basiastel Re: Bistro - finał 21.01.22, 22:57 Nie rozumiem Twojej decyzji, ja bym oddała jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Bistro - finał 22.01.22, 00:24 Nie mogła, bo zostało zjedzone, podarowała je sąsiadce. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Bistro - finał 22.01.22, 00:28 Czy mogłabyś napisać w jakim celu tam dzwoniłaś, czego się wtedy spodziewałaś? Czy jak dzwoniłaś to jeszcze miałaś te dwie porcje czy zostały już zjedzone? Skoro pani przez telefon zachowała się tak, jak się zachowała a Ty nie zamierzałas dziś nic kupować to w jakim celu tam pojechałaś? Co chciałaś osiągnąć, zwłaszcza wiedząc, ze już wczoraj nie zareagowałaś od razu? Dlaczego po takim zachowaniu pan zapłaciłaś za coś, czego nie zamawiałaś, nie miałaś na paragonie a panie nie miały żadnego dowodu, ze to dostałaś? A pocieszenie Ci mogę napisać, ze dobrze się chyba stało, bo takie cwaniacy nie mogą prowadzić uczciwej knajpki, tam musiało być nieświeże jedzenie, słabe dodatki, niedowazanie itd. Jak ktoś nie jest uczciwy to nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Bistro - finał 22.01.22, 02:11 Bo taka jest. Mam taką koleżankę. Znajdzie włos w jedzeniu to nie zje, ale zapłaci i nic nie powie. Zamówi obiad i deser i się o deser nie upomni. Ona by nawet nie dzwoniła, a odwiozła te kurczaki osobiście i jeszcze przeprosiła. W sklepach nie umie odłożyć mierzonej rzeczy na lade czy też odwiesić na wieszak przy przymierzalni. Niejeden raz już dostala za to nawet ochrzan, a robi to nadal. Wyleciała z pracy, bo klient chciał coś kupić, ale aktualnie nie mieli tego na stanie. To zamiast mu zamówić poleciała szukać, u której konkurencji dostanie od ręki. Takich historii było więcej. Miałam też taką pracownice, która nie rozumiała, że ona nie jest złotą rybka do spełniania życzeń każdego z ulicy. Przy czym nijak nie rozumiała jakie życzenia wobec niej mam ja i że moim życzeniem nie jest, żeby traciła czas na spełnianie życzeń każdego kto o to poprosi i nawet nie zapłaci. Jej argumentem zawsze było, że to potencjalny klient i sobie życzył. Tylko potencjalny już pozostawał, bo dostał za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: Bistro - finał 22.01.22, 07:23 Dokładnie takie same pytania mi się nasuwały. Ta CAŁA historia jest mega nielogiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:18 Wiesz, ja pewnie też bym zadzwoniła, tak samo jak zadzwoniłabym w przypadku braku części zamówienia. No ale byłby to telefon kurtuazyjny, żeby mogli się doliczyć porcji, a nie żeby umawiać się na zapłatę. I myślę, że o to chodziło autorce. I jakby bistro umiało w obsługę klienta, to w ogóle nie byłoby problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:23 Pytanie jaki ona miała zamiar dzwoniąc skoro porcje jedzenia zostały oddane komuś innemu i zjedzone, co by zrobiła gdyby panie zechciały po ńie przyjechać? Dlatego pytam ją, bo czy ja bym dzwoniła i po co to wiem, ale ona zachowała się dziwnie. Równie dziwnie zachowała się następnego dnia idąc tam, choć nie miała zamiaru nic kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:34 > jaki ona miała zamiar dzwoniąc skoro porcje jedzenia zostały oddane komuś innemu i zjedzone Ale oddane zostały po telefonie. Dzwoniąc jeszcze je miała, gdyby bistro zapowiedziało, że przyjedzie odebrać, to mogła przechować. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:35 Ona te porcje oddala PO telefonie (co bardziej sensowne tez nie jest). Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:59 Ale skąd to wiecie? Bo ja pytałam kilka razy i nie dostałam odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Bistro - finał 22.01.22, 17:20 Napisala to w pierwszym watku, na samym poczatku: cud_bogini_w_bikini Re: bistro - taka sytuacja do oceny 21.01.22, 09:13 Żałuję, że nie napisałam tutaj od razu. Nie wpadłam na pomysł oddania jedzenia dzień po. Mogłam je nawet w lodówce ptrzetrzymać. Niestety oddałam sąsiadce tuż po telefonie. I od razu zaczęłam szukać w tej sytuacji winy w sobie (mogłam sprawdzić, moglam wrócić-tak fizycznie to nie było możliwe, nie dysponowałam w momencie odkrycia pomyłki samochodem itd). Szukanie winy w sobie to efekt wychowania przez moją matkę. ...czyli jak nadprogramowe jedzenie zostało zjedzone to już muszę płacić, bo wyjdę na oszustkę? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Bistro - finał 22.01.22, 17:26 to było delikatnie mówiąc dziwną decyzją, ale z drugiej strony, jak wskazuje moje doświadczenie oraz co potwierdza kilka forumek, w takich sytuacjach nie zwraca się jedzenia do lokalu. Zresztą, panie o to nie prosiły w rozmowie. Nie znam nikogo kto by się zachował jak Bogini, nie znam też takich przypadków takich akcji wśród moich znajomych. Może osobom pewnym siebie, potrafiacym zadbać o własne interesy one się po prostu nie przytafiają. Tak czy owak - żal to było czytać, strasznie mi przykro bo widzę uczciwą ale trochę zahukaną kobietę, którą chamice pomiatają Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Bistro - finał 22.01.22, 17:34 Ok, dzięki, pogubiłam się w wątkach. Ale nadal nie rozumiem po co tam pojechała kolejnego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Bistro - finał 22.01.22, 17:38 Tego to chyba nikt tu nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Bistro - finał 22.01.22, 17:54 No tu jest dużo takich niezrozumiałych posunięć, widać że autorka jest bardzo niepewna siebie i się miota nie wiedząc co robić. Wykorzystywanie takich ludzi wkurza mnie jeszcze bardziej 🤬 Odpowiedz Link Zgłoś
terazzza_z_cenzurogradu Re: Bistro - finał 22.01.22, 19:01 nuclearwinter napisała: > Wykorzystywanie takich ludzi wkurza mnie jeszcze bardziej 🤬 Z drugiej strony mottem tego foruma jest" Nie ma ofiar, są tylko ochotnicy" Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bistro - finał 23.01.22, 00:28 Chyba dlatego że forum jej kazało pojechać i wygłosić przemowę pt."to nie moj problem, że panie pomyliły zamowienie" ,całe odnogi przecież o tym były. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bistro - finał 23.01.22, 00:30 A że na forum każdy mocny w gębie, to uwierzyła w te całe gadanie I pojechała. Zapłacić 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Bistro - finał 23.01.22, 20:05 konsta-is-me napisała: > Chyba dlatego że forum jej kazało pojechać i wygłosić przemowę pt."to nie moj p > roblem, że panie pomyliły zamowienie" Nic podobnego. Wiekszosc byla za tym zeby nie placic i w ogole sie wiecej nie pojawic. Odpowiedz Link Zgłoś
laluna82 Re: Bistro - finał 22.01.22, 00:36 Gdyby nie Twój stały nick, uznałabym Cię za trolla. Po prostu trudno mi uwierzyć , że dałaś się tak zmanipulować. Ja też jestem dość ugodową osobą ale chyba nie do tego stopnia Przy pierwszej rozmowie telefonicznej, na jej tekst że mam zapłacić, poprosiłabym panią, żeby sobie przyjechała odebrać swoje zestawy. I poinformowałabym, że wobec tak postawionej sprawy, właśnie stracili stałą klientkę. Nigdy więcej bym się tam nie pojawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Bistro - finał 22.01.22, 02:26 Mnie sie tu cos nie podoba. Taka AZ skrajna naiwnosc. Ok zadzwonila bo chciala byc uczciwa. Nic nie powiedziala bo ja zatkalo. Zapytala na forum to jej prawie kazdy powiedzial- dziewczyno opamietaj sie, nie plac. Jej spodobala sie jedna wypowiedz- udz, unies sie honorem ?! I zaplac. Co potem skwapliwie zrobila. Jak ktos zachowuje sie tak irracjonalnie to mnie sie brak zaufania pojawia i wesze drugie dno. Tylko nie wiem jeszcze jakie. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Bistro - finał 22.01.22, 02:33 Ja myślę, że się poradziła co zrobić i stwierdziła, że ona pojedzie i im to osobiście powie i delikatnie temat wyjaśni, a panie zrozumieją i potem się wzajemnie do siebie pouśmiechają. Typ osoby, żeby o mnie źle nie mówili i wszystko chce załatwiać polubownie. No i się przejechała, bo one polubownie nie chciały. Odpowiedz Link Zgłoś
terazzza_z_cenzurogradu Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:45 hrabina_niczyja napisała: > Ja myślę, że się poradziła co zrobić i stwierdziła, że ona pojedzie i im to oso > biście powie i delikatnie temat wyjaśni, a panie zrozumieją i potem się wzajemn > ie do siebie pouśmiechają.~ Zgadzam się, myślę, że do samego końca, desperacko chciała przynależeć. I nie dopuszczała w ogóle myśli, że druga strona ma ją zupełnie w dudzie. I jest jedynie dawcą kapitału... jednorazowym! Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Bistro - finał 22.01.22, 17:00 I utrzymać złudzenie, ze to jest takie miłe, przyjazne miejsce i panie kochają stałych klientów. A to jest zwykły biznes, w dodatku dość słaby. Odpowiedz Link Zgłoś
agaagaaga123 Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:51 Skąd w ogóle popularność tej postawy "uniesienia się honorem", żeby ostatecznie zatańczyć tak, jak nam gra dowolny, nawet kiepski manipulant, który chce nas podpuścić, żebyśmy zrobić coś na swoją szkodę? Jaki honor tutaj wchodzi w grę? Naprawdę ktoś się czuje lepszym człowiekiem po tym, jak się postanowił honorowo dać wyru.hać jakimś tępym Grażynom wyłudzaczkom? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Bistro - finał 22.01.22, 09:07 Mnie też to wygląda na trolling, jakby autorce ktoś się włamał na konto. Kurczak za 60 zł? Ematka, która nie raz i nie dwa pisała o swojej trudnej sytuacji finansowej, że 500+ łata im budżet domowy, dzieci ubiera w szmateksach itd forum.gazeta.pl/forum/w,567,162808545,162808545,Radosc_Chwale_sie.html Taka osoba niby żywi się w takiej drogiej restauracji? Nie dzwoni do restauracji zaraz po odkryciu nadmiarowych dań, tylko oddaje je sąsiadce? Robi z siebie ostatnią pierdołę w kontaktach z restauracją, bo 30 lat temu mama ją tak wychowała? Ta historia nie jest prawdziwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kotumila Re: Bistro - finał 22.01.22, 09:24 Oho, rekiny poczuly krew🤦♀️"Taka osoba" jak najbardziej może mieć inną sytuację po 5 latach. Odgrzebalas wątek z 2016. Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta.bukiet123 Re: Bistro - finał 22.01.22, 09:45 Przecież minęło 5 lat od tamtego wątku, mogli zmienić pracę. 🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
agaagaaga123 Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:47 bardzo rozkoszni są ci wszyscy tropiciele prawdy (wymagający 100% potwierdzenia autentyczności każdej historii na ich żądanie) na anonimowym z definicji forum W każdym wątku ktoś usiłuje triumfalnie udowodnić, że wątek nie jest prawdziwy. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:26 Może właśnie dlatego budżet się nie spina? 120-200 złotych za obiad dla rodziny? Jednodaniowy? A gdzie pozostałe posiłki? To same wydatki na jedzenie robią się spore a jakość taka sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Bistro - finał 22.01.22, 17:15 Mój budżet te pięć lat temu nie zawsze się spinał a dzisiaj płacenie 6 dych za obiad nie jest dla niego bardzo odczuwalne, sytuacja się zmienia. Przybieralanie się do bogini o to czy wydaje za dużo kasy na żarcie jest prostackie. Odpowiedz Link Zgłoś
terazzza_z_cenzurogradu Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:48 lauren6 napisała: > Ematka, która nie raz i nie dwa pisała o swojej trudnej sytuacji finansowej, Jeżeli stosunkowo często płaci za rzeczy których nie zamawiała, stosunkowo łatwo ją "oskubać" z kasy to się dziwisz? Przecież sytuacja "bistro" jest potwierdzeniem, nie negacją! Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Bistro - finał 22.01.22, 08:36 W życiu bym nie zapłaciła. Niech przyjadą po „towar” i sobie go odbiorą. Odpowiedz Link Zgłoś
jeste_m_sobie Re: Bistro - finał 22.01.22, 11:10 No to mogła powiedzieć, że wyrzuciła. Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Bistro - finał 22.01.22, 09:49 Nie mogą być stratne na 120 zł, lepiej na kilka tysięcy od stałego klienta, który dodatkowo mógł przyprowadzić kolejnych, co za mistrzynie biznesu 🤣🤣🤣 I dokładnie tak bym napisała w opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
terazzza_z_cenzurogradu Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:51 sasha_m napisała: > Nie mogą być stratne na 120 zł, lepiej na kilka tysięcy od stałego klienta, któ > ry dodatkowo mógł przyprowadzić kolejnych, To akurat typowe dla Januszexów bez żadnego know how... liczy się tylko tu i teraz! Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Bistro - finał 22.01.22, 10:20 Coś Ci powiem. Na święta zamawiałam catering z bardzo fajnej, małej knajpki w moim miasteczku. Odbierałam osobiście, nawet nie sprawdziłam wszystkiego w domu tylko wypakowałam. Wieczorem mam telefon z knajpki, czy na pewno mam pierogi. Sprawdziłam. No nie ma. Panu mówi, bo nam zostały pierogi i doszliśmy do wniosku, że komuś nie daliśmy. Zaczęliśmy sprawdzać wszystkie zamówienia i doszliśmy, że to chyba pani nie dostała. Przepraszamy, zaraz dowieziemy. Dodam, że oni tych zamówień mają multum, bo naprawdę są świetni. Chciało im się sprawdzać ok.setki zamówień i dojść do mojego. I to jest fajne zachowanie. I wiadomo, że zostanę przy nich. Odpowiedz Link Zgłoś
agaagaaga123 Re: Bistro - finał 22.01.22, 10:26 Droga autorko, skoro zapłaciłaś, to znaczy, że uznałaś roszczenia pań za słuszne. Pomyłka albo czyjś nieogar uzasadnia poniesienie kosztów przez osobę, na którą przypadkiem trafiło i to ona ma zapłacić. W takim razie teraz idziesz do sąsiadki i mówisz: sąsiadko, to jednak nie było za darmo, bo MUSIAŁAM za to zapłacić, oddawaj 120 zł za te kurczaki. I weź męża czy kogoś, żeby ją zakrzyczeć, jakby protestowała. Przecież nie może być tak, żeby tak wziąć, zjeść i nie zapłacić, wtedy się zostaje oszustką, sama ten argument uznałaś za wart wyjęcia kasy z portfela. Odpowiedz Link Zgłoś
megwhite25 Re: Bistro - finał 22.01.22, 10:42 Widać że panie gotujące w domu otworzyły interes tylko obsługiwać klienta nie potrafią. Odrobią szkolenie z obsługi klienta jak nie będziesz już u nich nic zamawiać a byly to duże zamówienia. Daleko tak nie zajda. Nawet z tymi cenami 120 zł za dwie piersi z kurczaka, sałatki i frytki. 60 zł to można u Gesslerowej płacić za danie a nie w takim chamskim bistro. To one będą żałować bo kasy mniej. Najlepiej opisać sytuację . Jeśli sprawisz, że klienci czują się nieszczęśliwi, oni nie powiedzą o tym pięciu, ale 5000 znajomym.” Jeff Bezos, szef Amazon Odpowiedz Link Zgłoś
terazzza_z_cenzurogradu Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:54 megwhite25 napisała: > Odrobią szkolenie z obsługi klienta jak nie będziesz już u nich nic zamawiać Dołożą następnemu, starannie wyselekcjonowanemu, klientowi kolejne kurczaki! Odpowiedz Link Zgłoś
sundace46 Re: Bistro - finał 22.01.22, 10:49 OJP nie do wiary, że zapłaciłaś. Szok. Odpowiedz Link Zgłoś
jeste_m_sobie Re: Bistro - finał 22.01.22, 11:09 Przeczytałam opis sytuacji. Bardzo Cię proszę, opisz to wszystko na ich profilu na Facebooku, w opinach Google i gdzie tylko możesz. Gdybym ja, będąc w mieście X, szukała bistro, na pewno czytałabym opinie i BARDZO CHCIAŁABYM WIEDZIEĆ, że takie sytuacje w określonym miejscu się zdarzają!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Bistro - finał 22.01.22, 11:27 Nie powinnas placic. A wystawilabym im bardzo negatywna opinie gdzie sie da. Odpowiedz Link Zgłoś
bo_jestem_jedna Re: Bistro - finał 22.01.22, 13:15 Tak prawde mowiac, to ten watek dobrze ukazuje jakie problemy wytwarza brak asertywnosci w stycznosci z problemem, ktory nim wcale byc nie musial. Tak jak wiekszosc- nikt tutaj nie zyskal. Trzeba bylo wcale nie dzwonic i nie byloby problemu lub w innym przypadku odrazu powiedziec lub oddzwonic, zeby sobie zorganizowaly odbior tego kurczaka. Wtedy nie oddawalabym porcji sasiadce; skad taki pomysl? Mozna bylo przetrzymac porcje w lodowce i ewentualnie zagospodarowac nastepnego dnia- chyba odgrzany kurczak nie jest trujacy. I jakbym juz doszla do punktu pojawienia sie w bistro drugiego dnia, bez tej porcji, to tez czulabym sie w obowiazku zaplacic. W koncu skoro juz tam przyszlam, a kurczak zostal zjedzony to nic by mi innego nie pozostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:40 W takim razie ty też nie powinnaś uczyć innych asertywnosci, bo też jej nie masz. Człowiek asertywny jak już zadzwonił to by czekał co sami zaproponują, a nie narzucał odbiór kurczaków. Skoro usłyszał, że ma zapłacić to powinien odpowiedzieć, że nie będzie ponosił kosztów za ich pomyłkę. Odłożyć słuchawkę i zrobić z kurczakami co chce, nawet dać bezdomnym. Co złego w tym, że dała je sąsiadce? Jakiś obowiązek jest musieć je zjeść odgrzane drugiego dnia? A skoro już nawet pojechała na 2 dzień, bo chciała sytuację załagodzić to też nie miała obowiązku tych kurczaków mieć. Równie dobrze mogła rano jechać do pracy i wpaść do lokalu popołudniu. Miała te kurczaki na wycieczkę jeszcze zabrać? Odpowiedz Link Zgłoś
bo_jestem_jedna Re: Bistro - finał 22.01.22, 18:27 Nic nie zrozumialas. Nie ma narzucac jak juz zadzwonila, tylko jak ulyszy czego panie chca, najwyzej zaprponowac zeby sobie go odebraly. I w tym wypadku gdyby chcialy go odebrac, nie proponuje go sasiadce, chyba logiczne. Oczywiscie, ze nie przyjechalyby (hehe), ale kto ich tam wie, mozliwe ze ze zlosci powiedzialy ze w takim razie odbiora, nawet nie zamierzaja przyjezdzac. Oczywiscie, zebym tam nie pojechala z tym kurczakiem, ba nawet bym nie zadzwonila, ale jesli juz bym to zrobila, to tylko w celu oddania go z usmiechem lub zaplacenia, bo po co innego. Isc w celu powiedzenua, ze sie nie zaplaci i nie odda, dla mnie co najmniej dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
agaagaaga123 Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:44 Z wątku wynika, że jakby autorka nie zadzwoniła, to by została jeszcze bardziej zaskoczona przy następnej wizycie, bo panie były przygotowane, że mają jej to doliczyć do następnego rachunku i uważały to za zupełnie naturalne. Tak to miała szansę się przygotować mentalnie. Fakt, że tej szansy w ogóle nie wykorzystała. Odpowiedz Link Zgłoś
bo_jestem_jedna Re: Bistro - finał 22.01.22, 18:33 Tu nie ma co sie przygotowywac, trzeba sie uczyc reagowac w danej chwili, nie uda sie, trudno, moze nastepnym razem. Nie zmieniloby to sytuacji, i tak by wiecej tam nie kupila, wiec co za roznica czy teraz czy nastepnym razem. Widac, ze trafila na pieniaczki. Ja tylko pokazuje, ze po co bylo wogole dzwonic, dopytywac, na nic sie nie zdalo. Nauczka na przyszlosc- zastanowic sie czego sie oczekuje i dostosowac do tego swoja reakcje. Co bedzie dalej to bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Bistro - finał 22.01.22, 13:46 A tymczasem prawo mówi, że żądanie zapłaty za niezamówiony a dostarczony towar to nieuczciwa praktyka rynkowa (Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, art. 9 pkt 6), a spełnienie świadczenia następuje na ryzyko przedsiębiorcy nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań (Ustawa o prawach konsumenta, art 5). I wystarczyło się na te przepisy powołać. Ja bym sytuację opisała w necie, bo kto wie czy to jednorazowy przypadek czy może raczej standard. I zgłosiłabym do UOKiK, zwłaszcza jeśli takich klientów byłoby więcej. BTW to już drugi wątek w ciągu tygodnia, w którym niektóre ematki sięgają do portfela chociaż nie powinny, bo druga strona łamie prawo. Może warto poświęcić jedno popołudnie zamiast na forum, to na poczytanie odpowiednich ustaw? W końcu prawa konsumenta dotyczą wszystkich, naprawdę warto wiedzieć gdzie w razie czego szukać podkładki. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:05 Ten o podniesionej cenie za mani. forum.gazeta.pl/forum/w,567,173029787,173029787,Zaplacilybyscie_nowa_cene_.html Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Bistro - finał 22.01.22, 13:51 na twoim miejscu bym tak nie robił tylko powiedział żeby sobie przyjechały odebrać ten towar. W ogóle nieprawdopodobna historia - spotykam się zwykle z czymś przeciwnym - jak mi np cos co zamawiam przyślą przez pomyłkę to nie kaza zwracać Odpowiedz Link Zgłoś
iziula11 Re: Bistro - finał 22.01.22, 13:54 Cud, wspolczuje sytuacji ktora niby prosta a urosla do rozmiaru gorzkiej,zyciowej lekcji. Zaplacilas za nie swoje zamowienie, nie dlatego jak ci pisza dziewczyny ze jestes pierdoła ale dlatego ze jestes uczciwa, dobra i sposob zachowania obslugi totalnie cie zaskoczyl. Zachowalas sie tak zgodnie ze soba a w tym nie ma nic zlego. Osoby,ktore zachowaly sie niewlasciwie to te w bistro. W twojej sytuacji mozna bylo wybrac kilka dobrych,akceptowalnych rozwiazan abys i ty i bistro wyszly z poczuciem satysfakcji. Niestety,tak sie nie stalo. Przytulam ❤ Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:13 iziula11 napisał > Zaplacilas za nie swoje zamowienie, nie dlatego jak ci pisza dziewczyny ze jest > es pierdoła ale dlatego ze jestes uczciwa, dobra i sposob zachowania obslugi to > talnie cie zaskoczyl. Pozwole sie nie zgodzic. Juz po zaskakujacym zachowaniu obslugi mogla ochlonac i zadzwonic zeby sobie jednak przyjechaly i odebraly kurczka. A co zrobila autorka? Kurczka oddala sasiadce. Po czym oczywiscie i to jest zrozumiale poczula sie zobowiazana za kurczaka zaplacic. To nie dobroc jest. To zaskakujacym brak zdolnosci do rozsadnego dzialania. Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:27 Dokładnie. To jest jakaś farsa wprost.... Odpowiedz Link Zgłoś
iziula11 Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:40 Dziwne,ze poczulas sie zmuszona do opisania swego stanowiska pod moim wpisem ktorym wspieram Boginie. Naprawde musialas? Czujesz sie lepiej gdy wytykasz jej "wady" zachowania w tej akurat sytuacji? A moze tu chodzi tylko i wylacznie o ciebie? Bo przeciez " ty nigdy,przenigdy bys tak nie postapila " jak autorka watku? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:45 Bo wspieranie zachowań, którymi ktoś robi sobie krzywdę nie jest dobre. I takich zachowań się wspierać nie powinno. Już pisałam, że mam taką koleżankę i też jej nie wspieram za frajerstwo. Mówie no cóż tak zrobiłaś to teraz jesteś stratna. Może kiedyś zajrzy, że uczciwośc i dobro to niekoniecznie robienie za jelenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Bistro - finał 22.01.22, 15:05 Tak Iziula pod Twoim wpisalam bo mam ukryty niecny cel, ktory ty wlasnie odkrywasz i swiat staje sie piekniejszy. No bo przeciez nie dlatego ze to ostatnia wypowiedz ktora przyczytalam i automatycznie odpowiedzialam. Byloby to zbyt proste. Odpowiedz Link Zgłoś
iziula11 Re: Bistro - finał 22.01.22, 15:15 Wiesz,nie ma potrzeby odpowiadania na kazdy wpis. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Bistro - finał 22.01.22, 15:17 Widze ze trzeba miec pozwolenie od Ciebie na wpis. Gdybym o tym wiedziala to bym zapytala a tak pacz pani taka gafa. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:32 Ale słusznie pod Twoim wpisem, bo spierasz autorkę w zachowaniach, które są dla niej szkodliwe. Następnym razem może chodzić o coś więcej niż 120 złotych. Gdyby był tylko pierwszy wątek i telefon to tak, można z zaskoczenia się różnie zachować. Ale tam pojechała i zadzwonił następnego dnia. To już nie jest zachowanie pod wpływem emocji. Chyba, ze wyjaśnienie jest proste: od razu dała kurczaka sąsiadce bo była pewna, ze bistro powie ze nie ma sprawy, smacznego. I nie miała czego oddać, musiała zapłacić. Ale to jednak byłaby nieco inna historia, choć mam wrażenie, ze właśnie tak przebiegła. Odpowiedz Link Zgłoś
terazzza_z_cenzurogradu Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:38 iziula11 napisała: > Zaplacilas za nie swoje zamowienie, nie dlatego jak ci pisza dziewczyny ze jest > es pierdoła ale dlatego ze jestes uczciwa, dobra To zachowanie nie ma nic wspólnego ani z uczciwością, ani z dobrocią! Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:53 >Zaplacilas za nie swoje zamowienie, nie dlatego jak ci pisza dziewczyny ze jestes pierdoła ale dlatego ze jestes uczciwa, dobra i sposob zachowania obslugi totalnie cie zaskoczyl. Ojesu, kolejna w białym gieźle na jednorożcu... Nie przeczę, że Bogini jest uczciwa i dobra, ale zapłaciła właśnie dlatego, że jest pierdołą. Obsługa ją zaskoczyła DZIEŃ WCZEŚNIEJ, miała czas ochłonąć i popukać się w czoło. >Zachowalas sie tak zgodnie ze soba a w tym nie ma nic zlego. Jest. Straciła 120 zł i pokazała chamką, że mogą oszukiwać klientów i wykorzystywać ludzką nieasertywność. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Bistro - finał 22.01.22, 18:35 Iziula odstaw pianki haribo, czy co ty tam ćpiesz bo ci wychodza spod "pióra" niestrawnie naiwne zapiski jak z dziennika Pollyanny. Dobroć i uczciwoś nie ma nic wspólnego z przyzwolneima na niesprawiedliwe tratowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bistro - finał 22.01.22, 23:03 Ale właśnie nie, bo jako dobrą i wrażliwa chciała zapłacić (za pomyłkę obsługi). Więc obsługa kazała jej zapłacić. Na co autorka wpadła w foch. No to jest kompletnie nielogiczne, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:16 A tak z ciekawości jeszcze - dostałaś paragon na te dodatkowe kurczaki? Jeśli nie to wiesz co z tym zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:38 g.r.uu napisała: > A tak z ciekawości jeszcze - dostałaś paragon na te dodatkowe kurczaki? Jeśli n > ie to wiesz co z tym zrobić Nic z tym nie zrobi. Z niczym Nic nie zrobi. Zachowuje sie tak irracjonalnie ze az wlos sie na glowie jezy. Odpowiedz Link Zgłoś
agaagaaga123 Re: Bistro - finał 22.01.22, 14:40 aa, właśnie, paragon nie ma paragonu, nie ma sprzedaży Odpowiedz Link Zgłoś
agaagaaga123 Re: Bistro - finał 22.01.22, 15:27 cud_bogini_w_bikini napisał(a): > Tak, dostałam paragon Za te dodatkowe kurczaki też? Na jednym paragonie z twoim zamówieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
cud_bogini_w_bikini Re: Bistro - finał 22.01.22, 15:44 Chwila. Paragon dostałam w piątek. Same kurczaki, bo nic innego nie zamówiłam. Nie było ich w środę, jeśli o to pytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
agaagaaga123 Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:33 cud_bogini_w_bikini napisał(a): > Chwila. Paragon dostałam w piątek. Same kurczaki, bo nic innego nie zamówiłam. > > Nie było ich w środę, jeśli o to pytasz. No więc w środę ich ci nie sprzedali. Proste. Teraz to już jest i tak pozamiatane, jak zapłaciłaś, ale dałaś się zrobić jak dziecko i podpuścić. Bo to nawet nie jest ta sytuacja, że biedna sprzedawczyni będzie musiała z własnej kieszeni pokryć stratę dla chciwego właściciela Janusza. Bo tutaj wszystko zostaje w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Bistro - finał 22.01.22, 19:33 Ten wyższy paragon dostał facet od pomylonej porcji, wiec w piatek powinny nabić nowy, na przyniesione 120 złotych... wszystko paragonowo sie zgadza Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:33 Czy możesz napisać po co tam dzwoniłaś? Czego oczekiwałas? Kiedy dałaś kurczaki sąsiadce? Przed czy po telefonie? Po co tam pojechałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
terazzza_z_cenzurogradu Re: Bistro - finał 22.01.22, 16:34 cud_bogini_w_bikini napisał(a): > Zapłaciłam, nie pojawię się tam więcej. Usuń konto! I zmień nicka!!! Zdajesz sobie sprawę, że takim zachowanie krzewisz taką patologię i sprawiasz, że inni będą mieli w takiej sytuacji trudniej!? Odpowiedz Link Zgłoś
terazkasia Re: Bistro - finał 22.01.22, 17:22 Moim zdaniem zapłacenie było błędem Odpowiedz Link Zgłoś
bo_jestem_jedna Re: Bistro - finał 22.01.22, 18:55 Asertywnosci najlatwiej uczyc sie poprzez wyobrazenie przeciwnosci czego oczekujemy. Jest problem z dodatkowym kurczakiem 😄, zamierzasz zadzwonic, odrazu wyobraz sobie wariant najgorszy i odrazu chwilke poswiec na pomyslenie co powiesz. W koncu nauczysz sie reagowac w sytuacji, i pamietaj, jesli sytuacja zaskakuje, zawsze przeciez mozesz chwile pomyslec zanim odpowiesz. Czasami ta taktyka dziala sama w sobie, wcale nie trzeba reagowac blyskawicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
terazzza_z_cenzurogradu Re: Bistro - finał 22.01.22, 19:10 bo_jestem_jedna napisała: > Asertywnosci najlatwiej uczyc sie poprzez wyobrazenie przeciwnosci czego oczeku > jemy. Asertywność najlepiej trenować codziennie na poligonie życia. Niestety Bogini, ze dwa razy przegrała w ostatnich dniach. I nie jest to dobre, i nie wróży to najlepiej na przyszłość... > Jest problem z dodatkowym kurczakiem 😄, zamierzasz zadzwonic, odrazu wyobraz s > obie wariant najgorszy i odrazu chwilke poswiec na pomyslenie co powiesz. Wspaniale relacje z tym miejscem i przesympatyczność pań nawet nie pozwoli jej pomyśleć o wariancie złym, a o najgorszym to już w ogóle. To podstawa tej manipulacji, które miała tu miejsce. > W kon > cu nauczysz sie reagowac w sytuacji, i pamietaj, jesli sytuacja zaskakuje, zaws > ze przeciez mozesz chwile pomyslec zanim odpowiesz. Miała czas liczony w dniach na pomyślenie. I co, pomogło? Pomóc tutaj może jedynie psycholog, i to dobry, z liczbą sesji liczonych w dziesiątkach. Ale przede wszystkim zacząć trzeba od tego, że autorka musiałaby sobie chcieć pomóc. A ona nie chce! Odpowiedz Link Zgłoś
bo_jestem_jedna Re: Bistro - finał 22.01.22, 19:27 > Miała czas liczony w dniach na pomyślenie. I co, pomogło? > No dokladnie, wydaje sie, ze bogini nie przewiduje tego co moze sie wydarzyc, zludnie zaklada polubowne zakonczenie i … jest zaskoczona. Dlatego radze czesciej zakladac odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Bistro - finał 22.01.22, 19:31 >Jest problem z dodatkowym kurczakiem 😄, zamierzasz zadzwonic, odrazu wyobraz sobie wariant najgorszy i odrazu chwilke poswiec na pomyslenie co powiesz. W koncu nauczysz sie reagowac w sytuacji, No wiec będzie jak w tej anegdocie: ona sobie wyobrazi najgorszy wariant, w której panie na nią wrzeszczą i w efekcie wybierze numer i wrzaśnie do słuchawki: "a w dupę sobie wsadźcie te swoje kurczaki"! Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Bistro - finał 23.01.22, 00:46 W poprzednim wątku próbowałam z zawodowej lojalności bronić właścicielek bistro, ale teraz to mi wszystko opadło. Zachowanie nieakceptowalne, niedopuszczalne i świadczące bardzo źle o tych paniach. Nie wyobrażam sobie takiego zachowania. Mało tego, czasem jako klientce zdarza mi się wytknąć błąd knajpy i nigdy nie zostałam potraktowana w taki sposób jak autorka wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Bistro - finał 23.01.22, 18:36 Jeszcze tylko dodam, że jakaś tam sprawiedliwość jest na świecie i panie z takim podejściem raczej na pewno dosyć szybko zawiną swoje "rodzinne bistro", bo konkurencja na rynku jest duża i klienci nie wybaczają robienia w wała. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Bistro - finał 23.01.22, 20:26 Dlatego ważne, żeby napisać odpowiednią opinię, ale nie wiem czy autorka chociażby na to się zdecyduje. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Bistro - finał 23.01.22, 20:30 No ja mam nadzieję, że choć tę opinię napisze! Tak dla samej siebie, nie zastąpi to wprawdzie bezpośredniej konfrontacji z tymi pazernymi paniami, tu się nie udało, ale zyska przynajmniej poczucie że coś jednak zrobiła. Plus warto jednak ostrzec innych klientów. Odpowiedz Link Zgłoś