Dodaj do ulubionych

Praca a małżeństwo

01.02.22, 14:11
Jakiś czas temu napisał do mnie znajomy, z którym przed pandemią pracowałam w hotelu. Od pisania wywiązała się gadka na WhatsApp i w miarę gadania kolega podzielił się ze mną problemem. Kolega 40 lat, żonaty, bez dzieci, aktualnie bezrobotny. Ona sporo młodsza od niego (dwadzieścia kilka lat) aktualnie robi jakieś szkolenie, żeby pracować w szkole i dorabia sobie jako baby sitter. Kolega pierwszy raz jest w takiej sytuacji. Z rozmów (jeszcze jak pracowaliśmy razem) wiem, że pracuje od kiedy skończy 14 lat, praktycznie od zawsze w turystyce, najpierw w barach, a potem w hotelach na recepcji. Po tym jak zamknięto "nasz" hotel, znalazł pracę w innym, niestety tamten potem też zamknięto i kolega aktualnie jest bez pracy. Generalnie obecnie za sprawą covid i ciągłych restrykcji turystyka przeżywa silny kryzys, a do tego "moje rejony" nie są zbyt silnie turystyczne, co dodatkowo pogłębia kryzys w tej branży. Z drugiej strony ten znajomy też nie wyobraża sobie pracy w innym sektorze, bo jak twierdzi "on zawsze pracował z ludźmi i nie wyobraża sobie przewracania papierów gdzieś w biurze". No i ostatnio skontaktował się z nim jakiś hotel w górach. We Włoszech na szczęście stoki są otwarte więc jako tako ruch i w tamtejszym hotelu potrzeba kogoś na recepcję na kilka miesięcy. Kolega znużony brakiem pracy chciałby podjąć tę robotę, tu jednak napotyka na opór żony. Ona nie wyobraża sobie związku na odległość, a sama nie chce jechać z nim, bo tutaj uczy się i pracuje. Nie przekonuje jej nawet to, że to tylko kilka miesięcy. Co wy sądzicie o tym konflikcie? Komu byście przyznały rację w ich "sporze"?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:14
      Uważam, że ona powinna zostać na miejscu, on jechać tam do pracy, a jeśli to z recepcją wypali, to usiąść i przemyśleć jeszcze raz.
      Nie rozumiem za bardzo żony, ale sama jestem po 40 i większość mojego małżeństwa była na odległość, być może dlatego to jednak dość długo trwało, zanim się rozwiodłam...
    • primula.alpicola Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:17
      Dwadzieścia kilka lat młodsza od 40- latka? Osiągnęła chociaż wiek zgody?
      To nie jest kwestia "racji", tylko dogadania się tej dwójki. Twoja opinia nie jest im potrzebna.
      • arista80 Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:19
        Ona ma dwadzieścia kilka lat (dwadzieścia pięć lub dwadzieścia sześć).
        • primula.alpicola Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:20
          Napisałaś jakby była młodsza od niego o dwadzieścia kilka lat.
          • arista80 Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:23
            Nieprecyzyjnie się wyraziłam, przepraszam. Dziewczyna ma jakieś dwadzieścia pięć albo dwadzieścia sześć lat (dokładnie nie pamiętam). Ma maturę i studia pierwszego stopnia, więc i na pewno skończone 18 latsmile)
        • arista80 Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:21
          I nie zamierzam nikomu dawać opinii, to on się mnie spytał co ma zrobić. Ja mu powiedziałam, że jedyne co może to bezpośrednio z nią rozmawiać. Ja jej nawet nie znam, więc trudno bym jej dawała jakąś opinię czy radę.
          • primula.alpicola Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:23
            No i dobrze mu napisałaś.
    • agonyaunt Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:26
      Jeśli facet jest bezrobotny, to w ogóle nie powinno być sporu - jedzie na kilka miesięcy, zarabia kasę, wraca. W końcu sezon narciarski to nie cztery lata bez przerwy wink
      Jeśli facet ma jakiś zasiłek, to też bym oddelegowała, w ramach dbania o zdrowie psychiczne obojga. Obiekcje miałabym chyba tylko gdybym była w ciąży.
    • bergamotka77 Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:36
      Jak wyjedzie to młoda dziewczyna się szybko pocieszy, podejrzewam. Z drugiej strony lepszy facet na wyjeździe niż bezrobotny.
      • bombalska Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 18:31
        Raczej on sie szybko pocieszy. Ciagly kontakt z babami na urlopie, czesc bez mężów, chetnie postawia drinka samotnemu misiowi po pracy.
    • lot_w_kosmos Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:42
      Że też do ematek zawsze się odzywają jacyś koledzy albo koledzy z dawnych lat.
      Do mnie jakoś żadne takie świry nie ciągną.
      Jak to jest?
      • simply_z Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:46
        czemu swir..? kolega z pracy, ty nie masz kolegow z dawnych prac?
        • arista80 Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:52
          Przede wszystkim nie jest to jakis kolega z dawnych lat, pracowalismy razem do pandemii, potem kontakt pozostal zarowno z nim Jak i innymi pracownikami. Co w tym takiego dziwnego?
      • primula.alpicola Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:52
        Zawsze, zawsze. Masz tendencję do uogólniania.
        To na pewno dlatego, że te "ematki" są świrnięte, a Ty jedna normalna.
      • bergamotka77 Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 15:32
        Nie masz kolegów? I dlaczego koledzy są od razu świrami?
    • aqua48 Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 14:59
      Ani to spór, ani którekolwiek z nich ma rację. Muszą uzgodnić co jest dla nich obojga najważniejsze a z czego każde z nich może zrezygnować.
      Dla mnie osobiście małżeństwo na odległość to nie jest małżeństwo. A wyjazd na kilka miesięcy po to by potem wrócić do bezrobocia bo ktoś "nie wyobraża sobie innej pracy niż ta którą właśnie stracił" jest postawą egoistyczną. Moim zdaniem pan powinien szukać stałej pracy, a ewentualną decyzję o wyjazdach przełożyć na czas gdy pani skończy naukę i będą mogli wyjechać i gdzieś się zaczepić oboje.
    • pepsi.only Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 16:51
      Osoba w mojej rodzinie, ale dziewczyna, była w identycznej sytuacji w Polsce.
      Przekwalifikowała się.
      Po pierwsze zmieniła zawód na taki ściśle zwiazany z budżetówką, więc pandemia czy nie pandemia, ona roboty nie straci, do tego pensja nie najniższa i wszystkie dodatki (bo służby mundurowe).
      A po drugie, w ramach zawodu dostała się do takiego działu, który jest zgodny z jej poglądami/zainteresowaniami (obszary ochrony środowiska).
      Pracując w hotelu miała zmiany, miała nocki na recepcji, użeranie się z imprezowiczami po evencie . Teraz pracuje trochę w terenie a trochę za biurkiem, i z nikim się nie użera. A praca pewna, i choć ciężko było jej porzucić hotelarstwo, to przejście do pracy, gdzie robi to co lubi, na serio złagodziło stres, i łatwiej jej było przestawić się.
      • arista80 Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 17:09
        Niestety on nie chce się przebranżowić, bo już mu to sugerowałam. Zresztą ja sama, po tym jak zamknięto hotel, nie podjęłam się już szukania pracy w tym sektorze, bo wiedziałam, że wraz z wybuchem pandemii będzie on bardzo podatny na restrykcje. To samo mój mąż, bo on też pracował w hotelu (ale innym). Niestety kolega traktuje tę pracę jako misję, on nie wyobraża sobie pracy bez turystów (swoją drogą nie pierwszy raz spotykam się z taką postawą w tej branży - dla mnie jest to kompletnie niezrozumiałe).
    • pingus Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 16:59
      Nie byłabym zwolenniczką rozdzielania małżeństw, ktoś musi się poświęcić i to sami muszą przegadać. Na miejscu tej dziewczyny uczyłabym się języka i pewnie jechała do Włoch, ale po skończeniu nauki w PL.
      • arista80 Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 17:03
        Akcja już dzieje się we Włoszech (bo tu mieszkam), odległość dotyczy miast.
    • 3-mamuska Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 18:36
      Trochę dziwnie kilka miesięcy są do przeżycia ona zostaje, on jedzie. A moze to taki typ ze z oka spocić nie można bo zaraz będą inne kobiety.
      Nie znasz podstaw jej oporu.
    • bombalska Re: Praca a małżeństwo 01.02.22, 18:40
      > Komu byście przyznały rację w ich "sporze"?

      Kazdy ma swoje argumenty. Nie da rady przyznac racji jednej stronie. Niech jego zona skonczy kurs i niech sie przeprowadza. On moze pierwszy, ona moze pozniej dolaczyc. Jezeli on ma jasno sprecyzowane preferencje zawodowe, to mysle, ze powinni zamieszkac gdzies blizej kurortow. On bedzie mial wybor jesli chodzi o prace, szkola na pewno tez sie znajdzie, a i w wakacje pani nauczycielka bedzie mogla dorobic jako animatorka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka