko na plus jak na razie. Ciążę trochę mi się ciężej znosiło, ale raczej nie był to brak sil fizycznych. Boję się powrotu do pracy, bo śpię urywkami i budzę się jak pijana smile
    • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 17:55
      Dzięki dziewczyny za wszystkie głosy w dyskusji, czuje to w sumie bardzo podobnie. Dużo więcej spokoju, przestrzeni na macierzyństwo i bycie obecna, cieszenie się chwila, ale tez obawy o kondycję. Na szczęście tatuś dziecka jest jeszcze sporo przed 40, i w pełni sił wink
    • shmu Re: matki 40+ 06.01.22, 20:39
      Drugie dziecko 39 lat (pierwsze dwa lata wcześniej, więc ogólnie dość późne macierzyństwo). Obie ciąże podobne: przez pierwsze 4 miesiące co najmniej silne mdłości, choć przy drugiej wymiotowałam dużo wiecej. Potem lepiej, okazjonalne bóle pleców, no i zmęczenie. Nad obiema ciążami trzęsłam się bardzo - nad drugą dodatkowo z powodu korony. O porodach - cieszę się, że były w szpitalach, ale raczej jeszcze nie przepracowałam traumy po drugim. Wychowanie - dzieci jeszcze male - wydaje mi się, że podchodzimy do tematu bardzo uważnie, wręcz analitycznie, ale to chyba kwestia charakteru, a nie wieku. Zmęczenie jest, bo trafiły się egzemplarze z małą potrzeba snu. Ja daję radę, bo hormony mi jeszcze pomagają...
      Z tego co widzę, nie różnimy się zbytnio od 5 lat młodszych par, ale ciężko porównywać, bo my mieliśmy dzieci w dość krótkim odstępie, tylko jedną parę (dość zajętych) rodziców do ewentualnej pomocy, oboje pracujemy zawodowo, moja teściowa ma ogromną wiedzę zawodowa na temat rozwoju dziecka, więc służy radą, kiedy potrzeba...itp. a dzieci, oprócz spania*, są dość łatwe.
      * Starszy spał na prawdę dobrze, dopóki nie urodził się młodszy, ale zawsze potrzebował mało snu. Młodszy budzi się 3 razy w nocy a w dzień śpi najwyżej po 30 minut.
      • m_incubo Re: matki 40+ 07.01.22, 07:55
        Bo dzieci budzą się w nocy, po prostu.
        Moje budziły się wszystkie, nie miało znaczenia czy karmione butelką czy piersią.
        • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 07.01.22, 08:07
          Mnie akurat nocne pobudki jakoś mocno nie przeszkadzały. Karmiłam piersią prawie dwa lata, ale karmienia nocne były bardzo sprawne - max. 15-20 minut.

          Nigdy nie byłam jakaś mocno aktywna matka, tematy okolosportowe zawsze ogarniał tata. Ja jestem bardziej od czytania, łażenia po muzeach, wspólnego gotowania, itp. Raczej włączam dziecko w rzeczy, które ja lubię robić, wtedy wszyscy da zadowoleni.
        • g.r.uu Re: matki 40+ 07.01.22, 11:56
          Dzieci się budzą, ale ja szybko opanowałam karmienie przez sen, więc nie bylo to jakoś uciążliwe
    • princesswhitewolf Re: matki 40+ 06.01.22, 20:50
      Urodzilam umysl scisly w wieku 40 i pol lat, taki co nie chce bajek disneya oglądać. W ogóle ksiazki tylko oparte o fakty a nie fikcje. No i potem nie wiadomo ile pieknych ksiazek muskałam oddac. Jak idziemy do biblioteki to wybiera: Kodowanie Pytonie dla dzieci, Jak zbudowac komputer, Co by bylo gdyby nie bylo szczepionek, Jak zrobic szklo, Tajemnice wielorybow, Planety ukladu Slonecznego
      Takie ksiazki wybiera. Problem w tym ze jak przychodzi do pisanak wypracowan to troche fantazji mu brakuje i wszystko o robotach i zwierzętach takie...faktograficzne. Jaki latajacy dywan? Patrzy na mnie jak na glupia...
      • princesswhitewolf Re: matki 40+ 06.01.22, 20:53
        Aaa mleko mialam tylko miesiac. Siara 2 tyg a potem ledwo co..Ale dzieciak jest mlekopijca do dzis a ma 9 lat
        • princesswhitewolf Re: matki 40+ 06.01.22, 20:57
          Zapomnialabym powiedziec ze do pracy wrocilam po 6 tyg od cesarki. No ale praca byla z domu w 90 proc i mama byla ze mna, poza ojcem dziecka. Spal dobrze. W 2-3 sporo angin. Opozniona mial mowe orzez kleiste ucho czy jak to sie zowie po polsku. Teraz nadrabia bo straszliwie duzo nadaje i to w 2 jezykach.
          • kamin Re: matki 40+ 06.01.22, 22:38
            Kleiste ucho? Co to ma niby być?
            • princesswhitewolf Re: matki 40+ 06.01.22, 22:42
              Po angielsku glue ear. No wiec przetlumaczylam wprost.

              Specjalnie dla ciebie teraz poszukalam:

              polskaprzychodnia.co.uk/czytelnia/wysiekowe-zapalenie-ucha-srodkowego--glue-ear.html
              • kamin Re: matki 40+ 07.01.22, 16:10
                Dzięki. Nigdy nie słyszałam tego sformułowania. Myślałam, że chodzi o jakieś zaburzenia przetwarzania słuchowego.
                • princesswhitewolf Re: matki 40+ 07.01.22, 17:42
                  no jest to zaburzenie sluchowe. Ze wzgl na plyn w uchu z ktorym sie dzieci rodza a ktory normalnie ustepuje po pierwszych tygodniach od porodu. Jesli to sie utrzymuje, dzieci slysza gorzej, slabiej. Robi sie naciecie by wypuscic plyn albo czeka az sam zejdzie. Takei dzieci maja opoznienia mowy. I moje dziecko zaczelo mowic pierwsze slowa ok 2 roku zycia dopiero

                  ale juz majac 3 i pol trajkotal jak najety ( gadatliwy po babci) i to w dwoch jezykach
      • g.r.uu Re: matki 40+ 06.01.22, 20:59
        O, nie tylko ja mam takie przyziemne dzieci big_grin Przy czym moje lubią realistyczne opowiadania o ludziach jeszcze. Starsza z przedszkola trochę fantazji przyniosła, na przykład jednorożce. Ale jednorożec nie lata tylko chodzi do przedszkola, a ostatnio był w szpitalu xd
        • princesswhitewolf Re: matki 40+ 06.01.22, 22:44
          No ale wszystkie te piekne ksiazki co nie chcial czytac sad(( i wynosilam do second handu 😣

          Petter Rabbit, Winnie the Pooh , Wizard of Oz itd
          • m_incubo Re: matki 40+ 07.01.22, 08:00
            Kuleje mu wyobraźnia?
            A bazę z koca i krzesła potrafił zbudować czy musiałaś zabierać go do koszar wojskowych?
            • princesswhitewolf Re: matki 40+ 07.01.22, 12:23
              no nie kuleje bo jak bylo wypracowanie " jak bys wyslal list na ksiezyc" to opisal szkatulke zasilana silnikiem na energie sloneczna a w niej list. Wiec wyobraznia jest ale jakas... techniczna
            • princesswhitewolf Re: matki 40+ 07.01.22, 12:24
              bazy z koca i krzesla to buduje sie jak sie jest mlodszym niz 9 lat. Oczywiscie ze budowal. Ja kiedys tez. To byla najfajniejsza zabawa
              • m_incubo Re: matki 40+ 07.01.22, 14:49
                No dlatego pytam czy budował, w czasie przeszłym.
                Królik Piotruś to raczej też dla młodszych niż 9.
                Ciekawy przypadek z twojego syna, ale bardzo fajny smile Zastanawiam się, jak to się rozwinie dalej, bo jednak pewna doza abstrakcyjnego myślenia i puszczania wodzy fantazji jest w życiu potrzebna, kurczowe trzymanie się wyłącznie logiki i faktów bywa męczące i dla osoby, i dla otocznia.
                • princesswhitewolf Re: matki 40+ 07.01.22, 15:51
                  no on ma abstrakcyjne myslenie o skrzynkach zasilanych energia sloneczna lecacych na ksiezyc, robotach latajacych w powietrzu ratujacych bohaterow, jakichs zwrotach akcji itd. To jest swojego rodzaju fantazja

                  On po prostu nie lubi magii i gadajacych zwierzat. No dziwne bo ja to bym chciala chodzic do Hogwards i by magia istniala.

                  Pytany juz dawno jak nial 5-6 lat o sw Mikolaja czy wierzy ze przynosi prezenty, odpowiadal ze jak najbardziej believes in MummySanta, DaddySanta, BabciaSanta.
                  Uzywa tez slownictwa: Ale zimno, znowu bede miec Rudolfa. Pytam o to a on ze "to have Rudolf" znaczy miec czerwony nos.

                  A jakiej poruty mi na RE ( religious education) przedmiocie narobil jak powiedzial ze to sa glupoty. Teraz juz go wytresowalam aby siedzial i udawal ze slucha chociaz.
    • makurokurosek Re: matki 40+ 06.01.22, 20:56
      Zacznijmy od tego, że cały twój poprzedni wątek to jedno wielkie kłamstwo.
      Na początku miałaś 44 lata i 9 letnie dziecko, pod koniec 41 i 7 letnie dziecko.
      Podobno 8 lat leczyłaś się na bezpłodność, tylko że twoje dziecko ma lat 7, czyli musiałabyś zacząć się leczyć gdy byłaś w ciąży. Teoria, że bezpłodność leczyłaś przed pierwszą ciążą też padła, bo jedna forumka wspomniała wątek z przed 12 lat gdy byłaś bezdzietną z wyboru
      • princesswhitewolf Re: matki 40+ 06.01.22, 20:58
        Wrocilas? 😮 O to dobrze. Pamietaj zeby jak znow znikniesz zostawic nam psa.
        • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 20:59
          Jakiego psa?
          • princesswhitewolf Re: matki 40+ 06.01.22, 22:45
            Trzeba czytac watki. Bardzo fajnego psa
            • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 22:52
              Głupi telefon nie chce mi się przełączyć na pełna wersje i nie mogę dostać się do wyszukiwarki. Może jutro, jak usiądę przy komputerze.
      • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 21:18
        Wiesz co, nawet chciałam być miła, i wytłumaczyć Ci jeszcze raz, ale wpisałam Twój nick w wyszukiwarkę, i pierwsze wyskoczyło mi to: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,164254427,164254427,Dlaczego_moderator_toleruje_makurokurosek_.html

        Wiec wyglada na to, ze Twoja ciekawość zostanie niezaspokojona i nie będziesz spać po nocach rachujac te lata pełne i niepełne, bo ja się poddaje, bez szans na przebicie się przez taki beton. Dobrej nocy!
      • kamin Re: matki 40+ 06.01.22, 22:43
        Ja się leczyłam przez 5 lat i przez cały ten czas rodzina i znajomi byli przeze mnie utwierdzani w przekonaniu, że absolutnie o dzieciach nie myślę.
        A przy okazji dokształć się. Bezpłodności się nie leczy, niejako z definicji. Leczyć możesz niepłodność.
        • mamkotanagoracymdachu Re: matki 40+ 06.01.22, 22:51
          Aż spojrzałam, czy to nie ja napisałam ten post przez sen! big_grin

          ❤️

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka