Dodaj do ulubionych

Matka-morderczyni

25.01.22, 13:07
www.plotek.pl/plotek/7,154063,28035461,mija-dziesiec-lat-o-smierci-madzi-z-sosnowca-czesc-rodziny.html
Ja rozumiem, że rodzice wierzą w swoje dziecko, ale naprawdę jej ojciec jest tak ślepy, wierząc, że ona jej nie zabiła?
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 13:14
      Naprawdę tak cię boli że ojciec wierzy swojej córce?byłoby ok gdyby powiedział że tej k.... znać nie chce?zaspokoiło by to twoje..cośtam?🧐🧐
      • nigdynigdynigdy84 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 13:17
        Nie szokuje Cię to, że morderczyni, która najpierw robiła cyrk, że ktoś dziecko ukradł, potem wymyśliła historyjkę z kocykiem, rzewnymi łzami opowiada, że jest niewinna, a jej tatulek wierzy bez zająknięcia, że biedna Kasia siedzi za niewinność?
        • hiacynta.bukiet123 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 13:22
          Naprawdę nie masz większych problemów? Przecież to dla tych rodziców niewyobrażalna tragedia. Nie wiesz, jak byś się zachowała na ich miejscu, więc zamilcz.
          • no_name33 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 15:39
            hiacynta.bukiet123 napisała:

            > Naprawdę nie masz większych problemów? Przecież to dla tych rodziców niewyobraż
            > alna tragedia. Nie wiesz, jak byś się zachowała na ich miejscu, więc zamilcz.

            Też masz "nieudane" dziecko?
            • asia.sthm Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 15:51
              no_name33 napisała:

              > Też masz "nieudane" dziecko?

              Nastepna nawiedzona przymusem wyrzygiwania insynuacji bez pomyslunku.
              Skad wy sie bierzecie?
              • no_name33 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 15:58
                asia.sthm napisała:

                > no_name33 napisała:
                >
                > > Też masz "nieudane" dziecko?
                >
                >
                > Skad wy sie bierzecie?
                >
                >
                A wy? Skąd? Gdzie sieją takich usprawiedliwiaczy zbrodni?
                Zabiła dziecko, z zimną krwią, wcześniej w necie szukała sposobów...m.in. chciała je zatruć tlenkiem węgla.
                Upozorowala porwanie. Kłamała na konferencjach.
                A jej stary (debil i alkoholik) klepie do kamery, że jej wierzy. Że rozmawiają o wszystkim,tylko nie "o tym".

                O "tym".
                Jasne. Już wiemy skąd się biorą z*ebane dzieci. Są produktem swoich rodziców.

                Można inaczej. Można powiedzieć kocham moje dziecko, ale ten czyn potępiam. I nie ma we mnie przyzwolenia.

                • wkswks Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 10:21
                  A co wy sie tak
                  Denerwujecie. Ojciec jej wierzy bo chce jej wierzyć i kropka. Zajmij sie swoimi sprawami a nie sumieniami innych ludzi. Jestes jak PiS i biskupi.
              • nangaparbat3 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:05
                Dokładnie to samo pomyślałam: skąd się biorą takie cudaki?
    • borsuczyca.klusek Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 13:30
      Jego prawo. Poza tym ona kiedyś wyjdzie i lepiej, żeby miała wsparcie na zewnątrz.
      • hanusinamama Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 15:56
        Raczej nie bardzo. Tam w tej rodzinie było bardzo, bardzo źle..prędzej pan dostał flaszkę za "wywiad"
    • mama-ola Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 13:35
      Widzę, że w imię okrągłej rocznicy to się znów (z)robi aktualne.
      https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/ELpk9kuTURBXy9iODkwNTk4YS1jNjQ4LTQyNWItOTRjOS1jNTFmMmQ1YzRiZjMuanBlZ5GVAgDNAQbCw4GhMAU
    • alpepe Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 13:44
      Ona wygląda, jakby miała lekki FAS, więc mnie się ta narracja spina.
      • sophia.87 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 13:48
        To prawda. Poza tym jej koleżanka wczoraj mówiła, że K. była zazdrosna o córkę, o to , że jej mąż tak bardzo kocha małą. To nie jest normalne i świadczy o tym, że coś tam było w tym jej domu rodzinnym nie tak.
        • zona_glusia Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 14:41
          Można poszukać podcastów na yt typu true crime, które szczegółowo opowiadają jak bardzo w tej rodzinie było nie tak.
          • borsuczyca.klusek Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:58
            Masz może jakiś szczególny do polecania w tym temacie?
            • zona_glusia Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 17:08
              Słuchałam "Piąte: nie zabijaj".
      • aandzia43 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 14:05
        To nie są rysy fasowskie tylko ciężkie powieki, może jakieś azjatyckie geny.
    • jammer1974 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:00
      Madzia urodzila sie tydzien po mojej corce. Dzis mialaby 10 i pol roku. Juz pytalaby co dostanie na 11 urodziny. Bylaby piekna, wesola i pewnie troche szalona, tak jak dziewczynki w tym wieku.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:21
        jammer1974 napisała:

        > Madzia urodzila sie tydzien po mojej corce. Dzis mialaby 10 i pol roku. Juz pyt
        > alaby co dostanie na 11 urodziny. Bylaby piekna, wesola i pewnie troche szalona
        > , tak jak dziewczynki w tym wieku.

        Nie, nie byłaby. Miałaby za soba historię dzieciństwa między jedną a drugą libacją, pewnie FAS, ze dwie rodziny zastępcze i jeśli miałaby duuuuuużo szczęścia - rodziców adopcyjnych. Ale szanse na to miałaby dość małe, więc realnie - pewnie byłaby dziś molestowana i miała swoje doświadczenia z alkoholem i przemocą.

        Na jakim Wy świecie żyjecia. Wesoła i trochę szalona. Jasne.
        • aandzia43 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:28
          Nie interesowałam się rodziną Madzi więc nic nie wiem, jaka była rodzina jej ojca?
          • jammer1974 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 22:40
            aandzia43 napisała:

            > Nie interesowałam się rodziną Madzi więc nic nie wiem, jaka była rodzina jej oj
            > ca?
            >

            Podobno ok. Ojciec dziecka bardzo kochal mala i jej matka byla o to zazdrosna. Ale Jaka prawda? Tego nie wie nikt
            • aandzia43 Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 01:57

              > Podobno ok. Ojciec dziecka bardzo kochal mala i jej matka byla o to zazdrosna.
              > Ale Jaka prawda? Tego nie wie nikt

              Skoro ojciec i jego rodzina byli wzlędnie normalni to może los dziecka nie byłby taki smutny?
    • arwena_11 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:02
      Mnie szokuje, że ona dostała 25 lat a nie dożywocie.
      • sophia.87 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:07
        Mnie też
      • fornita111 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:11
        Mnie rowniez
        • nigdynigdynigdy84 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:19
          Wyjdzie pewnie wcześniej za dobre sprawowanie
      • laluna82 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 23:07
        Dostała 25 a nie dożywocie, że qzgledu na mlody wiek, niekaralność i trudne dzieciństwo. To częsta kara w Polsce za morderstwo z premedytacją. Dlaczego akurat ona miałaby dostać więcej? Bo sprawa była medialna ?
        • fornita111 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 23:41
          Nie, bo ludzie mordujacy z psychopatycznych motywow to zwyrodnialcy, ktorych trzeba od spoleczenstwa izolowac. Tutaj "medialnosc" sprawy nie ma nic do rzeczy.
        • arwena_11 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 23:56
          Nie bo jest psychopatką. Zabiła, kłamała, wprowadzała w błąd. Działała z premedytacją i mogę się założyć, że po raz kolejny zrobiłaby to samo.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:19
      To nie jest tak, że matka Madzi wyszła z kochającego, wspierającego domu, i nagle jej coś odbiło. Ten ojciec jest moim zdaniem dokładnie tak samo winien całej sytuacji, to jest spirala przemocy i krzywd, z pokolenia na pokolenie. Nie dziwi mnie, że będzie starał się ją, a przy okazji siebie, usprawidliwiać.
    • iwles Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:51

      Ojciec wierzy, że był to wypadek. Ma do tego prawo.
      Nie potępiałabym go.
      Żadna z nas nie wie, co w życiu przydarzy się naszym dzieciom.
      A nawet dzieci seryjnych morderców wybaczają im, bo to zawsze jest matka/ojciec.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 16:54
        Tak, podobno matki morderców to najwierniejsza grupa odwiedzających w więzieniu.
        • jasnozielona_roslinka Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 21:25
          No chyba lepiej, że odwiedzają ich matki, niż wielbicielki/psychofanki
    • cegehana Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 17:10
      Ojciec jest alkoholikiem, córka ofiarą dysfunkcji w rodzinie (wnuczka niestety też). Bardziej zastanawia mnie w co wierzy redaktor publikując taki materiał.
      • daniela34 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 17:11
        W odgrzewany medialny rozgłos- mam wrażenie.
        • asia.sthm Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 19:28
          > W odgrzewany medialny rozgłos- mam wrażenie.

          Dziesieciolecie trzeba jakos "uczcic" rzucajac gawiedzi jakikolwiek ochłap.
          Strasznie to wszystko ponure, to ze jest "material" do artykulu i chetni zeby sie w tym na nowo wytarzac.
          • daniela34 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 19:45
            No niestety. Pamiętasz akcję z koniem i bikini. Fuj. Taki poziom dziennikarstwa
      • borsuczyca.klusek Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 17:15
        W wierszówkę
    • alba27 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 17:14
      Niektórzy wierzą w Boga a faktów na prawdziwość starego testamentu nie ma poza ustnym przekazem co wiadomo że nie jest wiarygodne to dlaczego rodzic ma nie wierzyć dziecku? Okłamywanie samego siebie też jest jakaś reakcją obronno- ochronną.
    • lot_w_kosmos Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 19:16
      A teraz wyobraź sobie że któryś z twoich dziubdziusiów jest w sytuacji Katarzyny W.
      Walisz pierwsza kamieniami czy ... kochasz nadal?
      • mamkotanagoracymdachu Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 19:44
        lot_w_kosmos napisała:

        > A teraz wyobraź sobie że któryś z twoich dziubdziusiów jest w sytuacji Katarzyn
        > y W.
        > Walisz pierwsza kamieniami czy ... kochasz nadal?

        W sensie, ze zafundowałam swojemu dziubdziusiowi FAS, patologie od dzieciństwa, przemoc jako jedyny mechanizm odreagowywania i brak edukacji?

        Jakoś trudno mi sobie to wyobrazić.
        • geez_louise Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:02
          Nie, wyobraź sobie, że urodziłaś dzieciaka z nieprawidłową osobowością, choroba psychiczną, może nawet jakiś nieprawidłowość jest widoczna badaniach obrazowych mózgu. Do 14 roku życia jeszcze aktów funkcjonował, od tego momentu zaczynają się problemy. Co robisz? Przestajesz kochać?
          • geez_louise Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:03
            *jakoś
          • hanusinamama Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:07
            Ona zyła w bardzo dysfuncyjnej patologicznej rodzinie...
          • mamkotanagoracymdachu Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:11
            No ale to jednak jest inna sytuacja, nie wydaje Ci się?
            • geez_louise Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:17
              Nie, nie wydaje mi się. Ja wiem, że cokolwiek by się działo, moja chęć tłumaczenia swojego dzieciaka, polepszenia mu warunków życia, doszukiwanie się w nim dobra, umarłaby dopiero razem ze mną.
            • konsta-is-me Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 02:50
              Tak myslalam-" moje dziecko to co innego", " ono na pewno nigdy by czegoś takiego nie zrobiło"- czyli mówicie TO SAMO co jej ojciec...
          • no_name33 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:25
            geez_louise napisała:

            >
            > Co robisz? Przestajesz kochać?
            >

            I nie widzisz różnych między miłością do dziecka, a potępieniem jego czynów?

            Można kochać dziecko i potępiać to, co zrobiło. Tylko zdecydowana większość rodziców nie potrafi kochać mądrze. Chronią dziecko przed konsekwencjami, przed ostracyzmem. A potem rośnie potwór. Bo dziecku się przecież wszystko wybacza.
    • figa_z_makiem99 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 19:42
      Zamiast bredzić o poświęceniu, fasolkach i syndromach postaborcyjnych, państwo powinno umożliwić kobietom dostęp do legalnej aborcji i nie sponsorować patolom 500 plus. Byłoby mniej matek morderczyń i katowanych dzieci, panowie też powinni odpowiadać karnie w takich przypadkach, dziecko samo się nie robi.
      • sophia.87 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:03
        Zgadzam się, legalna aborcja, wręcz powinna być zalecana w przypadku patologii.
        Inną kwestia jest to, że KW mogła po prostu odejść i zostawić dziecku mężowi i teściowej
        • figa_z_makiem99 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:29
          Takie dziewczyny nie mają tego typu przemyśleń, poza tym gdyby oddała opluwaliby ją do końca życia i kazali płacić. Jedyna słuszna droga, to wziąć wpadkę na klatę i poświęcać się, nie każda chce.
    • geez_louise Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 19:56
      Może gdyby ojciec był trochę mądrzejszy, to mówiłby o tym, że córka była bez wsparcia, zaburzona, w depresji poporodowej i nie można jej do końca winić za to, co się stało. Że jest ograniczonym człowiekiem, to mówi o tym, że wierzy w wypadek.

      Głęboko potępiam ludzi, którzy nie potrafią doszukiwać się dobra w swoich dzieciach i dawać im wsparcia wtedy, gdy popełniły zbrodnię. Takie osoby obwiniam niemal całkowicie za czyny ich potomstwa.
      • hanusinamama Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:08
        Ona jako dziecko nie doznała wsparcia od rodziców, tam był alkohol, przemoc i zaniedbanie...
        • geez_louise Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:13
          Nie ma się czemu dziwić w takim razie.

          Dla mnie dzisiejsza postawa tego ojca jest w takim razie jedyną pozytywną rzeczą którą zrobił. Dziwię się ludziom, którzy oczekują w takiej sytuacji, że rodzice odrzucą swoje dziecko.
    • mgla_jedwabna Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:00
      Ojciec chce wierzyć w niewinność córki, bo prawda byłaby nie do zniesienia.

      Mnie nieustannie zadziwia, jak gładko "Bartuś" wymiksował się z tej historii.
      • milva24 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:10

        >
        > Mnie nieustannie zadziwia, jak gładko "Bartuś" wymiksował się z tej historii.

        Opcję, że nic nie wiedział o planach żony i dla niego to była tragedia brałaś pod uwagę?
    • nangaparbat3 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:10
      Nie ma pewności, że mówi prawdę, ale tak czy inaczj wolę jego postawę niż starego Breivika.
      • angazetka Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:15
        A stary Breivik co?
        • nangaparbat3 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:32
          Wyrzekł się.
          • nangaparbat3 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:36
            wiadomosci.onet.pl/swiat/ojciec-breivika-powinien-odebrac-sobie-zycie/l5z1d?utm_source=wiadomosci.onet.pl_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2
      • cruella_demon Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 23:32
        Nic nowego dewiantko.
        Psychopata zabił 90 osób, ale to jego ci żal. Jak zwykle. Lecz się.
        • niemoralna Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 01:18
          I pomyśleć , że nanga jest wieloletnim pedagogiem 😲😲😲😲
          • sophia.87 Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 08:39
            Nie ona jedyna tak ma, w mojej SP była pedagog, która jak lwica broniła agresywnego chłopaka z zaburzeniami. Za to robienie problemow i wzywanie do szkoły rodziców tych, którzy osmielili się oddać były na porządku dziennym
      • niemoralna Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 01:23
        Wolisz postawę przemocowego alkoholoka , który latami pastwil sie nad cala rodzina i ostro zryl psyche własnej córce a teraz w mediach robi z siebie tatusia na medal . Kobieto weź....
      • niemoralna Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 01:24
        nangaparbat3 napisała:

        > Nie ma pewności, że mówi prawdę, ale tak czy inaczj wolę jego postawę niż stare
        > go Breivika.
        >

        Wolisz postawę przemocowego alkoholoka , który latami pastwil sie nad cala rodzina i ostro zryl psyche własnej córce a teraz w mediach robi z siebie tatusia na medal . Kobieto weź...
    • 3-mamuska Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 20:14
      nigdynigdynigdy84 napisała:

      > www.plotek.pl/plotek/7,154063,28035461,mija-dziesiec-lat-o-smierci-madzi-z-sosnowca-czesc-rodziny.html
      > Ja rozumiem, że rodzice wierzą w swoje dziecko, ale naprawdę jej ojciec jest ta
      > k ślepy, wierząc, że ona jej nie zabiła?



      Dzieci kocha się mimo wszystko.
      -----------------
      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • korag100 Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 23:00
        Mnie, choć nie wyobrażam sobie jak matka może zabić własne dziecko nasuwają się dwa zdania
        Tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono
        oraz
        Nie pozwól by ktoś kto nigdy nie chodził w twoich butach mówił Ci jak wiązać sznurówki.
        • memphis90 Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 09:49
          Nie uważasz, że te "złote myśli" są jednak nie na miejscu w przypadku dzieciobojczyni...?

          Owszem, jak najbardziej jako społeczeństwo mamy prawo mówić, że roztrzaskiwanie czaszki niemowlęcia o próg jednak jest nie ok. Choćby morderczyni uważała, że to jej "buty" i jej "sznurówki", a Ty jej radosnie przyklaskiwała, że mogła sobie zamordować, skoro tak jej się zachciało uncertain
          • wkswks Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 10:25
            A jej ojciec rozbił głowę tego dziecka?
    • cruella_demon Re: Matka-morderczyni 25.01.22, 23:28
      Ja jestem zbulwersowana, że ona nie dostała dożywocia. Ale szczególnie SZOKUJE mnie, że jej mąż, a ojciec dziecka nie poszedł siedzieć.
      Taki wuj jak nie wiedział i nie brał udziału uncertain
      • bcde Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 00:30
        Nie było dowodów.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Matka-morderczyni 26.01.22, 08:32
        Nie udało mu się niczego udowodnić, w wywiadzie jest o tym, jak go sprawdzano, więc albo państwo byli wyjątkowo cwani*, albo rzeczywiście nic nie wiedział:

        wiadomosci.wp.pl/10-lat-od-zabojstwa-malej-madzi-prokurator-ujawnia-tajniki-sledztwa-6728548104137696a

        *Totalnie nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby państwo się umówili "to zróbmy tak, że ty ją zabijesz, a ja będę w ten dzień specjalnie spotykać się z różnymi ludźmi, żeby mieć alibi”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka