Dodaj do ulubionych

dot. chrzestnych

09.01.22, 19:24
Jestem chrzestną chłopaka, który ma skończone 19 lat. Kiedyś byliśmy przyjaciółmi z jego rodzicami, dawne czasy, potem kontakt się praktycznie zerwał, ostatni raz widzieliśmy się w 2012 r. Mieszkają jakieś 450 km od nas, ale zawsze gdy mieliśmy jechać w tamtym kierunku kilka dni wcześniej pisałam maila albo SMS że będziemy przejeżdżać i może byśmy się spotkali- zawsze bez odzewu.
I dziś dostaję SMS od matki owego chłopaka z podziękowaniem że jestem jego chrzestną matką. Tyle. Plus zdjęcie róży.
???
Co byście zrobiły, jak zareagowały? Bo mnie zatkało przyznaję.
Obserwuj wątek
    • magdallenac Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 19:26
      Odesłałabym zdjęcie jakiegoś innego kwiatka, z odpowiedzią- cała przyjemność po mojej stronie.
      • glittergirl Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 19:30
        Miałam nagłą myśl żeby odpisać nie ma za co, ale Twoje lepsze.
    • woman_in_love Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 19:34
      Nic.
    • asia-loi Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 19:43
      glittergirl napisał(a):


      > Co byście zrobiły, jak zareagowały? Bo mnie zatkało przyznaję.


      Może się jakiś ślub szykuje?
      • glittergirl Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 19:45
        W sumie nie pomyślałam...
      • alpepe Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 20:03
        Na bank.
        • taniarada Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 20:29
          Bankowi bym nie wierzył ..Pod tym nickiem nikt mnie nie zbanował .Nie ma takiej opcji .Mam dwa, jeden na psychologię i na religię .I czasami nie zdążę się przelogować i tyle. Jestem tradycjonalistą do zmiany nicka .Zresztą polowa mnie lubi i tyle nienawidzi .Ale to męskie plemię i mi lotto.Pozdrówka .
    • heca7 Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 19:49
      Jak to mówią u siebie Chińczycy, przygotuj thick red envelope wink Pewnie ślub się zbliża.
    • katriel Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 19:55
      Dziś jest Niedziela Chrztu Pańskiego, w wielu kościołach księża mówią kazania o chrzcie. Być może matka chłopaka była na mszy, w kazaniu usłyszała retoryczne pytanie "a czy doceniacie rolę rodziców chrzestnych, waszych i waszych dzieci? czy podziękowaliście im kiedyś za to, że zgodzili się przyjąć na siebie tę odpowiedzialność?" - no to postanowiła podziękować. Nie przejmuj się.
      • glittergirl Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 20:01
        A to by mi do niej bardzo pasowało....
      • taniarada Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 20:10
        Jasne to było na kazaniu i proboszcz chodził z kropidlem..Kto przysyła smsa jako zaproszenie do chrztu .
    • pepsi.only Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 20:40
      A kto się wyprowadził te 450km, wy, czy oni. Ale w sumie to bez znaczenia. Oni wcale nie reagowali na twoje zaczepki, ani nie inicjowali spotkania. I po 10latach milczenia z ich strony nagle wonty. Niewiarygodne.

      Nic bym nie zrobiła, ignor.

      Ale moja dawna przyjaciółka tez mieszka na drugim końcu kraju, ile razy próbowałam zadzwonić, tyle razy nie odebrała, nie oddzwoniła, nie odpisała SMSa, za kwiaty wysłane na jej ślub- tez nie podziękowała. (nie byliśmy zaproszeni, a jedynie dostaliśmy zawiadomienie) . Numeru telefonu nie zmieniła, bo to wiem od wspólnych znajomych, czasem przez nich przekazuję dla niej pozdrowienia, nigdy w drugą stronę nie poszło., nigdy pozdrowienia do nas nie wróciły..Cóż bywa. Zerwała kontakt, i to by było na tyle, mam nadzieję, że za rok nie odezwie się z pretensjami, że mi dziękuje za bycie przyjaciółką big_grin big_grin big_grin
      • glittergirl Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 21:07
        To były studenckie czasy, spotkanie osób z różnych części kraju, przyjaźń, fajna relacja, a potem czas leci i wiadomo, różnie się układa.
    • lucadimontezemolo Re: dot. chrzestnych 09.01.22, 21:20
      Pomyślałabym, że może za dużo wina wypiła i ją na sentymenty wzięło. Zero reakcji z mojej strony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka