29.01.22, 20:46
A ja muszę wyjść z psią córką na spacer. Nie chce mi się strasznie.
Obserwuj wątek
    • lot_w_kosmos Re: Ale wieje 29.01.22, 20:48
      U mnie jak zwykle nie wieje i nie pada.
      Obiecanki cacanki.
    • asiairma Re: Ale wieje 29.01.22, 20:53
      Trzymaj się z daleka od drzew!
    • chlodne_dlonie Re: Ale wieje 29.01.22, 20:57
      ..ale wiesz, że pies musi sobie polatać. 😉
    • mashcaron Re: Ale wieje 29.01.22, 21:06
      U mnie też wieje przeraźliwie. Pies trzeciego spaceru odmówił. Na widok smyczy zamiast do drzwi, pokierował się do kennela i śpi.
      • madame_edith Re: Ale wieje 30.01.22, 10:50
        Żeby mój kiedyś tak zrobił…
        Jemu się na dworze podoba absolutnie zawsze, rano mi prawie łeb urwało, półtorej godziny jednakowoż odbębnione 😁
        • mashcaron Re: Ale wieje 30.01.22, 11:12
          Mojemu miotało futrem, aż mu się bicz łejwy zrobiły, chyba mu się nie podobało i nie chciał powtórki. Dziś rano przezornie też nie chciał wyjść choć już się wiatr uspokoił, ale nie dałam mu wyboru i na koniec wrócił zadowolony :p
          • madame_edith Re: Ale wieje 30.01.22, 14:24
            Heheh u nas na bicz łejwy nie ma szans, książę ma krótką sierść. Chyba że z uszu 😁
    • princesswhitewolf Re: Ale wieje 29.01.22, 21:11
      Tu nic nie wieje. Slonce swiecilo.
      • taniarada Re: Ale wieje 30.01.22, 11:28
        U mnie wieje.Ale słonko świeci jak kogoś zobaczę .🤗
    • lella_two Re: Ale wieje 29.01.22, 21:12
      U mnie też apokaliptyczny wicher. Prąd już raz wysiadł😣
    • morekac Re: Ale wieje 29.01.22, 21:14
      Twojej córeczce pewnie też nie. Mój wyszedł ledwo za furtkę, siknal tradycyjnie 2 razy w jednym miejscu (raz podnosząc jedną łapę, a raz druga), po czym poszedł z powrotem
    • kura17 Re: Ale wieje 29.01.22, 21:15
      u nas tez. wlasnie jest przyplyw i wiatr wpycha wode do portu ...
      • memphis90 Re: Ale wieje 29.01.22, 22:52
        Może to zabrzmi okropnie, może tam macie teraz jakieś mega problemy i katastrofę, ale patrząc na te zdjęcia myślę sobie " ale fajnie!"
        • kura17 Re: Ale wieje 29.01.22, 23:03
          nie, nie na katastrofy! mala czesc portu jest wylaczona z ruchu samochodowego, ale sporo ludzi przychodzi sie pogapic. przyplyw trwa z pol godziny i bez wiatru nie jest spektakularny. potem - nawet z wiatrem - wszystko wraca do normy 😉

          wiecej fotek specjalnie dla Ciebie
          • memphis90 Re: Ale wieje 30.01.22, 09:32
            Chcę założyć kalosze i wejść do tej wody....
    • andaba Re: Ale wieje 29.01.22, 21:18
      Tu tez wygląda, jakby córce psa poorwało tongue_out
      • kura17 Re: Ale wieje 29.01.22, 21:19
        🤣🤣🤣 swietna fotka!!
      • aamarzena Re: Ale wieje 29.01.22, 23:02
        Boskie 🤣
      • ajr27 Re: Ale wieje 29.01.22, 23:18
        Ale tam pięknie!
      • rich_coconut Re: Ale wieje 30.01.22, 09:55
        Cudne! big_grin
      • morekac Re: Ale wieje 30.01.22, 09:58
        A to nie jest fotomontaż? Bo jakby cieni nie ma?
        • katriel Re: Ale wieje 30.01.22, 10:14
          Cień dziewczyny jest. Długi, znaczy słońce nisko.
          Cień psa jest zatem w krzakach.
          • morekac Re: Ale wieje 30.01.22, 10:39
            No może...
            • andaba Re: Ale wieje 30.01.22, 10:41
              Nie, nie fotomontaż smile
              • morekac Re: Ale wieje 30.01.22, 10:42
                To fotograf miał farta...
                • andaba Re: Ale wieje 30.01.22, 10:47
                  Tu masz z cieniem, ale nie takie fajne:


                  • bulzemba Re: Ale wieje 30.01.22, 11:16
                    Nieprawda! To zdjęcie też świetne!
                    • morekac Re: Ale wieje 30.01.22, 15:03
                      Ale czy ten wasz pies to stałe się tak porusza?😁
                      • andaba Re: Ale wieje 30.01.22, 15:16
                        To nie jest nasz pies. Ale jeden z naszych psów jest tak samo skoczny, jak go wołam przez okno to potrafi tak podskoczyć, że ma głoweę powyżej parapetu (parapet jest gdzies na wysokości 180-190 cm, musze sie wyciagnąć, żeby coś na nim położyć).

                        Pies ze zdjęć postanowił nam towarzyszyć w spacerze, widać wyczuł że nam psa brakuje, bo nasze zostały z tatusiem.

                        Moje są mniej kudłate
                        • morekac Re: Ale wieje 30.01.22, 15:20
                          U was spacer z psem wygląda tak, że człowiek idzie i niesie psa? 😃
                          • andaba Re: Ale wieje 30.01.22, 15:36
                            Czasami smile

                            Kłapusi zmarzły nózki, drugi był niesiony dla towarzystwa.
                            • morekac Re: Ale wieje 30.01.22, 18:12
                              😆
      • majenkir Re: Ale wieje 30.01.22, 23:57
        Super ujęcia! 😍
    • norra.a Re: Ale wieje 29.01.22, 21:20
      A ja siedzę w małej łupince na środku Morza Północnego i rzuca mną we wszystkie strony 🤢
      • morekac Re: Ale wieje 29.01.22, 21:26
        Ojej, to wręcz niebezpieczne chyba...
      • kura17 Re: Ale wieje 29.01.22, 21:31
        no ja jestem nad morzem polnocnym i bardzo mocno wieje! co tam robisz?? 3maj sie
        • norra.a Re: Ale wieje 29.01.22, 21:50
          Miałam wiercić otwór, ale nie bardzo się da big_grin bujanie jakby nie sprzyja 😂
          • morekac Re: Ale wieje 29.01.22, 21:58
            Ale w tej łupince miałaś wiercić otwór?🧐
            • norra.a Re: Ale wieje 29.01.22, 22:06
              Łupinka ma otworek 😀
              • memphis90 Re: Ale wieje 29.01.22, 22:54
                A jak wywiercisz otwor w morzu to co ? Cała woda spłynie do wnętrza Ziemi ! Natychmiast przestań!

                Chciałabym być na morzu Polnocnym i żeby mi łódeczką kołysało...
                • norra.a Re: Ale wieje 29.01.22, 23:28
                  Jak jest lekki wiaterek to jest przyjemnie. Jak jest sztorm, jak teraz, to trochę mniej romantycznie smile
          • milupaa Re: Ale wieje 30.01.22, 14:36
            Jaki otwór, na platformie wiertniczej pracujesz ? 😁
            • norra.a Re: Ale wieje 30.01.22, 18:05
              No, serio, serio.
              • morekac Re: Ale wieje 30.01.22, 23:17
                Czyli jednak wodę spuszczasz z wanny...
      • rich_coconut Re: Ale wieje 30.01.22, 09:58
        norra.a napisała:

        > A ja siedzę w małej łupince na środku Morza Północnego

        Trochę zazdroszczę, tak ogólnie. A trochę nie - tzn. przy takiej pogodzie.
        I jak Ci minęła noc?
        • norra.a Re: Ale wieje 30.01.22, 23:49
          Dzięki, dobrze. Najbardziej się bałam o internet, ale wytrzymał wink
    • srubokretka Re: Ale wieje 29.01.22, 21:37
      W nocy nawialo mi kokainy na samochod. Padalo poziomo. Teraz jest cisza i spokoj.
      • memphis90 Re: Ale wieje 30.01.22, 09:34
        😉
      • alfa36 Re: Ale wieje 30.01.22, 09:35
        Czy to w Polsce jest?
        • alpepe Re: Ale wieje 30.01.22, 10:45
          USA chyba.
        • mrs.solis Re: Ale wieje 30.01.22, 14:27
          Wschodnie wybrzeze USA. Wczoraj przez dwie godziny odkopywalam samochod bo sniegu bylo powyzej kolan.
          • majenkir Re: Ale wieje 30.01.22, 23:59
            U nas spadło 18 cali, a zapowiadali jakby zima tysiąclecia miała być 🙄
    • ajr27 Re: Ale wieje 29.01.22, 21:38
      Jak dobrze, że wieje! Nie ma smogu, jest czym oddychać, prąd będzie tańszy ( wiatraki pobiły wczoraj rekord)
      • morekac Re: Ale wieje 29.01.22, 21:46
        A ten wiatr ich nie uszkodzi?
        • ajr27 Re: Ale wieje 29.01.22, 23:17
          Skąd, one wytrzymują największe huragany, od tego są.
          • morekac Re: Ale wieje 30.01.22, 10:49
            Pytam, bo miałam "kontakt” z turbina wiatrową z 30 lat temu i jej właściciel twierdził, że nie wytrzymuje silnych wiatrów.
            • ajr27 Re: Ale wieje 31.01.22, 03:14
              "30 lat temu" to słowo kluczowe😉
              • morekac Re: Ale wieje 31.01.22, 03:38
                Pewnie tak😉
    • ophelia78 Re: Ale wieje 29.01.22, 22:39
      U mnie też piździ jak w zatoce biskajskiej...
      Od jakichś 2 h
      A ja się dziwię co mnie tak łeb boli
    • aamarzena Re: Ale wieje 29.01.22, 23:05
      Do mnie jeszcze nie doleciało. Będzie pizgac przy porannym spacerze. Dobrze, że mój pies duży, to go nie porwie 🤣
    • snakelilith Re: Ale wieje 29.01.22, 23:22
      Nas w Nadrenii trochę ominęło. Wiatr wprawdzie był, ale w porywach 50km, a to jest u nas tyle co nic, leichte Brise. Było jednak niesamowicie ciepło. 11 stopni wieczorem, czułam się jak na plaży w Danii we wrześniu, ciepło- wilgotne powietrze znad Atlantyku.
    • alpepe Re: Ale wieje 29.01.22, 23:55
      Zaniepokojonym napiszę jeszcze tylko, że byłyśmy, wróciłyśmy i psia córka mi strasznie chrapie jak na małego pieska.
    • chebellacosa92 Re: Ale wieje 30.01.22, 07:15
      Moja psica już od dwóch dni nie wyłazi z domu - idzie tylko do ogrodu i po sprawie. Ja łazić w taki wiatr nie zamierzam, żadna przyjemność i dla mnie, i dla psa. A tak nawiasem mówiąc marzy mi się normalna pogoda - słoneczko, lekki mrozik, trochę śniegu. Cały styczeń piździło jak w kieleckiem, słońca jak na lekarstwo. Zmiany klimatu, psia mać.
      • rich_coconut Re: Ale wieje 30.01.22, 09:41
        Daj spokój... Ja musiałam ze swoim nawet do ogrodu wyjść, bo sam... się bał. Młody jeszcze jest, to go tłumaczy. A potem zwiewał przed foliowym workiem, który do nas przywiało. To nawet było zabawne.
    • chebellacosa92 Re: Ale wieje 30.01.22, 07:18
      Wyjrzałam przez okno - po ogrodzie fruwają kawałki szklarni sąsiadów. I dwie doniczki straciłam, a wydawało się, że nic im nie będzie, bo duże, masywne, z ziemią i ukryte w kącie. Cholerny wiatr.
    • skat_0 Re: Ale wieje 30.01.22, 08:23
      No deczko dalo czadu u nas w nocy 🙁 (licznik to metry na sekundy), teraz zaczyna sie podnosic stan wody, wlew do fiordow przewiduja nawet powyzej półtora metra wiecej, Sluzby sie uwijają i pompują baloniki, ale czy sobie poradzą?
      Mossty pozamykane... dobrze że prądu nie wyłączają, jak na mojej pl wiosce, przy byle burzy 😉
      • rich_coconut Re: Ale wieje 30.01.22, 09:39
        W Polsce to nie wyłączają prądu, ale linie są zaniedbane. Jesienią wycinali drzewa wzdłuż naszej linii i teraz już tak nie wywala prądu przy byle podmuchu. Jest różnica. Jednak w wielu miejscach nadal często są przerwy - najczęściej to powalone drzewa właśnie je powodują, a nie żadne wyłączanie.
        • bulzemba Re: Ale wieje 30.01.22, 11:26
          Ale najłatwiej zwalić na kogoś, że "ktoś" wyłączył.

          Najbardziej mnie bawią nowobogaccy którzy się wyprowadzili z centrum miasta na peryferia i jeszcze nie ogarnęli, że infrastruktura jest starsza od nich.
        • skat_0 Re: Ale wieje 30.01.22, 11:46
          Ależ ja to dobrze wiem... są miejsca, gdzie jeszcze do niedawna były drewniane słupy, wiatr, mokry cięzki śnieg i przerwa...tylko teraz bez prądu, nawet w centralnym nie napalisz, bo w nowych piecach pompy, podajniki, czy inne cosie na prąd i dupa marznie
      • snakelilith Re: Ale wieje 30.01.22, 11:18
        O ja cię. A ty gdzie mieszkasz skat? Ze strony Bałtyku? Ja bardzo często odwiedzam Thyboron po stronie Morza Północnego, tam gdzie teraz prędkości były 34m/s oznaczone jako orkan. Aż mi skóra ścierpła, bo to taki malutki port rybacki pomiędy morzem, a Limfjorden, płaski jak naleśnik otoczony wodą z 3 stron skrawek ziemi, a po 4 są mokradła z jedyną asfaltowaną drogą do ucieczki, jeżeli oczywiście podniesione morze nie zaleje. Niektóre domy za wydmą leżą nawet poniżej poziomu morza. Przeżyłam tam już jeden sztorm ale słabiutki wczesną jesienią, a i tak było strasznie. W ogóle sobie nie wyobrażam tam być przy tak silnym wietrze jak teraz.
        • skat_0 Re: Ale wieje 30.01.22, 11:41
          Ja na Zelandii 😀 Teraz mam piékne błękitne niebo za oknem, zadnej chmurki, a czasem lubię sobie popatrzeć jak zapi...ą po niebie. Wychylimy się z domu po 15ej zrobić szybkie testy na jutro do szkoły.
          Na lotnisku w Kbh namiot do testowania się złożył od wiatru, dobrze, ze zamkneli duzo wcześniej i nikogo nie bylo... A i ludzie w samolotach po 2 godziny czekali po lądowaniu, chociaz akurat tam zawsze wygwizdów...
          idę poprasować na tanim prądzie 😉
      • chococaffe Re: Ale wieje 30.01.22, 16:10
        I takie zdjęcia powodują, że moje marzenia o domku nad samym morzem trochę słabną
    • sandy_cheeks Re: Ale wieje 30.01.22, 08:42
      W Warszawie pizga na maxa. My mieszkamy tuz przy Wisle i wlasnie zobaczylam, ze wiatr rozwalil siding w zabudowie balkonu. Na szczescie balkon byl przeznaczony do remontu na wiosne, najwyzej sie ten remont przyspieszy.
      Dodatkowo corka dzis zbiera kase na wosp i za jakas godzine, poltora ruszamy w miasto z puszka. W planie byly bulwary, starowka i Nowy Swiat, bo mamy w zasiegu spaceru, ale w taka pogode to sama nie wiem, czy spotkamy jakichs ludzi, ktorzy chcieliby wesprzec akcje. Z powodu wiartu i ewentualnych spadajacych galezi wykluczlam wszystkie parki, a otwarte dzis CH juz od kilku dni sa obstawione przez wolontariuszy. Uhm...
      • chebellacosa92 Re: Ale wieje 30.01.22, 09:55
        sandy_cheeks napisała:

        > W Warszawie pizga na maxa. My mieszkamy tuz przy Wisle i wlasnie zobaczylam, ze
        > wiatr rozwalil siding w zabudowie balkonu. Na szczescie balkon byl przeznaczon
        > y do remontu na wiosne, najwyzej sie ten remont przyspieszy.
        > Dodatkowo corka dzis zbiera kase na wosp i za jakas godzine, poltora ruszamy w
        > miasto z puszka.
        Też pomyślałam o Orkiestrze - co za cholerny pech, w trzydziestkę taka pogoda sad
      • lea_233 Re: Ale wieje 30.01.22, 14:34
        Właśnie rozważam czy iść szukać wolontariuszy bo nie tylko mocno wieje ale i mocno leje w centrum Warszawy. Czekam na męża i przejedziemy się chyba na krótki spacer jak tylko przestanie. Na razie bez przerwy słyszę wyjeżdżającą na sygnale straż pożarną ( niedaleko jest remiza)
      • juztubylam Re: Ale wieje 30.01.22, 15:15
        w ubiegłym roku chyba też pogoda była średnia, a w tym to już w ogóle. nie wychodzę z domu, do głównej ulicy mam spacer aleją z dużymi drzewami które przy każdej większej wichurze lubią lamać gałęzie. więc nie ruszam.
    • asia_i_p Re: Ale wieje 30.01.22, 09:04
      Wieje strasznie.
      Ja się położyłam z nastawiaeniem, że będzie się błogo zasypiało, bo bardzo lubię przy wietrze, ale tak uderzał w dach, że zamiast błogości czułam obawę, że za moment zerwie okładzinę i zacznie nam się lać z sufitu (mieszkamy na ostatnim piętrze i jedną już taką przyjemność zaliczyliśmy).
      • rich_coconut Re: Ale wieje 30.01.22, 09:36
        To ja już niestety od dawna tak mam - odkąd nam kilka lat temu zerwało gonty. Teraz urosły drzewa i już tak nie wali prosto w dom, ale dziś w nocy budziły mnie drgania budynku i wycie... Niestety mało kto rozumie takie obawy, bo ludzie mieszkają w miastach i nie doświadczają tego, co wiatr wyprawia na otwartej przestrzeni. Przy poprzedniej burzy u mnie w okolicy poleciały dachy. Dziś w nocy porywy do 115 km/h. To naprawdę nie jest przyjemne.
    • piesekpustyni Re: Ale wieje 30.01.22, 11:11
      Masakra. Wieczorem młody najpierw chciał spać w bawialni, ale huczało w niej masakrycznie, bo okna ma z obu stron. Przeniósł się do swojego pokoju, zasłoniłam rolety zew., a i tak schował się lacznie z głowa pod kołdrę i dopiero wtedy zasnął.
      Dwa drzewka na ogrodzie połamane. Większych szkód nie odnotowalam.
      Szkoda, ze dziś finał orkiestry sad
    • beata985 Re: Ale wieje 30.01.22, 11:20
      Zmieniłam łóżko...zakopalam się w kocach i poduszkach i oglądam tv przysypiając co chwila...😳😞😴
    • marusiatoja47 Re: Ale wieje 30.01.22, 13:40
      U mnie dziś pogodowy armageddon. Nie dość, że wicher to jeszcze leje jak z cebra. W efekcie deszcz pada w poziomie i do góry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka