dranczeska
09.01.22, 13:15
Lata 90-te i gdzieś do połowy 2000 szkolnictwo prywatne, od podstawowego do wyższego, miało b. złą opinię. Czy zasłużoną, czy nie, to już inna sprawa. Po pewnym czasie zaczęło się to zmieniać i obecnie w latach 20-tych (jak to brzmi...) szkoły prywatne stały się dość powszechnie synonimem lepszej edukacji. Jaki ematka ma stosunek do szkół prywatnych? Szczególnie jestem ciekawa opinii pań, które lata 90-te ubiegłego wieku pamiętają dość dobrze. Posłałybyście (posyłacie) swoje dzieci, gdyby sytuacja finansowa Wam pozwoliła?